Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#boliwia

GURU

w Wiadomości Świat

9piorunów

Stan wyjątkowy w Boliwii. Prezydent może wysłać wojsko na uspokojenie sytuacji

Prezydent Boliwii Rodrigo Paz ogłosił w sobotę stan wyjątkowy na terytorium całego kraju po ponad sześciu tygodniach protestów i blokad dróg, które sparaliżowały gospodarkę tego południowoamerykańskiego państwa – podała agencja AFP. - Po wyczerpaniu wszystkich możliwości dialogu

Lider

w Wiadomości Świat

15piorunów

Minister obrony oraz minister edukacji ustąpili ze stanowisk w boliwijskim rządzie po miesiącu antyrządowych protestów

Minister obrony Boliwii ustąpił we wtorek po miesiącu antyrządowych protestów, poinformowały dwa źródła rządowe. Jest to dymisja na najwyższym politycznym szczeblu od początku kadencji centrowego prezydenta Rodriga Paza, który sam jest wzywany do rezygnacji. Wybór Paza, który objął

GURU

w Wiadomości Świat

5piorunów

Evo Morales w twierdzy. Tysiące rolników z włóczniami chronią byłego prezydenta

Sytuacja w Boliwii jest coraz bardziej napięta. Były prezydent Boliwii, Evo Morales, mimo nakazu aresztowania, nie zamierza się ukrywać. Otoczony przez tysiące lojalnych zwolenników i uzbrojonych ochroniarzy, nawołuje do masowych protestów przeciwko obecnym władzom. Minister spraw

GURU

w Wiadomości Świat

9piorunów

Wideo. Protesty w La Paz po cięciach subsydiów paliwowych w Boliwii

Boliwia: w La Paz trwają protesty po cięciach dopłat do paliw. Ceny podwoiły się. Pracownicy maszerowali kilka dni. Doszło do starć. Rozmowy z rządem utknęły. Tysiące pracowników dotarło do miasta po trzydniowym marszu przeciw cięciom dopłat do paliw. Protest jest wymierzony w dekret

GURU

w Wiadomości Świat

4piorunów

Paz Pereira: Hiszpan, który objął urząd prezydenta Boliwii

Rodrigo Paz Pereira został w sobotę zaprzysiężony na prezydenta Boliwii na kolejne pięć lat, kończąc tym samym dwie dekady rządów MAS. Urodzony w Santiago de Compostela centrowy polityk obiecuje otworzyć kraj na świat i zastosować "kapitalizm dla wszystkich". Centrowy polityk

GURU

w Wiadomości Świat

6piorunów

Boliwijczycy wybrali prezydenta. Lewica po 20 latach traci władzę [WIDEO]

Centroprawicowy polityk Rodrigo Paz wygrał w drugiej turze wyborów prezydenckich w Boliwii, zdobywając 54,5 proc. głosów. Jego przeciwnika, konserwatywnego prezydenta Jorge „Tuto” Quirogę, poparło 45,4 proc. obywateli. Zwycięstwo senatora Chrześcijańskiej Partii Demokratycznej oznacza

GURU

w Wiadomości Świat

10piorunów

Boliwia wybiera prezydenta. Kraj pogrążony w kryzysie gospodarczym liczy na zmiany

W niedzielę mieszkańcy Boliwii zagłosują w wyborach prezydenckich i parlamentarnych. Społeczeństwo liczy na zmiany i wyjście z kryzysu gospodarczego, w jakim pogrążony jest ten południowoamerykański kraj, posiadający jedne z największych złóż litu na świecie. Niedobory paliwa

GURU

w Zwierzęta

19piorunów

41 000 żółwi odkryte w Amazonii

Amazonia wciąż skrywa tajemnice, które zaskakują nawet doświadczonych badaczy przyrody. Najnowsze odkrycie, dokonane przy pomocy dronów i zaawansowanego modelowania statystycznego, potwierdziło istnienie największego znanego na świecie miejsca lęgowego żółwi rzecznych. Przełomowe

