Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#seriale

Fanatyk

w Seriale

6piorunów

Chciałem tylko przypomnieć, że muzykę do "White lotus" komponował Cristobal Tapia de Veer. Wspaniały Cristobal skomponował też muzykę to jeszcze lepszego serialu, "Utopia".
Muzykę z Utopii podrzucam.
https://www.youtube.com/watch?v=bnPCHbC5dTw

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Seriale

14piorunów

206 + 1 = 207

Tytuł: Powrót
Rok produkcji: 2022
Kategoria: Czarna komedia / Dramat
Reżyseria: Adrian Panek, Krzysztof Rak
Czas trwania: 6x 45min
Ocena: 6/10
Platforma: Netflix, Canal+

Serial o facecie, który zmarł na zawał i chwilę później zmartwychwstał. Serial o poszukiwaniu sensu, siebie, próbie zrozumienia tego, czego brakuje w związku i rodzinie. Próbie startu od zera i bycia lepszym, gdy dostało się drugą szansę.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

GURU

w Hydepark

43piorunów

W drugim odcinku nostalgii z hejto będzie quiz

Kogo widzisz na zdjęciu?

Kto jest na zdjęciu?

  • McGyver75% (377 głosów)
  • O'neil przez dwa L16% (78 głosów)
  • Nie wiem/ Sprawdzam10% (48 głosów)

503 głosów

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Hydepark

10piorunów

Sloneczny patrol.
Zastanawiałem się czy dać heheszki czy bardziej nsfw😉

Osobistość3piorunów

Najbardziej szokuje zdjęcie Eriki Eleniak, ale szybki rzut oka na google i widać że wybrano skrajnie niekorzystne zdjęcie. Ale ciekawe że jeszcze na zdjęciach z 2017 roku wygląda normalnie i nie ma wytatuowanych rąk.

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Seriale

21piorunów

raczej nie wrzucam na hejto filmideł, ale ten serial mnie zaskoczył, wciągnął i wypluł.
nie każdemu wejdzie, więc nie do mnie pretensje.
gatunek: poronione sci-fi (nie fantasy), ale takie bardziej w sosie przygodówki.
nikomu wśród moich znajomych nie podszedł, bo może ja nie potrafię zachęcać do po⁎⁎⁎⁎nych ekranizacji, albo sam jestem za bardzo pokręcony, żeby zrozumieć, że to się może nie podobać komuś.
streszczając - pojedyncze, często w ogóle nieprawdopodobne sytuacje - ze sobą w ogóle nie powiązane - wg Detektywa Dirka są powiązane, tylko trzeba po prostu iść i się w nie angażować bez obiekcji, że coś jest bez sensu.

jak się spodoba - zapraszam
jak się nie podoba - przepraszam

"Holistyczna agencja detektywistyczna Dirka Gently'ego"
https://www.filmweb.pl/serial/Holistyczna+agencja+detektywistyczna+Dirka+Gently%27ego-2016-769054

ps. czekam na kolejne sezony :smiley:
ps.2 - jest Frodo

Gruba ryba3piorunów

Jest cały ruch fanów mający na celu wymuszenie kolejnych sezonów. Ostatnio udało im się jakiś podcast wyprodukować/miniserie nwm. bo tylko mail mi mignął, z autorem całej serii.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Seriale

30piorunów

SEVERANCE to jest najlepszy serial wyprodukowany od lat i nawet z tym nie handlujcie.
W bieżącym odcinku polecieli na grubo. Aż musiałem to tutaj wylać z siebie (° ͜ʖ °)

Specjalista1piorunów

Po Waszych opisach aż łyknąłem 3 odcinki z rzędu. Rzeczywiście, atmosfera się zagęszcza, a cała historia nabiera tępa. Ciekawe co będzie dalej.

