Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#dailyzizek

Gruba ryba

w Hydepark

87piorunów

"Istnieje stary dowcip o socjalizmie jako syntezie najwyższych osiągnięć całej dotychczasowej historii ludzkości: od prehistorycznych społeczeństw wziął prymitywizm; od starożytnego świata wziął niewolnictwo; od średniowiecznego społeczeństwa brutalną dominację; od kapitalizmu wyzysk; a od socjalizmu nazwę." - Slavoj Žižek
  

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

"Coraz bardziej kluczowe stają się dziś wyspecjalizowane rynki i w tym sensie uważam, że jeszcze bardziej interesujące jest obserwowanie, jak trendy, które pierwotnie miały być wywrotowe lub krytyczne, mogą być doskonale przywłaszczane i sprzedawane do konsumpcji. Żywność ekologiczna, żywność organiczna, produkty ekologiczne i tak dalej - to obecnie jeden z kluczowych rynków niszowych. Weźmy typowego faceta, który kupuje żywność ekologiczną: tak naprawdę nie kupuje jej po to, by być zdrowym; kupuje ją, by osiągnąć pewien rodzaj solidarności jako ten, który naprawdę troszczy się o naturę. Kupuje pewną ideologiczną postawę. To tak samo, jak w przypadku dżinsów o spranym kroju - tak naprawdę nie kupujesz ich dla samych dżinsów, ale po to, by stworzyć określony wizerunek swojej tożsamości społecznej. Więc znowu, nie kupujesz produktu, kupujesz określony status społeczny, ideologię itd." - Slavoj Žižek
 

Osobistość0piorunów

Daaaawno temu oglądałem jakiś filmik, w którym pokazywano Koreańczykom z północy trendy mody zachodniej. Konkretnie na przykładzie spodni z dziurami. Nie rozumieli tego. Nie rozumieli, że w sklepach sprzedaje się nowe spodnie, które maja wielkie dziury. Generalnie twierdzili, że jesteśmy debilami.

Ja też nie pojmuję fenomenu kupowania dziurawych spodni. Chyba mój wewnętrzny północny Koreańczyk się buntuje przeciwko temu.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

"Fakt, że chmura z niewielkiej erupcji wulkanu na Islandii - małe zakłócenie w złożonym mechanizmie życia na Ziemi - może zatrzymać ruch lotniczy nad całym kontynentem, przypomina o tym, że przy całej swojej mocy przekształcania natury, ludzkość pozostaje tylko kolejnym gatunkiem na Ziemi. Społeczno-ekonomiczny wpływ tak niewielkiego wybuchu wynika z naszego rozwoju technologicznego (podróże lotnicze) - sto lat temu taka erupcja przeszłaby niezauważona. Rozwój technologiczny czyni nas bardziej niezależnymi od natury. Jednocześnie, na innym poziomie, czyni nas bardziej zależnymi od kaprysów natury." - Slavoj Žižek
 

Gruba ryba0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

"Konfucjusz był nie tyle filozofem, ile protoideologiem: interesowały go nie prawdy metafizyczne, ale harmonijny porządek społeczny, w ramach którego jednostki mogły prowadzić szczęśliwe i etyczne życie. Jako pierwszy jasno nakreślił to, co można by nazwać elementarną sceną ideologii, jej poziomem zerowym, polegającym na utwierdzaniu (bezimiennego) autorytetu jakiejś istotnej Tradycji." - Slavoj Žižek


Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

"Czy siedząc w kinie, nie znajdujemy się w pozycji ludzi z Matrixa, przywiązanych do krzeseł, zanurzonych w spektaklu kierowanym przez maszynę? Jednak bardziej odpowiednią alegorią jest sam widz: pod iluzją, że "tylko patrzymy" na postrzegane obiekty z bezpiecznej odległości, swobodnie ślizgając się po nich, kryje się rzeczywistość niezliczonych więzów, które wiążą nas z tym, co postrzegamy." - Slavoj Žižek


Gruba ryba4piorunów

To wiele mówi o naszym społeczeństwie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

