Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#katowice

Osobistość

w Architektura

13piorunów

Największy blok na Śląsku - 3 tys. ludzi. 60 lat temu wymyślono Superjednostkę

Katowice. Budynek wzorowany na słynnej Jednostce Marsylskiej. Pierwotnie mieszkania miały być pozbawione kuchni. Po co gotować w domu, jeśli można było wspólnie biesiadować w blokowej jadłodajni. Finalnie zrezygnowano z tej osobliwości, choć efektem kompromisu są np. skromne, ślepe kuchnie. #polska

Gruba ryba

w HOBBY

19piorunów

Uwaga, ten wpis nie ma większego przesłania. Ot, złapały mnie i chciałem się podzielić.

Starałem się pisać tak, żeby każdy z tagów, które wołam znalazł coś dla siebie.

W miniony weekend przejechałem przez portal do roku 1999.

Jako gówniak wybrałem się z tatą na lokalną giełdę komputerową w (na pewno nie było to na dworcu, gdzieś na otwartym powietrzu. jakby ktos mogl uzupełnić mi wspomnienia? Pomnik Powstańców?), obczaić na własnej kieszeni jak działa piractwo komputerowe na CD. Od niedawna mieliśmy komputer z nowoczesną technologią czytnika płyt CD x32, a także Intel Celeron, dysk 4gb i chyba 32 albo 64mb RAMu- wcześniej Amiga na dyskietki, więc była nowa jakość, wtedy jeszcze nie :smiley: . Wcześniej jeden kolega na osiedlu kopiował gry, bo jako jedyny miał nagrywarkę ale wielu jezdzilo na giełdę, to postanowiłem, ze tez w koncu sprawdzę jak to wygląda. Podszedł do nas jakiś przestępca z segregatorem w ręce, z wydrukowanymi okładkami gier i lakonicznymi opisami zawartości i na tej podstawie można było coś wybrać. Piractwo od 1994r było nielegalne i w końcu zaczęli za to ściagać, więc płytkę przynosił z "zaplecza". Załapałem się chyba na ostatni okres tych giełd. Może to dziwne ale na Amigę miałem całkiem sporo oryginałów. Spoko wydania były, zwłaszcza zawartość manuali (np Mr. Tomato - gierka gówniana ale opowiadanie w manualu miodzio). Wybrałem jakąś ścigałkę motocyklową, bo była nie za droga (kojarzy mi się 40zł), do tego od Electronic Arts. Firmę już znałem, bo z Need for Speed 2 spędziłem dość dużo czasu. Wg wydrukowanej okładki można było jeździć zarówno ścigaczami jak i crossami (którymi akurat się jarałem), ideolo. Dla siostry chyba jeszcze jakiś Faraon czy Tomb Rider i do domu, prosto do domu już wtedy pojechałem.

Moto Racer 2 nie była grą rewolucyjną. Porządne wyścigi motocyklowe z trybem multi dzięki opcji splitscreen, LAN (w tym również split) lub po necie, jeśli ktoś wtedy miał dostęp. Wyścigi torowe na czas, klasyk. Grafika 7/10, solidny produkt od EA. Kontynuacja dobrze odebranego w 1997r Moto Racer. To co ją wyróżniało to możliwość jazdy zarówno po torach dirt jak i szosowych. Dzięki temu tryb single nie nudził się tak szybko. Dirt był o wiele ciekawszy - były skoki i triki. Szosa to taki trudniejszy NFS, bo sterowanie motocyklami trudniej opanować. Ale też wciągało. Sama rozgrywka nie rozjebała mnie aż tak bardzo jak np Motocross Madness 2, którego demko katowałem w tamtym czasie do oporu (półotwarty świat zamiast toru, triki, no i legendarna granica planszy w postaci gór na które próbowało się wjechać) ale dała bardzo dużo radości. Jak to w wyścigówce - liczyła się prędkość, a tej było mnóstwo, a do tego była niesamowicie podkręcona przez muzykę.

