Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#konstruktorelektrykamator

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

44piorunów

Maszyna do szlifowania płytek wciąż głupie.
Mimo wymiany przewodów od falownika i enkodera na ekranowane, głowice potrafią wysunąć się przedwcześnie.
Cały czas obwiniam zakłócenia i PLC widzi więcej impulsów niż jest faktycznie.
Dlatego zrobiłem prosty filtr dolnoprzepustowy.

Aaa, Sterownik do agregatu zamontowany.
Odpalil od strzała, ale i tak na werdykt czekamy aż się rozgrzeje i popracuje tak kilka dni.

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

112piorunów


Ostatnio wspominałem że mam do ogarnięcia agregar prądotwórczy 150kVA.
Caterpilar, spore bydle, ale dobrze wyciszony i fajnie pracuje. No właśnie, jeśli pracuje.
Bo klient zgłaszał że ostatnie kilka dni mieli ogromny problem z uruchomieniem go, a potem ze zgaszeniem. Ogólnie pracuje jako wyspa, i zasila węzeł betoniarski. Czasami pracuje po 10h dziennie, a czasami 4x po pół godziny w ciągu dnia.
Na panelu jest wyświetlacz i 15 przycisków.
Przed każdym uruchomieniem trzeba zatwierdzić brak błędów i dać sygnał do rozruchu.
Tyle że kasowanie błędów udaje się zrobić raz na kilkanaście prób, a rozruch wczoraj to z pół godziny stałem i klikałem zielony przycisk. Jakoś załapał i odpalił. Ale żeby zgasić to już tylko grzybem bezpieczeństwa.
Teoretycznie jest możliwość odpalenia go z listwy zaciskowej, zwiera się dwa kabelki i maszyna startuje. Tak mówi teoria, ale tylko wtedy gdy pominiemy fakt że sterownik musi być w trybie AUTO (żółty przycisk i kontrolka). A ten przycisk też nie reaguje. Więc lipa.
Sterownik ma 8 wejść cyfrowych. Pierwsze dwa są jako obwód bezpieczeństwa i właśnie AUX do zdalnego odpalania. Program umożliwia ustawienie dowolnej funkcji do pozostałych 6 wejść. Nawet jest opcja żeby z zewnętrznego sygnału ustawić tryb AUTO.
Tylko jest jeden problem. Wszystkie 6 wejść jest już wykorzystane do sygnałów z silnika i prądnicy. Wiec nici z zewnętrznego odpalania i trzeba uruchomić panel.
Klawiatura w formie matrixowej. Jest to spora oszczędność pinów w kontrolerze i złączu taśmy. Bo 8 pinami ogarniamy 15 przycisków, bo są 3 rzędy po 5, gdyby było 4x4 to można by obsłużyć 16 przycisków.
Przemierzyłem złącze klawiatury, zrobiłem sobie rozpiskę, i zacząłem pomiary na pracującym panelu. Oscyloskop jest bardzo przydatnym narzędziem w takich przypadkach.
Od razu widać gdzie jest sygnał z uC a gdzie sygnał do uC. No i mimo nie naciskania żadnego przycisku na pinie 5 jest sygnał. Porównując sygnał wejściowy z wyjściowym, i używając wcześniej narysowanej tabeli łatwo określić gdzie jest problem. No i klawiatura cały czas daje sygnał jakby przycisk strzałki w lewo był wciśnięty. Ale nie był, dla pewności wyjąłem nawet blaszkę styku. A przejście wraz było.
Miejsca kontaktu blaszki ze ścieżkami są pokryte grafitem dla polepszenia kontaktu i zmniejszenia efektu wycierania się.
Ale ma to też drugą stronę, pył grafitowy to całkiem dobry przewodnik, i nawet cienka niewidoczna warstewka na odcinku 2mm będzie zachowywała się jak rezystor. No i tak było, ok 500Ω.
W poniedziałek z rana na montaż i testy.
A dzisiaj cały dzień pod zasilaczem i rutynowe testy działania przycisków.

https://youtu.be/4gg3Si34RvA

Aaa, i jeszcze jedno. Coś co idealnie pasuje do działu DIY.
Obejrzyjcie kanał tego kolesia. Świat potrzebuje takich ludzi.
https://youtu.be/aRAP0gfG6P4
Ja już kupiłem 200g węglika krzemu.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

