Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#lasy

Fanatyk

w Wiadomości Polska

25piorunów

"Szukaliśmy grzybów, znaleźliśmy leśne billboardy". 35 mln zł ukryte w lesie pod Poznaniem

Billboardy, na które przeznaczono 35 mln zł z Funduszu Leśnego, miały stanąć przed wyborami. Czasu jednak zabrakło, a dystrybucja stalowych konstrukcji dopiero teraz staje się faktem. Zdziwienia nie kryli grzybiarze, którzy natknęli się na przedsięwzięcie w lesie pod Poznaniem. "Za

Osobistość

w Wiadomości Polska

1piorunów

Poseł PO Joński napisał że Lasy Panstwowe eksportują drewno do Chin.
Rzecznik Lasow Państwowych napisał mu że kłamie jak bura suka.
Jonski sie obraził jak mała dziewczynka i zbanował rzecznika Lasow Państwowych XDDD
Co za dzban.
Lasy same nic nie exportują.

     

GURU5piorunów

@atos dobrze nasz pisowski psie, czy spolka ktorej LP odsprzedaje to drewno puszcza je dalej do chin? XD bo jak tak to jeszcze gorzej, boo na 1000% posredniczy w handlu jakis pociotek sasina XDDD

Jak bedziesz pyskowac to specjalnie poszukam aby cie zgnoic

GURU2piorunów

@firepofej nawet nie zaczelem, uznalem se pisowski troll atos nie jest wart 2 minut mojego zycia

Gruba ryba6piorunów

> Lasy same nic nie exportują.

Tylko spółka zależna obsadzona pisowcami? :rolling_on_the_floor_laughing:

Osobistość1piorunów

@keborgan

O znalazł się kolejny dzban lepiej poinformowany od rzecznika Lasów Państwowych.
Eksportują firmy które kupują od Lasów Państwowych.
LP same nie eksportują więc Joński jak każdy z Platformy łże jak pies.

PS. Ale z tym ze Tusk chciał sprzedać polske lasy i dać pieniędze żydom to już chyba nie będziesz dyskutował?
Czy będziesz próbował odwrócić kota ogonem?

Mistrz2piorunów

@keborgan ogólnie atos był śmieszny, ale od kilku tygodni ma dosłownie 2 tematy, które wałkuje do porzygu. No i oczywiście "źródłami" są pisowskie szmatławce xD

Pokaż więcej komentarzy (30)

Gruba ryba

w Polska

98piorunów

Symbol rządów pis i suwerennej polszy w lasach państwowych.

Balon zamiast lasu.

    

GURU15piorunów

Uuuu, kolejny napad na leśniczych, zaraz będzie gadka o tym, że to gospodarka leśna, nie kolejny etap rozkradania majątku państwa przez polityków, a ludzie co chodza od dekad po lasach zmyślają że tak źle to nigdy nie było

Gruba ryba3piorunów

Akurat z lasami w Polsce jest tylko lepiej, ale wiadomo, że będzie się trąbić tylko i wyłącznie o tych wycinanych, mówić jak to lesnicy są źli, a potem kupi paczkę srajtasmy, książkę, mebel z Ikei... :p

GURU7piorunów

Polskie drewno jedzie hurtem za granice, a oficjalne dane to można sobie schowac do jednej teczki z wiadomościami TVP

Gruba ryba1piorunów

Tak, jedzie hurtem, ale też jest bardzo dużo sadzone młodych

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

45piorunów

Co tam w lesie?

Sadzimy las. Praca ciężka i niewdzięczna (dla sadzących), ale również nieprzyjemna dla leśników.

Nie wiem jak gdzieś indziej, ale u nas podczas wiosennego sadzenia zaczyna panować jakieś spięcie, wszyscy wszystko kontrolują itp. Natomiast jesienią wszyscy mają wywalone, ważne by sadzonki siedziały w ziemi.

Dlatego nie lubię wiosennych nasadzeń. Drugim powodem jest to że muszę walczyć z ludźmi by dokładnie sadzili. Niby mam prawo wygonić z powierzchni osobę, która źle sadzi, ale potem chyba sam bym musiał na szpadlu lecieć. Dlatego dość często zwracam uwagę na jakieś niedociągnięcia, co powoduje, że atmosfera nie zawsze jest przyjemna.

