Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gry

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Jak z tym IK robota dalej nie idzie roziązać, z animacjami to kminiłem sobie zsetupować Freemocap (ale potrzeba dwóch kamer i wydrukowanego papierka do kalibracji - statyw na telefon mam kupiony, ale nie wiem czy kamerka internetowa sie nada na drugą i czy w moim pokoju się będzie dało nagrywać w ten sposób). Żeby mieć poczucie robienia czegokolwiek, zacząłem modelować drona, który będzie jednym z przeciwników.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

19piorunów

O tym jak udało mi się odzyskać przyjemność z grania w dorosłym życiu. Moze komuś się przyda.

Zanim odzyskałem przyjemność z grania, samo granie było pobocznym hobby. Grałem w 3-4 tytuły do roku, głównie takie o których usłyszałem z mainstreamu, lub pojawiły się w listach premier w serwisie gry-online i sam tytuł coś mi mówił, jak nie mówił a był o odpowiedniej tematyce to wchodziłem I patrzyłem na ocenę wybierając "dobre gry" Takie granie było rzadkie, nie było dużo tytułów, byłem skazane na tytuły AAA, do tego narzekałem na obecny rynek gier.

Bo gry AAA zmieniły się przez lata, mocno napeczniały dodając nowe mechaniki, wydłużając gameplay, czy też robiąc to bazując na wysokiej dostępności przez co część gier zamieniła się w nudne symulatory chodzenia lub miksu jakiegoś gamepalyu z oglądaniem masy cutscenek.

Końcówka blisko rocznego NEETa w trakcie przebranzawiania natchnęła mnie do innego podejścia do tematu. Gdzies wtedy wyczytałem że hobby jest względnie stałe w całym życiu, jak ktoś za małego interesował się czymś to w dorosłym życiu z reguły też będzie się interesował i też nagle te hobby nie zmieni mu się o 180 stopni. Efektem tego była analiza moich zainteresowań za dzieciństwa, i też tego w jakie gry wtedy grałem.

Wczesniej myślałem że lubię gry "poważne" z dojrzała fabuła, dobra grafika że gra to ma być małe dzieło sztuki itp. Odpaliłem serwis metacritic i sortując od najwyższej oceny gry z okresu młodzieńczych lat zrobiłem listę gier które przeszedłem. Oprócz gier z dobra fabuła jak Max Payne, Mafia - które i tak na dzisiejsze standardy bazują na gamepaly, większość gier to były proste strzelanki jak Serious Sam, Painkiller. To pozwoliło mi doprecyzować gatunki które są dla mnie.

Ma być prosty gameplay - chodzenie strzelanie, coś bardziej w stylu GTA albo proste platformówki.

Tylko że szukając strzelanek w tradycyjny sposób, bazując na znanych tytułach/tych które przebiły się do mainstreamu można uznać że gatunek upada i nie ma w co grać. Próbowałem też szukać kanałów na YT o indie grach tylko że tam były tylko filmiki promujące gry w early accesie.

I tutaj naszła mnie kolejna myśl - jak robiłem to są dzieciaka, a mianowicie poprostu kupowałem cybermyche/cd action instalowałem I grałem. I TO JEST TO.

Bez szukania tytułów, sprawdzania ocen, czytaj recenzji. Pobieranie wszystkiego co spełnia wąski filtr pasującego mi gatunku i ogrywanie.
Przeciez na steam wychodzi naście tys gier rocznie, ktoś musi robić gry takie które mi pasują i robi.

Dlaczego jest to takie ważne ? Porównując dwa procesy.
1. Szukanie tytułów i ich ogrywanie - odpalasz tylko "dobre" tytuły, sam proces nie daje ci dopaminy, zostaje dopamina z samego grania, a w takim modelu każda gra musi być dobra, grasz w małą liczbę gier, oczekiwania wobec kolejnych rosną. Do tego w gatunkach jak strzelanki czy proste platformówki trudno jest znaleźć tytuły z dobrymi ocenami bo to prosty, prymitywny gatunek, przez sam gatunek gra kwalifikuje się do średniej półki.