Sum0piorunów

Całkiem dobry serial, jednak pod koniec 1 sezonu wychodzi trochę naiwności fabuły, szkoda. Drugiego jeszcze nie zaczynałem, poczekam na całość chyba

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w Seriale

6piorunów

Ostatni odcinek Lokiego, strasznie gorzka pigułka do przełknięcia, jak się spojrzy wstecz.

Ogólnie usłyszałem, że ten serial to nieco więcej niż nawalanka o jakimś magicznym czymś, jak to Marvel ma w zwyczaju. Otóż nie do końca była to prawda. Były wstawki refleksyjne, ale zdecydowanie była to jednak marvelowska opowieść magiczna.

Autorytet

w Heheszki

54piorunów

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

12piorunów

Na razie dwa odcinki lykniete i wchodzi jak złoto.

W skrócie: drama medyczna, każdy odcinek to kolejna godzina dyżuru na amerykańskim sorze.

Fenomen0piorunów

Fajny serial. Oglądałeś może Ostry Dyżur? To chyba było w podobnym stylu tylko każdy odcinek był osobnym dniem.

Zauważyłem, że co dekadę wychodzi serial o medykach i zawsze jest on popularny.
Lata:
90 - Ostry Dyżur
00 - Dr House
10 - Scrubs
20 - The Pitt?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Wiadomości Świat

11piorunów

Michelle Trachtenberg nie żyje.
Aktorka miała 39 lat. Okoliczności śmierci są badane przez policję.

https://www.reddit.com/r/Fauxmoi/comments/1iyt048/michelle_trachtenberg_dead_at_39/

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Seriale

5piorunów


chyba będę oglądał
"Niebo" - sekta religijna z okolic Lubartowa
>Aby zdobyć środki na utrzymanie dokonywali kradzieży. Kacmajor tłumaczył, że miały one charakter religijny.
https://www.lublin112.pl/ruszaja-zdjecia-do-serialu-niebo-piec-lat-w-piekle-produkcja-opowie-o-sekcie-z-naszego-regionu/

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Seriale

28piorunów

183 + 1 = 184

Tytuł: Hrabia Monte Christo
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Dramat / Kostiumowy
Reżyseria: Bille August
Czas trwania: 8 odcinków x 50 minut
Ocena: 6,5/10

Jako, że wczoraj w TV wyemitowano ostatni odcinek Hrabiego Monte Christo, czas na spóźnione o dzień podsumowanie serialu.

Wyszedł prawdziwy elaborat xDD

Fabuła

Chociaż pierwszy odcinek dawał nadzieję na nareszcie wierną adaptację, finalnie serial zawodzi pod tym względem. Już od początku trzeciego odcinka następuje rozjazd między książką a serialem. Mimo, iż twórcom udało się przenieść na ekran niemal wszystkie wątki poboczne z powieści, porobili w nich sporo zmian. Zmian, które ani nie były niezbędne z uwagi na konieczność dokonania cięć czasowych w serialu, ani nawet nie miały w paru przypadkach sensu. Są ekranizacje, którym znaczne zmiany scenariuszowe albo nie szkodzą (np Tajemnice Los Angeles), albo wręcz wychodzą na dobre (np. Ostatni Mohikanin z ’92), lecz niestety, najnowsza adaptacja Hrabiego Monte Christo do takich dzieł nie należy.

Oczywiście największą zmianą, za którą scenarzystom należy się lańsko na gołe doopska, jest cudowne złączenie Edmunda i Mercedes w finale. Mamy 2k25, czy scenarzyści mogliby wreszcie przestać stosować w ekranizacjach Hrabiego ten motyw z romcomów? Ani nie jest zgodny z lore powieści (nie będę się tu szerzej rozpisywać, dlaczego, nie chcę spoilerować), ani nie jest prawdopodobny psychologicznie. No bo w prawdziwym życiu, ile par, które rozstały się jako nastolatkowie albo młodzi dorośli, schodzi się po 20 latach?

