Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gorzkiezale

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

wszyscy wieczorkiem pewnie pysznepiwsko, albo drinczuś.
Ale jaaanieeee, wczoraj się nie chciało, to dzisiaj kręcę wariata, bo strach na wagę wejść.

kuuuuuuuuuur, specjalnie sobie nie kupiłem nic na wieczór żeby nie kusiło.

wmordejeża, jakby ktoś co interwał chociaż wody koniowi polał ...

  ?   

Lider8piorunów

Pij i skacz, sprawa wielkiej wagi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

nie dość że działa jak z d⁎⁎y od wielu lat, to bonusowo od ponad 2 tygodni permanentne UPS
też wam wysiada każde ogłoszenie po chwili?

tak nasrane javascriptu, że już sami zatrudnieni stażyści nie ogarniają (*  ̄︿ ̄)



Sum9piorunów

@VonTrupka Jestem nałogowym kupującym szrot na OLX. Z tego jebanego gówna po prostu nie idzie korzystać bez przeklinania co 30 sekund. To, że zapisywanie wyszukiwań działa jakoś krzywo i czasem pomija filtry albo dodaje jakieś z d⁎⁎y? C⁎⁎j, raz nastawiłem i działa. To, że mnie wylogowuje z p⁎⁎dy raz na jakiś czas? Zaloguję się, trudno. Ale strona potrafi po prostu raz na jakiś czas wybuchnąć albo tak, jak piszesz, albo jeszcze lepiej - po prostu w pizdu przestaje działać na jakiś czas XD i szukaj wiatru w polu.

A za wysyłkę biorą prowizję większą od ceny wysyłki, sk⁎⁎⁎⁎syny.

Gruba ryba1piorunów

Jestem jakimś farciarzem, bo mnie tylko strona mojego konta ładuje się jakby poszczególne bity dowozili mrówkami zza oceanu, wyszukiwanie z dodaną w nieodpowiednim momencie lokalizacją odsyła do głównej i czasem nie pokaże nowej wiadomości mimo otwartego panelu. Tablica.pl chodziło dużo lepiej.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Osobistość

w Hydepark

74piorunów

TL;DR - hejt na biedrę, artykułu z promocji nie ma w menu kasy samoobsługowej, do tego kasa sama podpowiada droższy artykuł

W kontekście wpisów o biedrze, przypomniała mi się historia sprzed paru dni. Nie wiem, czy zarejestrowaliście, ale od jakiegoś czasu nad kasami samoobsługowymi montowane są kamery co to cieciują byście nie ukradli marmolady czy chleba. Dobry pan jedną ręką ukarze, ale drugą może nagrodzić - w przypadku kamer marchewką jest niby to, że mają podpowiadać co to za produkt znajduje się na wadze i ułatwić robalom jak my życie w samodzielnym kasowaniu sobie produktów.

Do rzeczy. Otóż wchodzę sobie parę dni temu do biedy, patrzę: o, pomarańcze na przecenie 3.99 zamiast 7.99, to kupię sobie na sok. Zakupy zrobione, idę do kasy. Przychodzi kolej pomarańczy, wot technika - kasa wie, że położyłem na wadze pomarańcze, podpowiada - pomarańcze PREMIUM. Hmm, chwila - brałem deserowe, na PREMIUM mnie nie stać. No to trzeba zmienić. Szukam na liście - nie ma. Szukam po nazwie - nie ma. Szukam jeszcze raz na liście owoców - no murwa, nie ma. Dobra - myślę - może się walnąłem i źle pamiętam nazwę? Klikam pomarańcze premium. Myk, 8.99 za kg, a że wziąłem ponad 3kg to wbija ponad 30 plnów. Chwila no, miało być 3.99.

Idę do pani z biedry co to krząta się po sklepie - dzień dobry, brałem pomarańcze deserowe, ale nie ma ich w menu kasy samoobsługowej. Wbiłem jedyne inne co były, ale jest ponad x2 drożej, o co chodzi?