"Często słyszymy dziś, że wokeizm i poprawność polityczna stopniowo odchodzą w zapomnienie. Wbrew tej opinii sądzę, że zjawisko to ulega stopniowej „normalizacji”, powszechnie akceptowanej nawet przez tych, którzy w to wątpią, i praktykowanej przez większość instytucji akademickich i państwowych. Dlatego właśnie – wraz ze swoim przeciwieństwem, obscenicznym nowym populizmem i fundamentalizmem religijnym – bardziej niż kiedykolwiek zasługuje na naszą krytykę. W najgorszym przypadku cancel culture życie publiczne może zostać zniszczone z powodów, które nie są nawet z góry jasne. To właśnie sprawia, że ​​cancel culture jest tak groźna: coś bardzo szczególnego, co zrobiłeś (lub czym jesteś), może nieoczekiwanie zostać podniesione do uniwersalnego statusu niewybaczalnego błędu, tak że każdy konkretny przypadek nigdy nie będzie tylko neutralnym przypadkiem uniwersalności, ale nada mu własny obrót do rozmytej uniwersalności.
W Hamline College w Minnesocie profesor historii sztuki została zwolniona za pokazywanie studentom wizerunków Mahometa. Zachowała wszelkie środki ostrożności, ostrzegając z wyprzedzeniem uczniów, co zrobi, aby mogli opuścić salę, aby uniknąć obrazy, a ponadto pokazane obrazy mają setki lat i są uważane za arcydzieła sztuki islamskiej (nie wszystkie wersje islamu zabraniają przedstawiania Mahometa ). Jeden ze studentów, który nie opuścił sali – Aram Wedatalla, prezes działającego przy uczelni Muslim Students Assn. – skarżyła się administratorom, że „została skrzywdzona” widokiem tego obrazu i że wykładowczyni „nie zapewniła jej ochrony”. Studencka gazeta „The Oracle” potępiła pokazywanie obrazów jako bezpośredni atak na islam; administracja uczelni zgodziła się i wezwała do obowiązkowej edukacji w zakresie „islamofobii”:
„Nie jest naszą intencją zrzucanie winy; raczej naszym zamiarem jest odnotowanie, że podczas incydentu w klasie – kiedy na ekranie wyświetlono obraz, na który muzułmanom nie wolno patrzeć i pozostawiono go na wiele minut – szacunek dla uważnych muzułmańskich studentów w tej klasie powinien był zastąpić wolność akademicką”.
Należy tu zwrócić uwagę na trzy rzeczy. Po pierwsze, pokazane obrazy zostały namalowane przez muzułmanów; należą do sztuki sakralnej; nie ma w nich śladu braku szacunku. Po drugie, dlaczego Aram Wedatalla, która rozpoczęła protest, nie opuściła sali po ostrzeżeniu? Oczywiście przebywała tam , aby móc twierdzić, że została skrzywdzona i urażona oraz spowodować incydent. Z tego też powodu inni protestujący, którzy dołączyli do Wedatalli, poczuli się zranieni i urażeni, mimo że nie byli na zajęciach – wystarczyła im informacja, co wydarzyło się na zajęciach. To oczywiście otwiera przestrzeń na niemal nieskończone przedłużanie tego, co może mnie urazić i zranić… Po trzecie i najważniejsze, pojęcia używane przez protestujących – bezpieczeństwo, szacunek itp. kontra nienawiść, bezpośredni atak, fobia… – takich terminów poprawność polityczna i wokeizm używają do ataku na nietolerancję i rasizm." - Slavoj Žižek

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

"Rozwiązaniem nie jest zatem gra w humanitarną grę, ale raczej zmiana sytuacji, która w pierwszej kolejności wymaga humanitaryzmu. Jak ujął to Oscar Wilde w pierwszych wersach swojej „Duszy ludzkiej w socjalizmie”: [Ludzie] są otoczeni okropną biedą, okropną brzydotą i okropnym głodem. Nieuniknione jest, że to wszystko powinno ich mocno poruszyć. Dlatego z godnymi podziwu, choć błędnymi intencjami, bardzo poważnie i z wielkim sentymentem podjęli się zadania naprawienia zła, które widzą. Ale ich leki nie leczą choroby: jedynie ją przedłużają. Rzeczywiście, ich środki zaradcze są częścią choroby. Próbują rozwiązać problem ubóstwa, na przykład utrzymując biednych przy życiu; lub, w przypadku szkoły bardzo zaawansowanej, zabawiając biednych. Ale to nie jest rozwiązanie: to pogłębienie trudności. Właściwym celem jest próba przebudowy społeczeństwa w taki sposób, aby bieda była niemożliwa. A cnoty altruistyczne rzeczywiście przeszkodziły w realizacji tego celu." - Slavoj Žižek

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

"Zgodnie ze standardowym poglądem, przeszłość jest ustalona, to, co się wydarzyło, stało się, nie można tego cofnąć, a przyszłość jest otwarta, zależy od nieprzewidywalnych okoliczności. To, co powinniśmy tutaj zaproponować, to odwrócenie tego standardowego poglądu: przeszłość jest otwarta na retroaktywne reinterpretacje, podczas gdy przyszłość jest zamknięta, ponieważ żyjemy w deterministycznym wszechświecie... Nie oznacza to, że nie możemy zmienić przyszłości; oznacza to tylko, że aby zmienić naszą przyszłość, powinniśmy najpierw (nie "zrozumieć", ale) zmienić naszą przeszłość, zinterpretować ją na nowo w sposób, który otworzy nas na inną przyszłość niż ta, którą sugeruje dominująca wizja przeszłości." - Slavoj Žižek

