Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gravel

Fanatyk

w Rowerowy Równik

40piorunów

203 420 + 150 = 203 570
dzień piąty, Włocławek - Grudziądz.

Najprzyjemniejszy dzień podróży 🙂

Postanowiłem wyruszyć z rana po 8 i to był strzał w dziesiątkę. Było chłodno więc nie zostało nic innego jak cisnąć do przodu 😄

Chwila moment i byłem w Toruniu, który ładnie objechałem od zachodu i dalej przez Barbarkę. Wyjechałem na świetną trasę do Uniejowa, 26 km bardzo dobrej ścieżki z dala od głównej drogi.

Kolejne dobre ścieżki w kierunku Chełmna. Ogólnie kujawsko-pomorskie przyjazne rowerzystom 😉

W końcu Grudziądz i k⁎⁎wa dzwon! Czołowy! Z inną rowerzystką. Ślepy zakręt w prawo, krzaki zasłaniają widoczność i w środku zakrętu ona, radośnie ścinająca zakręt w moją stronę.

Krzyknąłem tylko: Uwaga! I już oboje leżeliśmy. Na szczęście skończyło się na strachu i paru zadrapaniach. Rower też sprawny

Ale trochę strach czy nie ma jakiegoś slow puncture w przedniej dętce. Więc od razu po myciu poleciałem do rowerowego. W końcu jutro sobota i lepiej mieć dwie dętki w zapasie niż jedną 😉


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

37piorunów

202 854 + 161 = 203 015
dzień czwarty. Odcinek Łódź - Włocławek.

Dzień rozpocząłem od 8,5 km spaceru po Piotrkowskiej i Manufakturze 😉

Dlatego wyjechałem dopiero po 10, a zmiany świateł w Łodzi trwają wieczność. Nie dziwię się teraz, dlaczego to jedno z najbardziej zakorkowanych miast w Polsce.

Na 35 km złapałem kapcia w tylnym kole. Na szczęście przy szosie był kawałek murka gdzie mogłem się rozłożyć ze sprzętem do wymiany.

W końcu dojechałem do miejscowości Piątek, które szczyci się mianem Geometrycznego Środka Polski.

Ogólnie jakoś mi się dziś wszystko wlokło. Mimo, najwyższej średniej prędkości jak do tej pory.

We Włocławku chyba niepotrzebnie pojechałem zobaczyć tamę na Wiśle. Dodatkowe kilometry a wrażenia niespecjalne :stuck_out_tongue_winking_eye:

Na pocieszenie przejechałem już ponad 500 km. Jestem bliżej domu niż dalej 😉

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Lider13piorunów

Teraz to już „z górki” jak już większość za Tobą 😀 To jeszcze dwa dni w trasie Ci zostały czy wlatujesz jutro na pełnej do Gdańska?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Sport

20piorunów

202 506 + 6 + 29 = 202 541

Dzisiejsze gravelando pracodomowe. Po tygodniu czekania na przepłacone części (e-commerce i logistyka w , serdecznie polecam) a potem kilku dniach deszczu w końcu wskoczyłem na rower. Dzisiaj 6m zabrakło do 700m przewyższeń, gdybym wiedział to bym te parę metrów dociągnął ^^

Swoją drogą wymieniłem suport i coś dalej skrzypi. Przesmarowalem sztycę, nic nie pomogło. Jestem już tak sfrustrowany, że przeserwisuję jeszcze pedały i jeśli to nie pomoże to wypierdalam to dziadostwo na sprzedaż. Niech się kto inny użera. Ehhh

Gruba ryba1piorunów
Swoją drogą wymieniłem suport i coś dalej skrzypi. Przesmarowalem sztycę, nic nie pomogło.

Hi5! Na dniach znowu chce wszystko rozebrać, bo mi coś skrzypi przy większej mocy.

Aha, również źle zliczył dystans, bo dodałeś w społeczności sport. Musi być RR, też się naciąłem.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

29piorunów

202 250 + 171 = 202 421
dzień trzeci

Dziś bez wielkiej historii. Odcinek Olsztyn - Łódź jest po prostu nudny i nie ma nic ciekawego po drodze.

Trasę oparłem o szumnie nazwaną Łódzką Magistralę Rowerową. Która nic nam nie oferuje, żadnej dodatkowej infrastruktury, miejsc postoju, nic. Jedynie tabliczki z oznaczeniem trasy.