Pani podchodzi do kasy, patrzy - mhm. Anuluje mi te moje pomarańcze, szuka tych deserowych - ni ma. Wbija jakiś swój tajny kod - są. WTF. Pomarańcze są w promocji, ale żeby znaleźć trzeba wbić jakiś kod kasjera - tak ich nie zobaczysz.

Nieźle, ciekaw jestem ile osób dziennie nie zauważy takiego czy innego produktu i nieświadomie zapłaci więcej niż powinno. A nawet jeśli zauważą - sklep nic nie straci, po prostu sprzeda po tej cenie, po której i tak miało być :upside_down_face:

Jezu, marzy mi się przepis, żeby za każdy grosz różnicy między ceną z półki a ceną z paragonu sklep musiał oddawać 20 gorszy klientowi. Momentalnie polaki rzuciliby się na sieciówki w poszukiwaniu exploitów i łatwej kasy do tego stopnia, że na drugi dzień dzień okazałoby się, że wszystko chodzi jak w zegarku i żadnych różnic paragon/półka nie ma i nigdy już nie będzie. Marzenia ściętej głowy.

 

Gruba ryba2piorunów

@knoor Te kody są czasami na opakowaniach/kartonach produktu. Cola Original na sześciopakach ma te kody na papierowej rączce.

The more you know.

Lider2piorunów

Myślę, że to nie jest celowe oszukiwanie ludzi, tylko pierdolnik zwykły, promocja może tylko w tym sklepie i pracownicy nie mogą lub nie potrafią dodać tego do systemu i tak wychodzi, jedyne rozwiązanie to kartka, że promocja tylko w kasach tradycyjnych

Pokaż więcej komentarzy (17)

Specjalista

w Hydepark

11piorunów

Janusze na  nauczyli się nowego tricku - wystawiają trupy z amerykańskich aukcji, których jeszcze nawet nie wylicytowali z ceną bez VAT, cła i akcyzy i licza ze ktos sie nadzieje XD

Nie ma nawet za bardzo jak tego odfiltrować


Lider3piorunów

Mordo, to nie jest nowy trick, to trwa od wielu lat.

GURU2piorunów

Zgłaszaj do moderacji choć wątpię że to coś da

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

8piorunów

W skali od 1 do 10, jak bardzo ze mną źle, jak mój kot który zazwyczaj oczekuje że dam mu tylko jeść i się od niego odpierdolę, spędza ze mną dzień w łóżku?

Osobistość6piorunów

Są dwie opcje:

1. nieźle grzejesz, w sensie, że masz gorączkę tak potężną, że wybrał Ciebie zamiast kaloryfera (kaloryfer twardszy pewnie);
2. zaklepuje sobie swoją część padliny.

😉

Fenomen2piorunów

To koniec. Dzwoń po śmieciarkę.

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Hydepark

14piorunów

Czwarty wieczór i gorączka powyżej 38 stopni. Wzięłam już wieczorne leki i czekam. Zaczynam już świrować że dopadła mnie jakaś lekooporna bakteria. Nigdy wcześniej nie chorowałam tak, że czwartą dobę z rzędu miałam cały czas gorączkę. Co prawda dopiero trzecia dawka antybiotyku, ale już sobie zaczynam wkręcać najgorsze scenariusze. Nie mam nawet ochoty na słodycze, a to znak, że ze mną naprawdę źle.

Gruba ryba1piorunów

@GazelkaFarelka temperatura powyżej 38 stopni? farelka w nazwie nie przypadkowa

Osobistość0piorunów

@GazelkaFarelka Znam ten ból.
Mnie tak dopadło na początku grudnia i trzymało 2 tygodnie, dopiero w połowie stycznia znikł ból gardła i gorączka powyżej 37 stopni.

