Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#alkoholizm

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów

Tomki i kasie, mam . Jaka jest najlepsza (waszym zdaniem) aplikacja do śledzenia swoich postępów w byciu trzeźwym?

GURU3piorunów

@dziki eee... Trochę nie rozumiem. Kalendarz z wbitą datą: od tego dnia przestałem pić. No bo jakie postępy można tu robić?

Najebałem się tylko 8 piwami a nie 12?
4 gwiazdki i słoneczko zachęcenia?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

102piorunów

Sto dni wolności

Dziś w swoim dzienniku zapisałem: "100 dzień wolności."
Jest to moje święto i z tej okazji pozwoliłem sobie popełnić i wrzucić ten wpis 😉

Dziś jest mój setny dzień wolności od nałogów: alkoholu i marihuany. 
Używki te stosowałem przez blisko 15 lat z różną intensywnością, jednak w większości przypadków było to zażywanie patologiczne, rzadziej imprezowe. W nałogi uciekałem przed problemami, niepokojem i przed samym sobą.
Czasem przeważał alkohol, czasem marihuana, czasem robiłem przerwy, które i tak nie miały sensu, bo po każdej z tych przerw musiałem wrócić do nałogu.
 Wtedy jeszcze o tym nie widziałem, bo nie wystarczy odstawić używkę fizycznie, lecz, trzeba jeszcze poukładać sobie w głowie, bo to nie używka jest problemem, tylko nasze stany emocjonalne.

Dziś świętuje setny dzień prawdziwej wolności, bo tym razem nie jest to tylko przerwa. Jest to prawdziwa wolność i jestem tego pewny. 
Jeśli ktoś chce mnie za jakiś czas rozliczyć z tych słów, proszę bardzo - wołajcie, pytajcie czy się znów nie wjebałem, odpowiem szczerze.
Moja wolność została przeze mnie wypracowana dzięki temu, że odkryłem stoicyzm i nie znając prawie wcale teorii, zabrałem się za praktykowanie stoickich technik.

Stoicyzm odkryłem przypadkiem. Od jakiegoś czasu oglądałem podcasty Przemka Górczyka i akurat natrafiłem na podcast ze stoikiem - Tomaszem Mazurem. Podcast ten zrobił na mnie wrażenie, podobało mi się jak pan Tomasz potrafi wdrażać w swoje życie antyczne stoickie techniki i udowadniał, że można skutecznie pracować nad sobą przy ich użyciu.
 Mówił, że często ludzie, którzy chodzą do psychologa tak naprawdę potrzebują pomocy filozoficznej i na przykład na zachodzie jest pogotowie filozoficzne, gdzie ludzie mogą rozmawiać na tematy egzystencjalne. 
Mówił też, że samemu można się wziąć za praktykowanie stoicyzmu i polepszyć dzięki temu jakość swojego życia. 
Bardzo spodobał mi się ten koncept. Od dawna myślałem o tym, żeby iść do psychologa, jednak zawsze znajdowałem jakąś wymówkę, aby jednak tego nie zrobić. Pomyślałem, że mogę spróbować tej praktyki stoickiej, czemu nie. 
Wtedy nie myślałem nawet, żeby to zrobić w celu pozbyciu się nałogów, bo chyba nie sądziłem, że jest to realne.

Jak skończyłem oglądać, znalazłem podcast pana Tomasza Mazura: Ze stoickim spokojem.
 Spojrzałem na listę odcinków i w oczy rzucił mi się odcinek: Uzależnienia i stoicyzm: analiza pogłębiona. 
Pomyślałem sobie: ok to coś dla mnie. Posłucham, pewnie będzie ciekawe, a potem przejdę do innych odcinków i możee kiedyś, za kwartał czy pół roku, wrócę do tego odcinka i może wtedy coś by mi się udało zrobić z moimi nałogami. Troszkę je ogarnąć, żebym nie musiał brać tego aż tak dużo: 6-8 piw/drinków codziennie i 6-8 lufek suszu konopnego - również codziennie.
 Może udałoby mi się ograniczyć ilość, chociaż do połowy, albo optymalnie 2 piwka i 2 lufki dziennie. Na nic więcej nie liczyłem.

