Lunek1Osobistość
84piorunówJest fajnie, polecamy.

Jaki dumny skubaniec! ❤️
Lunek1Osobistość
84piorunówJest fajnie, polecamy.

Jaki dumny skubaniec! ❤️
WujekAlienLider
27piorunów
Noice.
4pietrowydrapaczchmurGruba ryba
32piorunówZa siedmioma górami i siedmioma rzekami (oraz jednym morzem) gdzieś w dalekiej krainie mlekiem i miodem płynącej zwaną Skandynawią pewien grzybiarz poszedł zbierać grzyby i ujrzał widok niemal tak miły dla jego oczu jak lśniący dzban wypełniony złotem. (koloryzowane)
I chyba nie jest to takie sport ekstremalny jak w Polskich lasach gdzie trzeba wystrzegać sie łowców Jeleni i innych dzików i unikać kul.
#grzyby #jedzenie #fotografia #grzybobranie #las #hobby #przyroda
ps. Nie wiedziałem czy dać to do działu jedzenia, lifestyle, pasjonatów czy fotografii.

No i nie ma piorunka
Piękne
SaucissonBorderlineAutorytet
10piorunówKiedy trafiłeś na dobry spot z grzybami, tylko nie wiesz czy to zajączi czy jednak szatany

Ten grzyb to jest taki skurwiel właśnie bo często jest jak niczego w lesie niema (stąd pewnie nazwa suchogrzybek), ktoś sie cieszy że nazbierał, a to takie byle co.
Jak nie jesteś pewny to jest prosta zasada. Najpierw podajesz teściowej do zjedzenia
HeterodynaGURU
8piorunów#grzyby
#grzybobranie
#ciekawostkigrzybowe
#sezongrzybowy
Borowik amerykański
https://portal.abczdrowie.pl/amerykanski-brat-borowika-juz-pojawil-sie-w-lasach-ma-wyjatkowe-wlasciwosci/7194218811665312a
RagnarokkGURU
21piorunówZ FB Fungarium
OBALAMY MITY: CZY GRZYBY ZAWSZE ŚWIADCZĄ O „ZDROWYM” ŚRODOWISKU?
Bierzemy się za kolejną porcję mitów – tym razem pochylimy się nad tematami związanymi z oceną jakości środowiska na podstawie występowania w nich grzybów. W tym micie szczególnie dużo jest przekłamań, niedomówień, a zwłaszcza uproszczeń. Czas więc się z nimi rozprawić.
Trudnym zagadnieniem jest samo udzielenie odpowiedzi na pytanie „czym tak naprawdę jest zdrowe środowisko?”. Odpowiedź nie jest oczywista, a właściwie jej nie ma. Dla jednej osoby zdrowe środowisko będzie oznaczać, iż nie ma w nim śladów ingerencji człowieka. Obecnie o ile nie myślimy o dziewiczych puszczach czy lasach deszczowych, trudno będzie znaleźć takie miejsca, a do najbardziej “dzikich” zakątków naszego globu i tak docierają zanieczyszczenia atmosferyczne, powodowane przez ludzką działalność. Dla innej, zdrowe środowisko to takie, w którym normalnie (ale cóż to znaczy?) może rozwijać się życie – ale… przecież nawet w silnie zanieczyszczonym i zmienionym przez człowieka środowisku „natura znajdzie sposób”, zmieni składy fauny, fungi i flory. Jednak po kilku/kilkunastu, a czasem kilkudziesięciu latach życie może skutecznie zagospodarować owy, zdegradowany skrawek ziemi, co wciąż nie znaczyłoby przecież, że wróciło już ono do stanu pierwotnego. Dla jeszcze innej osoby będzie to brak czynników powszechnie uznawanych za szkodliwe lub potencjalnie niebezpieczne dla człowieka. Ta definicja jest już bardziej klarowna, jednakże musimy pamiętać, że znaczenia dla naszego organizmu niektórych substancji wciąż nie udało się w pełni poznać, zaś inne pomimo, że powszechnie uznawane są za toksyczne, mogą występować w ilościach tak niewielkich, że nie będą wywierać na nas wpływu. Z drugiej strony substancje zatwierdzone do użycia, takie jak niektóre związki organiczne np. nawozy, jeśli będzie ich wystarczająco dużo, mogą wywierać na nas bardzo niekorzystny wpływ. Paracelsus, uznawany za jednego z ojców współczesnej medycyny, sformułował kiedyś następującą tezę: Omnia sunt venena, nihil est sine veneno. Sola dosis facit venenum – co oznacza: „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni truciznę”. Pamiętajmy też, że grzyby to królestwo z milionami gatunków, żyjącymi niemal w każdych warunkach. Sami na sobie i w sobie mamy niezły grzybowy kosmos. Jedne z nich wspomagają pracę naszego organizmu, inne są dla nas obojętne, a jeszcze inne czekają na nasz słabszy czas, obniżoną odporność… Temat jest bardzo skomplikowany i upraszczający mit “zdrowego środowiska”, który ostatecznie chyba warto włożyć między… mity.
