Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#chlopskadyscyplina

Lider

w Hydepark

6piorunów

Kąpiu, kąpiu, norweski i spaciu, spaciu.

* Zjedzone: nie wiem, coś pod 4 000 kcal. Raczej nie więcej.

* Spalone: 3 500 kcal

* Kroki: 23 500

* Spacer: 5 km (po siłowni wybrałem najbardziej oddalony sklep;) )

* Trening: pull na siłowni (i zaczynam tego pulla lubić prawie jak push; ogarnąłem ćwiczenia tak jak lubię w końcu) zrezygnowałem z brzucha dzisiaj niech odpocznie

* Bieg: 5.8 km

* Norweski: zrobię w kąpieli

Ostatnie dwa dni opieka nad dziećmi wykończyła mnie psychicznie. Nie było łatwo.

Lider

w Hydepark

8piorunów

Dzisiaj jest najlepszy dzień aby ruszyć d⁎⁎ę.

https://youtu.be/A71YKHtHIcg

Pokaż więcej komentarzy (24)

Lider

w Hydepark

4piorunów

Coś jest nie tak. Jestem głodny. Zrobię sobie sałatkę chyba jeszcze.

* Zjedzone: 3 000 kcal

* Spalone: 2 800 kcal

* Kroki: 14 000

* Trening: pull na siłowni + cable crunch

Chyba dlatego jeść mi się chce bo nie było obiadu dzisiaj normalnego.

Jutro nie liczę kalorii, pojutrze też nie. Jem to uczucia sytości.

Waga dzisiaj: 81.3 kg

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Zjem jeszcze trochę śliwki i wtedy mogę zakończyć dzień sukcesem.

* Zjedzone: 3 250 kcal (liczę już te śliwy)
* Spalone: 2 900 kcal
* Kroki: 12 000 (lipa, cały dzień w samochodzie)
* Bieg: 7.5 km
* Norweski: robię już no robię

Powtórzę znowu: nie przepadam za miastem Łódź. Polecam rezonans w centrum medycznym Medyceusz jednak. Miło, szybko i sprawnie a młody nie musiał się kłaść na oddział tylko cyk, rezonans, sala wybudzeń i do domu.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

14piorunów

Jutro, niestety, jadę do Łodzi. Nienawidzę jeździć samochodem po tym mieście.

* Zjedzone: 3 650 kcal
* Spalone: 3 200 kcal
* Kroki: 19 000
* Spacer: 5 km
* Trening: push na siłowni + cable crunch


Od jutra ruszę dalej norweski bo zaniedbałem ostatnie półtora tygodnia.

GURU1piorunów

@AdelbertVonBimberstein jedziesz inspekcje łódzkich mleczarni?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

10piorunów

:smiley:

* Zjedzone: 3 700 kcal
* Spalone: 4 000 kcal
* Kroki: 28 000
* Bieg: 21.37 km

Może mi się nie uda jutro ten bikepacking, no i co z tego? Najwyżej wrzucę spakowane sakwy i pojadę w innym terminie, albo walnę się gdzieś blisko- do 20 km od domu- nad Wisłę po prostu przenocować.
Easy, dobrze jest, dzisiaj się zmieniłem, stworzyłem od nowa.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Dużo śliwek jadłem bo bardzo je lubię.
Sakwy zacząłem do roweru przymierzać i muszę jutro jeszcze jakieś śróbki kupić. Jakby co to wezmę na wyjazd w weekend dużo taśmy i trytytki to będzie ok. Xd

* Zjedzone: 2 850 kcal
* Spalone: 2 800 kcal
* Kroki: 11 800
* Trening: push + weighted crunch+ russian twist

Mało czasu, dużo obowiązków, a wirus nadal mnie osłabia. Jak znajdę chwilę to rozwalę go jutro jakimś long runem. :grinning:
Idę spać.

Lider

w Hydepark

12piorunów

Lewa dziurka zatkana- powtarzam ZATKANA- NIE MA PRZELOTU. Musimy przełączyć na tryb awaryjny, czyli oddychanie ryjcem oraz zaaplikować aromaterapię z olejku: rozmarynowego, tymiankowego i sosnowego.
Trochę pomaga.

