Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#czytajzhejto

GURU

w Bazar

71piorunów

626 + 1 = 627

*

Tytuł: Miecz Przeznaczenia

Autor: Andrzej Sapkowski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: SuperNOWA

Format: audiobook

Ocena: 9/10

*

Dla mnie zbiór Miecz Przeznaczenia, to ten punkt, gdzie zaczyna się wiedźmińskie samo gęste. Tak, jak w przypadku Ostatniego Życzenia byłem w stanie wybrać najlepsze opowiadania, tutaj nie potrafię. Wszystkie mają w sobie coś fantastycznego, choć nie wszystkie są szczęśliwe.

Najbardziej zaskakujące było chyba opowiadanie "Wieczny ogień". To jaki tam powstaje chaos, jest po prostu piękne i chyba nie spotkałem się jeszcze z takimi scenami w innych tytułach, niezależnie od medium.

Gdyby ktoś mi zaczął wykręcać ręce, póki nie zdecyduję, które opowiadanie podobało mi się najbardziej i o ile jakaś zakapturzona postać by mnie nie uratowała, chyba wybrałbym "Coś więcej". Ta seria prawdziwych scen wymieszanych z halucynacjami była świetna. Zwłaszcza pewien obelisk, przy którym byłem przekonany, że imię pewnej rudowłosej kobiety było halucynacją, a tu proszę. Trochę ten temat rozwinę w recenzji Krwi Elfów. Chyba, bo nie wiem, czy taki detal można uznać za spoiler, zobaczymy.

A no i zakończenie w "Trochę poświęcenia" było mocne. Totalnie się tego nie spodziewałem. Wiadomo, świat wiedźmina jest brutalny, ale to... Ci, co przeczytali, wiedzą pewnie co mam na myśli.

Aaaaa i bym zapomniał. Pierwsze spotkanie Geralta z Ciri też mnie ujęło. Nie wiem czemu, ale lekko prychłem po tekście: "Wiesz Ciri, jak człowiekowi utną głowę, to można od tego umrzeć." Ich rozmowy to było to. xD

*

Okładka to trochę moja głupawka. Nie miałem co robić z rękami podczas nudnych dni w robocie, to stworzyłem takie coś, bo te domyślne okładki Audioteki są tragiczne. Jest tag do blokowania, bo planuję ukończyć całą serię i nie omieszkam sobie pobazgrać w trakcie. xD

Tak, przekleiłem ten segment z poprzedniej recenzji. xD

*

> <

Fanatyk4piorunów

Zazdro czytania po raz pierwszy

Fanatyk2piorunów

@PanNiepoprawny nie martw się. Trochę lat na karku przybędzie i znów zaczniesz czytać te same książki po raz pierwszy.

Fanatyk3piorunów

@eloyard ja mam 4 dychy na karku a to już 10 razy czytałem.

Fanatyk1piorunów

@PanNiepoprawny ale skleroza trochę później chodzi ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Osobistość3piorunów

@Dziwen

Czytałem jakieś 2 lata temu i już nic nie pamiętam xD
Musze odświeżyć.

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Bazar

58piorunów

625 + 1 = 626

*

Tytuł: Ostatnie Życzenie

Autor: Andrzej Sapkowski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: SuperNOWA

Format: audiobook

Ocena: 7.5/10

*

Nie jest to moje pierwsze podejście do Wiedźmina, ale muszę się przyznać, że mimo przejścia gier po kilka razy, w przypadku książek zawsze kończyłem w okolicy połowy "Ostatniego Życzenia". Nie dlatego, że to słabe opowieści, a raczej ze względu na własną ułomność lat młodzieńczych. Teraz to zmieniam, a przynajmniej się staram korzystać, mając sporo czasu w pracy.

W przypadku tego zbioru opowiadań mam pewien problem z oceną, bo większość już znałem i to w miarę dobrze. To siłą rzeczy u mnie prywatnie trochę ujmuje tego efektu świeżości. No ale jest klimat i to całkiem dobry start serii. To, co bardzo mi się podoba w tych pierwszych dwóch książkach, jest podzielenie ich na osobne opowieści. Trochę to daje takie wrażenie misji w grach i motywuje do kończenia ich jednym ciągiem. Wiadomo, to są opowiadania z fantastyki, więc taka forma była wymuszona. I dobrze.