GURU

w Wiadomości Świat

11piorunów

Awaryjnie lądowali na bagnach. Powitały ich aligatory

Pięć osób, w tym dziecko, uratowano w środkowej Boliwii z bagna, w którym awaryjnie lądował samolot, którym podróżowali. Czworo podróżnych i pilot spędzili trzy doby pośrodku niczego, otoczeni aligatorami. Zalegający na boliwijskich bagnach samolot zauważyli w piątek, po 48

GURU

w Historia

5piorunów

Casarabe: starodawni inżynierowie, którzy zamienili Amazonię w rolnicze imperium » Historykon.pl

Inżynierowie wodni w starożytnej Ameryce Południowej znaleźli genialny sposób na przekształcenie sezonowo zalewanych sawann Amazonii w kwitnące ośrodki całorocznej uprawy kukurydzy. Grupa znana jako lud Casarabe opracowała niezwykły, choć wcześniej nierozpoznany system kanałów

GURU

w Agencja Prasowa WDN

37piorunów

[LT] BOLIWIA
**Yapu Kamanis, rolnicy, którzy poświęcają wszystko, aby dbać o swoje uprawy na wysokości 3 800 metrów**

Struktura społeczeństw ajmarskich w Boliwii jest ściśle powiązana z cyklem rolniczym. Według tej pradawnej tradycji, dwóch członków wspólnoty musi przez sześć miesięcy poświęcać się wyłącznie ochronie ziemi.
-------------------------------
Na samym dole macie TLDR. Mogłem przekręcić kilka tłumaczeń "nazw własnych", bo te są bardzo trudne do znalezienia w innych językach, niż hiszpański.
**Ajmarowie** to grupa etniczna Indian Ameryki Południowej.
-------------------------------

Na wysokości 3 800 metrów uprawa żywności to ogromne wyzwanie – to niemal walka wręcz z naturą. Trzeba posiąść mądrość przodków, by radzić sobie ze zmiennym klimatem: jednego dnia wichury, kolejnego przymrozki, później susza. Wszystko to jest aktem wiary. Tak właśnie od wieków w Huancollo, ajmarskiej wspólnocie w Tiahuanaco – archeologicznej stolicy Boliwii, położonej 67 kilometrów od La Paz – podchodzą do siewu i zbiorów. A umożliwia im to postać zwana Yapu Kamani, czyli strażnik pola.

Każdego roku, 30-stego listopada, w dniu św. Andrzeja Apostoła i w przeddzień okresu siewu, w tej wspólnocie liczącej 170 rodzin odbywa się dwudniowa uroczystość. To podwójne święto, podczas którego mianowani zostają dwaj Yapu Kamanis, którzy będą strzec wspólnotowych pól uprawnych (aynoca) oraz tych, które leżą u podnóża góry zwanej Copallica. Najpierw ksiądz odprawia mszę katolicką, a następnie amauta, czyli ajmarski mędrzec, składa ofiarę dla Matki Ziemi, zwaną wajta.

Podczas obu ceremonii modlą się, aby nie było gradu, żeby susza, która staje się coraz częstsza na boliwijskim Altiplano, odeszła, a zimowe przymrozki nie zniszczyły upraw.

W trakcie tego rytuału chrześcijańsko-andyjskiego dwaj Yapu Kamanis zostają oficjalnie mianowani i od tej chwili są zobowiązani sprawić, aby społeczności nie brakowało żywności z upraw: różnych odmian ziemniaków, komosy ryżowej, szczawnika bulwiastego (taki andyjski powykrzywiany niby ziemniak), bobu, jęczmienia, a od kilku dekad także owsa i lucerny dla bydła. W uroczystym akcie starszyzna wspólnotowa, czyli mallkus, oplata ich w zielone, ręcznie tkane poncza i zawiesza im na szyjach baty splecione z owczej skóry. Na koniec dźwięk pinquillo (rodzaju fletu wykonanego z wydrążonej trzciny lub drewna) ogłasza początek świętowania.

