Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#chlopskadyscyplina

Lider

w Hydepark

15piorunów

Pół dnia spędziłem w domu- gotowanie, ogarnianie, trzy zmywarki, dwie pralki (impregnuje kurtkę z membraną), a dopiero po południu urwałem się na aktywność dla siebie. W ciągu dnia jednak córka wyciągnęła mnie na rower, więc korzystając ze słońca odwiedziliśmy nadwiślańskie bulwary, gdzie zrobiłem trochę treningu na rurkach, gdy ona jeździła wkoło po skateparku.

* Zjedzone: 2 850 kcal (dobiję jeszcze twarogiem z owocami do zera)

* Spalone: 3 450 kcal

* Kroki: 11 300

* Bieg: 8.5 km

* Rower: 4 km z córką

* Trening: 3x podciąganie do oporu; 3x wzniosy kolan do oporu; 3x dipy do oporu (na rurkach)

* Norweski: zrobię w kąpieli

Jutro samochód do mechanika bo żonie tłumik w piątek odpadł xD (przegnił lol) a potem prosto na siłownię.

Przymierzałem dzisiaj plecak na piątkowy wyjazd już. Jutro zrobię test butów i zobaczymy, które wezmę ze sobą. Byle nie padało to pewnie Asics Fuji speed 2 bo są petarda.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

12piorunów
There is only one dominant life form in this universe and it carries a steel barreled sword of vengeance. All hail the coming of the Destroyer - the Tvarog's time is now.

* Zjedzone: 3 650 kcal (dorzucę coś jeszcze tak do 4 k kcal)

* Spalone: 4 500 kcal

* Kroki: 34 800

* Bieg: 24 km

* Rozciąganie: zrobię chociaż 10 minut zaraz, zwłaszcza nogi

Fajnie się biegło. Jutro lecę krótko ale szybko.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

20piorunów

Znowu weekend i znowu febra, tym bardziej, że za oknem pogoda też nie rozpieszcza.
Febra raczej związana ze słabym przystosowaniem do nowego życia, gdzie zamiast alkoholu jest ciepła herbata. Ciężkie są te weekendy, tym bardziej, jak nie masz nawet za bardzo do kogo gęby otworzyć, albo chociaż się przytulić. No cóż, faceci też tego jednak czasami potrzebują... No ale nie o tym.

Wczoraj byłem jakoś zmęczony całym dniem, do tego senny. Wcale nie pomagała pogoda za oknem, więc wieczór spędziłem w domu, oglądając netflixa.
Dziś też miałem odpuścić, ale uznałem, że skoro i tak nie mam planów na dalszą część weekendu, bo w niedzielę niestety nie pracuję, to chociaż jutro rano obudzę się nie z kacem, a z bólem mięśni :)

Mistrz4piorunów

@l100e no i bardzo dobra decyzja ziomek. Pokaż łapę ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Z powodu takiego, że wszedłem na wagę i po całym dniu pokazała 81.6 kg, a to znaczy, że schudłem, więc dzisiaj na luzie, bez liczenia kcal ale coś koło 4000 będzie.

* Spalone: 2 700 kcal

* Zjedzone: ~ 4 000 kcal

* Kroki: 10 000

Dni w podróży takie są. Odpuszczam dzisiaj bieganie, spędzę wieczór z rodziną.

Lider2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Kuźwa, chłopaki z Laskowic i Tczewa powiedzieli że jeszcze raz przejedziesz i rzucają wypowiedzenia.

Lider

w Hydepark

12piorunów

Pakuje się. Byłem zrobić trening ale wyszło średnio. Chyba przez te małpie cyrki na rusztowaniu dzisiaj nie miałem energii- nie wiem. Dużo ostatnio robię a trochę za mało śpię. Niestety, jak jestem na projekcie to trening zawsze jest kosztem odpoczynku.

