Już miałem meltdown i na marudzenie dzieci, że nie idą, ten chce iść ten nie chce a ten chce hulajnogą a ten to a ten tamto, zrobiłem im kazanie i powiedziałem że mam to w d⁎⁎ie mogą się kisić i nudzić w domu... Ale potem mi przeszło, zmusiłem ich do ubrania- marudzenie dostało groźbę kary więc się zamknęli- każdy dostał po latarce (powrót po ciemku) i poszliśmy na bulwary w Starym Fordonie na plac zabaw. Czasami to bym ich po prostu... Ech sami wiecie.
* Zjedzone: 4 650 kcal
* Spalone: 4 650 kcal
* Kroki: 32 000
* Bieg: 21.37 km
* Spacer: 3 km
Ogólnie miałem mały kryzys psychiczny jak wracałem z biegu, ale potem obejrzałem przemowę Sama Gamgee i już mi jest dobrze.

@Opornik no zawsze tak wychodzi na końcu



