Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#filmmeter

GURU

w Hydepark

16piorunów

45 + 1 = 46

Tytuł: Charlie i fabryka czekolady

Rok produkcji: 2005

Kategoria: Fantasy

Reżyseria: Tim Burton

Ocena: 7/10

Był już dzisiaj oryginał, więc czas na remake. Styl - czysty Burton, nie da się pomylić tego z niczym innym. Wizualnie i fabularnie jest lepszy od oryginału (oczywiście inne czasy i możliwości). Choć mam mieszane uczucia, czy to wciąż jest film familijny. Z pewnością nie jest za to tak nachalnie moralizatorski.

Do seansu zachęciła mnie informacja, że główną rolę gra Johnny Deep. I nie wiem, czy nie jest on czasem jedną z największych wad tego filmu. Wykreował postać, która mi się kojarzy z... Michaelem Jacksonem? A nie wiem, czy o to chodziło. Zdecydowanie wolę tego psychopatę z oryginału. I umpalumpów również, z tą ich powtarzającą się piosenką i ciekawymi układami. Choć ten również ma swoje, nieliczne, momenty (zwłaszcza koncert w telewizji - mistrzostwo). Gdyby wrzucić te elementy z oryginału do tej wersji, to mogłaby być petarda.
[w tej wersji przynajmniej zobaczyliśmy pozostałe dzieci, jak opuszczają fabrykę - ciekawe, ale w sumie w tamtej wersji nie zobaczyliśmy ich później wcale - jeszcze ciekawsze]

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Filmy

32piorunów

44 + 1 = 45

Tytuł: Filip

Rok produkcji: 2022

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Michał Kwieciński

Czas trwania: 2h 5m

Ocena: 7/10

W Niemczech czasów II WŚ żydowski chad badboy dyma puszczalskie ni3mki.

Powyższy opis może zwiastować gunwo, ale to całkiem dobry film, nakręcony bez typowego dla rodzimego kina martyrologicznego zacięcia, ze świetną główną rolą. Co prawda prawdopodobieństwo hajlajfu kelnerów w stylu Orgazmusa budzi moje wątpliwości, ale wyjątkowo zawieszę mój sceptycyzm na kołku, bo zwyczajnie nie chce mi się teraz robić researchu, w jakim procencie Tyrmanda (autora pierwowzoru książkowego, przyp. tłum.) poniosła fantazja.

Dostępny na TVP VOD.

Fanatyk16piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Hydepark

14piorunów

43 + 1 = 44

Tytuł: Willy Wonka i fabryka czekolady

Rok produkcji: 1971

Kategoria: Familijny / Fantasy

Reżyseria: Mel Stuart

Ocena: 7/10

Oprócz mema do filmu jest sporo nawiązań, zwłaszcza w kulturze amerykańskiej, więc postanowiłem w końcu obejrzeć. Pierwszy raz się zastanawiałem jaki rodzaj tripa by pasował do tego filmu. Bo narkotyki na pewno by pomogły. Wonka to niezły psychol - szkoda, że zrobili z tego film z morałem.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

17piorunów

42 + 1 = 43

Tytuł: Andriej Rublow

Rok produkcji: 1966

Kategoria: Biograficzny / Historyczny

Reżyseria: Andriej Tarkowski

Czas trwania: 3h 25m

Ocena: 9/10

Chciałam obejrzeć sobie film o tym ruskim tenisiście co jak przegrywa to uderza się rakietą w udo, ale to nie było o nim. Uważajcie co włączacie! 😉

A teraz na poważnie: zawsze gdy włączam Tarkowskiego mam ten sam problem - film mi się podoba MEGA, ale nie wiem czy wszystko rozumiem.

W tym przypadku jest trochę łatwiej, bo to historia średniowiecznego mnicha i twórcy ikon - Andrieja Rublowa. Przez pryzmat lat obserwujemy jego losy, ale przede wszystkim obserwujemy jego rozterki, falę cierpienia i przemocy i średniowieczną Ruś, którą przemierza tytułowy bohater.

Rublow jest niczym Chrystus - widać od samego początku po jego umęczonej twarzy, że zmierza ten człowiek ku jakiemuś niewyobrażalnemu cierpieniu. Na początku drogi towarzyszą mu dwaj mnisi, niczym jezusowe łotry w drodze na Golgotę. Potem ich drogi się rozejdą, ale będą się czasem pojawiać znowu. To bardzo ważne i symboliczne postacie w życiu samego ikonotwórcy.

