Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#hejto

Gruba ryba

w Hydepark

40piorunów

U Ojca w stodole stał kupę lat taki maluszek rok chyba 1980 jeszcze na chromowanych zderzakach.

Przebieg nie duży jakoś koło 7k.

Jeździł nim Ojca szwagier zanim mu się zmarło i tak sobie stał z 16 lat jakoś może nawet więcej.

Ostatnio Ojciec robił przeróbki w domu i część garażową gdzie stał maluszek zaadaptował jako łazienkę, bo po ostatnim pobycie Mamy w szpitalu już niestety nie da rady chodzić po schodach na górę do swojego pokoju więc musieliśmy zrobić remont.

Jako, że zaczęło brakować miejsca na auto Ojciec zdecydował żebym go sprzedał jak stoi i że on nic nie chce byle bym się z Siostrą kasą podzielił.

Jakoś ze 2 tygodnie temu wziąłem kolegę do pomocy, odgruzowaliśmy go, mała korekta lakieru (polerka), quickdetailer.

Zmieniłem olej przy okazji jakieś 2 uszczelki po 12 zł, świece i nowa bateria.

Zagadał praktycznie od strzała.

Wystawiłem go specjalnie w cenie wyższej niż stały w myśl zasady "przyjdzie głupi i kupi"

I nie zgadniecie co xD

Przyszedł i kupił

Zaliczkę 10k zostawił po oględzinach, a dziś przyjeżdża po odbiór i zostawia resztę kasy.

Nie ma to jak zacząć miesiąc od malego bonusu niecałych 20k pln :innocent:

Gruba ryba10piorunów

@Odwrocuawiacz no sraluchy (jebane kaszlaki, gówna pierdolone, które powinny wylądować na śmietniku historii) mają swoich fanów którzy płacą za nie niebotyczne pieniądze.

Najprawdopodobniej mogłeś wyciągnąć więcej.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Kompan

w Hejto

5piorunów

Hejka.

Chciałbym się odnieść do postów przeze mnie publikowanych. Mam dylemat. Mogę publikować jeden zbiorczy z informacjami. Lub kilka oddzielnych. Nie chce wyjść na osobę spamujaca i bardzo ważne jest dla mnie wasze zdanie.

Edit. Na wszelki wypadek jutrzejsze wydanie będzie w formie jednego posta.

Tych co zdenerwowałem. Przepraszam

Pokaż więcej komentarzy (8)

Sum

w Stare Odmiany

8piorunów

Devonshire Quarrenden.

typ: kulinarny, cydr, deser, sos

Synonimy: Annat Scarlet (zobacz hasło „Annat Scarlet”), Devon Quarrenden, Devonshire Red Quarrenden, Devonshire Quarenden, Devonshire Quarrender, Devonshire Quarrington, Quarrenden, Quarrington, Red Quarrenden, Sack Apple, Scarlet Pippin (nazwa ta jest również używana w odniesieniu do odmiany Scarlet Pippin).

Na targowiskach sprzedawano je jako jabłka Quarentine. Irlandzka odmiana jabłka o nazwie „Blood of the Boyne” jest uderzająco podobna do Devonshire Quarrenden i powszechnie uważa się ją za tę samą odmianę.

Podsumowanie: Pierwotnie uprawiana w północno-zachodniej Francji, przedostała się przez kanał La Manche gdzieś w połowie XVII wieku. Jest to wcześnie dojrzewające jabłko przeznaczone do spożycia na surowo, z którego można również przygotować cudownie aromatyczny, słodko-cierpki sos jabłkowy; jest to również popularna odmiana jabłek cydrowych. Została szeroko rozpowszechniona w większości regionów uprawy jabłek na świecie i nadal cieszy się popularnością.

Opis: Jabłka o wielkości od małej do średniej, o kształcie od okrągłego do spłaszczonego. Skórka jest gładka i błyszcząca. Na zacienionej stronie widoczny jest jasnozielony kolor podstawowy, pozostała część jabłka pokryta jest głębokim fioletowym rumieńcem. Czasami pojawiają się delikatne paski. Kolor podstawowy jest również widoczny w miejscach, gdzie jabłko było zacienione przez gałąź lub liść. Ogonek jest średniej wielkości i głęboko osadzony w głębokim, lejkowatym zagłębieniu. Kielich jest duży, częściowo otwarty i osadzony w płytkiej i nieco szerokiej miseczce. Skórka staje się tłusta w dotyku, gdy jabłko jest dojrzałe oraz podczas przechowywania.