Lider1piorunów

Pomieszane z poplątanym... To, że coś zaistniało jest niezmienne, to, jaką wokół tego zrobimy narrację podlega zmianom.
Przyszłość to wciąż otwarta opcja, bo choć wpływa na nią bieżąca narracja, to nadal są zdarzenia, które się w nią nie wpisuuą i wkladają kij w szprychy, zmieniając tory przyszłości

Gruba ryba0piorunów

@moll co zabawne - to co myślimy o przeszłości może determinować to, jak ona przebiegała. 😛 Czemu? Bo to, co np. archeolog czy historyk myśli na temat tego, jak wyglądała przeszłość (nawet jednego miasta) determinuje to w jaki sposób ją bada, czego szuka i jakie informacje (znaleziska) uznaje za ważne, a jakie za mniej istotne. I potem na podstawie tak "stronniczo" zebranych informacji produkuje on wiedzę na temat przeszłości, czyli - tworzy jej kształt.
Historia nie jest bowiem czymś, co jest nam "dane", nie można sobie badać historii tak jak np. chemik bada sobie jakiś związek chemiczny. No bo on sobie go może nawet dotknąć, ów związek fizyczny (w jakiejś tam postaci) istnieje tu i teraz. Podczas gdy historia nie istnieje. Pozostały nam po niej tylko ślady, które interpretujemy i w ten sposób ex post tworzymy wizję tej historii.
I tu wkracza cytat z Zizka - powiedzmy, że mamy sobie jakiś naród czy państwo. Jak będzie ono kształtować swoją przyszłość, jeśli np. postrzega swoją przeszłość jako chwalebne dzieje "narodu wybranego", czy "stojącego na czele cywilizacji", a jak kiedy o tej samej przeszłości (i swojej w niej roli) myśli ono jak o historii przemocy, ucisku i eksploatowania innych narodów? Spójrzmy na przykład Niemiec - jak "myślały" o sobie powiedzmy do lat 40. XX wieku (i do czego to doprowadziło), a jak myślą o sobie (i swojej przeszłości) dzisiaj i do czego je to zaprowadziło.

Gruba ryba0piorunów

@moll jeszcze tylko dodam, żeby to nie zniknęło w poprzedniej mojej wypowiedzi - nauka, a szczególnie nauki humanistyczne (zwłaszcza historyczne) nie jest obiektywna. Jest tworzona na bazie dominujących w danej chwili paradygmatów myślenia, które czasem ukształtowali nawet pojedynczy ludzie. Czasem wydaje się, że w naukach historycznych lepiej przebije się nie jakaś koncepcja, która wydaje się najbliższa prawdy, ale taka, która jest firmowana "wielkim" nazwiskiem. Albo jest w bardziej przekonujący sposób przedstawiona.

Lider0piorunów

@rain czyli nadal mamy watę interpretacji wokół kija faktów ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Żadna nauka nie jest obiektywna, ponieważ trendy i etykę badawczą nadają nie naukowcy, a religia, etyka i aktualnie hołubione idee. A to jest płynne i podlega zmianom. Na szczęście

Gruba ryba0piorunów

@moll a jaki jest ten kij? :stuck_out_tongue_winking_eye:

Lider0piorunów

@rain a jakie są kije? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fakty są jakie są. I dopiero one podlegają ocenie zgodnie z wyznawanym systemem.

Zabójstwo króla to fakt.
Za to my ten fakt "z wygodnego fotela" możemy rozpatrywać różnie. Dla skrajnego monarchisty będzie to coś złego, niezależnie od tego kto i dlaczego to zrobił. Komunista czy socjalista będzie to popierał w swojej narracji, jeśli dokonali tego plebejusze, ale jeśli będzie to przewrót w kierunku władzy szlachty - nawet komunista nie oceni tego pozytywnie, bo mamy tu nadal władza pozostaje w rękach klasy uprzywilejowanej, za to demokrata będzie tutaj uparywał zalążków współczesnej demokracji
Tak samo zajęcie określonych ziem - najeźdźca będzie slawił swoje oręże i ekspansję, pokonany bédzoe wspominał o zaborze ziem, sąsiedzi skonfliktowanych ujmą to w bilansie rozkładu sił w regionie, a ktoś na drugim końcu globu wzruszy na to ramionami.

