Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#alkoholizm

Fenomen

w Hydepark

28piorunów

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (4 JUŻ) DLA JEGO
Tag do obserwowania/czarnolisto -

DZIEŃ PRZEKURWIONY
Wstałem po nieprzespanej ze stresu nocy. Zabrałem się za obdzwanianie ofert pracy i K⁎⁎WA NIC NIE MA. Wszystko nieaktualne, albo ktoś dzisiaj przychodzi na test, jeden facet miał zadzwonić ale nie dzwonił. Przejebane i zaczął się spadek nastroju mocno. Ruszyłem mimo wszystko do auta i okazało się, że mi sprzęgło nawala. Przejebane kompletnie bo nie mam już praktycznie nic kasy i na naprawę mnie nie stać a auto potrzebne by było do ewentualnej pracy.

Pożyczyłem rodziców Golfa i udałem się załatwić mimo wszystko BARDZO WAŻNĄ sprawę w dalszym mieście. Jadąc tam bałem się, że ze stresu omdleje. Dojechałem, trzy fajki spaliłem i poszedłem. Sprawa poszła po mojej myśli i tu był plus ale jakoś niespecjalnie mnie cieszyło to po poranku. Udałem się następnie do byłego kołchozu by rozmawiać z kierowniczką czy mnie przyjmą znowu. Nie było jej. Odebrałem PIT i miałem ochotę się popłakać.

Siedziałem w aucie jak p⁎⁎da i biłem się z myślami. Nie znajdę pracy to mam przekurwione ogólnie. Wyczytałem (błędnie ale to później), że naprawa wyniesie z 1,5k. Miałem ochotę się upić na śmierć. Nauczony poprzednim "zapiciem problemu" wiedziałem jednak, że pogłębie swój obecny problem. Załatwiłem coś jeszcze i wróciłem do domu.

Niewyspany wypiłem 3 kawy pod rząd. Miałem jakiś atak paniki chyba. Chodziłem po salonie w kółko (pusta chata) i gadałem do siebie co będę robić, jaki jest plan. Wszystko było bez sensu, wydawało mi się, że coś złego się stanie zaraz. Myślałem, że ktoś puka do drzwi, potem myślałem, że auto zostawiłem na luzie. W końcu kilka oddechów i dostałem info na telefon, że jutro mam być bo kierowniczka będzie w starym kołchozie.

Dobra, dobra. Nadal mnie rozpierdala, idę rozpalić w piecu, ogólnie ogarniam lekko chatę i sprawdzam na necie dokładnie usterke, pytam na wykopie. Okazuje się, że jakieś 400zł mnie wyniesie naprawa. Wdech, wydech. Rodzi się plan. I poszedłem się wykąpać.

Jutro okaże się, czy będę miał pracę. Chcę ją na już, mogę zaczynać nawet jutro więc jadę tam rano. Jest już spokojniej na głowie. Zaczynam myśleć - k⁎⁎wa, ziomek nie spałeś całą noc a martwiłeś się tą WAŻNĄ SPRAWĄ, która jest załatwiona. Reasumując bilans jest na plus. No uspokoiłem się trochę. Staram się myśleć, że jutro mnie przyjmą i wyjebane. Znalazłem inny kołchoz co od dawna szuka pracownika i też tam wysłałem, więc jutro mogę mieć telefon też tam.

W najgorszym wypadku będę jutro w czarnej d⁎⁎ie. Jaśniejszej jednak, niż byłem wczoraj. Oddycham wolniej i jest lepiej. Udało się coś przełknąć na ząb nawet. No i nie jestem pijany, a mogłem być, i bym był w czarniejszej d⁎⁎ie niż kiedykolwiek. Do jutra, trzymajcie k⁎⁎wa kciuki.