* Zjedzone: 2 700 kcal
* Spalone: 3 500 kcal
* Kroki: 28 000
* Bieg: 5 km

Idę spać. Dobranoc. Jestem zmęczony.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

14piorunów

Wracam z miasta. Spotkałem się z kumplem. Fajnie było, zawsze dobrze jest pogadać ale jak zwykle mamy za mało czasu a za dużo do powiedzenia. Zjadłem giga schabowego- z pół kilo miał. Trochę zostawiłem. Wypiłem Kozela bezalkoholowego- cola zero była lepsza. 😉

* Zjedzone: 3 200 kcal
* Spalone: 3 300 kcal i wysiądę z tramwaju kilka przystanków wcześniej aby się przejść jeszcze z 5 km więc dorzucę aktualizację w komentarzu.
* Kroki: 21 500 (+ będą jeszcze)
* Trening: push na siłowni + ab wheel
Edit: ostatecznie 3 500 kcal spalonych i 26 100 kroków.

Rano czułem się kiepsko. Coś mnie gardło bolało i jak wracałem od mechanika to miałem lekkie pływanie w głowie, zjadłem dużo twarogu na śniadanie, wypiłem kawę, 400mg ibuprofenu i położyłem się na 20 minut.
"Albo będę leżał i gnił, albo coś zrobię. Idę na lekki trening."
W drodze na siłownię pomysł "lekkiego" treningu przerodził się w normalny, a podczas ćwiczenia "normalny" przerodził się w "a zapierdole ile się da". Rekord w incline dumbell press+1 rep max ciężarem (32.5kg na rękę) z baaaardzo wolnym opuszczeniem ostatniego powtórzenia. Ab wheel też bardzo dobrze wszedł a single arm rope triceps pushdown również rekord w repach aż paliło (+pomagałem jeszcze drugą ręką ściągnąć ciężar a pracującą powoli opuszczałem).
Im gorzej się czuję tym lepszy trening mi potrafi wyjść. :grinning:

Fanatyk1piorunów

> Im gorzej się czuję tym lepszy trening mi potrafi wyjść
@AdelbertVonBimberstein Tylko gorzej, jeśli dnia następnego wjeżdża kryzys na pełnej k⁎⁎⁎ie. Raz się tak na prawie 2 tygodnie urządziłem, jak stwierdziłem, że "eh, lekki kaszelek to żadna wymówka aby nie trenować", i następnego dnia rano wstałem do pracy z 39 stopniami.

Tak czy siak zdrowia.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Gardło mnie rano bolało i tak też się czuję średnio. Trening był w miarę ok, ale drugą serię cable crunch ledwo docisnąłem... ech. Idę spać.

* Zjedzone: 2 800 kcal
* Spalone: 2 800 kcal
* Kroki: 10 900
* Trening: pull na siłowni + cable crunch

To tego, że zmęczon jestem to jeszcze mi się plany na rower dwudniowy posypały prawdopodobnie, a tak na to liczyłem. Trochę c⁎⁎j z takim życiem nic dla siebie. To opinia na dzisiaj jak się średnio czuję jutro będzie lepiej.

Lider

w Hydepark

17piorunów

Urwałem chwilę dla siebie dzisiaj, teraz położyłem dzieci spać a żona sobie roweruje po osiedlu. Trzeba się wspierać.

* Zjedzone: 3 050 kcal
* Spalone: 2 950 kcal
* Kroki: 12 500
* Bieg: 8.5 km

Chyba idę dzisiaj wcześniej spać. Może co poczytam teraz.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Nie chce mi się już jeść a musiałbym dobić minimum 700 kcal to na spokojnie zostawię sobie na jutro. Easy.

* Zjedzone: 3 000 kcal
* Spalone: 3 650 kcal
* Kroki: 24 100
* Bieg: 11 km
* Spacer: 5.2 km
* Książka: trochę i poczytam jeszcze

Plus taki, że poszedłem biegać w deszczu, co jest sukcesem psychicznym i zwycięstwem.