Na tym tle wyróżnia się gmina Kleszczów, gdzie były zadbane ścieżki rowerowe wzdłuż dróg.

W Pabianicach ścieżka przechodzi z jednej strony drogi na drugą co 300 metrów, jebla idzie dostać 😜


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

44piorunów

201 899 + 114 = 202 013
dzień drugi - Orle gniazda.

Dzień zaczął się dobrze bo udało mi się pospać aż 9,5 godziny, także porządna regeneracja po wczorajszej jeździe odbyta 😉

O 9 jeszcze na szybko piesze zwiedzanie zamku w Rabsztynie i po 10 mogłem ruszyć na pozostałe Orle Gniazda.

Początek bardzo ciężko, dużo podjazdów i piachów w lesie, mocno mnie spowolniło. Udało się skutecznie podjechać ostry podjazd pod ruiny zamku w Bydlinie. Dalej przebijanie przez Góry Bydlińskie gdzie przydałoby się MTB 😉

Jeszcze zamek Plicza w Smoleniu i mogłem udać w kierunku Ogrodzieńca gdzie czekał na mnie @onpanopticon

We dwóch (z lokalnym przewodnikiem) to już była inna jazda xD

Razem zwiedziliśmy takie miejsca jak:
Skała Okiennik, zamek Bąkowiec, góra Zborów, zamki Bobolice i Mirów.

Zaliczyliśmy też za⁎⁎⁎⁎sty trekking z rowerami właśnie pomiędzy ostatnimi zamkami xD chyba instrukcje pani z kasy były niejasne xD

Ogólnie polecam tego alle... yyy, hejtowicza 😄

Nowy rekord przewyższeń 1500 metrów bez 2 metrów 🙂

i wspolne xD
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Gruba ryba3piorunów
Nowy rekord przewyższeń 1500 metrów bez 2 metrów

Trzeba było znaleźć jakieś 3 stopnie i zrobić parę rundek z rowerem pod pachą 😂

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

69piorunów

201 521 + 75 = 201 596
dzień pierwszy.

Po tym jak udało mi się wydostać z dworca Kraków Główny od razu wsiadłem na rower i obrałem trasę na Ojców. Co okazało się błędem, bo po 5 km zaczął mnie boleć prawy pośladek, tak jakby skurcz mnie w niego łapał xD Musiałem się zatrzymać i trochę porozciągać. Także drogie dzieci, po 6,5 h w pociągu warto zrobić jakąś rozgrzewkę bo mięśnie mogą doznać szoku xD

Niedługo potem z zaskoczenia wziął mnie 10% podjazd na którym zdecydowanie się rozgrzałem, a Strava twierdzi, że bardzo dawno nie miałem takiego tętna 🙂
Dalej klasyka zwiedzania Ojcowskiego Parku Narodowego, zakończona wypychem pod 17% hardcorowy podjazd. Później przeszedł do akceptowalnych 8%. Gdy wyjechałem w końcu do cywilizacji okazało się, że jakiś śmieszek poza kontrolo, nazwał tę ulicę "Rowerowa" xD

Ogólnie takiego mixu, nawierzchni i ogólnie warunków tras dawno nie doświadczyłem. Lokalne szlaki rowerowe w Małopolsce wytyczają chyba jakieś stare dziady palcem na mapie.

Na koniec jeszcze Pustynia Błędowska i obowiązkowo pizza w wielokrotne na Hejto promowanej pizzeri "Mąka w mieście". Swoją drogą to jedyny oblegany lokal w Olkuszu 😅

i trochę :stuck_out_tongue_winking_eye:
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Gruba ryba10piorunów

@Gilgamesh ahh 17% podjazd, to co lubię najbardziej. Łyda piecze, kolana krzyczą, płuca się palą, a serce chce wyskoczyć z klatki piersiowej. Miodzio.

Gruba ryba2piorunów

@Gilgamesh jaki cel podróży? kręcisz po południowej Polsce czy wracasz do Gdańska?