Akcja zaczyna się w roku 1408, gdy Rublow wędruje z towarzyszami. Potem dostaje propozycję stworzenia ikon w jakieś katedrze (wybaczcie brak szczegółów, nie robiłam notatek ;), co sprawia, że jeden z jego towarzyszy, nie mogąc znieść zawiści wobec kolegi, sam odchodzi z zakonu.

Rublow pracuje nad ikoną, obserwujemy jego poczynania. Jednak najazd Tatarów burzy jego dotychczasowe życie. Jest świadkiem przemocy i mordów - sam w akcie obrony pewnej kobiety zabija człowieka. To sprawia, że Andriej porzuca tworzenie ikon i zamilczy (dosłownie) na wiele lat.

Lata mijają, a świat niby się nie zmienia, a jednak zmienia. Artysta jest świadkiem wielu wydarzeń - jednym z najlepszych i najbardziej zapadających w pamięć fragmentów filmu jest odlewanie wielkiego dzwonu dla księcia Rusi oraz jego pierwsze uruchomienie - tutaj obserwujemy postęp twórczy syna ludwisarza, Borysa. To wielkie oddanie chłopaka przebudzi dawnego Andrieja - Andrieja twórcę.

Co tu dalej opowiadać. Kto lubi Tarkowskiego nie będzie się nudził. To są filmy ciężkie, powolne, nie dają łatwych odpowiedzi. I znowu film o religii, co dla mnie, ateistki, jest zawsze trudne w filmach Tarkowskiego. Ale mistrzowska narracja i realizacja nie pomaga mi się bawić w ocenę takich poglądów. Mogę tylko ocenić skalę odczuć - ta jest wymaksowana, ten film daje tak wiele do myślenia.

Na przykład czym jest pokuta? Pod koniec jeden z dwójki towarzyszy Andrieja narzeka, że za swoje grzechy musi przepisać Biblię kilkanaście razy - straszna sprawa, bo lat zostało mało a to taka żmudna robota. Tymczasem Rublow bez zastanowienia sam na siebie narzuca pokutę - pozbawia siebie możliwości tworzenia i mówienia.

To tylko jeden z przykładów. Ten film można rozkładać na tak wiele czynników. Wszystko ma mocny związek z religią, ale czyż religia nie była i nie jest czasem lustrem ludzkich rozterek?

Nie wiem jak to wszystko ocenić całościowo, czy 9/10 czy 10/10, a może przesadzam i wystarczy 8/10?. Dla mnie jak na razie każdy film Tarkowskiego to arcydzieło. Nie inaczej jest z tym tytułem.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Filmy

21piorunów

41 + 1 = 42

Tytuł: Czwartkowy Klub Zbrodni

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Komedia kryminalna

Reżyseria: Chris Columbus

Czas trwania: 2h

Ocena: 4/10

Grupa emerytów mieszkają w domu spokojnej starości co czwartek spotyka się, by rozwiązywać zagadki kryminalne. Wskutek chciwości lokalnego biznesmena sami lądują w środku kryminalnej intrygi, którą próbują rozwiązać zanim zrobi to policja.

Strasznie sztuczny dla mnie to był film. Świat jak z żurnala, mało brudu i "elementu" społecznego. Do tego sama intryga kryminalna też średnia. Filmu nie ratuje plejada wybitnych aktorów.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Filmy

16piorunów

40 + 1 = 41

Tytuł: Midsommar. W biały dzień

Rok produkcji: 2019

Kategoria: Horror

Reżyseria: Ari Aster

Czas trwania: 2h 27m

Ocena: 4/10

Czwórka debili popełnia największy błąd życia i daje się zaprosić na obchody święta przesilenia letniego w odizolowanej sekcie na północy Szwecji.

Największymi atutami tego filmu są niewątpliwie zdjęcia i ścieżka dźwiękowa, które tworzą intrygujący klimat.

I na tym zalety się kończą, ponieważ:

* Fabularnie za wiele tu nawiązań (i to na serio, a nie w ramach pastiszu) do opowiadającego bardzo podobną historię Kultu z 1973 i szczerze powiedziawszy, mając do wyboru oba dzieła, prędzej poleciłabym komuś do obejrzenia Kult;

* Nie da się ukryć, że filmu by nie było, gdyby nie ujemne IQ paczki Amerykanów - jak widzę, że reżyser robi debila z widza poprzez zaserwowanie upośledzonych umysłowo bohaterów, to zawsze zaniżam ocenę;

* Last, but not least, można by spokojnie wywalić ok. 45 minut z tego dzieła i historia niewiele by straciła; tutaj dłużyzny były tak męczące, że w pewnym momencie autentycznie mi oczki śpioch pokleił.