W ogóle widzę jedną zasadniczą zmianę w swoim podejściu. Jeszcze w zeszłym roku przed zimą cholernie się bałem- że nie będzie okazji do ruchu, siły, motywacji i że znów przytyję. Teraz już się nie boję - w ogóle nie biorę tego pod uwagę. To tak mocno koliduje, gryzie się z tym kim jestem, za kogo się uważam, jakim człowiekiem się stworzyłem- wiem, że to mi nie grozi. Będę się ruszał, będę aktywny a jak będzie trzeba to będę jadł mniej- albo więcej- w zależności od potrzeb. Bo potrafię zarządzać swoim czasem i zbudowałem nawyki, które układają mi życie. Nie boję się swojego ADHD - trzymam je w ryzach i mam protokół na sytuacje kryzysowe. Zbyt długo jestem ze sobą- autoanalityczny- aby nie wiedzieć, kiedy to mózg stara się mnie rozgrywać je⁎⁎⁎⁎mi hormonami. Zimna logika i okrutna szczerość względem siebie- to mój miecz; miłość własna (taka prawdziwa-nie próżność)- to moja zbroja ; dyscyplina- tarcza; Bóg- mój przyjaciel, senior, ojciec i doradca, On był ze mną zawsze: gdy byłem najsłabszy pomógł mi się podnieść.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

8piorunów

Wybacz mi Wrzoo bo zgrzeszyłem,
Trochę się dzisiaj odwodniłem.

Popełniłem duży błąd. Jak wszedłem o 13³⁰ do żabki po twaróg to zapomniałem kupić Muszyniankę, a potem mi się już z całym majdanem nie chciało z Gdańska Wrzeszcz dworca wychodzić...
Więc do 17⁰⁰ miałem wypite tylko 500ml kawy, a w kraju gorąc!

Przez to odkładam bieganie bo pomimo pompowania wody czuję się słabo a dzień w podróży był wymagający.

* Zjedzone: 3 080 kcal
* Spalone: 2 600 kcal
* Kroki: 11 000

Lider

w Hydepark

10piorunów

Spakowałem prawie wszystkie ubrania, część narzędzi zostawiam na projekcie będzie więcej kg twarogu do zabrania w rejestrowany bagaż następnym razem.

Miałem nie trenować dzisiaj, trochę mnie na bieganie kręci ale z tego zrezygnowałem bo wczoraj był leg day, a pogoda nie rozpieszcza- naprawdę nie miałem ochoty dzisiaj zmoknąć.

W sumie tak o sobie poszedłem na siłownię, miło się zaskoczyłem bo mi się wszystko pomieszało i myślałem, że to pull day a był push! :smiling_face_with_3_hearts: a bardzo lubię incline dumbell press i wyszedł mi genialny trening! Każde ćwiczenie z jakimś progresem, co ja gadam każde ćwiczenie- każda seria!
A jak mi wyszedł abwheel to już było marzenie- w końcu naprawdę złapałem to ćwiczenie (a nie jest proste) i zero obciążenia lędźwi, a brzuch dostał łomot jakiego dawno nie dostał.

Teraz czas odpocząć od treningu siłowego do poniedziałku bo przyda się, czuję na stawach delikatne zmęczenie. Weekend zatem bieganie/rower jak Twaróg pozwoli.

* Zjedzone: 3 630 kcal (zjadłem na kolację połowę jutrzejszego serka wiejskiego z bananem i dżemem jagodowym co był przygotowany na śniadanie)
* Spalone: 3 300 kcal
* Kroki: 16 400
* Rower: 12 km po zakładzie w pracy
* Trening: push na siłowni + ab whell do upadku


Lider3piorunów

@AdelbertVonBimberstein Tylko wracając do domu nie pokrzyw torów jak ostatnio!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Pogoda nadal nie dopisuje. To co się dzieje za oknem to po prostu piekło. Dojście na siłownię- jeszcze jako tako- ale powrót... dolna część garderoby mokra do skóry. Na górnej części ciała miałem kurteczkę przeciwdeszczową.

