macgajsterGruba ryba
29piorunówFirmy są posrane. Nie zmienisz mojego zdania.
Dzwoni do mnie rekruterka, z którą rozmawiałem prawie trzy tygodnie temu. Według niej byłem super kandydatem do firmy technologicznej. Tylko firma ma "małą responsywność", więc dopiero teraz uzyskała odpowiedź.
Negatywną.
Bo mam krótkie dwa ostatnie okresy zatrudnienia. Nikt nigdzie nie zapytał dlaczego. Co z tego, że jeden to wypełniacz (bezrobocie w CV źle wygląda, nie? ATS tego nie lubi, nie?), a drugi zakończyłem przez mobbing kompetencyjny i spory rozjazd obowiązków względem ogłoszenia. Dwa wcześniejsze zatrudnienia po 3-4 lata nie mają znaczenia.
#pracbaza #praca #szukaniepracy #szukampracy #it #cotusieodpierdala #cododiaska

Na przestrzeni lat doszedłem do wniosku że przede wszystkim CV ma mieć nie więcej niż jedną stronę. Musisz dać im szansę cię wypytać o wszystko czego tam nie ma a co ich interesuje. Im więcej szczegółów w CV tym większe szanse że Anetka z HR się do czegoś przyjebie i wyrzuci do kosza.
@wonsz jak jest za mało, to wtedy odrzucają, bo nie ma wystarczająco dużo umiejętności. To cyrk jest, gdzie trzeba robić wszystko i nic
@macgajster mam historię 3 firm (a tak na prawdę 5 procesów rekrutacyjnych gdzie cv się zmieniało), dla każdej jedno-dwa zdania opisu roli, zgrubne wylistowanie technologii używanych, na przestrzeni lat cv skracałem z 1,5 stronicowego do niecałej jednej strony pomimo nabierania doświadczenia. nikt nie chce czytać mentalnej masturbacji do tego jak zajebisty uważasz że jesteś, wyjdzie w praniu.
edit: a czytam resztę komentarzy i jeśli to pośrednik ci mówi że negatywnie to coś grubo robisz źle - to jak niekompetentnych albo wręcz nieodpowiednich do stanowiska ludzi nam kontraktornie podsyłały na rozmowy to ciężko opisać słowami. tyle co przepaliliśmy godzin na rozmowy z ludźmi którzy nadają się tylko do kręcenia parówy w żabce, bo a nóż widelec gość przejdzie i pośrednik zgarnie prowizję, jprd.
Dlatego nie bawię się żadne korpo. Niższa kasa mi nie przeszkadza a odpada ten cały korpo klimat.
A w małych firmach to prawie jak w memie " Papiery ma ? Karany był? " - jedna max dwie rozmowy, od początku z kimś technicznym. Nadaje się to bierzemy, bez wybrzydzania, szybko i sprawnie.
A w korpo jak na Tinderze. Szukanie nie wiadomo kogo, najlepszej dostępnej opcji przeglądając wszystkie.
@pokeminatour problem polega na tym, że aplikuję wszędzie i nigdzie nie jestem w stanie się przebić. Januszexy, korpo, bez znaczenia
@macgajster nie wiem gdzie dotychczas pracowałeś ale może być problem zmienić profil. Te same stanowiska inaczej wyglądają w korpo a inaczej w Januszexie. Januszex to bycie murarz tynkarz akrobata a korpo to specjalista od jednej ścisłej działki.
Stad u niektórych może być problem. Że korpo nie zatrudnia/wybrzydza a januszexy wola kogoś kto pracował w januszexach i też mogą patrzeć że jak ktoś pracował w korpo to pewnie za miliony monet więc taki januszex może być dla niego opcja tymczasowa więc nie opłaca się go brać.
Rynek pracy jest ogólnie przesrany m.in przez tą hermetyczność. Argument o tymczasowości i lepszej opcji może powodować że nawet do jakiegoś kołchozu nie wezmą takiego ex-korposia.