Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#japonia

GURU

w Hydepark

19piorunów

Nie wiedziałem, że w Japonii przywrócono karę śmierci w 2022 (zgodnie z komentarzem kara śmierci nigdy nie została zniesiona tylko od 2022 nie była wykonywana). Sprawdzałem właśnie wczorajsze BBC Polska i był tam między innymi artykuł o zabójcy z Twittera, który zamordował 9 osób. Jego adwokaci utrzymywali, że robił to za zgodą ludzi chcących popełnić samobójstwo by zmniejszyć jego wymiar kary. Jednak w trakcie rozprawy przyznał, że to nie prawda i na żadną zgodę nie czekał. Dodaje również wybrane cytaty z artykułu.
> Jego profil na Twitterze zawierał słowa: "Chcę pomóc ludziom, którzy naprawdę cierpią. Proszę o DM [prywatną wiadomość] o każdej porze".
> Morderstwa doprowadziły do zmiany regulaminu Twittera. Platforma oświadczyła, że użytkownicy nie powinni „promować ani zachęcać do samobójstwa lub samookaleczenia”.
https://www.bbc.com/polska/articles/cj3rxz37r0jo

GURU6piorunów

Odnośnie oceny źródła informacji to muszę przyznać, że ich strona jest strasznie uproszczona i nie można łatwo przejrzeć artykułów tylko dostaje się po kilka wiadomości z głównych grup tematycznych. Strasznie biednie to wygląda.

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Wiadomości Świat

8piorunów

Kultowy producent elektroniki zostanie sprzedany za ponad miliard dolarów

Szwedzki fundusz inwestycyjny EQT zawarł wstępne porozumienie w sprawie sprzedaży japońskiego producenta elektroniki użytkowej Pioneer Corp. Nabywcą będzie tajwański koncern elektroniczny Innolux Corp. [...]   Zgodnie z umową za 100 proc. akcji Pioneer Corp. Tajwańczycy zapłacą ok.

Lider

w Hydepark

8piorunów

Pomogę Wam przetrwać do weekendu :)

GURU

w Archeologia

6piorunów

Dziesiątki tysięcy znalezisk na japońskiej wyspie. Jedno z nich szczególnie poruszyło archeologów

Kiedy spośród około 80 000 artefaktów odkrytych w toku wykopalisk najwięcej mówi się o jednym z nich, to bez wątpienia należy o tym napisać. Tak wiele emocji wzbudziła w badaczach pewna broń licząca ponad tysiąc lat. [...] Chodzi o znajdujący się w niej grot włóczni mający od 1100

GURU

w Wiadomości Świat

3piorunów

Lee Jae-myung wyleczył się z antyjaponizmu?

Nowy prezydetn Republiki Korei (Korea Południowa) Lee Jae-myung został zaproszony jako gość na szczyt G7. Był to jego debiut w roli prezydenta na arenie międzynarodwej, po objęciu urzędu po przyśpieszonych wyborach 4 czerwca. Te odbyły się po odsunięciu od władzy jego poprzednika, Yoon

GURU

w Wiadomości Świat

11piorunów

Historyczna transakcja domknięta. Japończycy dopięli swego, ale Trump dostał "złotą akcję"

Nippon Steel domknął warte 14,9 miliarda dolarów przejęcie U.S. Steel - podały firmy. Spółki ujawniły również szczegóły umowy o bezpieczeństwie narodowym, która daje prezydentowi USA duże uprawnienia. Zgodnie z warunkami umowy Nippon Steel kupił 100 proc. akcji U.S. Steel po 55

GURU

w Wiadomości Świat

74piorunów

Dzień z życia w piekle pracy – szokujące nagranie z Japonii porusza świat - Angora 24

W sieci pojawiło się nagranie ukazujące 18,5-godzinny dzień japońskiego pracownika. Wywołało oburzenie z powodu toksycznej kultury pracy, prowadzącej do skrajnego przepracowania. Użytkownicy mediów społecznościowych stwierdzili, że „ludzie nie zostali stworzeni do takiego życia” i

