Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#adelbertthemighty

Lider

w Hydepark

10piorunów

W swojej głowie jestem w końcu wolny.

(A w nogach szypki xd)

* Zjedzone: 3 750 kcal (dojem do zera)

* Spalone: 4 050 kcal

* Kroki: 26 700

* Bieg: 10.48 km

* Trening: pull na siłowni (powtórka nieudanego treningu z czwartku) + cable crunch (w opór 3 serie)

* Norweski: tak, krótko

A może zjem i ze 400 kcal na plus bo mi spada waga do cholery... ale biega się dobrze. 😛 Więcej jeść!

Lider

w Hydepark

15piorunów

Pół dnia spędziłem w domu- gotowanie, ogarnianie, trzy zmywarki, dwie pralki (impregnuje kurtkę z membraną), a dopiero po południu urwałem się na aktywność dla siebie. W ciągu dnia jednak córka wyciągnęła mnie na rower, więc korzystając ze słońca odwiedziliśmy nadwiślańskie bulwary, gdzie zrobiłem trochę treningu na rurkach, gdy ona jeździła wkoło po skateparku.

* Zjedzone: 2 850 kcal (dobiję jeszcze twarogiem z owocami do zera)

* Spalone: 3 450 kcal

* Kroki: 11 300

* Bieg: 8.5 km

* Rower: 4 km z córką

* Trening: 3x podciąganie do oporu; 3x wzniosy kolan do oporu; 3x dipy do oporu (na rurkach)

* Norweski: zrobię w kąpieli

Jutro samochód do mechanika bo żonie tłumik w piątek odpadł xD (przegnił lol) a potem prosto na siłownię.

Przymierzałem dzisiaj plecak na piątkowy wyjazd już. Jutro zrobię test butów i zobaczymy, które wezmę ze sobą. Byle nie padało to pewnie Asics Fuji speed 2 bo są petarda.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

12piorunów
There is only one dominant life form in this universe and it carries a steel barreled sword of vengeance. All hail the coming of the Destroyer - the Tvarog's time is now.

* Zjedzone: 3 650 kcal (dorzucę coś jeszcze tak do 4 k kcal)

* Spalone: 4 500 kcal

* Kroki: 34 800

* Bieg: 24 km

* Rozciąganie: zrobię chociaż 10 minut zaraz, zwłaszcza nogi

Fajnie się biegło. Jutro lecę krótko ale szybko.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Z powodu takiego, że wszedłem na wagę i po całym dniu pokazała 81.6 kg, a to znaczy, że schudłem, więc dzisiaj na luzie, bez liczenia kcal ale coś koło 4000 będzie.

* Spalone: 2 700 kcal

* Zjedzone: ~ 4 000 kcal

* Kroki: 10 000

Dni w podróży takie są. Odpuszczam dzisiaj bieganie, spędzę wieczór z rodziną.

Lider

w Hydepark

12piorunów

Pakuje się. Byłem zrobić trening ale wyszło średnio. Chyba przez te małpie cyrki na rusztowaniu dzisiaj nie miałem energii- nie wiem. Dużo ostatnio robię a trochę za mało śpię. Niestety, jak jestem na projekcie to trening zawsze jest kosztem odpoczynku.

* Zjedzone: 4 050 kcal

* Spalone: 3500?-3700? kcal

* Kroki: 15 500

* Rower: 16 km po zakładzie w pracy

* Trening: pull (powiedzmy, bez dwóch ćwiczeń bo było wszystko zajęte a ja średnio miałem siłę) + cable crunch (do oporu)

* Norweski: zrobię po kąpieli

Zmęczony jestem.

Lider2piorunów

@AdelbertVonBimberstein na zmęczenie polecam twaróg.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Dużo, dużo budowania rusztowania na wysokości- skakanie, wspinanie się. Fajna ale wymagająca praca, chociaż niezbyt wysoko (12 metrów tylko) ale długa fasada. Sporo kalorii spalonych w pracy pewnie. Mocne szacunki dzisiaj w tym temacie.

