Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#albania

Kosmonauta

w Wiadomości Świat

6piorunów

Premier Włoch zapłaciła rachunek za swoich rodaków, którzy uciekli z restauracji w Albanii

Premier Włoch Giorgia Meloni wykonała w ostatnich dniach nietypowy gest dyplomatyczny. Polityk podczas wizyty w Albanii uregulowała rachunek za swoich rodaków, którzy uciekli z jednej z tamtejszych restauracji bez płacenia za zamówione jedzenie. Mamy nadzieję, że takie epizody już się nie

Fenomen

w Hydepark

27piorunów

Albański Ojciec dwójki dzieci w rozpaczy, Kosowo 1999

        

Autorytet0piorunów

Jak żył Tito to trzymał za mordę to całe towarzystwo z Bałkanów i był w miarę spokój ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (24)

Sum

w Ciekawostki

34piorunów

Często mnie ponosi i piszę za długie teksty. Do tego stopnia, że przeklejając go między platformami, orientuję się że muszę go dociąć, bo na Instagramie przekraczam limit 2200 znaków. I pomyśleć, że w liceum miałem przeogromne problemy napisać wypracowanie na 500 słów 😉 Może to kwestia tego, żę piszę na tematy, które mnie interesują? Tak czy owak - do brzegu. Dziś bez kłotni między narodami, bez historii, czysta natura.

Jezioro starsze i głębsze niż Bałtyk. Tak krystalicznie czyste, że wciągnięto je na listę UNESCO.

Okolice Jeziora Ochrydzkiego to nie tylko miejsce powstania i rozwoju cyrylicy, to nie tylko Ohrid (Ochryda), duma Macedończyków z niepowtarzalnym urokiem i długą, bogatą historią, ale przede wszystkim... jezioro. Samo w sobie wystarczy za powód, by tu przyjechać. A trafić tu w trakcie urlopu w Macedonii Północnej czy Albanii nie jest wcale tak łatwo. Wszak to "ukryta" bałkańska perła.

Ukryta w tym sensie, że skryta między górami, i wcale nie tak łatwo dostępna dla zagranicznych turystów. Ze stolic obu państw, tj. z Tirany i Skopje nad wodę można dojechać samochodem w nieco poniżej 3 godzin, ale jeśli ktoś wypoczywa nad brzegiem Morza Jońskiego w Sarandzie czy Ksamilu, to podróż zajmie mu aż 5 godzin.

A co na miejscu? Jezioro niebylejakie!

Ze względu na jego walory przyrodnicze, znajduje się na liście UNESCO's World Network of Biosphere Reserves

J. Ochrydzkie lekką ręką łapie się na listę 10 najstarszych jezior świata. Szacunki co do wieku są dość rozbieżne i mówią o przedziale 1 do 5 milionów lat. Tak dla porównania, nasze Morze Bałtyckie ma ledwie... 12 tysięcy lat.

Od Bałtyku jest też głębsze. Co prawda jego maksymalna głębia 288 metrów, gdy na Bałtyku wynosi ona 459 m, ale za to średnia głębokość to aż 155m, podczas gdy polskie morze to raptem 55 m. A to już coś!

Tyko... ta woda przeraźliwie zimna.

---
30/x
Tag do obserwowania/czarnolistowania:
Znajdziesz mnie też na YT/IG/FB pod hasłem "bzdecior".

 

Fenomen0piorunów

Pan mieszasz znaki z wyrazami. Średnio, wyraz polski ma 5 znaków. Matematykę pozostawiam tobie. 😉

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Wiadomości Świat

144piorunów

Widok na grecką wyspę Korfu z Albanii.

Korfu to kolejna grecka wyspa trawiona przez pożary. Od kilku dni na będącej mekką turystyczną wyspie Rodos trwają pożary, które wymusiły ewakuację ponad 30 tys. osób. Była to - jak informują greckie władze - największa ewakuacja w historii kraju. Biura turystyczne i linie lotnicze odwołały niedzielne loty na Rodos.

Osobistość9piorunów

Pogoda jest zjawiskiem lokalnym. Przepraszam, ale do mnie takie argumenty nie trafiają. A 20 lat temu też mnie straszono, że ropa się skończy już kilka lat temu.