Bardzo nie miałem ochoty dzisiaj na trening pull, więc z racji, że mijają prawie dwa tygodnie od ostatniego treningu nóg- dzisiaj LEG DAY.
Dobrze było, nie powiem.

Z liczeniem kalorii to tak na oko, bo śniadanie ważone ale potem waga mi się wyładowała (w ogóle polecam kupić sobie cokolwiek na usb C to odpada wieczne poszukiwanie baterii guzikowych). Raczej powinno mi się zgadzać bo jadłem ogromne ilości warzyw dzisiaj. Na kolację to aż przesadziłem (około 500g sałatki ze szpinaku, fasoli, ogórka, pomidora, trochę oliwek i suszonych pomidorów; około 400g kalafiora, około 300g gulaszu curry z indyka i sztuka około 140g panierowanego ale lekko, dorsza z łyżeczką remoulady- do tego na deser jedna bułeczka brioszka cynamonowa około 150g)... no ale dzisiaj planowałem delikatny plus a posiłki w ciągu dnia były lżejsze.

* Zjedzone: 3 600 kcal
* Spalone: 3 350 kcal
* Kroki: 14 500
* Rower: 15 km po zakładzie w pracy (i od tego roweru ułomnego zaczynają mnie boleć kolana)
* Trening: leg + weighted crunch+ russian twist (pierwszy raz robiłem i są spoko)
* Rozciąganie: 30 minut po treningu
* Norweski: ćwiczenia plus słuchanie

Życzę wam twarożych snów! Ja się lecę myć!

Fanatyk5piorunów

@AdelbertVonBimberstein Jak liczysz kalorie spalone na siłowni?

Lider1piorunów

@Statyczny_Stefek to akurat z zegarka bo trening 47 minut wg garmina spalił mi 270 aktywnych kalorii co się wydaje okej względem kalkulacji ai oraz różnych tabel z badań naukowych które kiedyś tam oglądałem.
Zakładam, że tutaj akurat Garmin dobrze mi szacuje

Lider1piorunów

@Statyczny_Stefek tam algorytm wylicza chyba też na podstawie met mi się wydaje w każdym razie parametrów bierze więcej bo tętno przy siłowym to jest rollercoaster;)
Ważne aby wagę aktualną mieć w aplikacji garmina podaną. Generalnie czy to będzie 50 kcal w tą czy w tamtą stronę to mi nie robi w tym momencie, w którym jestem.

Fanatyk5piorunów

@AdelbertVonBimberstein No to też zależy od ćwiczenia jakie robisz, bo jeśli są to krótkie serie, to tętno nawet nie zdąży wzrosnąć i już masz przerwę między seriami.

Gdy sam szacowałem swoje treningi wspinaczkowe (gdzie jednak z zegarkiem się tego nie robi, a pomiar tętna i tak jest kompletnie zbędny), to poszukałem jak inni ludzie w internetach to szacują, odpytałem GPT i jakoś to uśredniłem w zależności od aktywności. Myślałem jednak że gdzieś są jakieś lepsze metody.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

18piorunów

Pogoda popsuła mi plany. Miało być bieganie, a była ulewa. Poszedłem w deszczu na siłownię a drugi komplet odzieży wziąłem w torbę i dobrze bo zmokłem.
Zrobiłem trening siłowy (zadowolenie 8/10... Wczoraj było 10/10) i w squasha pograłem chwilę.
Jutro dołożę kalorii na plus tak ze 300 w ciągu dnia i pojutrze to samo oraz koniecznie rozciąganie.
Mam nadzieję, że będzie pogoda na zaatakowanie znowu górki biegiem.