* Zjedzone: 4 050 kcal

* Spalone: 3500?-3700? kcal

* Kroki: 15 500

* Rower: 16 km po zakładzie w pracy

* Trening: pull (powiedzmy, bez dwóch ćwiczeń bo było wszystko zajęte a ja średnio miałem siłę) + cable crunch (do oporu)

* Norweski: zrobię po kąpieli

Zmęczony jestem.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Dużo, dużo budowania rusztowania na wysokości- skakanie, wspinanie się. Fajna ale wymagająca praca, chociaż niezbyt wysoko (12 metrów tylko) ale długa fasada. Sporo kalorii spalonych w pracy pewnie. Mocne szacunki dzisiaj w tym temacie.

* Zjedzone: 3 880 kcal

* Spalone: 3 700-3 800 kcal

* Kroki: 13 900

* Rower: 20 km po zakładzie w pracy

* Trening: push + ab wheel (2x do upadku)

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: tak

Pierwszy raz rano zobaczyłem zarys, kostkę mięśni brzucha na samym dole- myślałem, że ze względu na lekki nadmiaru skóry (taka naprawdę mini fałdka się robi w niektórych pozycjach) będzie to niemożliwe, ale jednak! Niesamowicie nastraja to do dalszej pracy i jednak pokazuje, że jest sens- a zaniedbaniem w przeszłości nie zaprzepaściłem niczego. :grinning:

Twaróg zjedzony, myję się i idę spać.

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein z taką formą pewnie bujasz się na tych rusztowaniach jak Tarzan

Lider2piorunów

@GazelkaFarelka w sumie tak jest, bo trzeba było dzisiaj wbijać nietypowo elementy na dwa i pół metra nad głową więc musiałem się wspiąć, owinąć nogą na pionie, wrzucić rygla 2.5m i zapiąć na drugim pionie, podciągnąć na lewej ręce i nią przytrzymać a prawą wyjąć młotek i dobić rygla. I tak razy kilkadziesiąt, więc mnie lekko lewa ręka w bicepsie od tych wygibasów bolała. 😉 12m nad ziemią.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

18piorunów

Dużo- jak na ten projekt- pracy dzisiaj, ale w przyjemnej, słonecznej aurze. Sporo jeżdżenia rowerem po zakładzie.

Fajny bieg na zakończenie dnia - odpuściłem zejście skalistą stroną górki bo tam jest ślisko i niebezpiecznie, a nie chcę się uszkodzić przed samym wyjazdem do domu. 😅

* Spalone: 4 500 kcal

* Zjedzone: 4 350 kcal

* Kroki: 26 200

* Rower: 22 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 15 km

* Norweski: zaraz zrobię szybkie ćwiczenie

Miała być siłownia ale będzie jutro bo trzeba korzystać jak jest pogoda bez deszczu z aktywności na zewnątrz- zwłaszcza, że było dość ciepło.

Na kolację zjadłem za to sobie 500g serka wiejskiego, 230g banana i 35g miodu. Przepyszne ale nic już nie wsadzę. xD

Najlepsze, że rano brzuch będzie płaski mimo tego.

Lider

w Hydepark

9piorunów

* Zjedzone: 4 050 kcal

* Spalone: 4 000 kcal (sporo pracy na rusztowaniu)

* Kroki: 15 500

* Rower: 17 km po zakładzie w pracy

* Trening: pull + cable crunch + russian twist

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: był, ale mogło być więcej

Mam problem z określeniem spalonych kalorii w takie dni jak ten. Być może spaliłem dużo więcej ale to zobaczę rano jak duże będzie ssanie.

Myślę, że w dzień z treningiem i średnio intensywną pracą (skakanie po rusztowaniu, piętra, noszenie materiału) około 4 000 to takie moje "zero", albo pożądany lekki plus.

Właśnie zjadłem ostatnią kostkę Twarogu. Jutro pakuję serek wiejski na stołówce w pudełko (możemy zabierać sobie śniadanie do pracy).