2.Ogrywasz po kolei nieznane ci tytuły które spełniają tylko kryterium gatunku. Odpalasz mnóstwo tytułów, tylko jakaś część z nich zostaje.
W takim modelu
- o odpalanej grze nie wiesz za dużo/nie wiesz nic, bo tytułów jest tyle że nie pamiętasz więc masz element odkrywania, nawet jak odkryjesz coś słabego/ nie pasującego to i tak masz dopamine z nowości.
- ogrywasz też słabsze tytuły, nie rezygnujesz z gry tylko dlatego że jest podobna do innej która robi to lepiej, w efekcie czego nie dochodzi do inflacji oczekiwań, każdą grę traktujesz osobno.
- gdy już znajdziesz dobry tytuł to masz większą przyjemność bo trudniej było go znaleźć, jest to jeszcze większe gdy okaże się że ten tytuł ci się bardzo podoba a przez niskie oceny innych, albo przez brak reklamy nie znalazłbyś go w inny sposób.

Ostatnio robiłem statystyki, tytulów testuje tyle że po jakimś czasie uznałem że potrzebna jest lista by się nie pogubic co było juz testowane i na 60 przetestowanych gier przeszedłem 8 czyli 13 procent. Nie uważam że odpalenie tych 52 gier było strata czasu bo poznalem różne koncepcje gier - niektóre swoim absurdem, kiczowatoscia mnie rozbawiły, niektóre miały ciekawy pomysł i przez to były warte sprawdzenia, ale zbyt słabe wykonanie - tak czy siak była to nowosc, zwłaszcza w porównaniu do bezpiecznych, robionych na jedno kopyto gier AAA.

Za to te 8 tytułów wygrzebanych z 60 pomimo że mają często niższe oceny, są słabszymi projektami od tych po szczegółowej selekcji na etapie szukania to myślę że sprawiło mi większą przyjemność, właśnie przez tło tych 52 pozostałych.

Ważne też było podzielenie tego na części, jeżeli mam grę znaleźć, zainstalować i ograć to to u mnie nie zadziała. Potrzebuje rozbić to na etapy, najpierw pobieram, później instaluje, później gram. Inaczej utkne w tym że pograłbym ale nie chcę mi się szukać.

A tak to rutynowo co 5 dni przeglądam serwisy i pobieram to co uznam że warto sprawdzić, mając minimalne wymogi co do tego, później przy okazji w tle instaluje, i jak mam ochotę grać to już mam zainstalowane. Wczesniej problemem był brak gier do grania, teraz ilość gier do testów rośnie szybciej niż ubywa i nawet jak tylko 13 proc przejdę to jest tego tyle żeby się nie martwić że gier zabraknie.

Ostatnia rzecz to odpowiedni setup - odkąd zamieniłem monitor 24 całe na tv 50 cali który jest w nogach łózka, grając na pół leząco gry zacząłem odbierać zupełnie inaczej. Nie mówię by przesiadać się na taki setup, tylko że np zamiast kompa lepiej sprawdzi się steam deck, zamiast konsoli PC lub na odwrót.

Czyli w skrócie
- nie szukaj tytułu, testuj jak leci cały gatunek który cię interesuje

- który cię rzeczywiście interesuje, jaki ogrywałes za młodu a nie jaki myślisz że cię interesuje, możesz przykładowo myśleć że potrzebujesz gry z dobrą grafiką, by później uznać że liczy się gameplay a do słabej grafiki wzrok się przyzwyczaja

- bierz pod uwagę zmiany rynku, dzisiejsze AAA nijak ma się do dawnego AAA, jak chcesz dawne AAA to musisz grzebać w grach indie w poszukiwaniu perełek. A znaleźć grę Indie jest trudno, bo nie ma tam dużego budżetu na marketing. Szukając jakiś top gier indie przez recenzentów to znów bedzie zbyt dużo gatunków a po ograniczeniu do tych które cię interesują - zbyt mało gier. Osobiście nie widzę innej drogi niz testowanie tego jak leci.