* Zjedzone: 3 550 kcal
* Spalone: 3 550 kcal
* Kroki: 12 750
* Rower: 15 km po zakładzie
* Trening: pull na siłowni + cable crunch ile dało (na następnym treningu zrotuje to z kółkiem i hanging knee raises)
* Squash: 17 minut
* Norweski: ćwiczenie plus słuchanie


Zaczyna mi się podobać mój biceps. Filtry na zdjęcie na⁎⁎⁎⁎ne xd (jeden tak naprawdę na wyrównanie kontrastu bo mój aparat w telefonie to gówno).
Generalnie bywa różnie, w lustrze przeważnie wyglądam w swojej opinii lepiej niż na zdjęciach, a najlepiej wyglądam rano jak zejdzie ze mnie całodzienne nawodnienie (w ogóle zawsze piję przed snem tak 700ml wody i muszę w nocy wstać się wysiurać... :neutral_face: ).

Wspaniale deszcz pada i grzmi- będzie się świetnie spało.

Gruba ryba1piorunów

J⁎⁎ać bicki…Barki spoko…jakie ćwiczenia na to robisz?

Lider1piorunów

@AndrzejZupa robię trening push/pull i nogi raz na dwa tygodnie. W załączniku moje ćwiczenia z przykładowego treningu (czasami w zależności od dostępności maszyn rotuje pomiędzy wariantami ćwiczeń), się generalnie pod tym względem zawsze miałem dobrą genetykę bo mam szerokie barki z natury.
Każdą serię kończę upadkiem albo jeżeli to nie jest ostania seria to dopuszczam czasami zapas powtórzeń ~1. Od kilku treningów jednak staram się wyjść poza upadek mięśniowy robiąc dropsety albo dodając tym samym ciężarem niepełne powtórzenia do upadku.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

21piorunów

Czy to dobry moment na podsumowanie sierpnia? Chyba jo.

Nie biegałem tak dużo, ale 100 km pękło. Cieszę się, że w końcu trochę kilometrów rowerem zrobiłem bo bardzo lubię nim jeździć ale nie mam czasu. Zwłaszcza, że miesiąc byłem w domu a młody miał wakacje i trzeba było się nim zajmować. W sumie fajnie bo spędziliśmy trochę czasu. Nie było papatonu, w tym miesiącu zrobię jeden.

Więc sierpnień wygląda tak:
Treningi siłowe: 14 razy; 14 godzin 49 minut
Rower: 457.94 km
Bieganie: 109.10 km
Waga: 80.7 kg (przed wyjazdem do pracy się ważyłem)
Książki: 1 przeczytałem, kilka zacząłem 😉
Edit No i zacząłem się rozciągać fest już w sierpniu i dużo mi to pomaga.

Dzisiejsze

* Zjedzone: 3 420 kcal
* Spalone: 3 400 kcal
* Kroki: 16 600
* Rower: 15 km po zakładzie w pracy
* Trening: push na siłowni (dzisiaj jestem bardzo zadowolony)
* Bieg: 5 km (życiówka 22:30)
* Norweski: były ćwiczenia

Twarogu mi brak, mój zapas się skończył, a na stołówce chyba mieli opóźnienie w dostawie bo słabo na śniadaniu było (jadłem głównie jajka).
W ogóle już jakiś czas temu podejrzewałem u siebie nietolerancję/ nadwrażliwość na (głównie) zieloną surową paprykę i czerwoną surową w większych ilościach. Bo mam perturbacje jelitowe po nich, ale jak zjem warzywo po obróbce to już nie. Od dwóch dni jem taką surówkę z kapusty i papryki i mnie po niej kręci, że hej. To chyba to.

GURU3piorunów

Sila panie wlascicelu ale przydaly by sie inne shorty bo te nie dosc ze kolor jakbys zapierdolil z letniego katalogu WOT to jeszcze zawsze te same xd

Lider1piorunów

@ErwinoRommelo mam tylko w kolorze army green spodenki te, drugie zielone gymbeam i jeszcze jedna zielone kalenji piłkarskie. Spodnie codzienne też mam zielone Columbia flex roc xD lubię zielony.
No i jestem na wyjeździe w pracy to wziąłem dwie pary a w tych głównie ćwiczę.

Pokaż więcej komentarzy (11)