Lider

w Hydepark

11piorunów

Zmęczyłem się, siedzę tak sobie rozebrany do rosołu już chyba pół godziny i jest mi dobrze, a jeszcze się muszę umyć. 😉

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 4 000 kcal (mam nadzieję, że nie więcej)

* Kroki: 28 200

* Rower: 17 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 15 km

* Norweski: już robię no

A miałem wczoraj kryzys taki z przemęczenia i rozważałem dzisiaj sickday w pracy, ale jednak ta sobota odpoczynku jest mi potrzebna i dobrze, że szybko poszedłem spać bo obudziłem się odmieniony... :grinning:

W sumie to był fajny dzień i spoko praca zapowiada się na jutro.

Powinienem się jeszcze rozciągać dzisiaj po biegu ale nie mam siły, zrobię dwa/trzy minutowe ćwiczenia i starczy.

I'm out.

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Dziwne by było jakbyś mył się w zbroi.

Chociaż nie xd adelbertwzbroipodprysznicemnacierającysiętwarogiem.jpg

Lider

w Hydepark

12piorunów

Zrobiłem trening nóg. Pogoda jest parszywa ale mam nadzieję, że jutro uda mi się zrobić chociaż 5km w terenie, bo jak tych nóg jutro nie ruszę to pojutrze będzie dramat. 😉

* Zjedzone: 3 600 kcal

* Spalone: 3 300 kcal

* Kroki: 13 500

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: legs (skatowane) + weighted crunch (ile mogłem ale już nie miałem mocy na więcej)

* Norweski: ćwiczenia

* Książka: zaatakuję kilka stron

Może w tygodniu- zależy od pogody- będę się źle czuł to pójdę sobie na całodniowy trekking po norweskich górkach. Raz w roku mi się należy, a co! xD

Fenomen2piorunów

Szacun! 💪 :grinning:

Lider1piorunów

@Eber dzięki, staram się wyciągnąć wszystkie soki z każdej wolnej chwili.

Fenomen2piorunów

@AdelbertVonBimberstein kurdex, fajnie że wrzucasz, od razu jakaś motywka się wkręca, ale tak pozytywnie, bez spiny 😉

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Doszedłem do wniosku, że życie pod kontrolą to nie to idealne, wymarzone- ale czerpanie z każdej chwili najwięcej jak się da.

Bo widzicie, planuję sobie tę Drabinę Wałbrzyską- to będą dwa, może trzy dni samotnej wędrówki. Cieszę się na to jak dziecko ale czy chciałbym więcej? No pewnie. Tydzień, dwa, miesiąc wyprawy. I wiem, że obecnie nie mogę- bo mam odpowiedzialność (nie obowiązki- odpowiedzialność) i jestem potrzebny tu gdzie jestem. Czuję się rozdarty, tak jak pisał Święty Paweł w liście do Filipian:

21 Dla mnie bowiem żyć - to Chrystus, a umrzeć - to zysk. 22 Jeśli bowiem żyć w ciele - to dla mnie owocna praca. Co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. 23 Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem6, bo to o wiele lepsze, 24 pozostawać zaś w ciele - to bardziej dla was konieczne. 25 A ufny w to, wiem, że pozostanę, i to pozostanę nadal dla was wszystkich, dla waszego postępu i radości w wierze, 26 aby rosła wasza duma w Chrystusie przez mnie, przez moją ponowną obecność u was.

I wiem, że życie pod kontrolą to także gotowość na wszystko co może nadejść. Chciałbym inną wędrówkę- i byłbym na nią gotowy- ale skorzystam z tego co mi zaoferowano i wyżymnę esencję z każdej sekundy... a nie pójdę dalej bo jestem potrzebny tu gdzie jestem.

I to też jest dobre miejsce, a dla kogoś jest ważne i ma znaczenie.