Gruba ryba2piorunów

@onpanopticon to trzymam kciuki za bezpieczną drogę ^^ (znaczy się i tak bym trzymał, ale teraz trzymam za bezpieczną drogę po całej Polsce, a nie za wybrany region) ^^

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

53piorunów

198 498 + 36 = 198 534
Testy obciążeniowe sakw zakończone sukcesem :) Do tych na widelcu włożyłem po dwie butelki 0,5 litrowe, do podsiodłowej jedną 1,5 litrową. Nic się nie poluzowało a było jeżdżone m.in. po bruku. Także rower już praktycznie gotowy na bikepacking na który ruszam już w poniedziałek :)


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Fenomen2piorunów

@Gilgamesh co to za torby na widelcu? daj znac po wyprawie prawdziwej jak daly rade i czy te gwintu w widelcu sie nie zepsuly(slyszalem, ze w tych rometach sa z papieru) sam sie nad takimi zastananawiam, ale troche sie cykam xd

Fanatyk3piorunów
Osobistość2piorunów

Ale że tylko jeden bidon? Czy liczysz na żabki? I powodzenia z pogodą!

Fanatyk1piorunów

@austrionauta tak, jadę na jeden bidon :grinning: ale będę mieć na plecach 5 litrowy plecaczek w którym będę mieć rezerwę napojów :smiley: sklepy też powinny być po drodze więc to raczej jako żelazna rezerwa

dzięki :smiley: pierwsze prognozy wyglądają pozytywnie

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Rowerowy Równik

31piorunów

198 179 + 94 = 198 273
Co ten lipiec, to ja nie wiem. Leje i zimno, oczywiście wtedy kiedy sobie wziąłem wolne. Na szczęście jest Gemona del Friuli, magiczne miejsce, w którym częściej jest pogoda, niż jej nie ma. Dziś była. To miejsce (i cały rejon Friuli Venezia Giula) mnie nieustannie zachwyca, jest w pobliżu mnóstwo pobocznych dróg, z minimalnym ruchem, i plaskato, i górki, i wysokie górki - co kto lubi. Jeśli chcielibyście kiedyś wybrać się na zagraniczną szosę, czy gravel, to nie ma lepszego miejsca niż to. Jest znacznie bliżej niż Calpe, jest znacznie taniej (dziś za pyszną włoską pizzę+sprite+woda mineralna+kawa zapłaciłem 12eur, to chyba mniej niż w PL) no i jest bajecznie ładnie; winnice, cyprysy i gładkie jak stół asfalty. We wrześniu jest organizowany gravelowy rajd, jakby ktoś był zainteresowany to link: https://www.fvgbiketrail.com/en/
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Gruba ryba1piorunów
dziś za pyszną włoską pizzę+sprite+woda mineralna+kawa zapłaciłem 12eur, to chyba mniej niż w PL

XDD W Polsce już nieraz za samą pizzę więcej zapłacisz, i nie mówię tutaj o 35cm+.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Rowerowy Równik

32piorunów

197 679 + 29 + 105 = 197 813
Okazuje się, że moja szosowa Orca daje radę jako gravel, a nawet w porywach mtb. No taki Komoot wyszedł, choć zjazd po tych ujebach bardzo negatywnie wpłynął na średnią. No ale czego nie robi się dla widoków i fotków. Ogólnie człowiek zadowolony, bo znalezienie tak długiego okna pogodowego ostatnio graniczy z cudem
momentami
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Fanatyk

w Rowerowy Równik

25piorunów

197 306 + 41 = 197 347
Miałem dziś zainstalować w końcu te koszyki na widelcu, założyć sakwy i potestować. Byłoby 2 przejazdy tego samego dnia ale mi się odechciało. Zresztą pada ;)

Także przejazd z 1 połowy dnia. Przed wykonaniem zdjęcia trzeba było pokonać podjazd o średnim nachyleniu 8%, w maksymalnym punkcie 17 %. Myślałem, że 1 raz tamtędy podjeżdżałem, ale Strava znalazła wcześniejsza próbę z 2020 roku. Czas 3 minuty gorszy, ewidentnie musiałem w końcówce prowadzić rower ;)


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Gruba ryba3piorunów

17% to nie w kij dmuchał, miałem tyle tydzień temu za Jabloncem nad Nisou, myślałem że serce z klatki wyskoczy 😂

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

32piorunów

196 195 + 2 + 2 + 46 = 196 245
Miała być dzisiaj siłownia ale kumpel mnie wyciągnął na

Chyba zebrał wszystkie dziwne podjazdy na południu Gdańska i je atakowaliśmy :D Na koniec błądzenie po fortyfikacjach w lesie na Biskupiej Górce.


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Rowerowy Równik

35piorunów

195 705 + 29 + 40 = 195 774

29km z soboty, a 40km z dzisiaj.

