Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#maraton

GURU

w Wiadomości Świat

14piorunów

50 maratonów w 50 dni. "Polski Forrest Gump" rusza z ekstremalnym wyzwaniem

Nazywają go "polskim Forrestem Gumpem”. Ultramaratończyk Tomasz Sobania zamierza przebiec 50 maratonów w 50 dni na 250-lecie Stanów Zjednoczonych. Polak rozpocznie ekstremalne wyzwanie już w najbliższą niedzielę. Tomasz Sobania jest już w Kalifornii, gdzie przygotowuje się do

Lider

w Sport

93piorunów

Rekord świata w maratonie! Kenijczyk Sabastian Sawe jako pierwszy mężczyzna na świecie uzyskał czas poniżej dwóch godzin

W trakcie maratonu w Londynie warunki ewidentnie sprzyjały dobrym wynikom, a rywalizacja zakończyła się dwoma rekordami globu. Kenijczyk Sabastian Sawe jako pierwszy mężczyzna na świecie uzyskał czas poniżej dwóch godzin (1:59.30), z kolei Etiopka Tigst Assefa ustanowiła rekord świata w

Fenomen

w Sztafeta

45piorunów

13 996,06 + 21,1 + 9,75 + 10,61 + 8,62 + 8 + 17,97 + 6,21 + 42,51 = 14 120,83

Moi drodzy koledzy i kolezanki ze #sztafeta. Zrobilem to, zostalem maratonczykiem :medal: 😂

Plan mialem ambitny aby ukonczyc ponizej 3 godzin 30 minut. Niestety, jak to w zyciu czasem bywa - mimo miesiecy przygotowan i pelnej gotowosci, cialo odmowilo - stara kontuzja kolana dala sie we znaki na ok. 35km i ostatnie 7km maszerowalem do mety 😢 Lzy chcialem zachowac na mete, ale niestety kiedy poczulem, ze kolano rozwalone to wybuchlem placzem bo wiedzialem od razu, ze to koniec biegu na dzis 😭

Najgorsze jest to, ze wiedzialem ze forma jest, i ze wynik tuz tuz (najlepiej widac na splitach, ze 35km przebieglem w 2:53:32!) a nagle cialo mowi "nie"! 😢

Finalnie, mete przekroczylem 3:53:54. No nic, nie ma co juz plakac nad rozlanym mlekiem, trzeba ogarnac to kolano i zastanowic sie co dalej...

#bieganie #maraton #chwalesie

Autorytet5piorunów

@bacteria sub-4 w taki sposób to osiągnięcie samo w sobie, gratki!

Gruba ryba1piorunów

@bacteria teraz sam mogę powiedzieć, ze witamy w gronie maratończyków:) wielki szacun za walke do końca, samo to, ze planowales 3:30 swiadczy o dobrym przygotowaniu, nie ma sie co łamac, maraton to nie przelewki, wykreciles piekny czas i sporo sie nabiegales, gratulacje!! ;)

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Wiadomości Polska

11piorunów

Kenijczycy królują na trasie. To był rekordowy Cracovia Maraton

Kraków biegł szybciej niż kiedykolwiek! W 23. edycji TAURON Cracovia Maratonu zwyciężyli Derrick Chege Njoroge i Chelangat Sang, a na starcie pojawiło się aż 6916 zawodników - to nowy rekord frekwencji tej prestiżowej imprezy. Zobacz, jak wyglądała rywalizacja na królewskim dystansie i

Autorytet

w Bieganie

8piorunów

https://www.youtube.com/watch?v=kTqv3Ycsgto

Polecam gorąco fanom biegania, bo historia Jake'a jest wyjątkowa - rugby, bieganko, operacje na sercu, MMA, rapowanie, podróż do Japonii i robienie 200+ km tygodniowo, trenując do maratonu poniżej 2:10.

Świetnie zrobiony dokument, miałem wreszcie trochę czasu, to się zapoznałem i nie żałuję. A jego filmiki zawsze oglądam niedziela rano przed longiem, dają dodatkową motywację :smiley: Typ ma świetną manierę i kibicuję mu mocno.

#dokument

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Pięć losowo wybranych fotografii wraz z opisami.

* Ten sam DeLorean DMC-12 i ekipa filmowa z „Powrotu do przyszłości”. USA, 1985.

* Kręcenie filmu „Gwiezdne Wojny” w kultowym Sokole Millennium

* Gigantyczna głowa Olmeka odkryta w Meksyku w 1946 roku.

* Muhammad Ali, zwycięzca XVII Letnich Igrzysk Olimpijskich w 1960 roku.

* Bobbi Gibb została pierwszą kobietą, która oficjalnie przebiegła maraton bostoński w 1966 roku. Do tego czasu kobiety uważano za fizycznie niezdolne do pokonania tego dystansu.