Ale zanim szerzej o niej - ciekawostka. Jak już poprzechodziłem dostępne tryby singlowe to odpalałem ją jeszcze tylko po to, zeby posłuchać muzyki. Aż kiedyś z ciekawości czy też w akcie desperacji, postanowiłem włożyć płytkę z grą do odtwarzacza CD w wieży stereo (odtwarzacz CD, 2x kieszeń na kasety żeby można było przegrywać, radio i amplituner - jedno na drugim + osobno kolumny). To samo lata wcześniej robiłem z kasetami z C64, żeby zobaczyć co się stanie. No i zwaliło mnie z nóg. ZACZĘŁO GRAĆ! Czaicie, że na płytce o pojemności ~700mb (74min) połowę zajmowała ścieżka dzwiękowa w formacie audio (trochę ponad 30 minut), a reszta to gra? :smiley: później, w miarę coraz większego rozbudowania gier (jak i wcześniej, kiedy nośniki były dużo mniejsze), ścieżki dzwiękowe były w kompresowanych formatach. ale to mnie rozjebało, mogli sobie pozwolić. Od tej pory płytka częściej kręciła się w napędzie wieży niż kompa. A jak już zacząłem słuchać tej muzyki na porządnym hi-fi zamiast na głośnikach z kompa i nie rozpraszała mnie gra, to mogłem się wsłuchać i ją przeanalizować.

No muzyka z Moto Racer 2 to było coś. To jest coś. Coś co zostało ze mną na zawsze. Takich dźwięków to jeszcze nie słyszałem, mimo że właśnie wzbierała fala popularności kalifornijskiego w mainstreamie - Blink182, The Offspring, GreenDay. Ale to było coś więcej: niesamowite tempo, bardzo melodyjne utwory ale przede wszystkim technika gry na instrumentach o ktorej niewiele wtedy jeszcze wiedziałem - miałem 13 lat i zerowe wykształcenie muzyczne ale zrobiła na mnie wrażenie. Technika zupełnie inna niż w pop-punku, którym karmiła nas MTV (wtedy jeszcze puszczająca muzykę, a dzisiaj nie wiem czy w ogóle jeszcze działa). Perkusja, która miejscami nadawała takie tempo, ze nie wiedziałem, ze tak w ogóle można. Bas, który o dziwo wystawiony był na pierwszy plan i biegał po skalach jak oszalały. No i gitara - nieco z tyłu, co było dla mnie dziwne jak na punk ale bardzo świeże. Gitara, która w przerwach od punkowego łojenia robiła coś dziwnego. Takie ska, ska, .. Obłęd! Całość pasowała do siebie i komponowała się niesamowicie. No i ten brak wokalu, dzięki któremu mogłem podziwiać kunszt muzyków.

Ktoś w EA podjął decyzję, że muzyka napisana przez zespół V-town Have Nots, jako ścieżka dzwiękowa - oprócz tytułowego utworu z intra - zostanie pozbawiona wokali. Prawdopodobnie, zeby nie rozpraszała podczas wyścigu, ma być tłem. I wg mnie to był strzał w dzisiątkę. Zawsze zastanawiałem się, o czym mogły być te utwory, jak został poprowadzony wokal, jak by się to mogło komponować, próbowałem sam coś pisać. Po latach znalazłem oryginalną płytę wydaną przez ten zespół, na której ścieżki zawierały nagrania razem z wokalem i srogo się zawiodłem. Może to lata słuchania ścieżki bez wokalu, a może wokal zwyczajnie nie daje rady i przykrywa cały geniusz muzyczny tych nagrań. W każdym razie i wszystko co się z nim wiąże został ze mną już na zawsze, trochę jako taki moj święty graal muzyki - przez kilka pierwszych lat po tym albumie zaginiony (chociaż Offspring miał jakieś elementy czasem ale mało i słabo). Później odnaleziony w szczątkowej formie: Sublime, Suicide Machines, NOFX, niemieckie Skafield, nasi Podwórkowi Chuligani no i kilku przeciętniaków. Ostatecznie, z braku dostępu do tej muzyki postanowiłem sam zacząć ją robić. Grałem już na gitarze w zespole hc/punk więc znałem wielu muzyków ale znaleźć wsród amatorów kogoś kto potrafi grać na trąbce to niemal cud. Jeden znajomy na studiach grał ale on z kolei nie była zainteresowany punkiem. No więc po pewnym czasie porzuciłem temat i grałem hc/punk, jak wszyscy. Obecnie ćwiczę grę na basowej, którą autentycznie zostałem wtedy zainspirowany, a co spełniłem dopiero po 25 latach. Dzięki internetowi odkrywam też świat muzyki na nowo, nadrabiając zaległosci. Więc jakby ktoś z okolic był chętny coś pograć to zapraszam :)

