Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#alkoholizm

Fanatyk

w Dyskusje

4piorunów

Kurde. Już mi ciężko się przyzwyczaić Jak ja mam się chlać po pijaku??? Z innymi nie pijącymi? No No powiedz!

Tak ten dzwoneczek był lepszy ale mogę się przyzwyczaić.

Fanatyk1piorunów

@Weathervax Ja też tak mam ale inaczej. Ale prawie tak samo. A Ciebie @Taxidriver to chyba miałem zbanować żebyśmy zaoszczędzili na swoim zdrowiu. Mam rację?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

43piorunów

Ze szpitalnych obserwacji:

Moja babcia ma ogromnego pecha. Co nowa pacjentka, to gorszy przypadek i mniejsze szanse na spokojny odpoczynek.

Przeraża mnie, co alkohol robi z ludźmi. Na salę trafiła kobieta z wyraźnym problemem alkoholowym. Według babci w nocy tak się rzucała, że spadła z łóżka i musieli przypiąć ją pasami.

Łóżko zasikane, więc będą jej zakładać cewnik.

Jeszcze na oddział wpadł prawdopodobnie jej konkubent albo znajomy, trudno ocenić. Za to ordynator dobrze ocenił, że pan był pod wpływem alkoholu i został wyproszony ze szpitala.

GURU20piorunów

Butelka to trucizna, narkotyk jak kazdy inny, ale co zrobisz przecie legalny, mame robi w socjalu nasluchalem sie takich histori ze jakbym mial uciekac w alko to serio wole sie odjebac i odejsc z godnoscia.

Fanatyk17piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (23)

Sum

w Wiadomości Polska

13piorunów

Ustawa o podwyższeniu akcyzy na alkohol wraca do Sejmu. Ustalenia RMF FM

W czwartek w Sejmie politycy Polski 2050 złożą swój projekt ustawy akcyzowej. Proponowane przepisy mają uwzględniać uwagi prezydenta Karola Nawrockiego - dowiedział się dziennikarz RMF FM Kacper Wróblewski. Chodzi o gwarancję, że pieniądze z podwyżki trafią do systemu ochrony

Sum

w Wiadomości Polska

12piorunów

Nocny zakaz sprzedaży alkoholu w Kielcach już wkrótce

Od 1 marca w Kielcach zacznie obowiązywać nocny zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych - przypominają władze miasta. Ograniczenie będzie obowiązywać codziennie od godziny 22:00 do 6:00 rano. Decyzję w tej sprawie podjęła Rada Miasta Kielce podczas grudniowej sesji

Sum

w Hydepark

15piorunów

21.02.2026

No powiem Wam, że w nocy to się porobiło fest.

No ale do rzeczy... Wstaję rano niby wysłany. Zwlekam się z wyra 8:30. Ogarniam wzrokiem wszystko co na nim leży i już mi coś nie pasuje. Tylko jeszcze nie wiem co. Ostatni blaster po Nasen miał wieczorem jeszcze trzy tabsy. Antydepresanty to samo. I się poważnie zastanawiam co to się odjebalo. No ale nic przespałem, rano jak zwykle lekko skołowany, przymknąłem trochę oko. Moja godzina i wbija do mnie rodzicielka z tematem w stylu - "musimy porozmawiać". Dalej nie łącząc kropek myślę sobie o co Jej chodzi. A Starsza opowiada mi baśń tysiąca i jednej nocy. Czyli wczoraj. Podczas kiedy wydawało mi się, że sobie smacznie śpię snem nieprzerwanym, wychodziłem 2 razy do kubka i raz do kuchni obijając się ciałem o wszystko co było po drodze. Jak to marka - nocy nie przespała, bo co chwilę milusiała mnie pilnować, żebym sobie tego głupiego ryja o coś nie rozwali. I w kuchni jeszcze byłem. Chciałem wziąć sobie szklankę nie wiadomo po co i do czego. Starsza przyszła na miejsce to tylko ze szklanką na półce i trzymając się blatu kiwałem się do przodu i tyłu.

