Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ksiazka

Mistrz

w Książki

24piorunów

286 + 1 = 287

Tytuł: Dziury w ziemi. Patodeweloperka w Polsce

Autor: Łukasz Drozda

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

ISBN: 9788381916394

Liczba stron: 224

Ocena: 6/10

Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5050707/dziury-w-ziemi-patodeweloperka-w-polsce

Streak literatury faktu rozpoczęłam od książki, która czekała na mojej wirtualnej półce już od ładnych kilku miesięcy. Jest to, jak tytuł wskazuje, reportaż na temat patodeweloperki.

Autor rozpoczyna książkę intrygującym wprowadzeniem dotyczącym budownictwa mieszkalnego jeszcze za czasów PRL. Nie podaje tu wyłącznie suchych liczb, ale stara się docieć, co miało wpływ na takie lub inne wybory form budynków mieszkalnych, urbanistykę, planowanie i występującą w tym czasie też samowolkę.

Następne rozdziały dotyczą już współczesnej deweloperki, począwszy od lat 90. Mamy tu informacje o tym, w jaki sposób rozpopularyzowało się budowanie osiedli przez deweloperów, rozdział o suburbanizacji, gentryfikacji, mikroapartamentach (aka. chowie klatkowym), osiedlach łanowych, grodzeniu, roli Państwa (spoiler nie-spoiler: jest ona marginalna) w budowaniu nowych mieszkań, a także o nowych kierunkach i przyszłości budownictwa mieszkalnego.

Nie brakuje tu też wątków manipulacji, oszustw i przekłamań przy budowaniu tzw. dziur w ziemi, które - jak się spodziewałam - będą stanowić trzon tej pozycji, choć otrzymujemy je w dość ograniczonym zakresie.

Nie jest to jednak książka idealna. Temat, który jest tak frapujący i obfity w materiał, został tu skompresowany do zaledwie 224 stron. Brakuje mi większej liczby przykładów osiedli i budynków, ich problematyki, no i... aż się prosi o zdjęcia! Nie chodzi o komiksowanie tej książki, ale obrazem lepiej przekazać czytelnikowi to, w jaki sposób patodeweloperka niszczy miasta i okolice.

Książkę polecam osobom zielonym w temacie architektury i urbanistyki, jako wstępniak do interesowania się tematem polskich obozów mieszkaniowych.

Kolejną pozycją z kategorii faktu będzie coś nietypowego, bo... o małżeństwie. I to nie jednym konkretnym. A już na pewno niezbyt szczęśliwym.

Prywatny licznik (od początku roku): 24/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Mistrz1piorunów

@Wrzoo Dzięki 😉 A coś lepszego o polskim rynku mieszkaniowym Ci się rzuciło w oczy? Z chęcią bym dodał na półki :smiley:

Mistrz0piorunów

@bojowonastawionaowca w zasadzie wszystko Filipa Springera, zwłaszcza jego "Wanna z kolumnadą" i "13 pięter". Springer skupia się często na architekturze, ale w tych dwóch konkretnych mamy właśnie zahaczanie o samowolki i patodeweloperkę :smiley:

Koneser2piorunów

Dzięki za polecenie.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Mistrz

w Książki

17piorunów

275 + 1 = 276

Tytuł: Kiedy kobiety były smokami

Autor: Kelly Barnhill

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

ISBN: 9788308080535

Liczba stron: 424

Ocena: 5/10

Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5052592/kiedy-kobiety-byly-smokami

A dziś książka, której ocena na LubimyCzytać jest w mojej ocenie dość zawyżona - 7,8. Czemu tak wysoko (mimo że według mnie raczej jest to przeciętna opowieść)? A już tłumaczę.

Stany Zjednoczone, przełom lat 50. i 60. - początki powojennej prosperity. W owym czasie ma miejsce niespotykane zjawisko - masowe przesmoczenie kobiet. Około 500 tysięcy kobiet w Ameryce nagle, z dnia na dzień, zmienia się w smoki, po czym w większości odlatują w siną dal, opuszczając swoje prace, obowiązki, rodziny, dzieci, mężów. Rząd próbuje ten temat uciszyć, ukryć, o przesmoczeniu się nie mówi. Skrzętnie duszone w zarodku są również prace naukowców, którzy próbują dojść do tego, co się tu właśnie odjaniepawliło.

Jak się okazuje z opowieści głównej bohaterki, która jest jednocześnie jej narratorką (narracja ma charakter wspomnieniowy, i bohaterka opowiada o swoim dzieciństwie), nie jest to wydarzenie jednostkowe i miało już miejsce w przeszłości. Dotyka też kilka lat później rodzinę głównej bohaterki. W wyniku przesmoczenia jednej z członkiń tej rodziny zmienia się jej życie.

Mamy tu dysfunkcyjną rodzinę, bohaterkę, która próbuje przejąć na siebie odpowiedzialność za matkę i siostrę, zrozumieć swój stosunek do przesmaczania się (w świecie, w którym rozmawianie o tym jest surowo odradzane), a także ogarnąć szkołę i wejście w dorosłość.

Mimo że koncepcja książki jest ciekawa, to przemęczyłam ją. Mam wrażenie, że w połowie powieści autorka już straciła pomysł na to, jak ją dokończyć - w związku z tym, końcówka była mocno rozczarowująca.