Włączyłem ten odcinek, zacząłem słuchać i co chwilę pauzowałem i robiłem notatki.
 Ciągle coś odnosiło się do mojej sytuacji i od razu było podane rozwiązanie - jakieś stoickie ćwiczenie myślowe.
 Więcej czasu zajęło mi robienie notatek niż samo przesłuchanie podcastu. Poczułem się jakbym był znów w szkole, chociaż nie, bo w szkole niczego aż tak pilnie nie notowałem. 😉
Byłem pod wrażeniem, że przy takim dużym problemie jakim jest nałóg, nikt nie próbuje mnie odesłać do psychologa, czy na terapię, tylko pokazuje od razu sposób jakim można poradzić sobie samemu. 
Pod koniec słuchania podcastu miałem zapisaną już całą strategię do walki z uzależnieniem.
Dopiero wtedy stwierdziłem: ok, skoro to wszystko zrobiło na mnie tak pozytywne wrażenie, może więc spróbuję od razu wdrożyć te metody w życie.

Jak pomyślałem tak zrobiłem. Tego samego dnia wziąłem się za pierwsze stoickie ćwiczenia myślowe. Nie znałem wtedy żadnej teorii, od razu wziąłem się za praktykę. Każdego dnia powtarzałem ćwiczenia i dodawałem nowe. Zacząłem próbować myśleć refleksyjnie i sam sobie odpowiadać na pytania dotyczące nałogów, które również były zawarte w podcaście. Każdego dnia słuchałem też nowy odcinek podcastu i pomału nadrabiałem teorię.

Stosowanie niektórych technik stoickich od początku szło mi dobrze, z innymi trochę gorzej. Co jednak mogę powiedzieć, od samego początku widziałem jakieś efekty.
Po dwóch tygodniach praktyki mogłem zapisać, że praktycznie przestałem pić, a po następnych dwóch jarać. 
Zresztą, niżej moja notatka z progresu napisana w tamtym czasie:

'1 czerwca 2023 zacząłem praktykować stoicyzm.
15 czerwca 2023 ograniczyłem picie alkoholu o ponad 90% od tego momentu palenie suszu ograniczyłem o 75%
29 czerwca 2023 nie zapaliłem suszu konopnego po raz pierwszy od kilku miesięcy
9 lipca 2023 ograniczyłem picie alkoholu i palenie suszu prawie że do 0 napewno o ponad 95% i jedno i drugie. Jeszcze zdarza mi się napić alkoholu lub zapalić susz jednak jest to już rzadziej niż raz w tygodniu i po każdym razie co zastosowałem jakaś używkę stwierdzam, że tylko się gorzej po niej czułem'

W chwili obecnej, czasem napije się alkoholu, albo zapalę mj. Robię to, jednak po wcześniejszym zaplanowaniu i przemyśleniu i są to sytuacje wyłącznie imprezowe. 
Nigdy nie sięgam po używki jeśli się czymś stresuje, denerwuje, bądź czuje niepokój. W tym miejscu mam postawioną granicę, że nigdy więcej i od stu dni taka sytuacja nie miała miejsca ani razu. Mam teraz inne skuteczne narzędzia do radzenia sobie z emocjami i z powodzeniem z nich korzystam. 
 Mam też spisaną umowę z samym sobą, że jeśli częstotliwość stosowania używek będzie się zwiększać to odstawiam je całkowicie i bez żalu.
Póki co częstotliwość ich stosowania zmniejszyła się i po używki sięgam góra raz w miesiącu. 
Myślę, że docelowo będę sobie pozwalał na ogłupienie i reset mózgu jakieś 4-5x w roku.

Podsumowując: dzięki praktykowaniu stoicyzmu odzyskałem wolność i nigdy w życiu nie czułem się tak dobrze. :smiley:
Oprócz tego zyskałem pasję, a przynajmniej hobby, właśnie w postaci stoicyzmu i rozwoju osobistego. Rozwijam się dzięki temu duchowo i intelektualnie. 
Ruszyłem też z aktywnością fizyczną, uskuteczniam marszobiegi i takiej kondycji jak teraz, nie miałem nigdy w życiu. :smiley:
Ćwiczę też z hantlami, robię pompki i planki. 
Dietę zacząłem rok i 5 miesięcy temu. Przez pierwszy rok i miesiąc schudłem 14kg, a teraz przez ostatnie 4 miesiące jak przestałem pić i jarać, zrzuciłem kolejne 17.
31 kilo w dół + codziennie ćwiczenia i zaczynam wyglądać dobrze. 😉
Jest to jednak tylko skutek uboczny, bo najważniejsze jest to, że czuje się dobrze i potrafię cieszyć się małymi rzeczami.
Jestem bardziej obecny na codzień, poprawiły się moje relacje z żoną i rodziną.
Teraz w końcu mogę powiedzieć, że niczego mi w życiu nie brakuje, jestem szczęśliwy, a wszystkie puzelki są na swoim miejscu. :smiley:

Jeśli będzie jakieś zainteresowanie, albo kiedyś mi się po prostu zachce, to zredaguje moje notatki z wychodzenia z nałogów i je wrzucę w jakimś poście. Techniki, których używałem, strategie i moje przemyślenia z tamtych dni. Do jakich wniosków dochodziłem przez kolejne dni i w jaki sposób poukładałem sobie w głowie.
  