Lider3piorunów

@WiejskiHuop obdzwoniłeś te placówki od odwyku, co je sobie znalazłeś? Nie zwlekaj z tym

Lider6piorunów

Nie jesteś w żadnej czarnej d⁎⁎ie, masz zwykłe problemy jak każdy, rodzice cię nie wywalili jak się upadlałeś, to cię nie wywalą jak masz problemy z pozbieraniem się, ale na trzeźwo

Masz gdzie mieszkać to brak hajsu cię nie zabije, nie rób końca świata z problemów, które sobie bez problemu sam rozwiążesz, bo jak każdy kłopot dla ciebie to armagedon, no to nic dziwnego, że chlać idziesz, cierpliwości trochę

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Hydepark

27piorunów

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (3 JUŻ) DLA JEGO
Tag do obserwowania/czarnolisto -

CO TO BYŁ ZA WIECZÓR
Wczoraj film wieczorem wleciał no i nastrój po filmie się poprawił. Mocno uspokajające jest oglądanie filmów i dzisiaj sobie też coś obejrzę. W nocy nie mogłem spać, ale już nie z powodów "olkoholowych", ba nawet myśli mnie nie dręczyły. Po prostu jakoś tak, chyba za ciepło w pokoju. Leżałem sobie więc do 5, troszkę książki poczytałem i usnąłem, po czym o 6 się obudziłem, bo rodzice chodzili po domu. Krótkie poprawienie kutangensa i jak usłyszałem, że sami poszli spać to też poszedłem.

Wstałem o poranku czyli o 10:00. Niedziela w końcu to można. Pomogłem ogarniać w domu, ja odkurzałem, potem obiad odgrzewałem. O 12 spożycie no i chciałem auto odkurzyć, mama miała odkurzać rodzicowe auto ale zaczęło coś kropić a strach odkurzacza na deszcz wynosić. No i tak oto niedziela sobie mijała leniwie.

Załatwiłem dzisiaj pewne sprawy bardziej w stylu orientowania się w pewnych sprawach, musiałem sporządzić też pewien dokument. No taka "biurowa robota" przy kompie. Jak sobie porobiłem wszystko no to wiadomo...

WIECZORNA CUMSUMPCJA
Zjedzone zostało 5 parówek bo już troszkę "więdły" w lodówce xD. Do tego musztardo-kepucz i dwa tosty z serem, majonezem i TOMATEM OWOCEM ŻYWOTA JEGO. No przesadziłem w c⁎⁎j bo tłuszczy tyle zjadłem, że aż w płucach go czułem i teraz siedzę ledwo żywy xD. Fajnie ogólnie, zaraz też jakiś film sobie puszczę chyba no i do spania.

Jutrzejszy dzień mam zawalony sprawami do załatwienia. Jest sprawa, o której nie chcę pisać i wymaga bym pojechał troszkę dalej autem. Potem w drodze powrotnej muszę zajechać do byłego kołchozu, no i prawdopodobnie będę miał też jedną lub nawet dwie rozmowy o pracę, wszystko porozrzucane po okolicy więc pośmigam autem.

GURU0piorunów

a ja sobie kupiłem 4 paka bo naszło mnie wracając z roboty. masakra cena na stacji za lecha 24 zł .
3 tygodnie wytrzymałem bez alko.

Osobistość1piorunów

@spawaczatomowy nie spodziewałem się tu Ciebie, powiedz że nie jesteś przegrywem... ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Naczytałem się w internecie, że na spotkaniach to dużo alkoholu się spożywa, wszyscy namawiają i gadają na ciebie jak masz swoje pojemniki z jedzeniem. Wczoraj na spotkaniu u kolegi na 11 osób spożywało 4 i nikt się bardzo nie upił a 2 gości to były fitnesiaki z własnym jedzeniem i nikt nie zwrócił na to uwagi. Nie wiem czy obracam się w specyficznym środowisko.  

Lider4piorunów

@Dudleus zależy od środowiska i grupy wiekowej xD

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

13piorunów

Takie krótkie przemyślenie. Z każdym kolejnym "zachlaniem" powrót do normalnego stanu trwa dłuzej. Dalej chodzę struty jak bym co najmniej tydzień walił czystą wódkę. No ale dzisiejszy wieczór już jest lepszy niż wczorajszy bo jakaś chęć obejrzenia filmu chociaż jest. A no i oczywiście pokurwione sny znowu mam i dzisiaj mnie wybudził koszmar, że przyszło do domu wojsko i chcieli mnie i ojca zabrać do okopów xD No i barykadowaliśmy się w chacie a obudziłem się w momencie jak drzwi wyjebali xD

Fenomen1piorunów

Odwyk odwyk. Sam nie dasz rady. Piszesz, że po dwóch miesiącach ruszyłeś w ciąg bo cię coś emocjonalnie poskładało, jakaś trudna sytuacja. Wiesz ile ich jeszcze będzie? Piłem to wiem. Zgłoś się po pomóc, bi cię w końcu naprawdę wszyscy w d⁎⁎ę kopną