Zajawka na motocykle w realnym świecie bardzo szybko została przygaszona przez rzeczywistość. Ogar 200, którego częściej pchałem niż na nim jechałem oraz bolesny upadek na asfalcie (oczywiscie, że bez odzieży ochronnej, miałem 13 lat i była końcówka lat 90) skutecznie zniechęciły mnie do zabawy na bardzo długi czas. Co prawda Travis Pastrana i jego Nitro Circus (który zawsze był dla mnie sensowniejszą alternatywą dla Jackassa) jeszcze jakiś czas poźniej ponownie rozpalił żar ale nie poszedłem za ciosem i nie kupiłem Yamaha DT125 (może byłoby inaczej gdybym zrobił prawko A razem z B ale nie bylo mnie wtedy stac). Zainteresowanie motocyklami kompletnie straciłem na jakieś 15 lat. Wróciło dopiero podczas covidowego lockdownu, w sumie przez przypadek. Szukałem jakiegoś zajęcia, żeby nie oszaleć po pracy, kiedy zamknęli nawet lasy. Spotkałem kolegę, który zaproponował, ze sprzeda mi rozbitego chińczyka 150cc za 300zł (Keeway Superlight). Garaż stał pusty, więc chętnie podjąłem rękawice, zwłaszcza, że lubię majsterkować. Dzięki temu po pracy na HO mogłem przynajmniej gdzieś wyjść i coś robić. Motor naprawiłem, przejechałem się i stwierdziłem , że fajne to i że idę na prawko. Trafiłem do dobrej szkoły, która podkręciła zajawkę. Keewaya przerejestrowałem na 125cc, sprzedałem z zyskiem i kupiłem okazyjnie Hondę CB500.

Tym razem wypadek nie przerwał rozwoju pasji, mimo że obudził stare demony. Jeszcze w trakcie robienia kursu na prawo jazdy jeździłem czasem wieczorami bez prawka. "Poćwiczyć". Dzięki moim, najwyraźniej jednak kiepskim umiejętnościom majsterkowania, zaliczyłem high side'a w zakręcie. O 5 rano wyszedłem ze szpitala, a o 11 byłem już na kolejnej lekcji na prawo jazdy. Nie chciałem przekładać. Kurs skończyłem szybko, prawko zdałem za pierwszym, a CeBulę sprzedałem, bo miałem do niej uraz :smiley:

No i tak sobie zapierdalam 200km/h po jakiejś powiatowej w miniony weekend - dzień wcześniej byłem na koncercie , które po dziś dzień jest jednym z moich ulubionych gatunków, a które z jakichś niezrozumiałych dla mnie powodów jest szalenie niepopularne w tym kraju, więc w ogole jakiś cud, ze był koncert (przez te wszystkie lata byłem w życiu chyba tylko trzy razy na koncercie więc zawsze to wielkie wydarzenie)- na słuchawkach spotify w trybie inteligentnych rekomendacji i nagle wjeżdża ten utwór. Wierzcie mi lub nie ale poczułem się jak w jakimś pieprzonym "Powrocie do przyszłości". Brakowało tylko ognia na śladach moich opon. Mój mózg miał najwyraźniej jakieś spięcie, bo przez chwilę miałem wrażenie jakbym znowu siedział przed kompem i ciupał w Moto Racer 2. Pochylony nad kierownicą, skupiony na maksa, w uszach Have Nots, które znowu wydało mi się tak świeże i odkrywcze jak wtedy. Zostałem totalnie przeniesiony spowrotem do roku 1999..

Mistyczne przeżycie. Niby to tylko muzyka podczas jazdy ale najwyraźniej ścieżki dawno wyryte w mózgu rządzą się swoimi prawami. Poczułem, ze spięło to ogromną klamrą prawie 25 lat mojego życia. Najwyraźniej nadal cieszą mnie i bawią te same rzeczy. Gusta chyba jednak nie zmieniają się aż tak bardzo, nawet w długim okresie, jeśli odnajdziemy to co nasze.

I jeszcze jedna ciekawostka: najwyraźniej były dwie ścieżki dzwiękowe do tej gry, jedna napisana przez Have Nots, druga przez Bottomdawg. Różnica była chyba dla wersji PAL i NTSC lub PC i PSX. Ktoś potwierdzi?