MIT: OBECNOŚĆ GRZYBÓW ŚWIADCZY O TYM, ŻE W ŚRODOWISKU NIE MA TOKSYN
To jedno z częściej powtarzanych twierdzeń, szczególnie wśród osób, które decydują się na zbieranie owocników na mocno ruderalnych stanowiskach, takich jak: dawne tereny przemysłowe, centra miast czy nawet stare wysypiska śmieci. Czy jednak rzeczywiście oznacza to, że gleba jest bardzo czysta i wolna od zanieczyszczeń, które mogły się na niej znaleźć? Niestety, zdecydowanie nie! Metabolizm wszystkich żywych organizmów mocno różni się od siebie i to że oddziaływanie niektórych związków dla nas wiązałoby się ze śmiercią, wcale nie musi być tak samo szkodliwe dla grzybni niektórych gatunków. Spójrzmy np. na arsen. W tym miejscu zastosuję pewne uproszczenie, gdyż arsen rzadko występuje w formie wolnego pierwiastka w naturze. Zwykle są to różnego rodzaju związki organiczne lub nieorganiczne, które go zawierają. Dawka śmiertelna tritlenek diarsenu, który większość z nas będzie kojarzyć jako arszenik, dla dorosłego człowieka wynosi od 70 do 200 mg. Co na to królestwo grzybów? Koronica ozdobna (Sarcosphaera coronaria) świetnie radzi sobie z arsenem, grzybnia potrafi akumulować go, w postaci mniej toksycznych związków (jednakże wciąż toksycznych dla człowieka). Eee, ale przecież to na pewno śladowe ilości… No właśnie nie do końca. W roku 2004 ukazała się publikacja, w której przedstawiono wyniki badań zawartości arsenu, w suchej masie tego gatunku, wynoszącą 7090 mg/kg – ponad 7 g [1]. W przypadku ludzi byłaby to ilość wystarczająca do uśmiercenia około 30 osób. To naturalnie rekordowy przypadek, jednakże wiele opracowań wspomina o zawartości tego pierwiastka w owocnikach na poziomie 1000 mg/kg suchej masy co wciąż robi wrażenie [2]. No dobra, to wskazuje, że grzybnia może być odporna, a nawet może akumulować arsen z otoczenia. Jak to wygląda z innymi metalami ciężkimi? Przekroczone bezpiecznego dla człowieka stężenia kadmu stwierdzano w gatunkach takich jak chociażby wiele pieczarek, gdzie koronnym przykładem jest pieczarka wielkozarodnikowa (Agaricus macrosporus), w owocnikach której zawartość tego pierwiastka potrafiła pięćdziesięciokrotnie przekraczać tygodniowe normy spożycia tego pierwiastka dla ludzi, a także w owocnikach muchomora cesarskiego (Amanita caesarea), czy tak lubianych i chętnie zbieranych borowików szlachetnych (Boletus edulis), czy borowików sosnowych (Boletus pinophilus). W przypadku ołowiu wyższe zawartości, jednak mieszczące się w bezpiecznych normach, stwierdzano w owocnikach gatunków takich jak: liczne pieczarki, ponownie borowik sosnowy (B. pinophilus), lejkówka okazała (Clitocybe geotropa) oraz czubajnik czerwieniejący - (Chlorophyllum rhacodes, dawniej czubajka czerwieniejąca - Macrolepiota rhacodes) [2].
Współcześnie coraz więcej uwagi poświęca się pojęciu takiemu jak mycoremediation – dosłownie oznacza to remediację (usuwanie z gleby oraz wody, toksyn powstałych w związku z działalnością człowieka) przy wykorzystaniu grzybów. Ma ona pozwolić na skuteczne, szybkie i bezpieczne oczyszczenie środowiska. Metoda ta może być stosunkowo prosta i opłacalna ekonomicznie, jednakże jej zastosowanie na szeroką skalę, wciąż jeszcze nastręcza trudności [3,4]. Prace nad tym jednak trwają i dzięki temu możemy przeczytać o uprawie grzybów np. boczniaków ostrygowatych (Pleurotus ostreatus) czy lakownicy żółtawej (Ganoderma lucidum) na biomasie tworzonej ze zużytych pieluch [5,6]. Wiem brzmi smakowicie, ale pozwala na redukcję ilości śmieci, które powstają w rozwiniętych państwach; wykorzystaniu grzybni boczniaka łyżkowatego (P. pulmonarius) czy ponownie boczniaka ostrygowatego (P. ostreatus) do usuwania z ziemi zanieczyszczeń produktami ropopochodnymi [7,8], czy w końcu próbach rozwiązania problemu odpadów plastikowych, dzięki wykorzystaniu grzybów takich jak Pestalotiopsis microspore (bez polskiej nazwy), czy nawet tak powszechnych gatunków jak pieczarka dwuzarodnikowa (Agaricus bisporus) oraz uszak bzowy (Auricularia auricula-judae), które są w stanie produkowanymi enzymami rozkładać jego strukturę [9].