Tak samo jak przekonanie większości osób, że lasy Amazonii to zielone płuca świata. Gdzie to oceany odpowiadają za najwiekszy procent tlenu na Ziemii. A sama Amazonka ten tlen sama też zużywa (przypominam, że w nocy fotosynteza się odwraca i produkowane jest CO2 zamiast tlenu)

To samo jest ze zużyciem wody na kg mięsa. Ta woda magicznie nie znika, mamy atmosferę która trzyma całą wodę na naszej planecie w obiegu.

Gruba ryba0piorunów

@Navane woda związana w mięsie, czy innym awokado jest transportowana setki, jeśli nie tysiące kilometrów dalej i lokalnie może jej zacząć brakować.

Osobistość0piorunów

Lokalnie to nie globalnie. Ogólna narracja wygląda tak, i większość ludzi tak twierdzi, że ta woda jest w jakiś sposób "marnowana" i stracona na zawsze. A ja się z takim populizmem nie zgadzam i nie zgodzę. Działanie na niskich emocjach. Woda dalej krąży w całym ekosystemie ziemskim i nie jest jej mniej, a nawet więcej bo z każdą asteroidą z lodem, która spala się w atmosferze mamy plusowy przyrost.

Gruba ryba0piorunów

@Navane globalnie 70% naszej planety to woda. Zdatnej do użytku dla ludzi jest poniżej 1%.

Osobistość0piorunów

I co to zmienia? To jest stały procent

Fanatyk2piorunów

@Navane to może inaczej. Woda wydobyta ze studni na powierzchnię zostaje na powierzchni.
Woda mineralna, która nabrała właściwości przez setki jak nie tysiące lat po wyczerpaniu zbiornika zostaje wyszczana przez fit korpo kobitkę, trafia do oczyszczalni, stamtąd do rzeki, a rzeka do morza.
Tego typu źródła nie są nieograniczone. Wystarczy przejechać się do byle miejscowości uzdrowiskowej i zobaczyć zamknięte studnie.
Z innej beczki:
Mieszkałem w Beskidzie Niskim jako dzieciak. Lata 90te mieliśmy 3 studnie po kilka metrów. Latem z jednej do drugiej się przelewało wodę, a i tak trzeba było oszczędzać. Co roku było gorzej.w końcu powstała głębinowa studnia na 35 metrów. Nic nie brakowało. W 2008 się wyniosłem. Dwa lata brat pierwszy raz wspomniał, że w domu rodzinnym latem brakuje pomału wody, bo się głębinówka wyczerpuje. Cóż, 20 lat eksploatacji i sąsiedzi, którzy też takie studnie zrobili swoje musiało odcisnąć.
Także tego, ta woda nie znika - to prawda. Ale czy staje się zdatna to użytku, czy może za kolejne 20 lat nie będą takie pożary niszczyć polskich lasów? Masz pewność, że tak nie będzie? Bo mnie się wydaje, że tam w Beskidzie wszystko coraz mocniej wysycha.
Zalew Klimkówka za Gorlicami już od kilku lat nie osiągnął maksymalnego stanu. A jak byłem dzieciakiem to było odwrotnie - przy większych deszczach to trzeba było wodę spuszczać, bo mimo tamy i zalewu było jej za dużo... Zobacz sobie zalesienie tamtych okolic. Ponad 60% powierzchni gmin w tamtych okolicach to lasy.
Jak wybuchnie pożar latem, a w zalewie będzie mało wody to nie wystarczy nawet do gaszenia pożarów. Nie dziś. Nie jutro. Ale za kolejne 20 lat.

Osobistość0piorunów

Oczywiście, nie mówię że woda pozostaje w tym samym miejscu. Chodzi o to, że wody pitnej nie zabraknie.

Koneser3piorunów

@Navane Kurde to gupi są Ci naukowcy klimatyczni i hydrologiczni którzy mówią że jest tragedia i trend spadkowy. Dobrze że @Navane przestudiował dane i mówi że jest ok, uspokoił mnie.

Osobistość0piorunów

To ich słuchaj, od 40 lat wieszczą koniec ziemii za kolejne 10. Ja nie muszę Cię przekonywać a Ty nie przekonasz mnie. Ropa miała się skończyć 10 lat temu, ludzkość wg grety zniknąć w tym roku

Lider3piorunów

@Navane ja tam całe życie słyszę, że lodowce niedługo zaczną się topić, a teraz mogę śledzić na żywo jak się topią

Osobistość0piorunów

Ok, każdy wierzy w co chce.