Tą oto książką kończę swój streak powieści z kategorii fantasy/science fiction. Następny w kolejce czeka reportaż o naszych - dosłownie - polskich podwórkach. A może raczej ich braku?

Prywatny licznik (od początku roku): 23/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Książki

14piorunów

258 + 1 = 259

Tytuł: Miasto Jadeitu

Autor: Fonda Lee

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

ISBN: 9788367353427

Liczba stron: 530

Ocena: 6/10

Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5058483/miasto-jadeitu

Trochę nie dodawałam wpisów na bookmeterze, a to dlatego, że walczyłam z tą kobyłą. Rzadko kiedy książki zajmują mi tyle czasu - czy wynika to z liczby słów, czy raczej z mojego mniejszego zaangażowania? Nie wiem.

A co tu mamy? A "Miasto Jadeitu", tegoroczną premierę z wydawnictwa Mag. Dowiedziałam się o niej dzięki nowościom książkowym od @Whoresbane - i chyba źle zinterpretowałam, czym ta książka ma być :smiley: Ale do rzeczy.

Jest to fantasy z rodzaju "dzieje się z bliżej nieokreślonej Azji" w latach a'la 80./90. Mamy wyspę, która przypomina Tajwan (?), która mimo swojego niewielkiego rozmiaru zachowuje niezależność i opiera się mocarstwom, które mieszczą się naokoło. A opiera się dzięki mocy jadeitu.

Jadeit umożliwia wybranym (bo nie wszystkim mieszkańcom, tylko konkretnym grupom etnicznym) korzystanie z pewnych mocy - zwiększonej siły, odporności na atak, wyczulonego postrzegania energii innych itp. Dostęp do jadeitu mają konkretne klany - mafiopodobne organizacje, które, akceptowane przez społeczeństwo, dzierżą faktyczną władzę nad krajem i czerpią korzyści majątkowe ze sprawowania "opieki" nad dzielnicami, jednak zobowiązane są do obrony kraju od dziesiątek lat.

W książce śledzimy losy klanu Bez Szczytów, który rywalizuje z większym klanem, Górą, o wpływy na wyspie, starając się zapobiec hegemonii Góry. Po śmierci swojego ojca, liderem klanu Bez Szczytów staje się stosunkowo młody Lan, który wraz ze swoją prawą ręką, bratem Hilo, próbują jednocześnie zyskać szacunek swojego klanu, jak i "szacun na dzielni". Jednak Góra zaczyna prowadzić pewne działania, które zdecydowanie nie podobają się klanowi Bez Szczytów...

No i dochodzi tu jeszcze kwestia SN-1 - środka, który umożliwia innym grupom etnicznym, w tym innym mocarstwom, noszenie jadeitu i korzystanie z jego mocy. To kompletnie zmienia reguły gry.

Tak, świat stworzony w książce jest zdecydowanie ciekawy - czuje się atmosferę miasta, w którym walka klanów wpływa na życie mieszkańców, a także specyficzny mafijny klimat tej opowieści. Co mnie zaskoczyło, to to, że mimo że autorką jest kobieta, to powieść ta ma zdecydowanie "męski" charakter. Być może nie jest ona stworzona dla mnie, niemniej nie ujmuje to jej jakości.

Zapowiedziane są też drugi i trzeci tom z tej serii, choć nie podjęłam jeszcze decyzji, czy będę kontynuować jej czytanie. Zobaczymy.

Dla odpoczynku od jadeitu, kolejną książką będzie... pewna absurdalna opowieść o smokach.

Prywatny licznik (od początku roku): 22/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Zawodowiec1piorunów

Czaje się na ten tytuł od jakiegoś czasu, nie wiem dlaczego ale azjatyckie fantasy osadzone w powiedzmy, ze współczesności wydaje mi sie być za⁎⁎⁎⁎stym pomysłem :grinning:

Mistrz1piorunów

@Erka Taaak, ten element mi się bardzo podobał! W ogóle jest ostatnio boom na azjatyckie fantasy, i bardzo mi podchodzi - dobrym przykładem jest tu "Wojna makowa" Rebekki F. Kuang. Niezmiernie mi się ta seria podobała.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Hydepark

13piorunów

236 + 1 = 237

Tytuł: Cieszę się, że moja mama umarła

Autor: Jennette McCurdy

Kategoria: Biografia, autobiografia, pamiętnik

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

ISBN: 9788382952704

Liczba stron: 384

Ocena: 8/10

Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5047764/ciesze-sie-ze-moja-mama-umarla

Zachęcona tytułem, tematyką i opiniami sięgnęłam po tę autobiograficzną powieść Jennette McCurdy - jednej z aktorek stacji Nickelodeon, znanej najbardziej z jednej z głównych ról w serialu "iCarly".

W książce autorka opowiada o swojej toksycznej relacji z matką, która zrobiła z niej dziecko-projekt - chciała, aby Jennette spełniła jej wielkie marzenie, czyli została aktorką. Jej kontrolująca matka wpływała na wszystkie aspekty jej życia, kontrolowała ją, wprowadzała głodówki i doprowadziła do zaburzeń odżywiania, pozbawiała ją jakiejkolwiek intymności i prywatności. Toksyczna więź przerodziła się we współzależność pomieszaną z nienawiścią.