- dziel to wszystko na osobne procesy, bo inaczej gdzieś utkniesz.

- znalezienie odpowiedniego setupu do gier - co kto woli, jedni wolą duży ekran, inni przenośnego steam decka, jedni klawiaturę i myszkę a inni pada.

Gruba ryba3piorunów

@pokeminatour

Dziwią mnie narzekania, że nie ma fajnych gier, gdy osobiście widzę, że na liście posiadanych gier do przejścia mam tyle tytułów, że starczy mi na najbliższe dziesięć lat, jeśli nie dłużej. O tytułach na liście życzeń nie chcę nawet wspominać, jest ich tak dużo.

Może to kwestia tego, że lubię co-opy, w które można grać bez końca (jak „Deep Rock Galactic” czy „Helldivers 2”), więc zostaje mniej czasu na singlowe gierki.

Koneser1piorunów

A ja sobie zrobiłem spis gier których nie przeszedłem bo mi się nie chciało a były bangierami, czyli kupkę wstydu, i sobie po kolei nadrabiam. I to są gry z kilkudziesięciu lat, nawet Atari się podpina więc a gry uznane orzez całą społeczność jako legendarne więc o jakość nie mam się co martwić. Dzięki temu nie muszę wydawać milionów cebulionów na niezoptymalizowane zabugowane współczesne gowno. Minus jest taki że wydaje te cebuliony na retro sprzęty xD ale chyba się opłaca bo storo dobroci odkrywam. A wyszło tego tyle że do końca życia jest co robić...

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Hydepark

6piorunów

Chłop co wycieki gta publikował, wypłacił sobie hajsy z opłat za transakcje jego memcoina, ziobro ździwienia, chęć zarobienia pod przykrywką walki o prawa graczy
https://gtaforums.com/topic/1007096-spoilers-gta-vi-cyberleeks-discussion/?do=findComment&comment=1072787879

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Gry

8piorunów

Przechodziłem GTA V na premierę na X360 - w 20 fps i długimi czasami ładowania. Obawiam się, że z szóstką będzie podobnie - wyjdzie i będzie działać na obecnej generacji ale właściwa wersja gry będzie gotowa za jakieś 2 lata jak wyjdzie nowa generacja konsol. W GTA gram od jedynki i jest to jedna moich ulubionych serii ale po tym co zrobił CDPR z Cyberkiem, VI wydaje się nieco małym krokiem naprzód - wszystko wygląda znajomo tylko trochę ładniej, coś jak Forza 5 i 6. Mam nadzieję że wyjdzie jednak na płycie bo chciałbym ją przejść na Series X i później na PC ale nie chcę kupować 2 kopii tej samej gry :confused:

Mocarz0piorunów

@radidadi

na płycie bo chciałbym ją przejść na Series X i później na PC

Gry konsolowe na płytach działają na PC czy w drugą stronę?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Dyskusje

6piorunów

Taka myśl o GTA VI.

Wiecie czemu to może nie zażreć AŻ TAK? Bo pomiędzy GTA V a GTA VI minęło naprawdę masa czasu i w tym czasie wydarzył się… Ubisoft który zalał rynek masą otwartych światów. Kiedyś GTA praktycznie nie miały konkurencji. A potem ludzie mieli już dość otwartych map i miliona kropek. Teraz jak sobie pomyślę jaka ta gra będzie wielka już mi się nie chce 😉

Plus stary jestem.

Fanatyk1piorunów

Nie mówiąc o tym, że oczekiwania względem tej gry pewnie są z kosmosu patrząc na to jak dojebali RDR2, jak dobrze przyjęta była V, a tu ma być wszystko lepiej i wszystkiego więcej.

Swoją drogą, dzieciaki które będą grać w 6 w następną część będą grać jak będą dorosłe xD

Osobistość2piorunów

Ludzie mają dość gier Ubisoftu a nie koniecznie otwartego świata.

