Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#bieganie

Gruba ryba

w Sztafeta

8piorunów

33 713,61 + 0,51 + 21,19 + 1,01 + 5,01 + 5,01 + 5,37 + 9,01 + 5,01 + 3,60 + 0,70 + 1,10 + 2,50 + 10,00 + 5,00 = 33 788,63

Zbiorczo od początku miesiąca. Niestety nie mogłem trenować z uwagi na kontuzję, której się nabawiłem przy starcie w Półmaratonie Warszawskim 3 tygodnie temu. Cele były ambitne - chciałem się zakręcić koło 1:16, niestety na drugim kilometrze musiałem zejść z trasy bo czwórki w obu nogach zaczęły palić potwornym ogniem. Od tamtej pory praktycznie nie biegałem - odpoczynek, kuracja u fizjo, igłowanie...

Po dwóch wizytach u fizjo stwierdziłem, że zrobię sobie dzisiaj test nóg: wystartuję w Gdańsku. Bez żadnych założeń, ze strachem jednak że znowu mi się nogi wyłączą. Także nie byłem nawet pewien czy w ogóle dam radę dobiec do mety... Finalnie dobiegłem, czas jak na 3 tygodnie bez treningu przyzwoity. Najważniejszy wniosek jest taki że nogi najwyraźniej zaczęły znowu działać - wracam do kucia formy :smiley:

FAJNIE. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Sztafeta

13piorunów

33 582,07 + 9,50 + 6,20 + 9,30 + 5,60 + 7,90 + 6,60 + 15,60 + 8,60 + 5,60 + 7,50 + 6,10 + 8,10 + 8,50 + 5,10 + 21,34 = 33 713,61

Dawno nic nie wrzucałem, to dam od razu cały wrzesień. W sumie spora szansa że w tym miesiącu już nic nie pobiegnę xD

Drugi półmaraton w tym roku, a zarazem drugi w życiu. Z jednej strony fajnie bo życiówka poprawiona o 6 minut, z drugiej jest delikatny niedosyt, bo liczyłem że może uda się jednak zejść poniżej 1:50, a ostatecznie zabrakło dwóch minut.

Chyba trochę zbyt ambitnie zacząłem. Ustawiłem sobie plan z negatywnym splitem żeby celować w to 1h50 na mecie i praktycznie od połowy musiałem biec powyżej swojej strefy komfortu. No i ostatecznie nie udało mi się utrzymać tempa przyspieszania. Jest co poprawiać na przyszłość. Może w marcu w Warszawie się uda dziabnąć to 1h50.

Muszę przyznać, że dużo bardziej podobało mi się na moim poprzednim półmaratonie w Aarhus. Tam praktycznie nie było kilometra bez dopingu zorganizowanego przez jakiś klub, muzyki na żywo, czy innych atrakcji. W Gdańsku, poza strefą dookoła stadionu, biegliśmy praktycznie całą trasę w ciszy. W Danii też trasa biegła bardziej małymi uliczkami starego miasta, więc też było ciekawiej niż tutaj - długa pętla z prostymi po 10 kilometrów. No i nie rozumiem czemu w Gdańsku nie było kontenerów na śmieci za wodopojami. Ok - co drugi i tak by nie trafił, ale tutaj dosłownie wszystkie kubki lądowały na ziemi.

Na plus dla Gdańska Sudacrem w zestawie startowym - przydał się żeby uniknąć obtarć XD Ale ogólnie zestaw startowy i na mecie tez raczej lepszy w Danii.

Medal z Gdańska jest przekozacki!

Nie mam za dużo doświadczenia w takich biegach - większość imprez jest bardziej jak Gdańsk czy to jak opisuję Aarhus?

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU3piorunów

@lukmar gratulacje!
Jeśli mówimy o biegach w Polsce, to niestety większość wygląda jak Gdańsk. Trochę nam daleko do mentalności kibiców z zachodu, ale z roku na rok się to poprawia. Dziś jak na Gdańsk, było sporo kibiców. 😃

Gruba ryba0piorunów

@Trypsyna Nie no też jeżeli chodzi o losowych kibiców na trasie to akurat byłem bardzo pozytywnie zaskoczony. Było bardzo dużo takiego spontanicznego dopingu - biegłem bez słuchawek, to słyszałem :grinning: Mało było tylko takich zorganizowanych punktów.

W Aarhus też jeżeli chodzi o zagęszczenie dopingu bardzo pomaga ta kręta trasa o której wspomniałem. Jako kibic bardzo łatwo jest złapać swojego zawodnika 5-6 razy w różnych miejscach trasy, bez gonienia na rowerze przez pół miasta.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Twórca

w Hydepark

26piorunów

No i stalo sie, najdluzszy moj bieg do tej pory. Ochil Ultra 50-mile 2026, ze Stirling do Perth przez wzgorza i pagorki Ochil Hills.

Wyszlo prawie 84km i blisko 2500m przewyzszen - udalo sie zrobic top 10 finish :runner::runner::runner:

Latwo nie bylo ale pogoda troche pomogla, ladnie pochmurno przez wiekszosc biegu. Bylo paru wariatow co robili 100 mil(160km+), z 5 startujacych tylko jeden dal rade, na obecna chwile nie wyobrazam sobie takiego dystansu xD.

Do 55km czulem sie zadziwiajaco dobrze mimo tego, ze rozdupcylem kolano gdzies kolo 42km, ale pozniej juz zaczalem sie rozpadac na kawalki, uda wysiadaly od ilosci zbiegow i podbiegow, jakims cudem dalem rade przez to przejsc.

Na minus oznaczenie trasy, bez mapy na zegarku nie byloby szans tego ukonczyc, bardzo malo "strzalek" i ogolnie oznaczen.