Sześć miesięcy później, w przeddzień Święta Krzyża, 3 maja, ich służba dobiega końca. Tego dnia, z wyrazami wdzięczności, te same władze, które ich przywdziały, zdejmują z nich ceremonialne szaty, przywracając ich do statusu zwykłych mieszkańców. Ponownie odbywa się ceremonia, w której łączą się elementy tradycji przodków i katolickiej. „Nawet jeśli susza zniszczyłaby wszystkie plony, dziękuje się Pachamamie (Matce Ziemi) i prosi, by kolejny rok był lepszy” – mówi Leonardo Laura, były Yapu Kamani, mężczyzna o postawnej budowie i szczerym uśmiechu.

FIZYCZNA I DUCHOWA WALKA
Struktura społeczna i polityczna społeczeństw ajmarskich jest ściśle związana z cyklem rolniczym. Z tego względu zarządzanie i opieka nad uprawami mają ogromne znaczenie, i obejmują zarówno aspekty fizyczne, jak i duchowe.

Víctor Nina Limachi, 69-letni medyk naturalny i były przywódca ajmarski z Huancollo, wyjaśnia, że funkcja Yapu Kamani jest rotacyjna. „Wybiera się dwie rodziny. Każda decyduje, czy funkcję tę pełnią ojciec i matka. W przypadku wdowca lub wdowy towarzyszy im syn lub córka, a jeśli nie ma pary, osoba pełni funkcję samodzielnie”.

Od momentu przywdziania zielonego poncza, Yapu Kamani jest prowadzony przez jednego z amautas, czyli mędrców wspólnoty, ale musi też zaufać swojej własnej mądrości, by stawić czoła trudnym warunkom pogodowym. Amauta natomiast zajmuje się „czytaniem” z liścia koki, aby przewidzieć, czy rok będzie udany, czy może będzie trzeba wykonać jakiś rytuał, by odwrócić zły omen.

Po pierwszych deszczach w listopadzie lub grudniu, gdy ziemia jest już obsiana, strażnik buduje mały domek lub ch’ujllu uta z patyków, suchej trzciny i plastiku, obok pól uprawnych. Stamtąd codziennie czuwa, aby żadne zjawisko pogodowe nie zniszczyło przyszłych plonów. „Codziennie odprawia się ch’alla, czyli rytuał oczyszczający, używając alkoholu lub piwa, choć dawniej używano chichy z fermentowanej komosy ryżowej” – mówi Víctor Nina. „Następnie codziennie używa się kadzidła, w którym są patyki i nawóz bydlęcy”.

Kiedy altiplano, czyli wysokogórskie równiny, zaczynają ciemnieć, zwiastując nadchodzącą burzę, Yapu Kamani wie, że nadciąga grad. Wówczas zaczyna palić papierosy, nawet po trzy na raz, recytując modlitwy w języku ajmarskim, aby odpędzić żywioł. „Ale gdy grad wydaje się być silniejszy, sięga po bat i stawia czoła jakby byli rywalami. Wcześniej nie używano fajerwerków, teraz już tak” – relacjonuje Nina.

Socjolożka Ruth Bautista określa to jako „pojedynek z gradem”. W przypadku przymrozku procedura zależy od wiedzy amauty, który przedtem „czyta” z liścia koki i udziela wskazówek Yapu Kamani, jak postępować. W obliczu suszy prosi się o pomoc zarówno chrześcijańskiego Boga, jak i bogów andyjskich, wierząc, że ich łaska zapewni społeczności przetrwanie. „Do tej pory zawsze mieliśmy plony, choćby niewielkie, ale nigdy nie zabrakło nam jedzenia” – podsumowuje Leonardo Laura.

