Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#diproposta

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

A jednak w XXXIIII edycji zabawy nie wystąpi pan Barańczak, ale pan Szekspir. Propostą będzie monolog Puka z zakończenia Snu nocy letniej w tłumaczeniu Macieja Słomczyńskiego. Jeżeli ktoś będzie rymował do innych tłumaczeń to docenię to także.

Jeśli duszek źle was bawił,
Sprawcie by wszystko naprawił -
Pomyślcie, że wszyscy śnili, 
Gdyśmy tutaj z wami bawili,
A marny obrazek ten
To po prostu był wasz sen.
Więc nie patrzcie z miną gniewną,
Naprawimy rzecz na pewno.
Klnę się na Pucka uczciwość: 
Jeśli znalazł ktoś zelżywość,
Wynajdziemy sposób nowy,
By zamilkł język wężowy;
Lub "Puck łgarz" niech każdy krzyczy.
Dobrej nocy on wam życzy,
Kto zaklaszcze ten nie straci,
Robin pięknie wam odpłaci.

Zasady wyłaniania wygranych wymyślę po drodze, proszę się nie stresować;)

GURU0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

No to zarymujmy coś wesołego!

Ponieważ przyszło mi z ogromną radością spowodowaną – a jakże! – wygraną w XXXI edycji zmagań , otworzyć kolejną XXXII edycję tej zabawy w kawiarence , to tak sobie pomyślałem, że z tej radości dodam jakiś wesoły tekst. Żeby odpocząć od sonetowego reżimu, weźmiemy tym razem na tapet jeden z – moim zdaniem – najzgrabniejszych tekstów w historii polskiego rapu. Chodzi mianowicie o utwór _Ja to ja_ zespołu Paktofonika z gościnnym udziałem Gutka, którego pierwsze czternaście wersów będzie stanowić utwór di proposta w tej edycji zabawy. To taki trochę eksperyment: znowu! Mam jednak nadzieję, że dość łatwy, bo mamy tutaj tylko trzy rymy. Wystarczy je znaleźć i ładnie wpleść w swoje teksty, na co liczę i w czym życzę powodzenia!
A oto i tekst, do którego będziemy rymować:

Paktofonika – Ja to ja

Przeważnie zachowuję się poważnie.
Przeważnie nikogo nie drażnię.
Przeważnie słucham rad uważnie.
Przeważnie nie czuję się odważnie.
Przeważnie, widać to po mnie wyraźnie,
otoczenie nie działa na mnie zakaźnie.
Poprzez wyobraźnię kreuję własne ja
adekwatne do imienia: er plus a plus ha.
Robię co trza, rymuję gdy muzyka gra,
jestem członkiem pe ef ka, a nie klubu AA.
Pomysłów u mnie mnóstwo, niczym w worku bez dna,
bądź co bądź być sobą to domena ma.

Pokazy mody i żurnale nie obchodzą mnie wcale,
fason swój dobieram sam jak staruszka korale.

*

ZASADY ZABAWY:
Stali sonetowicze zasady znają. Jeśli ktoś chciałby dołączyć, a nie wie o co chodzi, proponuję żeby zapytał pod którymś z wpisów w tagu . Mnie albo autora wpisu. Wytłumaczymy.

ZASADY OCENIANIA W XXXII EDYCJI KONKURSU #NASONETY
1. Zwycięzcą XXXII edycji konkursu zostanie osoba która:
a) przystąpi do konkursu publikując swój utwór i opatrując go tagiem w terminie do 12 lipca bieżącego roku, do godziny mniej więcej 11.00 (proszę pamiętać o społeczności!);
b) jej utwór będzie zawierał najmniejszą liczbę wystąpień litery "a".

2. W przypadku remisu, to jest dwóch lub więcej utworów z tą samą, najmniejszą liczbą wystąpień litery "a" jury obierze dodatkowe kryterium; na przykład zwycięzcą zostanie @bojowonastawionaowca lub wymyśli się coś innego.

*

Miłej zabawy i powodzenia! A jeśli ktoś bardzo chce się pobawić, a nie chce wygrać, polecam zaprzyjaźnić się ze słownikiem synonimów. Może wówczas zabawa będzie jeszcze milsza?



Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Demiurg to czy lichuj?

Nie pamiętam wiele, atłas, szkło i metal
Światła zielone, migotliwe, cudne
Pamiętam, że wnętrze tam było obłudne
Jak i moje, bo wtedy nie patrzyłem na zegar

Spojrzałem na buty, dostrzegłem mały detal
Spojrzenie trochę wyżej nie było wcale trudne
Niestety w skutkach okazało się zgubne
Za odwagę wówczas powinienem był dostać medal

Twarz anioła mnie urzekła jak swego czasu lilia
Zza okna wychynęła zaraz, by do mnie szybko podejść
Jedyne co wtedy czułem, to miłość i wanilia

Po niej mógłbym kanapkę niedojedzoną dojeść
W Poznaniu jest jeszcze jedna tego klubu filia
Ale tam nie wiedzą, jak się ze mną obejść

Dorzucam swoje do

Czy wszystko dobrze otagowałem itp? Pamiętam o społeczności.

Lider5piorunów

@RogerThat słabo się rymuje wers do wersa do proposty :stuck_out_tongue_winking_eye:

I Twój to

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Wzięli i mnie wylosowali, co zrobić. Obowiązek obowiązkiem jest, XXXI edycja bitwy musi posiadać utwór ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wrzucam go więc szybciutko przed wyjściem do opery.

No to sięgnęłam dla Was dzisiaj po notatki ze studiów i wyciągnęłam sonet od pana Iwana Bunina, którego tytuł mnie urzekł, bo brzmi dziebko szatańsko, mimo swojego boskiego rodowodu.

