Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#konstruktorelektrykamator

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

73piorunów


Mały raport sytuacyjny.
Byłem ostatnio na robocie gdzie musiałem przewiercić się przez ścianę z bloczka komórkowego, żeby na zewnątrz podłączyć naświetlacz 100W 18500lm.
Jak na złość nie wziąłem żadnego długiego wiertła, więc nici z roboty.
Ale przypomniałem sobie że mam w samochodzie kawałek kwadratowego pręta 14x14mm, na inną robotę.
Ale może i tu się przydać. Szybkie szlifowanko, i gotowe. Wiertło do otworów fi 20mm, wprawdzie montaż do wkrętarki 13mm, ale w suporku to łatwo się wierci.
https://youtube.com/shorts/OT7eAcedo3c

Robię przygotowania do pewnego projektu którego sercem będą te dwa słoiki.
130W w samo żarzenie, i to jednej sztuki.
Układ wymaga pomiaru prądu, wg obliczeń będzie to ok 70A, i co ważne ok 300kHz.
Prąd można zmierzyć na różne sposoby, pierwszy to bezpośrednio, ale mi nie potrzebny amperomierz tylko sygnał do układu. Więc zostają metody pośrednie. Bocznik prądowy? No też nie, bo punkt pomiaru będzie na bardzo wysokim potencjale elektrycznym, i to zmiennym. Więc zostają metody pośrednie z izolacją. Czyli przekładnik prądowy lub pradowo-napieciowy. I ta druga opcja mi się bardziej podoba, bo akurat potrzebuje sygnału napięciowego. Może hall jak w miernikach cegowych? No ciężko będzie miał przy 300kHz. To może zwykły przekładnik, w końcu to AC więc nie musi być hall tylko zwykły przekładnik z cewką na rdzeniu. No mogłoby to być. Tylko trzeba by znaleźć rdzeń który wydoli przy 300kHz i nie nasyci się przy 70A. To są w ogóle jakieś rozwiązania pozbawione tych wad?
Są, ale mają inne swoje wady.
Jednym z nich jest cewka Rogowskiego. Jest to po prostu kupa drutu zwinięta podobnie do struny gitarowej, i taką spiralą oplatamy przewód który chcemy opomiarowac i gotowe. Brak rdzenia więc brak jego nasycenia czyli szybka reakcja, możliwość pracy z wysokimi częstotliwościami. Ale za tą zaletę płacimy inną wadą. Przy niskich częstotliwościach (typu 50Hz) poziom napięcia wyjściowego jest bardzo mały, i wymaga aktywnego wzmacniacza.
Ale przy 300kHz nas to nie obchodzi. Już przy 60kHz nas to nie obchodzi.
Na kolejnym zdjęciu widać dwa elementy pomiarowe dla przebiegu prądu. Na bliższym planie jest cewka Rogowskiego, nawinięta na kawałku żyły 2,5mm², drutem pochodzącym z przekaźnika samochodowego. Czas produkcji? Jakieś 100s.
A na drugim planie kawałek skręconego srebrnego w kolorze drutu. Jest to drut oporowy chromoniklowy. Ten ma ok 300mΩ. Więc łatwo policzyć jakie prądy płynęły. Jaki jest wzór na prawo Ohma?
To jaką wadą płacimy za łatwość i szybkość wykonania cewki Rogowskiego?
A no taką że napięcie wyjściowe jest przesunięte o 90° względem badanego prądu (przy założeniu sygnału sinusoidalnego). Widać to na ostatnim zdjęciu. Napięcie wyindukowane na zaciskach jest zależne od ∆I/∆t. Czyli zmiana prądu w czasie. Jeśli prąd rośnie, to i napięcie jakieś będzie, ale gdy prąd osiąga szczyt wykresu to w jakimś ułamku sekundy prąd się nie zmienił (styczna do wykresu jest pozioma)więc brak ∆I to i napięcie wyindukowane będzie ca. 0.
Ogólnie przebiegi na zdjęciu nie są idealnie zsynchronizowane, prawdopodobnie wynika to z pojemności pasożytniczych.
(Errata, przesunięcie też może wynikać z tego że cewka została nawinięta na kawałek żyły z miedzią w środku. Miedź jest diamagnetykiem, ale może wpływać na odczyt)
Taka mała, nawinięta na szybko cewka tak ładnie działa, i to przy tak małych prądach i 5x mniejszej częstotliwości to daje nadzieję na łatwość wykonania docelowej.
Aaa, i co z tym przesunięciem o 90°.
W docelowym układzie może się okazać że będzie to pożyteczne, bo robiąc mały przesuwnik fazowy RC albo LC będę mógł łatwo i dokładnie ustawić kąt przesunięcia. A że i tak sygnał ma trafić na przerzutnik Shmitta to wymagane będzie przyspieszenie przebiegu o kilkanaście stopni. Więc już nie 90 a jakieś np 70° trzeba przesunąć.

Jutro bądź pojutrze kolejny raport, bo jest o czym pisać.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

70piorunów

Ale miałem porypany
Byłem szeregowym żołnierzem na linii frontu.
Tylko była to bardzo dziwna linia. Bo walczyliśmy z Niemcami na plaży jak w D-day ale było to gdzieś lubelskim.
Okopałem się na plaży, miałem jakiś długi karabin, coś jak Mosin, ale miałem też telefon z GPS którym mogłem kierować ogniem artylerii.
Nie mogłem ustrzelić jednego ze snajperów to nakierowałem artylerię na niego. Został tylko dymiący krater. Mogłem wyjść ze swojego okopu. Kolejna scena to jak odjeżdżam z frontu swoim Peugeotem 106 GTI przez pusty Lublin w kierunku swojego domu.
No po⁎⁎⁎⁎ne.