89piorunów

Byłem wczoraj u klienta w sprawie automatycznej bramy.
Rozsądny koleś wytłumaczył od razu co działa a co nie działa mimo że działało.
Nie zamyka się, tylko zawsze jedzie e stronę otwierania.
I jeden z pilotów nie działa mimo że działał i druga brama reaguje.
Mając takie informacje wziąłem laptopa i , dzięki temu szybko mogę sprawdzić czy winny jest pilot czy coś innego.
https://youtu.be/BOMnb89O-YY
Jak widać pilot ładnie nadaje nośną.
Więc problem w odbiorniku. Dziwne, bo po prostu trzeba było go dopisać do pamięci. Sam z siebie się nie usunął, chyba że klient coś pomylił i nigdy nie był zaprogramowany do tej bramy.
Nie ważne, pilot działa.
Ale dlateczego się nie zamyka?
Nowoczesne napędy mają sporo diagnostyki na pokładzie. Wyswietlacz pokazywał komunikat to zareagowaniu fotokomórki. No to sprawdzamy. Brak przejścia na styku NC, a powinno być. Zasilanie? Jest. Więc foto nawaliło.
I tu klient miał ogromne szczęście, bo woziłem od jakiś 3 może 4 lat w samochodzie właśnie takie fotokomórki.
Kupiłem kiedyś do jednego projektu, nie wykorzystałem i tak jeździły.
Zmieniłem tylko wewnętrzne płytki i brama śmiga w obie strony.

Wieczorem jeszcze byłem ogarnąć agregat prądotwórczy 150kVA. Panel sterowania szwankuje. Przyciski nie reagują. Jak znajdę co mu jest to dam znać.

Lider2piorunów

@myoniwy o! O! O! Zajmujesz się też montażem bram czy elektryką wokół nich? Poleciłbyś jakąś otwieraną do środka jak i garażową zwijaną? 😅

GURU6piorunów

Jak brama się nie zamyka to zasadniczo zawsze jest to wina fotokomórki. Jako ciekawostkę mogę dodać że ostatnio stało mi się tak że brama ruszała (zamykanie) i po 50cm stop i znowu się otwierała (taka ciekawostka dla Was, bo ponoć to rzadki przypadek). Okazało się że znowu winna była fotokomórka. Nie polecam fotokomórek Proximy:/

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

27piorunów


Mam przecinarkę plazmową zasilaną z 230VAC.
Cięcie plazmą to prawie jak
Chinczyk stwierdził że wtyczka Schuco 16A da radę mimo że w instrukcji jest napisane o zabezpieczeniu 25A.
Po wycieciu kilku otworów, łącznie ok 0,5m cięcia blachy 10mm wtyczka jest cholernie gorąca.
Dlatego wziąłem się i zmieniłem ją na przemysłową 32A. Teraz nie powinna się grzać.
Przy okazji wyszły oszczędności chińczyka.
Przycięli na kabelkach ale nie do końca. Bo dali uczciwe 4mm²Cu na żyły prądowe, jednocześnie dając 1mm² na PE.

Osobistość1piorunów

@myoniwy to samo mam w moim tigu
tylko ze dystrybutor odpowiedzial na maila ze jak uciacham kabel to trace gwarancje :confused:

Lider0piorunów

@myoniwy ciesz się, że to zauważyłeś i chałupa nie poszła z dymem. I tak nawiasem mówiąc to twój wpis jest praktycznie odpowiedzią na pytanie "czemu nie kupuję chińskiego szmelcu". Na tej samej zasadzie nie zrozumiem ludzi, którzy cebulą na przedłużaczach i kupują najcieńszą miedź, "no ale hej- jest 50 metrów i na bębnie!". Potem podłączają do tego wiertarkę są fajerwerki.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w OZE / Renewables.

63piorunów

Macie na nowych zasadach?
Macie magazyn energii?
To ustawcie sobie harmonogram tak by oddawać energię do sieci między 20 a 21, nawet 19-22 może być.
Zobaczcie jakie ceny są w południe a jakie wieczorem.
Przy takich różnicach to nawet PV nie potrzeba, tylko magazyn. Ładujesz w południe a oddajesz wieczorem. Przebitka 10x.