Widzisz - jeden fakt, różne interpretacje. Ale one nie zmieniają tego, że jakieś wydarzenie zaistniało. Zmieniają tylko jego odbiór

Autorytet2piorunów

@rain Tyle że nie żyjemy w deterministycznym wszechświecie. W makro skali wygląda on na deterministyczny ale to tak naprawdę iluzja jak np. płaskość ziemi.
Dodam jeszcze że rozwój internetu i technologii skutecznie przeciwdziała zakłamywaniu historii bo od mniej więcej dwóch - trzech dekad można dowiadywać się różnych rzeczy bezpośrednio ze źródła zamiast z czyichś interpretacji.

Gruba ryba1piorunów

@hellgihad z tym to się nie mogę zgodzić. Właśnie w ciągu ostatniej dekady coraz mocniej fałszuje się historię, od gier po Wikipedię.

Jasne, można dogrzebać się do wartościowych informacji ale jest z tym coraz trudniej, bo jedne narracje są znacznie mocniej promowane ponad inne.

Osobiście obserwuje odwrotny trend od tego co tutaj przedstawiasz. Jak jeszcze 20 lat temu rzeczywiście tak było tak obecnie po prostu trudno się dogrzebać to bardziej wartościowych i neutralnych spojrzeń na historię. Najbardziej mnie smuci właśnie jak w grach ze względnie obiektywnego spojrzenia na historię jawnie się ją zakłamuje, dobrze to widać po Civilization 6 czy chociażby Victoria 3.

Autorytet1piorunów

@DiscoKhan No ja nie napisałem nigdzie że jest łatwiej 😛 Ale kiedyś w ogóle nie było takiej możliwości bo byłeś skazany na jakieś kroniki albo podręczniki historyczne które nie wiadomo kto pisał i nie było opcji weryfikacji takich rzeczy.

Wojna informacyjna trwa w najlepsze a nawet się zaostrza, ale tak jak piszesz - idzie się dogrzebać do wartościowych informacji, tyle że ilość śmieci do przesiania jest ogromna.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

""Kiedy skupiam się na swoim Ego, jego potencjale, zainteresowaniach i potrzebach, jestem daleki od wolności, pozostaję zniewolony społeczno-symboliczną przestrzenią, w której moje Ego zostało ukształtowane." - Slavoj Žižek


Fenomen0piorunów

@rain na tyle na ile pamiętam lekturę "wzniosłego obiektu ideologii" to Zizek umie into poważna filozofia, bo z tych cytatów bije po oczach wizja niezbyt lotnego kompilatora. Inna sprawa, że jak dowolnego człowieka przerobić na cytaty wyrwane z kontekstu, to nic lepszego nie dostaniemy,

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

"[Zapytany o niebezpieczeństwa związane z tym, że internetowe trolle mogą mówić, co chcą, korzystając z fałszywych profili].
To, co mnie interesuje (jeśli o to pytasz) w fenomenie - nie tylko Facebooka, ale ogólnie, tej, nazwijmy to, "zainscenizowanej tożsamości" (...) - to sposób, w jaki może być więcej prawdy w masce, którą przyjmujesz, niż w twoim prawdziwym, wewnętrznym ja. Zawsze wierzyłem w maski; nigdy nie wierzyłem w emancypacyjny potencjał tego gestu "zerwijmy maski". (...) Podam prosty przykład. Powiedzmy, że w rzeczywistości jestem nieśmiałą, bezsilną, głupią osobą, bojącą się... ale potem, w internetowej reakcji, przyjmuję ekranową postać brutalnego, rasistowskiego faceta, który poniża ludzi, bije kobiety i tak dalej... Zbyt łatwo jest powiedzieć: "Och, tak naprawdę jestem tchórzem, ale tam wyobrażałem sobie, że jestem potężnym macho". A co jeśli jest odwrotnie? Co jeśli naprawdę jestem tym brutalnym facetem - ale w prawdziwym życiu, z powodu presji społecznej i tak dalej, uciskam to... tak, że prawdziwą maską jest moje autentyczne, prawdziwe ja? A prawda wychodzi na jaw właśnie pod postacią fikcji." - Slavoj Žižek
 

GURU2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

"Ktoś zapytał Herr Keunera, czy istnieje Bóg. Herr Keuner odpowiedział: Radzę ci zastanowić się, jak zmieniłoby się twoje zachowanie w związku z odpowiedzią na to pytanie. Jeśli się nie zmieni, możemy porzucić to pytanie. Jeśli by się zmieniło, to mogę ci pomóc przynajmniej w takim zakresie, w jakim mogę ci powiedzieć: Już zdecydowałeś: Potrzebujesz Boga". (Brecht)