Aktorstwo

Druga największa bolączka tego serialu. W swoim pierwszym wpisie odnośnie najnowszej ekranizacji Hrabiego (link: https://www.hejto.pl/wpis/chociaz-nie-tak-dawno-mial-swoja-premiere-film-hrabia-monte-christo-musze-go-w-k ) napisałam, że prawie pozbawiona rozpoznawalnych nazwisk obsada nie wzbudza większego zaufania. Wówczas w komentarzach padło słuszne stwierdzenie, że czasem nieznani aktorzy potrafią wypaść lepiej od bardziej uznanych kolegów. Nestety, to nie ten przypadek. Tutaj specjaliści od castingu pozbierali chyba największe drewna z planów filmowych/desek teatrów z całej zachodniej Europy. Totalny brak emocji, a przecież historia aż od nich kipi!

Największym zawodem jest odtwórca głównej roli, Sam Claflin. W przeciwieństwie do aktorów włoskich i francuskich nie miał ograniczeń językowych, mogących wpływać na sposób gry. Ma też już na koncie kilka dobrze ocenianych ról. Rola Hrabiego mogła być kolejnym potwierdzeniem jego umiejętności, jeśli wręcz nie jedną z lepszych ról w jego emploi. Niestety, zagrał gorzej, niż średnio. O ile jeszcze jako tako wychodziła mu bucera Hrabiego, tak w wymagających okazania dużych emocji scenach jak rozmowa z Mercedes w przeddzień pojedynku z Albertem czy wtrącenie do więzienia, było cienko. Gerardowi Depardieu w tej samej roli do pięt nie dorasta.

Jedyne dobre role to Jacopo w wykonaniu Michele Rondino i Luigiego Vampy w wykonaniu Lino Guanciale. Ta ostatnia postać była zagrana z największym jajem i skojarzyła mi się trochę z grą Michaela Sheena w sadze Zmierzch. Mam wrażenie, że pan Guanciale, podobnie jak Sheen, wcześnie zrozumiał, że gra w nienajlepszym dziele, dlatego dla jaj przerysował swoją postać i niechcący stworzył jedną z najbardziej rozpoznawalnych kreacji w serialu.

Charakteryzacja

Co ze mnie by była za baba, jakbym nie zwróciła uwagi na fryzury i kiecki? 😉 Pod tym względem też nie jest najlepiej. Fryzury kobiet nie mają nic wspólnego z epoką, za to dużo wspólnego z rolkami na Instagramie. Suknie bogatych paryskich dam albo wyglądają jak zamówione na Shein, albo mogłyby robić za garderobę ubogiej guwernantki Jane Eyre. Makijaż to typowy instagramowy makeup no makeup, a laminowane brewki pań waliły po oczach. Charakteryzacja adwersarzy Hrabiego nie istnieje – Danglars i Villefort wyglądają na trzydzieści parę lat i jako dwudziestoparolatkowie, i jako stateczni panowie dobiegający pięćdziesiątki, a Fernanda postarzono o tyle, że zrobiono z niego drugiego Piotra Połacia (pic rel, bo miałam z tego bekę xD).

Technikalia – czyli reżyseria, montaż, muzyka itp.

Pod względem technicznym jest poprawnie, serial nie odstaje jakością od większości współczesnych produkcji.

Muzyka na początkowych napisach spoko, ale od soundtracku stworzonego przez Bruno Coulaisa do serialu z ’98 dzielą ją lata świetlne.

Podsumowanie

Można obejrzeć, ale ani jako adaptacja, ani nawet dobry dramat, dvpy nie urywa. Rzekłabym, że to dzieło na raz. Serial jest dostępny na TVP VOD i filmanie.

A na porządną, wierną ekranizację Hrabiego to chyba trzeba będzie poczekać 100 lat :smiling_face_with_tear: Ech, szkoda, że BBC się nie wzięło za tę powieść jakieś 15 lat temu, jak jeszcze nie kręcili produkcji pod woke Excele, bo pewnie w końcu doczekalibyśmy się serialu godnego Dumasa.