Aktorsko było tylko poprawnie.

Przy okazji pohejtuję również tłumaczenie tytułu, które jest kolejnym przykładem niedojebania umysłowego polskich dystrybutorów. Już to kiedyś pisałam na Hejto - połączenie oryginalnego tytułu i polskiego swobodnego tłumaczenia jest idiotyczne, albo zostawiamy tytuł oryginalny, albo przekład.

Dostępny na filmanie.

Fenomen1piorunów

@Vampiress czytałem same pozytywne opinie o tym filmie, no i obejrzałem. Wg mnie takie 3-4/10. Tłumaczenie tytułu to jakaś pomyłka, choć ja na szczęście znam osoby tylko oryginalny tytuł.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

30piorunów

39 + 1 = 40

Tytuł: Awatar: Ogień i Popiół (3D)

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Fantastyka

Reżyseria: James Cameron

Czas trwania: 3h 17m

Ocena: 9/10 (w kinie)

Szczerze mówiąc, to początkowo nawet nie miałam ochoty jechać na ten film, zwłaszcza jak zobaczyłam ile trwa - sądziłam, że zniosę tam jajo, ale dzieciaki namówiły mnie, żebym też z nimi pojechała.

Pan James Cameron jednak dowiózł, grosza nie szczędził i nie brał jeńców.

Efekty specjalne, krajobrazy są wywalone w kosmos, akcja nie daje ani chwili oddechu, neurony w mózgu są zbyt zajęte aby przebiegła ci przez głowę myśl, że oglądasz coś z banalną historią i sztampowymi postaciami. To nie jest film - to jest kino. Kawał dobrej roboty. Stworzone, żeby być wyświetlane na wielkim ekranie, oszałamiać, wgniatać w fotel, zawracać w głowie, zapychać oczy, uszy i usta. Na małym ekranie ocena byłaby niewątpliwie dużo niższa. Chcecie obejrzeć? Polecam obejrzeć w kinie. Za pół roku na VOD będzie wyłącznie wspomnieniem swojego smaku, jak tygodniowy pączek.

Tytan0piorunów

@GazelkaFarelka czy takie same odczucia były przy poprzedniej części?

GURU1piorunów

@BajerOp Poprzednich części nie oglądałam w kinie tylko na TV, więc imo były takie se, bajeczka dla dzieci (dlatego też nie paliłam się do oglądania kolejnej części w kinie, biorąc dodatkowo pod uwagę fakt, ze każda kolejna część jest zawsze słabsza). No ale oglądanie tego w kinie zdecydowanie zmienia perspektywę.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Seriale

35piorunów

38 + 1 = 39

Tytuł: Pluribus / Jedyna (sezon 1)

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Sci-Fi

Ocena: 9/10

Oceniam jako serial, a nie film, stąd wysoka ocena (do seriali mam mniejsze wymagania). Głównie też dlatego, że nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam tak, że wprost kręciłam się pół dnia zniecierpliwiona by doczekać wieczora i obejrzeć z dwa odcinki. Wczoraj siedziałam do późna, bo został mi tylko jeden do końca i nie potrafiłam się powstrzymać. Lubię seriale, czasem sobie coś oglądam na dobicie wieczorami, i nawet mnie wkręcają niektóre tytuły, ale ten mnie wprost uzależnił.

Rhea Seehorm gra wzięto pisarkę romansideł fantasy, ma problem z alkoholem, lekkim wypaleniem zawodowym, ale za to ma wspierającą i kochającą kobietę. Do czasu, aż tajemniczy wirus nie przejmie prawie całej ludzkości i nie zamieni jej w jedną wielką selektywną świadomość. Wirus ma przeróżne zależności, np. nasza selektywność nie potrafi kłamać. Umie robić uniki, milczeć, ukrywać, ale bezpośrednio kłamać nie potrafi. Do tego instynkt wirusa mocny jest i pragnie się rozpowszechniać.

To takie lekkie odwrócenie borgowej selektywności - bowiem ludzie zainfekowani wirusem są mega słodcy i dobrzy, czują się szczęśliwi, nie potrafią zabijać - nic, świniaka na obiad, muchy, nawet nie zerwą jabłka z drzewa. To dość ciekawa koncepcja, jak w taki sposób owa selektywność ma przetrwać i jeszcze podbijać kosmos - bowiem nasza selektywność ma silny wewnętrzny przykaz rozpowszechniania się.