Muszę to robić, bo jak pisałem wcześniej, zaraz po sadzeniu zlecą się wszystkie kontrole świata i mogę mieć nieprzyjemności jeśli coś wyjdzie nie tak.

Sadzenie wymaga nadzoru bezpośredniego, co powoduje, że muszę być cały czas przy ludziach.

  

Fenomen9piorunów

@Airbag jako osoba dorabiajaca sobie przy sadzeniu lasu za gnoja 20+ lat temu zapytuje jakie nieprzyjemnosci mozesz miec z tytulu zjebanego nasadzenia oraz o jakie niedociagniecia chodzi? Odleglosc sadzonek od siebie, rowne rzedy czy naprzemiennosc? A jezeli te "kontrole" kontroluja efekty sadzenia to czy kontroluja rowniez przygotowanie terenu pod nasadzenia? Nie raz i nie dwa za tamtych czasow teren byl tak chujowo przygotowany, ze rzygac sie chcialo na sama mysl o wbiciu w to gowno szpadla
@Hoszin jak nie pasuje stawka to po c⁎⁎j przychodza? Nie znasz praw rzadzacych rynkiem? Przyszli czyli zgodzili sie na stawke, to nie sa niewolnicy. A skoro zgodzili sie na stawke to niech wykonuja to co do nich nalezy z nalezyta starannoscia. Co za zjebane czasy, ze wykonanie umowionej pracy prawidlowo to juz k⁎⁎wa akt laski ze strony pracownika wg gimbazy

Gruba ryba3piorunów

@Pirazy Finansowe.
Tak, odległość sadzonek od siebie jest bardzo ważna. Na podstawie prób można ustalić, czy na danej powierzchni jest odpowiednia ilość, jeśli za mało, to co się stało z tymi, których nie ma?
Drugą ważną rzeczą jest jakość sadzenia. Czy korzenie nie wiszą w powietrzu, czy sadzonka stoi prosto, czy korzenie nie są podwinięte, czy ktoś nie usypał piramidki, bo za płytko posadził i by ukryć korzenie obsypał lekko ziemią, która po pierwszym deszczu siądzie i korzenie znowu będą na powietrzu.
Trzeba też patrzeć, czy sadzą odpowiednią metodą. Często sadzą liściaki w szparę, co jest teoretycznie niedopuszczalne. Teoretycznie, bo mam pary, które potrafią zrobić to bezbłędnie, jednak jest to trudne, i jeśli ktoś nie potrafi to od razu zaczynają pojawiać się wyżej wymienione błędy. Dlaczego sadzą w szparę? bo jest szybciej.
Odnośnie przygotowania to mogą sprawdzić, czy ilość metrów pasów zgadza się z ilością metrów za które zapłaciliśmy. Nie patrzą na jakość, np. u mnie są tragiczne warunki i orka jest bardzo ciężka, nie ma sensu patrzeć na jakość pasów.

Kosmonauta1piorunów

@Pirazy

>Co za zjebane czasy, ze wykonanie umowionej pracy prawidlowo to juz kurwa akt laski ze strony pracownika wg gimbazy

Głównie prole niepotrafiące nic innego, przekonane o tym, że jak ktoś ich wziął do prostych prac, to mogą się pultać że "za mao pininendzy dostajom ZA TOM PRACE", zupełnie zapominając, że takich "szpecjalistuw" jak oni to można znaleźć zapakowanych na paletach w każdym mieście.

Zawodowiec0piorunów

@Airbag Sadzilem lasy x lat temu, ale używaliśmy do tego coś takiego. Szkolenie przez leśnego dziadka trwało 5 minut, jak tego używać, w jakim odstępie sadzić i tyle. Nikt później nie sprawdzał jak sadziliśmy, bo każdy dawał radę i dla mnie dziwne by było, żeby coś spierdolić używając tego narzedzia.

Gruba ryba1piorunów

@zpue sadzenie pod kostur jest dużo prostsze od sadzenia z wykorzystaniem szpadla. Z tego powodu jest też gorzej płatne. Minusem jest to, że kostur ma zastosowanie do tylko małych sadzonek. Półmetrowa olsza z korzeniami długości 25 cm wymaga szpadla, plus dużo łatwiej przy niej o błędy

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Ciekawostki

64piorunów

Poranny załadunek drewna.