A zatem jak widać sama obecność grzybów, nie może być wyznacznikiem braku toksyn, czy zanieczyszczenia w otoczeniu. W przypadku niektórych gatunków z uwagi na ich zdolność do bioakumulacji, spożywanie grzybów z zanieczyszczonego środowiska, może stwarzać realne zagrożenie dla zdrowia człowieka (jeśli chcecie przypomnieć sobie pojęcie bioakumulacji zajrzyjcie do naszego postu z dnia 22.04.2025). Niemniej jednak, grzyby mogą być swego rodzaju magicznym remedium pozwalającym na znaczne oczyszczenie naszego środowiska z negatywnych efektów naszej działalności.
MIT: OBECNOŚĆ GRZYBÓW W LESIE ZAWSZE ŚWIADCZY O DOBRYM STANIE DRZEWOSTANU
Grzyby są bardzo ważną częścią ekosystemu – w dużej mierze odpowiadają za obieg materii organicznej w przyrodzie. W tym królestwie znajdziemy gatunki:
- saprotroficzne (destruentów), które rozkładają martwą materię organiczną, dzięki czemu pierwiastki w niej zgromadzone ponownie stają się dostępne dla innych organizmów;
- mykoryzowe, czyli takie, które tworzą związek ze swoim partnerem (drzewem lub szerzej rośliną), przynoszący obopólne korzyści, drzewa zyskują łatwiejszy dostęp do wody oraz składników odżywczych znajdujących się w glebie, zaś grzyb otrzymuje składniki odżywcze będące wynikiem fotosyntezy;
- pasożytnicze, czyli takie, które zasiedlają swojego żywiciela i jeśli mówimy o drzewach, strzępki grzybów wnikają (najczęściej przez uszkodzenia kory, złamania gałęzi, itp.) do tkanek drzewa i rozwijają się wewnątrz niego, powoli osłabiając i doprowadzając do jego śmierci.
Granice między wymienionymi grupami nie są często wyraźnie zaznaczone i wiele gatunków pasożytniczych po śmierci drzewa może rozkładać jego pozostałości jako saprotrofy.
Historia o sieci połączeń w leśnych ekosystemach, to w zasadzie niekończąca się opowieść, której zdecydowanie nie uda nam się omówić w jednym poście. Grzyby mogą przyspieszać rozwój drzew, zapewniając im lepszy dostęp do substancji odżywczych. Uważa się, że rozległa sieć strzępek grzybni ukryta pod ziemią, stwarza drzewom szansę do porozumiewanie się pomiędzy sobą, przekazuje sygnały wysyłane z jednego drzewa do innych roślin znajdujących się w otoczeniu. Osłabione drzewa są z kolei zasiedlane przez grzyby pasożytnicze, które przyspieszają jego śmierć. Jednak czy na pewno jest to zawsze szkodliwe dla lasu? No właśnie nie do końca. Stare, uszkodzone lub osłabione drzewa umierając, dają miejsce i dostęp do światła kolejnemu pokoleniu, które wyrastało w ich cieniu. Śmierć drzewa to także szansa dla licznych gatunków grzybów saprotroficznych. To one po śmierci drzewa, rozłożą je na proste substancje, które znów staną się dostępne w glebie i zostaną się pożywieniem dla kolejnego pokolenia drzew… Idealnie podsumowuje to cytat z bajki Król lew “wieczny życia krąg”.
Ale wracając już do tematu, należy zastanowić co znaczy dobry stan drzewostanu. Czy chodzi nam o drzewa uprawiane na surowiec drzewny, czy myślimy o lesie jako złożonym ekosystemie, żyjącym własnym życiem? I o jakie grzyby? Popatrzmy z jakimi grzybami mamy do czynienia w lesie i co mówi nam ich obecność o stanie drzewostanu. Czy w cieniu drzew spotkamy owocniki partnerów mykoryzowych, czy raczej na pniach dostrzegamy gatunki pasożytnicze? A może dominują gatunki saprotroficzne, które powoli “oczyszczają” las?
Obecność gatunków pasożytniczych w lesie gospodarczym często świadczy o osłabionej odporności drzew – może być ona spowodowana suszą, zanieczyszczeniami czy uszkodzeniami mechanicznymi. Warto je traktować jako biowskaźniki, które mogą pomóc w diagnozie stanu drzewostanów. Jednak w lasach niegospodarczych liczba gatunków pasożytniczych jest zazwyczaj wysoka, ale skutki ich działalności mniej spektakularne. Zróżnicowanie wiekowe i gatunkowe drzew w takich lasach nie stwarza warunków dla masowego rozwoju jednego pasożyta siejącego pomór.
