@ataxbras Życie dąży głównie i przede wszystkim do replikacji, gromadzenie/maksymalizacja zasobów jest instynktem który w tym pomaga stąd każdy organizm wedle swoich możliwości je gromadzi.
Tylko te cholerne plemiona w afrykańskiej dżungli... Jedzą tyle co wyrośnie, czasem coś upolują, sporo się pobzykają, bo po to jedzą, a w międzyczasie potrafią się wylegiwać w błogiej przyjemności ze spędzanego czasu jeżeli nie mają nad sobą żadnego zagrożenia. Dadzą sobie po pyskach ale wcale nie tak dużo i często wręcz w formie zabawy jak Zulusi zanim presja ze strony Brytyjczyków sprawiła, że się momentalnie zeuropeizowali i naturalnie Szaka który był inteligentnym psychopatą zjednoczył wszystkich w krawej orgii...
To jest ciutkę bardziej skomplikowane.
Zasadniczo ten sam afrykański wojownik który w szale zabija swojego krewniaka, bo ten mu zawędził talizman z zębów to jest jakaś tam forma kapitalizmu z pewnej perspektywy - wyegzekwowanie zwrotu należytej wartości, chęć posiadania zasobów. Ale też chęć pokazania się reszcie stada, że jest się silnym tak jak wcześniej a nie słabdzym o niższą wartość. Tylko ten stan w takiej sytuacji nie jest wcale taki standardowy, to jest sytuacja szczególna podczas gdy w normalnych warunkach współżycia obydwoje mogliby leżeć na hamaku myśląc o dupie marynie...
Przy takich totalnych hasłach lubię sprowadzać sytuację do takich najbardziej prymitywnych i mi wychodzi, że jakkolwiek by nie patrzeć to nie wszystko się klei przy takim sformułowaniu zagadnienia jak je tutaj proponujesz.
Mówiąc szczerze to nie do końca na siłach jestem aż tak się zmagać z definicjami ale właśnie przy obecnym poziomie wiedzy krótkie definicje w odniesieniu do tego - ni cholery. Przy takich scenariuszach nie ma mechanizmu, nie ma kapitalizmu, ergo jest to ideologia, czynnik kulturowy.