Dziś nie był dobry dzień. Już po 2km czułem, że to nie jest "ten" dzień, ale postanowiłem i tak przejechać tę trasę. Ehhhh, co ja zaplanowałem za głupią trasę XD Tyle gór, tak często i jednocześnie stromych dawno nie jechałem. Niby sporo dróg, których nie kojarzyłem, a pod koniec drogi już zacząłem kojarzyć, że jechałem daną drogą w drugim kierunku i jednocześnie mi się przypominało, że będzie zaraz taka fajna, większa górka xD Np. około 30 kilometra przez 5km miałem do pokonania jakieś 150m w górę. Super.

Jakieś ostatnie 15km jechałem jak na bombie, bez sił, chęci do życia, robiło się ciemno, lampka mi padła, pies mnie zaatakował, no ogólnie dramat. Jeszcze 5km przed domem, po przejechaniu bardzo trudnym terenem (wąskie płyty betonowe w środku niczego, wielkie trawy, no i co 10-15 płyt nie było płyty, więc kilka takich uderzeń było mocniejszych) zaczęło mi coś w kole stukać, taki bardzo dziwny dźwięk. Nie było to od razu, a tak bardziej po 1-2km od tego miejsca. Myślę koło, zjebałem karbonowe koło, cudownie. Może jakaś szprycha tylko, nie wiem i nienawidzę dzisiejszego dnia. Zaraz słyszę, że to jednak chyba suport. Zsiadłem, popatrzyłem, wszystko wyglądało względnie git. Po chwili zauważyłem, że taka spora, gruba trawa zaklinowała się w wózku przerzutki tylnej i uderzało o szprychy w trakcie jazdy xDD W głowie już miałem kilka tygodni bez roweru pewnie, stracone pieniądze i nie wiadomo jeszcze co, a to kawałek trawy był tylko XD

Mimo tragicznego dnia wpadło 6 PR'ek na segmentach co mnie zdziwiło mocno. Może przez te drogi, którymi dawno nie jechałem lub jechałem zazwyczaj w drugim kierunku. Było trochę ładnych widoczków z panoramą gór (dzisiaj nie robiłem zdjęć) no i dojechałem, to też jakiś sukces xD.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

41piorunów

194 752 + 108 = 194 860
W końcu nadszedł ten dzień, po 5,5 k kilometrów na pierwsza gleba. Wjechałem na rondo w Ornecie, które jest całe w kostce brukowej. Kostka była mokra po deszczu i poszło, oba koła uciekły i piękny szlif. Lewa noga trochę obtarta ale nic poważnego się nie stało.
Fajnie, że kierowca który czekał na wjazd na rondo, zainteresował się, otworzył drzwi i zapytał czy wszystko w porządku. Wraca wiara w ludzi :)

Później ucieczka przed deszczem, który ostatecznie mnie dopadł. Na szczęście udało mi się znaleźć fajny, zadaszony przystanek na którym przeczekałem ulewę z oberwaniem chmury, która zaraz nadeszła.


Max square: 26x26
Max cluster: 1963 (+11)
Total tiles: 3799 (+26)


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

30piorunów

W ramach testów wrzuciłem sobie na bagażnik i zobaczyłem czy pasują sakwy. No a skoro już zamontowałem to ustrojstwo to przydałoby się je jakoś przetestować i wykorzystać. No to zwołałem kumpla i pojechaliśmy kłusować na jagody. 2h w 30° upale ale 4kg zebrałem. Niniejszym to już oficjalne, w tym sezonie również jestem jagodziarą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Za to powrót z dociążoną sakwą tylko na jednej stronie był ciekawy. Pomijając, że ciężej się pedałowało a rower nagle zaczął być zwrotny jak cielna krowa to ostry, szutrowy zjazd, którym już dziesiątki jeśli nie setki razy jeździłem okazał się nagle dość zdradliwy. Tylne koło postanowiło sobie uciec kilka razy i mało nie wyglebiłem. Dobra nauczka, że z z balastem nie ma co szaleć ¯\\(ツ)/¯

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

20piorunów

193 865 + 2 + 2 + 23 = 193 892
Po pierwsze dzięki za udział we wcześniejszej ankiecie ;) sakwy są na tyle wysokie, że jednak niżej będzie lepiej.