  

Twórca0piorunów

@katarzyna-bluesky Nie wiem dlaczego tak się dzieje. Może nie ma tylko jednego powodu. Bo polskie drewno jest wykupywane na pniu przez firmy meblarskie itp? Bo zapotrzebowanie jest większe niż podaż na rynku? Bo koszty pozyskania i handlu przez LP są wyższe niż kilka lat temu? Bo wały rządzących i szukają sponsorów? A może jeszcze coś innego?

Twórca0piorunów

@katarzyna-bluesky A co do drugiej części wypowiedzi nie wiem jak są uregulowane puszcze i czy można prowadzić wycinki czy nie. Nie znam się na tym. Dlaczego "niszczycie"? Gdzie napisałem że ja się tym zajmuję? Buki, jodły, sosny, dęby wszystko się wycina i w to miejsce sadzi się nowe drzewa. Tak to działa. Są różne sposoby wycinki, są cięcia pielęgnacyjne, wycina się całymi oddziałami leśnymi, albo jeszcze jakoś inaczej według planów bodajże dzięsięcioletnich. Musiałbym popytać dokładnie. I to tak wygląda jakby lasy były niszczone, ale to tak jakby powiedzieć, że rolnik zniszczył pole pszenicy, bo w trakcie żniw zebrał zboże. Ale on na jesieni zasiewa to pole od nowa. Tak samo lasy są nasadzane od nowa. Tylko pszenica rośnie w niecały rok a las kilkadziesiąt lat. Takie są fakty.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Ciekawostki

6piorunów

Tak jak Tuziak nie lubił Jana Pawła tak ja nie cierpię robienia protokołów przekazania powierzchni.

Najpierw cały dzień trzeba z pilarzami chodzić, potem pół drugiego poświęcić na dokumentację.

Moje zdanie podziela również leśniczy, ale że jest wyższy stopniem to zawsze ja muszę się tym zajmować xd

Przed rozpoczęciem prac sporządza się protokół przekazania i zwrotu powierzchni.

Pierwszą czynnością jest obejście z zulowcami w celu pokazania granic. Ale również w poszukiwaniu gniazd ptasich i innych cennych rzeczy typu mrowiska. Jeśli są to otacza się je taśmą tworząc koło o średnicy 40 m. A, i warto dodać, że by gniazdo łapało się do ochrony powinno mieć ponad 20 cm średnicy. Oczywiście każdy z nas ma miarkę w oku xd

Następnie po sporządzeniu dokumentacji wykonawca podpisuje, że przyjmuje powierzchnię.

Po zakończeniu prac przyjmujemy ją z powrotem.

Najgorsza jest dokumentacja. Fraza :Zalecenia Wykonanie zabiegu zgodnie z zasadami hodowli lasu oraz przestrzeganiem przepisów bhp po nastym razie wyryła mi się w pamięci xd

  

GURU

w Przyroda

42piorunów

Nie wiem czy to bardziej czy może trochę  , ale ponownie zachęcam was na wyjście w  :grinning:

W ten weekend już po raz dwunasty cała Polska zachwyci się sowami! Noc Sów 2023 rozpoczyna się wcześniej niż do tej pory, ale pogoda jest sprzyjająca, a Puszczyki (i Puchacze) rozpoczynają właśnie w lutym swój okres godowy – i pohukują tak że włos jeży się na głowie!

Dlatego nie ma na co czekać. Trzeba ruszać w teren w poszukiwaniu sów!

Noc Sów to ogólnopolska, zorganizowana akcja - mapę wydarzeń znajdziecie tu - https://nocsow.pl/kalendarz-nocy/

Ja prawdopodobnie odwiedzę Brodnicki Park Krajobrazowy :smiley:

  

Osobistość2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Piękny las modrzewiowy. Warto się przejść jesienią na maślaki modrzewiowe, które ładnie wyglądają, ale za to ciężko zdjąć im ,,skórkę". Raz nazbierałem dwa wiadra i się potem bawiłem z nimi dwie godziny. Nie polecam. Xd

Dziś o ludziach, których nie darzę zbytnio szacunkiem.