Powodzenia życzę, będzie ciężko

Tytan0piorunów

@WiejskiHuop możesz skojarzyć jakiś trigger? Wytrzymałeś ostatnio bardzo długo bez alkoholu co nie jest łatwe.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

(KOLEJNY) DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (2 JUŻ) DLA JEGO
Tag do obserwowania/czarnolisto -

Pomimo kompletnego braku chęci do życia wybrałem się dzisiaj na siłownie, ale w niej nie byłem. Pojechałem do lasu pochodzić no bo nie chciałem iść między ludzi w ogóle, w zasadzie nie czułem się na siłach by cokolwiek na siłowni robić. Poszedłem na spacer i zleciało mi tak 1,5h na chodzeniu. Byłem też w sklepie po szlugi by sobie w lesie zakopcić no i nie zakupiłem żadnych trunków wyskokowych.

Zjazd trwa w najlepsze, no ale udało mi się załatwić jedną.. w sumie trzy rzeczy jakbym tak miał policzyć. Dwie pierwsze dotyczą samochodu - wyjebanie jakiś zbędnych pustych butelek czy kartonów, bo mam jakiś nawyk trzymania opakowań po "płynach samochodowych" i no nie są one mi potrzebne. Zrobiłem też ogólny rozrachunek z pewną usterką z pomocą ojca, bo sam bym sobie nie poradził. Trzecia rzecz to wyjście z domu na powietrze, czyli ten spierdotrip leśny.

Co planuje na jutro? Chce sobie poodkurzać auto i możliwe że jakiś rower jak psychika pozwoli. Dodatkowo muszę przygotować jedno pismo, które fajnie gdyby ojciec sprawdził i doradził. Następnie mamy poniedziałek. Jadę wysłać pismo, załatwić jedną sprawę urzędową, sprawdzić powietrze w oponach auta na stacji benzynowej no i do byłego kołchozu, z którym nie rozstałem się zbyt pokojowo. Muszę odebrać PIT no i zapytać czy mnie przyjmą znowu. Jak się uda to chciałbym już we wtorek iść do pracy na 12h (po tyle tam się pracuje tylko więcej wolnego wtedy jest w tygodniu).

No i jak przyjdzie wtorek i będę pracował to będę szczęśliwy. Jak nie będę to wybiorę się na pewno na świeże powietrze bo dobrze mi to na mój zjebany mózg działa, taka namiastka najebania się alko bo można uciec myślami od.. siebie samego chyba. No i ten PIT trzeba ogarnąć, nie wiem czy to do jakiejś księgowej dać, czy może samemu bym dał radę? Zawsze bym się czegoś nowego nauczył w sumie.

Dalsze plany to jak by się udało to nadgodziny w kołchozie. Chciałbym po prostu tam chodzić codziennie praktycznie, pracować i poświęcić się temu w pełni. Jak bym dał radę zrobić trochę nadgodzin to wiadomo - trochę grosza do kieszeni wpada. No i część kwoty jaką zarobię chciałbym przeznaczyć na jakiś kurs na wózek widłowy, no cokolwiek by robić to poza kołchozem. Najpewniej zajmie mi to z 2..3 miesiące? Ale to plus bo będę mógł to opłacić "w ratach".

Najdalszy plan to przepracować z uprawnieniem na wózek w kołchozie, bo mają tam wózek i bym nabrał wprawy. Może wtedy sobie zrobić jakieś jeszcze uprawnienia albo iść pracować gdzieś do kołchozu v2 (lepsza kasa i umowa o pracę wtedy). W sobotę idę na psychoterapię, to będzie trzecia wizyta, znaczy zależy od ewentualnego grafiku w kołchozie jak mnie zatrudnią, jeśli w sobotę będę pracował to przełożę na najbliższy dzień wolny terapię.