Po⁎⁎⁎⁎ne jak akcja którą wczoraj wywołałam w robocie.
Akcja niemal jak we śnie.
Jest sobie pewien zakład, który zwiększa kubaturę swoich budynków. Po prostu dostawiają kolejną halę. Żeby to dokończyć trzeba rozebrać jedną ze ścian. Ściana typowa, stalowa konstrukcja i płyty warstwowe jako poszycie. No i te płyty mają ściągać, tyle że do płyt jest przykręcone sporo instalacji elektrycznych . Gniazda 1f, gniazda 3f, gniazda internetowe, napędy bram, ROPy, oświetlenie, kamery. No wszystko co może być to jest.
Zaczęliśmy to wszystko odkręcać, szło sprawnie, bo zepsuć to zawsze jest szybko.
Ale na koniec zostały dwie ważne sprawy, takie czerwone zasilane z czerwonych kabelków.
Czyli ROP (Ręczny Ostrzegacz Pożarowy) i przycisk głównego wyłącznika prądu.
Centrala pożarowa jest w budynku ochrony, no to zostało im zgłoszone że będziemy demontować ten sprzęt i żeby wyłączyli tą sekcję instalacji, bo się da.
Można rozbierać? Można.
No to rozbieramy.
Otwieram obudowę ROPa, a tu :rotating_light: syrena wyje.
A procedury zakładowe są takie że jak słychać syrenę to trzeba jak najszybciej udać się do miejsca zbiórki i odbić kartę.
No to idziemy, najpierw powiadomić ochronę że to ja otworzyłem ROPa. Wszyscy robotnicy zanim się zeszli to już by spłonęli żywcem gdyby faktycznie się paliło. No ale musieli odbić się z kartą.
Ochrona ma 3 minuty na odwołanie alarmu w straży. Gdy kończyli rozmowę z koordynatorem to najbliższa jednostka OSP wpisana do KSRG już siedziała ubrana w wozie, gotowa do wyjazdu.
A dlaczego system zadziałał mimo że miał być wyłączony?
A bo ochrona wyłączyła tą sekcję, ale tylko czujki dymu, a reszty nie. Więc nie jest to w pełni moja wina, nawet i nie w 30%.
Przynajmniej wiadomo że system działa i że procedury są jakoś przestrzegane.
I dobrze że to było w sobotę, gdzie byli sami budowlańcy, bo w tygodniu byłoby tu jeszcze z 500 osób etatowych pracowników. Przerwa w produkcji na jakieś pół godziny. Ale byłby raban.

Aaaa, w końcu jestem prawdziwym elektrykiem. Kupiłem sobie koszulkę z nadrukiem.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

230piorunów

Podsumowanie roku 2024 z fotowoltaiką offgrid/hybrid budowaną od zera przeze mnie.

Spis treści: Chronologia Specyfikacja instalacji Produkcja w 2024 Wartości Specyfikacja domu Wpisy hejto Opis i spostrzeżenia Bateria, falownik, elektryka, zarządzanie i wykresy Wady i zalety Chronologia: 10.2023 – pierwsze wyliczenia, projekty i pierwsze zakupy 11.2023 – postawienie

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

48piorunów

Co zrobić gdy śruba jest tak dojebana że nie możesz jej odkręcić nawet z najdłuższymi przedłużkami z zestawu?
Potrzebujesz dłuższej przedłużki, najlepiej to kawałek rurki lub profila. Ale co jeśli nawet tego nie masz pod ręką? To trzeba najpierw użyć mózgu a potem tego co się tam urodziło i tego co masz pod ręką.
W moim przypadku kawałek deski i sznurka. Dźwignia 2x dłuższa to i śruba nie stawiała oporów.

A cóż to za maszyna?
Jest to peleciarka, od góry wlatują suche trociny, które są przepychane przez matryce za pomocą specjalnych rolek. No i właśnie z tymi rolkami jest problem. Właściciel już raz wymieniał zestaw bo jedna pękła na pół, a teraz jest akcja że prawdopodobnie padło łożysko i też stanęła dęba. Na szczęście jedna z wcześniejszego zestawu była sprawna to poszła na podmianę. A tą jedną zobaczę czy uda się naprawić.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

245piorunów

Niedługo stuknie mi rok od założenia samodzielnie fotowoltaiki offgrid/hybrid, od podstaw zbudowana konstrukcja na gruncie, samodzielnie zbudowany magazyn energii itd.

Czy będą zainteresowani podsumowaniem całego roku z taką instalacją, kosztami, oszczędnościami, wadami i zaletami? I ewentualnie jaka forma podsumowania, tekst na Hejto, filmik na YT czy może podcast? Jak ktoś ma sugestie jakie informacje zawrzeć to możecie pisać.