W kwestii ulubionych opowiadań chyba najlepsze dla mnie to Mniejsze Zło i Wiedźmin, choć każde ma coś w sobie.

Świat wykreowany przez Sapkowskiego ma to coś i ten zbiór dał dobre ku temu podwaliny.

*

Swoją drogą ten audiobook, jaki wydała SuperNOWA to absolutna klasa światowa. W skali do 10, u mnie ma jakieś 15. xD

*

Okładka to trochę moja głupawka. Nie miałem co robić z rękami podczas nudnych dni w robocie, to stworzyłem takie coś, bo te domyślne okładki Audioteki są tragiczne. Jest tag do blokowania, bo planuję ukończyć całą serię i nie omieszkam sobie pobazgrać w trakcie. xD

*

> <

Fanatyk3piorunów

Wiedźmin to jest absolutny klasyk. Sam sposób narracji. Ehh, szkoda, że już tak nie pisze.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Książki

32piorunów

615 + 1 = 616

Tytuł: Z dziejów herezji

Autor: Dan Abnett, Mike Lee, Anthony Reynolds, James Swallow, Gav Thorpe, Graham McNeill, Matthew Farrer

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: książka papierowa

Liczba stron: 366

Ocena: 7/10

“Życie, o które nie warto walczyć, nie jest prawdziwym życiem” Bulveye

Antologia opowiadań stanowiąca X część cyklu Herezja Horusa.

Zarówno poziom jak i forma opowiadań okazała się zróżnicowana. W zbiorze znalazło się miejsce zarówno na typową dla serii militarną akcję jak i na wywiadowcze rozgrywki, horror, czy filozoficzną dyskusję o wierze. Wartościowa pozycja, wnosząca do całokształtu Herezji istotne elementy lub przynajmniej ciekawe smaczki.

Zbiór zawiera następujące opowiadania:

Dan Abnett - Krwawe gry - 6/10

Mike Lee - Wilk u bram - 8/10

Anthony Reynolds - Dzieci Burzy - 6/10

James Swallow - Głos - 7/10

Gav Thorpe - Zew Lwa - 6/10

Graham McNeill - Ostatni kościół - 9/10

Matthew Farrer - Po Desh’ea - 7/10

Osobistość1piorunów

@saradonin_redux beat ma prawie wszystko. Opowiadał jak to wydają i po ile chodzą hardbooki :face_with_peeking_eye::flushed:😱

Gruba ryba1piorunów

@Romanzholandii mnie przeraziła ilość treści. Po 3 tomach wprowadzających pomyślałem, że hej fajnie będzie poczytać o oblężeniu Terry, które zapowiadał Horus. Dopiero później zobaczyłem, że sama ta bitwa zajmuje aż 8 tomów, a poprzedza je 88 innych :frowning: więc nie wiem czy kiedykolwiek dotrwam

Osobistość1piorunów

@saradonin_redux a hardbooki z pierwszego wydania chodzą po 500 eu sztuka nawet.

Później wydają w miękkiej oprawie, a następnie jyż e-booki

Gruba ryba0piorunów

@Romanzholandii w sumie fajnie byłoby to mieć w twardej albo przynajmniej zintegrowanej oprawie, bo ta miękka jest wydana po taniości i widać drobne ślady już po jednym czytaniu w domowym zaciszu. No, ale nie za tyle XD

Osobistość0piorunów

@saradonin_redux nie czytam książek po angielsku a w to wszedłbym jak dzik w sosnę. tutaj nie miałbym kryzysu czytania tylko bym to upierdolił w 3 miesiące :smiley:

Eisenhorna znam, fajna historia.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Książki

17piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 08.04.2026

Wydawnictwo MAG przedstawia okładkę do nadchodzącego wznowienia. "Atlas chmur" Davida Mitchella w księgarniach w maju 2026 roku.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Kompan2piorunów

Jakby to tak wyglądało nie byłoby źle (foto wersja zagraniczna):