Zawodowiec2piorunów

@Navane No wieszczą od 40 lat to samo, tylko przez ostatnie 30 wielkie koncerny paliwowe łożyły rocznie miliardy dolarów, żeby kompromitować tych naukowców i z tych miliardów powstali tacy jak Ty wielcy myśliciele, którzy nie dają się omamić propagandą*. Gdybyśmy zaczęli działać te 40 lat temu to dzisiaj nie byłoby tego problemu.

*"propagandą" naukowców, bo propagandę Shella, BP i Exona łykają jak młode pelikany

Osobistość2piorunów

No to jak widzisz jest 50 % szans na to że mam rację jak i że się mylę - bo mamy 2 narracje. Ja nie chcę i nie muszę na siłę nikogo przekonywać. Żyjemy w czasach gdzie każdy może mieć swoje zdanie. Historia nas oceni.

Za długo żyje na tym świecie żeby nie wyrobić sobie już swojego zdania.
I sam nie lubię śmiecenia. Ale właśnie na przekór Tobie nie dam sobie wmówić propagandy korporacji i przeniesienia odpowiedzialności za ekologię na końcowego użytkownika ( vide zakaz platikowych sztućców czy słomek) gdzie pepsico i cola będą dalej brylować w produkcji plastiku.
O naukowcach już nie wspomnę skoro od lat widać, że badania są prowadzone w oparciu o granty i lobby. Masło złe lepsza margaryna, margaryna zła lepsze masło, jaja złe, jaja dobre, tłuszcz zły, a nie cukier zły.

Przedstawiłem swoje zdanie, nikogo nie obrażam, ktoś się może ze mną zgodzić lub nie. Nie chcę mi się nikogo przekonywać do swojej racji. I tyle :)

Lider1piorunów

@Navane margarynę się kiedyś produkowało inaczej i stąd była jej szkodliwość, nie obwiniaj badań i naukowców o to, że ludzie to jełopy, które się wymądrzają bez wiedzy i powielają mity

Osobistość0piorunów

To był przykład jeden z wielu i tylko do margaryny się odniosłeś. Przecież tego jest masa jak to, że avocado jest super zdrowe. Jak to, że Chia jest superfoodem gdzie nasze siemie lniane ma lepszy skład a jest przy tym tańsze o rząd wielkości. Moda i artykuły robią niestety swoje

Lider0piorunów

@Navane avocado chyba jest nadal super zdrowe
W moich źródłach było, że zarówno chia jak i siemię są bardzo wartościowe (w szczegółowej analizie było, że to ma lepsze coś a to coś), ale chia jest o tyle lepsza, że po prostu dorzucasz ziarenka i jest ok, a siemie w ten sposób się nie strawi i trzeba je przygotować

Osobistość0piorunów

Ale to milion artykułów o chia z 7 lat temu krążyło jakie to jest cudowne. Nie widzisz chyba do czego zmierzam, że przez lobby i pieniądze na badania pod konkretnym kątem robi się właśnie propagandę ludziom.

Kto za młodu nie słyszał, ze to szpinak ma super dużo żelaza a ma podobnie do innych zielonych roslin. I potem takie mity sa powielane. Dobra starczy tego wolę sie pobawić z dziećmi w ogrodzie. Miłego dnia

Koneser1piorunów

@Navane Strasznie mi się podoba jak osoby takie jak ty znajdą sobie przykład 2-3 rzeczy które okazały się nie do końca przebadane i krzyczą że w takim razie cała nauka to kłamstwo.

Przy tym ignorują tysiące patentów i odkryć naukowych które się sprawdzają i jakoś dalej nikt ich nie podważył. Jak łączysz sobie w głowie taki dysonans poznawczy, że z jednej strony co chwile korzystamy z nowych odkryć nauki i inżynieri, ale z drugiej Ci naukowcy to na pewno cały czas nie mają racji?

GURU1piorunów

@Navane Masz butelkę piwa, wypiję ci ją a potem nasikam ci do basenu w ogródku. Nie powinieneś mieć pretensji, w końcu to co ci zabrałam - oddałam i zostało u ciebie.