Jest to bardzo trudna lektura, przy której co rusz podnosi się ciśnienie i której opis może być silnie triggerujący, dlatego na tym poprzestanę. Jeśli ktoś ma ochotę na ciężką autobiografię osoby poniżej 30 lat, to jest to ta książka.

Prywatny licznik (od początku roku): 21/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

   

Gwiazdor1piorunów

Przeczytałam w jeden wieczór, ciężka lektura, bardzo mi było przykro, że ludzie gotują własnym dzieciom taki los. Jak większość z nas nie miałam idealnego dzieciństwa, ale było dalekie od takiego koszmaru.

Mistrz1piorunów

@PinkSushi Amen. Towarzyszy mi teraz poczucie "ulgi", że moje dzieciństwo i lata nastoletnie były nieco lepsze od tego, które przeżyła Jennette, ale to z kolei w niczym nie pomaga - bo w jakiś sposób triggeruje mnie to tak samo, jak porównanie, że dzieci w Afryce głodują, a ja nie chcę jeść :clown_face:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Mistrz

w Książki

24piorunów

224 + 1 = 225

Tytuł: Babel, czyli o konieczności przemocy

Autor: Rebecca F. Kuang

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Słów

ISBN: 9788379648634

Liczba stron: 763

Ocena: 8/10

Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5047362/babel-czyli-o-koniecznosci-przemocy

Z twórczością Rebekki F. Kuang miałam już do czynienia wcześniej, a konkretnie z jej serią "Wojna makowa", która niezmiernie mi się podobała. Autorka lubi duże formy, które odpowiadają i mi, a przy tym kreuje naprawdę intrygujące, niebanalne światy.

Tak jest i w przypadku "Babel". Mamy tu okolice 1830 roku, czasy rewolucji przemysłowej, tylko... z odrobiną magii. A konkretnie, magii srebra i translatoryki. Bo okazuje się, że zaklinając w sztabki srebra tłumaczenie, w którym jakieś słowo traci część znaczenia, tworzymy magię. I tak, sztabki pozwalają na leczenie, niwelację zapachu rynsztoka, bezwybojową i szybką jazdę dorożkami... Cała Anglia staje się zależna od sztabek. Trik jest jeden - tylko osoba, która myśli w danym języku, może tworzyć i aktywować sztabki. Takich tłumaczy jest wąskie grono.

Pieczę nad sztabkami i pewną niepodzielną władzę sprawuje elitarny instytut translatoryki w Oksfordzie, mieszczący się w wieży Babel. Ale powieść nie dotyczy tylko grupki tłumaczy. Dotyczy ona wyzysku kolonialnego, walki o srebro, sprowadzania do stolicy Imperium Brytyjskiego dzieci z innych krajów w celu przygotowania ich do roli tłumaczy... I trzymania sztabek wyłącznie dla siebie lub sprzedawania ich za niebotyczne pieniądze.

Z uwagi na głównego bohatera, pochodzącego z Chin młodego człowieka, którego jeden z profesorów "sprowadził" do Oksfordu celem przygotowania do roli tłumacza, sporo uwagi autorka konfliktowi na linii Imperium Brytyjskie-Chiny oraz destabilizacji tego drugiego kraju przez dystrybucję w nim opium przez Anglików. Główny bohater staje więc przed konfliktem: czy korzystać z ogromnej szansy i stać się tłumaczem na służbie Imperium, czy walczyć na rzecz kraju, którego prawie nie pamięta i z którego udało mu się wyrwać.

Książkę pochłonęłam w 5 dni, i niezmiernie się wciągnęłam.

Wołam @Nieznajomy_U_Bram @Cerber108 i @kiri , a propos komentowanego przez Was wątku dotyczącego tej książki. Tak, jest w niej dużo wzmianek o kolonializmie, jest to motyw przewodni tej książki. Głównie dotyczy on Indii i Chin. Czy mi to przeszkadzało? Nie, bo jest to ważny element tła. Czy komuś, kto ma przesyt "dissu na białego człowieka" może to przeszkadzać? Zapewne tak. Tym niemniej, świat zarysowany w książce jest niezwykle ciekawy, klimatyczny i świeży, wart poznania i zagłębienia się.

Prywatny licznik (od początku roku): 20/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Osobistość3piorunów

Takie solidne wpisy bardzo lubimy, dzięki!
Gdyby książka była bazowo o kilkadziesiąt % tańsza, a wykonanie nie było tandetne (widziałem w Empiku - masakra), to może kiedyś bym się skusił. I tak mam kilkaset książek w kolejce, więc ta do nich nie dołączy.