* Zjedzone: 4 600 kcal

* Spalone: 3 500 kcal (może ciut więcej)

* Kroki: 13 800

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni + ab wheel (do oporu)

* Rower stacjonarny: 30 minut w subiektywnej intensywności 6-7/10

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: ćwiczenia i słuchanie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Poszalałem. Zamiast standardowych ~1000 kcal na kolację zjadłem dzisiaj 2180 kcal.

Za to chyba od kilku dni- wbrew moim kalkulacjom- miałem deficyt bo wczoraj pomimo zjedzonych 4000 kcal wieczorem ssaałoooo, że hej, a rano obudziłem się mega głodny i wklęśniety.

Dlatego też psychicznie zluzowałem dzisiaj i poszedłem po dokładkę, ale tym razem mięso z burgerów wsadziłem w bułkę, dałem sałatę, plaster brunosta na górę, ogórki i 20 g dressingu majonezowego czostkowego.

Łącznie prawie pół kilo wołowiny dzisiaj i w sumie warto było, bo doceniam od czasu do czasu to uczucie najedzenia (nadal nie jestem przejedzony...), a także duża kontrola nad posiłkami sprawia, że po prostu smakują mi one lepiej.

Pół godzinki teraz poleżę i lecę na siłownię, a plan mam wykorzystać tę energię i zrobić trening siłowy w opór (jak zawsze), intensywny trening na rowerze pół godziny i jeszcze pół godziny rozciąganie (wezmę koszulkę na zmianę dzisiaj 😉 ).

Nie ma wymówek i opierdalanja sje.

XXD

W ogóle na razie bez większych trudności przychodzi mi utrzymać obecny poziom body fat i cholernie lubię to jak czasami wyglądam (albo czasami lubię jak wyglądam w ogóle :grinning: ).

Dzisiaj mam 4 600 kcal zjedzone.

Lider

w Hydepark

13piorunów

Dobry trening, chociaż urwałbym z 10 minut bo dużo ludzi na siłowni i trochę czekałem na sprzęt. Zrotowałem kolejność ćwiczeń wyjątkowo.

Za to po treningu 30 minut rower stacjonarny tak w intensywności subiektywnej 8/10.

Chciałem rozciąganie zrobić jeszcze ale jest późno i spociłem koszulkę więc nie. xD

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 3 900 kcal

* Kroki: 13 400

* Trening: pull na siłowni + cable crunch

* Rower stacjonarny: 30 minut

* Norweski: tak

Edit bo zapomniałem

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy (i dzisiaj faktycznie zmierzyłem z gpsem na zegarku i przy takim luźnym dniu tyle wychodzi)

Była dzisiaj lasagne! Całkiem dobra. Zjadłem 650 g. 😉

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein A ja dzisiaj zjadłem twaróg wędzony z chorą ilością dymki z działki, a w robocie odwalałem takie cyrki że chwilami czułem się jakbym był w tej scenie: https://www.youtube.com/watch?v=65vLSTGraUI (minus dojebane bice itd.) 😛

Dobranoc.

Predator jungle trap- team coordinationAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube

Lider

w Hydepark

17piorunów

Późny wpis bo pojechałem z chłopakami do Haugesund na małe zakupy. Potem poszedłem na trening i w końcu porządne półgodzinne rozciąganie. Teraz spać.

* Zjedzone: 3 650 kcal

* Spalone: ~ 3 400 kcal (garmin mi pokazuje 3 000 ale widzę, że w ogóle nie ujął mojego skakania po rusztowaniu a miałem fest intensywne 2 godziny- plecy całe mokre, dodatkowo mało mi policzył za mega mocny trening siłowy, uważam 3 400 kcal za rozsądną kalkulację, zwłaszcza, że żołądek lekko ssie)

* Kroki: 12 600

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni + ab whell (2x do upadku)

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: ćwiczenia

Zjadłem przed snem Twarogu chudego z odrobiną dżemu. Jestem spełniony.

Idę spać.

Lider

w Hydepark

7piorunów

Dojadam Twaróg z bananem, idę umyć się i spanko.