Jak by ktoś się zastanawiał skąd te dane, to stąd:
https://raporty.pse.pl/?report=RCE-PLN&state=Funkcjonowanie%20RB,Raporty%20dobowe%20z%20funkcjonowania%20RB,Podstawowe%20wska%C5%BAniki%20cenowe%20i%20kosztowe&type=table

Gwiazdor0piorunów

@myoniwy Wszystko spoko, tylko czy masz pewność że OSD będzie liczył energię wprowadzoną do sieci według tego samego klucza co PSE? Tak zupełnie serio to bym się nie zdziwił gdyby za wprowadzenie naliczali stawki ujemne a za wprowadzenie poza szczytem po 20 gr/kWh.

Jak dzwoniłem do PGE u siebie z pytaniem gdzie mogę poznać aktualne stawki godzinowe po których mogę kupić energię na taryfie godzinowej to mi powiedzieli że nie ma takiej możliwości. I że MOŻE na koniec lata będzie apka, która to wyświetli.
Sama zmiana grafiku w falowniku hybrydowym to nie jest duży problem. Sprowadza się do manewrowania ustawieniem zero eksport / eksport zależnie od czasu. Problem w tym, że najpopularniejsze obecnie falowniki hybrydowe mają interfejsy oparte o dongle solarmana, który jest g* wart. O jakości dokumentacji deye nawet nie będę pisał, bo szkoda strzępić..

Pokaż więcej komentarzy (46)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

39piorunów

Stary i nowy

Chociaż oba są z 1985r.
Ale jeden pracował, a drugi 39 lat leżał w kartonie.
I kuriozum PRLu, śruba M10 i łeb na płaski śrubokręt.

Tytan2piorunów

WISy są nie do zajechania. Mamy sprawne 50 letnie sztuki. Kiedyś nawet kilkaset. W sumie to prosta konstrukcja. Ale porównując nieraz do nowego gównolitu no to te nowe tanie mają krótszą żywotność wielokrotnie.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

112piorunów


Głębokość d⁎⁎y w której się znajdujesz,
jest wprost proporcjonalna do długości c⁎⁎ja, którego kładłeś na naukę.

Zamiast rozbijać się po oceanach w 5 gwiazdkowych pływających hotelach jak @bartek555 to kopię rowy w samo poludnie.

Gruba ryba7piorunów

7.00 kanapeczka + piwsko
i tak za każdy metr obkopanego fundamentu nagroda 1 piwska
co dwa metry kanapeczka
i jakoś się żyje panie kierowniku (´・ᴗ・ ` )

Pokaż więcej komentarzy (23)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

38piorunów


No i dobra, przywrócone do stanu jezdnego.
Nieszczelność była 2cm od zakucia.
Skróciłem wąż, odciąłem tulejkę, dorobiłem nową i ją przyspawałem. Bo to jest jakaś klasa bezpieczeństwa i wszystko musi być z jednego kawałka. Tak mi powiedział kiedyś koleś co dorabia węże hydrauliczne.
A przy okazji jak miałem odpaloną spawarkę to zespawałem oczka od wisiorka.
Całość zajęła mi jakieś 40 minut, ale nie miałem czasu żeby wczoraj na żywo o tym pisać.

Wiecie jak ciężko zespawać taki drucik elektrodą?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

11piorunów


Nosz k⁎⁎wa, dzisiaj kończy mi się przegląd w i jednocześnie skoczył się przewód elastyczny od wysprzęglika, cieknie płyn i nie mam sprzęgła. A mam sporo roboty.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

19piorunów


Tak jak pisałem Wczoraj, zapierdziel od samego rana.
O 5 toczyłem przejściówkę do napędu rozłącznika i szykowałem płytę montażową.
O 7 w hurtowniach po materiały.
Ledwie dojechałem na pierwszą robotę a juz jadę do tartaku usunąć jakąś awarię, główna maszyna nie chce się włączyć.
A koło południa mam być w stolarni.
I kiedy ja mam robić własne projekty?
Wczoraj wierciłem otwory w płytach do skręcenia garażu.
Jak to jeden z pracowników powiedział.
>Trzy miejsca, trzy dniówki.
>