Oczywiście mnóstwo głosów pod poprzednim postem sugerowało mi jakąś terapię "w zamknięciu", czyli zapomniałem nazwy ale to takie jedno słowo jest. Oczywiście wiele osób mi doradzało też kluby AA, kilka osób odezwało się na PW. Dziękuję wszystkim za komentarze, zarówno przychylne jak i nieprzychylne, wiem, że wiele osób zawiodłem (w tym siebie). Jestem w trakcie poważnego rozważania o jakimś oddziale zamkniętym, cały czas myślę o klubie AA by z kimś pogadać, no i psychoterapia, z której oczywiście nie chcę rezygnować. Muszę do końca wytrzeźwieć i podejmę poważniejszą decyzję, bo teraz jestem w zbyt wielkiej rozsypce.

GURU0piorunów

K⁎⁎wa, tez nienawidze ludzi

Lider0piorunów

Pit to logujesz się na stronę, kilkasz, że wysyłasz i po sprawie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Ciekawostki

5piorunów

Oto lista krajów o najwyższym spożyciu alkoholu na świecie. Lista z 2023, więc dość świeża, źródło też raczej zacne.
Polska na 13 miejscu

https://www.cia.gov/the-world-factbook/field/alcohol-consumption-per-capita/country-comparison/

 

Osobistość0piorunów

@Hjuman Ruskie na 56. Jakoś jestem sceptyczny.

GURU1piorunów

Może chodzi o kupowany a ruskie swoją berbeluche pędzą

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Dyskusje

1piorunów

Alkohol nie pozwala mi się ponieść, nie dopuszzcza stanów pośre4dnich. Zaćmienie umsysłu, czy porządna lepa. Jeden pies. Kto pił, a raczej, kto miał dzień "PO", wie o cxzym piszę. Pisz PRV, podam numer konmta, [pomogęTOBOIE NIE PIĆ. Ssij pałę, .... yo/.
  

Osobistość0piorunów

@Curumo alkoholizm, tja. bywa że chleję tak że rzygam jak kot i zdycham dwa dni. Firmowe imprezy (3x w roku). A potem nie piję 3-4 miesiące NIC, zero, NULL. Bywa że walę sobie 2-3 razy w ciągu dnia a potem cisza przez 2-3 miesiące. To jest alkoholizm? To jest seksoholizm?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

43piorunów

Zachlałem. Trzeźwy byłem przez 53 dni.
Tag do obserwowania/czarnolisto - (teraz to raczej do czarnolisto)

Było dobrze do momentu aż nie wypiłem, 2 dni ciągu alkoholowego i mamy dzisiaj. Dzisiaj już nie piłem, w zasadzie to bym się utopił w rzygach jakbym miał przełknąć coś innego niż woda. Od samego rana dopiero teraz udało mi się zjeść mały posiłek - kromka chleba z serem, dwa jajka na miękko i dwa pomidory.

Przez dwa dni funkcjonowania na rauszu miałem (i mam) to czego nie lubię najbardziej - zjazd po alko. Wczoraj jak z rana się obudziłem nietrzeźwy to kontynuowałem picie, w zasadzie większość dnia to przeleżałem nieprzytomny no ale piłem. Wieczorem dopiłem co miałem i szukałem jeszcze jednej butelki ćwiartki ale nie znalazłem. W zasadzie to dzisiaj przez kilka minut miałem myśl by na lepsze samopoczucie nie j⁎⁎⁎ąć browara bo nie jestem w stanie funkcjonować. Ostatecznie jednak nie wypiłem.

W zasadzie to nie jestem w stanie nawet myśleć. Kto miał zjazd z ciągu ten wie o co mi chodzi. W zasadzie to bez przerwy mi się chce płakać, najchętniej bym chciał nie istnieć (spokojnie niczego sobie nie zrobie). Bilans strat? No w zasadzie to ja nic nie mam to co miałem stracić. Resztki godności. Te dwa dni chlania sprawiły, że sam sobie pogorszyłem następne tygodnie.

Co na to rodzice? No w zasadzie to byłem pewny, że mnie wywalą z chaty. Wczoraj w zasadzie było to pewne. Rano mama powiedziała, żebym szedł do ojca prosić czy mogę zostać. Zgodził się pod pewnymi warunkami. Oczywiście żadnego alkoholu bo jak się napiję to mam po prostu pakować rzeczy i wypierdalać. W sumie nawet pakować się nie dam rady.

Inna rzecz, to że mam sobie poszukać jakiegoś kursu na wózek widłowy i iść i go robić. W zasadzie ojciec stwierdził, że toleruje moją obecność, ale też z rozmowy z nim szło wywnioskować, że już jestem jedną nogą na dworcu. Nie dziwie mu się, tyle razy okłamałem rodziców, nic nie osiągnąłem, 27 lat mam i nic. Żeby nie rodzice to bym dalej miał zablokowane konto przez komornika.