Na Ziemi pozostaje zaledwie kilkanaście osób, które nie wpadły w wir wirusa i zachowały indywidualność. Jedną z nich jest właśnie nasza pisarka, Carol. Niestety, jej partnerka umiera w trakcie rzutu infekcji wirusa, więc Carol nie za bardzo nadaje się na "nową" znajomość z naszą selektywnością. W głębokiej żałobie, z problemem alkoholowym, Carol próbuje znaleźć wyjście z sytuacji, chociaż nasza selektywność bardzo chce wciągnąć ją do siebie. W tym celu wysyła się w postaci jednego człowieka-opiekuna. Idealnie skrojoną pod gust Carol piękną kobietę, zwaną kiedyś Zosią (tak, to Polka, i ba, gra ją Polka - Karolina Wydra).

Wiem, że im coś lepszego tym większe wymagania i pewnie zaraz pojawią się krytyczny komentarze, ale moim zdaniem tylko takie seriale są skłonne wywołać tak wiele wrażeń. Mi się oglądało bardzo dobrze, lubię dobrze zarysowane, niekoniecznie pozytywnie, postacie kobiece i lubię takie poryte koncepcje, jak ta w Jedynej.

Jak zazwyczaj potrafię męczyć dany, oczywiście solidny, serial, nie wiem, na przykład jeden sezon przez miesiąc, tak Jedyną połknęłam w trzy wieczory.

Dla mnie rewelacja!

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk1piorunów

@Mahjong u mnie również 6/10 ale dobrze znam ten styl Vince Gilligana. Także jestem przekonany, że cała historia jeszcze się rozkręci. Dlatego będę oglądać kolejny sezon o ile wyjdzie 😛

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fenomen

w Filmy

12piorunów

37 + 1 = 38

Tytuł: Człowiek z kamerą filmową

Rok produkcji: 1929

Kategoria: Dokumentalny

Reżyseria: Dziga Vertov

Czas trwania: 1h 8m

Ocena: 8/10

Wyprawa eksperymentalna człowieka z kamerą, a za nim innego człowieka z kamerą. Vertov podpowiada nam co można wyczyniać z kamerą, gdy pokazuje ujęcia kręcenia.

Kamera wędruje po ulicach miasta, jego zakątkach i przede wszystkim po życiu ludzi. Czasem najpierw widzimy montowane skrawki taśmy, a kilkanaście minut później odkrywamy te sceny w pełnym ruchu. Z jednej strony ciekawy film dokumentujący życie miastowych pod koniec lat 20. XX wieku, z drugiej strony to laur miłości położony na szczyt kamery, za to, że można z nią robić tak wiele, prawie wszystko.

Vertov lubi eksperymentować i ten film tego jest wyrazem, ale nie jest to eksperyment toporny, wprost przeciwnie - dynamika filmu jest wręcz powalająca. Ten film mógłby powstać i dziś - jego wymowa jest niezmienna. Życie w oku kamery zyskuje, czemu tak jest, któż to wie? Ale tak jest i koniec - grzmi nieco z tego obrazu taka sentencja. Czy jest prawidłowa, czy się z nią zgadzamy to już mniej ważne. Ważne jest by patrzeć, obserwować. I kamerować.

/film można zobaczyć i usłyszeć między inymi na Flixclassic ze wspaniałym podkładem muzycznym The Cinematic Orchestra!/

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

23piorunów

36 + 1 = 37

Cast Away, tylko zimno. Zapraszam do :popcorn:

----------

Tytuł: Arctic

Rok produkcji: 2018

Reżyseria: Joe Penna

Kategoria:

Czas trwania: 97 min

Moja ocena: 7/10

Ocalały z katastrofy lotniczej mężczyzna stara się przeżyć w surowym środowisku Arktyki, oczekując na przybycie pomocy.

Film jednego aktora, w którym pada dosłownie kilkanaście słów. Historia tego, jak silna w ludziach jest wola przetrwania, ale pokazująca także, że nawet w najtrudniejszych warunkach można zachować swoje człowieczeństwo. Męczą tu Madsa Mikkelsena okrutnie i kiedy wydaje nam się, że bardziej nie można, nagle zostajemy wyprowadzeni z błędu. Postawiono tu sporo na realizm, co widać zwłaszcza w surwiwalowych aspektach filmu - rzecz warta docenienia. Polecam fanom kina o charcie ducha i mocy charakteru.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

9piorunów

35+1=36

Tytuł: Matrix Rewolucje

Rok produkcji: 2003

Kategoria: Sci-Fi/Akcja

Reżyseria: ~~Bracia~~ Siostry Wachowski

Ocena 5/10

Rewolucje to ja miałem w bebechach po obejrzeniu tego filmu. Moim zdaniem - najgorsza część i nawet Lord Elrond tego nie uratował. Podczas oglądania myślałem, że się zaziewam.