* Zjedzone: 3 400 kcal

* Spalone: 3 400 kcal (± 100 kcal bo Garmin mi słabo dolicza jazdy rowerem w pracy, ale walić to)

* Kroki: 18 400

* Trening: pull na siłowni + cable crunch + russian twist

* Bieg: 5.15 na bieżni :confused:

* Rower: ~12 km w pracy po zakładzie

* Norweski: słuchanie plus ćwiczenia

* Książka: może wpadnie kilka stron przed snem

Powinienem się trochę porozciągać ale nie mam gdzie tego za bardzo upchnąć... Może urwę się jutro pół godziny szybciej z pracy o ogarnę szybki bieg to byłby czas potem na rozciąganie.

Zacząłem jakiś czas temu trochę pracować nad skosami i zaczyna to procentować. W ogóle brzuch przy każdym treningu to był dobry pomysł.

Mój telefon robi dupiaste zdjęcia. Xd

Brzuch wywalony bo robię trening po kolacji a tą mam zawsze objętościowo sporą (mnóstwo warzyw) pomimo, że kalorycznie nie dużo.

Aha, jutro napiszę wam coś o body dysmorphia bo na pewno cierpię na to (generalnie to jest tak, że uważam że wyglądam gorzej niż zauważa mnie reszta otoczenia).

Tytan1piorunów

Czy od twarogu nie robi się twaróg na nogach?

Lider3piorunów

@szatkus nie, ale robią się takie dziwne kostki na brzuchu, jak widać na zdjęciu wyżej.

To od jedzenia twarogu w kostkach.

Od Twarogu w klinkach robi się to co niżej.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Walczyłem dzisiaj ze sobą i jednak dotrzymuję postanowienia.

Sobota- szabat- dzień bez ćwiczeń, a już chciałem chociaż na chwilę rozciąganie zrobić, ale wiem jak by się to skończyło: trening siłowy, rower, rozciąganie. Xd

Więc zostaję z tym co mam, rozmasuje się pistoletem i idę spać wcześniej.

* Zjedzone: 3 200 kcal

* Spalone: 2 800 kcal

* Kroki: 12 100

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Norweski: zaraz zrobię

Pół dnia dzisiaj przesiedziałem bo huragan, sra żabami i generalnie jest nieprzyjemnie, a w nocy tak wiało, że się co chwilę budziłem i średnio się wyspałem.

Lider

w Hydepark

16piorunów

Muszę się pochwalić. Tyle gadałem, zachęcałem i w końcu- udało się.

Kolega, który kiedyś biegał i chwalił się nawet maratonem, a widać , że trudne lata go przygniotły (dosłownie- nadwaga) obiecał, że przyjdzie dzisiaj na bieżnię - i był!

Zrobił szybki marsz przeplatany biegiem. Kurde, dawno się tak nie cieszyłem, aż z radości zjadłem kostkę twarogu (250g marka własna Stokrotki- nawet ok, lekko kwaśny, dobry byłby jako baza).

* Zjedzone: 3 650 kcal

* Spalone: 3 700 kcal (być może trochę więcej tak ~100 kcal ale niekoniecznie)

* Kroki: 15 100

* Rower: 12 km w pracy po zakładzie

* Trening: push na siłowni + ab wheel (nadal czułem brzuch ale dzisiaj weszło do oporu dwie serie)

* Rower stacjonarny: 20 minut dosyć intensywnych (3,4 strefa)

* Rozciąganie: 17 minut

* Norweski: ćwiczenia (jutro dołożę słuchanie)

* Książka: jeszcze poczytam, aż zacznę się robić śpiący

Pół dnia przesiedzieliśmy na kantynie z powodu wiatru, jutro być może będzie cały taki dzień.

GURU3piorunów

@AdelbertVonBimberstein jeżeli kolega ma sporą nadwagę to lepiej niech nie biega

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein właśnie że się znam bo biegałem z nadwagą i bardzo to było niemądre, pozdrawiam.