Pozwolę sobie zawołać ludzi z tagu @myoniwy

Pokaż więcej komentarzy (49)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

55piorunów

No i po co komu budzik? Niedziela, budzik nie nastawiony, żarówki też ustawione żeby się nie włączały w niedzielę. A i tak obudziłem się przed siódmą. Trudno, będzie więcej czasu na nic nie robienie. Ta, nic nie robienie, trzeba nowy wpis wrzucić, faktury ogarnąć za zeszły miesiąc, poczytać coś mądrego.

Wciąż brnę w pomiar prędkości światła.
Potrzebne są do tego krótkie ale bardzo silne impulsy świetlne, najlepiej z lasera. Mam generator w oscyloskopie który daje do 25MHz, nie potrzeba tyle, ale to daje możliwość ustawienia krótkich impulsów np 10ns czas trwania, co 100μs. No fajnie, tylko to wciąż jest tylko 5V, i to teoretyczne, bo generator ma impedancję wyjściową 50Ω, i na zaciskach diody napięcie będzie znacznie mniejsze.
No to jest inny sposób na szybkie impulsy, generator lawinowy, to co pisałem wczoraj, ładny przebieg w postaci górki, czas trwania kilka ns, napięcie szczytowe już ok 30V. Przez diodę potrafiło popłynąć do 2A w szczycie. Ale czas trwania tego prądu był bardzo krótki przez co i wyemitowana energia bardzo mała.
Jak to poprawić?
W pierwotnej wersji magazynem energii był mały kondensator 39pF. Nawet jeśli naładował się do 200V to zgromadzona energia to tylko 0,8mJ.
Może większy kondensator? Można, ale wtedy przebieg traci kształt, sygnał rozciąga się w czasie, są wielokrotne odbicia i drgania.
Ale na to jest metoda, zamiast po prostu dawać większy kondensator można dać układ kondensator-cewka-kondensator-cewka....
Tylko komu by się chciało lutować taki zestaw i skąd wziąć elementy na to?
A pewnie większość z nas ma takie elementy w domu. Dwa przewody ułożone obok siebie, tworzą kondensator, czyli już mamy jeden element. Ale też każdy przewód, nawet idealnie prosty ma jakąś indukcyjność. Czyli już mamy drugi element układanki. Dwie żyły przewodu mają jakąś pojemność względem siebie, i jakąś indukcyjność szeregową. Co to nam daje? Linię długą o określonej indukcyjności. W przypadku skrętki UTP jest to ok 49pF/m i impedancja ok 100Ω. 49pF na metr, to już jest więcej niż było w oryginalnej wersji mojego generatora. Tylko ograniczeniem jest impedancja, bo dla prostych obliczeń możemy ją traktować jako rezystancję, czyli tak jakbyśmy wstawili rezystor 100Ω szeregowo z kondensatorem. Co się robi żeby zmniejszyć tą wartość? Łączy się równolegle. A że w UTP są 4 pary to połączone równolegle dają nam prawie 200pF/m i impedancję ok 25Ω (100/4).
Duża pojemność, mała impedancja, to brzmi jak przepis na duże prądy. No i są. Pierwszy (wyższy) przebieg jest dla obciążenia 25Ω, z prostego liczenia I=U/R daje nam ok 2,6A, drugi (niższy) przebieg jest dla obciążenia ok 12Ω, szybkie licznie i I wychodzi 3,33A. Po nałożeniu na siebie sygnałów widać że ten niższy po zboczu opadającym wchodzi w wartości ujemne, a wyższy nie spada do 0, tylko dopiero po kolejnym odcinku równym głównemu sygnałowi.
Wynika to z niedopasowania impedancji skrętki do obciążenia. 25Ω to za dużo, a 12 to za mało. Pewnie coś w połowie byłoby ok. Ale wchodzenie w wartości ujemne może mieć pozytywne zastosowanie, dioda laserowa szybciej powinna się wyłączyć.
No dobra, jest już możliwość stworzenia impulsów o dużej wydajności prądowej, ale jak to jest że wcześniejsze sygnały trwały kilka ns a ten trwa 120ns? A no prosto, bo magazynem energii jest teraz 12mb skrętki, prędkość sygnału elektrycznego w takim przewodzie to ok 1m/5ns, czyli w momencie gdy tranzystor zaczyna przewodzić to skrętka zaczyna się rozładowywać, sygnał zanim dotrze do wolnego końca potrzebuje ok 60ns, tam się odbija, zawraca i potrzebuje kolejnych 60ns żeby dotrzeć do tranzystora. Czyli regulując długością skrętki, można mieć sygnały o różnym czasie trwania, 10ns/m. No i oczywiście regulując ilością podłączonych par zmieniamy impedancję i maksymalny prąd.
Czas na testy z diodą, mam nadzieję że jej nie usmażę podając 3A w impulsie.

* Impedancja nie jest wartością stałą dla skrętki, w zależności od częstotliwości potrafi zmieniać wartość. Ale przyjmuje się 100±20Ω.

@Marchew chciał zdjęcia partactw jakie spotykam. No to proszę bardzo, zdjęcie z wczoraj.

GURU12piorunów

Niedziela 7 rano a ten mierzy prędkość światła.
No nie wytrzymie.