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

77piorunów


Jest lipiec, wiele firm porobiło sobie urlopy, czyli produkcja stoi.
Więc dział mechaniczny może wziąć się do konserwacji maszyn.
No i wezwano mnie do garbarni miedzy innymi do naprawy jednej z maszyn, i przywrócenia funkcjonalności obwodu bezpieczeństwa w innej.
Schemat jest, ale co z tego skoro jest z 1999r, a maszyna do tego czasu miała dziesiątki przeróbek, np PLC zostało toalnie odpięte, funkcje logiczne są realizowane teraz na stycznikach i czasówkach.
Jedyne co się zgadza to część mocy, bo sterowanie to nowe inne życie.
Maszyna totalnie nie reagowała na sterowanie, na przełączniku wyboru funkcji brak zasilania, jak Ariadna czy tam jej chłop po przewodzie dotarłem do jego końca. Ewidentnie końcówka skorodowała, chemia ją zeżarła. Tylko gdzie teraz to podpiąć? Szukałem wolnego pinu w obszarze gdzie sięgał przewód. No i szybko znalazłem że to jest +24V. Podpięte, i maszyna ruszyła.

Patrzycie i uczcie się, tak się robi gdy zasilanie jest w TNC (4 żyły) a odbiorniki są w TNCS (5 żył).
Przewód PEN idzie na jedną listwę, i tam podpinamy PE odbiorników. I z tej listwy wychodzimy przewodem N na RCD.
Dlaczego tak? Bo nawet skrót nazwy przewodu PEN najpierw ma PE czyli ochrona, a potem N czyli zasilanie.
PEN oczywiście minimum 10mm²Cu.

I małe mam taki uziom u siebie. Dołożę jeszcze trochę bednarki jak będę obkopywał fundamenty i zejdzie poniżej 2Ω.
Z takim uziomem to jak tzw "zero" upali się na słupie to wciąż będę w miarę normalnie funkcjonował.

Mocarz9piorunów

Bardzo mądrego mamy kolegę tutaj, zna się, chodzi do pracy i nie przebiera sie za kobiete.

Dziwne.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

33piorunów

Chcecie zobaczyć dlaczego sprzety z Chin są takie tanie względem innych np europejskich produkcji?
A no proszę bardzo.
Nie, tu nie ma pomyłki w podłączeniu.
Tak, to są żyły fazowe.
Silniki podłączony przez chińczyka za pomocą 3x2,5 z żółto zieloną i niebieską żyłą na fazę.
A gdzie PE?
A po co? Przecież cała maszyna jest metalowa to przewodzi prąd.
Tak się robi oszczędności.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

64piorunów


6 godzin snu to stanowczo za mało, zwłaszcza jak jest tak gorąco.
Ale nic to, trzeba robić content.

Wczoraj byłem ogarnąć małą usterkę elektryczną. Prezentacja na filmie:
https://youtube.com/shorts/h3KqHzHAcbM
A dokładniej to tak [nie]działa od ok 4 lat
System był modernizowany do automatyzacji w 2018r, ale że był przekombinowany to szybko został zastąpiony ręczną kontrolą.
Wystarczyło przepiąć kilka kabelków i już mamy ręczne sterowanie. A to że żadna krańcówka czy grzybek nie działa to po co to komu?

Ostatnio podpinałem nowy agregat w jednym z zakładów. Po jakichś dwoch dniach dzwonią że nie mogą go odpalić, nawet nie kreci. Przejeżdżałem niedalek to zajechałem i stwierdziłem rozładowane akumulatory, miały po ok 8V.
Podpieli prostownik, ale 12V i trzeba ładować na dwa razy, normalnie to nie problem.
Znów dzwonią że akumulatory naładowane ale wraz nie pali.
Na miejscu zastałem taką sytuację, chyba nie muszę wiecej tłumaczyć?
https://youtube.com/shorts/RyZSFcxIt2E

A tu wyjaśnienie pytania z wcześniejszego wpisu.
Anomalia na wykresie prądu to to że w czasie pracy w Y prąd był większy niż po przełączeniu w ∆. Normalnie jest odwrotnie. Ale odpowiedź jest na filmie.
https://youtube.com/shorts/322Ge8WRC_k

Pokaż więcej komentarzy (22)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

61piorunów


Wczoraj byłem na małej nie wartej uwagi usterce w tartaku, trociny we włączniku uniemożliwiały włączenie jednego silnika. Mówiłem że nic ciekawego.
Ale miałem przy sobie oscyloskop i cęgi prądowe, to tak badawczo sprawdziłem prąd rozruchowy silnika piły 37kW.
Rozruch na tzw dwa razy, czyli gwiazda trójkąt na trzech stycznikach.
Parametry oscylogramu to 500mV/dz, 12,5mV/A i 1s/dz.
Na szybko widać że prąd rozruchowy to ok 250A.
Jest tu ciekawa anomalia na wykresie.
Wyjaśnienie jej było już kiedyś na tagu, może ktoś pamięta, a jak nie to szukać lub samemu dojść co tu jest nie tak.