Cechy charakterystyczne: Miąższ jest biały z wyraźną czerwoną plamką przy skórce, chrupiący i soczysty. Dobra równowaga między słodyczą a kwaskowatością z wyraźnymi nutami truskawki i loganberry.

Pochodzenie: Chociaż odmiana ta jest powszechnie uważana za jabłko z hrabstwa Devon (Wielka Brytania), w rzeczywistości pochodzi z regionu uprawy jabłek Carentan w Normandii (Francja) i powstała około lat 60. XVII wieku, a jej nazwa jest anglicyzacją słowa „Carentan”. John Worlidge odnotował w swojej pracy „Vinetum Britannicum” z 1676 roku, że odmiana Quarrenden była uprawiana w Devon.

Uprawa: Drzewo o umiarkowanym lub słabym wzroście, o wyprostowanym pokroju i rozłożystych gałęziach, osiągające spore rozmiary, chyba że jest uprawiane na podkładkach karłowatych. Owocuje na pędach bocznych. Zazwyczaj najlepsze plony daje co dwa lata, ale można temu zaradzić poprzez przerzedzanie owoców miesiąc po opadnięciu płatków. Dobrze nadaje się do uprawy w formie szpalerowej. Toleruje deszczowy i wietrzny klimat.

Potomstwo: Ben’s Red, Newport Cross, Thoday's Quarrenden, Tydeman's Harvest, Rosanne, Worcester Pearmain

Przechowywanie w chłodni: Nie nadaje się do długotrwałego przechowywania.

Podatność na choroby: Podatna na parcha.

Zbiór: Gotowa do zbioru w drugiej połowie trzeciego okresu.

Uwagi: Niegdyś uważana za irlandzką odmianę o nazwie „Blood of the Boyne”, która jest identyczna z odmianą „Devonshire Quarrenden” i powszechnie uznaje się je za tę samą odmianę jabłka.

Grupa zapylania: C

Szczyt zapylania: 8

Ploidy: Diploidalna. Częściowo samozapylna, ale najlepsze plony daje uprawiana w pobliżu źródła kompatybilnego pyłku.

Liczba tygodni przechowywania w chłodni: 4

Okres zbiorów: 3

Kwiaty: Białe

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

Kto wypuścił to spamerskie gówno

Fanatyk3piorunów

@ZohanTSW ten AI slop zrobiony w Claude nie potrafi napisać prawidłowo swojego adresu URL w postach. dają infoskrót.pl i to nie jest parsowane prawidłowo przez przeglądarkę XDDDDDD
@hejto nie idźcie tą drogą i wywalcie AISlop!!!!
Dane abonenta są zanonimizowane, więc nie wiadomo kto tam tworzy teksty. XD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Rozkminy

29piorunów

Miło, że przyciąga.coraz.więcej aktywnych użyszkodników. Wczoraj wg @hejtoStats 216. Coraz więcej świezych treści, w wiecie co to oznacza? Że śię w danej chwili do więcej rzeczy można przypierdoloć tak bez niczego, tak po polsku

Fenomen3piorunów

tymczasem nowe tresci:

jakis ziomek wrzuca amerykanskiego streamera, ktory nigdy sie nie myl i tlumaczy, jak bardzo powinnismy sie wstydzic polski, bo amerykanscy mocodawcy sobie cos o nas pomysla

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

50piorunów

W tym roku mój ulubiony miesiąc w roku czyli Październik zleciał mi tak, że nawet nie wiem kiedy.

Pewnie dziwicie się, że lubię czas przedzimowy bardziej niż wiosnę, która jest tuż za jeśli chodzi o moje preferencje.

Jest to mój miesiąc urodzin ale w zasadzie nie dlatego go lubię, zacząłem ten czas doceniać dopiero kilka lat temu, kiedy sobie uświadomiłem że większość decyzji dzięki którym jestem tu gdzie jestem zapadały (zupełnym przypadkiem) w Październiku właśnie.