Sabaoth

Pamiętam arkad cień, kamieni chłód,
W środku światełko i lśniącą atłasu
Czerwień we wzorze starych carskich wrót,
Gdzie złoty błyszczał mur ikonostasu.

Pamiętam błękit kopuły, gdzie Bóg,
Sabaoth, wziąwszy w objęcia szerokie
Stojący pod nim biedny, ciemny lud,
Wśród gwiazd panował spowitych w obłoki.

Był wieczór, marzec, błękit migał w tle
Z wąziutkich okien w kopule przebitych,
Martwo dźwięczały starodawne słowa.

Wiosenny odblask znaczył śliskie płyty,
A tam, nade mną, groźna, siwa głowa
Wśród gwiazd płynęła spowitych we mgłę.

*

Dla przypomnienia, w naszej zabawie  przygotowujemy sonety-odpowiedzi na wiersz główny (oznaczony jako ).
Skrót zasad:

* piszemy sonet w odpowiedzi na ten wyżej, ma się z nim rymować
* rymujące się słowa nie mogą się powtórzyć, nie można użyć "brzozach", "biała", "płynie" itd.
* sonet piszemy w społeczności Kawiarnia "Za Firewallem"
* umieszczamy tagi  i  żeby inne ludki dostały powiadomienia (albo i nie dostały)

Lider3piorunów

@Wrzoo bardzo fajnie, ale mnie tu urwa nie zawołało!!! (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Pokaż więcej komentarzy (18)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

To ja w XXX edycji sonetowego konkursu zaproponuje coś muzycznego na rozruszanie . Tym razem w punkowym klimacie! 😁 A tak konkretnie to black metal punk - zespół Blitzed. Zespół ten znam bo do jednego ich utworu - 'Ryż i kurczak' teledysk zrobił nasz tutejszy hejtowicz 😉 No ale dziś nie o nim, bo skoro punk w klimacie black metal to proponuję szesnastkę czyli 2 zwrotki utworu :

*

Zew antychrysta

Kielich rozbity, biskup stracony
Truchła rozdziobią kruki i wrony
Bożki spadają, będzie rozróba
Odwrotne krzyże, ząb Belzebuba
Ostatni klecha skomle z ambony
Rogata bestia ściąga korony
Wiedźma się śmieje, żółty dym bucha
Najświętszą hostię zjadła ropucha

Już heretycy biją w dzwonnice
Zwierzęca chuć ogarnia zakonnice
Rabin oszalał, iman ucieka
Zew antychrysta słychać z daleka
Habit zrzucony, różaniec pęka
Niewiernych święto, konkordat w strzępach
Wygasły stosy, w gruzach Watykan
Powszechnym prawem ekskomunika

*

Swoboda twórcza jak najbardziej, ale skoro jesteśmy w takich klimatach to za każde nawiązanie do punku, jaboli, irokezów, pogo itd oraz do stylistyki metalowej szatanów, demonów i takie tam - przewiduje w nagrodę jakieś słoneczko albo serduszko przy każdym takim wierszu. :sun_with_face: Growl @DiscoKhan 'a mile widziany, a wręcz gorąco pożądany! :japanese_ogre:
To ten no: Jedzmy koty zapijając jabolem! :scream_cat:

*
Kryterium oceniania: nieznane
Koniec konkursu: 28.06.24 pewnie bliżej 18, ale nie obiecuję

Gruba ryba4piorunów

@splash545 dzisiaj to mogę szeptem najwyżej grołlować, bo w robocie jestem xD

Fenomen3piorunów

Przydałby się jakiś post zbiorczy z opiaem tych konkurencji w kawiarence i zasadami każdego z nich. Czasem bym się pobawił, ale nigdy nie wiem o co chodzi (jedynie na cztery rymy znam, i tylko dlatego, że są zasady w poście)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Szanowni Państwo, oto otwieram XXIX edycję bitwy !
W tym tygodniu będziemy rymować do wiersza następującego:

Jarosław Marek Rymkiewicz

Daphnis w drzewo bobkowe ­przemienieła się

Drzewem jesteś albo w drzewo się przemienisz
Suchą korą się otulisz Dafnis biała
Drżąca w liściach drżącym liściem się ocienisz
Będziesz Dafnis ale będziesz zbyta ciała

Śpiąca w sobie z siebie Dafnis się zielenisz
Wpleciesz siebie w liście w liściach będziesz spała
Korzeniami siebie w sobie zakorzenisz
Będziesz drzewem ale będziesz Dafnis biała

Każdy ptak cię będzie z drzewa wywoływał
Śpiąca w korze czy znów z kory się wyprzędziesz
Każdy dzień cię liść po liściu będzie zrywał

Drżąca w liściach czy się liści suchych zbędziesz
Siebie szukasz, ale kto cię z ciebie wzywa
Drzewem jesteś a czy będziesz Dafnis żywa

Termin składania sonetów: piątek 21 czerwca, godzina 18

Zasady zabawy:
układamy wiersz na dowolny temat rymując do powyższego sonetu .
Zasady wyboru zwycięzcy, który będzie miał niewątpliwy zaszczyt stanięcia za kontuarem kawiarenki w przyszłym tygodniu wymyślę po drodze ;D

Gruba ryba3piorunów

Jej, ale piękny utwór. Aż głupio będzie jakieś heheszki z tym zestawiać. 😉

I jeszcze układ rymów, który lepiej mi zawsze brzmi niż poprzedni. :smiley:

A pana autora nie znam. I może warto to zmienić?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

W sumie znalazłam coś ciekawego, więc nie będę czekała do wieczora i już teraz otwieram XXVIII edycję bitwy [#nasonety](/tag/nasonety)

Tym razem muzą kawiarenkowiczów zostanie ALEKSANDER PUSZKIN

SONET

Surowy Dante nie gardził sonetem,
Petrarka miłość nim wyrazić chciał;
Lubił go ten, co wsławił się Makbetem,
Kamoens ból i smutek w niego wlał.