Druga wczorajsza awaria.
Chińska przekladania zbudowana z litego chinium i biedonium stwierdziła że ma dość.
Co ciekawe silnik napędowy to 2,2kW 1450obr/min, przełożenie przekładni to 160 więc na wyjściu było ok 9obr/min. A to wciąż za dużo, i wymagało zjeżdżania z częstotliwością na falowniku do 5-7Hz. Wtedy ten silnik ma ułamek swojej nominalnej mocy a co za tym idzie i momentu obrotowego. A i tak był wstanie połamać koła zębate.
Które prawidłowej obróbki materiałowej to chyba nawet w projekcie nie miały.
Duże wyjściowe koło prawdopodobnie zostało zbyt mocno nawęglone przez co stalo się kruche. Drugie współpracujące koło znowu zostało zbyt mało lub wcale nie nawęglone. Na krawędzi widać ewidentne odksztalcenie plastyczne (wyciągnięty brzuszek)
I dodatkowo wydaje mi się, bo nie mierzyłem tego że kąty nachylenia zębów nie są zbieżne, przez co jedna strona była bardziej obciążona i pękły w połowie.

W zastępstwo pójdzie przekładnia z serii:
Na tą dajcie 1400
Silnik o mocy ledwie 0,37kW i obrotami 1400obr/min połączony z zespołem przekładni o łącznym przełożeniu 1400:1.
Tak. Dokładnie. Na wyjściu będzie 1obr/min.
Na podobnej aczkolwiek większej maszynie sprawdziłem że przy maksymalnym stosowanym obciążeniu napęd taśmy pobiera właśnie 0,37-0,38kW mocy elektrycznej, a tam wciąż siedzi taki sam silnik 2,2kW skręcony na 7Hz. Więc jego sprawność jest mała i faktyczna moc mechaniczna trafiającą na wał to pewnie cos kolo ¼kW.
W tej zielonej zakładając nawet bardzo niską sprawność przekładni na poziomie 80% każda, daje nam ok 236W. Ale przy 1obr/min jest to 2260Nm, rolka napędowa taśmy ma ok 30cm średnicy więc daje nam to 15kN sily na taśmie. Nie sądzę by byly takie opory.
Teraz silniczek bedzie sobie chodzil blisko nominalnych 50Hz, no może bliżej 40.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Mocarz

w Hydepark

5piorunów

Jak ja bym chciał Wam opisać to co elektryk 24v w wersji przemysłowej... Ale nie mogę. Bo mnie wypierdolo z roboty. Trochę się ttylko przypierdole, bo logistycznie to co tam te sznurówki naprawiasz to od d⁎⁎y strony. Z punktu mojego widzenia to pomiary, a nie szukanie na oklep co wyjdzie... ale c⁎⁎ja sie tam znam, w koncu tylko 20 lat jestem przemyslowym :grinning:

Gruba ryba1piorunów

bo menedżment wraz twoim szefem siedzi tu od dawna i tylko czeka aż coś piśniesz na temat firmy żeby cię z hukiem wywalić na bruk

xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

62piorunów


_Gdy ci smutno, gdy ci źle,_
_rotary converter zbuduj se._
-Wujku #konstruktorelektrykamator opowiedz nam historię jak nie było jednej fazy a ty sobie z tym poradziłeś.
-Dobra, siadajcie małe k⁎⁎⁎ie.
W środę po południu przeszła spora ulewa.
No i dobrze, bo wody na polach mało i rośliny słabo rosną.
Wróciłem sobie wieczorem do domu, coś zjeść, ogarnąć się i spać.
Ale nie tak łatwo. Bo po tej ulewie nie ma jednej fazy. A jak nie ma fazy to nie działa hydrofor, i nie działa pompa ciepła , na szczęście zbiornik CWU który pospawałem był nagrzany więc brakowało tylko hydroforu.
Szybka akcja podpięcia kondensatora do brakujacej fazy i już silnik się kręci, nawet w dobrą stronę.
Kolejnego dnia rano fazy wciąż brak, ale nie doskwiera to bardzo, bo hydrofor działa. Ale jak wieczorem nadal jej nie było to stwierdziłem:
Kruca fuks, dość tego, tyle płacę za prąd a ciepłej wody nie mam.
Wyciągnąłem z gratów silnik 4kW, przepiąłem uzwojenia z trójkąta w gwiazdę (spada wtedy jego moc), równolegle do dwóch uzwojeń podpiąłem kondensatory 25μF do kompensacji mocy biernej, a między wyprowadzenia trzeciego i jednego poprzedniej kondensator 40μF do wzbudzenia. Po uruchomieniu na sucho na tylko dwóch fazach okazało się że na fazie wyjściowej jest 360V, uuuu, troche za dużo, zmniejszyłem kondensator do 20μF, napięcie spadło do 265V, no to jeszcze zmniejszyłem do 10μF, i napięcie było 236V.
A międzyfazowe po 400, 417, 416, czyli kąty przesunięcia fazowego się zgadzają.
No to można podpiąć pompę ciepła pod ten twór, uruchomiła się, normalnie wodę grzeje, napięcie stabilne w okolicy 230V.
Oczywiście jak ta maszyneria sobie chodziła to musiałem pojechać na szybką robótkę.
Jak wróciłem to zobaczyłem że na piekarniku i na mikrofalówce zegarki pokazują 13:36 a było to koło 21. Czyli półtorej godziny temu wyłączali prąd. No i git, bo wróciła brakującą faza. Na szybko liczac naprawili usterkę 20 minut po tym jak uruchomiłem pompę ciepła na tym konwerterze. Zawsze tak jest.
Jak w ogóle działa taki konwerter.
A no prosto, jak transformator z tą różnicą że w transformatorze rdzeń jest nieruchomy, a tutaj rdzeniem jest wirnik który wiruje. Pole magnetyczne z uzwojeń podłączonych do normalnych faz plus trzecia z kondensatora wytwarza wirujące pole magnetyczne które indukuje w wirniku prądu wirowe które generują przeciwstawne pole magnetyczne. Dzięki czemu wirnik się kręci. A jak mamy coś co się kręci i ma pole magnetyczne to możemy wykorzystać to jako dynamo, prądnice.
W czasie pracy PC patrzyłem jakie prądy bierze, no i na tych dwóch normalnych fazach po ok 8A, a na tej sztucznej ok 2A, a kompresor brał wtedy ok 4,6A wg informacji z manipulatora. 0046 to prąd, trzeba sobie przecinek dostawić, a 6A to parametr który to opisuje.
Czy mogłem sprawdzić czy pompa ruszy podłączając tą brakującą fazę do istniejącej? Mogłem. Ale gdzie byłby fan z budowy?
Macie dość czytania?
Nie?
To dobrze, bo jest jeszcze jedna historia z tego samego dnia, z taką samą usterką braku jednej fazy ale w innej lokalizacji.
Z rana dzwonią do mnie z piekarni.
-Dzień dobry, wyspał się pan?
-No oczywiście, co się stało?
-Trzeba nam agregat prądotwórczy podpiąć.
-Ale przecież macie agregat
-No tak, ale kupiliśmy nowy bo tamten w nocy padł i nie dopiekliśmy chleba.
-Dobra, już teraz?
-Nie no, ustawimy go i damy znać.
-Ok.
Piekarnia całą noc jechała na agregacie bo też nie mieli jednej fazy, a tam niemal każdy silnik jest trójfazowy.
Ale nad ranem padł, od razu stwierdzili że się zatarł, bo zawsze brał olej to pewnie to. A to jest jakiś stary PAD 30 czy coś takiego, na silniku Andorii, 30kVA mocy.
Przyprowadzili jakiś świeższy 50kW, zadzwonili po mnie żeby go podpiąć.
Na miejscu zobaczyłem taki plac boju, w starym agregacie wysadziło akumulator, ale żeby tak to zrobić to trzeba go zagotować i podpalić wydobywający się wodór. Wiem, bo widziałem jak taki akumulator wybucha.
Układ ładowania na prądnicy, elektromechaniczny regulator to nie dziwi mnie że było zbyt wysokie napięcie.
No ale dobra, walić stary agregat, jest już nowy, i trzeba go podpiąć.
Ale co to? Kabelek jak do krajzegi a na tym ma pójść 50kW? Kabel 5x4, od agregatu do rozdzielnicy jakieś 70m, rezystancja jednej żyły ok 0,3Ω, dla dwóch 0,6. Przy prądzie 90A będzie 54V spadku. Tragedia. Właścicieli od razu uświadomiłem że kabel będziemy musieli zmienić i to prawdopodobnie na 4x50 lub 4x70 Alu, bo zakład cały czas się rozrasta i agregat kiedyś może być większy.
No ale dobra, agregat podpiety, uruchomiony, kierunek wirowania zgodny. Fajrant.
Ledwo dojechałem do domu coś zjeść a tu telefon że maszyna nie działa, wcześniej działała a teraz nie działa.
Okazało się że teraz też działa, ale inny silnik, bo są dwa. Duży ok 7,5kW i mały 0,55kW, i to ten mały nie działa, nie tyle nie działa co jeszcze wywala zabezpieczenia C32. Uuu, grubo. Jako że jest sterowany prawo-lewo to sprawdzam styczniki, bingo, jeden ma sklejony styk, załączając w drugą stronę robi się zwarcie międzyfazowe. Wymieniamy stycznik. Próba. Pyk, wywaliło zabezpieczenie.
Kolejne pomiary, styki całe, ale silnik ma dziwne parametry, bo jest jakies drobne przejście z uzwojeń do obudowy z jednoczesnym brakiem przejścia uzwojeń.
Demontujemy silnik, w puszcze przyłączeniowej bagno i rdzą.
Całe szczęście w tej piekarni zawsze mają jakieś części zamienne. Podmieniliśmy silnik, maszyna ruszyła. Wszystko git, prócz tego że mają 2h opóźnienia w produkcji.