No i resetuje liczenie w apce od trzeźwości i tak samo tutaj. Szczerze? To kompletnie mi się nie chce. Perspektywa kolejnych dni mnie przeraża, ale wiem, że to przez zjazd po odstawieniu alko. Za kilka dni się rozjaśni pod zakolami. No bo jakbym teraz się napił to zostaję w tym co ubiorę pod gołym niebiem na wsi.

No a jak nie wypije to będę jutro miał dach nad głową. No i może pójdę na jakiś spacer po lesie (bez alko xd) i kupie sobie sok tomatowy bo k⁎⁎wa uwielbiam te soki i powinienem je pić a nie żołądkową gorzką. W ogóle k⁎⁎wa, picie czystej wódki, czaicie? No ale jak umysł przyćmiony wstępne czymś smakowym to już się odpala małpiszon wewnętrzny i trzeba tankować co tylko jest.

Z góry przepraszam, że kogokolwiek zawiodłem z was.

(KOLEJNY) DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (1 JUŻ) DLA JEGO

GURU1piorunów

@smierdakow
To ja juz pewnie jestem alkoholik straszny, bo na studiach czy w pierwszej powaznej pracy( takiej na uop w duzym tu) to ja potrafilem dzien w dzien pic do oporu po 2-3 tygodnie.
A normalnie funkcjonuje, pracuje, sam sie utrzymuje,nie mam kredytow hipotecznych i swoj kat na ziemi.
@WiejskiHuop
Nie sluchaj sie ludzi, to trzeba na spokojnie.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Kto by pomyślał, prohibicja działa.. choć alkoholicy z hejto twierdzą inaczej. Jak zwykle perspektywa zależy od stopnia uzależnienia.

https://www.rmf24.pl/regiony/krakow/news-pol-roku-nocnej-prohibicji-w-krakowie-znamy-efekty,nId,7336110#crp_state=1

A teraz wyobraźcie sobie jakie byłyby efekty, gdyby alkohol na stałe zniknął z centrum miasta 24/7 - dostępny tylko w alko sklepach otwartych do 18, gdzieś z dala od centrum. Jeszcze tylko do⁎⁎⁎ać 40% vat ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    

Czy nocna prohibicja to dobry pomysł?

  • Tak, bardzo dobry34%
  • Tak, ogranicza spożycie14%
  • Nie41%
  • Tak, ale tylko przez 24h na dobę8%
  • NIe, bo muszę się napić przed snem3%

59 głosów

Gruba ryba0piorunów

Dzizaz, jak ktoś nie ma na tyle oleju w głowie, by zaopatrzyć się za dnia, to nie zasługuje na dostęp do alkoholu wieczorem i w nocy.

Żałuję tylko, że to rykoszetem może sprawić, że będzie powrót do instytucji melin. Ludzie w ciągu alkoholowym po prostu szukają najbliższego wódopoju.

Gruba ryba1piorunów

@cyber_biker no ja mieszkałem obok dwóch melin także nie, nie jestem fanem powrotu do takiego ciemnogrodu. Zwłaszcza, że mniejszy dostęp do alkoholu mocniej ludzi będzie pchać w przybytki otwarte w nocy, obecnie to raczej po melinach nie będzie kupowania alkoholu tylko ludzie się przestawią na twarde narkotyki.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

20piorunów

Dzisiaj mija miesiąc od kiedy z alkoholi wysokoprocentowych przerzuciłem się na piwo 0% i nie czuję żadnej różnicy. Nie śpię lepiej, emocji nowych nie odkryłem, żadnych sukcesów nie osiągnąłem. 

Fanatyk11piorunów

@Dudleus ale samo odstawienie alko jest dobrym puntem wyjścia a nie zmianą samą w sobie. Tutaj jedyna róznica będzie tylko taka, że będziesz trzeźwy. I to czujesz, że masz wieczór dla siebie a nie dla tego najebanego typa w Twojej głowie.
Jeśli chcesz poczuć zmianę, to zmień coś więcej. Nie możesz oczekiwać zmiany, robiąc to samo co wcześniej. Nie narzekaj tak ciągle. Jesteś młody i wszystko przed Tobą. Jeśli sam sobie nie dasz szansy, to nikt nie zrobi tego za Ciebie.
Zacząłeś już oglądać filmy po angielsku? Spróbuj zagospodarować codziennie godzinę na coś, co sprawi, że będziesz miał poc,ucie, że to Cię nauczyło czegoś nowego.