Brecht ma tutaj rację: nigdy nie jesteśmy w stanie bezpośrednio wybrać między teizmem a ateizmem, ponieważ wybór jako taki jest już umiejscowiony w polu wiary. "Ateizm" (w sensie decyzji o niewierze w Boga) jest nędzną, żałosną postawą tych, którzy tęsknią za Bogiem, ale nie mogą go znaleźć (lub którzy "buntują się przeciwko Bogu"). Prawdziwy ateista nie wybiera ateizmu: dla niego samo pytanie jest nieistotne - TO jest postawa prawdziwie ateistycznego PODMIOTU"." - Slavoj Žižek
 

Fenomen1piorunów

>Ateizm" (w sensie decyzji o niewierze w Boga) jest nędzną, żałosną postawą tych, którzy tęsknią za Bogiem, ale nie mogą go znaleźć
Chcielibyście:)

Gruba ryba0piorunów

@michal-g-1 nie przeczytałeś cytatu do końca, prawda?

Fenomen0piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba1piorunów

@michal-g-1 ponowię pytanie - nie przeczytałeś cytatu do końca, prawda?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

"Liberalne postawy wobec innych charakteryzują się zarówno szacunkiem dla inności, otwartością na nią, jak i obsesyjnym strachem przed nękaniem. Krótko mówiąc, inność jest mile widziana, o ile jej obecność nie jest natrętna, o ile tak naprawdę nie jest innością. Tolerancja pokrywa się zatem z jej przeciwieństwem. Mój obowiązek bycia tolerancyjnym wobec drugiego oznacza, że nie powinienem zbliżać się do niego zbyt blisko, nie wkraczać w jego przestrzeń - krótko mówiąc, powinienem uszanować jego nietolerancję wobec mojej nadmiernej bliskości. Coraz częściej pojawia się to jako główne prawo człowieka w zaawansowanym społeczeństwie kapitalistycznym: prawo do tego, by nie być "nękanym", to znaczy, by być trzymanym w bezpiecznej odległości od innych." - Slavoj Žižek
 

Gruba ryba0piorunów

>Krótko mówiąc, inność jest mile widziana, o ile jej obecność nie jest natrętna, o ile tak naprawdę nie jest innością.
Nic z tego nie zrozumiałem więc to musi być mądre

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

"Szczęście nigdy nie było ważne. Problem polega na tym, że nie wiemy, czego tak naprawdę chcemy. To, co czyni nas szczęśliwymi, to nie otrzymanie tego, czego chcemy. Ale marzenie o tym. Szczęście jest dla oportunistów. Myślę więc, że jedynym życiem dającym głęboką satysfakcję jest życie w wiecznej walce, zwłaszcza walce z samym sobą. Jeśli chcesz być szczęśliwy, pozostań głupi. Autentyczni mistrzowie nigdy nie są szczęśliwi; szczęście jest kategorią niewolników." - Slavoj Žižek
 

Fenomen1piorunów

@rain zawsze mówiłem że prości mają prościej, ale też trudno mi się zgodzić z tym, że mistrzowie zawsze są nieszczęśliwi, mimo że brzmi to prawdopodobnie xD. Wolę o marzeniach myśleć w bardziej prostoliniowy sposób, bez podziałów;
https://www.youtube.com/watch?v=NRef_BmwA4Q ; )

Łona - Nie gadaj tyleUtwór z płyty "Nic dziwnego", autorstwa rapera znanego pod pseudonimem Łona.YouTube
Gruba ryba2piorunów

@Odczuwam_Dysonans też często mi się wydaje, ze ludzie, którzy "po prostu żyją", a nie analizują wszystko w tę i we w tę są szczęśliwsi.
Przypomniała mi się historia sądu Parysa z mitologii greckiej. Wszyscy wiedzą, miał sobie wybrać od każdej z 3 bogiń to, co mu najbardziej odpowiadało. Atena oferowała mu wielką mądrość, ale Parys pomyślał sobie coś w stylu że nigdy nie widział żadnego szczęśliwego mędrca. Dlatego wybrał cudzą żonę. 😛

Fenomen1piorunów

@rain pamiętajmy też, że Parys rozpętał tym wojnę trojańską, YOLO :V
Ja miałem przykład takiego ziomeczka, prosty chłop ze wsi, nawet pisać bez błędów nie potrafił za bardzo. Mimo tego zawsze miał przy sobie jakąś dziewkę, też intelektem nie grzeszyły, ale żyli sobie i git. Podczas kiedy ja się zmagałem z depresją i nieudanymi próbami związków, i w ogóle życie mnie dojeżdżało :stuck_out_tongue_winking_eye:
Co doprawdy z czasem związał się z ćpunką, która zniszczyła mu życie na własne życzenie, a z nami zerwał kontakt i w ogóle narobił syfu, więc trochę to zburzyło ten mój pogląd o prostych ludziach, aczkolwiek mam jeszcze jednego takiego w odwecie, porządnego i pracowitego chłopa, i u niego to się raczej sprawdza.
Ogólnie no to tak, jak się nie analizuje przesadnie tylko bierze co życie daje to na pewno jest nieco łatwiej. Overthinking chyba nikomu nie służy. Z drugiej strony co zrobić, jak myśli atakują ¯\\(ツ)/¯ proza życia. Jednak czy to warunkuje nasze poczucie szczęścia? Osobiście dla mnie to wszystko to kwestia chemii w mózgu, no bo do tego to się sprowadza, jednak nie jest to na pewno proste - na tą chemię składa się całe nasze jestestwo, co jest już ciężkie do ubrania w jakiekolwiek miary. No ale cóż, to temat na zupełnie inną, długą rozmowę 😛