Mistrz0piorunów

@Cerber108 Ja akurat połknęłam ją w ebooku (jest w abonamencie Legimi), stąd nie musiałam wydawać na nią niebotycznych pieniędzy. A też mnie ta cena zszokowała, no i nie jestem fanką malowania brzegów stron na czarno... No ale. Być może prawa wydawnicze były tak drogie, że Fabryka Słów chwyta się takich rozwiązań

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Książki

21piorunów

205 + 1 = 206

Tytuł: Upadek

Autor: Albert Camus

Kategoria: Literatura piękna

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy

ISBN: 9788381961721

Liczba stron: 161

Ocena: 6/10

Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4999327/upadek

O czym jest ta książka? O człowieku. O człowieku, który się pogubił, a może właśnie odnalazł. O wypalonym prawniku. O istocie ludzkiej, która swoją wartość buduje na fałszywych, choć dla niej całkowicie uświadomionych "dobrych" działaniach. O istnieniu dla pozorów, i karmienia też samego siebie tymi pozorami. O byciu w społeczeństwie, o przyjmowaniu masek, o stawaniu się tymi maskami. Wreszcie, o szukaniu swojego miejsca i celu w świecie.

Jest to chyba najtrudniejsza z dotychczas przeczytanych przeze mnie książek Camusa. Swoje dołożył fakt, że czytałam ją w najcięższym etapie przechodzonego przeziębienia, co jednak dodawało jej nieco smaczku - czytałam ją nieco jak majaczenia chorego.

Znów, nie jest to bohater, z którym umiem się w pełni utożsamić, niemniej niepokój tej książki pozostanie ze mną dłużej.

Prywatny licznik (od początku roku): 19/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Osobistość2piorunów

to są książki, które niekoniecznie się lubi, ale bardzo trudno o nich zapomnieć.

Mistrz

w Książki

25piorunów

200 + 1 = 201

Tytuł: Dama Kameliowa

Autor: Aleksander Dumas (syn)

Kategoria: Literatura piękna, dramat

Wydawnictwo: Fundacja Nowoczesna Polska (WolneLektury.pl)

ISBN: 9788328809598

Liczba stron: 105

Ocena: 5/10

Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5007204/dama-kameliowa

Tym razem padło na gatunek, po który sięgam raczej rzadko, a mianowicie dramat. I to nie byle jaki, gdyż jest to jedno z niewielu dzieł Aleksandra Dumasa (syna), a które jest jego bodajże najbardziej znaną publikacją.

Opowiada on historię Małgorzaty Gautier (wzorowanej na autentycznej postaci, Marii Duplessis), luksusowej kurtyzany, która poznaje młodego Armanda, i zakochuje się z nim ze wzajemnością. Choć młodzi pragną żyć razem, ich miłość nie ma racji bytu - z uwagi na status Małgorzaty w socjecie oraz jej postępującą chorobę.

Dramat napisany został na podstawie prawdziwych przeżyć autora i jego romansu z Marią Duplessis, której śmierć niezwykle nim wstrząsnęła (dramat powstał nieco ponad rok po śmierci Marii).

Czy mnie poruszył? Chyba najbardziej poruszył mnie wstęp od autora, będący niejako polemiką z socjetą i tym, co było współcześnie akceptowane, a co nie. Staje on tym samym w obronie Marii, której sytuacja życiowa wpłynęła na to, że do samej śmierci nie mogła się społecznie zrehabilitować - na zawsze pozostała ona w oczach wszystkich kurtyzaną.

Czy - z uwagi na prostotę odbioru i rozmiar - polecam tę książkę do czytania podczas choroby? A jak najbardziej. W tej roli była wręcz 10/10.

Prywatny licznik (od początku roku): 18/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Fanatyk

w IMPERIUM ROMANUM

10piorunów

Recenzja: Myśli

Książka „Myśli” jest zbiorem myśli i sentencji słynnego rzymskiego filozofa-stoika, pisarza i polityka Seneki Młodszego. Wyboru i tłumaczenia tekstów źródłowych podjął się profesor Stanisław Stabryła, wybitny historyk i znawca literatury łacińskiej. Pozycję wydało wydawnictwo Aletheia.

Recenzowana pozycja nie jest nowością, a wznowieniem publikacji, która pojawiła się pod koniec 80. XX wieku. Nie ukrywam, że z wielką przyjemnością sięgnąłem po dzieło profesora Stabryły, nie tylko ze względu na świadomość, że jest to z pewnością dzieło fachowo przygotowane, ale i dlatego, że Seneka jest autorem wielu naprawdę interesujących myśli, którymi ludzie starożytni starali się w życiu kierować.

Książka podzielona została na przedmowę, w której autor przekładu przedstawia nam postać Seneki, jego twórczość, zaznacza także hipokryzję myśliciela – o czym notabene wiedzieli już starożytni. Co więcej, poznajemy założenia i dzieje filozofii stoickiej, dla której kluczem było osiągnięcie w życiu cnoty, nie poddawanie się emocjom i akceptowanie tego co przynosi nam życie.