GURU7piorunów

Wydaje mi się, że problem z dwójką (2 i 3 część traktuje jako jedno dzieło) polega na tym, że poszli mocno w symbolizm i nawiązania i wiele osób nie nadążało.

No i starali się nie wspominać o tej bzdurnej idei bateryjek xD

Gruba ryba

w Filmy

10piorunów

34+1=35

Tytuł: Matrix Reaktywacja

Rok produkcji: 2003

Kategoria: Sci-Fi/Akcja

Reżyseria: ~~Bracia~~ Siostry Wachowski

Ocena 7/10

Szczerze mówiąc - ta część mnie totalnie nie porwała. Nie mogę powiedzieć, że się bawiłem podczas oglądania tej części, jednakże nie było źle (jak przy oglądaniu "trójki"). Ocena w dół za długą, niepotrzebną i ciągnącą się scenę tańca/seksu (po co to komu?). Do jedynki nie ma podjazdu.

Mistrz4piorunów

@ArmandoNumber5 nigdy nie oglądałem żadnej części :p

Fanatyk4piorunów

@bojowonastawionaowca - rozumiem, że wyjazd do Afryki na wielomiesięczną pokojową misję, przygotowywania do lotu w kosmos, czy badania nad zimną fuzją mogą mieć priorytet - ale obejrzenie fimu Matrix powinno się znaleźć tuż za nimi.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Filmy

12piorunów

33 + 1 = 34

Tytuł: Pomoc domowa

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Thriller

Reżyseria: Paul Feig

Czas trwania: 2h 11min

Ocena: 8/10

Trudny film do opisania, poprzez łatwość do zaspojlerowania.

Niech będzie więc: dziewczyna obejmuje posadę w roli pomocy domowej u pewnego małżeństwa. Obydwie strony mają swoje sekrety xD

Książki nie czytałem, czego po seansie trochę żałuję, bo pewnie by mi podeszła, a tak to trochę bez sensu do niej siadać. Film w każdym razie polecam, bardzo mi się spodobał. Ocena może ciut nad wyrost, ale z kolei 7 byłoby małym niedociągnięciem.

PS. Jak zawsze "spóźniliśmy się" na film aby uniknąć reklam, dzisiaj jedyne 11 minut... i przeżyliśmy szok, bo film się właśnie zaczynał. 11 minut w Cinema City, wieczorem, w dzień wolny od pracy - niebywałe.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (4)

Sum

w Filmy

8piorunów

32 + 1 = 33

Tytuł: The Help

Rok produkcji: 2011

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Tate Taylor

Czas trwania: 2h 26m

Ocena: 6/10

Takie tam o problemach rasowych w USA. Produkcja z 2011 roku, kiedy jeszcze się dało kręcić takie rzeczy, bo ludzie nie mieli łbów przeżartych przez Twittera.

Gruba ryba

w Filmy

14piorunów

31 + 1 = 32

Tytuł: Avatar: Ogień i popiół

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: James Cameron

Czas trwania: 3h 17m

Ocena: 8/10

Ładny, z głupkowatą i nieciekawą fabułą, ale jednak ładny. Efekty 3D nienachalne - nie wiem, czy to kwestia ekranu (seans odbył się w kinie studyjnym) czy taka była decyzja twórców. Pod koniec prawie już nie mogłem wysiedzieć, ale to w końcu ponad trzy godziny oglądania.

W swojej kategorii, czyli czystej rozrywki, solidne 8/10. Jakby zadbano o lepszą fabułę, to mógłbym pomyśleć o wyższej ocenie.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk0piorunów

Aha. Ch⁎⁎⁎wa 3 godzinna fabuła gdzie nie można z nudów usiedzieć 8/10.

Czy ty jesteś normalny?