Przykładami gatunków pasożytniczych są np.:
- opieńka miodowa (Armillaria mellea s.l.) – dla wielu grzybiarzy przysmak, jednakże dla drzewostanu gospodarczego jej masowe pojawienie, może stanowić niepokojący omen, gdyż jest to gatunek powodujący zgniliznę korzeni i mogący doprowadzać do zamieranie całych fragmentów drzewostanu;
- korzeniowiec wieloletni(Heterobasidion annosum s.l.) – groźny głównie dla sosny i świerka, infekuje system korzeniowy i powoduje zamieranie drzew;
- lakownica spłaszczona (Ganoderma applanatum) – osłabia stabilność drzew liściastych;
- błyskoporek podkorowy (potocznie określany mianem czagi) (Inonotus obliquus) – rozwija się na brzozach, powodując rozległy biały rozkład drewna zwiększającą podatność na złamania;
- czyrogmatwica sosnowa (dawniej czyreń sosnowy) (Porodaedalea pini) – zasiedla wiekowe sosny i powoduje intensywny pstry rozkład drewna zazwyczaj na kilku metrach wysokości zwiększając podatność na złamania;
- czyreń ogniowy (Phellinus igniarius) – zasiedla drzewa liściaste, powodując biały rozkład drewna;
- żółciak siarkowy (Laetiporus sulphureus) – co prawda ten gatunek w lasach pojawia się rzadziej, częściej możemy spotkać go w przestrzeniach zurbanizowanych, ale też zasługuje na wyszczególnienie, gdyż powoduje intensywny brunatny rozkład drewna i w stosunkowo krótkim czasie może doprowadzić do śmierci drzewa, choć niektóre wiekowe (np. dęby) mogą wiele dziesiątek lat żyć z tym “lokatorem” bez większego uszczerbku dla swojej żywotności;
Obserwacja tych i innych pasożytniczych gatunków w terenie może być różnie interpretowana. W lasach gospodarczych to często sygnał do działań zapobiegających rozwojowi tych grzybów i chorób przez nie powodowanych, a w lasach o charakterze naturalnym, grzyby te to ważny element ekosystemu wpisany w cykl życia lasu i kluczowi twórcy bardzo ważnych mikrosiedlisk, mówiących nam o zróżnicowaniu sieci zależności między organizmami w lasach.
Znacie jeszcze jakieś mity, z którymi chcielibyście, abyśmy się dla Was zmierzyli? Koniecznie wpiszcie je w komentarzu!
M. Kubarek
#fungarium #grzyby #obalamymity #mykologia #grzybobranie #kochamgrzyby
Jak zawsze podrzucamy listę wykorzystanych źródeł:
[1] Borovicka J. Nova lokalita banky velkokalisne. Mykologicky Sbornik 2004, 81(3): 97–99.
[2] Cocchi L., Vescovi L., Petrini L. E., Petrini O.: Heavy metals in edible mushrooms in Italy. Food Chemistry, 2006, 98(2): 277-284.
[3] Rhodes C. J.: Mycoremediation (bioremediation with fungi)–growing mushrooms to clean the earth. Chemical Speciation & Bioavailability, 2014, 26(3): 196-198.
[4] Vijaya Kumar V.: Mycoremediation: a step toward cleaner environment. Mycoremediation and Environmental Sustainability. 2018, 1: 171-187.
[5] Espinosa-Valdemar R. M., Turpin-Marion S., Delfín-Alcalá I., Vázquez-Morillas A.: Disposable diapers biodegradation by the fungus Pleurotus ostreatus. Waste management, 2011, 31(8): 1683-1688.
[6] Khoo S. C., Ma N. L., Peng W. X. et al.: Valorisation of biomass and diaper waste into a sustainable production of the medical mushroom Lingzhi Ganoderma lucidum. Chemosphere, 2022, 286, 131477.
[7] Chiu S. W., Gao T., Chan C. S. S., Ho C. K. M.: Removal of spilled petroleum in industrial soils by spent compost of mushroom Pleurotus pulmonarius. Chemosphere, 2009, 75(6): 837-842.
[8] Ayotamuno J. M., Okparanma R. N., Davis D. D., Allagoa M.: PAH removal from Nigerian oil-based drill-cuttings with spent oyster mushroom (Pleurotus ostreatus) substrate. Journal of Food, Agriculture and Environment, 2010, 8(3-4): 914-919.
[9] Ikhimalo O. P., Ugbenyen A. M.: Utilization of mushroom for the bioremediation of plastics and polythenes. Syncytia, 2023, 1(1): 16-26.