Fanatyk2piorunów

@cidien Polska wersja też ma tak wyglądać

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Książki

19piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG uaktualnia zarys planu wydawniczego na okres maj - czerwiec 2026 roku

MAJ

---------------------------

Pierce Brown - "Światłodawca"

Michael J. Sullivan - "Nolyn"

Michael J. Sullivan - "Wieża koronna" (nowe wydanie)

David Mitchell - "Atlas chmur" (nowe wydanie)

CZERWIEC

---------------------------

Ray Bradbury - "451 stopni Fahrenheita" (nowe wydanie)

Robert Jackson Bennett - "Kropla zepsucia"

Michael J. Sullivan - "Róża i cierń" (nowe wydanie)

Chris Beckett - "Ciemny Eden" (Uczta Wyobraźni, nowa okładka)

Chris Beckett - "Matka Edenu" (Uczta Wyobraźni, nowa okładka)

Chris Beckett - "Córka Edenu" (Uczta Wyobraźni, tylko nowa okładka)

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Osobistość0piorunów

W samym czerwcu darmowa przesyłka. Nie pamiętam kiedy ostatnio coś takiego miało w moim przypadku miejsce.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Książki

27piorunów

614 + 1 = 615

Tytuł: Oko świata

Autor: Robert Jordan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382024951

Liczba stron: 984

Ocena: 7/10

Tak jak zwykle mówi się o początku końca, tak tutaj mamy do czynienia z końcem początku. Człowiek faktycznie zdaje sobie sprawę, że ma do czynienia z cyklem ogromnym, gdy książka nie zaczyna się od prologu, tylko od wprowadzenia, a pierwszy rozdział znajduje dopiero na stronie 45.

We wpisie dot. Hobbita napisałem: "Niby tylko 300 stron, ale dzieje się całkiem dużo (koniec końców 3 filmy z tego zrobili), z drugiej strony nie czuć AŻ takiego rozmiaru całej tej podróży, z trzeciej strony wydaje się, jakby trwała ona kilka lat, z czwartej strony jednak Bilbo wraca do domu po trochę ponad roku. Nie wiem jak określić uczucie sprzeczności, które opisałem w poprzednim zdaniu, ale z pewnością jest to coś niecodziennego." Tutaj miałem odczucie bardzo podobne, z tym zastrzeżeniem, że Hobbit był książką 3 razy chudszą, a poza tym ta jest ledwie ułamkiem całej historii. Nie próbuję nawet zgadywać, co się będzie działo w kolejnych częściach.

Nie będę się zagłębiał w najdrobniejsze fabularne aspekciki, gdyż książka ta stanowi "zaledwie" wstęp do większej całości i ciężko nazwać ją najbardziej napakowaną akcją, tak więc zwrócę uwagę tylko na niektóre elementy. A zacznę oczywiście od głównej obsady.

Wyliczanie należy otworzyć od wybrańca, ale żeby nie było zbyt łatwo, to jest ich aż trzech, gdyż przepowiednia nie zapewniła na tyle dokładnego rysopisu, by bezproblemowo wyłuskać tego jedynego. Mowa o pasterzu Randzie, kowalu Perrinie i również pasterzu (choć jego zawód prędzej można określić mianem wioskowego łobuza) Macie. Tak jak rodzinna wioska ukształtowała ich siłą rzeczy na dosyć podobny sposób, tak mają swoje odmienne charaktery i cechy, a nadchodząca wyprawa nada życiu każdego z nich zupełnie nowy kierunek. Dalej mamy ich sąsiadki: Egwene - córkę karczmarza - która marzyła o wyrwaniu się z Pola Emonda oraz Nyaneve - lokalną wiedzącą - wbrew nazwie niewiele starszą od wcześniej wymienionych postaci, a pod względem chęci wyjazdu usadowioną po przeciwnej stronie skali co Egwene. Inną osobą hołdującą niejako utartym schematom fantasy jest bard Tom, trzymający w zanadrzu - poza mrowiem opowieści - niejedną tajemnicę i niecodzienną wiedzę. Tym samym, przynajmniej po części, klisze się kończą: brak tu tolkienowych elfów, a niektóre ich cechy z różnymi dodatkami przechodzą na inne grupy i rasy. Przedstawicielką Aes Sedai, czyli ludzkich kobiet władających Jedyną Mocą, jest Moiraine, która to, z racji na posiadaną wiedzę i umiejętności, staje się mózgiem całej wyprawy. Dalej mamy Strażnika Lana, ochroniarza Moiraine, o stoickim nastawieniu i wybitnych umiejętnościach militarnych i nie tylko, skrywającego wiele tajemnic. Na sam koniec został ogir Loial, istota wyglądem trochę podobna, w moim wyobrażeniu, do Bestii z "Pięknej i Bestii", jednakże wbrew pozorom nadzwyczaj spokojna, obdarzona ogromną wiedzą - choć teoretyczną, bo z książek - która dopiero niedawno, wedle rachuby jego gatunku, wyruszyła w świat w celu poznania jego wspaniałości. Główne postacie są w porządku, choć obie dziewczyny momentami irytowały mnie swoją upierdliwością i wszystkowiedzizmem. Tak czy siak dopiero je poznaję i na rozwój jest jeszcze doprawdy mnóstwo czasu.