Już ci wyżej odpisali, nie chodzi o to że wody jako związku chemicznego zabraknie na świecie, tylko o jej formę. O to, że podziemne zbiorniki wody pitnej są rarytasem jak butelka z piwem, a po wydobyciu na powierzchnię i przepuszczeniu przez rolnictwo i ekosystem stają się takimi szczynami w basenie nie nadającymi się do spożycia.

Zanim znów ta woda zostanie przefiltrowana przez skały i wróci do zbiorników, miną tysiące lat. Opróżniamy te zbiorniki szybciej, niż one się regenerują.

Osobistość0piorunów

Ale porównanie, gratuluje. Jak wspomniałem historia pokaże czy zabraknie czy nie wody do picia. Wtedy będziesz miał potwierdzenie bądź nie :) a jak lubisz sikać do butelek to może zostań kierowcą TIRa :)

Osobistość0piorunów

2,3 rzeczy weź przestań bo co chwila daje nowy przykład. I nie, nie znaczy że cala nauka się myli. Za to tak wiele badań jest opłaconych pod teze dla kasy. Zaprzeczysz?

Osobistość0piorunów

W sumie to naprawdę dobry przykład dałeś. Bo tak działają oczyszczalnie ścieków i stacje uzdatniania wody ;) pijemy własne siki i nie tylko

Koneser0piorunów

@Navane I naprawde uwazasz ze z drugiej strony koncerny paliwowe, od których nikt nie ma wiecej kasy, nie lobbują przeciwko tym badaniom? XDDD

Osobistość0piorunów

A gdzie to napisałem? Narazie to Ty ślepo wierzysz tylko w jedne opłacanie badań. A wg mnie w jedną i drugą stronę lecą w chuja .

GURU0piorunów

@Navane Oczywiście że brakuje, w wielu regionach już teraz brakuje, zwłaszcza w lecie. Zresztą sam dałeś na to przykład, w niektórych regionach trzeba uzdatniać szczyny z rzeki, bo nie ma wody w zbiornikach podziemnych. A to kosztuje. Podczas gdy w innych regionach nadal beztrosko leje się doskonałej jakości wodę podziemną do podlewania trawników.

Osobistość0piorunów

Nawet w Polsce uzdatnianie wody ze szczyn jak to określasz jest normalne w miastach. Pijemy między innymi szczyny sprzed wielu lat/tygodni/dni.

Koneser0piorunów

@smierdakow Coś pomieszałeś w opisie kolego. Raz piszesz o Korfu, raz o Rodos. Co do Korfu, piękne miejsce. Byłem w tym roku i robiło to wrażenie, piękna roślinność, widoki, plaże. Pewnie wiele czasu minie zanim to wróci do normy 😒 Czytałem, że pożar wybuchł w okolicach opuszczonej wioski, też bardzo ciekawe miejsce. Wielka szkoda

Lider0piorunów

@Bolt Korfu dopiero się zaczyna, największy chaos jest na Rodos

Pokaż więcej komentarzy (46)

Lider

w Ciekawostki

96piorunów

Zdjęcie po lewej przedstawia pierwsze zdjęcie 28-letniego Envera Hoxhy, który w 1936 roku dość przypadkowo musiał zastąpić Hasana Dosti i wygłosił swoje pierwsze publiczne przemówienie.

Zdjęcie po prawej to wersja, która się ukazała w książce "Traces of the National History in the Phototheque of Shkodra" w 1982 roku, gdy Hoxha był już od prawie 40 lat dyktatorem, a z kraju zrobił piekło.

Miał rozmach.

Tytan11piorunów

@smierdakow Myślę że spokojnie można pisać Hodża, Hodży itd.

EDIT. BezPlanu wspominał że Hodża był tak zakochany w Albanii i tym jak jest ona piękna że wierzył że ktoś w końcu ją napadnie. Dlatego po całym kraju jest nawalone bunkrów do obrony

Twórca8piorunów

@WolandWspanialy transkrypcja logiczna przegrała z kulawą transkrypcją anglosaską. Kir Bułyczow stał się Bulychevem itd.

Wirtuoz2piorunów

@PotwornyKogut O to to. Malo rzeczy tak mnie wkurza jak to. Zwlaszcza w przypadku jezykow slowianskich gdzie mamy bardzo podobne dzwieki ktorych anglosasi nie maja.