@Ragnarokk tl;dr
ale wierzę hejtowemu specjaliście na obrazek :smiley:
> „czym tak naprawdę jest zdrowe środowisko?”.
to takie bez toksyn i tujowych żywopłotów 😉
:evergreen_tree::evergreen_tree::evergreen_tree::evergreen_tree: :face_with_symbols_on_mouth: 😡 :triumph: :face_with_symbols_on_mouth::evergreen_tree: 😢:evergreen_tree::evergreen_tree:
OczkGruba ryba
20piorunówTwój koszyk vs koszyk syna koleżanki twojej starej
Nie no, tylko mój młody ma zadatki na profesjonalne ogołacanie lasu
Pochorował się i musiałem z nim dziś zostać w domu (jakby w grudniu i tak nie było mało roboczogodzin xD), więc od 4 godzin nakurwiamy w #grzybobranie
Ja mam flashbacki z dzieciństwa (miałem "w lesie/w sadzie"), on zadowolony bo jakimś cudem zawsze wygrywa, co widać na załączonym obrazku. Spokojnie, podrośnie to zobaczymy kto sobie lepiej radzi w Splendor :v
Jutro, kiedy już w końcu mu się znudzi, pewnie zmienimy na Chińczyka i tak upłynie kolejny wieczór i poranek, i tak byle do weekendu