Drogą dedukcji doszedłem jaki był ciąg przyczynowo skutkowy awarii.
Cały zakład pracował na agregacie 30kVA.
Malutki silniczek 0,55kW doznał uszkodzenia w postaci zwarcia do obudowy, czasie załączenia stycznika skleiło styk, robiąc zwarcie L-N, jak już wiemy rezystancja samego kabla od agregatu do rozdzielnicy to ok 0,6Ω, do tego rezystancje przewodów odbiorczych. Myślę że bez wielkiego błędu można założyć IPZ 1Ω, przy 230V daje to ok 230A prądu zwarciowego. C32 powinno zadziałać miedzy 100-160A. ale co jeśli duże obciążenie powodowało spory spadek napięcia już na zaciskach agregatu i prąd zwarciowy był poniżej prądu zadziałania wyłącznika? A no obciążymy agregat prądem ponad nominalny i prawdopodobnie obciążenie będzie zbyt duże i zgaśnie. I to wg mnie była przyczyna zgaśnięcia agregatu, a akumulator to osobna usterka.
Taka to zbieżność usterek.

GURU5piorunów

@myoniwy Ty to masz fajną tą robotę.

GURU3piorunów

@myoniwy bardziej piję do tego że Ty faktycznie coś naprawiasz i przywracasz do stanu fabrycznego xD
Ja mam opinię człowieka, który dwoma drutami i opaską naprawi każdego trupa. Co w sumie zaskakująco często się udaje zrobić xDDD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

83piorunów



Ehhh, czasami zastanawiam się jak inni utrzymują się w zawodzie nie mając pojęcia co robią.
Nawiązując do frezarko-kopiarki do drewna z wysokoobrotowym silnikiem.
Maszyna ma 4 obwody pneumatyczne, blokada elementu, opuszczanie wodzika, opuszczanie wrzeciona i hamulec.
Wszystko zasilane ze 110VAC przez przekaźniki bistabilne.
Wcześniejszy fachowiec (ten z kolei) nie ogarnął że to bistabilne (może nie wie że takie istnieją), i stwierdził że się blokują i są uszkodzone. Więc chciał zamienić je na zwykłe przekaźniki.
One mają się blokować w danej pozycji, a problemem były zabrudzone styki które nie przepuszczały prądu.
Dwie sztuk rozebrałem, wyczyściłem, i przewróciłem maszynę do stanu działalności.

https://youtu.be/jgu0fHa75gY

GURU2piorunów

@myoniwy Dla mnie to czarna magia, szamanie. :smiley:

Fanatyk6piorunów

@Opornik widać, że oporny. Choć niby element elektroniczny, to powinieneś kumać 😛

@conradowl @Opornik ogolnie z wrzecionami i wodzikami sam nie czaję o co chodzi, ale przekaźnik bistabilny to takie coś, że jak naciśniesz to włączysz urządzenie i działa - coś jak włącznik światła w domu. Jak klikniesz drugi raz to robisz go w drugą pozycję i wyłączasz.

