CzokowokoGruba ryba
27piorunówDobra stare zgredy. I tak nie macie co robić w piątek, więc mam propozycję.
Opowiedzcie jak oświadczyliście się swojej babe. Jestem ciekawy waszych pomysłów, a może nawet natchnie
Z mojej strony wyglądało to tak, że swego czasu ok 15 lat byłem zapalonym kolekcjonerem kapsli tymbarkowych w celu znalezienia tego jednego idealnego "Czy wyjdziesz za mnie?". I po 15 latach kiedy w końcu się udało!
Wtedy wiedziałem że już mam wszystko! Pojechaliśmy nad polskie morze i plan był prosty, siądziemy sobie na plaży nakręcę jakąś miłą feelsową rozmowę i zaproponuję pićko. Otwierając je sprytnie podmieniłem kapsel na ten odpowiedni.
Reakcja była "Haha ale śmieszny kapsel @Czokowoko mam" ale nie słyszy, że coś odpowiadam, więc odwraca się a ja tutaj z pierścionkiem i szok taki że butelka jej wypadła xD
#oswiadczeniezdupy xD chyba #hejto30plus
@Czokowoko cel miałem prosty, ale zwabienie bez podejrzeń w określone miejsce okazało się trudniejsze. Skończyło się na okolicznościach może nie idealnych ale zdecydowanie nie budzących żadnych domysłów - oświadczynach po zmroku, w deszczu i zimnie na ruchliwym moście, zaraz po seansie filmu wojennego.
Przynajmniej nie zapomni xD
@emdet @Czokowoko Ja też z tych mostowych. Z racji, że zasadnicza część naszej pierwszej randki odbywała się na Moście Siekierkowskim, a z knajpy w centrum bardzo nie po drodze na ten most, to oświadczyłem jej się na Świętokrzyskim.
Obydwoje studiowaliśmy budownictwo, moja luba doceniła, że wybrałem most o podobnej konstrukcji xD



