Hejto to jednak za⁎⁎⁎⁎sty portal.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

54piorunów


Cicho wszędzie...
sam w pracy II
Sobota rano, cicho, nikt nie brzęczy, można na spokojnie podłączać kabelki.
https://youtu.be/kOEpX_LCDN8

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

40piorunów


Przyszły mi części z TME.
Fotodiody, trochę kondensatorów, rezystorów, tranzystorów. Wszystko żeby zbudować układ zasilania diody laserowej krótkimi impulsami, i układ odbioru tych impulsów przez fotodiodę.
Jak już miałem się zabierać do tworzenia płytki to zorientowałem się że przecież już mam taki układ. Oparty o lawinowy generator impulsów. Generuje o takie ładne przebiegi. Nazywa się to delta Diraca. Szybkość narastania sygnału to ok 8kV/μs, na moim oscyloskopie, na czym szybszym mogłoby to wyjść inaczej. Warto dodać że przy takiej podstawie czasowej jest jeden punkt pomiaru na każdą działkę, czyli cały przebieg to 7 wartości, które system poddał obróbce (sinx/X) żeby dobrze wyglądało. Ale to prawdopodobnie wprowadza spory błąd.
Trzeba by kupić lepszy oscyloskop. Teraz jest HDS2202 z próbkowaniem 1Gs/s za mniej niż tysiąc.
Tak ładnie to wyszło że aż zmieniłem sobie tło profilowe.

A tu na szybko na pająka złożony układ. Dwie fotodiody przyklejone na klej na gorąco do modułu lasera z DVD, po zasileniu lasera z generatora, na obu rezystorach pomiarowych (po lewej) miałem podobny przebieg, o różnych amplitudach ale kształt ten sam. Teraz tak sobie myślę że są dwa wytłumaczenia tego, albo faktycznie obie fotodiody dostawały światło, albo drugi sygnał był fantomem pierwszego spowodowany zasilaniem z tego samego źródła zasilania bez kondensatorów filtrujących. Jeszcze to przebadam.
Dioda laserowa zasilona z tego generatora bez problemu puszczała w impulsie ok 2A.
Pomiar za pomocą bocznika 0,1R, po prawej stronie.
Prąd spory, ale uwzględniając czas trwania to moc wytrącona będzie niewielka.
Powoli, powoli, coś się zbuduje z tego.

GURU9piorunów

* poranne kotów karmienie - check
* poranne ruchanie - check
* poranny post o elentrikie myoniwy przeczytany - check

Ok można zacząć weekend.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

41piorunów

Szybkie wyjaśnienie co widać na tym 15 sekundowym filmie.

https://youtu.be/eYD7S5TvVdM

Gdy czasami używamy lasera do naniesienia poziomów to zdarza się że nie widać linii. A bo akurat jest narożnik lasera i sam sobie rzuca cień, albo jest strasznie jasno i jest zbyt mały kontrast. Oko ludzkie wyłapie nawet słabą wiązkę lasera ale ciężko to przenieść na ścianę w odpowiednim poziomie. A co jest podobne do oka? Sztuczne oko kamery. Kamera telefonu ma soczewkę kilka milimetrów, i dobrze widać gdzie ona jest. Więc przesuwając telefon w górę i w dół można znaleźć miejsce gdzie kamera widzi najmocniejszą wiązkę lasera. Zostaje tylko nanieść reper na wysokości kamery.
A zdjęcie pokazuje wiązkę po przestawieniu lasera.

Czas trochę ponarzekać.
Jebane niemiaszki, tu narzucają ograniczenie emisji zanieczyszczeń, zielone łady, itp. A sami zamykają swoje EJ, i jeden z bardziej znanych niemieckich producentów sprzętu elektronicznego tak się bawi w pakowanie produktów.

Pięć przycisków do automatyki, każdy we własnym woreczku, łącznie długość ok 1m.
Jak by się nie dało wszystkich w jeden woreczek wrzucić. A wiem że potrafią, bo styki do tych przycisków tak pakują, i podstawy też tak pakują, czyli 5 w jednym woreczku.

Czekam na paczkę z , zamówiłem elementy do budowy generatora szybkich impulsów świetlnych do pomiaru prędkości światła.

Autorytet7piorunów

@myoniwy Z tym pakowaniem produktów to też już dawno zauważyłem. Ostatnio zamawiałem 100szt. patchcordów to przyszły w paczkach po dziesięć sztuk. Każda paczka to osobny foliowy worek plus każda jedna sztuka w swoim foliowym worku. Ale ty polaczku pij papierową słomką.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