Autorytet2piorunów

Jestem pełen podziwu, że po stosowaniu takiej ilości używek tak szybko udało Ci się je tak mocno ograniczyć. Oby tak dalej, powodzenia;)

Pokaż więcej komentarzy (29)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Dlaczego PiS I Konfa wygrają? Termin wyborów wypada 15, więc zaledwie 5 dni po matki boskiej pieniężnej. W sobotę 14tego większość Elektoratu KO i lewicowego będzie chlało, także w niedzielę mało komu na kapciu będzie chciało się iść do urny. Natomiast elektorat PiS I Konfy po niedzielnej mszy pójdzie oddać głos.
 

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

49piorunów

- w wersji light

Ależ mam dzisiaj ch⁎⁎⁎wy dzień. Przyjechałem rano do domu rodziców, już nieżyjących niestety, gdyż od dłuższego czasu mnie tu nie było, żeby coś poogarniać itd. Standardowa procedura typu odkurzanie, koszenie trawy, żywopłotu i ogólnie coś tam podziałać coby natura nie zabrała tego jak swoje. Sprzątając natrafiłem, po raz kolejny z resztą, na szafkę z miliardem zdjęć naszej rodziny. I tak sobie od godziny chleję wódę i przeglądam swoje życie na lekko wypłowiałych obrazkach. Nie miałem absolutnie żadnego planu aby się dzisiaj napić ale przedwczoraj zmarła mama mojego dobrego ziomka, na to samo co moja. Z tym, że ona w przeciwieństwie do mojej była leczona ale efekt niestety ten sam. Na słuchawkach oczywiście Paul van Dyk i inni coby dodać dramaturgii aby łatwiej łzy leciały. Doorsów w domu nie słucham bo by jeszcze mama z grobu wstała i powiedziała, żeby ojca nie wpuszczać bo zaraz będzie chciał odpalić Jethro Tull. Ostatnio wspominałem, że moja siostrzenica miała niedawno osiemnastkę i tak sobie teraz myślę, że jak skończy studia to może by ją zapytać czy nie chciałaby tu zamieszkać? Przecież k⁎⁎wa nie sprzedam bazy w której się (nie)wychowałem xd. Trzymajcie się tam, nawet wy pisowcy.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fenomen

w Hydepark

23piorunów

Muszę się pochwalić, nie piłem nic od niedzieli i dziś też nie zamierzam pić!
To mój rekord niepicia od czerwca albo maja!!! W maju wyjechałem w Bieszczady i nie piłem 4 czy 5 dni z rzędu.

Dopiero jutro na tradycyjnym grillu chłopskim napije się, wina ale tylko ok 1 butelkę może nawet mniej.
Wcześniej w ostatnią sobotę wypiłem 1,5 butelki wina a w niedzielę dwa kieliszku brandy, piwa nie piłem od 3 tygodni i zamierzam niemal całkowicie zrezygnować z niego aż do wiosny aby utrzymać sześciopak na brzuchu przez całą zimę. Alkohol to jedyne co psuło moją dietę przez ostatnie 2 lata. Bez niego wyglądał by jak młody bóg.

    

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gwiazdor

w Hydepark

9piorunów

Pierwszy raz robię wino i mam nadzieję że wyjdzie 😆Aroniowo-jabłkowe początkowe BLG 21, nastawione 20.09. 6 litrów aronii i 6 litrów wody z 2kg cukru. Dziś już widziałem, że fermentacja ostro zwolniła i zmierzyłem poziom cukru, wyszło 5 blg. Dolałem 5 litrów soku jabłkowego tłoczonego nfc z 1 kg cukru. Liczę, że teraz mi tego szlag nie trafi 🙃 trzymajcie kciuki ! Oczywiście drożdże i pożywka winiarska jest.

Gruba ryba3piorunów

@Krzyszt00f za malinowynos piorunek. Będzie git. I jeśli stwierdzisz, że młode wino ci bardzo smakuje, to wychlej całe, a zabutelkuj do dojrzewania jedną butelkę, na test :smiley: takie moje doświadczenie. Szczególnie w agrestowo porzeczkowym żałuję że tak nie zrobiłem, bo dojrzałe wino nie umywalo się do młodego. Wypiłem ze smakiem, ale młode to był sztos...