Dziś także sonet pociąga poetę:
On dla Wordswortha narzędziem się stał,
Który w przyrodzie znajdując podnietę,
Czystego piękna wyraża nim kształt.

I gór Taurydy osłonięty cieniem,
Litewski śpiewak, każde swe marzenie,
W ciasną sonetu formę umiał wpleść.

A choć go wciąż nie znały nasze dziewy,
Delwig zapomniał, oddając mu cześć,
Boski heksametr i jego zaśpiewy.

-------------

Zabawa potrwa do 14.06.2024 do godzin wieczornych (co bym mogła spokojnie i nie poganiana przez nikogo napisać podsumowanie).
Kryteria oceniania jeszcze nie są znane, ale to nic xD

--------------

Miłego wierszowania w kawiarence , gdzie królują i radosna

Mistrz7piorunów

@moll O matko, analizowałam ten sonet na studiach. Ależ mi podróż Memory Lane zrobiłaś :grinning:

Lider4piorunów

Czytam Puszkina wyrzucając puszkę od energola do kosza, przypadek? 🤔

Pokaż więcej komentarzy (25)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Bywa i tak, że na urlopie odpoczynku nie ma. Nie jest to jednak znojna praca i wysiłek, lecz miła okazja do krzewienia miłości do poezji.
Jest to dla mnie ogromny zaszczyt, że mogę przygotować dla Was XXVII edycję konkurso-zabawy [#nasonety](/tag/nasonety) w kawiarni [#zafirewallem](/tag/zafirewallem) , w której każdy chętny może pobawić się z nami słowem.

*

Z racji tego, że urlopujemy w Szczecinie, to mąż słusznie mnie zachęcił słowami: "dawaj o Szczecinie!". I mimo, że sama chciałam bardzo znaleźć sonet o Szczecinie, to byłam trochę zawiedziona, że straciłam szansę - być może ostatnią, bo kto wie, czy kiedykolwiek jeszcze będzie dane mi wygrać? - na to, by jako utwór dla naszej zabawy dać jeden z wierszy mojego ulubionego poety, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego.

...i nie uwierzycie. Typ napisał wiersz o Szczecinie.
Nie jest on, niestety, sonetem, i rymy ma jakieś takie krzywe, aaale! Wierzę, że przymkniecie na to oko z uwagi na to, że Gałczyński. Napisał. Wiersz. O. Szczecinie. To nie może być przypadek.

Przedstawię Wam go w całości, bo wyjątkowo mnie ujął, a konkursowymi będą wytłuszczone słowa.

*

Wiosna w Szczecinie

Pierwsza zieleń na brzozach,
a kora taka biała!
a srebrzysty wiatr świeci i płynie.

Do Ciebie, mej miłości -
w ręku czerwony goździk -
zakochany biegnę po Szczecinie

Ten tramwaj, który dzwoni,
i ten goździk czerwony,
i ta wilga, co śpiewa tak miło,

i te brzozy z tym srebrem -
wszystko wzlata jak refren...
ileż już się tych lat powtórzyło!

Pierwszy rok - ciężki rok,
drugi rok - długi mrok,
a potem jeszcze kilka lat i bomby w miasto

A teraz - widzisz? Szczecin.
Polski Szczecin. Nasz Szczecin
I nasza rocznica ślubu. Dziewiętnasta.

Chodź: Ulicą Syreny
w port pod rękę wejdziemy.
Ja już prawie niemłody, siwy nawet.

Ale z twych rąk mam, żono,
upór, topór i honor,
a tyś nazwa wszystkich mostów, gwiazd i planet.

Słyszysz? To śpiewa wilga.
Wytchnienie. Złota chwilka.
Któż ją dał? Ci co o pokój walczą. Przyjaciele.

Wiatr brzozom listki trąca.
O, dziewczęca, dźwięcząca,
bezsenna, wiosenna zieleń!

*

Dla przypomnienia, w naszej zabawie przygotowujemy sonety-odpowiedzi na wiersz główny (oznaczony jako ).
Skrót zasad:

* piszemy sonet w odpowiedzi na ten wyżej, ma się z nim rymować
* rymujące się słowa nie mogą się powtórzyć, nie można użyć "brzozach", "biała", "płynie" itd.
* sonet piszemy w społeczności Kawiarnia "Za Firewallem"
* umieszczamy tagi i żeby inne ludki dostały powiadomienia (albo i nie dostały)

Gruba ryba2piorunów

O! Chodziłem do gimnazjum imienia Gałczyńskiego!
Ale nie uczyli nas tam poezji. 😉

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Dzisiaj w zastępstwie za @entropy_ w kawiarence Katie jako proponuje tekst pana Tuwima:

Gdzież mnie do poematów? Ledwo wiersz wykrztuszę
Z rozdygotanej krtani, drżąc o każde słowo,
Trwożąc się, czy coś znaczysz, o zawodna mowo,
Dla której dźwięków tajnych żyć i umrzeć muszę.

Znakami czarnej męki pstrząc białe arkusze
Modlę się, płaczę, płonę, śmierć słyszę nad głową,
Oczy na świat podnoszę – świat patrzy surowo,
A ja myślałem przecież, że niebiosa wzruszę.