GURU0piorunów

@AdelbertVonBimberstein może masz szczęście do kolan,( ja nie mam) może miałeś niedużą nadwagę, a może dlatego że byłeś młodszy.

Ja miałem 20 kg nadwagi (naturalna dla mnie waga to 80 a miałem ponad 100), obrazując to obrazowo to tak jakby w dwóch OLV-kach biegał.

jakbyś tak se biegał w zbroi, rycerzu, to by twoim kolano mnie zrobiło krzywdy?

Lider0piorunów

@Opornik bo tu chodzi o umiar, dobre buty i powolny progres.

Kolega zaczął bardzo dobrze - szybki marsz dał do tego lekkie przebieżki bo ma doświadczenie - biegał kiedyś sporo.

I jak zacząłem biegać to miałem 108 kg wagi, potem wsiadłem na rower i mocne bieganie już od jakiś 95 kg.

Tylko, że ja doświadczenie biegowe zero i technikę biegu dopiero zbudowałem (i tak średnią xd).

GURU1piorunów

@AdelbertVonBimberstein no to gratuluję ale nadal uważam że to bardzo nierozsądne było z twojej strony. ale niech się eksperci od biega na wypowiedzą ja to się nie znam. :smiley:

Lider1piorunów

@Opornik widzisz- to zależy. Głównie od twojego trybu życia. Jeżeli masz pracę siedząca to wrypać się od razu w bieganie- średnio rozsądne.

Ja jestem fizolem, całe dnie na nogach, nawet po 30 tysięcy kroków. Bieganie w takiej sytuacji nie jest takie straszne bo gdyby kolana się miały rozsypać to już by to zrobiły.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

19piorunów

Dwie godziny snu, tyle wystarczyło po południu aby organizm się zregenerował trochę po nocy w podróży i "wegetacji" (kimałem połamany) z rogalem pod szyją na lotnisku 2 godziny.

Norwegia przywitała mnie: wiatrem, deszczem, pizgawicą, wiatrem, srało żabami. Czyli standardowa pogoda w Norwegii zachodniej o tej porze roku. :grinning:

Teraz patrzę i zapomniałem czołówki- mam nadzieję, że coś dostanę na projekcie to wezmę do biegania. XD

Pogoda nie zachęcała jednak aby wbiec na górkę dzisiaj, zdecydowałem się na sen, a potem dyscyplina wypchnęła mnie na siłownię.

Zrobiłem zaległy trening nóg (squat, HS leg curl i łydki na maszynie Hammer Strenght seated leg press- wyprostowałem nogi i ćwiczyłem łydki- też dobrze wchodzi; nie lubię łydek robić z wolnymi ciężarami).

* Zjedzone: ~ 3 700 kcal

* Spalone: 2 900 kcal

* Kroki: 9 000

* Trening: legs + pull + ab wheel (ale niewiele po ostatnim wycisku "ciągną" mnie mięśnie brzucha)

* Książka: dużo i zaraz skończę ("Bez końca" D. Goggins

Idę szybciej spać. Mam nadzieję, że pogoda trochę się poprawi ale raczej się nie zanosi. Dobrze, że teraz wziąłem dużo termo.

Łydka w miarę wygląda ale muszę teraz popracować nad udem, więc nie wiem czy jak wrócę do Polski to może przerzucę się na mocne i intensywne treningi rowerem, aż do pieczenia mięśni.

Niby zjadłem trochę za dużo- ale to i tak sukces powolnego ograniczania kcal w podróży. Batony proteinowe pomogły ale nie wezmę już nigdy więcej tortilli z chili sin carne... Twarogu, myślałem, że mnie w samolocie rozsadzi. Szkoda mi było wyrzucić ech... Trzeba było zrobić sobie z Twarogiem.

D⁎⁎a ma nauczkę.

GURU1piorunów

tera to samo tylko bez skarpet i trampek (° ͜ʖ °)

Pokaż więcej komentarzy (22)