Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#jung

Fanatyk

w Książki

35piorunów

609 + 1 = 610

Tytuł: O psychologii i patologii tzw. zjawisk tajemnych

Autor: C.G.Jung

Kategoria: Psychologia

Wydawnictwo: "Sen" do. z o.o.

Format: książka papierowa

ISBN: 83-900176-1-X

Liczba stron: 131

Ocena: 6/10

Krótka i mała książka, w której zawarte jest studium przypadku tzw. medium. Jung analizuje osobę piętnastoletniej dziewczyny oraz jej zdolności paranormalne. Wskazuje na wpływ informacji zewnętrznych, rodziny, otoczenia na ww. zdolności paranormalne oraz rolę somnambulii i stanów świadomości.

Ponieważ lubię studia przypadków i opisy związane z nimi, uznałam tę książkę za interesującą. Taka szósteczka, bo ciekawa jest z perspektywy dawnego języka psychologii i psychiatrii, ale do mojej wiedzy nie wniosła nic nowego.

GURU

w Historia

5piorunów

Czy Carl Jung był okultystą?

Większość ludzi zna go jako psychiatrę i psychologa, badacza kultury, miłośnika sztuki oraz ucznia Freuda. Ale Jung interesował się też... wiedzą tajemną. Przyszły psychiatra dorastał w ciekawej atmosferze. Młody Carl Gustav Jung dostał imię po dziadku chirurgu, rektorze Uniwersytetu

Fenomen

w Książki

10piorunów

Napisałem już list do Mikołaja i czuję, że przyniesie mi coś, co "kupuje" już od dobrych 10 lat. Zacieram rączki. Mam ten egzemplarz po angielsku, choć nie lubię czytać tego typu treści w tym języku, więc nie psułem sobie zabawy.

Zwlekałem z zakupem, bo dla mnie to książka-symbol i chciałem być wystarczająco dojrzały, otwierając ją po raz pierwszy. Rzecz jasna nie jestem, ale przeczytać muszę.

#jung #ksiazki #psychologia #filozofia

GURU3piorunów

Wspomnienia o wykrzystywaniu seksualnym pacjentek?

Fenomen0piorunów

@ErwinoRommelo Brzmi jakbys cos o tym wiedzial to podziel sie faktami.

Fenomen0piorunów

@ErwinoRommelo I co mam z tym zrobić? Jak się macha terminem "wykorzystywanie seksualne" to wypadałoby podać konkretne fakty, bez względu na to, czy osoba żyje, czy nie.

Sabina Spielrein głęboko zakochała się w Jungu podczas swojej terapii – była to miłość, która musiała pozostać w tajemnicy ze względu na jego małżeństwo oraz zasady etyki zawodowej. Jung po raz pierwszy poczuł pociąg do Spielrein w Burghölzli. W dokumentacji szpitala Burghölzli dotyczącej leczenia Spielrein, Jung własnoręcznie wpisał notatkę 29 stycznia 1905 roku. Napisał, że odwiedził Spielrein poprzedniej nocy, kiedy „leżała na sofie.” Opisał jej sposób bycia jako „orientalny” i „zmysłowy,” a jej twarz jako mającą „zmysłowy, senny wyraz” (Covington i Wharton, s. 96).
Uczucia Spielrein i Junga do siebie nawzajem pogłębiały się w kolejnych latach. Łączyło ich również pełne pasji zainteresowanie psychoanalizą, które dodatkowo ich zbliżyło. Spielrein cieszyła się równoległością, jaka istniała w ich myśleniu. W rezultacie między nimi rozwinął się burzliwy romans, który trwał do wiosny 1909 roku. Stopień intymności ich relacji, a zwłaszcza to, na ile miała charakter seksualny, pozostaje do dziś przedmiotem gorących debat.

Karen Hall via Jewish Woman Archive

Czekam dalej na fakt od Ciebie.

GURU1piorunów

@Afterlife byla jego pacjentka, jaka kolowiek forma relacji z nia to wykorzystanie swojej pozycji jako terapeuta. A to jedyny znany przyklad, w dobie internetu wyszlo by wiecej. Nie przyjme wymowki ze inne czasy, ale wiem ze w ten dziedzinie on i Freud to guru i mimo narkomani i otwartego plucia na podstawy deontologi dalej beda wielbieni.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

27piorunów

"Ludzie zrobią wszystko, bez względu na to, jak absurdalne by to było, aby uniknąć zmierzenia się z własną duszą. Będą praktykować indyjską jogę i wszystkie jej ćwiczenia, przestrzegać surowej diety lub reżimu, uczyć się teozofii na pamięć albo mechanicznie powtarzać mistyczne teksty z literatury całego świata – wszystko dlatego, że nie potrafią żyć w zgodzie ze sobą i nie mają najmniejszej wiary, że z ich duszy mogłoby kiedykolwiek wyniknąć coś pożytecznego."