Intro:

https://www.youtube.com/watch?v=8GqyBkD81_8

Pełna ścieżka:

https://www.youtube.com/watch?v=ZaW_TMaAWng&list=PLC3B5940F3C322300

Sum0piorunów

Na pewno w 1999 nie był to "ostatni okres tych giełd" byczq. Jeszcze parę lat później można było kupić. Nie pamiętam czy w Katowicach, ale byłem chyba na giełdzie w Mysłowicach, chyba w Krakowie i coś kojarzę Chorzów. Ale tych dwóch nie jestem pewien. Śmieszne to były czasy.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gwiazdor

w Fotografia

34piorunów

        

Fenomen0piorunów

Jeśli naprzeciwko tego sklepiku jest taki skwerek, to chlałem tam kiedyś będąc na kawalerskim w Kato. W pewnym momencie skumaliśmy, że sklepy w centrum nie sprzedają alkoholu po, bodajże, 22:00. Zgodnie z zaleceniami tubylców poszliśmy przed siebie, docierając aż do wodopoju takiego typu. Warto było.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kosmonauta

w Hydepark

2piorunów

Mam takie pytanko. Mam zabieg w szpitalu na ochojcu w Katowicach. Będę tam prawdopodbnie 2-3 dni. Można gdzieś bezpłatnie zostawić auto w pobliżu na te pare dni?

 

Gruba ryba0piorunów

@Kanciak tam nie ma bezpłatnego, są tylko płatne albo dzikusy pod lasem z opcją porysowanej blachy przez pojazdy budowy obok.
Mogę poratować za drobna wpłatę na jakiś cel społeczny bo mam biuro 250m od szpitala z własnym parkingiem [̲̅$̲̅(̲̅ ͡° ͜ʖ ͡°̲̅)̲̅$̲̅]

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Off Road i 4x4

18piorunów

Czy jest ktoś chętny na pojażdzawkę w terenie połączoną z siedzeniem przy ognisku i jedzeniem gulaszu/curry/chili con carne z kociołka w weekend 03/04.06 lub 10/11.06 ?

Nastała ładna pogoda każdy już jako tako powinien mieć ogarniętego swojego terenowego gruza do stanu jezdnego.

Proponuje zatem ognisko + pojeżdzawkę.

Do wyboru lokalizacje z miejscami ogniskowymi:

-Hałda Murcki z miejscem na ogień w borku sosnowym, sama hałda głównie błoto i głębokie koleiny + kilka zjazdów w tym 3 nowe trudniejsze i strome

-Hałda Gliwice z miejscem na ogień na łące (tyćkę wieje) z ławką z podkładów kolejowych i zróżnicowanym terenem, dużo kałuż, kolein, podjazdów i zjazdów wraz z trawersami. Miejscami łatwo się wkleić w śladach po większym aucie.

Zapewniam kociołek z wkładem, 2kg kiełbasy śląskiej, keczup, termos 1.5l + lipton dla zarządu + opał

Ktoś chętny?

    

Pokaż więcej komentarzy (16)

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

Hejka    

zawalilem po całości, jestem pod Wiedniem a dokumenty auta zostały w Katowicach.

Jaką metodę dostarczenia polecacie? Kurier? Jakieś ekspresowe przesyłki? max w środę rano musi być w Wiedniu

Zawodowiec1piorunów

@regisek nie jestem pewien czy w połączeniach międzynarodowych też oferują taką usługę, ale w kraju najlepiej takie pilne rzeczy (szczególnie między dużymi miastami) załatwić przesyłką konduktorską. Ktoś (np. żona) nadaje paczkę u konduktora w pociągu - i za parę godzin już odbierasz. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Urbex

37piorunów

Urbex nie śpi.

Centrum Handlowe, albo jak kto woli, Dom Towarowy w Kato. Już zburzony, ale przed rozbiórką dość specyficzny klimat. Tu przed "Superjednostką" Już nie istnieje, dlatego tak wartościowy (° ͜ʖ °)

Ostatnie zdjęcie z czasów świetności.

    

Mocarz5piorunów

@Klamra Byłem w nim, dziwna konstrukcja w środku, schody na górę. Komuna typowa. W Skarbku talk samo było - przejaw zamierzchłych czasów. W Zenicie naprzeciwko Skarbka w sumie bardziej nawet jeszcze - zawsze jak wchodziłem wyżej po schodach to wydawało mi się, że te piętra nie powinny istnieć - tam nikt prawie nie dochodził (jedna winda i chyba nie działająca często, bo pamiętam, że wchodziłem po schodach...)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mocarz

w Hydepark

10piorunów

Hej     i okolice!