A mono stabilny to taki typowy "klik", np. jak masz w guziku do odpalania pc albo na klatce schodowej. To nie są przekaźniki (bo odcinają prąd albo zamykają obwód czyli dają prąd i świeci), ale zasada działania w tym wypadku podobna.

No i poprzedni fachowiec wymienił czy chciał wymienić na takie, że jak odpali frezarkę, to zaraz by mu się pewnie wyłączyła jak by puścił guzik do włączania.

GURU1piorunów

@Atexor Kiedyś próbowałem zrozumieć elektryczność, ale za głęboko wszedłem, fale grawitacyjne itd, i zgłupiałem, kolega inżynier-elektryk się ze mnie śmiał, że do tematu trzeba podchodzić prościej. 😛

Fakt faktem że wiedza w społeczeństwie na temat tej tak niezbędnej rzeczy jest tragicznie mała.

Fanatyk4piorunów

@myoniwy a to ja nie wiem jaką postawę reprezentuje @Opornik ( ͡° ͜ʖ ͡°)

A na serio LEDa o którym pisałeś chyba prościej zastosować jako element aktywny w XXI wieku, też ma swój prąd przewodzenia czy wsteczny. Musiałem googlać co ro koherer, nie znałem tego :grinning:

@Opornik ja też znam podstawy, trochę majstrowałem na studiach SEPa miałem, w domu jakieś drobne naprawy mogę porobić ale gdzie mi tam do elektronika/elektryka. To czarna magia.

Masz rację z niską wiedzą w społeczeństwie. Już nieraz nie chce mi się tłumaczyć ludziom a fb, że jak mają telefon z 2A prądem ładowania to ładowarka z 6A go nie zabije. Myślę, że każdy chociaż podstawy użycia woltomierza powinien znać, choćby dla własnego bezpieczeństwa.

Ja raz przerabiałem ciut okap (nowe oświetlenie i wentylator) i gdzieś jak skończyłem i sprawdziłem to nie do końca działało. Okazało się, że miałem przebicie izolacji do metalowej obudowy. Nawet nic nie dotykało, nieosłonięty kawałek druta może 1cm od niej. Jak sprawdziłem to ona sama miała 110V. Dobrze, że jej nie dotknąłem, bo robiłem na wyłączonym "esie". Mogłoby zaboleć :grinning:

GURU0piorunów

@myoniwy świecą się nawet jak wyłączę prąd. Chyba coś zjebałem i muszę sprawdzić kable, i pobór, przecież kondensatorów tam nie ma żadnych. 😛

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Natura

38piorunów


Wczoraj na robocie kręciły się takie śmieszne pieski.
Paw Paweł, i kilka mniejszych kurociraptorów, a w sumie to indykoraptory. Skubane jak pies, przy nodze chodziły.
Czlowiek istne zoo na podwórku ma.
Pawie, indyki, kaczki, gołębie, psy, pszczoly, perliczki. Pewnie jeszcze coś by się znalazło.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Natura

92piorunów

Wpis nr 2 dzisiaj na

Tutaj nie ma jakiejś wyszukanej historii.
Po prostu patrzcie jaki gagatek wczoraj urządził sobie stołówkę na mojej ręce.
Wylizał trochę potu i poleciał dalej.
Czuć było mocny powiew powietrza jak startował.
A jak siedział to było czuć że ma pazurki na nóżkach i mocno się trzyma.

Kosmonauta1piorunów

@myoniwy
Trzmiel – zwyczajowa nazwa dużej, krępej i gęsto owłosionej pszczoły o czarnym ubarwieniu, zwykle z szerokimi, poprzecznymi, żółtymi lub pomarańczowymi pasami. W mowie potocznej często błędnie nazywany bąkiem.

Pokaż więcej komentarzy (13)