Urządzeniowcy.

Są to pracownicy Biura Urządzania i Geodezji Leśnej. Warto wspomnieć, że nie należą do Lasów Panśtwowych, nie pamiętam kiedy, ale chyba w latach 90 odłączono ich od Lp. Dlaczego? Bo w lasach była wtedy bieda okrutna, pilarz zarabiał nawet 4 razy więcej od leśniczego. Ale nie o tym.

Dlaczego nie pałam do nich sympatią?

Bo są nygusami.

Raz na 10 lat mają zrobić plan urządzania lasu. Oczywiście nie mają wyłączności na tę usługę, prywatne firmy też mogą to robić, ale nie jest to aż tak popularne wśród nich. Wracając do urządzeniowców. Biorąc grube miliony , bo tyle kosztuje pul, wypadałoby się chociaż przejść po tym lesie, a nie tylko obejrzeć z okna samochodu. Na zdjęciu mamy idealny przykład.

Piękny las modrzewiowy, jedynie od drogi pasek dęba. Co napisał pan urządzeniowiec? 90% dąb 10 % modrzew. Gówno. Żeby był to odosobniony przypadek, ale takich powierzchni mamy mnóstwo.

Plus panuje wśród leśników pewna teoria spiskowa, ale to może na inny wpis.

Co powodują takie błędy? Niepotrzebną biurokrację. Trzeba pisać wnioski, uzasadnienia, ogólnie rzeczy, których nikt nie lubi robić.

   

Gruba ryba6piorunów

@Lubiepatrzec Kontekst
Urządzeniowcy odpowiadają za informacje o tym, że lasów i drewna przybywa. Mają na to swoje obliczenia i powierzchnie badawcze zwane przez nas kołówkami. Przy obliczeniach biorą tylko to, co znajduje się w kołówce, wszystko innne ignorują. Kołówki teoretycznie losuje komputer.
W praktyce kołówki bardzo często zakładane są w najzasobniejszych kawałkach powierzchni. Dla przykładu jeśli mamy powierzchnię 25 hektarów 30 lat 90 procent dąb 10 modrzew, i kołówka założona jest w modrzewiu przyjmujemy, że mamy 25 hektarów modrzewia. Co to zmienia? 30 letni dąb ma średnicę szklanki, z 30 letniego modrzewia można zrobić 6 metrową dłużycę. Pojawia się wirtualne drewno, którego nie ma.
Teoria mówi o tym, że to nie jest do końca przypadek, że kołówki zakładane są bardzo często w najlepszych partiach. Dzięki takiej zagrywce Lasy mogą chwalić się, że zasobność lasów ciągle rośnie, a taki naciagany wynik potem jest wykorzystywany do obliczania ilości drewna, które ma zostać wycięte w przyszłości.

Trochę zagmatwane xd

GURU5piorunów

@Airbag Wszystko chyba jasne. Pompują statystyki dzięki czemu można podejmować inne decyzje co finalnie pozwala na większą wycinka/większe zyski ale skutkuje drenażem lasów i nadmierną wycinką. W długiej perspektywie można spodziewać się spadku jakości i ilości lasów. Dobrze rozumiem?

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Hejka.

Dziś o tym, co wożę ze sobą w samochodzie.

Zacznijmy od tego, czego nie ma na zdjęciu:

-dokumenty : legitymacja służbowa, plus powinienem ze sobą wozić upoważnienie do wystawiania mandatów oraz bloczek, ale nie zamierzam za bardzo z tego korzystać, a jeszcze bym zgubił i byłby problem, więc leżą w kancelarii 😛

-metrówka : do pomiaru stosów, zazwyczaj szybciej można pomierzyć stos nią niż bawić się taśmą

-taśma miernicza : do pomiarów dużych stosów oraz dłużyc

To teraz to co jest:

- numerator z młotkiem : służą do nabijania numerków, plus młotek z drugiej strony ma wzór ,,lp", który również należy odbić na drewnie

- klupa : do pomiaru średnicy

-kask : na powierzchnie, na których trwają prace pozyskaniowe można wejść jedynie w kasku

-kamizelka : jak wyżej, ciekawostką jest to, że w lasach są dwa rodzaje, z napisem służba leśna, dla służby leśnej oraz bez tego napisu dla pracowników lp nie należących do służby leśnej np. stażystów