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Hydepark

18piorunów

30 + 1 = 31

Tytuł: Wyspa psów

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Animacja / Komedia / Przygodowy

Reżyseria: Wes Anderson

Czas trwania: 1h 41m

Ocena: 8/10

Opowieść o dwunastoletnim japońskim chłopcu imieniem Atari, którego wychowuje skorumpowany burmistrz wielkiego miasta Megasaki. Gdy na mocy specjalnego dekretu wszystkie psy domowe wygnane zostają na ogromne wysypisko odpadów, Atari leci na miniaturowej machinie powietrznej na „wyspę śmieci”, by odnaleźć swego ukochanego psa. Na miejscu gromadzi wokół siebie grupę czworonożnych przyjaciół i wraz z nimi wyrusza na wielką wyprawę, która zadecyduje o losach i przyszłości całej Prefektury

Specyficzny styl filmów Wesa Andersona nie jest dla każdego, ja również nie jestem fanem jego twórczości, ale tę animację bardzo fajnie się oglądało.

Animacja jest przyjemna dla oka, fabuła nie skomplikowana, dubbing (angielski) jest świetny, ale końcówka trochę zepsuła całokształt.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fanatyk

w Filmy

7piorunów

29 + 1 = 30

Tytuł: Spawn

Rok produkcji: 1997

Kategoria: Akcja / Horror

Reżyseria: Mark A.Z. Dippé

Czas trwania: 1h 36min

Ocena: 3/10

Podczas wykonywania ściśle tajnej misji oficer służb specjalnych ginie z rąk przełożonego. Po pięciu latach zostaje jednak wskrzeszony i powraca na Ziemię.

Fabuła średnia, CGI daremne. Chyba najsłabszy film jaki oglądałem w ostatnich latach.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

13piorunów

28 + 1 = 29

Tytuł: Sny o pociągach

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Clint Bentley

Czas trwania: 1h 43min

Ocena: 8/10

Pierwszy film jaki obejrzałem w 2026 roku to Sny o pociągach. Spodobał mi się głównie przez spokojne tempo akcji i sposób, w jaki pokazano przemijanie. Bardzo na plus były widoczki i leśny klimat, które budowały fajną, naturalną atmosferę. Całość dawała takie powolne, relaksujące doświadczenie — bez pośpiechu, bardziej do odczuwania niż do analizowania. Niekiedy smutny, ale ostatecznie chillujący film godny polecenia.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Fenomen

w Filmy

17piorunów

27 + 1 = 28

Tytuł: Pearl

Rok produkcji: 2022

Kategoria: Dramat / Psychologiczny / Thriller

Reżyseria: Ti West

Ocena: 6/10

USA, schyłek I WŚ. Młodziutka Pearl pod nieobecność męża walczącego na froncie mieszka na farmie z apodyktyczną matką i sparaliżowanym ojcem. Dziewczyna marzy o wyrwaniu się z rodzinnego zadupia i karierze w showbiznesie, czemu zdecydowanie sprzeciwia się jej matka. Narastający konflikt między nimi prowadzi do tragedii.

Ciekawy film, ale trochę nie rozumiem spuszczania się nad nim przez rozmaite tuzy kina (np. Martina Scorsese, który ponoć spać nie mógł po seansie), bo fabularnie ten film to trochę skrzyżowanie Psychozy i randomowego slashera dziejącego się na farmie, a wizualne nawiązania do kina lat 30-50. nie do końca się tu sprawdzają (nie ta epoka, tutaj powinny być nawiązania do estetyki kina niemego).

Monolog Mii Goth to chyba najlepsza rzecz w całym filmie https://www.youtube.com/watch?v=kj8UiWw2lxg

Dostępny na filmanie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fenomen

w Filmy

17piorunów

26 + 1 = 27

Tytuł: Faust

Rok produkcji: 1926

Kategoria: Dramat / Fantasy / Horror

Reżyseria: F.W. Murnau

Czas trwania: 1h 56m

Bez oceny.

Kto zna historię doktora Fausta temu nie trzeba opowiadać fabuły. Dzieło Goethego w film zaklęte w wykonaniu mistrza Murnau.

W sensie wizualnym to arcydzieło. Oglądałam na flixclasiccu i tam było oznaczenie 7+, ale ja gdybym to oglądała mając 7 lat to bym miała koszmary, śniłabym o tych strasznych demonach. Brrr...

Kino nieme rządzi się swoimi prawami, czasami dla współczesnych kinomanów trochę prymitywnymi prawami, ale na mnie zawsze robi wrażenie jak bardzo twórczy musieli być wtedy reżyserzy, korzystając z takich a nie innych środków. Murnau, jak mało kto, wiedział w tamtych czasach, jak nakręcił historię tragiczną i straszną zarazem.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app