Spróbuj, proszę, lancetem na swej własnej dłoni
Wyryć choć jedno słowo, którym serce pęka,
A potem prawdę powiedz: rozkosz to czy męka?

Tak bym poemat pisał, co mi z ziemi dzwoni,
Tak bym to zasłuchanie żarem krwi roztrwonił,
Tak by serce zabiła ta pisząca ręka.

Lider4piorunów

@KatieWee to się nasz @entropy_ na debiucie nie popisał. 😛 Za to Ty w zastępstwie dałaś radę, wiersz bardzo ładny :smiley:

Gruba ryba4piorunów

Pan Tuwim! :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Kawiarenkowicze w oczekiwaniu aż @entropy_ wrzuci i zacznie zabawę

Fanatyk7piorunów

@moll nooo! Mam już nawet przygotowaną kartkę z podkładką (na biurku nie ma miejsca, leżą nowe książki) i długopis z kotkiem! Tak dawno nic nie pisałam, że nie mogę się doczekać

GURU6piorunów

Wygrzmociłem wszystkie, nawet splasza 💪 xd

Pokaż więcej komentarzy (48)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Znamienici Kawiarenkowicze,

ja nie rozumiem, co się stało. Człowiek sobie spokojnie siedzi, słonko świeci, pizza zjedzona. Cieszy się, że piąteczek, nikt odeń nic nie chce, nie trzeba się wychylać. I wraca sobie grzecznie z przerwy obiadowej, a tu nagle 6 powiadomień na Hejto z kawiarni . Przecież Eurowizja już dawno się skończyła!
...a ja chciałam tylko poklepać sobie strofki bez konsekwencji i upewniwszy się, że nie będę na świeczniku.

Ale jak to w życiu bywa, nie można przez nie przemknąć niezauważonym (choćby się bardzo chciało). Jako trzecia opcja zwycięska w ostatniej edycji konkursu , to mi przyszło otworzyć jego tak-trochę-okrągłą XXV edycję.

*

Część z Was z tagu bookmeterowego wie, że w tym roku zabrałam się za czytanie serii o Diunie Franka Herberta. Okazało się to nie lada wyczynem, ponieważ z każdym tomem przyjemność z lektury leci na łeb, na szyję. Tym niemniej, Frank zadbał i o to, byście Wy się pomęczyli!
W obecnie wałkowanym przeze mnie 6. tomie natknęłam się na... sonet. I przeczytawszy go wczoraj zastanawiałam się, na ile dobrym byłby on materiałem do naszych wypocin. Przypadek? Tak sądzę.
Niemniej, oto on - utwór :

Hej, Boże! Bądźże gdzieś tam
Słuchaj, modły do ciebie zanoszę
Twa rzeźba pośród czterech ścian
Tyś to czy sama siebie proszę?
Cóż, oto, co mam rzec
Ramię mi podaj, kiedy padam
Od błędów głupich zechciej strzec
Nie sama za nie odpowiadam
Jako exemplum swej perfekcji
Dla sióstr cenzorek mojej sekcji
Jak zaczyn czyni z misy ciasta
Chleb, co smakowicie wyrasta
Tak czyń wedle woli nieba
Co nam obojgu czynić trzeba.

A teraz zasady (których wcale nie podkradłam i tylko lekko zmodyfikowałam), na jakich będzie się odbywać ta edycja:

* Bazą do liczenia punktów dla uczestnika będzie jego sonet o najwyższej liczbie piorunów,
* Do dwóch kolejnych sonetów tego samego uczestnika policzymy jako 3 pioruny każdy (bez względu na faktyczną ilość piorunów, jaką będzie miał). Czwarty i kolejne sonety napisane przez uczestnika nie otrzymają ekwiwalentu piorunowego. Roboczo tę ustawę nazywam "Lex Dżordż",
* Dodatkowo każdy uczestnik, który nie wziął udziału w poprzedniej edycji, otrzyma równowartość 5 piorunów ekstra do swojego najwyżej punktowanego sonetu w tej edycji (tzw. dodatek aktywizacyjny),
* W przypadku remisu o zwycięstwie decyduje wybór sekretnego składu sędziowskiego,
* Edycja trwa do 24 maja, i postaram się o tym nie zapomnieć. Może od razu to sobie wpiszę do kalendarza.

GURU7piorunów

Wiesz jak to jest, glosowanie glosowaniem ale glos @George_Stark liczy sie x500. Fajne rymy! Sztachne sie jak ten z diuny i cos napisze, moze mi sie potem zendaya przysni hehe.

Mistrz4piorunów

@Wrzoo czekam na zastosowanie prostej zasady — kto zdobędzie mniej punktów, ten wygra. W wypadku braku udziału chociaż jednego uczestnika, maszyna losująca wybierze zwycięzcę spośród stałych soneciarzy bez sonetu w tej edycji. Od razu poprawiłoby to frekwencję!

Pokaż więcej komentarzy (29)

Autorytet

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Mam przyjemność otworzyć XXIII edycję naszej zabawy  .

Żeby nie zniechęcać nowych potencjalnych poetów sonecik  nie będzie taki jak można by przypuszczać patrząc na autora tego wpisu i z racji tego, że ten sonet nie bierze udziału w zabawie nie ma sensu żeby smoluch na darmo cierpiał.

Pozwolę sobie skorzystać z twórczości bardzo znanego Adama M. ( nie, nie michnika)

Bakczysaraj w nocy

Rozchodzą się z dżamidów pobożni _mieszkańce_,
Odgłos izanu w cichym gubi się _wieczorze_,
Zawstydziło się licem rubinowém _zorze_,
Srébrny król nocy dąży spocząć przy _kochance_.