Fanatyk5piorunów

Trzeba jeszcze ruszyć dupeczkę żeby coś zauważyć.
Jak piłeś i leżałeś całe dnie na kanapie albo siedziałeś przy kompie i teraz robisz to samo, to nie odczujesz zbytniej poprawy.

Z drugiej strony może jest zwyczajnie tak, że chcesz chlać i szukasz wymówki przed samym sobą

Pokaż więcej komentarzy (32)

Fenomen

w Hydepark

9piorunów

Dwa lata trzeźwości: Czego mnie nauczyły?

https://www.youtube.com/watch?v=PQGwM-cmIfA

A Ty dlaczego nadal chlejesz etanol?

      

Dlaczego nadal chlejesz etanol?

  • Jestem alkoholikiem32%
  • Polskie pato7%
  • Presja społeczna0%
  • Lubię ten zapach20%
  • Mam smutne życie41%

44 głosów

Fanatyk0piorunów

Zapomniałeś, że to dawka czyni trucizną. Wychodze na piwo ze znajomymi kilka razy w roku, i wg OP-a to oznacza że jestem alkoholikiem.

Autorytet0piorunów

@cyber_biker obejrzałem i w zasadzie nie dowiedziałem się niczego o czym bym nie wiedział.
Pochwalam Twoją postawę i ogolnie strasznie wkurwia mnie społeczne przyzwolenie na chlanie. A już ta hipokryzja związana innymi narkotykami najbardziej. Pół litra na imprezie - proszę bardzo. Kreska? Ty ćpunie pierdolony!
Mnie przed abstynencją powstrzymuje to, że nie potrafię traktować życia zbyt serio. Nie chcę przez cały czas być najlepszą wersja sobie. Bo i po co?
Na c⁎⁎j mnie te siłownie i dwa fakultety jak za chwilę na pasach pierdolnie mnie samochód i tyle będę miał z tego życia.
Aktualnie zbliżam się do końca mojego corocznego postu (40 dni bez alku) i nawet chodzi mi po głowie żeby rzucić zupełnie, ale jakoś nie widzę powodu (te zdrowotne oczywiście rozumiem, ale po prostu nie są dla mnie wystarczające). Nie lubię siłowni, nie mam pasji, nie lubię swojej pracy, nie jestem fanem swojego życia ;)

Pokaż więcej komentarzy (31)

Mistrz

w Hydepark

20piorunów

Postanowiłem założyć swój autorski tag...
. Za równe 2 miesiące mam 33 urodziny a fizycznie i psychicznie czuje się jakbym miał dobre 63 lata...

Od kilku lat:
*Tu akurat rok, leczę się na nerwicę, jest w pytę, nic dziwnego mnie już nie denerwuje.
*Nie obgryzam paznokci
*Nie pale fajek
*Nie chcę bić ludzi bo idą po zlej stronie ulicy :p itp.
*Nie jestem tłusty

Od nowego roku wdrożyłem już:
*Odczulanie (mam alergię na trawy, także wiosna lato to u mnie katorga).
*Zająłem się krwawieniem z D... Hemoroidami znaczy się
*Schudłem do 85kg (dla mojego samopoczucia waga idealna)
*Wróciłem na siłownię, ale tym razem czysto bieżnia, rozciąganie, bez treningu siłowego.
*Nie wale konia, nie oglądam porno
*Zacząłem słuchać podkastów (super sprawa na bieżni np, lepsze niż muzyczka)

Co jest jeszcze do naprawy o czym myślę na chwilę obecną?