Np. Chruszczow a nie jakies khrushchev ktorego i tak 90% polakow nie potrafi poprawnie wymowic uzywajac angielskiego zapisu.

Gruba ryba6piorunów
a z kraju zrobił piekło.

@smierdakow w takim razie czym byla Albania przed jego rządami? przypomnę, że de facto zlikwidował feudalizm, zmniejszyl analfabetyzm z 90% (sic!) do 30%, zabronił tradycyjnych mordów honorowych wywodzących się jeszcze ze średniowiecza. Podniósł nawet status kobiet, które przed Enverą miały status "worka", by za jego rządów nie tylko móc podejmować pracę ale i naukę.

Lider14piorunów

Bohater...

Każdy krwawy dyktator miał jakieś zasługi, ciężko, żeby ich nie było, samo zmienianie się świata to wymuszało, za Stalinem też wielu tęskni, ale to nie powód, żeby w jakikolwiek sposób wybielać zbrodniarzy

Pokaż więcej komentarzy (6)

Specjalista

w Podróże

0piorunów

Hej Hejterzy i Hejterki,

wybieram się z ukochaną do Albanii, w sumie mam już przygotowany ramowy plan, ale jeśli ktoś był i ma jakieś polecajki, to chętnie zgarnę!

Będziemy kilka dni na południu i kilka na północy, więc przygarnę polecenia niezależnie od lokalizacji.

Gruba ryba2piorunów

@m_._b Dolina Valbony, półwysep Rodonit też super opcja. Do tego wieś Theth i jezioro Koman.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Sum

w Fotografia

87piorunów

Jezioro Ochrydzkie:

- jedno z najstarszych jezior na świecie

- jego przeciętna głębokość jest większa niż Morza Bałtyckiego!

- do tego nad jego brzegami prawdopodobnie powstała cyrylica

- a w krzakach, tuż przy granicy macedońsko-albańskiej, całkowicie zaniedbane, leżą pozostałości drogi, będącej kiedyś jedną z ważniejszych arterii Imperium Rzymskiego - łączyła Rzym z Bizancjum.

Każda z tych informacji warta jest rozwinięcia, dlatego doczeka się w najbliższych dniach osobnego wpisu.

---

17/x

Tag do obserwowania/czarnolistowania:

Mocarz2piorunów

Cholera! Byłem tam dwa razy i nie miałem pojęcia o tym! Jest powód by odwiedzić 3 raz

Pokaż więcej komentarzy (5)

Tytan

w Podróże

11piorunów

Po drugiej stronie Gjirokastry mamy Góry Szerokie, są bardziej suche niż Lunxheri (warto mieć sobą więcej wody), za to można trafić tam na bardzo dużo żmij. Po chyba siódmej na takiej dużej łące daliśmy sobie spokój.

Zaczęliśmy trasę pasterskimi szlakami od opuszczonej bazy wojskowej zaraz kawałek za miastem (ciekawy urbex), obok śmietnika, gdzie wystartowały do nas psy pasterskie w ilości sztuk 5. Wystarczyło podniesienie kamieni i powolnie się wycofywać, psy podlatywały na 4-5 metrów od nas i mocno ujadały. Skończyło się ok, dały sobie spokój, a my spokojnie wspinaliśmy wyżej, aż dotarliśmy do chatki pasterskiej.

W maju widok naprawdę sielski, dalej już mieliśmy tylko wspinać się wyżej aby zaliczyć miejscowy szczyt. Nazwy nie pamiętam ale był to jeden z wyższych w tym rejonie coś około 1700 m npm, nasza przygoda skończyła się dość szybko za chatką na wypłaszczeniu gdzie żmije chyba sobie urządziły party, bo jak wspomniałem po siódmej wróciliśmy się. Raz, że nie ma ścieżki, dwa jakoś tak średnio chce być ugryziony, do tego żmije w tym rejonie to już nie taki lajt jak skorpiony.

Idąc z powrotem trafiliśmy na zbiornik wody, gdzie dla odmiany upodobały go sobie żaby. Takich technicznych zbiorników można trafić w górach Albanii bardzo dużo, miały służyć jako rezerwa wody do gaszenia pożarów, woda niezdatna do picia, a na koniec spotkaliśmy żółwia.