75piorunów

Miesiąc bez wizyty w garbarni to miesiąc stracony. Huuurrraaa.
Farbowanie i impregnacja skór jest robiona w bębnach nazywanych dozami. Coś jak wielka pralka. Z tym że bęben ma kilka metrów średnicy, do którego wchodzi kilkadziesiąt sztuk skór, parę metrów sześciennych wody i innej chemii, i to się miesza przez kilka godzin. Raz w lewo, raz w prawo, czasami z przestojami po kilkanaście minut. A że skóry swoje ważą, woda też, żeby to ruszyć to silnik ma 37kW, napędza przekładnię redukująca a potem i tak jest jeszcze przekładnia łańcuchowa o przełożeniu jakieś 20:1.
Ale gdzie jest problem, zapytacie.
Przedstawienie problemu jest na filmie.
Silnik z przekładnią nawet bez obciążenia łańcuchem czasami startuje ładnie, a czasami skacze zajączkami.
Lokalni magicy podejrzewali przekładnię, więc ją rozebrali. I słusznie, przynajmniej łożyska sobie wymienili bo były mocno zużyte. Ale to nie rozwiązało problemu. Zdjęli też hamulec z silnika, bo z ich doświadczenia wynikało że czasami krzywi się tarcza hamulcowa i nie pozwala ruszyć silnikowi. Ale nawet bez hamulca silnik nie rusza.
Więc zostaje ostatnia deska ratunku, unku....unku...ku...uuuuu.
Telefon do elektromagika, po szybkiej wymianie informacji wiedziałem co mam zabrać ze sobą, czyli najważniejszy sprzęt, oscyloskop.
Wizja lokalna przedstawiała się tak:
https://youtube.com/shorts/uB3oo0_Kn98
Czasami się ładnie rozpędzi, czasami skacze w tą i z powrotem. Skoro silnik był demontowany to pierwsze poszukiwania idą w kierunku puszki przyłączeniowej. Ale tam śruby ładnie dociśnięte, mostki są. Nie ma za bardzo czego się czepnąć.
Trzeba szukać na drugim końcu kabla, czyli przy falowniku.
Falownik reguluje swoimi wnętrznościami, tak by prąd w uzwojeniu miał przebieg sinusoidy, a sposobem na to jest podawanie impulsów o różnej szerokości. Pomiar napięcia zwykłym miernikiem zazwyczaj jest skazany na porażkę, zbyt duża częstotliwość kluczowania. A nawet gdyby były miernik z trueRMS do 10kHz to i tak pokaże wartość skuteczną, a jaki przebieg ma dany prąd/napięcie to nie będzie wiadomo. Nauczony doświadczeniem wziąłem ze sobą przekładnik napięciowy zbudowany z transformatora 400/10V 8VA, z rezystorem obciążającym uzwojenie wtórne 10Ω (trochę za mały, powinien być 12,5Ω). Indukcyjność takiego przekładnika robi jako filtr dolnoprzepustowy i napięcie na uzwojeniu wtórnym nie ma postaci lasu szpilek tylko coś na kształt sinusoidy (żółty), który łatwiej odczytać. Przebieg prądu (niebieski) na jednej z faz mocno odbiega od sinusoidy.
Najpierw myślałem że to efekt trybu hamowania, ale to przeczyło logice i zdrowemu rozsądkowi.
Tryb hamowania to takie podawanie impulsów przez falownik że silnik staje się prądnicą i oddaje energię do falownika który jej nadmiar wytraca na rezystorach hamujących.
Dla porównania przebieg prądu w obwodzie silnika innej maszyny, też zasilany z falownika, chyba nawet tego samego modelu.
Podpierając się moją wiedzą stwierdziłem że problem leży w VFD, a dokładniej to w bloku kluczujacym. Prawdopodobnie jeden z kluczy nie ma sterowania lub jest uszkodzony.
Dla własnej ciekawości zrobiłem symulację w LTspice z 3 źródłami napięcia z przesunięciem 120°, i z diodą w obwodzie jednego ze źródeł symulującą brak kluczowania jednego tranzystora. Nie jest to idealne odwzorowanie tej usterki ale już daje jakiś punkt odniesienia.
Przebiegi nie są 1:1 z tym co zmierzyłem ale, widać odkształcenie prądu w podobny sposób.
Falownik prawdopodobnie pójdzie do naprawy.
Albo kupią nowy.

Sum4piorunów

@myoniwy a ja wczoraj musiałem poprawiać podłączenie gniazdka które "młody" zamontował na maszynie. Fazę sobie wziął z wyjścia falownika ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

75piorunów

Dzisiaj do porannej kawki czy szklanki mleka, kilka historii z tego tygodnia. Od której by tu zacząć?
Od tej do której mam film, o ten, uwaga, trwa dwie minuty:
https://youtu.be/M4TuFQDlqwQ

Dzwonią z tartaku że coś jest nie tak bo potrafi spalić im dwa BMy w ciągu dnia. I to zawsze środkowy w rozłączniku (rozłącznik bezpiecnzikowy to 3 równolegle tory, z wkładkami nożowymi). Dobra, skończę kopać dołki, to koło południa podjadę zobaczę co się dzieje.
Od razu założyłem miernik cęgowy na odpływy i patrzymy, eee, tu jest 30A, mało. No tak, tyle że pracuje tylko jedna maszyna. Uruchamiać wszytko tak jak normalnie pracujecie!
No i poszła w ruch jedna wielopiła (37 kW), druga wielopiła (22 kW), duży trak ramowy (37 kW), piła taśmowa (7,5 kW), jakaś mała krajzega (max 3 kW), trochę oświetlenia i małych dupereli. Finalnie łącznej włączonej mocy ok 100kW, bez obciążenie to nie jest problem, ale jak każda zacznie ciąć, to prąd idzie jak zły, co widać na wykresie.
Oscyloskop pokazuje wartość peak-peak, czyli wartość skuteczna to wartość szczytowa ( od 0 do max) podzielone przez √2
Czyli jakieś 150A średniego prądu.
Na wykresie zaznaczyłem charakterystykę wkładki 80A (czerwony), wartość 150A (niebieski) i czas po jakim powinna zadziałać ta wkładka przy tym prądzie (turkusowy).
Jak widać wkładka 80 A może puścić 150 A przez ok 6-7 minut zanim się przepali. Dla prądu 100 A są to już 2,5-3 h. A że nie biorą ciągle tych 150A, tylko chwilowo to bezpiecznik jeszcze daje radę.
A dlaczego pali się tylko środkowy. Przecież przy trójfazowej instalacji prądy powinny być symetryczne. No i są. Więc gdzie jest odpowiedź? Dwa skrajne BMy oddają ciepło w 3 strony, do tyłu, w jeden z boków i do przodu, a środkowy może oddawać tylko do tyłu i do przodu, bo po bokach ma takie same BMy, które też się grzeją. Więc siłą rzeczy jest cieplejszy i może się łatwiej przegrzać i przepalić.
Zaleciłem zmniejszenie obciążenia, lub zwiększenie mocy przyłączeniowej, co może być problematyczne na tej linii. Więc pewnie kupią zapas BMów i będą dalej tak jechać.