Pokaż więcej komentarzy (26)

GURU

w Hydepark

9piorunów

Kolejny wieczór, kiedy rośnie gorączka. Czekam, aż ibuprofen zacznie działać. Ból głowy i wszystkich stawów jest niesamowity, czuję każdą jedną chrząstkę w stopach, nie jestem w stanie się poruszać. Wykonuję mikroruchy bo one przynoszą mi ulgę.

Zaczyna mi się na szczęście już robić ciepłej i czuję jak krople potu spływają mi po ciele. Znak, że lekarstwo zaczyna działać. Jeszcze chwila i będę mogła wstać i zjeść kolację.

Lider1piorunów

30tka dopadla?😂

Gruba ryba0piorunów

Uuu, to moje ostatnie dwa dni spędzone pod trzema kocami. Paracetamol lepiej na mnie zadziałał niż ibuprofen. Nawadniaj organizm i nie daj się chorobie, zdrówka!

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Hydepark

21piorunów

Ech, chyba tym razem kombinowanie i januszowanie się na mnie zemści. W dłubanym harlejku przy glebie naderwał się ogranicznik skrętu, początkowo myslałem o wymianie półek ale po tym jak okazało się, że lagi i pólki są proste a sam ogranicznik można ogarnąć napawając i potem obrabiając, skusiłem się na zawiezienie tego do zakładu, który zajmuje się właśnie spawaniem i obróbką aluminium.

Cebulacka dusza uradowała się, gdy zapowiedzieli że koszt naprawy tego zamknie się prawdopodobnie w 100-150 pln. No a przyszło co do czego i tak:

* koszt ponad trzykrotnie przekroczony, bo grzebali się przy tym kilka godzin i policzyli mnie za czas roboty (co przy okazji wzbudza moje obawy, że robili to po prostu pierwszy raz w życiu i uczyli się na moim elemencie)
* zwymiarować dokładnie tego ogranicznika sami nijak nie potrafili i nie mam nawet pojęcia czy będzie pasowało
* sztyca ma ślady i rysy po trzymaniu tego w imadle, oczywiście na żywca, kto by tam się przejmował jakimiś nadkładkami na szczęki, niepotrzebne to
* sztyca przekręciła im się w półce o 90 stopni (jest w niej otwór w który wchodzi pin blokujący kierownicę, wiec musi być w określonym położeniu), mają jeszcze poprawić -_-
* jeszcze próbowali ową sztycę wyciągnąć z półek, powiedzieli mi, że się,nie da - po czym wyszło że robili to na chama i wyciskali w złą stronę - do tego sądząc po śladach podgrzewając i waląc podczas gdy powinno się to robić na prasie -_- mam nadzieję, że nie zrujnowali do cna geometrii

No i efekt tego taki, że z roboty która miała wyjść stówkę lub ciut więcej będzie prawie 4 stówy i spora szansa, że półka nada się na śmietnik i trzeba będzie szukać nowej/używanej - dodatkowe koszty.

Jezu, mam czasem wrażenie, że jak po prostu nie zrobię czegoś sam albo nawet zapłacę komuś, ale nie poprowadzę za rękę jak dziecka tłumacząc przy każdym kroku co trzeba uważać przy robocie, to rezultat będzie opłakany. A co mnie rozwala jeszcze bardziej, to to że nie mam nic wspólnego na codzień z obróbką metalu, więc na dobrą sprawę dlaczego miałbym to wiedzieć - powinienem po prostu zostawić to i odebrać gotowe. I jeszcze niby zakład co dobre oceny ma, no ja piehdolę.

No nic, będę to jutro zakładał na próbę, może akurat będzie dobrze.

 

Osobistość4piorunów

Drogi kolego tak często jest. Jak nie przypilnujesz to rozpierdolą i jeszcze Ty musisz za to zapłacić ;(

Inspirator2piorunów

@knoor z „zaleczonym” ogranicznikiem skrętu kupiłam pierwszą Yamahę R6 :expressionless:

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

82piorunów

Chyba pierwsza książka w moim życiu której nie dam rady skończyć nie dlatego że jest słaba, a dlatego że się niemożebnie wkurwiam przy czytaniu.