GURU

w Historia

7piorunów

Ostatni żołnierz II wojny światowej. Żył w dżungli 27 lat

Kiedy świat dawno już żył pokojem, on wciąż toczył własną wojnę. Shoichi Yokoi przez blisko trzydzieści lat ukrywał się w dżungli na Guam, przekonany, że poddanie się byłoby zdradą. Żył w lepiance, polował, unikał ludzi i trwał w przekonaniu, że honor wymaga wytrwania do

Fenomen

w Podróże

54piorunów

TL;DR >>> Wyczekiwana wizyta na Expo 2025 w Osace okazała się najbardziej pechowym dniem całej wycieczki - ale i tak nie żałuję!

*W tekście piszę o załączonych zdjęciach, niektóre z nich są w komentarzach.

Koncepcja wyjazdu do Japonii akurat w 2025 skrystalizowała się w mojej głowie zaraz po mającej miejsce kilka lat temu wycieczce do Dubaju. To tam po raz pierwszy zawędrowałem na międzynarodową wystawę Expo. Nie do końca wiedziałem czego się spodziewać, ale zakochałem się w tym wydarzeniu bez pamięci.

Expo to raczej spory obszar, na którym swoje pawilony budują państwa z całego świata i w tychże pawilonach robią wystawy promujące swój kraj zarówno wśród potencjalnych inwestorów, jak i turystów. Oprócz krajów, na terenie wystawy pojawiają się budynki dużych firm technologicznych oraz grup artystycznych. Cała wystawa to plac zabaw dla architektów i budowniczych. Projektanci uwalniają swoją kreatywność i nieuwiązani warunkami zabudowy lub drastycznym budżetem, jadą "na bogato". Jako, że jestem wielkim miłośnikiem architektury, wizyta w tym miejscu była bardzo ekscytująca.

Na początku o pechowych przypadkach, co by potem skupić się na pozytywach. Pogoda. Przez cały, dwutygodniowy, pobyt w Kraju Kwitnącej Wiśni, tego akurat dnia musiał padać deszcz. Nie była to ulewa, ale nie był to także kapuśniaczek. Przejaśniało się może na 5 minut w ciągu godziny, tylko po to, by zaraz znowu wszystko zmoczyć. Przełożyć wizyty nie mogłem, bo bilet był kupiony na konkretną datę więc pozostało brodzić w kałużach.

Drugi fail był jeszcze gorszy. Przez to, że nieświadomie wybrałem się do Japonii w Golden Week - odpowiednik naszej majówki, to w każdym interesującym miejscu napotykałem dzikie tłumy lokalsów. Wystawy w obawie przed rozniesieniem pawilonów, wprowadziły limity odwiedzin. Oczywiście chętnych było dużo więcej niż dostępnych miejsc, toteż zorganizowano loterię na wejścia do środka. Na każdym bilecie można było wziąć udział w loterii trzy razy. Zgłosiłem się jako chętny do odwiedzenia kilku miejsc, z utęsknieniem wyczekiwałem wyniku losowania. Jakaż gorycz mnie napełniła, kiedy otrzymałem informację, że nie wylosowałem wejściówki do żadnego z pawilonów. No normalnie, memowy c⁎⁎j mi w d⁎⁎ę. Ale nie zrażamy się, patrzymy na pozytywy i idziemy z dobrym nastawieniem, może gdzieś się uda wcisnąć.

Po przyjeździe metrem na teren wystawy, lekka zgroza. Szok jak wiele ludzi zebrało się w jednym miejscu. Mrowie głów, aż po horyzont. Nie wiem czy było nas tu tysiące, dziesiątki tysięcy czy setki, bo nawet nie jestem sobie w stanie tego dobrze zwizualizować. Już myślałem, że tam zakwitnę w tej kolejce, ale nastąpiło miłe zaskoczenie. Japończycy rewelacyjnie potrafią zarządzać tłumem. Cała masa osób kierujących ruchem, skutecznie rozpraszała tłok. Potok ludzi był sukcesywnie rozbijany na mniejsze przez osoby z megafonami. Państwo tu, na lewo, a wy idziecie na prawo. Początkowo wydawało mi się to nierealne, ale już po 20 minutach przechodziliśmy przez kontrolę bezpieczeństwa, po której następowało wejście na faktyczny teren Expo.

