NatenczasWojskiFanatyk
24piorunówSzykujecie się na kryzys? Reset? Krach?
Myślę że siedzimy na beczce prochu a dookoła wszyscy odpalają sztuczne ognie.
Mowa oczywiście o ogromnym zadłużeniu gospodarek całego świata, szokiem było dla mnie że nawet Chiny są zadłużone na ponad 100% PKB.
Kiedyś to musi j⁎⁎⁎ac bo nie da się zadłużać w nieskończoność. Będą chcieli z długu wykręcić się inflacja co oczywiście będzie kosztem ludzi (no bo kto ma ten dług splacic jak nie ludzie?) ale to proces na bardzo długie lata i przy założeniu że nic dużego nie wybuchnie.
A wybuchać jest co: ewentualna wojna USA i Chin i zmiana hegemona, przełom dzięki AI, krach giełdowy przez instrumenty pochodne który rozleje się na cały świat, niepokoje społeczne młodych którzy orientują się że zostali wyruchani, czy zmiany klimatyczne i migracje milionów ludzi.
Co można robić?
* Wyjść z kredytów, chyba że na stałej niskiej stopie procentowej
* Zmniejszać koszty stałe życia
* Przygotować siebie i rodzinę na zawirowania gospodarcze
* Zainwestować w fizyczne złoto, obligacje indeksowane inflacja - nie patrzeć na chwilowy zysk tylko na ryzyko utraty środków
* Inwestować w nieruchomości ale tylko w 5-6 największych miastach lub ich najbliższej okolicy
Takie moje przemyślenia, co sądzicie?
@NatenczasWojski j⁎⁎⁎ie to j⁎⁎⁎ie. niedawno był tutaj podobny wątek. o "pęknięciu bańki" słychać od lat, w tym czasie światowe indeksy robiły dziesiątki procent wzrostu. weź dwie osoby: jedna od 2021 mówi o krachu i końcu świata, a druga od 2021 inwestuje w etf na cały świat. nawet jakby jutro wszystko spadło o 50%, to ta druga osoba wciąż miałaby więcej niż w 2021, a uwzględniając inflację to już w ogóle xD.
jebnięcie nie nadchodzi dlatego, że wszyscy o nim gadają.
@NatenczasWojski nie szykuję się jakoś specjalnie, bo horyzont mam długoterminowy jeśli chodzi o inwestowanie. Prędziesz czy później przyjdzie kryzys i bessa a wtedy warto będzie mieć gotówę na zakupy. Więc w sumie może dobrym wyborem byłoby budowanie pozycji gotówkowej.


