Potrzebujecie więcej kosmosu w swoim życiu? To rezerwujcie wieczór 25 maja na wydarzenie We Need More Space in Gliwice.

Przeklejka z wydarzenia na FB (https://www.facebook.com/events/753802516220428/759657525634927/):

Na scenie pojawi się czworo świetnych prelegentów z kosmicznymi prezentacjami:

:rocket: Dlaczego człowiek nie zasiedli Marsa? O specyfice ludzkiego habitatu.

Kilka słów o tym, jak biologia stawia granice ludzkiej fantazji. W zderzeniu z rzeczywistością podróży kosmicznych ujawnia się kruchość naszego gatunku i jego uzależnienie od Niebieskiej Planety. Czy ludzka kreatywność zwycięży w tej nierównej walce? Ile człowiek jest w stanie poświęcić dla marzenia o podbiciu kosmosu?

Dobrochna Fryc – antropolożka fizyczna i doktorantka na Wydziale Inżynierii Biomedycznej Politechniki Śląskiej. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z biomechaniką, ale bliska jest jej również tematyka psychofizjologii stresu i dietetyki. W ramach swojego doktoratu prowadziła badania sekcji układu ruchu podczas symulowanych misji kosmicznych w habitacie LunAres w Pile oraz została analogową astronautką w misji Hyperion. W 2022 roku objęła stanowisko koordynatorki badań w habitacie. Prelegentka jest również beneficjentką grantu w ramach konkursu na dofinansowanie badań o charakterze przełomowym oraz laureatką nagrody za biznesplan związany z komercjalizacją urządzenia do redukcji asymetrii antagonistycznej mięśni stabilizujących miednicę.

---

:rocket: Niemal kosmiczne podboje, czyli nieco skromniejsze opowieści o walce rakiet z grawitacją

Ludzie spoglądali ku gwiazdom od zawsze. Trudno się dziwić, że odkąd tylko udało nam się dosięgnąć orbity, wiele osób znalazło sobie nowe hobby... konstruowanie rakiet! Podczas prezentacji posłuchacie o początkach modelarstwa rakietowego, obecnie istniejących organizacjach, studenckich programach rakietowych, rakietach meteorologicznych i nie tylko! Może po wydarzeniu sami zbudujecie własną rakietę? Trzymajcie się mocno! Lecimy w podróż po rakietach tak (nie)dużych, że wystarczy nam tylko spora drabina...

Radosław Jędrzejczyk - student inżynierii lotniczej i kosmicznej oraz informatyki na Politechnice Śląskiej. Przewodniczący Studenckiego Koła Naukowego Silesian Aerospace Technologies oraz koordynator jego sekcji rakietowej, w ramach której konstruuje Rakiety Dużej Mocy. W 2022 uczestnik Ladybird Guide to Spacecraft Operations organizowanego przez Europejską Agencję Kosmiczną.

---

:rocket: W 365 dni dookoła świata - balonem stratosferycznym!

11 lat temu grupa California Near Space Project jako pierwsza w świecie z powodzeniem przeprowadziła stratosferyczną misję balonową polegającą na przelocie amatorskim balonem ze Stanów Zjednoczonych do Europy. Postanowiłem wtedy zrobić to samo - dolecieć amatorskim balonem z Gliwic do USA. Ze względu na układ wiatrów w atmosferze - musiałem zrobić to przelatując nad Azją i Pacyfikiem. Udało mi się to już kilka lat później. W mojej prezentacji opowiem o 10-letniej historii projektu trackera przeznaczonego do tego typu misji.

Tomasz Brol - elektronik - krótkofalowiec, zrealizował ponad 100 misji stratosferycznych. Posiadacz rekordu Polski w wysokości lotu stratosferycznego - 42650m. Autor projektu PIKUŚ - dzięki któremu jako jedyny Polak dokonał wielokrotnego oblotu globu przy pomocy balonu stratosferycznego.

---

:rocket: Teleskop, kijek i szczypta AI - satelita STAR VIBE od podszewki

Krótko o instrumentach optycznych w zastosowaniach kosmicznych, sukcesach i porażkach w historii wykonywania zdjęć w kosmosie. Prezentacja może zawierać subiektywne, insiderskie spojrzenie z misji satelitarnej STAR VIBE oraz z projektów DREAM i FREDE.