Miesiąc numer 10 ma też swoje zalety jeśli chodzi o wyjazdy wakacyjne (lepsze ceny i dostępność względem wakacji), można spokojnie zaliczyć jakąś egzotykę i z gorąca wrócić w fajną łagodną temperaturę 10-20 st. która dla mojej pracy jest idealna, aczkolwiek mi chłód w pracy nie przeszkadza - wolę zmarznąć i się zagrzać niż odwrotnie.

W szkole nie bardzo lubiłem ten czas, po lajtowym Wrześniu zawsze trzebabyło się spinać w nauce.

Czas wiosenny też jest bardzo przyjemny ale dla mnie to czas rozpędu, a Październik to czas kiedy powoli się zatrzymuję by odpocząć w przerwie świątecznej.

Najczęściej też to mój czas dłuższego urlopu (2-3 tyg.) W ciagu roku jak biorę to max tydzień.

W tym roku z racji aż 54 dni do wykorzystania płatnego urlopu wypoczynkowego (dużo dni przeszło z roku poprzedniego) oraz 9 tygodni urlopu rodzicielskiego którego nawet nie ruszałem to odpoczywałem bardzo dużo, firma też dawała dni od siebie, a dodatkowo dużo świąt wypadało w sobotę gdzie odbierało się dni wolne.

Dziś też właśnie wróciłem z imprezy, którą gościnnie prowadzilem wraz z rezydentem niewielkiego klubu nieopodal Wrocławia. Dawno tego nie robiłem, kiedyś praktycznie 2-3 dni w tygodniu, a od kilku lat raczej hobbystycznie z 5 razy w roku.

Trochę mi się przypomniały moje lata 20+, dużo było ludzi w moim wieku, którzy rozkminili stare trancowe kawałki jakie serwowałem naprzemiennie z przeróbkami komercyjnych hitów by i obecna młodzież nie czuła się zaniedbana.

Nie zrobiłem jakiejś mega zawrotnej kariery w temacie muzyki, choć cele i założenia jakie sobie stawialem spełniłem wręcz z nawiązką, tak dzisiejsza imprezka udała się na tyle, że chyba pierwszy raz po skończonym graniu ludki tak licznie podchodziły zbijać piony i dziękować za tę podróż w czasie w jaką udało mi się ich zabrać.

To był dobry miesiąc.

Fanatyk3piorunów

O, to dość podobnie jak u mnie. O przejściu do moich dwóch najlepszych miejsc pracy decydowałem w październiku i też mam urodziny w październiku.

W jednym z tych miejsc mija mi 10 lat właśnie…

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Książki

21piorunów

1362 + 1 = 1363

Tytuł: Coś się dzieje w naszym domu

Autor: Josh Malerman

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Muza

Format: ebook

Liczba stron: 384

Ocena: 8/10

Horror, w którym narratorką jest dziewczynka mająca 2 mamusie: jedną prawdziwą i drugą, która żyje w szafie, tylko która jest tak na prawdę potworem?

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Gruba ryba0piorunów

@WujekAlien

Tu miała być standardowa długa recenzja ciekawej książki, ale po raz kolejny (a wcześniej ), przypomniały mi, że cokolwiek robię - nie warto. Skoro wszystko co napiszę dłuższego niż to, co można przeczytać na głos na jednym wdechu, będzie uważane (przez niektórych) za . Chyba sobie odpuszczę "marnowanie" czasu na pisanie recenzji i będę wrzucał jednozdaniówki.

xDDDD chłop jakiego focha zaliczył

Pokaż więcej komentarzy (19)

GURU

w Hydepark

70piorunów

Jak się czuję kiedy po zobaczeniu serii stłuczek ciągnącej się po portalu muszę wsiąść w samochód i jechać do roboty XD

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fenomen

w Hydepark

35piorunów

oho, zaczyna się konfederuski napływ na hejto ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Trzy szósteczki, świeży użytkownik z prokonfederuskimi poglądami otrzymuje piorunki od jeszcze młodszych, rzułtych kont. Ruch na hejto rośnie organicznie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wszystko w tym wpisie o przekazaniu MIGów Ukrainie:
https://www.hejto.pl/wpis/flag-pl-handshake-flag-ua

Pokaż więcej komentarzy (16)

Autorytet

w Dyskusje

23piorunów

Zrobiłem kłiza zabawę.