Żeby GTA można było porównać do Ubisoftu to musiałoby
- co parę ulic mieć jakieś posterunki które musisz zdobyć by nie być ostrzeliwanym/gonionym przez policję.
- wrogowie mają levele, żeby ich zabić musisz robić misje typu bycie taksówkarzem, ratownikiem medycznym i inne poboczne generyczne misje.

Ludzie mają dość miliona kropek wtedy gdy gra zmusza cię do ich robienia, na Cyberpunk nikt nie narzekał pod względem otwartego świata bo grę można było przejść tak jak się komu podobało, od kilku godzin przez standardowa długość obecnych gier po czyszczenie mapy

Co do wielkości - to zależy w która stronę pójdą, nie koniecznie będzie to gra na 50h jak RDR2. Może wyjść z tego standardowa gra z opcją jej rozszerzenia przez misje poboczne.

Oczekiwania są zbyt wysokie ale tak czy siak gra się sprzeda.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Zawodowiec

w Dyskusje

9piorunów

Już na YT oficjalnie

https://m.youtube.com/watch?v=kcN1oGfJzIM

Kilka minut obejrzałem żeby nie psuć se zabawy.

Najchętniej bym na pc zagrał ale czy dam radę wytrzymać nie wiem

Fanatyk3piorunów

@Herr_Tygrysek - nie rób sobie tego - ta gra na premierę będzie tak zbudowana jak każda poprzednia część lub gorzej - trzeba być frajerem by 4 stówki płacić za bycie betatesterem.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Autorytet

w Hydepark

11piorunów

jakość za⁎⁎⁎⁎sta, ale mi to wygląda na giga nudy, zarówno ta fabuła jak i gameplay

Autorytet0piorunów

@wewerwe-sdfsdfsdf akurat jest sporo rzeczy co nie było w V, wręcz wróciły aktywności z SA, przebudowany system pościgów też jest

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Gry

32piorunów

127 + 1 = 128

Tytuł: Sandustry
Developer: Lantto Games
Wydawca: Hooded Horse
Rok wydania: 2026
Gatunek: logiczna, symulacyjna, menedżer, indie, casualowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 26h
Ocena: 8/10

Gra o automatyzacji i wydobywaniu surowców a potem dalszym ich obrabianiu i przerabianiu. Całość jest 2D i rdzeń rozgrywki opiera się na zaawansowanej fizyce piasku i płynów. Jeśli kiedyś grałeś w Noita albo bawiłeś się w The Powder Toy to tutaj działa to bardzo podobnie. Jak nazwa wskazuje w tej grze kopie się ziemię i piasek aby następnie pozyskiwać z niego złoto i inne surowce.

Generalnie to jest gra która przypadnie do gustu fanom wszelkich gier o automatyzacji z taśmociągami typu Factorio, Satisfactory, Shapez itp. Ja uwielbiam takie gry i czekałem na premierę odkąd pierwszy raz zagrałem w demo jakiś rok temu. Gra w końcu wyszła i jest w Early Accessie. Na ten moment zawartości jest na około 20 godzin, pozostałe 6 spędziłem aby wyczyścić całą mapę z piasku, zarobić pierwszy milion oraz na maksa zoptymalizować i zautomatyzować swoją fabrykę. Bo początkowo w wielu miejscach się zatykała albo wymagała innej manualnej interwencji co jakiś czas. Udało mi się dojść do stanu że wszystko robi się samo i jedynie trzeba co jakiś czas w kilku miejscach dolać lawy która robi za paliwo.

Przez cały ten czas nie trafiłem na żadne bugi i gra była mega przyjemna i relaksująca. Nie natrafiłem też na żadne problemy z optymalizacją chociaż gra potrafi przycisnąć proca. Pod koniec gry odkryłem, że można przepalić złoto na płynne złoto aby zajmowało mniej miejsca. Wtedy też postawiłem piece na dnie zbiornika z 600k złota co sprawiało że ciągle przesypywały się drobinki na całej jego wysokości i ciecz wypływała na górę. Gra działa wielordzeniowo i rozkładała po równo obliczenia na wszystkie 16 wątków mojego proca nadal działając płynnie (ale lekko go rozgrzewając).