Seneka, jak wielu Rzymian swoją karierę polityczną zawdzięczał w dużej mierze koneksjom rodzinnym. Jako, że swoją działalność publiczną prowadził w czasie rządów czterech cesarzy: Tyberiusza (14-37 n.e.), Kaliguli (37-41 n.e.), Klaudiusza (41-54 n.e.) i Nerona (54-68 n.e.) liczyć się musiał z bardzo zmiennym nastawieniem władzy do niego. I tak za rządów Tyberiusza jego kariera nabrała rozmachu, głównie za sprawą skutecznej kwestury, w czasie której wyróżnił się wybitnymi mowami i tekstami. Za Kaliguli, ze względu na zazdrość cesarza o jego popularność, o mały włos nie stracił życia. Za rządów Klaudiusza, za sprawą jego żony Messaliny, został wygnany na Korsykę, będąc oskarżanym o skandal seksualny. Szczyt swojej potęgi osiągnął za panowania Nerona, którego matka przywróciła go do Rzymu i nakazała opiekę nad młodym władcą. Mimo początkowego, pomyślnego okresu rządów, Neron zaczął przejawiać szaleństwo i pozbył się ludzi, którzy starali się go kontrolować, w tym swojej matki i Seneki. To właśnie za rządów Nerona, Seneka udowodnił, że piękne idee stoicyzmu, które tak chętnie głosił, nijak się miały do realiów jego życia. Przykładowo filozof pisał pochlebstwa dla Klaudiusza, którego po jego śmierci wyśmiał i zmieszał z błotem; dorobił się olbrzymiego bogactwa na podboju Brytanii, wykorzystując nieszczęście lokalnej ludności; otaczał się zbytkiem; tłumaczył na polecenie Nerona morderstwo Agrypiny.

Właściwa treść książki to 300 stron wybranych sentencji i fragmentów tekstów Seneki (rozprawy, listy, tragedie, inne utwory), które podzielono na wersję oryginalną, łacińską po lewej stronie, a po prawej tłumaczenie Pana profesora. Jak czytamy w przedmowie, autor tłumaczenia celowo pozostawił oryginał, aby czytelnik mógł „konfrontować tekst przekładu z oryginałem i korygować na własny użytek”. Jak sam też zaznacza, zebrane sentencje stanowią najcelniejsze i najbardziej atrakcyjne w jego opinii myśli filozofii moralnej tego pisarza.

Podsumowując, lektura tego dzieła była dla mnie olbrzymią przyjemnością. Niezależnie od tego, że Seneka nie zawsze przekładał na życie głoszone przez siebie myśli, warto się z nimi zaznajomić, gdyż niektóre treści są naprawdę interesujące i mogą pomóc wielu osobom usystematyzować sobie życie i skorygować system wartości.

https://imperiumromanum.pl/recenzje/recenzja-mysli/

 

Mistrz

w Książki

11piorunów

194 + 1 = 195

Tytuł: Obcy

Autor: Albert Camus

Kategoria: Literatura piękna

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy

ISBN: 9788381964319

Liczba stron: 168

Ocena: 6/10

Link do Lubimyczytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/wydania/5012642/obcy

Klasyk literatury, mniej znana w Polsce od "Dżumy" powieść Alberta Camus. Właściwie można by ją określić jako nowelę, bo 168 stron czyni ją króciusieńkim doznaniem czytelniczym.

W książce śledzimy losy głównego bohatera, Meursaulta, który - choć jest członkiem społeczeństwa, ma swoich znajomych i bliskich - jest tak naprawdę wyobcowany, samotny, niezrozumiany. Jego działania, w moim odczuciu wynikające z jego potrzeby poczucia się częścią tej społeczności, ale też być może z bycia w lekkim spektrum Aspergera/autyzmu (albo wręcz socjopatii) wpędzają go w kłopoty, ostatecznie doprowadzając do... no właśnie, pogodzenia się ze swoim losem.

Powieść ta określana jest jako wielopłaszczyznowa, będąca od lat źródłem wielu interpretacji i przemyśleń. Na pewno w momencie wydania, czyli w roku 1972, była dla czytelnika bardziej możliwa do utożsamienia się. Tym niemniej, zostawiła mnie z kilkoma wartościowymi przemyśleniami.

> Często myślałem wówczas, że gdyby zmuszono mnie do życia w pniu uschnięto drzewa, gdzie jedynym moim zajęciem byłoby oglądanie barwy nieba ponad moją głową, z czasem przyzwyczaiłbym się i do tego. Czekałbym na przelot ptaków lub na zderzenie się chmur.

Kolejną zaś książką będzie... dramat! I to dramat, który został również unieśmiertelniony jako opera.

Prywatny licznik (od początku roku): 17/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

   

Wirtuoz3piorunów

@Wrzoo Oh, uwielbiam Camusa. Ta jego spokojna opanowana narracja w obliczu dziejącej się zarazy, tragedii, śmierci. Ta narracja zawsze wywoływała we mnie jakiś dysonans i poczucie dyskomfortu a głównie chyba niepokój. Egzystencjalny :smiley:

Mistrz1piorunów

@inskpektor takie same odczucia miałam! Lekkie niedopowiedzenia i ten chłodny dystans. Camus robi fenomenalny klimat psychologiczny, ale - tak jak mówisz - wywołuje tym dyskomfort i niepokój.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mistrz

w Książki

12piorunów

186 + 1 = 187

Tytuł: The Toll

Autor: Neal Shusterman

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Simon & Schuster Books for Young Readers

ISBN: 1481497065

Liczba stron: 640

Ocena: 9/10

Link do Lubimyczytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4906300/the-toll

Ostatnia część trylogii o Kosiarzach i sztucznej inteligencji zwanej Thunderheadem. Z racji braku polskiego wydania (jest jeszcze w przygotowaniu) czytałam po angielsku.