A dzisiaj jak Sherlock Holmes próbuje poskładać sobie wczorajsza noc w jednolitą całość.

I tak jak się wczorajsza historia zaczyna, tak też się kończy. Nie wiem, ale to naprawdę k⁎⁎wa nie wiem. Jakim cudem ojebałem porcje leków na dwa dni.

Plan na dziś - zostawiłem sobie minimalną ilość tabsów, a resztę oddałem Starszej. To była ciężka noc. Dla mojej Matki.

Gruba ryba2piorunów

A było pite tego dnia?

Pokaż więcej komentarzy (9)

Sum

w Hydepark

17piorunów

20.02.2026

Witam ponownie zainteresowanych.
Kolejny briefing w poradni uzależnień. Strzeliło równo 30 minut. Pani Monika ciśnie mnie na bardziej aktywny udział w moim problemie, a mianowicie - aktywna branie udziału w zajęciach meetingów AA. W sumie spoko. Trochę mnie tym zmotywowała. Zaczynamy chyba w przyszłym tygodniu. Dodatkowo wykupiłem dzisiaj w miasteczku resztę recepty. Czyli antydepresanty. Co ciekawe wcześniej wydawało mi się że moja bezsenność wynika z choroby alkoholowej, ale jak opowiedziałem Jej jak rzadko i jak krótko ostatnio sypiam, to sama stwierdziła, że przyczyna może leżeć w zaburzeniach emocjonalnych. Tj. ogólnej sytuacji związanej z pobytem na odwyku i stresem z tego wynikającym. W sumie to nie wiem, no ale trudno się nie zgodzić.

Z rzeczy pozytywnych - wczoraj spiąłem d⁎⁎ę i mniej więcej posprzątałem pokój. Pierdolnij jest dalej, ale o połowę mniejszy więc będzie dogrywka.

Z fartem Mordeczki i miłego dnia =]

PS. Nie pamiętam czy pisałem, a sprawdzać mi się nie chce. Walizki na wakacje przyszły. To się można powoli pakować. Zakupy z listy staram się robić małymi kroczkami dwa razy zastanawiając się czy aby na pewno jest coś konieczne.

Sum1piorunów

A, bo ktoś wcześniej chyba pytał o leki. No to ten Nasen jest ch⁎⁎⁎wy jak nieszczęście, bo o ile dobrze pamiętam to jakaś pochodna diazepamu czy czegoś podobnego. Tolerancja organizmu na to rośnie wykładniczo. A ten drugi, o którym pisałem pod kątem tolerancji jest spoko. Tylko podobno problem z nim jest taki, że zaczyna działać jak melatonina. Czyli po ok. miesiącu od przyjmowania. Nie testowałem, dam znać na ten temat za tydzień-dwa.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Sum

w Hydepark

9piorunów

17.02.2026 - wtorek. Dzień... K⁎⁎wa, kiedyś je policzę. Opiszę to później. Może jakiegoś plika na Acrobat Readera wydam. Zobaczymy.

A dobry Państwu wieczór. Mamy dzisiaj wtorek pański. Albo panieński. Kto co woli. To nie jest tak, że olałem wątek. Po trzech dniach picia, które się skończyły w sobotę wieczorem, umierałem później całą niedzielę. Oczywiście niedosłownie, ale całą miedzielę spędziłem w łóżku. Do tego suplementy diety, jakieś kubusie, no ale nie oszukujmy się. Jak to k⁎⁎wa miało pomóc typowi po trzech dniach picia ?

A wszystkim niewtajemniczonym szybko wyjaśniam ilości spożywanego przeze mnie alkoholu...

No bo są te takie ilości detaliczne i ?....
Tak właśnie ! Hurtowe...

No to u mnie były przemysłowe. Cztery dni trzeźwości. W sumie spoko.

Otóż właśnie nie do końca. Tłumacze dlaczego. Byłem dzisiaj w ośrodku zdrowia. (do dzisiaj nie rozumiem, bo zdrowi chyba tam nie przychodzą). Wbiłem tam na wariata po umyciu dupska i ogarnięciu się, zaraz po tym jak przysypiałem już o 7:58.