Wystawę otacza ogromna estakada o konstrukcji drewnianej. Z założenia miał to być chyba pomost widokowy, z którego można rozejrzeć się po okolicy, ale tego dnia pełnił przede wszystkim funkcję zadaszenia. Minęliśmy pawilon japoński, na którym przywieszono kartkę "no entry without reservation", co mnie próbowało demotywować, ale nadal naiwnie wierzyłem, że jednak gdzieś do środka zajrzymy. Nie trzeba było nawet długo czekać, bo kawałek dalej znajdował się garaż Yamaha, do którego nie było wymagane umówienie wizyty i nawet nie było kolejki. W środku futurystyczne motocykle w trzech wersjach - szybki & sexy / emerycki & bezpieczny / lotniskowy & pakowny. Pierwszy z nich, widoczny na załączonym zdjęciu. Każdy z pojazdów miał wbudowane zabezpieczenia przed przewróceniem się. Obsługa kopała te pojazdy, a one jedynie lekko się przekręcały i szybko wracały do pionu. Drugi to skuter miejski, a trzeci to walizka na kółkach, na którą posiada manetkę, więc można na niej usiąść i sobie pojechać.

Po prezentacji minęliśmy kilka budynków, by zauważyć, że przed pawilonem USA jest dość mała kolejka i nie ma nawet ogłoszenia, że zakaz wstępu. Zaczepiłem koleżkę z obsługi i powiedział, że luzik, możemy sobie wejść. Yeah, czyżby powrót szczęścia w tym zdominowanym przez złe dżu dżu dniu? W środku USA postawiło na motyw "TOGETHER", czyli chcemy robić wielkie rzeczy, ale chcemy je robić razem z wami. Były projekcje pokazujące różne ciekawe miejsca w USA, spektakularne piękno ichniejszej przyrody i monumentalne metropolie. Potem mały show z lotem w kosmos - pomieszczenie przygotowane jak statek kosmiczny i można było się poczuć jak na orbicie. Dalej pokazano części wysłanych w kosmos maszyn oraz przywieziony z księżyca kamień. W większości pawilonów były restauracje z kuchnią gospodarza, więc tutaj knajpa serwowała, rzecz jasna, burgery i frytki.

W tym momencie zdałem sobie sprawę że trzeba mierzyć siły na zamiary i jeśli chciałbym wrócić do domu przed nocą, to należy przyśpieszyć, bo dopiero co weszliśmy, przemierzyliśmy może z 8% wystawy, a 2 godziny minęły.

Dalej zatem szło szybko. Jak tylko zaczynało mocniej padać, szliśmy na po kawę lub jakieś smakołyki i dokowaliśmy pod drewnianym kręgiem. Jak tylko ustawało (lub gdy uznawaliśmy, ze kij z tym, idziemy dalej), to opuszczaliśmy schronienie.

W dużym, skrócie:

* Pawilon Polski - ładny z zewnątrz, ale jakiś taki mocno orientalny styl miał. Zajrzeliśmy do środka przez sklepik - widzieliśmy wystawy z bursztynem. W sklepiku głównie biżuteria. W menu to co na załączonym zdjęciu.
* Najlepszy pawilon wystawy: OCHIAI Yoichi's Signature Pavilion - jest to pawilon grupy artystycznej. Na załączonym zdjęciu ten chromowany, ze świecącym kółkiem. Miał klimat takiej niepokojącej maszyny. Kółko pulsowało i drgało, a z głośników leciało niepokojące trzeszczenie, coś jak czołówka Black Mirror. Mega odjechany i trochę straszny.
* Ciekawe pawilony: zrobły na mnie wrażenie Chiny (te pionowe drewniane, zaokrąglone ściany na zdjęciu), fajna była też Tajlandia (pół chaty i lustrzana ściana).
* Rozczarowania: Indie (z daleka wiadomo było, że się zbliżamy, tak nahajcowali kadziłem), do tego pawilon Pasona (który na wizualizacjach wyglądał obłędnie, a w rzeczywistości przypominał membranę naciągniętą na stalowy szkielet).