  

Pokaż więcej komentarzy (3)

Sum

w Fotografia

16piorunów

Tradycja kontra nowoczesność.

Centrum stolicy Albanii nie wygląda tak, jak sobie ją prawdopodobnie wyobrażamy. Miasto prężnie się rozwija.

W samym sercu Tirany nieopodal meczetu stoi też kościół chrześcijański, a w ostatnich latach wyrastają jak grzyby po deszczu wieżowce - chyba głównie mieszkalne.

---

6/x

Tag do obserwowania/czarnolistowania:  

Dziś kontynuacja  o chrześcijaństwie z Albanii z wczoraj.

 

  

Pokaż więcej komentarzy (2)

Sum

w Ciekawostki

15piorunów

Gili-gili Jezusa po główce i gość jeżdżący na rybie, czyli...

5/x

Więcej zdjęć w poście pod tym linkiem

Tag do obserwowania/czarnolistowania:

--

Albania to kraj będący dopiero na wznoszącej fali w kwestii popularności wśród polskich turystów, ale z pewności każdy kojarzy fakt, że to jeden z nielicznych krajów muzułmańskich w Europie. Dlatego przy pierwszej wizycie dość powszechna obecność chrześcijańskich symboli może zaskoczyć.

Tymczasem jak spojrzymy w statystyki, okaże się, ze niecałe 60% to muzułmanie, a 17% to chrześcijanie. Skąd taka proporcja? No cóż, historia Bałkan do najprostszych nie należy.

Dość powiedzieć, że obecna flaga i godło Albanii nawiązują wprost do największego bohatera narodowego z XV wieku, Skanderbega, który był chrześcijaninem walczącym z muzułmanami. Dzielnie stawiał opór najeżdżającym jego ziemie Turkom. Dopiero opanowanie Półwyspu Bałkańskiego przez Osmanów i represje m.in. na tle religijnym sprawiły, że z biegiem lat Albańczycy (ale jak widać, nie wszyscy) przyjęli nową wiarę.

Uzbrojeni w tę wiedzę nie powinniście być już więcej zdziwieni, gdy na miejscu natkniecie się na kościół czy monastyr. Tu i ówdzie stoją krzyże, a w południowej części kraju przy drogach w wielu miejscach można spotkać znane również z Grecji charakterystyczne kapliczki-domki.

        

Tytan

w Podróże

34piorunów

Z Gjirokastry ruszyliśmy w kierunku Permet górami Lunxherii, jak już wspomniałem rozbiliśmy się przy monastyrze (na zdjęciu drzwi wejściowe) , po tym jak zejście do doliny w kierunku Permet raczej byłoby karkałomne. Nie chodzi tu nawet o samo zejście technicznie, ale raczej prędzej o wywołanie lawiny. W monastyrze było masę nietoperzy :smiley: Kawałek dalej w skałach wyjście do wykutych jaskiń, schody powiedzmy, że stabilne :smiley:

Na próżno szukać oznaczeń szlaków, w Albanii takich niema. Organic Maps, Wikiloc i lecimy szlakami pasterskimi, które wbrew pozorom są bardzo wyraźne. Jedyne na co trzeba uważać to psy pasterskie, są bardzo terytorialne i wbrew pozorom bardzo sprytne. Jak widzimy pasterza to jest ok, bo piesełki się go słuchają, a jeśli takiego nie ma to lepiej wycofać się powoli z tego rejonu, w sytuacjach awaryjnych warto podnosić kamienie i udawać, że nimi rzucasz co dość skutecznie hamuje psy. Jak to nie pomoże to trzeba się wydzierać "o Czoban!", aby przywołać pasterza, ale do tego momentu jeszcze nie doszliśmy :smiley:

Tytan1piorunów

@Zapster różnie, najcięższy był około 22 kg na Grenlandii, a tam pewnie maks 14 nie więcej. Staram się mieć sprzęt lekki, sam jestem duży i nie chce kolan dobijać.

Tytan1piorunów

@Ramirezvaca 22kg to zdecydowanie za dużo, 14kg to w miarę do akceptacji, ale raczej nie wydaje mi się

Pokaż więcej komentarzy (12)

Tytan

w Podróże

132piorunów

Jeden z mostów wiszących w Permet w Albanii. Gdzieś tam w górach nad Permet dziabnął mnie żółty skorpion (podobno gorszy), ale nic specjalnego się ze mną nie działo i nie wymagałem hospitalizacji, ot palec pobolał parę dni :smiley: Sam rejon wokół Permet i Gjirokastry jest naprawdę świetny do trekkingów.