8:00 - Podbija Starsza do drzwi i się pyta - "Śpisz" - a z za drzwi z mojej strony dobiegł tylko - "Kurrrrrrwaaaaa, już przysypiałem i jak zawsze ktoś to musiał spierdolić." - "Możesz tak do mnie nie mówić ?" - "J⁎⁎ie mnie to", i dalej w poduszkę. No ale wiem,.że po takim wkurwienu już dalej nie zasnę.

Ja Ją rozumiem. Ale wyobraźcie sobie sytuację, kiedy starej babie tłumaczysz, że masz k⁎⁎wa poważne problemy ze snem, że na trzy k⁎⁎wa doby, jesteś w stanie przespać łącznie może 4h.

4h na trzy k⁎⁎wa doby ! To trochę więcej niż godzina piętnaście. Pomyslici spoko, nie ma tragedii. No oczywiście, żeby k⁎⁎wa nie było, gdybym chociaż tą jedną godzinę przespał w ciągu... No niestety dalej nie. To są jakieś mikro drzemki po 15 minut albo i to nie, przerywane co 1-3 godziny..

Dochodzi 8:00 rano. Katukesz już w łóżku jakikolwiek serial, bo wiesz,.że tylko przy tym zaśniesz, i powoli usypiasz na te kolejne 15 minut... Już na jawie. I się k⁎⁎wa zaczyna - herbatę chcesz ?

Ósma z groszami, to myślę sobie - wkurwiony to już klasycznie na pewno nie zasnę. Wstałem, umyłem d⁎⁎ę (czyli w sensie prysznic i wszystko, ale tak to nazywam). No nie ma c⁎⁎ja. W kontekście spania w przeciągu ostatnich dni, trzeba coś z tym zrobić bo mój system odpornościowy już w sumie nie działa, to raz, żołądek jeszcze trawi jakieś skromne ilości lekkiego pożywienia, witaminy suplementuję i chyba tylko dzięki nim jeszcze żyje.

No jest przejebane. No to coś trzeba z tym zrobić. Podbiłem do lokalnej przychodni po receptę na cokolwiek na spanie. Mówili że dłużej niż tydzień nie da się spać po - uwaga "4"h przez dwa tygodnie..ja tak funkcjonuje już ponad miesiąc.

Wracając do przychodni - po receptę. Perturbacje były nie małe, ale to nie z winy lekarzy. Jeden i drugi był po godzinach przyjęć, ale mnie przyjęli obaj. (dziękuję, bo Wam to wyślę). I obaj pomogli jaką receptę wypisać na sen... No szczerze to liczyłem na coś skutecznego dla debili maksymalnie na 2 tygodnie. Poszło pół na pół. Na sen dostałem Nasen, a drugi lekarz doradził jeszcze inny środek, który nawet diazepiną nie był jak gówniany Nasen, tylko uspokajający. (w skrócie to chyba bloker GABA). Ale może to też w połączeniu nie jest głupie. Tylko Nasen działa tak, że zasypiasz w pięć minut. Ale na 3h. A potem ?

A mój sen wygląda tak. Nie śpię prawie wcale. Jak śpię, to sen jest przerywany. Jak jest przerywany, to śpię mniej więcej po 15 minut na dobę w losowych momentach jak jest na chacie cicho. Najlepiej się zasypia o 6 rano jak trzeba wstawać do roboty. I na tym kończy się sen.

W sumie nie sen, tylko początek drzemki. Bo sen ma fazę REM i nREM. Ja nie dobiegam do żadnej. Wciągniemy dzisiaj ten Nasen, bo tego drugiego oczywiście w lokalnej aptece nie było. A i tak nie wiadomo czy by pomógł, bo to antydepresant. Tylko że ja nie mam depresji, nie chcę się okaleczać, patrzę śmiało i odważnie w chujową i niepewną przyszłość.

Czy przez to nie śpię ? Nie ! To reakcja odstawienia organizmu na alkohol.