W ZDROWIU I CHOROBIE
Víctor Nina w marcu ukończy 70 lat. Ma spokojny sposób mówienia i twarz naznaczoną zmarszczkami. Wiele nauczył się od swoich rodziców i dziadków, zanim został medykiem naturalnym uznanym przez państwo boliwijskie. Był najwyższą władzę w tej wspólnocie i wspomina, jak święte były ajmarskie tradycje w jego dzieciństwie. Dziś – mówi z nostalgią – czas przyspieszył procesy, w tym siew, który wcześniej odbywał się przy pomocy wołów i osłów, a teraz ciągników. „Już nie rozmawia się z ziemniakiem, nie dziękuje się mu przed posadzeniem. Nie używa się też owczego nawozu, by chronić uprawy komosy przed szkodnikami, a sadzi się nowe odmiany, które nie wytrzymują tutejszego klimatu” – podkreśla.

Między innymi, Yapu Kamani również nie przestrzega już niektórych zwyczajów z dawną rygorystycznością. Choć przez sześć miesięcy swojej służby powinien mieszkać w domku Ch’ujllu Uta, obecnie może na kilka godzin udać się do La Paz, za zgodą lokalnych władz. Dawniej nie mógł nawet uczestniczyć w pogrzebach, ponieważ wierzono, że żal po stracie bliskiej osoby może odciągnąć go od obowiązków.

Te zmiany mają również wpływ na sposób odżywiania się ajmarskich społeczności. Nina mówi, że kiedyś cała żywność, jaką spożywali, pochodziła z ich ziem (stąd zaangażowanie, aby plony były udane): od różnorodnych gatunków ziemniaków po jęczmień, który służył do wypieku chleba lub przygotowywania napoju. Spożycie czerwonego mięsa było minimalne: tylko nieco mięsa z lamy lub owcy, suszonego lub przetworzonego na chalona (to takie bardzo suche, solone mięso lamy, zbliżone do beef jerky) do zupy.

Dziś Huancollo przekształciło się z rolniczej wspólnoty w hodowlaną. Mieszkańcy hodują krowy, aby sprzedawać mleko do lokalnych zakładów przemysłowych. Ich obecne uprawy skupiają się głównie na ziemniakach, które są podstawą ich kultury, jednak ich dieta zmieniła się i obejmuje teraz makarony oraz ryż, zamiast tradycyjnych andyjskich bulw i zbóż (no te wariacje niby ziemniaka).

„Teraz leczę zaparcia, próchnicę, młodzi noszą okulary już od 15. roku życia. Widzę głównie stres, artretyzm, kamienie żółciowe i nerkowe. Kiedyś pili napary z sik’i (andyjskiego zioła) lub jedli mniszka lekarskiego jako warzywo, ale teraz wszystko jest zanieczyszczone, więc jedzenie jest bardzo niezdrowe” – mówi medyk naturalny. Mimo to tradycja Yapu Kamanis trwa i, jak zapewnia Leonardo, będzie trwała, ponieważ ktoś musi zapewnić społeczności żywność.

Mieszkańcy Huancollo nie zamierzają opuszczać swojego terytorium. Od 2022 roku postawili na turystykę wspólnotową, która ma przynosić korzyści dla wszystkich i jednocześnie wiąże się ze wspólnymi obowiązkami. Otworzyli muzeum, aby zaprezentować swoją kulturę oraz zioła, których używają w szpitalu medycyny naturalnej, zbudowanym wspólnymi siłami w latach 70., a który przez długi czas był zamknięty. Teraz, kiedy Víctor, miejscowy medyk, przejął nad nim pieczę, mówi, że będzie oferował usługi mające na celu „leczenie duszy i ciała”; zgodnie z tą samą zasadą, którą kieruje się Yapu Kamani.

