@pacjent44 Przez "pomoc" po wojnie (w domyśle przegranej przez nas bo po upadku Ukrainy i bez pomocy USA nasze szanse są niewielkie) rozumie zapewne podział na dwie strefy okupacyjne, rosyjską i amerykańską, tak jak to było z Niemcami po IIWŚ. Oraz przejęcie w swojej strefie kontroli nad naszym przemysłem i zasobami naturalnymi.
Trump nie jest naszym sprzymierzeńcem, albo jest prowadzony na smyczy przez rosyjskie i izraelskie służby (które mają prawdopodobnie jego nagrania z nieletnimi odpowiednio z wizyty w Moskwie i z wyspy Epsteina) albo ma początki demencji i obsesję na punkcie sojuszu z rosją przeciwko Chinom. Tak czy tak my w najlepszym razie możemy liczyć na jego obojętność a w najgorszym na otwartą wrogość w razie konfliktu.
Dlatego nasza jedyna szansa to pogłębianie integracji europejskiej (jak kaleka by ta Europa nie była), wspieranie w miarę możliwości Ukrainy w walce (bo dopóki oni walczą to my jesteśmy względnie bezpieczni) oraz nie dopuszczenie tych co skandowali nazwisko pomarańczowego w Sejmie do pełni władzy.