Mordeczki. Jak jest bardzo średnio, to przywrócenie apetytu trwa jakieś dwa tygodnie. Jak się w tym czasie nie złamiecie, to po odstawieniu 3-4 tygodnie zaczniecie spać jak dzieci. To dla potomnych, Pani Moniki, i drugiej Pani Moniki.

Pomagacie mi Obie. Bardzo Wam za to dziękuję i życzę wszystkiego najlepszego. Z nazwiska nie wymieniam, ale Wam linka wyślę do tych moich internetowych wysrywów =]

Gruba ryba2piorunów
A i tak nie wiadomo czy by pomógł, bo to antydepresant.

Alkohol to depresant, jak myślisz, antydepresanty pomogą na problemy wywołane nadużyciem alkoholu?

A wszystkim niewtajemniczonym szybko wyjaśniam ilości spożywanego przeze mnie alkoholu...

No bo są te takie ilości detaliczne i ?.... Tak właśnie ! Hurtowe...

No to u mnie były przemysłowe

(...)

nie chcę się okaleczać

Ja ci z całego serca życzę powodzenia ale wypisuję się z obserwowania tagu.

Debiutant0piorunów
Po trzech dniach picia, które się skończyły w sobotę wieczorem, umierałem później całą niedzielę.

a piłeś w domu matki czy gdzieś poza?

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Wziąłem sobie dziś pierwszy raz od chyba roku jeden dzień "urlopu na pozałatwiania".

jebnąłem krótkie , dałem różowej prezent z okazji zbilzajacej sie rocznicy powtórnego błędu życiowego, wypiłem 3 dobre piwka ( ) ze świadomością, że nie będzie presji fabryki!

Wstałem za⁎⁎⁎⁎ście wyspany o 12:00, humor gitówa, za nic jeszcze nie załatwiłem z tematów do pozałatwiania (tak, jest checklista - pozdrawiam @PanNiepoprawny 🙃).

Nie może zabraknąć bo zapomniałem jak to jest nie j⁎⁎ać na tych prywaciarzy! Dbajcie o takie momenty, człowiek nie jest dla pracy!

Cudowne lenistwo! Polecam każdemu ten stan od czasu do czasu.
Fotka z wieczornego psaceru dla atencji!


Fanatyk1piorunów

☒ wypić 3 dobre piwka

☒ wstać o 12

☐ pozałatwiać

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

1piorunów

Polak szarak, zamajacyi ubera w promocji po
Przyjeżdża Ukrainiec o 3 w nocy z swoją Tesla za 300 tysięcy, pomylił adres..

Gruba ryba1piorunów

@MementoMori @TyGrySSek na Ukrainie jest znacznie więcej niż w Polsce zarówno ładowarek dla aut elektrycznych jak i Tesli. Ot takie rozwarstwienie społeczeństwa. Przeciętny Ukrainiec jest biedny, ale zamożna topka jest całkiem kadiasta i zaskakująco duża.

Plus wielu Ukraińcow świetnie sobie radzi w IT. Wynajmowała idę mnie miejsce parkingowe Ukrainka - manager w IT. Już nie wynajmuje, bo przeprowadziła się do Portugalii na stałe. Też chcę się przeprowadzić do Portugalii :(

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Hydepark

109piorunów

Dzisiaj miałem pierwszą poważną próbę powiedzenia nie alkoholowi.. i wygrałem(?)

Razem z partnerką poszliśmy na koncert rockowy, Muzyka była super, tańczyliśmy i bawiliśmy się dobrze, ale im dłużej byliśmy na parkiecie tym chęć sięgnięcia po piwko/drinka robiła się coraz większa. Do tego punktu, że musiałem partnerce powiedzieć, że nie dam rady i chyba trzeba się ewakuować. Na szczęście moja partnerka jest wyrozumiała i po angielsku zmyliśmy się stamtąd.

Nauczka na przyszłość, że chyba jeszcze jest za wcześnie na takie bodźce, ale chyba idzie w dobra stronę, bo jeszcze dwa tygodnie wcześniej skuł bym się jak głupi.