To jest ten typ gry gdzie można całkowicie wyłączyć dźwięk i puścić sobie swoją muzykę, podcast czy też ASMR i cieszyć się mało wymagającym gameplayem. Autor obiecał dużo nowej zawartości w następnych aktualizacjach i na pewno wrócej do niej za rok czy dwa aby zobaczyć co zostało dodane i jeszcze raz przekopać całą mapę. Fajna gra, polecam.

Osobistość4piorunów
Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

Nie wiem jak wy, ale ja w mediach growych, ktore odwiedzam od kilkunastu dni nie widze nic tylko GTA. Przecieki, sreki, trailer na nerflix itp itd. Jestem juz przesycony ta gra j mam jej dosc, a ona nawet jeszcze nie wyszła. Nie mam zamiaru ogladac traileru na netflixie i nic czytac o tym bo mam dosc i musze odpocząć do premiery od tego. Uwazam ze ten hype to jest przesada juz. A idioci płacą, zeby haker im pokazał 2min kolejnego tak samo wyglądającego gameplayu. Ja wysiadam z tego pociągu.

Autorytet1piorunów

@kopytakonia na pewno gra bedzie dopracowana, bo po rockstarze nie spodziewam się gówienka, ale ta seria jest dla mnie dość nudna dla mnie

ja to w sumie tylko san andreas dobrze wspominam

a te przecieki, które się pojawiają, że trzeba będzie benzyne tankować, albo ze bedzie mozna sobie kupic sluchawki douszne, nauszne itp. (nie wiem po c⁎⁎j) jakoś mnie nie zachęcają bardziej

Osobistość1piorunów

@kopytakonia Gdyby na PC wychodziło, to by chłop się może podjarał. Ale i tak bym zagrał dopiero jak będzie dopracowane i taniej, a nie być betatesterem i jeszcze za to płacić. W każdym razie wychodzi na konsolkę, to mnie obchodzi jak zeszłoroczny śnieg. Gier jest i tak za dużo do zagrania, ale liczę że wyjdzie im fajna gierka.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

27piorunów

Widzę, że w świecie ostatnio bardzo popularny robi się CachyOS. Chciałbym zapytać szanowne grono spod tagu czy używacie/ używaliście i polecacie? I czy polecili byście osobie, która nie umie w programowanie i nie ma zbytnio skilli/ochoty co chwilę walczyć z systemem operacyjnym?

Czuję potrzebę odejścia od windy bo misroslop już przegina a system zrobił się cholernie intruzywny i ociężały ale zastanawiam się czy wszystko będzie banglać tak jak trzeba, szczególnie jeśli mam kartę nvidii.

Gruba ryba2piorunów

@Stashqo używam od ponad roku CachyOS i jest gitarka. Gry (tylko single ogrywam) w zdecydowanej większości ruszają od strzała. walczę z systemem zazwyczaj dopiero wtedy gdy sam coś w nim spierdolę, a i tak zazwyczaj chatgpt w kilku komendach mi go naprawia, więc jest luz xD

Osobistość3piorunów

CachyOS bazuje na Arch Linux. Jest to dystrybucja znana z tego, że dostaje ciągle aktualizacje przez co czasem potrafi się sama z siebie zepsuć. Od prawie 4 lat korzystam z innej bardzo podobnej dystrybucji EndeavourOS. Ona też bazuje na Archu i experience jest niemal identyczny więc mogę się wypowiedzieć.