Postacie poboczne wypadają raczej standardowo, ale z racji na specyfikę gatunku i tej konkretnej przygody bohaterowie cały czas mają kontakt z karczmarzami i to właśnie oni najbardziej się wyróżniają, niekiedy dobrymi cechami, niekiedy mniej chlubnymi. Generalnie osób poznanych z imienia jest oczywiście w brud i większość z nich to po prostu narzędzia narracji i sceny, ale odnoszę wrażenie, że niektóre z nich mogą pojawić się ponownie w mniej lub bardziej odległej przyszłości.

Sama historia zaczyna się naturalnie od zarysowania lokalnych nastrojów i ustrojów, pewnych mechanizmów i tradycji oraz po prostu najbliższej okolicy. Dalej mamy wyruszenie w drogę i, w wielkim skrócie, wielokrotne wystawianie mieszkańców zaścianka na ogrom i różnorodność świata, potyczki, sytuacje beznadziejne, improwizacje, nowe przelotne twarze, czasy prób, nowe rewelacje i wiele więcej. Z chęcią opisałbym to obszerniej i dokładniej, bo akapit ten brzmi strasznie ogólnikowo, ale zawsze staram się nie zdradzać szczegółów fabuły. Tak jak teraz o tym piszę, to działo się więcej niż mi się w trakcie czytania wydawało.

Element, który przypadł mi do gustu, to drobne szczegóły, rzucane gdzieś mimochodem, odsłaniające swoje znaczenie dużo później (a zapewne niektóre z nich nabiorą sensu dopiero w kolejnych tomach), jak choćby wrażliwość Nyaneve na obecność Egwene.

Sam styl jest na tyle dobry, że nie zauważa się pochłaniania kolejnych stron, a ten prawie tysiąc niniejszego tomu zleciał wyjątkowo szybko. Może i faktycznie jest tu sporo ekspozycji, opisów czy wodolejstwa, ale mi osobiście zupełnie to nie wadzi. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że wręcz przeciwnie: opisanie niemal każdego kroku bohaterów pozwala się bardziej z nimi zżyć, włożyć ich buty... czy jakieś inne fiubździu. Niekiedy jednak całe fragmenty zdań powtarzały się po kilku akapitach z tą tylko różnicą, że tyczyły się innych osób. No i do tego na przemian Rand i Perrin co x stron dumają w wewnętrznym monologu, jak to "ten drugi potrafi sobie radzić z dziewczynami, nie to co ja". Pierwsze 2 razy były zabawne, ale każdy kolejny wywołuje uśmiech zażenowania, choć być może zostanie to przekształcone w powracający gag, ciągnący się do samiusieńkiego końca historii.

Mając na uwadze powyższy wywód, mogłoby się wydawać, że dam tej książce więcej niż 7. A jednak, pomimo licznych zalet tej książki, brak mi tutaj jakiegoś konkretu, jakiegoś łupnięcia, tej nieuchwytnej iskry niesamowitości, dzięki której od razu wyżej się jakieś dzieło kultury ceni. Tutaj (póki co) tego wszystkiego brak, co nie zmienia faktu, że czas spędzony z tą książką zdecydowanie mogę uznać za przyjemny. Podsumowanie serii za pół roku, bo wtedy ją skończę hahaha.