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

13piorunów

Ale mnie dzisiaj ssie... najpierw miałem ochotę zajechać po piwo wracając z działki, ale się opamietalem. A teraz żona poszła na spacer i zostałem sam a w pokoju obok 15l młodego wina z malin...

I to głupie tłumaczenie "no przecież Ci się należy, napracowałeś się dzisiaj"...

Pokaż więcej komentarzy (14)

Specjalista

w Hydepark

7piorunów

Tomasz Kopyra mówi o jego problemie alkoholowym.

https://www.youtube.com/watch?v=hYAeiKlQoM0

 

Gruba ryba3piorunów

@SoLUffka

Zapewne niepopularna opinia:

1. To może być racjonalizacja i chłop jest alkoholikiem. Oczywiście, że tak. Nie znam jego życiorysu i tego co odjebał, żeby być pewnym czy jest czy też nie jest.
2. Oczywiście, że przy 20 piwach tygodniowo, organizm oberwie. Głównie wątroba. Nerki za to będzie miał w świetnym stanie. W sensie czyste, bez kamienia.
3. Ale wg obecnego nam stanu wiedzy, wyznanie "pije 20 piw tygodniowo" nie musi oznaczać alkoholizmu. Pewnie jest blisko i wystarczy gorsze wydarzenie w życiu, żeby w niego wpaść, ale to tylko gdybanie. Jest szereg innych czynników, które się sprawdza pod kątem alkoholizmu.

Gruba ryba2piorunów

Gdyby 20 piw tygodniowo w każdym wypadku oznaczało alkoholizm, to połowa mojego akademika dzisiaj byłaby podwójnymi alkoholikami.

A spora grupa z drugiej połowy pojedynczymi.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Kosmonauta

w Hydepark

17piorunów

Wygląda na to, że piwo 0% o smaku lemoniady to za mało, teraz na regały obok oranżady wstawiane są napoje o smaku piwa! Fotka z dzisiaj z Dino.

Co w tym złego ktoś zapyta, to odpowiem, że moim zdaniem to jest alkoholizowanie dzieci w czystej postaci i sku⁎⁎⁎⁎⁎⁎stwo lobby alkoholowego. Co będzie następne guma balonowa spirytusowa?

  

Kosmonauta7piorunów

Tak jak wyżej piszą to jak najbardziej jest to programowanie ludzi od najmodlszego że jak zabawa i miłe okazje urodziny oto. To musi być coś łyknąć.

Czemu tego jeszcze nie uwalili

Gruba ryba3piorunów

@Gorfobrut A gumy w kształcie papierosów widziałeś? Albo odpustowe kapiszonowce zachęcające dzieci do strzelania w siebie?
Ba, ja się zajadałem czekoladkami z ajerkoniakiem chcąc się upić jak byłem gnojkiem i jakoś nic poważnego się nie stało :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (40)

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

wstałem:)
Właśnie minął pierwszy weekend od dłuższego czasu (wasz weekend, ja mam trochę inaczej) że nie piłem alkoholu.
Miałem pisać wczoraj z jednym ziomkiem o ale nie bardzo chciałem o tym myśleć, sorry mordeczko, innym razem.

Jadę dzisiaj na działkę, muszę zrobić stelaż na beczkę z wodą deszczową. Przydało by się piwko strzelić co nie? XD ale nie można, wewnętrzny Ja sobie nie pozwalam

GURU1piorunów

a ja sobie już pije, miało padać a nie pada ehh. w sumie to nawet nie chciało mi się jechać na kiblu. A kupiłem sobie asasyna 4 na Xbox za 20 pare złotych na promocji

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Czy to prawda, że najtrudniejszym krokiem w walce z jest zadzwonienie i umówienie się na terapię?

Ja osobiście od dłuższego czasu o tym myślę, ale zdecydować się nie potrafię, w końcu "co oni pi⁎⁎⁎⁎lą, pracy nie zaniedbuje, żony nie zaniedbuje, a że se wypije od czasu do czasu (w sumie ostatnio to codziennie, a tak to co weekend) to przecież mi się należy"
Tyle tylko, że sam odczuwam, że nie chce tego, a tak naprawdę ostatni jakiś dłuższy post to było 3 miesiące jak poszedłem do psychiatry i mi przupisal leki na nerwicę, wtedy się trzymałem, aż do momentu jak przyjechali z anajomi i spróbowałem trochę winka... no i od trochę winka raz, doszło do picia prawie codziennie.
Oczywiście u lekarza mówię, że jest super, że nie pije itp. Nie szukajcie tu logiki bo jej nie ma...