W skrócie archopodobne dystrybucje są genialne póki działają. Ale musisz być przygotowany że raz za czas będziesz musiał jednak coś zrobić z systemem. Zazwyczaj to się dzieje gdy team który pracuje nad Archem coś zmienia w podstawowych składnikach systemu. Wtedy też informują oni, że coś "requires manual intervention" i podają instrukcję którą należy wykonać. Zazwyczaj jest to jakieś proste polecenie do wklejenia w terminal albo przeinstalowanie jakiś paczek. Ale to też nie tak, że zawsze będziesz musiał to robić. Jedynie jeśli cię to dotyczy, zawsze jest napisane kiedy powinieneś to zrobić a kiedy możesz mieć wywalone. Informują o tym tutaj: https://archlinux.org/news/. Ale że, komu by się chciało co jakiś czas tam wchodzić i sprawdzać ręcznie więc powstał super program: https://github.com/bradford-smith94/informant. On za każdym razem jak aktualizujesz system to przed update sprawdza, czy nie ma jakiegoś nowego newsa i przerywa update jeśli jest żebyś mógł przeczytać i sprawdzić czy potrzebujesz coś zrobić.

Oprócz tego, jeśli masz kartę Nvidii to korzystanie z archopodobnych distro jest trochę upierdliwe ponieważ przy każdej aktualizacji jądra system musi tak jakby "odbudowywać" sterowniki grafiki aby pasowały do aktualnego jądra. Dzieje się to automatycznie i nie musisz się tym martwić ale trwa to dość długo, czasem połowę całego czasu trwania aktualizacji. Nadal jest to krócej niż aktualizacje Windowsa btw xD.

To tyle z minusów. Jeśli ci to nie przeszkadza, to arch i jego pochodne to są świetne systemy a zwłaszcza jak potrzebujesz czegoś lekkiego, szybkiego i łatwego do customizowania pod siebie. Wszystkie inne rzeczy związane z graniem robi się tak samo łatwo jak na innych dystrybucjach. Chcesz pograć to po prostu instalujesz Steama albo inny launcher i grasz.

Jeśli jednak chcesz system przy którym nic nie musisz robić i po prostu będzie działać to są lepsze wybory:

* Bazzite - Prawdopodobnie najlepsze distro stworzone do grania

* Mint - Najbardziej przyjazne distro dla początkujących, proste w obsłudze i wszystko powinno działać bez problemów

* ZorinOS - Najlepsze distro jak chcesz mieć bardzo łagodną przesiadkę z WIndowsa

* Ubuntu - Ostatnio trochę hejtowane ale to jest najbardziej typowe distro jakie można mieć i jest sporo tutoriali do niego

I teraz na koniec najważniejsze. Jeśli chcesz przejść z Windowsa na Linuxa tylko dlatego, że Windows działa coraz wolniej to uwaga: O ile sam pulpit i większość aplikacji systemowych faktycznie będzie działać szybciej i mieć mniejsze wymagania, tak reszta aplikacji jak przeglądarka itp. będzie działać co najwyżej identycznie jak nie wolniej. To samo tyczy się gier, a zwłaszcza jak masz kartę Nvidii. Typowa gra na Linuxie będzie działać co najwyżej tak samo szybko jak na Windowsie ale najprawdopodobniej będzie osiągać kilkanaście % mniej FPS. Jest w necie masa benchmarków i gry działają porównywalnie albo nawet lepiej praktycznie jedynie na kartach AMD bo ich sterowniki są bardziej dopracowane na Linuxie. Do tego dochodzą wszelkie gry multiplayer z antycheatem który nie pozwoli ci ich odpalić na Linuxie.

Więc jeśli jedynym powodem dla którego chcesz przejść na Linuxa jest chęć większej wydajności w grach i aplikacjach to zwyczajnie tego odradzam. Zwłaszcza jak masz szybki komputer, nie zobaczysz większej różnicy ani jakiegoś magicznego wzrostu wydajności. Jeśli jednak chcesz zmienić system bo np. wkurwia cię Microsoft i to co robi z Windowsem, zależy ci na prywatności, Windows przestaje być dla ciebie intuicyjny, masz ochotę spróbować innych alternatyw, lubisz customizować desktop pod siebie, itp. To w takim wypadku jak najbardziej polecam, Linux to świetny system.

Arch Linux - NewsArchlinux
Osobistość2piorunów

@Stashqo

solidna garść informacji, dziękuję

Też się dokładam z tym, że Ubuntu będzie mniej obsługowe.