Druga historyjka
Montujemy instalację elektryczną w nowej hali przemysłowej. Taka mała, 9000 m² zabudowy, i jakieś 25000 m² (2,5 ha) podłóg (parter plus 2 piętra)
W jednej części magazynowej na suficie wisi 7 rzędów po 12 lamp. Podzielone na dwie sekcje plus po całości jest kilka lamp wydzielonych jako awaryjne.
Przez ostatnie dwa miesiące świeciło to podłączone prowizorycznie gdzieś do przedłużacza.
Taka mała dygresja, piętro niżej, podobna liczba lamp, trzeba było przewody wprowadzić do docelowej rozdzielnicy. Gadam z kierownikiem i pytam który przewód to który bo było ich 8 i każdy czerwony bez opisu.
A ten odpowiada: Zasilanie to ten, najcieplejszy.
Ok 5kW na przewodzie 5x1,5, to już zaczynało się grzać.
Dobra, wracamy piętro wyżej. Tu też już jest docelowa rozdzielnica i trzeba wprowadzić przewody od oświetlenia. Podpinam wszystko wg schematu. Załączam zasilanie, i jeb. RCD poleciały, i to dwie, jedna 300 a druga 100mA. Łooo kurde, ciekawie. Co się robi w takich sytuacjach? No jak wali RCD to znaczy że jest upływ prądu do PE (nie zawsze ale najczęściej). No to odpinamy żółto zielony i patrzymy co się dzieje. Power ON, i działa, lampy święcą. Fajnie.
A co z żółto zielonym? Zobaczmy jakie jest napięcie. Miernik w dłoń, sondy do PE i kabelka i mamy pełne 230 V. Uuuuu, to nie dobre tak, tak niedobrze. Po dotknięciu żyłą do szyny lecą iskry i wali RCD. Czyli mamy potencjalne 84 miejsca na usterkę i brak chęci na sprawdzanie każdej z nich.
Po kilku dalszych pomiarach znalazłem że jedna z czarnych żył ( bo przewód składa się z żółto zielonej, niebieskiej, brązowej i czterech czarnych bez żadnej numeracji) ma totalne zwarcie z żółto zieloną. Jak znaleźć miejsce usterki? Pierwsza myśl to TDR. Oto i wynik pomiaru. Widać wielki c⁎⁎j, a bardziej to Wielką Krokwie. Dlaczego? Bo przewód zasilający jest jeden który później się rozdziela na 7 równoległych linii. Więc wypadkową impedancja takiej sieci jest nieznana i odbicia od poszczególnych końców nakładają się na siebie i nic nie da się wyczytać z tego.
No to zostaje metoda ręczna.
Tylko przecież nie będę rozbierał każdej lampy.
Podjechałem do takiej gdzie mogę rozpiąć przewody i rozdzielić całość na dwie części. Szybki test na której żółto zielonej żyle wraca mi 230V mimo że nie powinno być i już wiem w której części jest problem, czyli ograniczyłem liczbę potencjalnych miejsc o jakieś 50%. Podjeżdżam do kolejnej lampy w tej grupie, rozpinam PE, mierzę skąd wraca faza i całe szczęście akurat z tego rzędu gdzie stoję. Czyli już mam ograniczona liczbę potencjalnych usterek z 84 do 11 (bo jedną lampę właśnie sprawdziłem) podjeżdżam w połowę rzędu i kolejne testy, metodą dzielenia pozostałego odcinka na pół szybko znalazłem miejsce problemu.
W czasie składania lampy, wolne żyły ustawiły się między metalową obudowę zasilacza i metalową nitowaną płytę trzymającą pasek LED.
Pech chciał że nit idealnie się ustawił z żyłą i w czasie zamykania lampy odcisnął swoje oblicze na izolacji. Do tego stopnia że było metaliczne połączenie nit - miedziana żyła. A nit był połączony z PE więc obwód się zamykał.
A dlaczego wywaliło dwie różnicówki na początku? Bo prawdopodobnie była podobna usterka w pierwszej zasilanej lampie, i w czasie szukania przyczyny przypadkiem i nieświadomie została usunięta.

Ło kurde, ale ściana tekstu.

