Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#lotnictwo

Gruba ryba

w Lotnictwo

62piorunów

Dokładnie 85 lat temu - 24 sierpnia 1940 roku, sierżant Antek Głowacki jako pierwszy - i jedyny do dnia dzisiejszego - Polak otrzymał tytuł 'Asa w jeden dzień'. Jak łatwo się domyślić, 'As' - 5 zestrzeleń, 'w jeden dzień' - no wiadomo o co chodzi...

Głowacki tego dnia wylatywał 3 razy na alarmy bojowe, do śniadania miał już na koncie 3 niemieckie maszyny - dwa Me-109 i jednego Junkersa88. Przed obiadkiem dorzucił jeszcze po jednym Messerschmitcie i Junkersie no i fajrant, zapisane na kartach historii. A z tym fajrantem to prawie nie przesadziłem, tydzień po swoim wyczynie Głowacki został zestrzelony, udało mu się awaryjnie wylądować i wydostać z płonącej maszyny - już nie wrócił do lotów bojowych.

Sam tytuł Asa w jeden dzień pojawił się praktycznie od razu gdy ludzie wpadli na pomysł by napierdalać się miedzy sobą przy pomocy samolotów.

Wszystko zaczęło się 22 sierpnia 1916, kiedy to załoga austrowęgierskiego samolotu Hansa-Brandenburg C.I zestrzeliła 5 włoskich Farmanów. Pilotem był sierżant major Julius Arigi a tylnym strzelcem sierżant sztabowy Johann Lasi. Gdyby panowie trzymali się rozkazów - pewnie nigdy nie zapisaliby się na kartach historii. Arigi złamał rozkaz mówiący że na pokładzie podczas lotu musi znajdować się oficer - zabrał swojego przyjaciela Lasiego, który w teorii miał zbyt niski stopień - no ale wyszło jak wyszło, przypau zatentegowany 5 zestrzeleniami.

Pierwszym - takim już prawdziwym - samodzielnym Asem w jeden dzień został 'niemiecki' pilot Fritz Otto Bernert. Otto urodził sie w Raciborzu, w tamtych czasach zwanym jeszcze Ratibor czy jakoś tak - także trochę sympatii dla swojaka. Otto generalnie to chyba lubił się napierdalać, początkowe lata pierwszej wojny światowej spędził w okopach jako piechur szturmowiec. Podczas walki okopowej został czterokrotnie ranny, dopiero ten ostatni raz(cios bagnetem uszkodził nerwy lewej ręki, która od tego momentu stała się częściowo bezwładna) sprawił że Otto odpuścił sobie piechotę i zainteresował się lotnictwem. Long story short, 24 kwietnia 1917 roku, nasz jednoręki ślepy Otto(pewnie nie wspomniałem że Otto nosił pince-nez - takie binokle trzymające sie na nosie dzięki sprężynce - wyguglajcie sobie ;)) zestrzelił 5 brytyjskich maszyn, zostając pierwszym samodzielnym asem jednego dnia w historii... a bym zapomniał, dokonał tego w 20 minut, ez.

Tyle sie rozpisałem, a dopiero dotarłem do crème de la crème, tematu... no bo to przecież oczywiste że są jeszcze tytuły wielokrotnego Asa jednego dnia oraz wielokrotne tytuły Asa jednego dnia 😉

O pilotach których teraz będę wymieniał mógłbym ze 40 stron napisać, ale skupię się na takich najciekawszych ciekawostkach:

Potrójny-As jednego dnia, warto wymienić wszystkich - chociaż uprzedzając, sami Niemcy:
* Hans-Joachim Marseille - Gwiazda Afryki, pilot który zestrzelił najwięcej alianckich(nie radzieckich) samolotów w historii(158). 1 września 1942 nad północą Afryką spadło ich aż 17. 8 razy otrzymywał Asa w jeden dzień. (Jest to też najbarwniejsza postać z całego tego zestawienia - człowiek który otwarcie toczył beke z Göringa, a Hitlera doprowadził do takiego wkurwienia ze ten opuścił własne przyjęcie 😎 - no ale to wcale nie związane z tematem)
* Emil Lang - Bully, prawdziwy Bullie dla rusków, 3 listopada 1943 przeszedł sam siebie, zestrzelił 18 radzieckich samolotów, co po dziś dzień pozostaje najwyższą liczbą strąceń jednego dnia przez jednego pilota
* August Lambert, zestrzelił 17 radzieckich samolotów jednego dnia w 1944 roku, jest to jedyny pilot w zestawieniu niebędący pilotem myśliwskim, tylko szturmowym(ponad 100 zniszczonych pojazdów naziemnych)
* Hubert Strassl, 15 radzieckich samolotów 5 lipca 1943 roku podczas bitwy na łuku kurskim, przez kolejne 2 dni udało mu się dorzucić do raportów jeszcze 15 zestrzeleń + własną śmierć, przez źle złożony spadochron, który mu się to nie otworzył ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)
* Wilhelm Batz, 31 maja 1944 zestrzelił 15 radzieckich samolotów podczas 7 misji, do tego czasu miał już 3 potwierdzone tytuły Asa w jeden dzień - 1, 2 i 5 grudnia 1943.

Podwójny-As jednego dnia, tutaj już będzie mocno wybiórczo bo jest ich dużo, dużo więcej:
* Hiromichi Shinohara, rekordzista sił powietrznych Cesarskiej Armi Japonii oraz najskuteczniejszy nie-niemiecki As jednego dnia - 27 czerwca 1939 zestrzelił 11 radzieckich maszyn podczas radziecko-mongolsko-japońskich walk granicznych nad rzeką, Chałchin-Goł
* Hermann Graf, pierwszy pilot myśliwski który osiągnął liczbę 200 zwycięstw powietrznych - 10 z nich dopisał 23 sierpnia 1942. 8 razy otrzymywał Asa w jeden dzień.
* Walter Nowotny, pierwszy pilot myśliwski który osiągnął liczbę 250 zwycięstw powietrznych. Podwójnego-Asa jednego dnia zdobył dwukrotnie 24 czerwca 1943 roku - 10 samolotów, 1 września 1943 - 10 samolotów. Za to Asa jednego dnia osiągnął uwaga... 17 razy!
* Erich Bubi Hartmann, perełka na koniec, 'najskuteczniejszy' as myśliwski w historii lotnictwa z uznanymi 352 zwycięstwami powietrznymi, a przynajmniej za tyle odsiedział po wojnie w łagrach. Dwa razy podwójny-as jednego dnia - po 10 maszyn. A do kompletu jeszcze 18(sic) razy zdobywał Asa w jeden dzień...

Ilu nie-Niemców naliczyliście? 😉 Teraz już ich nie będzie, bo na koniec zostali nam 'współcześni' posiadacze Asa w jeden dzień, chociaż jak sami zobaczycie... nie te czasy, nie ta fantazja...
* Muhammad Mahmood Alam, 7 września 1965, podczas drugiej wojny indyjsko-pakistańskiej zestrzelił swoim F-86 Sabre 7 indyjskich samolotów w mniej niż minutę! 5 strąceń zostało potwierdzonych, 2 uznane jako prawdopodobne, ale na Asa w jeden dzień wystarczyło, wystarczyło również na rekord najszybciej zdobytego Asa w jeden dzień, oraz na jedynego Asa w jeden dzień zdobytego przez pilota odrzutowca.

na zdjęciu sierżant Antoni Głowacki, bo od niego zacząłem.
Skończyłem.

Lider6piorunów

@TheLikatesy Osiągi Hartmanna są podawane w wątpliwość, ze względu na bardzo niski stopień ich "potwierdzalności" w stosunku do innych asów. No ale pipilkowi Fuhrera wolno więcej...