Gruba ryba2piorunów

@rain Żiżek z tym europejskim chrześcijanocentrycznym myśleniem, że trzeba cierpieć, że na tym polega inteligencja, że się człowiek siłuje z własnym jestestwem.

Ciekawe co mądrego by miał do powiedzenia na temat wschodnich mędrców którzy właśnie po tym byli rozpoznawani, że są rzeczywiście mądrzy, bo są szczęśliwi.

Jak ktoś nie umie swojego rozumu używać i myśli nawet wtedy kiedy nie powinienem to jest to po prostu aktywna głupota, podobna do tej pasywnej o której tutaj pisał.

Ktoś kto bezmyślnie ucieka na drzewo przed dzikiem jest mądrzejszy od kogoś kto w takiej sytuacji myśli co ma zrobić. Aktywnie myślenie nie jest wartością dodatnią samo w sobie.

Jak ktoś nie umie się cieszyć z chłodnego powiewu wiatru w lato, bo ciągle coś goni - ale nawet nie wie co - to ja bym tego przejawiem wysokiego intelektu nie nazwał, zwłaszcza jeżeli jednak tym celem nadrzędnym jest osiągnięcie szczęścia.

Ciekawe, że ciągła gonitwa jak pies na rozkaz pana za patykiem jest dla niego wolnością, a niezależne postępowanie niewolnictwem.

Gruba ryba0piorunów

@DiscoKhan powiem tak: ci wschodni mędrcy wcale nie byli tacy szczęśliwi. Czemu Budda porzucił pałac ojca? Bo czuł się nieszczęśliwy. Buddyzm cały jest o tym, że życie przynosi mnóstwo cierpienia, którego trzeba unikać. Jeśli chodzi np o chińskich filozofów: tam też nie ma klaskania uszami ze szczęścia, a przekonanie, że życie przynosi różne rzeczy i że trzeba się z tym pogodzić.
Nie wiem właściwie czemu muszę tłumaczyć Zizka, który przecież tłumaczy się tu sam.
I gdzie w tym cytacie zauważyłeś "gonitwę psa"? Wtf? 😅

Gruba ryba1piorunów

@rain mi nawet nie chodzi o oryginalnych i też ich bezkrytycznie nie oceniam ale to uwielbienie dla samobiczowania się...

No w tym, że Żiżek definiuje szczęście przyziemne tylko w kategoriach chrześcijańskich autokatuszy. Ślepo podąża za takim samym tokiem myślenia jaki miał wpojony za młodu. Ktoś rzucił patyk, Żiżek go ciągle goni chociaż nawet nie ma pewności czy patyk był rzucony czy raczej to była zmyłka.

Względne szczęście to nie jest haj jak na heroinie tylko raczej mocno przyziemne doświadczenia poprzeplstywane cierpieniami z którymi trzeba się wzmagać co jakiś czas. Szału nie ma, dupy nie urywa ale też nie ma co narzekać. Niektórzy sobie wieczne szczęście wmawiają jako zachętę dodatkową, wedle statystyk metoda działa całkiem nieźle i przeciętnie zapewnia większą satysfakcję z życia. I takie oszustwo na samym sobie jeżeli o mnie chodzi wiele się nie różni od takiego oszustwa, że szczęście to walka samego ze sobą.

Gruba ryba0piorunów

@rain inna rzecz, że ja tam porzucenie intryg pałacowych totalnie rozumiem i tego dworskiego ceremoniału, sam bym nie wytrzymał takiego życia. Niekoniecznie wolalbym w polu ryż zrywać aż plecy by mi siadły jakby mi ktoś dał obie opcje do wyboru. Jeszcze ten absolutny brak prywatności na dworach, ciągle być pod czyimś czujnym okiem, to nie jest życie dla każdego.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

"Kiedy pokazuje się nam sceny głodujących dzieci w Afryce, wzywając nas do zrobienia czegoś, by im pomóc, ideologiczne przesłanie brzmi mniej więcej tak: "Nie myśl, nie politykuj, zapomnij o prawdziwych przyczynach ich ubóstwa, po prostu działaj, wpłacaj pieniądze, abyś nie musiał myśleć!" - Slavoj Žižek
 

Osobistość0piorunów

@rain ten text tego kolesia tak na poważnie ? czy to jakaś anegdota ?