Nasz zamysł przejścia z Gjirokastry do Permet górami padł z racji trzymetrowych zwałów śniegu, które w maju bardzo skutecznie zablokowały nam trasę na wysokości trochę ponad 2000 m npm. Nie poddając się po zejściu ponownie do Gjirokastry ruszyliśmy busikiem do Pertmet i stamtąd do góry jak najdalej dało się bez śniegu :smiley:

  

Pokaż więcej komentarzy (11)

Mistrz

w Książki

18piorunów

151 + 1 = 152

Prywatny licznik: 18+1=19

Tytuł: Wolna. Dzieciństwo i koniec świata w Albanii

Autor: Lea Ypi

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

ISBN: 9788381915847

Liczba stron: 352

Ocena: 9/10

Koniec zaległości recenzenckich :smiley: Ostatnia książka to już trzecia pozycja dotycząca Albanii, którą mam na półce i trzecia, która pokazuje nieco inną perspektywę na komunistyczne państwo Envera Hoxhy oraz na to, co pozostało z Albanii po upadku komunizmu. W "Przejściu" Pajtima Statovcia było doświadczenie emigracyjne, w "Błocie słodszym niż miód" Małgorzaty Rejmer, autorka oddała głos ofiarom tamtejszego reżimu (i obie te książki bardzo polecam!). Tym razem głos zabiera Lea Ypi, która na własnej skórze w dzieciństwie doświadczyła końcóweczki okresu komunizmu jak i burzliwego okresu przemian demokratycznych.

Książka jest wyraźnie podzielona na dwie części: za czasów komunistycznych oraz następujący po nim okres budowania się od zera demokracji i społeczeństwa obywatelskiego. Ta pierwsza część to czasy naznaczenia przez karmienie reżimową propagandą o cudowności ustroju i świata organizowanego przez komunistyczny reżim, który autorka jako dziecko szczerze i autentycznie powtarza. Wszystko jednak kończy się z upadkiem reżimu w grudniu 1990 roku, kiedy wszystkie maski i tajemnice skrywane przez rodziców nagle i błyskawicznie spadają. Druga część zaś to obraz budującej się demokracji, walczącej o wolność (odmienianą przez wszystkie przypadki), ale także zmagającej się z wszystkimi niedostatkami etapu transformacji systemowej. Na tym tle pojawiają się przyjaźnie, miłości, rozczarowania i zawody autorki, niemniej one nie przytłaczają, a świetnie dopełniają obraz rzeczywistości, pokazując, że historia doświadczała wtedy absolutnie każdego.

Nie mogę nie wspomnieć o fantastycznych postaciach z rodziny autorki. Matka, która za czasów reżimu nieustannie milczy w tematach politycznych, nagle po spadnięciu masek zaczyna robić karierę polityczną i po prostu robi to, co uważa za słuszne (co też dyktuje jej jej biografia), choć niekoniecznie jest to słuszne dla innych. Ojciec, który niby jest za rewolucją socjalistyczną, ale jeszcze nie pojawił się taki rewolucjonista, który by mu dogodził — a za czasów transformacji za popchnięciem swojej żony staje się wysoko postawionym narzędziem transformacji, z czego powodu jest bardzo nieszczęśliwy, nawet jeśli robi rzeczy, które trzeba zrobić. Do tego babka z fantastyczną biografią i historią. Ach, mnóstwo powodów do zachwytu nad nimi :smiley:

Się rozpisałem, ale i tak mam wrażenie, że nie oddaje to nawet niewielkiej części pokładu treści i emocji napisanych przez autorkę. Jedyny delikatny absmak dał mi epilog, gdzie autorka tłumaczy się z drogi, jaką w życiu obrała. I jakkolwiek bym się nie zgadzał z jej zdaniem — to czy nie na tym właśnie polega wolność, o którą Albańczycy walczyli, żeby postępować w zgodzie z własnymi przekonaniami? Znakomita lektura, póki co chyba najlepsza w tym roku spośród przeczytanych przeze mnie książek. Polecam :smiley:

   

Pokaż więcej komentarzy (2)