#historia #historiajednejfotografii #kobiety #maraton #historiakina

Gruba ryba2piorunów

Mame! Piszą o mnie!

Sum

w Sztafeta

46piorunów

35 104,03 + 40,47 + 7,15 = 35 151,65

Siemka,
jesteśmy już po który okazał sie 41,8km a mój garmin zarejestrował 40,47 km.
Ale od początku, 16 tyg się przygotowywałem, miałem turbo nastawienie i jeszcze wmawiałem sobie, że skoro na moich górkach nie muszę iść to i tam tak będzie.
Trasa tego dnia była po kilku dniach opadów więc ilość suchych odcinków to było około 5-7km. Dodatkowo na 2 dni przed złapało mnie przeziębienie ale 2 gripexy z rana pozwoliły mi pobiec.
Na dodatek górki które były tutaj były dość mocne i już na pierwszych km musiałem przejść do marszu. Bufet numer jeden (6km) około 44min więc początek był szybszy ale tętno już wariowało w okolicy 170bpm. Potem było już tylko gorzej, mocne strome górki z błotnistą nawierzchnią, spowodowały że na kolejnym bufecie (15km) zameldowałem sie jakoś z czasem 1:50. Wtedy jeszcze było w miarę dobre nastwawienie i siły. Kolejna stacja za około 15km, 3 bufet... I tu zaczeły się schody i to dosłownie, na początek 3km podbieg, kawałek prostej i zejście do lasu pod górę, powalone kłody, krzaczki, małe drzewka i trawa po kostki nie pomagały a jeszcze po górce był taki sam surowy las w dół i tam już trzeba było hamować na drzewkach bo jeden ruch po stópce. Następnie 500m specjalnie przygotowanej drogi przez leśników gdzie więcej było koryt wody niż błota i brak pobocza bo ta taki ala kanion. Na 5km przed punktem odpadły mi wszystkie siły i nadzieje na ukończenie w okolicy 5h oraz wgl na ukończenie bo zaczęły mnie łapać skurcze. Na początek prawy czworogłowy a potem pod lewym kolanem i każdy krok bo przeszywający ból. Więc trochę tuptania pod mało atrakcyjną górkę by po chwili przywitać się ze ścianą, dosłownie sćianą. Wzniesienie było na tyle strome, że droga prowadziła zygzakiem który wcale nie był prostszy a sama droga to mam wrażenie że zajęła mi z 15 min 500m max. Ale jakoś się udało, w końcu wyczekiwany 3 bufet i myśl o tym, że nie dam rady i dzwonię po znajomych by mnie odebrali. Wyszło na to że nie było tu dojazdu i zasięgu więc nici z mojego planu. Po wypiciu litra coli i zjedzeniu czegoś małego wyruszyłem na dreptanie w dół, jakieś 100m truchtu potem spacer długo bo mentalnie się poddawałem. Ciągła walka ze skurczami i nastał 33 km, tam już byłem o krok od poproszenia medyka o to by zdjeli mnie z trasy. Na szczęcie poratował dobrym słowem i radą by starać się biec tyle co ide to jakoś pójdzie. I z tą radą zostawiony człapie kolejne km. Na 39 km jakoś skurcze odpóściły i pozwoliły dreptać dalej a za chwilę usłyszałem dzwięki ze sceny które napędziły mnie by zejść z 8:00/km do 7:30 w kolejnym km a na ostatnim do 6:54. Dobiegłem, przekroczenie tej lini wywołało takie ogromne emocje, że byłem o krok od popłakania się ze szczęścia, że to już koniec tego :) Z zakładanych 5h wyszło 5:55h. To jest strasznie popierdolona trasa, w połowie żałowałem że nie wybrałem 21km. ale na koniec dnia to się cieszę i myślę, że za rok znów spróbuję :) 162 śr BPM xd
6h w butach i poza lekkimi obtarciami to nic, nogi wiadomo bolały ale w sumie nie jakoś turbo. Jutro będziemy płakać :) I NIE LEKCEWAŻCIE PRZEWYŻSZEŃ NA ZAWODACH :)
Dziękuję za uwagę

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Osobistość1piorunów

@EmPfLiX Brawo, po przebiegnięciu GPK w formacie Ambitna Jedenastka 3 razy na przełomie 2024/2025 i kilku górskich półmaratonach uważam, że 1300 przewyższeń to solidny łomot dla nóg, szacun, że się udało ukończyć, to jest wysiłek porównywalny do 53-54km po płaskim, czyli ładny Ci ultramaraton wyszł był, gratuluję WYTRWAŁOŚCI i MOCNEJ GŁOWY :)

p.s. Jak opisywałem wam Silesię ostatnio to pisałem, że koleżanka M. się dojeżdżała tymi wybieganiami 30km 6 tygodni pod rząd, a później Ją "bomba" dopadła po 14 kilometrze maratonu, jeszcze trzeba dać ciału te 2-3 tygodnie by wgl zaadaptowało się do bodźca, mogłeś sobie za bardzo dać popalić przed startem niestety.