Reportaże powinny poruszać. Czytywałem już takie które mnie wzruszały, smuciły, rzucały nowe światło na jakieś sprawy, ale pierwszy raz mam tak że czuję się owładnięty totalną złością z powodu tego co czytam. Książka to "Wszyscy tak jeżdżą" Bartosza Józefiaka. Opowiada o piratach drogowych. Reportaż próbujący znaleźć odpowiedź na pytanie czemu w Polsce jest tak fatalna kultura jazdy, kim są ludzie którzy "jeżdżą szybko ale bezpiecznie" i jak się tłumaczą jak wychodzi że jednak z tym "bezpiecznie" to nie do końca prawda.

Tu próbka jednej z historii. Pozaznaczałem clue - historię, oraz tłumaczenie się kierowcy. Cała książka taka jest. I po każdym takim tłumaczeniu się jakiegoś frajera który ma na sumieniu ludzi, ich zdrowie, czyjegoś ojca, siostrę, kogokolwiek, jest zawsze wykręcanie się. Zero refleksji, zero skruchy, zawsze winni wszyscy na około.
Nie rozumiem co trzeba mieć w głowie żeby mając kogoś na sumieniu, mając wyrok, opinie biegłych, świadków nadal twierdzić że nie zrobiło się w sumie nic złego i to ten martwy był sam sobie winny. A jak nie ten martwy to organizacja ruchu, inni kierowcy, no wszystko tylko nie fakt że zapierdalałem jak po⁎⁎⁎⁎ny.

Ledwie 120 stron czytam od Świąt bo co ileś stron muszę sobie robić przerwę na uspokojenie.

Mało rzeczy mnie tak potwornie wkurwia jak lekkomyślność, brawura i pustka we łbie na drodze.

   

Specjalista3piorunów

Czytałem tę książkę, zakupiłem ją poleconą gdzieś w komentarzu po wypadku Perettiego w Krakowie. Uważam, że książka to takie 5/10. Niestety dobrze pokazuje patologię naszych dróg, gdzie w większości ludzie to debile. Opisana praca na kurierce wydaje się nierealna, ale kto zna kuriera to może potwierdzić że raczej tak jest. Wszędzie wszyscy się spieszą nie wiadomo po co, brak kultury dla drugiego kierowcy, a jak ma ktoś wpuścić kogoś na zamku błyskawicznym stojac i tak w 1h korku to ludzie się gotują, że są jedno auto za kimś.

Osobistość1piorunów

Mam na półce i chyba już od pół roku odkładam na "kiedyś"

Pokaż więcej komentarzy (27)

Inspirator

w Depresja

66piorunów

Jestem zmęczony.

Mam chyba kolejny gorszy okres. Po czym go rozpoznaje? Bo mi się nic nie chce. Nic. Totalnie nic.

Cały dzień przeglądam w kółko internet, nawet nie odpalam kompa żeby w coś pograć. Granie na kompie to zawsze była jakaś taka ostatnia deska aktywności, której się dotykałem. Internet, spanie, jedzenie. Tak w kółko.

Ponad 2 lata terapii jednak przynosi jakieś skutki, nie jest już tak źle jak było. Wyniosłem choinkę na śmieci.

Czuję się samotny. A właściwie nie samotny, co osamotniony. Mała różnica ale jednak ją widzę.

Czuję się źle sam ze sobą, nie podobam się sobie. Nie podoba mi się moje życie. Jedną z oznak tego, że mam gorszy okres to częste przeglądanie socialmediow i porównywanie się z innymi.