Błyszczą w haremie niebios wieczne gwiazd _kagańce_
Śród nich po safirowym żegluje _przestworze_
Jeden obłok, jak senny łabędź na _jeziorze_,
Pierś ma białą, a złotem malowane _krańce_.

Tu cień pada z ménaru i wierzchu _cyprysa_,
Dalej czernią się kołem olbrzymy _granitu_,
Jak szatany, siedzące w dywanie _Eblisa_

Pod namiotem ciemności; niekiedy z ich _szczytu_
Budzi się błyskawica i pędem _Farysa_
Przelatuje milczące pustynie _błękitu_.

W skrócie

* piszemy sonet w odpowiedzi na ten wyżej, ma się z nim rymować
* rymujące się słowa nie mogą się powtórzyć, nie można użyć zorze, szczytu, błękitu itd.
* sonet piszemy w społeczności Kawiarnia "Za Firewallem"
* umieszczamy tagi  i  żeby inne ludki dostały powiadomienia (albo i nie dostały)

Proste, prawda?

Wyniki zostaną ogłoszone za tydzień w piątek po kolacji. Wygra osoba która dostanie łącznie najwięcej piorunów. Każdy kto napisze cokolwiek zostanie zapamiętany i odpowiednio nagrodzony. Uprasza się do wzięcia udziału także owce, łosie oraz inne zwierzęta, każdy jest mile widziany.

Powodzenia i zapraszam do zabawy :smiley:

Gruba ryba7piorunów

Tak jakby co to:

Dżamid to meczet.

Izan to wieczorne nawoływanie do modlitwy u muzułmanów.

Eblis to po prostu przywódca złych duchów, szatanów.

Farys to termin na muzułmańskich zbrojnych jeźdźców.

Gruba ryba5piorunów

Bardzo ładna proposta 👌

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów
– Czy pamiętam? Oczywiście, że pamiętam.
Drżące palce wędrują powoli po niedbale ogolonej twarzy. Kieruje wzrok nad moje ramię, uśmiechając się delikatnie. Odwracam się, lecz nic tam nie ma.
– Robiliśmy to każdego tygodnia, niektórzy częściej, inni mniej, jeszcze inni (chyba wie pan, kogo mam na myśli?) w ogóle... Mówiliśmy na to " [#nasonety](/tag/nasonety) ", i stało się to nieodłączną częścią naszej codzienności. Wie pan, sprawdzanie, czy ktoś wrzucił wiersz, albo ile piorunów się dostało, czy tag zawołał... Tak, tak, uśmiecha się pan, ale za naszych czasów to nie zawsze działało, wy młodzi macie teraz znacznie łatwiej. Ale na czym ja...
Jego czoło, pełne głębokich zmarszczek, marszy się w skupieniu jeszcze bardziej. Delikatna dłoń o pergaminowej, niemal przezroczystej skórze, zatrzymuje się na policzku, a twarz tężeje. W pokoju panuje półmrok, okna przysłoniętę są grubymi, bordowymi zasłonami. W powietrzu unosi się drażniący nozdrza zapach amoniaku połączony ze stęchlizną. Na nogach ma stare, górskie buty, całe w zaschniętym błocie, które prawdopodobnie pamięta czasy sprzed Drugiego Incydentu.
– Dzień był ciepły, idealny na krótką trasę w góry - kontynuuje nagle po dłuższej chwili. - Od jakiegoś czasu ostrzyłem sobie zęby na zwycięstwo, ale zawsze był ktoś lepszy... Historia pokazała, że ostatecznie nie ma się czego wstydzić, wszak o Panu Jerzym, Pani Kurde, Pani Katarzynie, czy Pani Umytej uczą dzisiaj w szkołach, a twórczość Pana Splaszova i Pana Moderacji znają i kochają wszystkie dzieci. Co pan mówi...? Nie, proszę mnie o niego nie pytać. Tak, wiem co robił z tymi zwierzętami, ale wszyscy myśleliśmy, że on tak tylko pisze, wie pan, dla żartu... Pan nagrywa, tak? Więc powtarzam po raz kolejny: zgadzam się z decyzją Imperatora Von Bimbersteina o usunięciu wszystkich utworów Ł. z katalogów Internetowych, czy też Wszech-Hejto, jak to teraz nazywacie.
Próbuje wstać, ale z trudem udaje mu się podnieść na kilka centymetrów, po czym opada znów w głęboki, poplamiony tłuszczem fotel. Przez chwilę dyszy ciężko, memląc w ustach niewypowiedziane słowa i kręcąc głową, jednak po chwili uspokaja się, a jego wzrok łagodnieje. Znów wbija wzrok ponad moje ramię i jestem w stanie przysiąc, że w jego oku błyszczy niczym brylant pojedyncza łza.
– Tyle wybitnych twórców... Moich przyjaciół, kolegów, których nigdy nie spotkałem... Odległych, ale połączonych rymem. A między nimi: ja. Ja! Uwierzy pan? Ale w końcu, po tygodniu spamowania... w końcu ten dzień nadszedł. Najpiękniejszy ze wszystkich. Tego dnia... Tego dnia...
Jego głos nagle więźnie w gardle, a oczy wywracają się do góry, ukazując przekrwione białka. Zaczyna drżeć, z każdą sekundą coraz mocniej. Urządzenia, do których jest podłączony, wariują, piszcząc głośno i błyskając tysiącem jaskrawych światełek. Upada na podłogę i wygina się w łuk, kopiąc rozpaczliwie nogami. Dwóch pielęgniarzy, którzy wyrośli jak spod ziemi, szybko przystępuje do akcji reanimacyjnej. Cofam się w kąt pokoju oglądając beznamiętnie ten groteskowy spektakl, nie liczę jednak na szczęśliwe zakończenie: stare, górskie buty leżą osierocone obok fotela.