Oj, będzie mi brakowało tego uniwersum! Trzeci tom to już jazda bez trzymanki - nieoczekiwane rezurekcje, ucieczki, śmierci, władza w rękach szaleńca oraz nieoczekiwany wzrost znaczenia religii. I jest jeszcze pewien mesjasz, który zaskakująco dobrze odnajduje się w swojej roli...

Bez spoilerów, aby tym, którzy zechcą przeczytać tę serię, nie zepsuć zabawy. Powiem tylko, że zakończenie jest zdecydowanie satysfakcjonujące, i sama ostatnia część trzyma poziom części poprzednich.  Aż chciałabym, by cała seria została zekranizowana - to byłby hit.

Prywatny licznik (od początku roku): 16/52

A następną pozycją będzie krótka powieść pewnego klasyka literatury światowej - ot, coś innego dla odmiany.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Mistrz

w Książki

8piorunów

147 + 1 = 148

Tytuł: Kosodom | Thunderhead

Autor: Neal Shusterman

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Filia

ISBN: 9788380754614

Liczba stron: 592

Ocena: 9/10

Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4822338/kosodom

Drugi tom cyklu "Żniwa śmierci". Przez wydawnictwo Filia wydane jako "Kosodom", wkrótce zaś zostanie wydany przez Uroborosa jako "Thunderhead" (zgodnie z tytułem oryginału).

Obawiałam się sięgnąć po drugą część po tak udanej pierwszej. Zwykle drugi tom rozczarowuje (uniwersum staje się wówczas drugorzędne, zaś autorzy bardziej skupiają się na przygodach głównych bohaterów, niż na kreowaniu świata). Tu jednak balans został świetnie zachowany i książkę czytało się równie szybko i z zaintrygowaniem, co pierwszy tom.

Mamy tu kontynuację losów głównych bohaterów z części pierwszej, mamy walkę starego z nowym, mamy wreszcie rozbudowany intrygujący wątek Thunderheada - superchmury, która przejęła władzę nad światem i do tej pory próbowała zapewnić równowagę świata i harmonijną służbę społeczeństwu. I, niestety, sprawy Kosodomu na tyle wpływają na społeczeństwo, że Thunderheadowi coraz trudniej jest powstrzymywać się przed nieingerowaniem w sprawy kosiarzy.

Nie chcę spoilować, bo być może znajdzie się tu ktoś, kogo zainteresował pierwszy tom, a moje wchodzenie w szczegóły zepsułoby lekturę. Tym niemniej, polecam gorąco i podtrzymuję zdanie, że jest to jedna z lepszych serii fantasy/YA, jaką czytałam w ostatnim czasie.

Prywatny licznik (od początku roku): 15/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Mistrz

w Książki

12piorunów

105 + 1 = 106

Tytuł: Dopasowani

Autor: John Marrs

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Książnica

ISBN: 9788324582525

Liczba stron: 320

Ocena: 7/10

Link do książki na LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4805291/dopasowani

Nietypowa dla mnie kategoria książki, gdyż wpisuje się ona w thrillery (choć jest to raczej dystopijny thriller, a dystopie to już zdecydowanie moja para kaloszy).

Pewna naukowczyni odkrywa gen, który dzieli z wyłącznie jedną osobą na świecie - czyniąc dwie osoby swoimi idealnymi połówkami. Na podstawie swojego odkrycia tworzy serwis, umożliwiający odnalezienie swojej drugiej połówki wśród puli osób, które przekazały swoje DNA do systemu.

Odkrycie to jest rewolucyjne: w teorii to ogromny sukces i możliwość odnalezienia prawdziwej miłości, w praktyce... no właśnie - źródło ostracyzmu, rozczarowań, rozbijania dotychczasowych małżeństw. W książce przedstawione są losy kilku osób, których życie zmieniło się właśnie przez odnalezienie swojej drugiej połówki.

Książka jest świetna - czyta się rewelacyjnie, szybko, a akcja zagęszcza się z każdą stroną. Naprawdę polecam. Jedyne, co mnie rozczarowało, to... to, że kilka lat temu oglądałam już serial na jej podstawie na Netfliksie, przez co zaspoilerowałam sobie tę książkę (a czego nie skojarzyłam wcześniej). Niemniej, jeśli nie widziałeś/aś serialu, to polecam przeczytanie "Dopasowanych".

Prywatny licznik (od początku roku): 13/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Osobistość

w Książki

1piorunów

Ogień i krew Martina - lepiej  czy papierowa  ?

 

Zawodowiec2piorunów

@Mahjong A przepraszam, pomylilo mi sie, to jednak nie wiem, ebooki tez maja ilustracje, ale no w takim wypadku sam bym pewnie wzial ksiazke.

Osobistość2piorunów

@GotyckaPrzemoc @CyberPope kupione obie części papierowe, twarda okładka, bo te serialowe nie przemówiły do mnie! Czekam z niecierpliwością! :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mistrz

w Książki

12piorunów

93 + 1 = 94

Tytuł: Normalni ludzie

Autor: Sally Rooney

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: W.A.B.

ISBN: 9788328067059

Liczba stron: 304

Ocena: 6/10

Link do książki na Lubimyczytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4911105/normalni-ludzie

Dziś przychodzę z książką, która była intensywnie polecana przez amerykańskich książkowych influencerów na instagramowych reelsach. Choć przy wyborze książek nie kieruję się podobnymi polecajkami, to postanowiłam zrobić tu wyjątek.