Brzusio bez problemow przyjmowal zel co 30min plus batony i czipsy, wiec mile zaskoczyl bo spodziewalem sie, ze dojdzie do momentu gdzie bede szukal jakiegos krzaczka na boku xD.

Ten tydzien koncze z 117.4km na liczniku, zazwyczaj robie cos kolo 50-60km 😅

Jak zwykle po tego typu biegach: nogi na smietnik, regeneracja i za kilka dni kontynuacja treningu 💪

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Sztafeta

23piorunów

33 529,54 + 21,37 = 33 550,91

dorzucam i ja swój półmaraton. Od początku wiedziałem, że będzie to ciekawy bieg - wydolność mam chyba najlepszą w całym życiu - dzięki rowerowi. No ale ostatni raz biegałem na poważnie w lipcu, więc dzisiaj narzuciłem sobie kaganiec i od początku biegłem spokojnie, tak żeby nie zajechać nóg. Już na pierwszym kilometrze pojawił się ból prawego rozcięgna, taki 4/10, który nie przechodził, nawet pomimo zbicia piątki z Norbim, który cały czas śpiewał, że kobiety są gorące (on chyba sam nie zna innych swoich utworów xD). Z każdym kilometrem przyzwyczajałem się do dyskomfortu i zaczynałem powoli przyspieszać, tak, że z początkowego tempa 6:30/km zlazłem do 6:17/km. I para w nogach jeszcze była, ale na 16km doszło do tragedii - na przestrzeni 500m lewe rozcięgno przeszło z 2/10 do 8/10. Początkowo myślałem, że to rozbiegam, ale każdy kolejny krok powodował tylko ogromny ból. No ale medal taki za⁎⁎⁎⁎sty, duży zapas czasu do limitu, więc stwierdziłem, że idę, pewnie zaraz przejdzie i wrócę do biegu. Na ostatnich 4km więcej przeszedłem (i to stawiając lewą stopę wyłącznie na zewnętrznej krawędzi) niż przebiegłem, a na mecie z bólu prawie się popłakałem, ale mam medal ^^ Jutro rejestrujemy się do ortopedy, by ten mógł mnie zjebać za to, że po pierwsze nie przerwałem biegu, a po drugie, że po wszystkim jeszcze rowerem wróciłem, ale na rowerze to nie licząc pierwszych ruchów po wystartowaniu (np. po światłach) to było git. Teraz się znieczulam winem, bo stopa w górze, bez kontaktu z podłożem a i tak takie mocne 7/10 ^^

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość1piorunów

Fakty są niepodważalne: Osiągnięcie

Ja nie dam rady?! (21,37 km)*

Kapitan barki (wrzesień)*

jest Twoje.

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Wiadomości Świat

6piorunów

52. maraton berliński. Podwójne etiopskie zwycięstwo

Etiopczyk Guye Adola wygrał maraton berliński, a wśród kobiet triumfowała Tigst Assefa. W stolicy Niemiec wystartowało 56 tys. biegaczy. Etiopczyk Guye Adola wygrał 52. Maraton Berliński w rywalizacji mężczyzn, uzyskując czas 2:03.51. Po 35. kilometrze odskoczył od reszty stawki na kilka

Osobistość

w Sztafeta

35piorunów

33 493,09 + 21,23 + 2,71 = 33 517,03

Półmaraton w Gdańsku. Czy jestem zadowolony? No nie bardzo, za to bardzo doceniam trasę. Trochę się ugotowałem ale jeszcze nie wiem czemu 🙃 później na chłodno to przemyśle. Ok. 14km trochę mnie zmiotło z planszy i wiedziałem że celu na sub 1.28 nie zdobędę. Wiec trzepałem interwały :D na moją niekorzyść, złapały mnie skurcze nóg i nawet z tym później była rzeźba koszmarna. Warunki byly super, trzeba przyznać.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Mocarz

w Sztafeta

13piorunów

33 485,39 + 7,70 = 33 493,09

Niedzielny rozruch. Gdyby nie tak dawno ktoś mi powiedział, że wstanę w niedzielę o 6:30 żeby pobiegać to bym mu powiedział, że musiałoby mnie mocno poj**ać! A może i tak się stało. 🤔🤪

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Planowałem biec spokojnie, ale w parku znalazłem sobie dwoje rywali i przez to wbiłem pr xD. Nie wiem czy oni wiedzieli o naszym wyścigu, ale i tak się cieszę, że wygrałem.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Wiadomości Polska

5piorunów

Maraton Warszawski. Kenijczyk i Węgierka zwycięzcami. Najszybszy Polak na 9. miejscu [WIDEO+ZDJĘCIA]

Kenijczyk Stephen Kibor czasem 2:09.19 wygrał 48. Maraton Warszawski. Najszybszą kobietą była Lili Anna Vindics-Toth, która poprawiła rekord Węgier na 2:24.48. W tym roku impreza miała certyfikat World Athletics Elite. Kibor poprawił rekord życiowy. Za nim uplasowali się Ugandyjczycy

GURU

w Sztafeta

43piorunów

33 457,32 + 0,71 + 21,21 = 33 479,24

Półmaraton w Gdańsku.

Życiówka poprawiona o prawie 20 sekund. Może nie dużo, ale mnie cieszy. :)

Medal pierwsza klasa.

Potem więcej skrobnę na

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (7)

Tytan

w Hydepark

111piorunów

Eee, taka sprawa jest, sie wczoraj dowiedzialem ze u mnie na wsi robia wyscig 10k, to sobie poszedlem sprawdzic czy sa jeszcze numerki,

No to start za 39minut 😃

Trzymajta za mnie kciuki hejtownicy!


Pokaż więcej komentarzy (18)