Oczywiście zawsze też problemem jest hajs. Od dawna walczę z tym problemem, problemem dwojakim. Z jednej strony, problemem jest to, że mocno wiąże stan mojego portfela z bezpieczeństwem, a z drugiej mam teraz turbo lipę z kasą. Zajęcia ze skarbówki i ZUSu na koncie. A wszystko zaczęło się od jednej firmy, która uznała że mi nie zapłaci -.-

Nie wiem jaki cel miał ten post, może po prostu chciałem żeby ze mnie to zeszło chociaż trochę. Nie wiem. Jak się uda to może wyskoczę na siłownię dzisiaj, poprzebywam trochę z innymi ludźmi. Może coś to zmieni

Gruba ryba2piorunów

@Mr_Swistak zainteresuj się swoim systemem immunologicznym bo ostatnie badania sugerują, że to jest główna przyczyna problemów z samopoczuciem i wielu chorób psychicznych. Zacznij od mastocytów - nietolerancja histaminy, MCAS. Terapia Ci nic nie da, tylko tracisz kasę i czas.

Fanatyk1piorunów

Mam ostatnio podobne problemy z samopoczuciem i problemy zdrowotne zahaczające o twoje. Zawsze w styczniu mam kumulacje obniżonego nastroju, w zeszłym tygodniu jako wspomaganie w normalnym leczeniu dostałam medyczną marihuanę, na razie użyłam jej raz w trudniejszy dzień i faktycznie pomogło mi to przetrwać do wieczora. Może będzie to i dla ciebie jakieś tymczasowe rozwiązanie?
Trzymaj się ♥️

Pokaż więcej komentarzy (37)

Kosmonauta

w Nieruchomości

7piorunów

   
Czasem słyszałem legendy o tych "dobrze wyciszonych" blokach, ludzie lubią się przekrzykiwać wielka płyta vs nowe budownictwo, patodeweloperka jest też gorącym tematem, ale szczerze - nie byłem jeszcze nigdy w naprawdę dobrze wyizolowanym akustycznie bloku/mieszkaniu.

Wiadomo że dzieli nas od sąsiadów tylko jakaś ściana czy sufit które nie mają 2 metrów grubości żeby wyizolować dźwięk. Dodatkowo różnego rodzaju piony, czy to wentylacyjne, hydrauliczne itd, to niemal pewne przewodnictwo każdego dźwięku. Obecnie mieszkam w dość nowym bloku (~2010) i tutaj może nie słychać wszystkiego, ale specyficzne hałasy (głośny odkurzacz, dzieci czy tupanie w szpilkach, głośna muzyka) pojawiają się stosunkowo często.

Najgorszym elementem pod względem hałasu w blokach są i tak elementy przejścia, np. drzwi czy okna. O ile okna można jakoś sensownie wyizolować (teraz są np. trzyszybowe które dobrze tłumią), tak drzwi to inna bajka - hałas z klatki, głośna winda, poza tym jak rozmawiacie w przedpokoju to możecie równie dobrze rozmawiać na klatce bo wszystko słychać.

Macie jakieś sprawdzone sposoby na wyizolowanie takich hałasów, a może mieszkacie w blokach w których te problemy nie istnieją? Jestem ciekaw czy w ogóle da radę kupić/zrobić coś tak żeby nie było słychać np. muzyki z góry czy auta za oknem.

Osobistość1piorunów

Moim sposobem na ciszę jest odpowiednie ułożenie kawalerki na planie bloku i mieszkania obok/nad.
Z boku mam pusta kawalerkę, nad mam kawalerkę a z boku mam małe dwa pokoje -salon z sypialnią, ścianę dziele z sypialnią.
To powoduje że nie praktycznie nie słyszę małych dzieci - tylko czasem przez kilka ścian może od korytarza słychać bardzo cicho głosny płacz dziecka, a muzyka to co najwyżej kilka razy do roku.

Jeżeli bym brał trzy pokoje lub z nimi graniczył to byłbym świadomy ze istnieją bardzo duże szanse na małe dzieci które są największym zagrożeniem dla ciszy.