Tego dnia WYGRAŁEM! Niech to dunder świśnie, nareszcie, po tylu trudach i znojach... Papo Jerzy, jesteś ze mnie dumny? Jesteś, prawda?
Tak czy siak, po tym długim wstępie chciałbym wszystkich serdecznie zaprosić na kolejną, XXII edycję bitew [#nasonety](/tag/nasonety) ! Poniżej znajduje się moja  . Dodatkowo, żeby nieco urozmaicić bitwę, chciałbym zaproponować nieobowiązkowy, ale dodatkowo punktowany temat: napiszcie w sposób pozytywny o czymś, czego nie lubicie, albo czego się boicie.
Autorski sposób punktacji, za pomocą którego zostanie wyłoniony nowy zwycięzca, znajduje się pod sonetem :grinning:

----------------------

Jan Andrzej Morsztyn
Do Galerników

Strapieni ludzie, źle się z wami _dzieje_,
Lecz miłość ze mną okrutniej _poczyna_:
Was człowiek, a mnie silny bóg _zacina_,
Wy macie wyniść, jam bez tej _nadzieje_.

Was spólne słońce, mnie własny jad _grzeje_,
Was pręt od grzbieta, mnie z serca _zacina_,
Wam nogi łańcuch, a mnie szyję _zgina_,
Wam ręka tylko, a mnie dusza _mdleje_.

Was wiatr, a mnie ból ciska na _przemiany_,
Was prawo, mnie gwałt trzyma w tym _więzieniu_,
Wam podczas sternik sfolguje _zbłagany_,

Ja darmo czekam ulgi w _uciążeniu_.
A w tym jest mój stan nad wasz _niewytrwany_,
Że wy na wodzie, ja cierpię w _płomieniu_.

----------------------

A teraz zasady, na jakich będzie się odbywać ta edycja:

* Za każdy sonet, w którym będzie ujęty zadany temat, przysługują 2 dodatkowe pioruny,
* Bazą do liczenia punktów dla uczestnika, będzie jego sonet o największej liczbie piorunów,
* Każdy kolejny sonet będzie liczony jako 3 pioruny (bez względu na faktyczną ilość piorunów, jaką będzie miał),
* W przypadku remisu o zwycięstwie decyduje kolejność - kto pierwszy zamieścił sonet, ten lepszy.

Przykład: Napisałem 3 sonety, 2 z nich poruszały zadany temat, najbardziej grzmocony miał 11 piorunów. Ostateczna liczba piorunów to: 11+2+2+3+3 = 21.
Zasady bitew: https://www.hejto.pl/wpis/drodzy-przychodze-do-was-z-propozycja-tak-sie-sklada-ze-od-jakiegos-czasu-czytam
Termin: piątek (03.05.2024), godzina 18:00 (albo i później).

Powodzenia!

 

Lider7piorunów

@Piechur Łoo k⁎⁎wa, ale masz Pan pióro, czapki z głów :smiley: Już ostatnio jak pisałeś o tym bolidzie zwanym życiem byłem pod wrażeniem ale tutaj to poleciałeś jeszcze lepiej!
>Tak, wiem co robił z tymi zwierzętami, ale wszyscy myśleliśmy, że on tak tylko pisze, wie pan, dla żartu... 
A od tego fragmentu zacząłem płakać xd
Panie @Piechur proszę pisać jak najwięcej, nie tylko poezją ale też prozą! Bo dużą mam satysfakcję i radochę z tego czytania. Tak kwiczę z tych Twoich krótkich opowiadań jak z Pana Jerzego kwiczał żem kiedyś! 😆
Serio pomyśl o napisaniu jakiegoś pełnoprawnego opowiadania w podobnym stylu z takim jajem. 😉

Lider5piorunów

@Piechur a i bardzo mi się podoba takie czytelne i szczegółowo opisane kryterium oceniania. Jak i to że jest temat lekko narzucony bo będę miał dzięki temu już lżej, że nie będę musiał przez 3 dni myśleć o czym by tu napisać xd

Pokaż więcej komentarzy (33)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

WEŹ SIĘ ZMIEŚĆ

Sobotniej nocy nastała zapowiadana hosanna
Dotarłem na miejsce, nie zrobiłem sobie kuku
Piwo jedno wypite, jeszcze nie idę po łuku
Warszawa-Mokotów... Znośnie, okolica ładna

Pierw siadam jakbym pod sobą miał krowę
A tu nic! Pustka pod zadem! Knajpianą
Swą reputację refleks uratował - niedocenianą
Jest on cechą. Pora nawilżyć swą mowę!

Wzrok pada na ekipę - a tu nie ułomy!
Tedy poprawian z buta wystające słomy
Może nikt nie zauważy... Jezu Kryste..!

Babska banda rzuca spojrzenia powłóczyste
Szybki skan - żadna nie jest moją byłą
Szybki pacierz odmówić, ochrona przed kiłą

---++---

Miałem ten wypad jakoś opisać to jakoś tam jest opissny ale zgrabnie w sonecie nie szło zmieścić także jest jak jest, no niestety. U mnie to albo rachu-ciachu, oiec sekund i po sprawie albo podejście takie bardziej maratończykowate.