-słuchawki : przyznam się szczerze, rzadko używam 😛

-siekiera z biedry : czasem trzeba coś przeciąć na szybko, przydaje się

- sekator z biedry : często jeździmy drogami, na które wchodzą gałęzie, przy którejś obcierce z rzędu nerwy puszczają i wychodzę je przyciąć, plus można na szybko kijków leszczynowych naciąć, które często się przydają

- szpadel : czasami trzeba się wykopać z błota czy śniegu

- pasy : gdy szpadel zawodzi, ale sytuacja nie jest tragiczna

-wciągarka pasowa: gówno, żałuję każdej złotówki wydanej na ten szajs, zapomnijcie, że sami się wyciągniecie. jedny plus, że jest nawinięte 20 metrów pasa, co pozwala użyć jej do wyciągania przez inny samochód

- deszczak : czasami się przydaje, fajna sprawa

- worki na śmieci

- wiaderko : zawsze lepiej mieć niż nie mieć

No i najważniejsze:

- farba w spreju : do zamalowywania rdzy na progach xddd, nie no żart, do znaczenia granic, drzew do wycięcia, czy obmalowywania stosów, które niestety wraca do łask

Warto też wspomnieć o płynie do spryskiwaczy, jeżdżąc po drogach gruntowych idzie go bardzo dużo, na szczęście mam dostęp do specyfiku 15 zł za 5 litrów, co uważam za rozsądną cenę. W biedrze chcą 22 zł za 4 litry, nie polecam.

To tyle

  

Gruba ryba2piorunów

@con987 myślałem o tym, ale na razie wystarcza mi to co mam. Chciałem sobie kupić klika miesięcy temu coś porządnego, ale ceny wzrosły o ponad tysiąc, więc zrezygnowałem. Nie wykluczam, że niedługo wpadnie jakiś chiński śmietnik oparty na zenoachu. Plus leśnik nie może używać piły, jeśliby coś mi się stało to byłby wypadek z mojej winy.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

47piorunów

Drzewo zielone cały rok ,,rosnące"" w lesie.

Gdy pierwszy raz je zobaczyłem to złapałem się za głowę, z daleka kojarzyło mi się z jakąś podcinaną tują.

Otóż nie.

Bluszcz opanował suchą olchę tworząc ten ciekawy obraz.

   

Zawodowiec5piorunów

myślałem, że to może jakieś sztuczne drzewo z anteną 5g

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Hejka.

Dziś oranie lasu. W tym roku zaczęliśmy już w styczniu z pewnych skomplikowanych powodów.

Dużym minusem orania jest niszczenie ściółki, no i jest kosztowne. Dlaczego więc oramy?

W trosce o bezpieczeństwo sadzonek. Wiem, brzmi to głupio, ale akurat u nas ma to sens. Drzewka w pierwszych latach życia wymagają koszenia. Kosimy by rosło to co zasasziliśmy, np. posadzony dąb nie ma szans z brzozą czy osiką osiką, które się wsieją naturalnie. Koszenie w lesie jest czynnością trudną, ale za to mało płatną. Brakuje specjalistów, którzy potrafiliby zrobić to dobrze. Wyorana bruzda pozwala postawić człowieka, który nie ma dużego pojęcia o koszeniu, i kazać mu iść nią do przodu. Pomaga też osobom, które się znają przyśpieszyć pracę.

Były próby sadzenia prosto w ściółkę, ale kończyły się tym, robotnicy z łapanki wpadali z wykaszarkami i wycinali wszystko do zera, bo nie chciało im się szukać drzewek.

Od tego czasu w naszym nadleśnictwie panuje zakaz używania kosiarek spalinowych.

Coraz bardziej brakuje dobrych kosiarzy. Zazwyczaj są oni w starszym wieku. Jak odejdą na emeryturę nie będzie komu kosić.

Przez lata panowała doktryna ,,ma rosnąć co zostało posadzone" . Jednak od tego roku kombinują z ,, dobra, niech rośnie co chce".

  

Gruba ryba1piorunów

@Keller tak, i tasakami tam, gdzie nie ma zwykłej trawy.

Pokaż więcej komentarzy (2)