Gruba ryba2piorunów

Odpowiedzią jest BRAK DYWANÓW i moda na brak dywanów. Fala dźwiękowa w pomieszczeniu nowoczesnym odbija się wielokrotnie, nie jest przez nic pochłaniana i przelatuje przez ściany. Kup sobie i sąsiadom dookoła dywany, kilimy na ściany i akustyka polepszy się automatycznie. Nie lubisz dywanów, prawda?

Pokaż więcej komentarzy (19)

Mocarz

w Hydepark

60piorunów

kurde kto wymyślił metki w podkoszulku przyszyte z boku . Nie wiadomo co z tym zrobić ? Jak zostawisz to masz "półmetrowej" długości kawałek albo nawet trzy materiału który uwiera a jak przytyniesz to wtedy drapie . Nosz k#@# mać. To jest jakiś spisek przeciwko ludzkości . I to niezależnie czy producent jakiś topowy czy z bazaru. A najbardziej wqr#@ jak się człowiek przyzwyczaił to wsiada do samochodu zapina pasy a te kawałki materiału zaczynają na nowo drapać .

Gruba ryba3piorunów

@glebogryzka ja odcinam metki i delikatnie przypalam je zapalniczką :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Pracbaza

69piorunów

Pada śnieg, potem się topi, potem pada deszcz i zamarza. Teraz znowu pada śnieg. To wszystko oblepia przewody elektryczne bo z racji plynacego przez nie pradu wydzielaja cieplo. Pojawia sie na nich szadz czyli kolokwialnie mowiac obrastaja lodem. Padajacy snieg nadmiernie obciaza drzewa i galezie. Te sie przewracaja na linie powodujac zwarcia i zniszczenia. Same przewody pokryte szadzia rowniez nie wytrzymuja obciazenia, gna konstrukcje na slupach, lamia slupy, pekaja izolatory. Prognozy nie sa optymistyczne. Ciagle ujemne temperatury i opad pogarszaja sytuacje. Od rana cala branza walczy z konsekwencjami powyzszego. Wykonawcy prywatni odtwarzaja zniszczenia, zas ekipy monterow spolek energetycznych doraznie naprawiaja drobne uszkodzenia. Jest dosc niebezpiecznie bo w poblizu ekip monterskich potrafia przewracac sie drzewa.
Jutro bedzie ciezki dzien. Pozdrawiam kolegow spod znaku .

Zawodowiec2piorunów

@100mph 
Tak całkiem serio i nie czepiając się to wytłumaczysz mi jako osoba z branży jak to jest, że kolej sobie całkiem dobrze radzi w Skandynawii, głębokiej Rosji i innych tego typu rejonach świata a u nas przy -5*C kolej siada? Opóźnienia po godzinie na trasie 30-50km typu Nowy dwór mazowiecki-Warszawa? Nie da się przeciwdziałać? PKP ma to w d⁎⁎ie czy może jest jakiś inny powód?

Autorytet0piorunów

@Shemsi Zgaduję że tam budują infrastrukturę pod taką pogodę, bo -30c to u nich nic dziwnego (bracholek mi dzisiaj pisał że ma -31c akurat na północy Szwecji). U nas się tak infrastruktury nie stawiało bo było to niepotrzebne, bo dopiero od relatywnie niedawna mamy takie anomalie pogodowe.

Lider1piorunów

@Shemsi nie znam sie na infrastrukturze kolejowej wiec nie moge Ci na to odpowiedzieć ;) szadz nie oblepia przewodow przy niskich temperaturach bo wtedy nie pada deszcz, problemem jest sytuacja, w ktorej w wysokich partiach nieba masz dodatnia temperature a na kilku metrach masz ujemna

Osobistość1piorunów

@Shemsi No przecież napisał, że raz ciepło i deszcz a raz mróz, powstaje oblodzenie i gotowe, linie się urywają. W rosji i skandynawi jest ciągle poniżej zera więc oblodzenie nie występuje, choć i oni czasami mają problemy.

Pokaż więcej komentarzy (9)