Fenomen1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Osobistość2piorunów

@Vampiress z chęcią przeczytam wpis i porównam odbiór.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Książki

28piorunów

612 + 1 = 613

Tytuł: Twierdza wewnętrzna
Autor: Pierre Hadot
Wydawnictwo: Aletheia
Format: książka papierowa
Liczba stron: 438
Ocena: 9/10

No i w końcu udało mi się domknąć „Twierdzę wewnętrzną” Pierre’a Hadota, ale muszę przyznać, że była to ostra przeprawa. Jeśli szukacie lekkiej lektury do kawki, którą czyta się w dwa wieczory, to zdecydowanie nie ten adres. Ta książka zajęła mi dużo więcej czasu, niż początkowo zakładałem. Momentami musiałem się naprawdę mocno skupić, żeby nadążyć za tokiem myślenia autora, bo to rzecz niesamowicie głęboka i gęsta od treści.
Mimo tych trudności, to była jedna z tych pozycji, po których odłożeniu na półkę człowiek czuje, że realnie poukładało mu się coś w głowie. Hadot wziął na warsztat „Rozmyślania” Marka Aureliusza i zamiast serwować nam tanie cytaty motywacyjne, zrobił genialną analizę tego, jak rzymski cesarz próbował ogarnąć własną psychikę. Książka tłumaczy, że filozofia dla starożytnych nie była tylko akademickim gadaniem o chmurach, ale dosłownie codziennym treningiem duchowym. Tytułowa „wewnętrzna cytadela” to nic innego jak nasz rozum i twierdza wewnątrz nas, do której żadne zewnętrzne nieszczęścia nie mają dostępu, o ile sami ich tam nie wpuścimy.
Autor przeprowadza nas przez stoickie zasady dotyczące tego, jak panować nad swoimi sądami o świecie, jak akceptować to, co przynosi nam los i jak działać dla dobra innych, nie tracąc przy tym wewnętrznego spokoju. To nie jest kolejny poradnik z cyklu „bądź zwycięzcą”, tylko kawał solidnej, momentami trudnej wiedzy, która kompletnie zmienia perspektywę na to, jak można radzić sobie z życiem. Może i czytało się to długo, ale każda godzina była tego warta, bo rzadko trafia się na tak wartościową i treściwą lekturę. Szczerze polecam każdemu, kto chce wejść w stoicyzm na poważnie, a nie tylko po łebkach.

Lider1piorunów

@Harpersy faktycznie nie jest to łatwa lektura, dobrze że udało Ci się ją przetrwać. 😉

Fenomen1piorunów

@splash545 za 'jakiś czas' postaram się do niej wrócić i sprawdzić czy stała się trochę łatwiejsza 😉

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Książki

21piorunów

610 + 1 = 611

Tytuł: Tarocista

Autor: Jakub Rutka

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: ZNAK JednymSłowem

Format: audiobook

Liczba stron: 320

Ocena: 8/10

Kolejna dłuższa świąteczna wizyta w domu rodzinnym zachęciła mnie do sięgnięcia po książkę, w której jednym z bohaterów jest moje rodzinne miasto - Ostrołęka.

Mówię o drugim tomie serii Jakuba Rutki, który zabiera nas do świata Jacka Gadowskiego - podcastera, który zamiast nagrywać kolejne historie, coraz częściej sam w nie wpada. W trakcie cotygodniowej audycji Jacka, dzwoni do niego kobieta, która chwilę później zaczyna krzyczeć na widok zwłok oglądanych przez okno mijanego budynku. Te brutalne morderstwo jest punktem wyjścia całej historii, bo przy zwłokach pojawia się karta tarota, a z czasem okazuje się, że to dopiero początek większej układanki. Śledztwo prowadzone jest równolegle przez policję i Jacka, który z pomocą swoich widzów, zaczyna łączyć fakty szybciej niż zawodowi śledczy.