------------[ TLDR ] -------------

Artykuł jest o życiu społeczności ajmarskiej w boliwijskim Huancollo, gdzie tradycja rolnicza jest ściśle związana z duchowością i wspólnotowymi rytuałami. Każdego roku, przed sezonem siewu, mianuje się dwóch strażników pól – Yapu Kamanis – którzy przez sześć miesięcy chronią uprawy, wykonując zarówno praktyczne, jak i duchowe rytuały, by zapewnić plony w trudnym klimacie wysokogórskiego Altiplano. Tradycja ta, mimo pewnych zmian, utrzymuje się i łączy ze współczesnymi działaniami, jak rozwijanie turystyki wspólnotowej i promocja medycyny naturalnej, która ma na celu wspieranie zarówno zdrowia fizycznego, jak i duchowego mieszkańców.

-------------------------------
W społeczności będą wszystkie wpisy, i moje, i @bojowonastawionaowca, dlatego warto dołączyć, a tag tylko do moich wpisów będzie taki:

-------------------------------

Jak kogokolwiek to zainteresuje, to może jeszcze wrzucę małe uzupełnienie, bo temat wiąże się z małym tekstem o wierzeniach wokół dnia Wszystkich Świętych w Boliwii, który pisałem w sobotę.

Na zdjęciach jest kolejno:
1. Medyk medycyny naturalnej Nina Limachi, który pojawił się w tekście.
2. Festiwal 3 maja na wzgórzu Quenallata z zeszłego roku.
3. Nina Limachi pokazuje miejsce, w którym każdego dnia Yapu Kamani muszą rozpalić ogień, a następnie użyć dymu, który odstraszy grad lub mróz.
4. Yapu Kamani kończą swoją rolę, ponieważ wypełnili misję dbania o uprawy.
5. Kobieta wraca z wodą do swojej wioski.

Jak ktoś tu dotrwał, to podziwiam. XD

Źródło:
https://elpais.com/america-futura/2024-11-04/yapu-kamanis-los-campesinos-que-lo-dejan-todo-para-cuidar-sus-cultivos-a-3800-metros-de-altura.html

GURU5piorunów

Komentarz usunięty

GURU5piorunów

Komentarz usunięty

GURU5piorunów

Komentarz usunięty

GURU6piorunów

Komentarz usunięty

GURU4piorunów

Komentarz usunięty

GURU4piorunów

Komentarz usunięty

GURU4piorunów

Komentarz usunięty

GURU7piorunów

@UmytaPacha tak, ale przeczytane głosem Fronczewskiego. xd

GURU4piorunów

Komentarz usunięty

GURU2piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba4piorunów

_WDN przybliży wam hist__e__rie z różnych portali na całym świecie_ (¬‿¬)

Pokaż więcej komentarzy (31)

Fanatyk

w Wiadomości Świat

25piorunów

Czołgi na ulicach, niepokój w stolicy. Wstrząsające doniesienia z Boliwii

Czołgi pojawiły się na ulicach boliwijskiej stolicy La Paz - informuje agencja AP. Z kolei świadek, na którego powołuje się agencja Reutera twierdzi, że żołnierze forsowali wejście do rezydencji prezydenta. Wcześniej prezydent Boliwii Luis Arce potępił mobilizację niektórych

Lider

w hejtoczyta

19piorunów

666 + 1 = 667
Prywatny licznik: 51+1=52

Tytuł: Potosí. Góra, która zjada ludzi
Autor: Ander Izagirre
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Filtry
ISBN: 9788396060952
Liczba stron: 288
Ocena: 8/10

Kolejny reportaż (nie ostatni 😉 ), tym razem Boliwia i okolice góry napełnionej bogactwami — Potosí. Napełnionej dosłownie, ponieważ od setek lat góra jest drążona w poszukiwaniu metali mających jakąkolwiek wartość. Drążą, obijają, płukają więc wszyscy — mężczyźni, kobiety, a nawet dzieci. Nie, żeby to przynosiło im jakiś znaczący i wystarczający dochód... Ale czy mają inne wyjście? Niestety bardzo często nie — albo kopalnia, albo jeszcze bardziej dokuczający głód i bieda. A "w międzyczasie" również tocząca się historia podejmowania fatalnej polityki gospodarczej kraju, na której bogacą się bardzo nieliczni.