Najlepiej zostaw sobie Windows na dualboot. Mi np. Cyberpunk nie chciał działać na nvidii.

Mimo to, Linux dużo mniej wkurwia. Ubuntu dawno mnie nie zawiodło, nie licząc dzikich akcji jak zjaranie się i omyłkowy restart w czasie aktualizacji do nowej wersji systemu (bo grałem w grę i nie kliknąłem czegoś, żeby poszło dalej, a system sam z siebie nie chciał skasować mi spersonalizowanej konfiguracji. Na Windowsie by tak nie było, bo w czasie aktualizacji nie możesz używać kompa xD przez 4 godziny na bardzo mocnym kompie xD).

Jakby coś było nie tak to wsiadaj na rower i dawaj do Trondheim, zrobimy.

Fanatyk1piorunów

@Legendary_Weaponsmith sprawdziłem sobie wydajność CashyOS z kartami Nvidii i faktycznie do gamingu to zwyczajnie ssie jaja, 20-30% mniej fps. Nie rozumiem skąd ten hype. U mnie w takim wypadku mija się to z celem, więc mogę pomyśleć o jakiejś innej dystrybucji.

Z tymi aktualizacjami windy to ja na szczęście nie miałem nigdy problemów, u mnie to maks 10min trwa. No ale ja nadal na win10, być może na win11 jest tak jak mówisz.

Fanatyk1piorunów

@Stashqo pomyśl jeszcze o GPU od AMD ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ja siedzę na Fedorze, wszystko śmiga bez najmniejszego problemu, wydajność lepsza niż na windzie. No ale mam Radeona. Nie mam pojęcia jak to wygląda u zielonych, podobno jest elegancko odkąd otworzyli sterowniki.

Btw wadą Fedory jest krótki lifecycle i konieczność robienia upgrade'u distro mniej więcej co pół roku. Ale jest to na tyle dobrze działające, że mamy obecnie Fedorę 44 (a może i 45 bo się zagapiłem?) i to jest ta sama instancja od wersji 33 xD

Osobistość0piorunów

@Stashqo

, 20-30% mniej fps

No też nie wszędzie. Masz natywne klienty robione we współpracy z Feral Interactive. Jak jesteś komputerowym nerdem to i tak często masz grafikę na której można smażyć kotlety - i tak pójdzie. Chyba zależy głównie w co grasz.

Total Wary, Kerbale, Factorio, gry indie (niezależnych studiów). Valve. Cywilizacje. Wbrew pozorom, dużo studiów AAA słucha swoich hakerów i wydaje też na Linuxa.

Na windowsa przełączałem dla Cyberpunka, WRC Rally (bo kutasy włączyli anticheat dla gry single player), Ancestors (małpy), Death Stranding. Faktycznie tutaj cyberpunk ma na Linuxie więcej FPS z kartą czerwonych.

Ale chodzi głównie o jakość życia. Zamiast systemu robionego przez Hindusów na odpierdol, który cię na każdym kroku ogranicza (tego, że używasz systemu po EOL <end of life, bez wsparcia> nie komentuję), masz coś swojego. Robionego przez swoich dla swoich, z miłości do ludzi i programowania. To się czuje jak się z niego korzysta i jak się prosi o pomoc (nie po polsku podobno).

Poza tym ta otwartość sprawia, że LLMy sobie dużo lepiej radzą z pomocą z Linuxem - w końcu otwarta i inkluzywna społeczność, każdy się kiedyś chwalił na blogu jak udało mu się coś fajnego zrobić - w efekcie dużo więcej danych treningowych, patrząc na to, że Windows ma 20 razy więcej użytkowników, a kiedyś 200 razy więcej.

Osobistość1piorunów

@ZohanTSW

Ja siedzę na Fedorze, wszystko śmiga bez najmniejszego problemu

Fedora jak Mercedes. Wyższa półka, trochę trudniej ustawić. Ale jak śmiga potem. I nie czekasz rok na nowe wersje paczek.

Tylko nie na rzadko odpalany system. Co włączę laptopa, to 2-3gb downloadu updejtów :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (47)