Największym plusem "Tarocisty" jest dla mnie to, że jest po prostu lepszy niż pierwszy tom. Widać większą pewność autora w prowadzeniu historii, lepsze tempo i ciekawszy pomysł na oś fabularną. Motyw tarota wprowadza świeżość - nie jest przesadzony ani "magiczny na siłę", raczej opiera się na symbolice i budowaniu klimatu, co działa zaskakująco dobrze.

Sama intryga jest angażująca i dobrze poprowadzona. Autor sprawnie podrzuca fałszywe tropy i długo trzyma w niepewności, kto stoi za zbrodniami, a rozwiązanie nie jest oczywiste aż do końca. Domyślamy się, jakie mogą być powiżania między ofiarami, ale kto faktycznie zabija, jest już ogromnym zaskoczeniem.

Jednocześnie książka nadal ma swoje typowe dla tego typu historii problemy. Momentami widać pewne uproszczenia - szczególnie w sposobie, w jaki główny bohater zdobywa informacje i wyprzedza policję. Bywa to lekko naciągane i odbiera historii część wiarygodności. Sam Jacek potwierdza, że większość wiadomości od widzów i telefonów to heheszki, a tu nagle trafia się bardzo poważny kompan do rozmowy i to już za 1 razem. Niektóre elementy śledztwa również mogłyby być bardziej dopracowane. Policja po raz kolejny rozwiązuje sprawę dzięki Jackowi i jego dziewczynie (policjantce), która przekazuje kolegom informacje prosto od niego.

Mimo tego "Tarocista" to solidny thriller, który pokazuje rozwój autora i serii. Lepiej napisana, bardziej wciągająca i ciekawsza fabularnie kontynuacja, która udowadnia, że warto było wrócić do tego świata. To dobry krok do przodu względem pierwszego tomu i zapowiedź, że kolejne mogą być jeszcze lepsze. I bardzo na to liczę.

Na plus zasługuje również to, że audiobooka czyta sam autor.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 75/128

GURU0piorunów

Czytałam pierwszą część. Przeczytane i tyle. Nie powala, nie odkrywa. Język trochę przypomina szkolne wypracowanie.

Na plus: akcja toczy się w zwykłym polskim małym mieście. Tuż obok czytelnika.

Fanatyk

w Książki

18piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Państwowy Instytut Wydawniczy zapowiada nowy tom serii Rodowody Cywilizacji. "Zwycięstwa i porażki. Chiny w czasach Czang Kaj-szeka 1887–1975" Alexandra V. Pantsova trafi na sklepowe półki 25 maja 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 656 stron, w cenie detalicznej 89 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Alexander V. Pantsov – wykładowca na wydziale historii Capital University w Columbus – tworząc biografię Czang Kaj-szeka, jednego z najważniejszych polityków XX wieku, ukazał skomplikowane źródła obecnego układu sił w tamtym regionie i na świecie. Imponująca, wszechstronna opowieść została oparta na imponującym materiale źródłowym (m.in. pamiętnikach Czang Kaj-szeka i świadków tamtej epoki, aktach z rosyjskich i amerykańskich archiwów oraz opracowaniach zachodnich) i rzuca nowe światło na rolę Rosjan w całym chińskim ruchu rewolucyjnym, stanowiąc pierwszorzędny materiał badawczy dla specjalistów oraz pasjonującą lekturę dla wszystkich zainteresowanych historią Chin i Tajwanu.

Autor, uznany badacz chińskiego komunizmu, sięgnął po nieanalizowane dotąd źródła i napisał rzetelną, pełną, wolną od stereotypów biografię, która jest zarazem fascynującą opowieścią o Chinach XX wieku – o tamtejszym republikańskim przewrocie, wojnie toczonej z Japonią, wojnie domowej Guomindangu i Komunistycznej Partii Chin, w końcu ustanowieniu Chińskiej Republiki Ludowej na kontynencie oraz Republiki Chińskiej na Tajwanie - a wszystko to na szerokim tle zmagań i rywalizacji światowych mocarstw.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Mistrz

w Książki

33piorunów

606 + 1 = 607

Tytuł: Wróżby to rzecz zimowa

Autor: Eugenia Kuzniecowa

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Znak

Format: książka papierowa

Liczba stron: 288

Ocena: 8/10

Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5207928/wrozby-to-rzecz-zimowa

Po "Wróżby to rzecz zimowa" sięgnęłam przypadkowo. Ot, znalazłam tę książkę na półce z nowościami w czasie silent book clubu w bibliotece. Opis na tyle okładki skojarzył mi się z Grocholą. Ostatecznie okazało się być to dość odległym skojarzeniem, aaale.