Sum1piorunów

@pluszowy_zergling w tym biegu popełniłem sporo błędów ale to była ogromna lekcja dla mnie. Pokazała że mental jest, ciało jest gotowe, jedynie organizm trzeba porządnie nauczyć że ultra to nie bieg na 10k gdzie można lecieć godzinę na 170bpm.
Maraton który sobie przebiegłem 2tyg przed też zostawił raczej zmęczenie. Ale chęci na kolejny taki łomot są więc za około pół roku wystartuje w czym podobny ale już z zupełnie inna taktyką. Bo na tym biegu czułem się kozacko i olałem plan na trzymanie tętna w ryzach i większość trasy leciałem ponad swoje siły by w połowie się zacząć opadać z sił.

Osobistość1piorunów

@EmPfLiX no i właśnie, mnie M. nastawiała na Silesię sub 3:20, to się bardzo przygotowywałem, widać jak trzymałem tempo i tętno w ryzach do 14 kilometru, bardzo uważałem, by sobie pewnych stref nie przekraczać, bo lepiej odrobinę wolniej a nie skwasić organizmu i później nie być w stanie zupełnie kontrolować biegu.

Sum0piorunów

@pluszowy_zergling to u mnie tętno leżało na całej długości biegu

Osobistość0piorunów

@EmPfLiX trend ponad 160, zależy ile masz lat i jaki masz zapas, wygląda jakbyś leciał dość wysoko i dość długo, mogłeś się zwyczajnie wystrzelać z zapasu glikogenu.

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Bieganie

20piorunów

Dostawa smakołyków biegaczy
#bieganie #biegajzhejto #maraton

Fanatyk2piorunów

@Trypsyna Ile tych maratonów planujesz?

GURU5piorunów

@myoniwy za 2,5 tygodnia biegnę maraton. Potem nie mam żadnych maratonów na radarze, jedynie ultra.

GURU1piorunów

@Trypsyna neutralny jest bez smaku?

GURU3piorunów

@Opornik Tak, jedynie ma delikatny słodki posmak. Fajny na przebicie smaku.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Sum

w Sztafeta

37piorunów

33 959,79 + 42,22 = 34 002,01

Siemka, to mój ostatni bieg we wrześniu i trochę głupi to był pomysł ale dowiozlem to co sobie obiecałem czyli przebiegnie przed zawodami aby wiedzieć jak to będzie na trasie (42km trail 1300m przewyższeń).

Do zawodów mam 2 tyg wiem, że trochę za późno na taki test ale plan zakładał że na płaskim poniżej 145bpm a podbiegi poniżej 160bpm i to się udało no z całości wyszło 144bpm.
Już wiem czemu odradza się przebiegnięcia maratony luźnym ( świeżakowym) tempem.

Jak to gówno się dłużyło... Ja ogólnie biegam na tętnie najczęściej biegam więc jestem przyzwyczajony do okolic 6:00+- ale im dalej w las tym było gorzej bo i była 7 a nawet 8 min. Wszystko za sprawą granicy mentalnej którą miałem na 30k ( mój poprzedni najdłuższy bieg). Po tym każdy kolejny km to była walka, skończyły mi się smoothie (nie mogę zdzierżyć żeli, mam plecaczek z kilkoma szt bo ogólnie wybiegłem na papaton ale miałem chrapkę na więcej.
Pierwszy kryzys miałem przy około 31 km kiedy się zatrzymałem (ogólnie nigdy w życiu nie stanąłem podczas biegu) potem dosłownie co km musiałem się zatrzymać na chwilę i wyzywać siebie i wszystko wokół. Moje ciało luźno się trzymało ale psychika spadła z rowerka. Nie pomagały wolniejsze km i to że musiałem na bieżąco szyć trasę jak najdalej od domu bo wiedziałem że im bliżej tym większa pokusa by zejść. Krótka pauza na Orlenie gdzie wleciał redbull i drugi na później. Na chwilę pomogło lecz do końca była jeszcze ponad 10km a ja już biegłem 3,5h xdd potem było tylko gorzej przerwa co chwilę a nawet spacerowałem - to też nigdy się nie zdarzyło. Przełom nastał gdy zostało około 4200m wtedy chyba tylko raz się zatrzymałem, ostatnie 1500m było w miarę przyjemne bo porozmawiałem dziewczyna i trochę przestałem myśleć o zejściu.
Skończyłem bieg po ponad 5h xd
Dowiedziałem się
że jestem w stanie tak długo biec w dodatku bez słuchawek.
Ze moje asiksy zdają egzamin.
Że ludzie którzy na treningu robią maraton to masochiści
Że hrm tri po 5h nie obciera
I że jeśli dałem radę sam ze swoją głową pokonać ten dystans to na zawodach bez problemu ogarnę gdy będę trzymał się są kimś.
A z takich śmiesznych rzeczy to wybiegłem około 20 więc ciemnica a moja trasa biegła przez lasek i pole, biegnę z tele jako latarka więc widoczność 3m i nagle po mojej prawej respi się gościu z totalnej ciemności, ubrany na czarno bez telefonu, bez źródła światła o mało co nie krzyknąłem xd
I to chyba tyle ode mnie teraz mam planach leżeć bo nóżki nie za bardzo chcą nóżkować.
:) Miłej nocki i poranku