Co mamy? Mamy książkę autorki, którą ponoć określa się mianem współczesnego Sallingera (spodziewamy się więc brutalnej rzeczywistości przy opisywaniu relacji międzyludzkich). I to w zasadzie dostajemy. Mamy dwójkę głównych bohaterów, którzy wciąż się przyciągają i odpychają. Jest tu dużo niezdecydowania, trochę kompleksów i bardzo dużo dziedziczonych traum. Ich związek nie-związek zmienia się i deformuje również w dużej mierze z uwagi na kontekst społeczny, a konkretnie pryzmat grupy rówieśników oraz rodziny.

W zasadzie przez pierwszą połowę książki patrzymy na bohaterów z pewnym politowaniem, zastanawiając się, czemu podejmują tak dziwne decyzje, czemu zachowują się w dość sztuczny sposób. Dopiero później otrzymujemy większy kontekst - ich przeszłość i wychowanie.

Nie jest to dzieło wybitne. Nie jest też to słaba powieść. Ciekawe jest to, że większość czytelników albo kocha tę książkę z uwagi na to surowe, brutalne podejście do ludzkiej psychiki i zachowania, albo nie znosi jej ze względu na - w ich rozumieniu - bezsensowne zachowania bohaterów.

Biorąc pod uwagę oba te aspekty, wolę postawić swoją ocenę gdzieś pośrodku. Na pewno znajomość tematu traum i tego, w jaki sposób rozwija się psychika dziecka w dysfunkcyjnej rodzinie pomaga wczuć się w bohaterów i utożsamić z nimi, z drugiej strony jednak książka ta zwyczajnie mnie... nie porwała. Skończyłam ją, nie myślę dalej o losach bohaterów, nie zagrzali w moim sercu miejsca (a ponoć takie odczucia mieli właśnie influencerzy polecający tę powieść). Na pewno nie jest to pozycja obowiązkowa, choć - jeśli ktoś jest wielkim fanem "intelektualnej" literatury w stylu Sallingera (co wydaje się być znacznie bardziej modne w Stanach, niż na naszym podwórku), to będzie zadowolony z tej książki.

...a kolejną książką będzie powieść, która doczekała się ekranizacji na Netfliksie - dopiero po dziesięciu procentach książki zorientowałam się, że już widziałam tę ekranizację :upside_down_face:

Prywatny licznik (od początku roku): 12/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

   

Debiutant0piorunów

A nie czasem na HBO? Ten serial jest cudowny i porusza mnie mocno. Może dlatego, że odnajduje w tym siebie i trwanie całe życie w toksycznych związkach xd

Mistrz1piorunów

@tomexosag "Normalni ludzie" doczekali się, jak mówisz, ekranizacji na HBO. Ja natomiast wspomniałam o kolejnej książce, którą opiszę na bookmeterze, a której ekranizację z kolei oglądałam na Netfliksie. Ot, taka zapowiedź kolejnego wpisu 😉
Ale czytałam opinie, że "Normalni ludzie" w wersji serialowej są lepsi od książki.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mistrz

w Książki

10piorunów

90 + 1 = 91

Tytuł: Finał

Autor: Stephanie Garber

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Poradnia K

ISBN: 9788367195577

Liczba stron: 400

Ocena: 7/10

Iiii mamy to, finałowy tom serii "Caraval". Dłuższy od poprzednich, zdecydowanie bardziej obfity w akcję.

W tym tomie główne bohaterki - siostry z poprzednich tomów - będą ratować świat. Ot, stary, dobry, oklepany motyw książek YA, ale tu jest przedstawiony dość ciekawie - w formie walki z mitycznymi istotami, uwolnionymi jeszcze w poprzednim tomie. Przypomina to trochę walkę z bogami z jakiejś cyrkowej mitologii.

Naturalnie, są tu też wątki miłosne, stanowiące ważną - ale nie najważniejszą - część fabuły, oraz próba uporania się z trudną relacją z matką.

Mimo, że tom ten nie był najgorszy, to miło jest w końcu "uwolnić się" od serii.

Następną książką będzie natomiast... hit z Bookstagrama, w którego 1/4 już jestem, a który na razie nie udowadnia w żaden sposób, że faktycznie hitem jest.

Prywatny licznik (od początku roku): 11/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

    

Inspirator1piorunów

hejże, ale zapodałeś (łaś?) temat! Szukam właśnie fajnej książki lekko s-fi, z lekkim wątkiem zemsty, znasz może coś co można polecić?

Mistrz3piorunów

@aleextra Sci-fi to trochę nie moja bajka (wolę fantastykę bez motywów techno-przyszłościowych), aaaale... przejrzałam dla pewności swoją listę przeczytanych książek, i gorąco polecam od siebie antologię "Inne światy", w której są opowiadania między innymi sci-fi, oraz drugą antologię, "Idiota skończony". :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Mistrz

w Książki

6piorunów

79 + 1 = 80

Tytuł: Legenda

Autor: Stephanie Garber

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Poradnia K

ISBN: 9788367195386

Liczba stron: 380

Ocena: 6/10

Przychodzę z drugim tomem serii "Caraval" autorstwa Stephanie Garber.