Lider4piorunów

@myoniwy Wywal 3biegunowy rozłącznik i załóż 3x1biegunowe, kazda wkladka bedzie rowno oddawać ciepło. No i jakie są charakterystyki wkladek na głownym i w rozdzielni.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

42piorunów

Nawiązując do wczorajszego wpisu o genialnym pomyśle, który odgadł @Felonious_Gru
Tak, wciąż mam chęć zmierzyć prędkość światła.
Nawet kupiłem trochę lusterek, z trzech skleiłem retroreflektor.
Tylko wciąż potrzebne jest źródło impulsów świetlnych, system podziału tego impulsu na dwie wiązki, system detekcji itd, itd. Mam lustro półprzepuszczalne, ale do tego potrzeba jeszcze to wszystko ustawić, kilka soczewek dołożyć. Dużo roboty. A genialność mojego pomysłu polega na tym że można wykorzystać gotowy zespół optyczny z napędu DVD. Tam jest wszystko, laser, dwa pryzmaty do podziału wiązki, ustawiona optyka. Jest też fotodioda którą można by wykorzystać do odbierania sygnałów ale jest w montażu BGA, ma małą powierzchnię i nie chce mi się dochodzić który pin to który. Kupię fotodiodę za 5zł z OSRAMA która powinna dać radę i już jestem w domu.
Zostanie tylko ustawić jedną soczewkę dla skupienia wiązki wychodzącej z modułu, i retroreflektor do odbicia wiązki. Ostatnie zdjęcie to mój moduł.
AAA, płyta była podpowiedzią, bo znalazłem ją w napędzie jak go rozbierałem.

Z kronikarskiego obowiązku dodam.
W szkole będzie ciekawie. Zadałem zadanie do policzenia: Jaki jest prąd płynący w oczku? No i był problem. Po pierwsze jeden kalkulator na grupę 10 osób. Po drugie problem z jego obsługą. Zamiana jednostek to tragedia. O liczeniu w słupkach można zapomnieć.

Dobra, idę zmienić koła na zimowe.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

25piorunów


Ale wpadłem na genialny pomysł.
Więcej info jutro rano.
Niech to będzie podpowiedź.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

103piorunów

Babcia od jakiegoś czasu narzekała mi że ciężko jej się rozpala ogień w kuchni kaflowej. Dym się cofa, słabo się grzeje.
Jak to w każdej kuchni kaflowej są drzwiczki wyczystne, którędy wybiera się sadzę. No i wszystko wyczyszczone, ale wraz ciągu nie ma.
Po analizie konstrukcji kuchni wyszło mi że problem leży między kanałem kominowym a siuberkami (regionalizm dla szybra).
Jest tam odcinek poziomego kanału gdzie łatwo może odkładać się sadza, tylko że tam nie ma dostępu do czyszczenia.
Więc co trzeba zrobić? Zabawić się w . Skąd w ogóle jest określenie na budowniczego pieców?
(zdun, ‘garncarz’, jedyna pozostałość po prasłowie: cerk. zdati, ziżdą, ‘buduję, lepię’, zĭd, ‘glina’, zĭd’, ‘materjał’, zdatel, ‘twórca’, zĭdczij, ‘budowniczy’)
Czyli wyciąć jeden kafelek, wyczyścić co trzeba i naprawić co się zepsuło.
Po wycięciu jednego kafelka, ukazał się kanał, masakrycznie zawalony sądzą.
A jak w miarę prosto i szybko wyczyścić kanał o długości 1,5m wraz z pionowym kominem?
Prosto, trzeba przedmuchać dmuchawą jak .
@Zielonywewszystkim akurat miał przy sobie bo potrzebuje jej w swojej pracy.
Po czyszczeniu kanał wygląda całkiem inaczej, znacznie lepiej i obiecująco na dobry ciąg.
Na koniec kafelek wklejony na zaprawę szamotową wraz ze szkłem wodnym.
Normalnie nie widać co było robione.
Człowiek orkiestra, jak trzeba to elektryk, albo zdun, czasami mechanik albo hydraulik no i spawacz, nie wolno zapomnieć o spawaczu.
https://youtu.be/eQLfHanwM1A

Pokaż więcej komentarzy (28)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

32piorunów


Jak myślicie, będzie ciepło?
Chciałem zrobić 2 obiegi, ale się okazało że mam 2 ścinki PERTa po ok 75m, i nie starczyło by.
Więc zrobię 3, po ok 60m. Brakujący kawałek rurki wezmę od szwagra, bo wiem że ma.

Aaa, i spinki schodzą jak złe. Na te dwa obwody poszło 500 spinek. Musze domówić więcej.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

60piorunów

Budował ktoś głośniki? W sensie obudowy do głośników, czyli kolumny głośnikowe?
W niemal każdej jest coś takiego jak bass refleks. Element wydłużający drogę dla fali dźwiękowej poprawiający brzmienie zestawu.
W samochodach też to stosują, nazywa się to rezonator Helmhotza.
https://en.m.wikipedia.org/wiki/Helmholtz_resonance
Ale nie dla poprawy brzmienia (chociaż czasami też, ale w sekcji wydechowej), a dla poprawy napełniania cylindrów powietrzem.
Częstotliwość rezonansowa zależy od średnicy dolotu, jego długości i objętości całej puszki.
W tym przypadku jest tylko jeden, w obudowie filtra powietrza, bo to wersja turbo.
Ale na kolejnym zdjęciu już jest rura dolotowa od Forestera NA, gdzie tych rezonatorów jest więcej. A i tak nie ma na zdjęciu największego wielkości piłki do siatkówki, byłby podpięty po lewej stronie.
Co ciekawe, przez wiele lat kontaktów z samochodami widziałem takie rozwiązanie tylko w japońskich samochodach.
Albo tylko wtedy na to zwracałem uwagę, albo w innych markach tego nie stosują.
Trzecie zdjęcie to dolot z Mitsubishi.