Wymień jak najwięcej użytkowników Hejto. Z racji ograniczenia liczby, to są to tylko userzy od rangi Gruba Ryba wzwyż, więc mnie ni ma xd

Kiedyś machnę taką ze wszystkimi, ale no nieistotne.

Ile wymienicie w 10 minut? xD

https://www.jetpunk.com/user-quizzes/2932107/uzytkownicy-hejto

Pokaż więcej komentarzy (47)

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów
Świętuj Dzień Miłośników Pluszaków - zaprezentuj i napisz historię swojego ulubionego pluszaka

2/3 jeśli chodzi o

Z okazji dzisiejszego święta prezentuję część moich pluszaków, które udało mi się odkopać, i które przeżyły do dnia dzisiejszego:

Plecak-pajacyk*: Mój pierwszy plecak, dostałem go chyba jak miałem ok. 4 lata. Pamiętam, że nosiłem w nim kolorowanki i różne skarby znajdowane na wycieczkach.

Miś koala, szara małpka i szary kotek*: To były raczej wspólne pluszaki moje i mojego rodzeństwa. Miś koala miał jeszcze dużo większą mamę, ale niestety już jej z nami nie ma (RIP). Gdy któryś się rozpruł, moja starsza siostra urządzała zabawę w operację: była karetka, lampa świecąca na stolik, nitki i igły, ocieranie czoła chusteczką, a także otwarty atlas zwierząt, żeby wiedzieć, co robić. Siostra ostatecznie została weterynarzem.

Czarna małpka z bananem*: Mam z nią dość wyraźne wspomnienie, ale nie wiem, czy nie zafałszowane. Wydaje mi się, że dostaliśmy takie małpki razem z młodszym bratem od Mikołaja w teatrze Groteska w Krakowie w ramach jakiegoś świątecznego spotkania (mogłem mieć 5 lat). Pytałem rodziców, ale nic nie pamiętają.

Pomarańczowy kotek*: Tu akurat dobrze wiem, skąd go mam, otóż pewnego razu bawiłem się przed blokiem (miałem 4-5 lat), a obok na trzykołowym rowerku jechała jakaś dziewczynka, która darła się i rzucała cały czas tym kotkiem. Podniosłem go i jej podałem, ale nie chciała go wziąć, a jej mama albo babcia, już mocno poirytowana, powiedziała żebym go sobie wziął, skoro mała go nie chce. Więc wziąłem ¯\\(ツ)/¯

Smerf Harmoniusz*: No i w końcu mój ulubiony pluszak z dzieciństwa, którego pamiętam od zawsze. Nie mam pojęcia, kto mi go dał, ale będąc gnojem bardzo lubiłem oglądać Smerfy w ramach dobranocki, a ten pluszak bardzo się wyróżniał wśród innych, bo był powiązany z rozpoznawalną marką, co by tłumaczyło, dlaczego był moim ulubieńcem (widzę jak to działa przy moich dzieciakach).

Przez bardzo długi czas spałem ze wszystkimi pluszakami pod poduszką. Każdej nocy układałem je w odpowiedniej kolejności i bałem się, żeby żaden nie poczuł się wykluczony. Tutaj idea żyjących i czujących zabawek nie przyszła z filmu Toy Story, ale z bajki Sekretne Życie Zabawek. Oczywiście zdawałem sobie sprawę, że zabawki nie ożywają, ale... co jeśli jednak? Trochę jak z listem z Hogwartu 😉

Gruba ryba3piorunów

Długo miałem pluszaka Różowej Pantery. Jakoś na początku podstawówki się pojawił, uwielbiałem tę bajkę i postać. W 6 czy 7 klasie mama chciała go wyrzucić, oczywiście nie pozwoliłem, dalej dumnie siedział na półce nad łóżkiem mimo, że główka już kilka razy była przyszywana, bo odpadała. Jak na początku 8 klasy dostałem swój własny pokój to gdzieś mi zniknął ale nie pamiętam czy sam go wyrzuciłem czy mi go ktoś porwał! :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mocarz

w Dyskusje

18piorunów

Ech, miałem sen..

Pokaż więcej komentarzy (3)