* Zjedzone: 3 880 kcal

* Spalone: 3 700-3 800 kcal

* Kroki: 13 900

* Rower: 20 km po zakładzie w pracy

* Trening: push + ab wheel (2x do upadku)

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: tak

Pierwszy raz rano zobaczyłem zarys, kostkę mięśni brzucha na samym dole- myślałem, że ze względu na lekki nadmiaru skóry (taka naprawdę mini fałdka się robi w niektórych pozycjach) będzie to niemożliwe, ale jednak! Niesamowicie nastraja to do dalszej pracy i jednak pokazuje, że jest sens- a zaniedbaniem w przeszłości nie zaprzepaściłem niczego. :grinning:

Twaróg zjedzony, myję się i idę spać.

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein z taką formą pewnie bujasz się na tych rusztowaniach jak Tarzan

Lider2piorunów

@GazelkaFarelka w sumie tak jest, bo trzeba było dzisiaj wbijać nietypowo elementy na dwa i pół metra nad głową więc musiałem się wspiąć, owinąć nogą na pionie, wrzucić rygla 2.5m i zapiąć na drugim pionie, podciągnąć na lewej ręce i nią przytrzymać a prawą wyjąć młotek i dobić rygla. I tak razy kilkadziesiąt, więc mnie lekko lewa ręka w bicepsie od tych wygibasów bolała. 😉 12m nad ziemią.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

18piorunów

Dużo- jak na ten projekt- pracy dzisiaj, ale w przyjemnej, słonecznej aurze. Sporo jeżdżenia rowerem po zakładzie.

Fajny bieg na zakończenie dnia - odpuściłem zejście skalistą stroną górki bo tam jest ślisko i niebezpiecznie, a nie chcę się uszkodzić przed samym wyjazdem do domu. 😅

* Spalone: 4 500 kcal

* Zjedzone: 4 350 kcal

* Kroki: 26 200

* Rower: 22 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 15 km

* Norweski: zaraz zrobię szybkie ćwiczenie

Miała być siłownia ale będzie jutro bo trzeba korzystać jak jest pogoda bez deszczu z aktywności na zewnątrz- zwłaszcza, że było dość ciepło.

Na kolację zjadłem za to sobie 500g serka wiejskiego, 230g banana i 35g miodu. Przepyszne ale nic już nie wsadzę. xD

Najlepsze, że rano brzuch będzie płaski mimo tego.

Lider

w Hydepark

9piorunów

* Zjedzone: 4 050 kcal

* Spalone: 4 000 kcal (sporo pracy na rusztowaniu)

* Kroki: 15 500

* Rower: 17 km po zakładzie w pracy

* Trening: pull + cable crunch + russian twist

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: był, ale mogło być więcej

Mam problem z określeniem spalonych kalorii w takie dni jak ten. Być może spaliłem dużo więcej ale to zobaczę rano jak duże będzie ssanie.

Myślę, że w dzień z treningiem i średnio intensywną pracą (skakanie po rusztowaniu, piętra, noszenie materiału) około 4 000 to takie moje "zero", albo pożądany lekki plus.

Właśnie zjadłem ostatnią kostkę Twarogu. Jutro pakuję serek wiejski na stołówce w pudełko (możemy zabierać sobie śniadanie do pracy).

Lider

w Hydepark

11piorunów

Zmęczyłem się, siedzę tak sobie rozebrany do rosołu już chyba pół godziny i jest mi dobrze, a jeszcze się muszę umyć. 😉

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 4 000 kcal (mam nadzieję, że nie więcej)

* Kroki: 28 200

* Rower: 17 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 15 km

* Norweski: już robię no

A miałem wczoraj kryzys taki z przemęczenia i rozważałem dzisiaj sickday w pracy, ale jednak ta sobota odpoczynku jest mi potrzebna i dobrze, że szybko poszedłem spać bo obudziłem się odmieniony... :grinning:

W sumie to był fajny dzień i spoko praca zapowiada się na jutro.

Powinienem się jeszcze rozciągać dzisiaj po biegu ale nie mam siły, zrobię dwa/trzy minutowe ćwiczenia i starczy.

I'm out.

