KoloaluOsobistość
24piorunów350 505 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 = 350 695
No i kolejne dojazdy, zobaczymy do kiedy wytrzymam. Pytanie techniczne: mam potężne trzaski które prawdopodobnie pochodzą z lewego ramienia korby ktoś miał kiedyś podobnie?
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

potężne trzaski które prawdopodobnie pochodzą z lewego ramienia
@Koloalu ja nie wiem, ale mi np. oko skrzypi jak je trę przez powiekę...
@Koloalu przerobiłem kilka rowerów, teraz mam kilka aktywnych. Pytanie co strzela lub skrzypi może mieć wiele odpowiedzi, a miejsce z którego wydaje ci się że dochodzi dźwięk często nie jest tym z którego faktycznie dochodzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Temat rzeka.
@dzangyl Ostatnie moje trzaski z okolic korby, to było tylne koło :grinning: A w mtb to co brzmi jak trzaski ramy, to klasycznie już - sztyca.
Naprawdę potrafi oszukać. Najgorzej jak nie ma oczywistego źródła, tylko "się wydaje", a bez obciążenia nie występuję, czyli gówno się sprawdzi na stojącym rowerze.
Niemniej ja mam taką kurwicę od wszelkich odgłosów, że nie da rady jechać, będę szukał aż znajdę. Musi być absolutna cisza. Stąd czasami można mnie zaobserwować pod domem, jak się kręcę w różnych pozycjach i nasłuchuję xd
@npnptcn u mnie też coś delikatnie stuka od jakiegoś czasu, ale tylko gdy staję w korbach przy nacisku na prawe ramie. Zdjąłem dzisiaj tylne koło, wyczyściłem oś, ramę, przetestowałem i dalej coś stuka. Może to któraś szprycha, czort wie xd
Jesienią będę wymieniał cały napęd jak się zbliżę jeszcze trochę do 20k km to mi serwisant i tak zrobi porządny serwis, może wtedy to przejdzie. Ja się już uodporniłem na chrobotanie i stukanie jeśli nie jest zbyt głośne, choć kiedyś tak jak ciebie, doprowadzało mnie to do szału. Szkoda nerwów, z syfem, piachem i samą wytrzymałością materiałów nie wygrasz. Trzeba na spokojnie, tolerować jeśli nie jest zbyt głośne :smiley:
@dzangyl Niestety, mnie to doprowadza do nerwicy i będę natrętnie szukał. Jestem w stanie wszystko powymieniać, byle chodziło bezgłośnie. Niekoniecznie dobrze, bo potrafię z lenistwa nie nastawić przerzutki, która mi nie zrzucała na najniższy, albo doorać napęd, bo przeciągniętego łańcucha się nie chce zmienić, ale no odgłosy mnie wkurwiają tak bardzo, że cały rower rozłożę i złożę, żeby się pozbyć.