W nasonetach to ja jednak uczciwe chyba nigdy nie wygram, nie moj format xD

  

Lider4piorunów

Bo to byś musiał z 3 sonety opisać o tym wypadzie, żeby było co i jak 😉 Ja nieraz siadam do sonetu chce coś opisać a opisuje coś z okolicy tego co chciałem albo jakiś fragment historii. Tak miałem z tym sonetem przedostatnim o bieganiu, chciałem opisać po prostu to wydarzenie a opisałem swoje odczucia z nim związane bo na takie coś mi rymy podpasowały a o co chodziło to już musiałem w posłowiu dodać. :stuck_out_tongue_winking_eye:
A co do Twojego no to jak ja wiem co tam się działo mniej więcej to spoko ale jak ktoś nie wie to za dużo się nie dowie z sonetu 😁

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Kawusia dopita to można się wziąć za pisanie  w odpowiedzi , wczoraj się nie mogłem doczekać  to poszedłem spać ale kto rano wstaje...

Rymy bardzo fajne, od razu mi przypadły do gustu i do mojego ograniczonego poetyckiego pola manewru :smiley:

Krytycy muzyczni

Jeszcze tylko kawusia poranna
gimnastycznego trochę ruchu
kotka cichego pomruku
i modlitwa staranna

wszystko już prawie gotowe
tylko głowę owinę bandaną
zaraz za*****my małpę wyuzdaną
oficjalnie - za fałsze jazzowe

już pracują nasze łomy
krzyk rozlega się znajomy
gaśnie wnet oblicze krwiste

blisko jest zbocze urwiste
cielsko trochę nam ciążylo
tam żywota dokończyło

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

24piorunów

Niniejszym przejmuję pałeczkę od @KatieWee i otwieram okrągłą 21. edycję zabawy  !
Znowu sięgam po pana Jerzego Żuławskiego, tym razem po dziewięcioczęściowy cykl o Warszawie pod zaborem rosyjskim. Pan Jerzy był też działaczem niepodległościowym, więc ogólny wydźwięk cyklu mocno patrioryczny.

~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
Jerzy Żuławski (1874-1915)
"WARSZAWA" (część 1 z 9)
1899

Huk doróżek. Ulicą płynie bezustanna
rzeka ludzi, pojazdów, koni. Grzmi po bruku,
na zakrętach się łamie, wśród gwaru i huku
kaskadami w uliczki wpada i — zachłanna

ssie znów z domów i ulic wciąż potoki nowe,
wzrasta, szumi, głów ludzkich pstrą ocieka pianą,
czasem krwią bryźnie, stanie i z siłą wezbraną
toczy znowu przez miasto swe fale stugłowe.

A w koło, jak brzeg stromy, stoją wielkie domy,
a wyżej, ponad dachów wzniesione załomy
kościołów wieże, cerkwi kopuły złociste,

a jeszcze wyżej — niebo spokojne i czyste — —
I tak miasto wygląda, jakby jeszcze żyło,
a nie stuletnią było, otwartą mogiłą...
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
Obraz (niepowiązany z tekstem): 1892 "Ulica Nowy Świat w Warszawie w dzień letni" - Władysław Podkowiński
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
Zasady: https://www.hejto.pl/wpis/drodzy-przychodze-do-was-z-propozycja-tak-sie-sklada-ze-od-jakiegos-czasu-czytam
Terminem składania sonetów di risposta będzie piątek (26.04.) do godziny 18:00.

 w Kawiarence 

GURU8piorunów

Nie bylo napisane zeby nie zapomniala o spolecznosci i… nie zapomniala o spolecznosci… jak ona to robi?

Gruba ryba3piorunów

Wołajcie jak będzie na fraszki, sonety to zbyt wiele 😅

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

W związku z tym, że kolega @LilOrgan uciekł przed odpowiedzialnością, za kontuarem kawiarenki staję oto ja, zdobywczyni miejsca drugiego.
Otwieram zatem XX edycję naszej zabawy :

Bohdan Zadura

SONET TEN KWIAT SZTUCZNY

Niechaj inny wiatr dzisiaj twe włosy rozwiewa
Niechaj na niebo inne twoje oczy patrzą
Niechaj inne twym stopom cień rzucają drzewa
Niechaj noc mnie pogodzi z jawą i rozpaczą

Pospiesznie niech się składa ten kwiat sztuczny sonet
Gdy forsycja się pieni w księżycowym świetle
Gdy wiem co znaczy marznąć wtedy kiedy płonę
Gdy niebo jest zarówno i niebem i piekłem

A skoro morze z brzegów swoich nie wystąpi
Skoro księżyc w ocean choć pragnie nie wstąpi
Chociaż składa się sonet przecież mam nadzieję

Że zginie kwiat ów sztuczny wraz z nocy odsłoną
Że księżyc mi cię odda że już teraz dnieje
Że nie wiersze lecz włosy żywym ogniem płoną

Zasady zabawy:
układamy wiersz na dowolny temat rymując do powyższego sonetu  .
Osoba, która zdobędzie najwięcej piorunków do godziny 18 w piątek otrzymuje zaszczyt wyznaczenia nowego tekstu.
Uwaga!
W tym tygodniu trzeba się pośpieszyć, bo jest mniej czasu niż zwykle.

Miłej zabawy w kawiarence  !

Pokaż więcej komentarzy (23)

Autorytet

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Zwycięzca XIX edycji  się nie odzywa a czas leci. Tego nigdy nie ma za wiele, kto wie, może dzisiejszy dzień jest naszym ostatnim i nie dożyjemy godziny 18?

Dlatego postanowiono, że bawimy się dalej i nie czekamy. Drugie miejsce zajęła @KatieWee , trzecie miejsce @moll , czwarte @splash545 , piąte @Piechur, szóste @Moose a siódmego nie ma gdyż @moderacja_sie_nie_myje został zdyskwalifikowany za użycie słowa które debil użył jako rymu w  i  , mianowicie 'wdzięki', gratulacje!