C.G. Jung "Wspomnienia, sny, myśli"

#filozofia #jungiancontent #alchemia #psychologia #stoicyzm #rozwojosobisty #ksiazki

Fenomen0piorunów

Komentarz usunięty

Koneser0piorunów

Ale smutne, zawistne podejście do otoczenia. Musiał być duszą towarzystwa.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fenomen

w Filozofia

13piorunów

W dobie promocji wschodniej filozofii jako "walki z ego", często widzimy jogę, buddyzm, hinduizm, czy mindfulness jako właśnie takie narzędzie, które ma nam pomóc uporać się z tym demonicznym nasieniem. A co Jung, komentowany przez Wattsa o tym powie? (przetłumaczony fragment):

Zasada "Ja" w człowieku nie jest w rzeczywistości oddzielnym ego, lecz wyrazem uniwersalnego życia Brahman lub Bóstwa, więc Jung mówi, że rozwój ego w człowieku jest prawdziwą wolą Boga. Dlatego tylko poprzez podążanie za ego i rozwijanie go do pełnego potencjału, człowiek wypełnia funkcję, którą ta "tymczasowa iluzja" ma w psychice człowieka. Mówi on dalej:

"Kiedy kilkukrotnie obserwuje się ten rozwój w działaniu, nie można już zaprzeczyć, że to, co było złe, zamieniło się w dobro, a to, co wydawało się dobre, utrzymywało przy życiu siły zła. Naczelny demon egoizmu prowadzi nas królewską drogą do tego wewnętrznego zebrania (ingathering), którego doświadczenie religijne wymaga. To, co tu obserwujemy, to fundamentalne prawo życia, Enantiodromia, czyli przemiana w przeciwieństwo. I to właśnie umożliwia ponowne połączenie walczących połówek osobowości, a tym samym zakończenie wojny domowej.”

Innymi słowy, Jung dostrzegał, że rozwój egoizmu w człowieku nie jest czymś, co należy przezwyciężyć lub zintegrować poprzez sprzeciw wobec niego, lecz poprzez podążanie za nim. I tak, podążając za ego, ego transcenduje samo siebie. W momencie wglądu, Człowiek Zachodu, wywodzący się z tradycji osobowości, która koncentruje się na ego, na indywidualnej odrębnej ścieżce, poprzez konsekwentne podążanie za tą zasadą, dochodzi do tego samego miejsca, co człowiek Wschodu.

#jungiancontent #jung #filozofia #psychologia i może nieco #stoicyzm

GURU5piorunów

@Afterlife nie jestem specjalistą od stoicyzmu i troszkę szkoda, że @splash545 akurat dzisiaj znika, bo może by to lepiej wyjaśnił, ale ten tekst ma bardzo mało wspólnego z jego założeniami. Nie jest to ocena jego słuszności, a sam fakt, że podążanie za naturą u stoików nie polega na rozwoju ego, bo to naturalne, tylko dążenie do cnoty, która objawia się rozwojem takich cech, jak mądrość, sprawiedliwość, odwaga i umiarkowanie. Ego nie do końca z tym licuje, gdy sama praktyka nawołuje do kontrolowania własnych pragnień. Do tego stoicyzm to jasne przykłady i praktyka, a ten tekst oferuje tylko jakaś analizę, bez przykładów, co rozumiesz przez rozwój ego. Jak chcesz je rozwijać? Nie rozum tego, jako czepialstwa, bo Jung chyba z tego co pamiętam uważał rozwój za coś indywidualnego i stąd bardziej teoretyczne rozumienie, niż jasne porady.

Nie mam tu na celu atakowania samej idei i rozmyśleń, bo uważam, że nie ma jednej dobrej drogi i twoja, choć niekonwencjonalna, nie wydaje się zła, bo chyba jest po prostu rozwinięciem myśli Junga.

Fanatyk2piorunów

@Dziwen W stoicyzmie nie istnieje pojęcie ego Podobnie w większości wschodnich filozofii.
Stoicyzm polega na akceptacji tego na co nie mamy wpływu, ja tak to rozumiem.
W buddyzmie idzie to o wiele dalej, ale też nie ma czegoś takiego, jak zwalczanie ego.
Walka jest równoznaczna ze stawianiem oporu, a nie o to w tym wszystkim chodzi.
Watts kierował swoje słowa do ludzi zachodu i trzeba ten kontekst brać pod uwagę.
Ludzie na zachodzie wszystko pokrętnie tłumaczą.
Przykladowo nirvana to jest wygaszenie, zgaśnięcie, a mówi się u nas o osiąganiu, dążeniu do nirvany i to jest błąd, bo chodzi o to żeby się czegoś pozbyć, nawet chęci pozbycia się czegokolwiek.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Filozofia

14piorunów

Przetłumaczony drobny fragment pewnego wykładu Junga wygłoszonego w Zurychu, który odbył się gdzieś w pierwszej połowie XX wieku:

"Nie możemy nic zmienić, dopóki tego nie zaakceptujemy. Osąd nie wyzwala, a uciska. Jestem opresorem osoby, którą osądzam, a nie jej przyjacielem i współcierpiącym. Nie mówię, że nigdy nie powinniśmy wydawać osądów, kiedy chcemy pomóc i poprawić. Ale jeśli lekarz pragnie pomóc człowiekowi, musi być w stanie zaakceptować go takim, jakim jest, i może to zrobić, w rzeczywistości, tylko wtedy, gdy już zobaczył i zaakceptował samego siebie takim, jakim jest.
A zatem akceptacja samego siebie jest istotą problemu moralnego i probierzem całego podejścia do życia.

Chrześcijaństwo mówi - bym nakarmił żebraka, bym wybaczył zniewagę, bym miłował wroga w imię Chrystusa – to wszystko są niewątpliwie wielkie cnoty. Co uczyniłem najmniejszemu z moich braci, to uczyniłem Chrystusowi.

Ale co, jeśli odkryję, że najmniejszy spośród nich wszystkich, najbiedniejszy ze wszystkich żebraków, najbardziej bezczelny ze wszystkich przestępców, tak, sam diabeł, że te wszystkie te istoty są we mnie, i że ja sam potrzebuję mojej własnej dobroci, że ja sam jestem wrogiem, który musi być kochany, co wtedy?"

#filozofia #psychologia #alchemia #psychoterapia