Lider

w Hydepark

12piorunów

Zrobiłem trening nóg. Pogoda jest parszywa ale mam nadzieję, że jutro uda mi się zrobić chociaż 5km w terenie, bo jak tych nóg jutro nie ruszę to pojutrze będzie dramat. 😉

* Zjedzone: 3 600 kcal

* Spalone: 3 300 kcal

* Kroki: 13 500

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: legs (skatowane) + weighted crunch (ile mogłem ale już nie miałem mocy na więcej)

* Norweski: ćwiczenia

* Książka: zaatakuję kilka stron

Może w tygodniu- zależy od pogody- będę się źle czuł to pójdę sobie na całodniowy trekking po norweskich górkach. Raz w roku mi się należy, a co! xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Doszedłem do wniosku, że życie pod kontrolą to nie to idealne, wymarzone- ale czerpanie z każdej chwili najwięcej jak się da.

Bo widzicie, planuję sobie tę Drabinę Wałbrzyską- to będą dwa, może trzy dni samotnej wędrówki. Cieszę się na to jak dziecko ale czy chciałbym więcej? No pewnie. Tydzień, dwa, miesiąc wyprawy. I wiem, że obecnie nie mogę- bo mam odpowiedzialność (nie obowiązki- odpowiedzialność) i jestem potrzebny tu gdzie jestem. Czuję się rozdarty, tak jak pisał Święty Paweł w liście do Filipian:

21 Dla mnie bowiem żyć - to Chrystus, a umrzeć - to zysk. 22 Jeśli bowiem żyć w ciele - to dla mnie owocna praca. Co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. 23 Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem6, bo to o wiele lepsze, 24 pozostawać zaś w ciele - to bardziej dla was konieczne. 25 A ufny w to, wiem, że pozostanę, i to pozostanę nadal dla was wszystkich, dla waszego postępu i radości w wierze, 26 aby rosła wasza duma w Chrystusie przez mnie, przez moją ponowną obecność u was.

I wiem, że życie pod kontrolą to także gotowość na wszystko co może nadejść. Chciałbym inną wędrówkę- i byłbym na nią gotowy- ale skorzystam z tego co mi zaoferowano i wyżymnę esencję z każdej sekundy... a nie pójdę dalej bo jestem potrzebny tu gdzie jestem.

I to też jest dobre miejsce, a dla kogoś jest ważne i ma znaczenie.

* Zjedzone: 4 600 kcal

* Spalone: 3 500 kcal (może ciut więcej)

* Kroki: 13 800

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni + ab wheel (do oporu)

* Rower stacjonarny: 30 minut w subiektywnej intensywności 6-7/10

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: ćwiczenia i słuchanie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Dobry trening, chociaż urwałbym z 10 minut bo dużo ludzi na siłowni i trochę czekałem na sprzęt. Zrotowałem kolejność ćwiczeń wyjątkowo.

Za to po treningu 30 minut rower stacjonarny tak w intensywności subiektywnej 8/10.

Chciałem rozciąganie zrobić jeszcze ale jest późno i spociłem koszulkę więc nie. xD

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 3 900 kcal

* Kroki: 13 400

* Trening: pull na siłowni + cable crunch

* Rower stacjonarny: 30 minut

* Norweski: tak

Edit bo zapomniałem

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy (i dzisiaj faktycznie zmierzyłem z gpsem na zegarku i przy takim luźnym dniu tyle wychodzi)

Była dzisiaj lasagne! Całkiem dobra. Zjadłem 650 g. 😉

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein A ja dzisiaj zjadłem twaróg wędzony z chorą ilością dymki z działki, a w robocie odwalałem takie cyrki że chwilami czułem się jakbym był w tej scenie: https://www.youtube.com/watch?v=65vLSTGraUI (minus dojebane bice itd.) 😛

Dobranoc.

Predator jungle trap- team coordinationAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube

Lider

w Hydepark

17piorunów

Późny wpis bo pojechałem z chłopakami do Haugesund na małe zakupy. Potem poszedłem na trening i w końcu porządne półgodzinne rozciąganie. Teraz spać.

* Zjedzone: 3 650 kcal

* Spalone: ~ 3 400 kcal (garmin mi pokazuje 3 000 ale widzę, że w ogóle nie ujął mojego skakania po rusztowaniu a miałem fest intensywne 2 godziny- plecy całe mokre, dodatkowo mało mi policzył za mega mocny trening siłowy, uważam 3 400 kcal za rozsądną kalkulację, zwłaszcza, że żołądek lekko ssie)

* Kroki: 12 600

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni + ab whell (2x do upadku)

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: ćwiczenia

Zjadłem przed snem Twarogu chudego z odrobiną dżemu. Jestem spełniony.

