Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#cholernysmutek

Autorytet

w Hydepark

7piorunów

Ostrzegam, mocne depresso
Dokąd zmierzasz pingwinie

może trochę

GURU15piorunów

@LeniwaPanda Smutne to jest, ale niestety prawdziwe. Ale po części to rozumiem i akceptuję taką naturę pingwinów, niejeden człowiek z depresją wyjeżdża sam jak najdalej pogodzony z tym, że może odejść w tej podróży, nie powrócić już i czasem tak właśnie się dzieje, więc mimo że powody pingwinów są co prawda niewyjaśnione to ja to zwyczajnie przyjmuję do wiadomości mimo, że bardzo lubię te kochane zwierzątka :penguin:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Rodzicielstwo

29piorunów

Nie jest dobrze... Młoda lvl 1 (15mcy) ma od rana 39,6 stC i po ibuprofemie albo paracetamolu schodzi na 2-3 godziny, po czym wraca. Musieliśmy połączyć ibuprofen co 6h z paracetamolem co 4h aby przetrwać dzień.
Jak zwykle z bobasem... Noc będzie przejebana 😕...
O 18:40 wleciał ibum i teraz o 22:30 paracetamol bo znowu wyjebało skalę z termometru. Zaczynam się trochę niepokoić, bo w karierze rodzica (starsza ma 3 lata) to pierwszy tak ekstremalny przypadek... Zawsze do 39 StC było max.

Miał ktoś z was taką akcję ostatnio? Wczoraj wymiotowała dwa razy więc z żoną obstawiamy wirusa ale może komuś ostatnio przeżywał taką samą akcje i mnie wesprze na duchu? Stresik lekko wszedł na tapet...

Jak żyć...

Fenomen1piorunów

@Fen normalne u małych dzieci że temperatura skacze jak po⁎⁎⁎⁎na. Też panikowałem jak było ponad 40, a na opiece babka zaordynowała parac. + ibu. i nic więcej.
Im starsze tym łagodniej sie goraczka z nimi obchodzi.

Gwiazdor2piorunów

Ja jestem jakiś dziwny, bo czytając że roczniak ma 39.5+ to bym już się na sor pakował bez głębszych rozkmin czy na pewno warto czy cos...

Mój w podobnym wieku i temperaturze kiedyś po "profilaktycznym" sorze został na tydzień na oddziale bo okazało się że to obustronne zapalenia ucha i miał zabieg przebijania bębenków bo było ryzyko utraty słuchu (paracenteza).

Autorytet1piorunów

@Seraph musiałeś mieć spoko sor, bo na moim w Polsce Powiatowej (jebana umieralnia) jak idziesz na sor, nawet z dzieckiem, to musisz być gotowy na 6-8 godzin czekania nawet na lekarza, badań nie licząc... Więc nawet przy 39,7 ale odpowiedniej reakcji na leki wolimy poczekać do wizyty u lekarza za 8 godzin w przychodni, gdzie mamy spoko personel, który znamy i któremu zależy. Jakby było grubo i reakcji na leki brak, to brałbym bobasa do auta i z prędkością światła zapierdalał do Gdańska "na polanki" 😕

Edit: no i poza gorączką trzeba też brać pod uwagę jak się dziecko zachowuje, tak jak wcześniej pisałem zachowanie małej określiłem z żoną jako "ok". Gdyby na nogach ustać nie mogła albo w locie by odpływała, czy też płakała przez godzinę bez przerwy to też na pewno bym poleciał na sor!

Gwiazdor1piorunów

@Fen jasne, zapomniałem dopisać: młody miał ragdolla na maksa, wisiał jak koperek w lipcu na parapecie

Pokaż więcej komentarzy (31)