Osobistość5piorunów

@myoniwy A dla tych co chcą zostać "petrol-head'ami" polecam film i cały kanał pana od poniższego filmu:
https://www.youtube.com/watch?v=cDCeOjHQZsM

Wykorzystanie fali dźwiękowej w silnikach do ułatwienia usunięcia spalin z cylindra i napełnienia mieszanką paliwowo-powietrzną (lub samym powietrzem dla wtrysku bezpośredniego), autor omawiał kilka razy. Dodaję najświeższy filmik w temacie.

Beyond Clever - How Two Stroke Exhaust Pipes Really WorkAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Tytan2piorunów

O ile dobrze pamiętam taki rezonator dolotu jest też najbardziej efektywny przy określonych obrotach. Miałem taki w jaguarze (era forda jako właściciela )
A niektórzy się ich pozbywają bo dolot robi się głośniejszy choć moc spada ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

29piorunów

Z serwisowego punktu widzenia, nie ma różnicy czy to z 1998r czy z 2018r.
Śrubki są w tych samych miejscach, dostęp podobny. Budowa silnika podobna.
Trochę więcej elektroniki.

Skoro nie widać różnicy to po co przepłacać?

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

97piorunów


Dawać pioruna albo ta dzida laserowa zatańczy fokstrota.
A jak wiadomo laser znosi na wietrze i mogę nie trafić.

Kontynuując wczorajszy wpis, odszukałem w gratach zielony laser. Potrzebny mi będzie do ustawienia zwierciadeł, ale też chciałem zobaczyć czy dwa pryzmaty stykające się ściankami podzielą mi wiązkę na dwie.
Ale nie, bo mimo gładkiej powierzchni, wciąż pomiędzy szkłem jest cieniutka warstwa powietrza która powoduje odbicie całkowite wiązki. Potem doczytałem że taki blok do dzielenia wiązki to dwa pryzmaty ale sklejone odpowiednią żywicą, i o odpowiedniej grubości, tak by odbić dokładnie połowę wiązki i określonej długości fali. Dlatego rozwiązanie z lustrem półprzepuszczalnym wydaje się całkiem odpowiednie. Bo proste i tanie.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

92piorunów

Gdyby ktoś się mnie zapytał:
W skali 1 na 10, jak bardzo jebnięty pan jest?
To odpowiedziałbym:
Tak.

Kupiłem na allegro trochę szkła, a dokładniej to lusterek. Kilka zwykłych i jedno półprzepuszczalne.
Po co mi to? Z małych zbuduje dwa retroreflektory. Półprzepuszczalne wykorzystam do podzielenia wiązki światła na dwa. Jedna wiązka poleci krótszą drogą, druga dłuższą. Obie odbiją się na retroreflektorach i po przejściu przez lustro półprzepuszczalne trafią na fotodiodę.
Czyli po prostu zbuduje interferometr Michelsona, a raczej jego rozwinięcie, interferometr Twymana-Greena.
Różnica polega na wiązce światła, w pierwszym jest wąska, skolimowana (laser) a w drugim szeroka. Zaletą drugiego rozwiązania jest mniejszy wpływ środowiska na sygnał.
Z tą różnicą że ja nie będę mierzył przesunięć fazowych wiązki światła i nie będę liczył prążków na ekranie.
Mnie będzie interesowała tylko jedna rzecz, czyli czas pomiędzy powrotem pierwszego sygnalu i powrotem drugiego sygnału. Bo nie będę podawał ciągłej wiązki tylko krótkie impulsy, liczone w nanosekundach.
Znając ten czas i długości dwóch ramion z retroreflektorami można policzyć prędkość światła. Czyli odtworzenie doświadczenia Armanda Fizeau, który jako pierwszy w miarę dokładnie zmierzył prędkość światła przy użyciu skonstruowanej przez siebie aparatury.
Cóż to są ten retroreflektor i interferometr.
Retroreflektor to element składający się z 3 prostopadłych do siebie powierzchni, który dzięki takiej konstrukcji odbiją fale elektromagnetyczne dokładnie dam skąd przybyły, niezależnie od kąta padania. Najprostszym przykładem jest odblask np w rowerze.
A interferometr to urządzenie umożliwiające pomiar stopnia interferencji dwóch fal elektromagnetycznych.
Np LIGO umożliwił detekcję fal grawitacyjnych. I jak dobrze pamiętam to wykryli skrócenie jednego z ramion detektora o pół średnicy protonu. Takie dokładności się uzyskuje.

Zostaje tylko kupić odpowiednią diodę i fotodiodę na TME i będzie można zacząć bawić się w konstruktoraoptykaamatora.

Kiedyś zbudowałem interferometr całkiem przypadkowo.
Postawiłem laser krzyżowy w pomieszczeniu z oknem. Które było na tyle dobrze ustawione w pionie że idealnie odbijało wiązkę. Dwie wiązki jak spotykały się na przeciwległej ścianie to interferowały ze sobą dając taki wzorek.
https://youtu.be/Pjy1myjyWK0

Kosmonauta5piorunów

Też kiedyś szukam informacji jak zmierzono prędkość światła. Okazuje się że podejść było sporo. Dla zainteresowanych:
https://www.nhn.ou.edu/~johnson/Education/Juniorlab/C_Speed/Historyof_c_F2002.PDF

Pokaż więcej komentarzy (18)