Fanatyk2piorunów

Jedno piwerko to wstęp do trzech, a trzy to wstęp do dziewięciu.

Do 19 zajebałem się.

O 20 już miałem dyszę wtryskarki wetkniętą w d⁎⁎ę

Andrzej krztusząc się ze śmiechu pociągnął wajchę

Gorący plastik w jelitach sprawił, że wytrzeźwiałem, reszty nie pamiętam...

Pokaż więcej komentarzy (34)

Koneser

w Dyskusje

2piorunów

Kurde mordeczki doradzcie co zrobic.

Chlodzi sie poloweczka Adama Mickiewicza w lodowce

Spozyc ja dzisiaj i oslodzic sobie kolejne samotne walentynki bo wyjatkowe smuteczki dzisiaj ale jutro lezec i gnic jak szmata

Czy przemeczyc sie dzisiaj i nie robic absolutnie nic do nocy bo nie chce mi sie nawet grac ani niczego ogladac ale za to jutro przynajmniej fizycznie bede sie dobrze czul

Ciezka decyzja

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Dyskusje

24piorunów

Autorytet6piorunów

@Alawar Jeszcze paręnaście lat i będę miał kartę seniora 😉 Wtedy się najebie jak nigdy wcześniej xD :grinning:

GURU3piorunów

@Djnx ostatni raz :smiley:

Autorytet1piorunów

@skorpion Zawsze kiedyś jest ten ostatni raz 😉

GURU4piorunów

Można się pomylić :rolling_on_the_floor_laughing:.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mistrz

w Hydepark

26piorunów

Gruba ryba3piorunów

@cebulaZrosolu been there, done that.
Na studiach dorabiałem sobie jako kierowca dostawczaka w hurtowni gastronomicznej. Miałem mieć wolne więc dałem w palnik wieczorem z ziomkami z akademika. Rano dzwoni boss i się pyta czy pojadę bo coś tam wyskoczyło. No sorry, ale mnie rano jeszcze z jeden promil trzymał to wyglądałem jak Zi0bro na zdjęciu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Sum

w Hydepark

33piorunów

Zapomniałem wczoraj napisać, że dostałem ściągawkę z instrukcjami co zabrać i regulaminem ośrodka. Właśnie robię listę rzeczy do zrobienia przed i do zabrania na miejsce.

GURU4piorunów

I co tam bedzie na tej liscie ?

Sum3piorunów

@ErwinoRommelo Rzeczy do zabrania, rzeczy do zrobienia przed, rzeczy do zrobienia w trakcie i lista rzeczy do zrobienia po.

Fanatyk5piorunów

Na ile jedziesz?

Sum4piorunów

@ZohanTSW 7 tygodni. Czyli taki standard. Maksymalnie jest 8 a gdzieniegdzie 6. Zależy od ośrodka.

Fanatyk4piorunów

@enderwiggin powodzenia! Opisz to jak wrócisz. Chyba że będziesz miał dostęp do hejto, to opowiadaj jak to jest

Pokaż więcej komentarzy (9)

Sum

w Hydepark

14piorunów

Dzień - nie wiem, który - 09.02.2026

No przez kilka dni wiele się nie działo. Tak jak obiecałem Monice z poradni uzależnień, spierdolilem trochę temat na temat wizyty w zakładzie zamkniętym terapii uzależnień (który w sumie to nie jest do końca zamknięty) bo prawie zapomniałem do Niej dzisiaj zadzwonić. Godzina 8:30, bo była mała obsówa przez trasę 80km po prowincji i spóźnieniu się Pani drugiej Moniki (kolejna wspaniała kobieta, i mega miła i uprzejma) - mamy to. Drugi ch⁎⁎⁎wy motyw jest taki, że termin jest. Na 24 kwietnia. Żeby nie było, są też dobre strony. Na oddział przyjmują tylko w piątki od godziny 8-10. Ale jak ktoś zawali termin z tylko sobie znanych przyczyn, albo koncertowo spierdoli akcję. Pojawia się potencjalna opcja dla mnie. Jak w piątek zadzwonię po zakończeniu przyjęć i się okaże, że ktoś nie dał rady - jest nadzieja na wcześniejsze przyjęcie. Oczywiście o tyle o ile nikt mnie wcześniej nie ubiegl. Muszę teraz kupić jakieś dwie jebutne walizki, wcześniej je wstępnie spakować i liczyć na łut szczęścia. Z minusów - laptopy i tablety są zabronione więc c⁎⁎j wie co ja tam będę robił 8h w nocy bo dla mnie rano to jest 2:00..Z plusów, należy się stawić trzeźwym od przynajmniej tygodnia, żeby móc koncentrować się na terapii. Walka trwa jak w Rambo 2.