Kosmonauta

w Dyskusje

47piorunów

W ramach kontynuacji wczorajszej sprawy pisania wniosku o przedłużenie umowy o pracę. Właśnie zostałam ustawiona do pionu, że "takie wnioski po okresie próbnym pisze się w wielu miejscach, bo ustawa wymaga, by pracownik wyraził chęć dalszej pracy. Być może w niektórych prywatnych firmach wystarczy deklaracja ustna, ale w wielu jest pisemna. I zawsze to pracownik musi wyrazić chęć pierwszy, żeby oni nie wszczęli procedury na marne". Tu już jednej osobie nie przedłużyli kiedyś, bo nie złożyła wniosku na czas, a dyrektor olał ją ciepłym moczem, gdy przyszła po czasie. "W sądach, sanepidzie i innych miejscach nawet prywatnych też tak jest. A ja teraz chcę się wybielić, bo nawaliłam dając durnego gotowca.
Jestem zielona, bo to pierwsza praca, a się naczytałam w necie i na podstawie pięciu przykładów z prywatnych firm wyciągam wnioski". K⁎⁎wa, ale tu jest folwark. Państwo na włościach. No i jeszcze, że "to brak szacunku pracownika do pracodawcy, jak nie zgłosi, że chce dalej pracować. Bo pracodawca nie wie do końca czy ma przedłużać umowę czy nie". Jak mówię, że mi to nie pasi, to słyszę, że nie zmienię zasad panujących w firmach i tyle. Powiedziałam, że mi może nie odpowiadać taki system i pójdę do Ikei najwyżej. To usłyszałam, że tam to dopiero się nie szanuje pracownika, bo jedna osoba co tu jest to stamtąd spierdoliła.
Waży się teraz moje przyszłe życie zawodowe. I nie Tomeczki, to nie tylko zmiana pracy. To zupełna zmiana zawodu. Zaprzepaszczenie wielu lat kierunkowych studiów kończonych z trudem łączenia ich z macierzyństwem i ewentualnie zastanawianie się co dalej.

Osobistość7piorunów

@Jaskolka96 Podpisałam w swoim życiu kilka przedłużeń umowy, ale nigdy wniosku nie składałam. Nigdy nie słyszałam również o podobnych praktykach gdziekolwiek indziej.

Tytan3piorunów

@Jaskolka96 Przeczytałem twoją historię i aż mi ciśnienie skoczyło od tych Januszowych praktyk. Ewidennie jakiś prezes chce się poczuć panem i kimś ważnym, chociaż w rzeczywistości jest śmieciem bo ciężko to inaczej nazwać.

Niemniej jednak skoro na tej pracy Ci zależy to przełknąłbym ten bullshit i napisał ten papier. Miej w głowie jednak, że to bullshit, szanuj się i nie daj sobie wmówić że robią Ci łaskę że cię zatrudniają. Owszem, z tego co rozumiem to nie masz jeszcze dużego doświadczenia i przez to nie masz silnej pozycji negocjacyjnej i trudno Ci się twardo postawić jak niektorzy tutaj sugerują. Nie wiem czy też warto. Pamiętaj jednak, że twoje umiejętności ciągle rosną i samo to że przeszłaś okres próbny, wdrożyłaś się w stanowisko i wiesz co trzeba robić jest już wartością i firma na tym zyskuje, że nie musi kogoś szkolić od zera, więc ten prezes jest bezmózgiem i prywantną firmę by takim podejściem ciągnął na dno.

Proponuję zagadać i trochę "z ciekawości" podpytać o te wnioski twoją bezpośrednią kierowniczkę, bo z tego co mówiłaś jest w porządku. To też argument za tym żeby jednak zostać i nie próbować za wszelką cenę udowadniać swoich racji. Z mojego doświadczenia wynika, że na koniec dnia najbardziej o atmosferze pracy jednak decyduje zespół i bezpośredni przełożony, a nie prezes.

Pomysł ze zrobieniem rozeznania w pip bardzo dobry. Jeśli chcesz anonmimizować zapytanie to nie zapomnij jednej wspomnieć, że to budżetówka.

I ogólnie trzymaj się w tym Januszeksie!

Pokaż więcej komentarzy (37)

Gwiazdor

w Hydepark

22piorunów

Nie mogłem spać bo pół nocy myślałem o upływie czasu i tym że zaraz będę miał 30 lat xD

 

Gruba ryba1piorunów

@RockmanZMorrowind e tam mordo, ja mam w sierpniu w przyszłym roku 😉 Życie zapierdala, wszyscy umrzemy i tak to poprostu jest. Spanie bez snu jest wersją demo śmierci. Wtedy się przejmujesz, że się " skończysz"? No nie. Nie masz nawet świadomości że żyjesz, gdzie jesteś, co się dzieje z twoim ciałem. Jest to proces naturalny, tak jak śmierć, z tą różnicą że z tego snu już się nie wybudzisz. Dlatego swoje świadome życie które Ci zostało spędzaj jak chcesz, z kim chcesz i gdzie chcesz. I nie słuchaj się innych, że powinieneś życie przeżywać na jakiś tam konkretny sposób 😉 Co najwyżej możesz się inspirować ich radami. A potem sobie zaśni na zawsze. No chyba, że zginiesz w jakimś po⁎⁎⁎⁎nym wypadku albo na chorobę która cie wymęczy w ostatnich chwilach. To trochę odbiera romantyzmu śmierci, ale cóż, life is brutal and full of zasadzkas.

Gruba ryba1piorunów

spoko mam 35 lat i oddalbym obie nerki zeby znow miec 30 lat

Pokaż więcej komentarzy (9)