Ale tak szczerze to chyba najbardziej boje się takiego comingout-u...

Osobistość0piorunów

sorry nie mogłem się powstrzymać, pije praktycznie dzień w dzień nie wiem od kiedy, pół roku może od początku pandemii i przy dobrym zarządzaniu jest git: robota dom praca patologiczna rodzina zero spóźnień w robocie praktycznie wszystko mam ogarnięte ,ale nie polecam to trzeba mieć w genach

Osobistość0piorunów

sorry a te leki od psychiatry działały w ogóle ? lekarz zdiagnozował alkoholizm jako nerwice ??

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Dzisiaj minie miesiąc od kiedy nie piję akoholu. Nie wiem, o której bo nie zapisałem sobie kiedy w lipcu dokładnie piłem, ale sierpień miałem nie pić i tak się stało. Wypiłem za to 5 zerówek (2 lagery, raz IPA, 2 radlery)

Super mocy żadnych nie dostałem o: poznaniu nowych emocji, lepszym zdrowiu, większym ku⁎⁎⁎ie mogę jedynie pomarzyć a życie jest dalej jakie jest. Lubię tak porządnie się zbombić, na⁎⁎⁎ać się w sensie a teraz sobie odebrałem tę przyjemność.

Huberman w podcaście mówił, że efekty są po 3 miesiącach, na razie nie jestem mniej agresywny ani impulsywny.

Gruba ryba3piorunów

Alkoholik potrafi i 10 lat nie pić a potem ląduje na oddziale. Inna skala ale typie, miesiąc nie pijesz, pewnie nie zmieniłeś trybu życia ani przyzwyczajeń, liczysz godziny xD Typowe objawy xD

Podejrzewam, że tak jak z fajkami. Jak ciągle o tym myślisz(nie palę!) to i pewnie bardziej podkurwiony czy rozemocjonowany chodzisz.

Fenomen3piorunów

Efekty to są jeśli piło się przez 20 lat. No i wszystko zależy też od tego ile się piło, jak bardzo jest się uzależnionym itp.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Inspirator

w Ciekawostki

5piorunów

Ciekawy film na temat spożywania alkoholu i długotrwałych skutkach

https://youtu.be/UZZUo88rkKo?si=YRpkFxqpoLz5Gbgw

  

Osobistość0piorunów

@Swiniotygrys Jest sens oglądać kiedy po pracy walę 0%? Wiem jakie skutki niesie alkoholizm, po co tracić 10 minut i nabijać wyświetlenia? Niech obejrzy ktoś kto nie wie co alkoholizm niesie.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

14piorunów

Ciekawe kim bym był dzisiaj gdybym nie zaczął pić alkoholu w wieku 13 lat.
Ciekawe czy moje problemy z nauką, z wychowaniem, z koncentracją itp. To pochodna tego właśnie picia. Myślę, że w dużej części tak...

Tak mnie naszło przy oglądaniu "nie wiem ale się dowiem" https://www.youtube.com/watch?v=UZZUo88rkKo

Sum1piorunów

@Daewoo_Esperal jak to się dzieje że 13latek zaczyna pić? Jak w szkole gadali że "alkohol to zło m'kay" to co sobie myślałeś?

Lider4piorunów

@banan-smietana 13 latek zazwyczaj zbyt mądrze nie myśli, wystarczy presja ze strony rówieśników i uznanie ich za lepszy autorytet od nauczycieli.
Takie gadanie w szkole też jest niezbyt wiele warte, bo często są młodym ludziom przekazywane kłamstwa np. jak zacznie pic to zaraz wyląduje pod mostem albo po zapaleniu jointa skończy jako bezdomny narkoman walący w żyłę. Później taka młoda osoba widzi rówieśników i znajomych kilka lat starszych, które używają alkohol i palą jointy, a jednak nic z tych rzeczy opowiadanych przez nauczycieli się nie sprawdza.
Jak po takim doświadczeniu młoda osoba ma ufać w to co mówi nauczyciel, który choć ma dobre intencje to poprostu okłamuje go, zbytnio uproszczając złożony problem i pokazuje tylko ekstremalne przypadki, które bardzo rzadko się zdarzają

Pokaż więcej komentarzy (22)