Gruba ryba0piorunów

Najlepsze, co można zrobić dla Afryki, to zostawić ją samą sobie.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

"Pomyślmy o dziwności dzisiejszej sytuacji. Trzydzieści, czterdzieści lat temu [cytat jest z 1994 r. - rain] wciąż debatowaliśmy nad tym, jaka będzie przyszłość: komunistyczna, faszystowska, kapitalistyczna, jakakolwiek. Dziś nikt nawet nie debatuje nad tymi kwestiami. Wszyscy po cichu akceptujemy globalny kapitalizm. Z drugiej strony mamy obsesję na punkcie kosmicznych katastrof: rozkładu całego życia na Ziemi z powodu jakiegoś wirusa, uderzenia asteroidy (...) itd. Paradoks polega więc na tym, że znacznie łatwiej jest wyobrazić sobie koniec wszelkiego życia na Ziemi niż znacznie skromniejszą radykalną zmianę w kapitalizmie." - Slavoj Žižek
 

Fenomen0piorunów

@rain Zizkowi do głowy nie przyjdzie, że kiedyś po prostu ludzie zajmowali się pierdołami, a teraz nadal zajmują się pierdołami. Do tego uogólnianie dyskwalifikuje filozofa. :grinning:

Gruba ryba1piorunów

@Kahzad to co powiedzieć o tych filozofach, którzy np. zastanawiali się nad istotą świata? Np. o greckich atomistach? 😛

Fenomen1piorunów

@Kahzad tbh cofnijmy się o sto lat i zróbmy listę 10 najlepszych filozofów w wieku produkcyjnym, a potem to samo tylko ad 2024. Nie, kiedyś faktycznie zajmowano się poważniejszym tematami.

Fenomen0piorunów

@rain Zizek pisał o zwykłych ludziach, niekoniecznie filozofach. A przynajmniej tak rozumiem jego wypowiedź :smiley:

Fenomen0piorunów

@loginnahejto.pl niektórzy filozofowie zajmowali się i zajmują się istotnymi kwestiami. Kwestia taka, że Zizek napisał o zwykłych ludziach ("wszyscy"), a nie tylko filozofach. A przynajmniej tak to zrozumiałem :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@Kahzad raczej o "intelektualistach". :smiley:

Fenomen0piorunów

@rain good point :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

"Krytyczna analiza obecnej globalnej konstelacji - która nie oferuje jasnego rozwiązania, żadnych "praktycznych" rad, co robić, i nie zapewnia światła na końcu tunelu, ponieważ doskonale zdajemy sobie sprawę, że to światło może należeć do pociągu pędzącego w naszym kierunku - zwykle spotyka się z wyrzutami: "Czy to znaczy, że nie powinniśmy nic robić? Po prostu siedzieć i czekać?". Należy zebrać się na odwagę i odpowiedzieć: "TAK, dokładnie tak!". Są sytuacje, w których jedyną prawdziwie "praktyczną" rzeczą do zrobienia jest oparcie się pokusie natychmiastowego zaangażowania i "poczekanie i zobaczenie" poprzez cierpliwą, krytyczną analizę. Zaangażowanie wydaje się wywierać na nas presję ze wszystkich stron. W dobrze znanym fragmencie swojego "Egzystencjalizmu i humanizmu" Sartre przedstawił dylemat młodego człowieka we Francji w 1942 roku, rozdartego między obowiązkiem pomocy swojej samotnej, chorej matce a obowiązkiem przystąpienia do wojny i walki z Niemcami; Sartre'owi chodzi oczywiście o to, że nie ma apriorycznej odpowiedzi na ten dylemat. Młody człowiek musi podjąć decyzję opartą wyłącznie na własnej otchłannej wolności i wziąć za nią pełną odpowiedzialność.

Nieprzyzwoitym trzecim wyjściem z tego dylematu byłoby doradzenie młodemu człowiekowi, aby powiedział matce, że dołączy do ruchu oporu, i aby powiedział swoim przyjaciołom z ruchu oporu, że zaopiekuje się matką, podczas gdy w rzeczywistości wycofałby się w ustronne miejsce i uczył się.