Jana przyjeżdża z Hiszpanii do Ukrainy, a konkretnie na teren wsi, w której na starość mieszkał jej ojciec. Planuje zebrać tu badania do swojego doktoratu na temat wierzeń, wróżb, przesądów, magii ludowej. Ukraińska wieś w nowej wojennej codzienności braków prądu i szumu generatorów sprawia, że nawiązuje dziwną przyjaźń z Maksymem, byłym architektem opiekującym się swoim ojcem z Alzheimerem.

Ta książka zaskoczyła mnie swoją normalnością. A konkretnie ukazaniem codzienności obywateli Ukrainy, która poprzecinana jest powiadomieniami o nalotach, odległymi wybuchami i ciemnością. Bo życie toczy się dalej, restauracje wciąż serwują drogie dania, muzea — choć nieco opustoszałe ze zwiedzających i dzieł sztuki — wciąż działają. Tylko święta w gronie rodziny bywają słodko-gorzkie, gdy żołnierzom nie udaje się dostać przepustki.

Jest to dobra, zastanawiająca książka, którą skończyłam z cięższym sercem.

Prywatny licznik (od początku roku): 19/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba

w Książki

33piorunów

605 + 1 = 606

Tytuł: A Promised Land

Autor: Barack Obama

Kategoria: memoir

Format: audiobook

Liczba stron: 768

Ocena: 8/10

Prywatny licznik: 17/48

Wiedziałem, że polityka to bagno, szczególnie amerykańska. Ale nie spodziewałem się, że jest to takie szambo, a chcąc być sensownym prezydentem, to trzeba zostać szambonurkiem.

Obama skupia się tutaj głównie na dwóch latach kampanii prezydenckiej i dwóch pierwszych latach swojej prezydentury. Skupia się na tych ważniejszych problemach swojej prezydentury - kryzysie ekonomicznym, Obamacare, wycofaniu wojsk z Iraku, katastrofie Deepwater Horizon, czy operacji zlikwidowania Bin Ladena. Opisuje wszystko od kuchni i nie szczędzi swoich przemyśleń. Jeżeli w opowieści pojawiają się jakieś ważne osoby, to zostają one bardzo fajnie wprowadzone. Dowiadujemy się kto, co, gdzie i kiedy :smiley:

Audiobook czytany przez Obamę więc dodatkowy plus :smiley:

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Fanatyk0piorunów

@l__p - wpis dodany po to by pochwalić, że się zna angielski 😆

Fanatyk

w Książki

14piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Prószyński i S-ka przedstawia nowe wydanie zbioru Johna Steinbecka. "Długa dolina. Jasny płomień" w sprzedaży od 5 maja 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 344 strony, w cenie detalicznej 59,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Opowiadania zawarte w zbiorze „Długa dolina. Jasny płomień“ Johna Steinbecka ukazują różne oblicza jednego z największych amerykańskich pisarzy.

Opublikowana po raz pierwszy w 1938 roku „Długa dolina“ to doskonałe wprowadzenie do twórczości laureata literackiej Nagrody Nobla. Opowiadania, osadzone w kalifornijskiej dolinie Salinas, pokazują życie prostych ludzi i ich zmagania z losem, odzwierciedlając charakterystyczne dla Steinbecka skupienie na napięciach i konfliktach zarówno międzyludzkich, jak i społecznych.

Opublikowany po raz pierwszy w 1950 roku „Jasny płomień“ to ostatnia (po książkach „Myszy i ludzie“ z 1937 roku i „Księżyc zaszedł“ z 1942 roku) podjęta przez Steinbecka próba stworzenia nowej, eksperymentalnej formy literackiej, noweli dramatycznej, wariacji na temat średniowiecznego moralitetu. Jest to pierwsze wydanie tej książki w języku polskim.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

    

Gruba ryba

w Książki

32piorunów

602 + 1 = 603

Tytuł: Filary Ziemi

Autor: Ken Follet

Kategoria: powieść historyczna

Wydawnictwo: Albatros

Format: książka papierowa

Liczba stron: 832

Ocena: 5/10

“– Co tak śmierdzi? – zapytała Martha.