Około godziny 19, kompletnie przemoczeni zawinęliśmy się do metra.

Ogólne wrażenia są takie, że w Dubaju pokazali, że mają w cholerę szmalu. Poszli totalnie na bogato. Tutaj jest bardziej zachowawczo, trochę bardziej eko.

Myślałem, że nieprędko wrócę do Japonii, bo podczas wyjazdu zobaczyłem naprawdę wiele, ale okazuje się, że kolejne Expo będzie w Jokohamie, więc chyba będzie trzeba znowu wybrać się na ramen i tonkatsu.

Fenomen10piorunów
Osobistość1piorunów

@Spleen Współczuje. Też byłem w Japonii w tym roku, ale wracałem 28.04, więc zdążyłem uciec przed Golden Weekiem.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Wiadomości Świat

7piorunów

Spadek liczby urodzeń w Japonii. W 2024 r. na świat przyszło najmniej dzieci od XIX wieku

W 2024 r. w Japonii na świat przyszło najmniej dzieci od XIX wieku - powiadomiło w środę tokijskie ministerstwo zdrowia. Odnotowano zaledwie 686 tys. urodzeń, najmniej od 1899 r., kiedy rozpoczęto zbieranie ogólnokrajowych danych - przekazała agencja AP. Spadek urodzeń zachodzi szybciej

GURU

w Wiadomości Świat

6piorunów

Rodzice nie będą już mogli nazwać dziecka Kitty. Japonia wprowadza ograniczenia dotyczące ekscentrycznych imion

W ostatnich latach w Japonii wzrosła popularność nietypowych imion, które określane są tam mianem „kirakira” czyli „błyszczących”. Wśród młodych Japończyków spotkać można osoby o imionach Nike, Pikachu lub Pudding. Rząd Kraju Kwitnącej Wiśni postanowił ukrócić tę modę.

GURU

w Wiadomości Świat

17piorunów

Japonia chce zaoferować alternatywę dla Huawei w zarządzaniu światłowodami

Japonia dąży do zapewnienia państwom większej swobody wyboru sprzętu i systemów operacyjnych, wykorzystując popyt na alternatywy dla Huawei. Oferowanie operatorom dostępu do niedrogich produktów ogólnego przeznaczenia może obniżyć koszty tworzenia sieci telekomunikacyjnych. Dzisiaj

GURU

w Wiadomości Świat

8piorunów

Taku Etō przeprasza za żart o ryżu, który oburzył Japończyków

Minister Taku Etō w niedzielę powiedział, że dzięki darom od zwolenników nie musi kupować ryżu. Negatywna reakcje opinii publicznej na tę wypowiedź podkreśla problem gwałtownie rosnących cen żywności, z którymi mierzą się Japończycy. Japoński minister rolnictwa Taku Etō

Osobistość

w Hydepark

31piorunów

Otagi Nenbutsu-ji to świątynia buddyjska położona na zboczu wzgórza w dzielnicy Arashiyama w Kioto, Japonia. Znana jest z 1200 posągów arhantów, które pokrywają zbocze wokół terenu świątyni. Została pierwotnie założona przez cesarzową Shōtoku w okolicach dzielnicy Gion w Kioto w roku 766 roku n.e.

Fanatyk2piorunów

Archonty w buddyzmie? Myślałem że to gnostyckie demony czy coś tam

GURU

w Wiadomości Świat

3piorunów

Tak Polska prezentuje się w Osace. Relacja z Polsko-Japońskiego Forum Eksportowego

Japoński rynek kusi, ale nie wybacza błędów. O zaufanie klientów walczy się latami, a jeden fałszywy krok może zamknąć drzwi na zawsze. Podczas Polsko-Japońskiego Forum Eksportowego, zaprezentowano sześć kluczowych branż, które mają szansę zaistnieć na jednym z najbardziej