W tej radzie jest coś więcej niż tani cynizm. Przywodzi ona na myśl dobrze znany radziecki dowcip o Leninie. W czasach socjalizmu rada Lenina dla młodych ludzi, jego odpowiedź na pytanie, co powinni robić, brzmiała: "Ucz się, ucz się i ucz się". Było to cały czas przywoływane i wywieszane na ścianach szkół. Dowcip brzmi następująco: Marks, Engels i Lenin zostali zapytani, czy woleliby mieć żonę czy kochankę. Zgodnie z oczekiwaniami, Marks, raczej konserwatywny w sprawach prywatnych, odpowiada: "Żonę!", podczas gdy Engels, bardziej bon vivant, wybiera kochankę. Ku zaskoczeniu wszystkich, Lenin mówi: "Chciałbym mieć obie!". Dlaczego? Czy za jego surowym rewolucyjnym wizerunkiem kryje się ukryty ślad dekadenckiego hulaki? Nie - [Lenin] wyjaśnia: "Abym mógł powiedzieć mojej żonie, że idę do mojej kochanki, a mojej kochance, że idę do mojej żony...". ." "I co wtedy robisz?" "Idę do odosobnionego miejsca, aby się uczyć, uczyć i uczyć!".

Czyż nie dokładnie to zrobił Lenin po katastrofie w 1914 roku? Wycofał się do odosobnionego miejsca w Szwajcarii, gdzie "uczył się, uczył i uczył", czytając logikę Hegla. I to właśnie powinniśmy zrobić dzisiaj, gdy jesteśmy bombardowani medialnymi obrazami przemocy. Musimy "uczyć się, uczyć się i uczyć się", co powoduje tę przemoc." - Slavoj Žižek
 

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

"Problemem nie jest to, czy nasze pragnienia są zaspokojone, czy nie. Problem polega na tym, skąd wiemy, czego pragniemy." - Slavoj Žižek


GURU2piorunów

@rain ja wiem skąd wiem.
Łatwe: Ja wiem ze środka, w Łukaszu w środku wystarczy że zapytam i odpowiada xD

Gruba ryba4piorunów

@entropy_ a ja czasem nie wiem. Czy faktycznie czegoś "pragnę", czy to tylko zachcianka. Nie zawsze też wiem czy np to ja chcę "wyglądać jak milion dolarów", bo mnie to uszczęśliwi, czy też to pragnienie jest mi wtłoczone przez współczesną kulturę i w żaden sposób nie wpłynie pozytywnie na mój poziom radości z życia.

GURU2piorunów

@rain ja mam bardziej hedonistyczne podejście. Jak mam "zachciankę" to ją realizuję jeżeli mam czas i fundusze.
Później się zastanawiam czy było warto i przy następnej okazji jestem mądrzejszy o to czy to było pragnienie czy zachcianka xD

Autorytet4piorunów

W Polskim języku samo słowo jest kluczem. Pragnienie, które też odnosi się do fizjologicznego stanu powodowanego przez brak wody w organiźmie. Kiedyś taką historyjkę o Aleksandrze wielkim słyszałem, że rozmawiał z filozofem i podczas gdy on mówił jakie wielkie imperium zbudował. Filozof stanął na tym, że całe jego imperium warte jest tylko butelkę wody. Aleksander spytał ale jak może być jego imperium tylko tyle warte? Filozof spytał. Czy gdybyś był na pustyni bez wody, spragniony i ja jako jedyny bym podszedł z butelką wody czy nie sprzedał byś wtedy swojego imperium za nią.

Imperium Aleksandra jest pragnieniem jego ego, które nigdy nie jest zaspokojone, ale jednocześnie bardzo kruche w porównaniu do najbardziej prymitywnych pragnień. Jednak wszystkie są efektem deficytu czegoś w nas.

Gruba ryba0piorunów

@VanQuish to ja odpowiem deficytu czego. Odpowiem taką buddyjską filozofia, że u podstaw naszego istnienia jest pustka. Wszystkie nasze wyobrażenia mogą być nieskończone bo pustka pomieści wszystko. Nawet pragnienie które chorobliwie urasta w nieskończoność w umyśle. Nic nie stawia mu granic bo duch jest nieograniczony w swoim istnieniu.

Autorytet0piorunów

@DexterFromLab Duch zamienił bym EGO. Tylko ono wskazuje na pustkę i mówi jak ją zapełnić ale finalnie nie jesteśmy tego wstanie zrobić. Bo jak mówisz, że u podstaw jest pustka.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

"Zgadzam się z Sofoklesem: największym szczęściem jest się nie urodzić - ale, jak mówi dowcip, bardzo niewielu ludziom się to udaje." - Slavoj Žižek


Fanatyk2piorunów

@rain - jaki dowcip?

Gruba ryba0piorunów

@koszotorobur o tym samym pomyślałem, ktoś poza Žižkiem zna ten dowcip? 😉

Fenomen1piorunów

Ja też się zgadzam z Sofoklesem, za to z dowcipem nie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (11)