*Seks, mam problemy z "dojściem" wiem, że to nic dziwnego, (kazdemu się zdaza) ale kurde w wieku 33 lat?! Gdzie starasz się o dziecko to "trochę lipa". Ogólnie ciężko mi się podniecić, a jak już jest stosunek to łatwo się rozpraszam i w efekcie jest problem.
Ogólnie mam bardzo niski testosteron, ale oficjalnie żaden lekarz nie chce mi go przypisać...
*Biegunki, które mam średnio co 2 dni
*Wzdęcia na zmianę z biegunkami chyba
*Spanie 7h dziennie a nie 15 jak mi się często zdarza
*Mocne ograniczenie alkoholu, mój schemat picia jest taki: jak nie pije to nie pije (3 miesiące żaden problem np) ajak zacznę to odcina jak nic (w sensie nie codziennie ale co weekend, dopóki sobie nie przypomnę, że to gówno straszne). Wiem, że to jest niebezpieczne...
*Czytanie książek, to u mnie jak z alkoholem, albo czytam bez opamiętania albo nie czytam w ogóle przez pół roku np. muszę to usystematyzować.
*Medytacja, ile to ja już prób podjąłem by się za to wziąć i ciągle coś nie tak

Pewnie jest tego dużo więcej, ale wiadomo, że nie wszystko przychodzi na raz.

Jeżeli macie jakieś porady, propozycję to z chęcią przyjmę.

Nie obiecuję, że będę systematyczny we wrzucaniu wpisów bo systematyczność to nie jest mój konik, ale postaram sie.

Osobistość2piorunów

Staranie się o dziecko i jednocześnie naprawa siebie?
Przecież to presją jak diabli :confused: Jak z takim ciężarem dojść do siebie?

A jeśli nie daj borze się uda, to za pół roku masz dwa -trzy lata ostrego łomotu od życia.

Powiedziałbym nawet, że to brak odpowiedzialności, starać się w takim momencie o dziecko. Przecież gdybyś właśnie miał amputowaną nogę, to najpierw byś się tym zajął, a nie planował dziecko.

Co będzie, jak z dzieckiem coś się będzie działo? Normalna sprawa: ciężki poród, żółtaczka, nadmierne napięcie, zastawka niesymetryczna... Trzeba będzie się wziąć z tym za barki, a przecież Ty w tej chwili nie masz na to siły.

Nie bierz się za dzieci, jak nie jesteś w stanie ogarnąć siebie. First things first.

Autorytet1piorunów

Ogarnij se albański testosteron, który jest dostępny w internecie jak się trochę poszuka 😉
>Ogólnie mam bardzo niski testosteron, ale oficjalnie żaden lekarz nie chce mi go przypisać...

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

1piorunów

-wersji light

Jak obalę tego bronksa, a zrobię to z uśmiechem na ustach to zostanie mi tylko jeden, ósmy dzisiaj. Problem polega na tym, że póki umiem chodzić to pójde do sklepu po następne kilka. A drugi, problem, to k⁎⁎wa to, że jeszcze nigdy nie upadłem. Na zdrowie.
https://youtu.be/3mbvWn1EY6g

Fanatyk1piorunów

@Jim_Morrison Przypomniała mi się jedna historia. Kiedyś jakiś dziennikarz zapytał Lemmyego, jak to się stało, że zaczął grać heavy metal? Lemmy mu odpowiedział, że z taką gębą, to była jego jedyna szansa na to, żeby wyrywać panienki 😈

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Dyskusje

6piorunów

boli mnie głowa i mam kaca, łyknąłem parace i czekam na efekt, ale mogę się nie doczekać...xD
W rezerwie czeka kefir.( ͡° ͜ʖ ͡°)
   

Gruba ryba5piorunów

@rebe-szunis Paracetamol na kaca? Glowa przestanie bolec, ale zacznie watroba :smiley:

GURU0piorunów

@rebe-szunis Po co się truć proszkami jak można klina naprawczego wbić?

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Dyskusje

1piorunów

kto"
     

GURU3piorunów

Komentarz usunięty

GURU2piorunów

Komentarz usunięty

GURU3piorunów

Komentarz usunięty

GURU3piorunów

Komentarz usunięty

GURU3piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba1piorunów

@UmytaPacha Czyli dobrze widziałem? I dobrze starałem się robić korektę? To pokochaj mnie..

Pokaż więcej komentarzy (26)

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów

Ktoś dzisiaj ma w planach pijaństwo? Może jakiś wspólny głosowy albo coś? Siedzę i się nudzę 😉
Dajcie znać, może się coś zorganizuje na ten wieczór. Taki małe "integration party" 😂😂. Jestem otwarty na propozycje.

Pokaż więcej komentarzy (9)