– To zapach ludzi – uśmiechnął się Tom”

Akcja powieści osadzona została w średniowiecznej Anglii i rozciąga się na przestrzeni lat pomiędzy 1135 a 1174 rokiem. A skoro średniowiecze, to wiadomo, że nie może być kolorowo: bieda, głód, przemoc i zabobon. Fabuła skupia się głównie wokół klasztoru w małej miejscowości Kingsbridge i wielopokoleniowego, pełnego przeciwności przedsięwzięcia budowy nowej katedry oraz związanych z nim ludzi. W tle rozgrywa się wojna domowa.

Muszę przyznać, że fabuła została misternie zaplanowana. Poszczególne, liczne wątki rozwijają się powoli i splatają wzajemnie w nie zawsze oczywisty sposób. Cześć z nich urywa się, pozornie nieistotna, by powrócić po wielu latach w nieoczekiwanym momencie. Nie wszystkie są równie interesujące, ale nawet drobne wydarzenia rzutują w jakiś sposób na przyszłość. Mamy tu wszystko: miłość i nienawiść, zdradę i zemstę, szczęście i cierpienie.

Kreacja postaci pozostawia natomiast wiele do życzenia. Głównym bohaterem większej części powieści jest Tom Budowniczy - murarz, który za cel życia postawił sobie wybudowanie katedry. Trudno chłopa polubić, gdyż przeważnie jest irytujący i głupi jak but, np. ślini się do cycków innej baby, podczas gdy jego córka leży ranna. Jeszcze trudniej lubić jego kochankę Ellen - agresywną borderline wariatkę, taką w typie współczesnych ”feministek” uznających arogancję za przejaw siły. Może to miała być historyczna wierność, średniowiecze pełne brudnych i głupich ludzi podejmujących jeszcze głupsze decyzje. Główny antagonista - William został przerysowany wręcz absurdalnie - nie dość, że rozpuszczony panicz, sadysta i gwałciciel, to na dodatek znęca się nad kotkami xd Znacznie ciekawszymi, choć równie szablonowymi postaciami okazali się mnich Philip usiłujący zreformować lokalny klasztor i chcąc nie chcąc wplątujący się w polityczne zawiłości oraz biskup Waleran będący uosobieniem zakłamania władz kościelnych, czyli wiecznie aktualnego motywu pokazującego jak daleko władze kościoła odbiegają od autentycznej wiary.

Książka ma 832 strony, przy czym wydawca nie lada natrudził się by nie było ich 1000: 44 ciasno upakowane wiersze na stronę i wąskie marginesy. Potężna objętość wypełniona jednak nie zawsze równie jakościową treścią, gdyż zdarzają się całe ściany tekstu o niczym i gdyby pominąć wszystkie wzmianki o jedzeniu chleba, o słabym piwie, wszystkie melodramatyczne westchnienia za ukochaną niczym Alvaro za Manuelą w brazylijskiej telenoweli i podobne bzdety, to by tych stron wyszło z 500 i opowieść nie straciłaby na wartości.

W gruncie rzeczy nie jest to zła książka. Dobra też nie jest. Po kilkudziesięciu stronach miałem ochotę rzucić ją wpis.., ale napędzany uporem jakoś zdołałem dotrzeć do końca. Miałkie obyczajowe czytadło, średniowieczna “Moda na sukces”, idealne dla zabicia czasu podczas poobiedniej sjesty w domu pomocy społecznej.

- powieść historyczna …i tak oto udało się wypełnić całą planszę

Fenomen2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba1piorunów

@Vampiress książka na lepsze i słabsze momenty, ale raczej nie będę sięgać dalej, to nie mój typ i teraz będzie czas na coś całkowicie odmiennego

Fenomen0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk0piorunów

Kurde gra spoko ale widzę że książka mocno przeciętne oceny zbiera

Pokaż więcej komentarzy (7)