@Oczk ale Chińczyk Chińczyk czy Talizman? 😛
A_aLider
21piorunów
RavmGURU
22piorunówPrzeskrolowałem najnowsze do rana i nikt #grzyby #grzybobranie nie wrzucił? No to u nas grzybiarzy pełno ale grzybów też wysypało. Nazbierałem wiaderko i na ten rok starczy. A i jeszcze scyzoryk znalazłem.

Ładne zdjęcia:)
wiatraczegAutorytet
11piorunówMelduje koźlaki, podgrzybki i prawdziwki zostały dziś znalezione w lesie, miejscówka na priv za odpowiednią ceną, będzie tego z 10 kg. Już połowa się przebrała i będzie w słoikach na zimę.

@wiatraczeg Dolnośląskie?
kto pracował w gastro ten w lesie grzyby zbiera 😉

Brando na poczatku byl spoko,ale teraz juz coraz bardziej wymysla bzdury
festiwal_otwartego_parasolaLider
170piorunów-jaki?
-k⁎⁎wa sprytny

Tyle w necie dziwnych spraw dot. grzybów ostatnio, że podejrzewam, że to jakaś forma trollingu. Ot zdjęcie kartki, powiadomione media i się patrzy jak łykają
lipa będzie jak ktoś pozbiera, zje i się okaże że nie fejk 😛
suseuLider
64piorunów
Biorą?
suseuLider
11piorunów
InstytutKonserwacjiMaryliRodowiczGruba ryba
5piorunówJa rozumiem tag #grzyby jako ciekawostkę o gatunkach ale chwalenie się z #grzybobranie - patrzajcie jak się ozbierałem - to jest zasrywanie.
Kusi mnie by ciekawy tag dać na czarną.
@bojowonastawionaowca i nie znam innych moderatorów, a administracji tym bardziej.
@lubieplackijohn
#zalesie #gownowpis
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz
Spokojnie, tydzień i wróci do normy. Teraz jest jakiś nadzwyczajny urodzaj i to tych klasycznych grzybów, więc jest zawalone, ale to chwilowe. Szał zejdzie, grzybobrania się znudzą, a o gatunkach będę dalej pisał.
@Ragnarokk wiem, co roku to samo
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz W sumie to jakby nie patrzec to do każdego tagu można sie przyczepić #samochody o paczajta co kupiłem, #jedzenie ale zech dziś rosułek ugotował i wuj innych co ludzie lubia sie chwalić. Zatem nie rozumiem co Ci grzyby zrobily ;).
festiwal_otwartego_parasolaLider
30piorunówej grzybiarze, może nie wiedzieliście, ale jesteście okrutni