Jędrzej Kowalewski - założyciel i prezes firmy Scanway S.A., która opracowuje i wdraża teleskopy i kamery do satelitów. Projektant i menadżer misji satelity STAR VIBE, członek zespołu suborbitalnego eksperymentu studenckiego DREAM oraz FREDE. Realizuje doktorat wdrożeniowy z zakresu kamer hiperspektralnych stosowanych w branży kosmicznej i sektorach naziemnych. Pasjonat kosmosu, astronautyki, fotografii i warzenia piwa.

Serdecznie zapraszamy zarówno na prezentacje, jak i kosmiczną integrację po wydarzeniu

Pobierz bezpłatną wejściówkę na evenea: https://app.evenea.pl/event/wnms-gli2/

    

Zawodowiec

w Śląsk

378piorunów

  

Hej, głupio mi tak pisać tutaj w takiej dla mnie poważnej sprawnie ale szukam jakiejś pracy dorywczej na terenie śląska (bliżej Katowic).

Niestety wyskoczyło mi parę niespodziewanych wydatków i nie jestem w stanie związać koniec z końcem przy obecnej pracy :confused:

Coś o sobie:

29 lat

Dwóch lewych rąk nie mam i każdą pracę jestem w stanie ogarnąć.

Uczciwy i lojalny.

Uzębienie pełne ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Wykształcenie średnie.

Prawko kat. B.

Swój samochód też posiadam w razie czego .

Jeśli ktoś kogoś potrzebuje lub zna kogoś kto szuka kogoś do pracy to czekam na priv.

Jeśli nie nadaje się tutaj wpis to prosiłbym moderatora o usunięcie.

Pozdrawiam :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (59)

Zawodowiec

w Katowice

144piorunów

Tytan1piorunów

Już jutro w "Wiadomościach".
Niemiecka, majowa, prowokacja w Katowicach pod pomnikiem jednego z Ojców narodu polskiego! Pamiętajmy, że od niemieckiej, gliwickiej, prowokacji zaczęła się druga wojna światowa! Nasi telewidzowie domyślają się, kto kierował niemieckim wehikułem "für Deutschland"! Nie damy się zastraszyć knowaniom niemieckojęzycznych polityków działających na rzecz naszego odwiecznego, teutońskiego, wroga!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Inspirator

w Kraków

3piorunów

Czy słyszeliście o jakichś wydarzeniach na południu Polski z okazji tegorocznej Nocy Kupały?

Chodzi mi o coś bardziej kameralnego (mniej festiwalowego) od np. krakowskich Wianków.

        

Pokaż więcej komentarzy (5)

Tytan

w Zwierzęta

12piorunów

Wczoraj jakaś typiara mi napisała, że psy odebrane z interwencji powinny dostać termin pół roku na znalezienie domu, a jak przez pół roku nie dostaną to do uśpienia, bo tylko w ten sposób cierpią. Wysłałam jej zdjęcie meeega uśmiechniętego i szczęśliwego psa, któremu własnie zaraz minie pół roku odkąd został odebrany z rąk śmierci i zapytałam czy według niej teraz tylko do eutanazji się nadaje, na co jej chłop mi odpisał, żebym zapoznała się z terminem eutanazji XDDDDDD

W każdym razie na zdjęciach niżej widzicie Czikitę - około 9letnią suczkę, którą odebraliśmy w zaawansowanej ciąży, przypiętą do łańcucha i kolczatki. Jej ówczesny właściciel powiedział, że jest już stara i do zdechnięcia. No cóż :sleepy:

Ktoś z Was może chciałby adoptować Czikitę albo zostać jej wirtualnym opiekunem? Przebywa w hoteliku od ponad roku i nie ma ani jednego wirtualnego opiekuna :pensive:

      

Lider1piorunów

@cytmirka daj jakiś numer konta 🙂

Tytan1piorunów

@razALgul Nie umiem w linki, ale mamy zbiórkę ogólną na pomagam.pl/ratowaniezycia - można w podpisie wpisać że to wpłata na Czikitę i sobie odnotujemy :face_holding_back_tears:

Tytan1piorunów

@WordPressDeveloper Dziękuję bardzo! Jeśli chcesz zostać stałym wirtualnym opiekunem Czikity (nawet na kwotę 10zł co miesiąc) to daj znać, na nią nie mamy ani jednego wirtualnego opiekuna :relaxed:

Pokaż więcej komentarzy (10)

Inspirator

w Gry Planszowe

8piorunów

No dzień dobry i wszystkich fanów   oraz 

Ogólnie wpadła mi do kolekcji gra z dodatkami

Byliby chętni, żeby w maju/czerwcu zebrać się i rozegrać jakieś partyjki? :smiley: Jedyny minus czego ta gra wymaga to duży stół, w Cybermachinie ledwo się pomieściliśmy... Ale pomieściliśmy! Więc niech to będzie wyznacznik wymaganego minimum :grinning: biała małpa na górze myślę też spokojnie da radę.

Gra od 2 do 7 graczy no i cóż mogę więcej rzec. :grinning: Zapraszam do kontatku. Na wszelkie pytania też odpowiem

Pokaż więcej komentarzy (9)

Kompan

w Hydepark

0piorunów



Który decathlon będzie najlepiej wyposażony (najwięcej asortymentu) Sosnowiec, Katowice dolina 3 stawów czy Katowice ten na Reńców?

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Ciekawostki

12piorunów

Urbex czeka.

Dziś odwiedziny Koloni Borki w Katowicach. Chętnych zgłębić temat zapraszam do wpisu:

https://www.hejto.pl/wpis/katowice-borki-umierajaca-kolonia

    

Kosmonauta1piorunów

Czy gaźniki są problematyczne? Jak wygląda sprawa z trudnością i częstością ich regulowania?
Zastanawiam się, czy gdy w przyszłości będę chciał kupić motocykl warto pchać się w gaźniki, wydaje mi się że nie, chcociaż moje jedyne doświadczenie z gaźnikami to motocykle pokroju wsk bądź Simson xD

GURU2piorunów

@Daniel_Obajtek Jeśli dla Ciebie jest problematyczna synchronizacja i czyszczenie gaźników tak mniej więcej raz na 4 lata, w cenie około 600zł to może to być problematyczne. Wszystko zależy od nastawienia. Ja jestem na to przygotowany. Właśnie w tym roku będę robił. Ale to jest w tym motocyklu normalna eksploatacyjna rzecz. Jak hamulce, opony, napęd czy filtry i olej. Tylko że rzadziej. (° ͜ʖ °)

Gruba ryba3piorunów

@Daniel_Obajtek problematyczne to jest rozgrzewanie motocykla z gaznikiem przed jazdą. Chcesz gdzies szybko wyskoczyć albo wrocic do domu po dluzszym postoju.. to nie, stoisz przed blokiem i grzejesz. idz pan w chuj, przeżytek. Nie po to wtryski wymyslili, zeby sie z gaznikami męczyc. I czyscic warto jednak czesciej niz co 4 lata.

Mocarz2piorunów

@Daniel_Obajtek to co innego niz simson, ale i tak nie wyobrazam sobie powrotu na moto z gaznikami. Tylko wtrysk, duzo lepsza kultura pracy, duzo mniejsze spalanie, ogolnie lepszy feeling z jazdy, kupuj na wtrysku. Gaznik to tylko do jakiegos klasyka coby w niedziele w kolo wsi sie prxejechac, na codzien wtrysk 😁

Kosmonauta0piorunów

@Klamra
Dzięki za odpowiedź, życzę dalszej bezproblemowej eksploatacji : )

@GrindFaterAnona
Faktycznie, zapomniałem o tym że na zimnym to czuć było różnice, trzeba było grzać

@Kubek
Myślę podobnie, ale chciałem się upewnić, bo być może w czymś nie miałem racji

Gruba ryba1piorunów

@Daniel_Obajtek na zimnym to sie chyba nawet nie powinno jezdzic, bo obroty mogą falowac. Ssanie wzbogaca mieszankę o paliwo i motor zachowuje sie inaczej niz normalnie. Bez ssania moze ci zgasnac w najmniej oczekiwanym momencie

GURU1piorunów

Oczywiście to fakt z tym grzaniem i falowaniem na zimnym. Po prostu po tylu latach się przyzwyczaiłem. To mi się w ogóle nie psuje, dlatego się go nie pozbywam (° ͜ʖ °)

Pokaż więcej komentarzy (9)