WatluszPierwszyFanatyk
6piorunówIdzie jesień i mam do Was pytanie biegające Tosie i Tomki. Jakie buty na jesienno-zimową aurę? Ostatnie dwie zimy biegałem w tych samych butach, co latem. Dało radę, ale kilka razy przemokły, no i niestety były też sytuacje, że prawie zaliczyłem glebę na błocie, albo na zamarzniętym chodniku. Biegam w zasadzie tylko w mieście po chodnikach i asfalcie. Bużet mam mocno ograniczony poza tym mi jest zawsze ciepło i pewnie jeśli nie będzie mokro/błotniście, to i tak będę biegał w tym w czym biegam latem. Nie chcę więc wiele wydawać na buty, które założę może kilkanaście razy.

@WatluszPierwszy biegam cały rok w takich samych - na jesieni co roku kupuję nowe, żeby ta podeszwa miała lepsze lamele/rowy czy jak to się tam zwie w butach - żeby po prostu lepiej trzymała.
@peposlav ja też tak zrobiłem w zeszłym roku, ale teraz chyba w coś zainwestuję, bo jednak po zabłoconym chodniku, czy jak posypią w zimie i jest piach i sól, to nie zawsze biegało mi się komfortowo.
@WatluszPierwszy nic lepszego wydaje mi się, że nie będzie. Jak masz nowe buty do biegania po asfalcie to jak będzie gnój, to będziesz się trochę ślizgał. Na starych wytarciuchach to jest dopiero ślizganie 😉
Kupiłem je do chodzenia a skończyły jako buty do biegania, póki się nie rozpadną nie zamierzam ich zmieniać. Biegam w nich w każdej porze roku, jak był ostry lód to dolozylem raczki
Just a moment...Decathlon@winet niestety widzę, że nie ma już mojego rozmiaru (45), ale zapytam z ciekawości - dobrze Ci się w nich biega w mieście? Niby są w teren a ja biegam tylko w mieście. Ostatnio nawet przez las biegłem ścieżką asfaltową 😉
@WatluszPierwszy dobrze, ale przez to że kiedyś miałem problemy z kolanami (przez swoją glupite) to raczej unikam asfaltu. No ale jak jest to biegnie się spoko