Zostanie oglądanie po nocach filmów na telefonie. Damy radę. Dzisiaj w ośrodku było 7 osób. No k⁎⁎wa mówię Wam... Parada atrakcji. Już wiem, że tam nie będzie nudno. Od śmieszków po nieźle odklejki, ale też zabawni. Jak tylko tam wjadę te tagi zamienią się w kopalnie uczuć. Mam nadzieję, że w większości pozytywnych ale w głębi duszy wiem, że tylko na tych się nie skończy. Może znajdzie się ktoś jeszcze z hejto i podzieli się swoimi emocjami. Czas pokaże...

A ta doktor Monika - jebaniutka, to pełna profeska. 5 minut ze mną nie przesiedziała i się pyta kiedy ostatnio spożywałem alkohol... No to mówię, że dwa dni temu. A Ta, że widać objawy odstawienia. Pani Monika to jednak fachowiec.

Gruba ryba2piorunów

Książkę jakąś weź, jak lubisz muzykę to też jakąś mp3, bo na telefon też są chyba ograniczenia i ogólnie jak masz jakieś hobby do podłubania analogowo to chyba możesz wziąć.

Sum4piorunów

@dradrian_zwierachs Tu teraz uwaga - nie można xD I w pewnym sensie ja to rozumiem, bo tak jak nie można laptopa czy tableta i (trochę nie można telefonu) gier karcianych i planszówek tak mam do tego podejścia ambiwalentne uczucia. Tak jak pisałem cały plan terapii jest skupiony na samym problemie. I ja to szanuję. Ale bez internetu to ja szybciej z okna im wyskoczę niż przeleżę podczas kolejnej bezsennej nocy przez 8h w wyrze, nie przeszkadzając innym swoim wierceniem się albo jakimiś spacerami komandosów w klapkach po korytarzu. No nie ma chuja. Dla osoby, która dobowo spo po 4h to jak wyrok.

Ale z rana podobno się gimnastyka poranna. Czyli jakieś pajacyki na rozbudzenie. Zapowiada się ciekawie.

Wstaje rano, wezmę prysznic bo zawsze biorę. Potem pajacyki, drugi prysznic, śniadanie i później jakieś zajęcia.

W sumie to nawet fajnie Wam o tym opowiadać bo z natury jestem introwertykiem. A to mi bardzo pomaga.

Gruba ryba3piorunów

@enderwiggin no nic, poboli trochę i się przestawisz na ustawienia fabryczne z czasów jaskiniowych:)

Sum2piorunów

@dradrian_zwierachs Wiadomka. Najważniejsze to w trakcie nie zwariować.

Po tygodniu zacznie się jedzenie. Po dwóch może nawet spanie. A dalej... Hej przygodo xD

Lider1piorunów

@enderwiggin chodzi też o odzwyczajenie od łatwej dopaminy. Telefon godzina dziennie, zakaz kofeiny i słodkich napoi. Chociaż to też pewnie zależy gdzie. Jak bez alko wytrzymasz to bez neta też Ci się uda, a masz okazję wytworzyć jakiś zdrowy nawyk np. czytanie. Pierwszy tydzień najgorszy, później się przyzwyczaisz.