Idę spać.

Lider

w Hydepark

7piorunów

Dojadam Twaróg z bananem, idę umyć się i spanko.

* Zjedzone: 3 400 kcal

* Spalone: 3 400 kcal (± 100 kcal bo Garmin mi słabo dolicza jazdy rowerem w pracy, ale walić to)

* Kroki: 18 400

* Trening: pull na siłowni + cable crunch + russian twist

* Bieg: 5.15 na bieżni :confused:

* Rower: ~12 km w pracy po zakładzie

* Norweski: słuchanie plus ćwiczenia

* Książka: może wpadnie kilka stron przed snem

Powinienem się trochę porozciągać ale nie mam gdzie tego za bardzo upchnąć... Może urwę się jutro pół godziny szybciej z pracy o ogarnę szybki bieg to byłby czas potem na rozciąganie.

Zacząłem jakiś czas temu trochę pracować nad skosami i zaczyna to procentować. W ogóle brzuch przy każdym treningu to był dobry pomysł.

Mój telefon robi dupiaste zdjęcia. Xd

Brzuch wywalony bo robię trening po kolacji a tą mam zawsze objętościowo sporą (mnóstwo warzyw) pomimo, że kalorycznie nie dużo.

Aha, jutro napiszę wam coś o body dysmorphia bo na pewno cierpię na to (generalnie to jest tak, że uważam że wyglądam gorzej niż zauważa mnie reszta otoczenia).

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Walczyłem dzisiaj ze sobą i jednak dotrzymuję postanowienia.

Sobota- szabat- dzień bez ćwiczeń, a już chciałem chociaż na chwilę rozciąganie zrobić, ale wiem jak by się to skończyło: trening siłowy, rower, rozciąganie. Xd

Więc zostaję z tym co mam, rozmasuje się pistoletem i idę spać wcześniej.

* Zjedzone: 3 200 kcal

* Spalone: 2 800 kcal

* Kroki: 12 100

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Norweski: zaraz zrobię

Pół dnia dzisiaj przesiedziałem bo huragan, sra żabami i generalnie jest nieprzyjemnie, a w nocy tak wiało, że się co chwilę budziłem i średnio się wyspałem.

Lider

w Hydepark

16piorunów

Muszę się pochwalić. Tyle gadałem, zachęcałem i w końcu- udało się.

Kolega, który kiedyś biegał i chwalił się nawet maratonem, a widać , że trudne lata go przygniotły (dosłownie- nadwaga) obiecał, że przyjdzie dzisiaj na bieżnię - i był!

Zrobił szybki marsz przeplatany biegiem. Kurde, dawno się tak nie cieszyłem, aż z radości zjadłem kostkę twarogu (250g marka własna Stokrotki- nawet ok, lekko kwaśny, dobry byłby jako baza).

* Zjedzone: 3 650 kcal

* Spalone: 3 700 kcal (być może trochę więcej tak ~100 kcal ale niekoniecznie)

* Kroki: 15 100

* Rower: 12 km w pracy po zakładzie

* Trening: push na siłowni + ab wheel (nadal czułem brzuch ale dzisiaj weszło do oporu dwie serie)

* Rower stacjonarny: 20 minut dosyć intensywnych (3,4 strefa)

* Rozciąganie: 17 minut

* Norweski: ćwiczenia (jutro dołożę słuchanie)

* Książka: jeszcze poczytam, aż zacznę się robić śpiący

Pół dnia przesiedzieliśmy na kantynie z powodu wiatru, jutro być może będzie cały taki dzień.

GURU3piorunów

@AdelbertVonBimberstein jeżeli kolega ma sporą nadwagę to lepiej niech nie biega

GURU0piorunów

@AdelbertVonBimberstein może masz szczęście do kolan,( ja nie mam) może miałeś niedużą nadwagę, a może dlatego że byłeś młodszy.