Drugi tom, osadzony w świecie i grze Caravalu, jest tym razem opowiedziany z perspektywy mniej lubianej przeze mnie bohaterki, czyli siostry głównej bohaterki z pierwszego tomu - Telli. Tella ma swoją "misję", a jest nią odnalezienie matki. Wchodzi przez to w konszachty z niezbyt godnym zaufania następcą tronu oraz jednym z aktorów, znanym z pierwszego tomu, który ewidentnie smali do niej cholewki.

Niestety, ta bohaterka jest tak odrzucająco zarozumiała i podejmuje tak irracjonalne decyzje, że drugi tom, choć z ciekawą intrygą, czytało mi się znacznie ciężej, niż pierwszy. Boli też potraktowany po macoszemu wątek Scarlett, czyli bohaterki pierwszej części, której jest tu jak na lekarstwo.

Mam tylko nadzieję, że trzeci tom serii, który właśnie zaczynam, okaże się łatwiejszy w odbiorze od drugiego.

Prywatny licznik (od początku roku): 10/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

   

Mistrz

w Książki

6piorunów

70 + 1 = 71

Tytuł: Caraval

Autor: Stephanie Garber

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Poradnia K

ISBN: 9788367195195

Liczba stron: 368

Ocena: 7/10

Dzisiaj przychodzę z "Caravalem" Stephanie Garber. Książka z szeroko pojętej grupy YA, o której słyszałam sporo dobrego, choć jakoś zawsze znajdowałam coś bardziej atrakcyjnego do czytania i odkładałam ten cykl na później. Ale może to i dobrze, skoro wyszły już wszystkie 3 tomy i będę mogła przeczytać je ciągiem :smiley:

Czas i miejsce akcji są, naturalnie, wymyślone - historia rozgrywa się na dwóch wyspach, które przypominają nieco Karaiby, w klimacie późnego XIX wieku, jednak zdecydowanie nie są to czasy historyczne. Ot, estetyka opisów odpowiada temu, co kojarzymy z fin de siecle.

Główna bohaterka i jej młodsza siostra pragną wyrwać się spod skrzydeł ojca-tyrana, i od lat marzą o wzięciu udziału w magicznej grze o nazwie Caraval, która rozgrywa się na innej wyspie. Główna bohaterka od lat pisze listy do Mistrza Legendy, owianego sławą "kierownika" Caravalu, z nadzieją, że będzie im dane wziąć udział w grze, której nagrodą za wygraną jest spełnienie jednego życzenia. Gdy ojciec oznajmia, że znalazł dla niej narzeczonego, bohaterka decyduje się napisać ostatni list, w którym "żegna" niejako Mistrza, pogodzona ze swoim losem. Wówczas, po latach milczenia Mistrz zaprasza ją i jej siostrę do gry, której zasady i warunki nie są wcale takie oczywiste.

Mamy w tej książce intrygi, magię, nieufność i klimatyczne opisy. Powieść przedstawia unikalny świat, ale kojarzy mi się nieco z "Alicją w Krainie Czarów", światem "Księżniczki i Żaby", i może odrobinę Bioshockiem.

Bardzo przyjemne YA, które szybko się czyta, bohaterowie nie są cringe'owi (może poza młodszą siostrą) i nie skupia się jedynie na wątku miłosnym.

Prywatny licznik (od początku roku) - 9/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/

   

Mistrz

w Książki

10piorunów

60 + 1 = 61

Tytuł: Przesłonięty uśmiech. O kobietach w Korei Południowej

Autor: Anna Sawińska

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

ISBN: 9788381914147

Liczba stron: 280

Ocena: 7/10

Reportaże od Czarnego to moja słabość. Z jakiegoś powodu ominęła mnie informacja o premierze tej pozycji, ale dzięki wpisowi @bojowonastawionaowca jej nie przegapiłam :smiley:

Zacznijmy od tego, że reportaż ten przedstawia historie konkretnych kobiet, poznanych przez autorkę, i na podstawie ich opowieści poznajemy rolę i zachowania, a także oczekiwania kulturowe wobec kobiet Korei Południowej na tle społeczeństwa silnie patriarchalnego. Przekrój wiekowy jest spory, dzięki czemu możemy też przeczytać, jak dane wzorce zachowań zmieniały się na przestrzeni lat.

Reportaż ten zdecydowanie jest źródłem nowej wiedzy na temat społeczeństwa koreańskiego, choć skończyłam go czytać z poczuciem niedosytu. Miałam nadzieję na przedstawienie przez autorkę większej ilości informacji dotyczącej nowego pokolenia, tu jednak ich stosunek do sytuacji społecznej został tylko z grubsza naszkicowany. Brakowało mi również rozwinięcia kwestii roli kobiety w mediach i popkulturze.

Tym niemniej, jest to ciekawe uzupełnienie dla osób poznających kulturę koreańską, niewyczerpujące jednak tematu. Być może taki był zamysł autorki - aby nie znużyć czytelnika treścią, zapewnić maksymalną przyswajalność (tu też widać, że jest to jedna z krótszych raczej pozycji tego wydawnictwa).

Prywatny licznik (od początku roku): 8/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/