Obserwowałem to wszystko jako odwiedzający bliskiej mi osoby i kurcze nie pamiętam ile to było, chyba 2 miesiące i udało się. W tym momencie jest bodajże już 3 lata bez alko. Najważniejsze to Twoje nastawienie, jeśli idziesz tam z własnej woli i chcesz, to jest spora szansa, że Ci się uda. Powodzenia życzę. 😉

Sum1piorunów

@splash545 Pierwszy dam. Kawę to wypije jedną na miesiąc albo i to nie. Zwolennikiem słodyczy też nie jestem. Tablet ok. Bo i tylko na nim oglądam filmy w bezsenne noce. Z telefonem widzę to samo. No nawet książki jestem w stanie zrozumieć. Tak samo jak sam cel. No dziwny, ale spoko. Odcinka na prawie dwa miesiące od bodźców.

Ale na chuj komuś taka odcinka jak książek nie czyta ? Na odcięcie rozrywki ? To też rozumiem....

Ehh.... Chyba ta faktycznie terapia polega na odcięciu się od tego. Nie byłem i innych, ale tę możemy sprawdzić do potwierdzenia.

Lider2piorunów

@enderwiggin no chyba tak, po prostu odcięcie od wszystkiego, jakiejkolwiek stymulacji mózgu. A jak już to ściśle kontrolowane warunki, raz dziennie telefon na godzinę i wybierasz czy chcesz dzwonić czy oglądać filmiki. Swoją drogą taka nuda może doprowadzić do zaczatków jakiegoś wewnętrznego dialogu i ułożenia się samemu z sobą. W dodatku jest to stymulowane terapią i nauką o mechanizmach działania nałogu, no ma to sens.

Wiesz może też dzięki temu uda Ci się wydłużyć Twój sen, bo 4h dziennie to w żadnym wieku nie jest zdrowe. A jeśli przez długi czas piłeś regularnie alkohol to masz zaburzoną gospodarkę hormonalną i różne rzeczy mogą się dziać, więc może się okazać, że po tygodniu będziesz ładnie spac po 8h.

Sum2piorunów

@splash545 Splash, po ostrych 5 latach picia to już uwierz mi, że się wszystko może zdąrzyć na czas. Przynajmniej co do jednej sprawy się zgadzamy. Od odjęcia dopaminy i endorfin na jakiś czas.. Żeby to się samo wszystko uregulowało. Nawet kwestia czasu i nie koniecznie pozytywnych doznań. Damy szansę temu misiu. Bo jak się sam nie wyprostuje, to sobie tylko ten głupi ryj przy wszystkich rozwali.

A jakby tego było mało, to się co zdanie powtarzam.

Przepraszam, że tego nie zredaguję. To nie wynika z braku szacunku do Ciebie tylko do siebi. Ja już chyba go najzwyczajniej do siebie nie posiadam.

Lider0piorunów

@enderwiggin ta determinacja, żeby to zrobić i świadomość tego, że może być ciężko dobrze Ci wróży. A zdecydowanie warto się jakiś czas przemęczyć, żeby później mieć lepszą resztę życia i wiem to też z własnego doświadczenia.

Sum1piorunów

@splash545 To nie jest tak, że ja sobie to wymyśliłem wczoraj. To mi niszczy życie ponad 10 lat. To w c⁎⁎j czasu. W trakcie, którego wydarzały się i dobre i złe rzeczy. Chyba nie muszę tłumaczyć, których było więcej.

Ostatnio było źle. Obecnie jest strasznie chujowo bo po ostatnim wydarzeniach trzymam się jedną ręką drutu kolczastego i nie wiem co będzie jutro. A ja nie jestem mocno umięśniony.

Lider0piorunów

@enderwiggin trochę nie masz wyjścia, ale to często tak jest, że człowiek dopiero w granicznej sytuacji zdecyduje się na ogarnięcie swojego życia. Bo jak jest chujowo ale stabilnie, to nie ma odpowiedniej motywacji, żeby coś zmieniać.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Dyskusje

5piorunów

200 z rana jak śmietana, a jak mówią cnoty niewieście- o 9tej też jest 200!

I tak wszyscy w Polsce chlają, no bo rano - już sprzedają! ;D

Pokaż więcej komentarzy (2)