Fejk ale śmieszy. O 13 w niedzielę na grzyby. BU HA HA HA
@Opornik imo akurat godzina najmniej zabawna, bo przecież wiadomo, że mieszczuchy nigdy nie wstaną o 5 na jakąkolwiek "rekreację", a ja jak ostatnio byłem, to i po 15 jeszcze się pełne kosze znosiło
@cebulaZrosolu To ty jesteś ten cygan co śpi w lesie i wstaje na grzyby - przecież wyraźnie napisał że wstać o 5, zanim się ogarniesz, kawa, kupa, śniadanie i dojazd to jest 7 i już widno...
@wonsz nie zesraj się
@cebulaZrosolu zesrałem sie
@wonsz i cyk- papierzaczek
@Opornik wczoraj (niedziela) bylem o 13.00 na grzybkach, uzbieralem pol koszyka w dwie godzinki i na chate. W wolny dzien tylko pojeby i wasate janusze zrywaja sie o nieprzyzwoicie wczesnych porach i ruszaja na lowy do lasu jakby od tego ile nazbieraja zalezal ich szacunek na dzielni
@Pirazy wszystko zależy od okolicy ziom.
@Opornik Hmm, W niedzielę byłem o 9.00 z żona (2 wiadra, głównie podgrzybki), potem na 11.00 do domu bo znajomi na kawkę przyjechali, o 13.00 znowu na godzinę w drugą stronę (1 wiadro niemal 100% prawdziwków). Powrót na obiad, a potem o 16 znowu na 1 godzinę bo chciałem jeden stary kawałem lasu sprawdzić, czy podgrzybki już tam ruszyły. Nie ruszyły, tylko pół wiadra znalazłem.
Przedwczoraj byłem od 17 do kompletnego zmroku na grzybach (końcówka już na łące, rydze).
Mnie te godziny nie dziwią :grinning:
@festiwal_otwartego_parasola zbieranie grzybów serious bussiness xD jak cos jest za darmo to polacy się gotowi pozabijać
festiwal_otwartego_parasolaLider
58piorunów
Surprise, motherfucker
RagnarokkGURU
52piorunówCiekawostka a propos zbierania grzybów. Ogólnie taka sytuacja jak u nas, że każdy może zebrać tyle ile zechce, ile razy zechce i jak zechce nie jest standardem w Europie. W Wielkiej Brytanii w ogóle nie wolno zbierać grzybów bez zgody, co oczywiście tam mieszkający Polacy mają w d⁎⁎ie i zbierają, a Anglicy są zbyt leniwi i się nie znają (słowa mojej koleżanki co tam mieszka). W Holandii jest tak samo. W Niemczech są limity, jak widać na rysunku, tak samo we Francji, Austrii i Słowenii. A we Włoszech trzeba w ogóle opłacić licencję na zabi...eranie grzybów z lasu.
Wolność zbierania tak jak i u nas jest w Skandynawii i zdecydowanej większości krajów wschodniej Europy i Bałkanów.

@Ragnarokk Czekaj tylko Parlament Europejski o tym się dowie. 😉
Obecna sytuacja grzybiarska w tym kraju jest k⁎⁎wa chora. Zjeżdża się kilka samochodów, połowa zapierdolona narodem jakby meksykańców szmuglowali przez granicę i ruszają szwadronem przez las, człowiek koło człowieka, debil koło debila. Zaraz będą z podkaszarką zapierdalać i przesiewać efekty
@Rozpierpapierduchacz Pal licho jak zbierają borowiki szlachetne, podgrzyby czy kurki, ale niszczą też sporo innych gatunków
WestfieldKosmonauta
28piorunówNa Masywie Ślęży jeszcze za wcześnie na podgrzybki - tylko maślaki żółte. Swoją drogą, ktoś się wypowie w kwestii smaku? Podobne do tradycyjnych maślaków? Warto suszyć?
#grzyby #wroclaw #grzybobranie

Rodzice właśnie wrócili z gruszeczki, nacieli sporo prawdziwych.
@Westfield dla mnie tradycyjne maślaki są właśnie żółte, bo brązowych u mnie nie było. Do jajecznicy super i do octu. Do suszenia niezbyt.
Mr.MarsGURU
8piorunówSezon na grzyby ruszył pełną parą, a leśne zbiory są coraz bardziej pożądanym towarem na targowiskach. Jednak niewielu grzybiarzy zdaje sobie że ich działalność może zainteresować skarbówkę. Kiedy i w jakich okolicznościach trzeba rozliczyć się z fiskusem, sprzedając grzyby? Sprawdź, na co zwrócić