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Lider1piorunów

@EmPfLiX Gratuluję. Też na 30 km miałem kryzys ale kolkowy a potem psychiczny gdzieś na 35-37km ale ja biegam w słuchawkach i zmiana muzyki pomogła.

Sum1piorunów

@AdelbertVonBimberstein dzięki, kolki to ja chyba nie miałem od czasów podstawówki ale awaryjnie w plecaczku słuchawki będą musiały zagościć właśnie na takie momenty miałem teraz. :)

GURU3piorunów

Myślę, że zdecydowanie lepiej było zrobić solidne 20 -25 kilometrów zamiast tłuc cały Maraton tak krótko przed zawodami :man-shrugging:.

Sum0piorunów

@Z_buta_za_horyzont Masz rację, to byłoby znacznie lepszym pomysłem. Ale jak na to patrzę dzisiaj to wiem że nie ma możliwości abym na tych zawodach się zatrzymał, nie mam już takiego strachu że nie dobiegnę oraz wiem że mój 15 tygodniowy plan pozwolił mi ukończyć tak długi bieg. Maraton nie do końca był dla mnie jakimś celem życiowym a raczej przystankiem przed troszkę dłuższymi biegami :)

GURU0piorunów

@EmPfLiX No rozumiem tylko tym maratonem dwa tygodnie przed zawodami zafundowałeś sobie zajezdnię dla nóg, którą na pewno odczujesz na zawodach. Na biegach górskich i tak się ciągle nie biegnie tylko idzie pod najbardziej strome podejścia😉. Daj znać po zawodach jak tam było 😁.

Sum0piorunów

@Z_buta_za_horyzont Jest szansa na odczuwanie tego, a jeśli chodzi o bieg to tam nie będzie chodzenia tzn ja nie planuję :) Bo to tylko 1300m przewyższenia, i jak sprawdzałem profil trasy to większość podbiegów to 5-6% i jeden długi 8%. A sporą ilość treningów spędziłem u siebie na górce gdzie ma 9-10%. Ale taki taki prawdziwy Górski bieg to wydaje się popierdolenie trudny więc na to przyjdzie czas ')

GURU2piorunów

@EmPfLiX Widzisz już na zdjęciu nawet gościu idzie :stuck_out_tongue_winking_eye:.

Gruba ryba2piorunów

@EmPfLiX

> (...) jeśli chodzi o bieg to tam nie będzie chodzenia tzn ja nie planuję :smiley: Bo to tylko 1300m przewyższenia

Podziwiam pewność siebie i życzę, żeby plan się powiódł :grinning:

Sum0piorunów

@Z_buta_za_horyzont haha niech idzie :) Obym nie musiał :)

Sum1piorunów

@Piechur dzięki bardzo :) bEdzie dobrze

Pokaż więcej komentarzy (20)

Sum

w Sztafeta

24piorunów

33 212,49 + 16,2 + 10,01 + 18,04 = 33 256,74

Siemka,
Kolejny tydzień za nami. Zawody za nie całe 2 tyg z przewyższeniami (1300m).
Ten tydzień biegało się super, jest szansa, że przez prezent który otrzymałem. Dostałem pas od garmina nie ten najnowszy ale trochę starszy HRM Tri. Fajna zabawka, wyjątkowo wygodny, słyszałem że może obcierać przy długich biegach. Ponad 2h biegu z pasem i plecakiem biegowym i żadnych obtarć :)
Objętość rośnie, ciało się fajnie adaptuje. Ciężko będzie dowieźć 4,5h ale w okolicy 5h to myślę że się zakręcę.
Miłej niedzieli :)
Miłego popołudnia :)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Gruba ryba1piorunów

@EmPfLiX gdzie tak zamieszasz się zmasakrować? :smiley:

Sum0piorunów

@enron Bartłomino :) Więc niedaleko domu.

Pokaż więcej komentarzy (3)