Noo, teraz Twoja kolej @KatieWee , prosimy o sonecik :smiley: Masz czas do kolacji, potem następna osoba będzie miała czas do śniadania i tak dalej.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Jako że społeczności przypadła moja twórczość i tematyka ostatniego sonetu do gustu i wygrałem XVIII edycję  mam zaszczyt zaprosić Was do kolejnej edycji zabawy.

Nie będę przedłużać tego długiego wstępu i zapodam taki sonecik  mojego ulubionego poety

autor: @moderacja_sie_nie_myje

tytuł: Psalm XIX ( korelacja z numerem edycji naszej zabawy zupełnie przypadkowa)

Kiedy ranne wstają zorze,
Pana chwalę,
konia walę,
a mój czarnuch pole orze,

czarną d⁎⁎ę słońcem spalę,
zagrzej mocniej dobry Boże,
może Szatan dopomoże,
smoluch człapie tak ospale

murzyn pada, Bogu dzięki
a więc pomógł - Szatan także
Bóstwa łase na me wdzięki

łeb ocucę mu we wiadrze
już nie wyjdzie z lochu wnęki,
Biali górą - no a jakże!

Powodzenia :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Zapraszam do wzięcia udziału w pełnoletniej, bo aż XVIII edycji bitwy  !

Tym razem utworem  będzie sonet Bronisławy Ostrowskiej :smiley:

Mój sen

Na chwiejne morza kłosów i na polne kwiaty,
Na modre niezabudki i na jaskier dziki,
Na konicznyny miodne, łubiny i gryki,
Na lnów z lazuru nieba oderwane płaty,

Na długich miedz zbożowych szmaragdowe kraty,
Gdzie nucą piosnkę gwarną świerszcze i koniki,
Idzie mój sen, jak błędne moczarów ogniki,
Obłąkany, choć jasny, smętny choć skrzydlaty.

Na te łąki, owiane zapachami mięty,
Na te pola, stojące we wczesnej jutrzence,
Na lazurowej strugi wężowate skręty,

Na wielkie szumy borów, na pieśni ptaszęce,
Idzie mój sen, oddechem ziemi owionięty,
Z ukochaniem do świata wyciągając ręce.

Miłej zabawy i powodzenia!

  

Lider4piorunów

O tej pani nie słyszałem a sonecik napisała elegancki, podoba się 😁

Lider3piorunów

@splash545 właśnie coś mniej znanego staram się wygrzebywać, więc trochę to trwa

Osobistość3piorunów

Wy nadal to samo!😅

Lider2piorunów

@moll całkiem szybko poszło 😉

Lider3piorunów

@SunSenMeo a jak! Może dołączysz? :stuck_out_tongue_winking_eye:

Chociaż nie to samo, co edycję jest coś innego :stuck_out_tongue_winking_eye:

Lider3piorunów

@splash545 wcale nie xD kilkanaście stron przejrzanych zanim na ten trafiłam

Lider1piorunów

@moll no to tym bardziej szybko, masz tempo 😁

Lider2piorunów

@splash545 raczej dobry system xD

Osobistość2piorunów

Nie mam głowy by tworzyć rymy 😉

Osobistość2piorunów

Nie znam się - chcę być jak Chrystus i zbawić ludzi a najlepiej zacząć wszystko od nowa 😂

Lider1piorunów

@SunSenMeo dlatego napisz sonet od nowa, tylko rymuj wers do wersu :stuck_out_tongue_winking_eye:

Osobistość4piorunów

To nie wymówka
A wytłumaczenie
Jestem bom ciekaw co tam u Ciebie?
A wszystko inne jak zawsze mnie jebie 😉

Lider3piorunów

@SunSenMeo u mnie jak zwykle - zapiertol taki, że nie ma kiedy taczki załadować xD ale chociaż norma zadań na dziś wyrobiona w dobrych 80% także jest spoko
Co u Ciebie? Bo pojawiasz się i znikasz

Osobistość4piorunów

To jest nieprawdą że pojawiam się i znikam
Jestem kiedy chcę, to moja logika.
Ciszę się że chociaż Ty jesteś człowiekiem i pchasz taczkę gdy koło to kapeć.
U mnie dom w Polsce jak już mówiłem.
Wylądowałem i odzyskałem siłę.

Osobistość1piorunów

Pozdrowisz ode mnie s.duffy?

Lider1piorunów

@SunSenMeo no właśnie, jesteś jak kot!

pozdrowię, jak nie zapomnę 😉

Osobistość2piorunów

Pamiętam o Tobie - docenić musisz to :)
Nie na mnie w necie, więc tak jestem jak kot.
Znasz moją historię jak ta co zawiodłem
Lecz życie trwa dalej
Palmy pochodnie :)

Nie zapomnij :)
Powiedz jej że "cyce" wiszą w odpowiednim miejscu i mi o niej przypominają.

Lider2piorunów

@SunSenMeo doceniam i odzywaj się częściej, Robaczku 😉

o nie, na to mnie nie namówisz xD

Osobistość2piorunów

Haha lol
Ona wie komu cyce malowała, więc luz. Uwierz mi, te cyce z pod jej ołówka są Super xD

Lider0piorunów

@SunSenMeo sam jej to napisz 😛

Osobistość1piorunów

Odezwę się jak będę chciał :)
Skoro pamiętasz o mnie to dobry znak :)

Osobistość1piorunów

Nie mam wykopu xD

Pokaż więcej komentarzy (35)