Twórca1piorunów

Przecież właśnie to autora zamierzenie, by Edmund i Mercedes się nie złączyli jest idiotyczne, bo wynikające niby ze zdrady przez tą drugą bezgranicznej miłości, pomimo pewności o śmierci partnera. Nie mogła ułożyć sobie życia według niego na nowo bez jakiegoś zatracenia świętości ich związku, więc niech spada na bambus, przynajmniej ma w zastępstwie piękną lasensje, niemal wierną aż po skrajność. Zabawnie żałosne.

Twórca1piorunów

@AndzelaBomba No niestety mówimy o powieści Dumasa, gdzie kobieta po piętnastu latach twardej rozłąki natychmiast rozpoznaje Edmunda, przedtem oczywiście nie do końca pogadzając się z jego utratą i kultywując o nim pamięć skrycie. Którego pojawienie naprawdę psychicznie odbija się na jej zdrowiu i liczy na ponowne spotkanie. Nie wiedziała kompletnie o roli Fernanda, ale rzecz jasna to nic nie tłumaczy, gdyż wychodzi na wiarołomną kochankę żeniąc się z nim i powinna kurna przed tą paką cierpliwie czekać jak jakaś Penelopa, nie tracąc wiary w niemożliwy cud. Czas i przebyte ekscesy mogłyby niewątpliwie coś znaczyć, ale oni literalnie wierzyli w swoje szczęśliwe małżeństwo; wtedy tam niesprawiedliwie przerwane. Nawet hrabia omal dałby głowę przed Albertem, zarzucając swoją zemstę na jego ojcu. Ale gdy już dosłownie wszystko się skończyło, to Nieee.. łaskawie dostała dom po jego ojcu, chyba bardziej w podzięce za opiekę nad nim (choć zmarł sam), gdzie teraz powinna żyć z żalem, że zatraciła ich związek. On sobie z dziewczyną, którą traktował jak córkę niż żonę będzie sobie przeżywał wspaniałe przygody na wschodzie z resztą ogromnego majątku, a ta niech gnije jak zakonnica xD. Gdzie tam psychologia - honor potraciłaś, nędzna

Twórca1piorunów

@AndzelaBomba Żle się z tym małżeństwem wyraziłem. Gdyby wyszła za kogoś innego, bo by była inna wykładnia "tragedii" biednej Mercedes pod romantyczną propagandą, a nasz pan pisarz wolał być.. łaskawy - zostało jej coś przebaczone, bo nie wiedziała, co czyni, ale też nie uniknęła tego, że zadawała się ze zdrajcą, którego Dantes uważał za przyjaciela. Sam bohater akurat niespecjalnie był bardziej mściwy przez to na Fernandzie. Była to bolesna wiadomość z początku i może określił to też jako nieuniknione dla kobiety swej epoki, lecz to także ja mogę też potraktować to jako nieuniknione, iż nie pogodził się przez świętość związku małżeńskiego, wcale tak nieobcego poglądu wtedy. A że był bożym mścicielem, nie tym od trutek i noży..

Akurat nie duma zabraniała jej wejść znów w związek z Edmundem, tylko skrucha - że nie będzie mogła zadośćuczynić tych wszystkich okrucieństw, których on doznał i przez które musiał się przecisnąć. Przyjęła to, co sam dałby, gdyż swoim pozostałym przyjaciołom z przeszłości odwdzięczał się co według zasług dla niego. Jednak to tylko był perfidny zabieg autora, byle bohater nie skalał swej sprawiedliwej duszy. Broń Boże, gdyby czegoś żądała i wyznawała uczucia, na które bohater odtrąciłby ręką u samego końca powieści. A życie sobie jakoś ułoży, bo by on nie mógł zacząć sobie nowego.

Pokaż więcej komentarzy (12)