Ja miałem 20 kg nadwagi (naturalna dla mnie waga to 80 a miałem ponad 100), obrazując to obrazowo to tak jakby w dwóch OLV-kach biegał.

jakbyś tak se biegał w zbroi, rycerzu, to by twoim kolano mnie zrobiło krzywdy?

Lider0piorunów

@Opornik bo tu chodzi o umiar, dobre buty i powolny progres.

Kolega zaczął bardzo dobrze - szybki marsz dał do tego lekkie przebieżki bo ma doświadczenie - biegał kiedyś sporo.

I jak zacząłem biegać to miałem 108 kg wagi, potem wsiadłem na rower i mocne bieganie już od jakiś 95 kg.

Tylko, że ja doświadczenie biegowe zero i technikę biegu dopiero zbudowałem (i tak średnią xd).

Lider1piorunów

@Opornik widzisz- to zależy. Głównie od twojego trybu życia. Jeżeli masz pracę siedząca to wrypać się od razu w bieganie- średnio rozsądne.

Ja jestem fizolem, całe dnie na nogach, nawet po 30 tysięcy kroków. Bieganie w takiej sytuacji nie jest takie straszne bo gdyby kolana się miały rozsypać to już by to zrobiły.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

19piorunów

Dwie godziny snu, tyle wystarczyło po południu aby organizm się zregenerował trochę po nocy w podróży i "wegetacji" (kimałem połamany) z rogalem pod szyją na lotnisku 2 godziny.

Norwegia przywitała mnie: wiatrem, deszczem, pizgawicą, wiatrem, srało żabami. Czyli standardowa pogoda w Norwegii zachodniej o tej porze roku. :grinning:

Teraz patrzę i zapomniałem czołówki- mam nadzieję, że coś dostanę na projekcie to wezmę do biegania. XD

Pogoda nie zachęcała jednak aby wbiec na górkę dzisiaj, zdecydowałem się na sen, a potem dyscyplina wypchnęła mnie na siłownię.

Zrobiłem zaległy trening nóg (squat, HS leg curl i łydki na maszynie Hammer Strenght seated leg press- wyprostowałem nogi i ćwiczyłem łydki- też dobrze wchodzi; nie lubię łydek robić z wolnymi ciężarami).

* Zjedzone: ~ 3 700 kcal

* Spalone: 2 900 kcal

* Kroki: 9 000

* Trening: legs + pull + ab wheel (ale niewiele po ostatnim wycisku "ciągną" mnie mięśnie brzucha)

* Książka: dużo i zaraz skończę ("Bez końca" D. Goggins

Idę szybciej spać. Mam nadzieję, że pogoda trochę się poprawi ale raczej się nie zanosi. Dobrze, że teraz wziąłem dużo termo.

Łydka w miarę wygląda ale muszę teraz popracować nad udem, więc nie wiem czy jak wrócę do Polski to może przerzucę się na mocne i intensywne treningi rowerem, aż do pieczenia mięśni.

Niby zjadłem trochę za dużo- ale to i tak sukces powolnego ograniczania kcal w podróży. Batony proteinowe pomogły ale nie wezmę już nigdy więcej tortilli z chili sin carne... Twarogu, myślałem, że mnie w samolocie rozsadzi. Szkoda mi było wyrzucić ech... Trzeba było zrobić sobie z Twarogiem.

D⁎⁎a ma nauczkę.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Już spakowany w nocy wyruszam.

* Zjedzone: 3 400 kcal

* Spalone: 3 400 kcal

* Kroki: 22 000

* Bieg: 10.5 km

Trochę załatwiania spraw, muszę w końcu zrobić checkliste na wyjazdy- to ogarnę jutro jak będę się rozpakowywać.

Dwugodzinna podróż (na szczęście w obie strony) z córką samochodem do ortodonty na wizytę 5 minut z komentarzem: "chciałabym aby wszystkie dzieci miały takie zęby, a ten jeden powinien się ustawić, kontrola za 4 miesiące" no ale z głowy na razie.

Terminy u mnie w mieście w ogóle, ortodonta dziecięcy: 5 lat, w Toruniu 2 lata xD. Specjaliści dla dzieci w tym kraju to dramat.

Pokaż więcej komentarzy (2)