Dziś wyskoczyłem z kumplem, który kupił sobie nowy rower. Tempo spokojne ale poznałem takie uliczki i skróty w Sopocie o których nie miałem wcześniej pojęcia ;)

Przy okazji przetestowałem nową podsiodłówkę o pojemności 15 litrów pod bikepacking. Do środka zapakowałem ciuchy w kompresyjnym worku, który jest świetnym rozwiązaniem. Podczas jazdy ani przez chwilę nie czułem, że mam dodatkowy ciężar.


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Fanatyk5piorunów

> rzy okazji przetestowałem nową podsiodłówkę o pojemności 15 litrów pod bikepacking
to ja tylko przypomnę o czym @nobodys mówił przy okazji tamtej ankiety - za pisiont złotych masz stabilizator podsiodłówki, montowany do siodła, na który jeszcze możesz bidony powiesić, i robi to robotę - jeździmy z kumplem po wędliny do podwrocławskiej wsi i jak zapierdolisz kilka kilo do takiej podsiodłówki to jest różnica.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Osobistość

w Rowerowy Równik

47piorunów

193 760 + 105 = 193 865

Dzień nr 4. Jeszcze jedna zmiana zaplanowanej trasy, która okazała się absolutnym strzałem w dziesiątkę. Oryginalnie w planach był przejazd przez Bovec i Passo Predil, ale to dałoby jakieś 2400m przewyższeń, co kolega skwitował serią dynamizatorów werbalnych. A zatem skierowaliśmy się do Gemony, przez absolutnie fantastyczne  szutrowo - polno - asfaltowe ścieżki pośród winnic, określanej jako Strada di Vino w regionie Fruli. Nie znałem, nie szukałem, ale wiem na pewno, że nie raz tam pojadę. 11/10.

Miałem jeszcze podsumować bardziej ogólnie , a więc proszę, wnioski kury nioski:
- rower w wersji wyprawowej waży około 23kg, to nie jedzie tak szybko, szczególnie pod górę i po kamyczkach, tak więc 180km/ dzień to przegięcie\
- Tym bardziej jak wasz towarzysz się miał się przygotować, a na miejscu okazało się, że trochę jednak nie\
- Najlepiej planować trasy tak, by można było je skracać w razie potrzeby - zatem odległości między noclegami np 80km, ale trasa, lekko naokoło, np 120km. I co 3 dzień warto zrobić bardziej lajtowy\
4 dnia nie smakuje żaden żel ani baton, ani woda z elektrolitami, natomiast butelki z nierdzewnej robią robotę
-

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Rowerowy Równik

40piorunów

193 546 + 75 = 193 621

Dzień trzeci wymagał modyfikacji planów. Powody były dwa: zapowiadane deszcze oraz zmęczenie coponiektorych wczorajszą trasą. Tu nasunęło mi się parę wniosków natury ogólnej co do planowania tego typu tras, ale podzielę się tym na podsumowanie, czyli pewnie jutro. A dziś, i tak nas zlało okrutnie, momentami było 12C a trasa z Ljublany do Brje koło Novej Goricy wcale nie była łatwa, choć krótsza. Za to siedzimy w ogromnym apartamencie w winnicy, z pięknymi widokami i pysznym jedzeniem

Osobistość

w Rowerowy Równik

53piorunów

193 011 + 181 = 193 192

Dzien drugi, w którym okazało się, że niektóre miejsca znajdują się dalej niż się wydawało, szczególnie jak odpowiedzialny za planowanie (ja) ma wywalone na detale; że trasa Maribor _ Nove Mesto jest absolutnie fantastyczna, i że pogoda była jeszcze lepsza. Bo co moze być lepszego od zapachów i dźwięków upalnego lipcowego południa, kiedy przejeżdża się przez lekko falujące pola pszenic i kukurydz. Nie wiem jak wy, ale ja zawsze liczę że zobaczę jakaś Południcę;)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Rowerowy Równik

33piorunów

192 761 + 44 = 192 805
W końcu piesi i rowerzyści odzyskali dostęp do Stogów w

Paradoksalnie warunki przejazdu poprawiły się na korzyść rowerzystów. Mam nadzieję, że jak oddadzą odnowiony most za te 5 lat to tym razem zadbają o rowerzystów i pieszych.



Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

GURU6piorunów

A daj pan spokój co się w Gdańsku odpierdala przez ten most to głowa mała
Trasę którą powinienem pokonać w 10 minut jechałem ponad godzinę bo dwie p⁎⁎dy na moście wantowym się zderzyły