Bardzo, bardzo dobra książka. A na koniec mimo wszystko gdzieś się przebija optymizm. Aha — w sumie nie wiem, czy na plus, czy na minus — bardzo łatwo wycierający się srebrny kolor z okładki; ale może to nawet symboliczne.

#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #boliwia
#owcacontent

Fanatyk5piorunów

Czy w tej opowieści, tak jak we wszystkich tego typu, są wszędzie ludzie którzy mimo/dzięki obecnej biedzie mnożą się jak króliki?

Lider3piorunów

@eloyard Jeśli dzieci są jedyną możliwością wyjścia z biedy (bo jest szansa, że będzie chłopak, który zacznie pracować w wieku 12-14 lat i dołoży się do domowego skarbca) i, że tak powiem, ich robienie jest jedną z niewielu rozrywek w życiu...

GURU0piorunów

@eloyard Największą biedą jest brak dzieci. 😒

inb4shitstorm

Gruba ryba1piorunów

@bojowonastawionaowca nie do końca na temat ale pamiętam rozmowę z jednym chłopakiem z Indonezji czy tam okolic. Przy temacie o sweatshopach i aktywistkach które zachęcały to ich bojkotu to on jako dzieciak który w takim sweatshopie pracował prosił żeby tego nie robić. Jego ojciec w dzieciństwie zajmował się zbieraniem pyłu wulkanicznego i umarł dosyć młodo, problemy ze zdrowiem przez całe życie.

W porównaniu do niego to miał rajskie życie.

Industalizacja rodzi jedne problemy ale również potrafi eliminować inne, znacznie większe.

Lider0piorunów

@DiscoKhan problemy zdrowotne to gigantyczny problem w takich miejscach; niemalże nie uświadczy się w okolicy człowieka ze zdrowymi płucami

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Wiadomości Świat

17piorunów

Ameryka Południowa sprzeciwia się Izraelowi.

Boliwia zerwała stosunki dyplomatyczne z Izraelem, oskarżając go o „zbrodnie przeciwko ludzkości” w Gazie.

Natomiast Chile i Kolumbia odwołały swoich ambasadorów w Izraelu, krytykując izraelską ofensywę wojskową przeciwko terrorystom Hamasu.

https://www.timesofisrael.com/bolivia-cuts-ties-with-israel-accusing-it-of-crimes-against-humanity-in-gaza/

#kolumbia

Tytan4piorunów

Abstrahując od tej całej wojny to my powinniśmy wydalić już dawno ambasadora Izraela. Polityka zagraniczna to polityka adekwatnych odpowiedzi na zachowanie władz innych krajów.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kosmonauta

w Archeologia

18piorunów

W Boliwii, w wyżynnym regionie Carangas, badacze znaleźli zaskakujące punkty rytualne z czasów przedhiszpańskich. Odkryto bowiem 135 punktów ceremonialnych punktów powiązanych z Inkami i kultem wak'a, praktykowanego przez rdzenną ludność regionu andyjskiego. Badacze zauważyli, że duża liczba fragmentów ceramiki znalezionych w każdym z odkrytych miejsc była kiedyś częścią talerzy, słoików lub misek - co rzekomo ma wskazywać, że pełniły one funkcję ceremonialną.

Ponadto znaleziono też interesującą konstrukcję o średnicy 140 m. Tworzy ją 39 okrągłych konstrukcji ozdobionych wzorami imitującymi symbole Inków.

https://www.national-geographic.pl/artykul/to-odkrycie-w-andach-wskazuje-na-intrygujace-kulty-230417102412

#archeologia #ciekawostki

Osobistość0piorunów

Wygląda z góry jak tarasy do uprawy roślin.

Pokaż więcej komentarzy (2)