Zawodowiec1piorunów

Bf 109, a nie me. Na oznaczenia me przeszli pod koniec wojny

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Wojna wna Ukrainie

12piorunów

:candle:
Od Dowództwa Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy

GURU4piorunów

Te MiGi to złomy już, u nas też były wypadki a nawet nie prowadzimy wojny:
Wypadki z udziałem polskich MiG-29:
28 grudnia 2017 r.:*
* Rozbicie samolotu w okolicach Kałuszyna po odłączeniu się od samolotu podczas podejścia do lądowania, pilot przeżył, ale samolot został zniszczony. 
6 lipca 2018 r.:*
* Katastrofa pod Pasłękiem z powodu awarii technicznej, pilot katapultował się, ale nie przeżył. 
15 lutego 2019 r.:*
* Awaria ciśnienia w kabinie podczas lotu szkolnego, ale pilotowi udało się bezpiecznie wylądować na lotnisku. 
3 marca 2019 r.:*
* Rozbicie samolotu na Mazowszu, pilot się katapultował i przeżył bez szwanku

Fanatyk0piorunów

@Kronos ja bym raczej upatrywał problemów po porstu w wojnie. Tak usterki mogą być ale na pewną nikt się tam nie pierdzieli z procedurami a samoloty są eksploatowane do granic wytrzymalosci

Debiutant3piorunów

@Kronos 6 lipiec 2018 był dobrze opisany w prasie - niektóre części fotela mają resurs - części były wytworzone i wymienione przez polską firmę - nie były zgodne z oryginałem - i to właśnie te części nie zadziałały w trakcie procesu katapultowania

Debiutant0piorunów

@kodyak nikt z zarządu firmy i nikt z generalicji i nikt z politykierów nie poszedł siedzieć za śmierć pilota

Fanatyk0piorunów

@moderator_hejto eee co? przecież to wojna. Tam nie ma zastosowanie prawa w czasie pokoju.

Debiutant1piorunów

@kodyak 1 samolot na granicy resursu lub po resursie jest lepszy niż brak samolotów.
taka ciekawostka dostępna w mediach publicznych - naszym migom kończyły się resursy, mogły iść na złom, poszły jeszcze polatać nad niebem Ukrainy.
Resurs to przewidywany okres bezpiecznej i sprawniej eksploatacji urządzenia, wyrażony w odpowiednich jednostkach (np. liczbie cykli pracy lub godzin), po przekroczeniu którego wymagana jest jego specjalistyczna ocena i konserwacja, aby zapewnić bezpieczeństwo użytkowania

Fanatyk1piorunów

@moderator_hejto tak jak pisałem. To wojna. Tam jak samolot jest w stanie coś wykonać to będzie eksploatowany

Debiutant0piorunów

@kodyak szybkie podsumowanie: wojna to biznes- przeczytaj do końca. Pisiory miały nosa, oddały samoloty mig 29 - u nas byłyby to NIELOTY, oddały czołgi T-72 i PT-91 Twardy, oddały 2A4 Leopardy, oddały gąsienicowe transportery piechoty, oddały Kraby, oddały Rosomaki, oddały zestawy OPL S200, oddały Pioruny, oddały Groty -w ramach wdzięczności niewdzięczne kurw.y Ukraińcy podpisali umowę z Czeską Zbrojowką na dostawy podstawowego karabinka piechoty

Fanatyk1piorunów

@moderator_hejto bez przesady chuja wiesz co zostało bo przeważnie te kooperację są tajne. Te anegdoty są dobre dla jakiś pisofrajerow i kuców z konfy

Debiutant0piorunów

@kodyak cuja wiem ale google wie lepiej - Ukraińcy to niewdzięczne kury
Podstawowym karabinkiem piechoty wybranym przez Ukrainę od firmy CZ jest CZ BREN 2 (w wersji oznaczonej jako BREN 2 Sicz). Wybór ten został poprzedzony decyzją o odejściu od broni systemu Kałasznikowa, a czeski karabinek okazał się lepszy od polskiego Grota w ukraińskich testach. W marcu 2024 roku Czechy przekazały Ukrainie licencję na produkcję CZ BREN 2, co pozwoliło na uruchomienie lokalnej produkcji.

GURU0piorunów

@moderator_hejto Jeśli jak sam piszesz BREN jest lepszy (a jest) to byliby idiotami wybierając gorszy. Mają ryzykować życiem własnych żołnierzy jak broń się zatnie? Problemy Grota sa znane, to nowa konstrukcja i wciąż rozwijana, mam nadzieję że wady zostaną usunięte zanim (jeśli) nasze wojsko będzie musiało ich użyć w walce ale Ukraińcy mają wojnę i nie mogą czekać.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Hydepark

52piorunów

Spitfire, Corsair, Wildcat i Barracudy w bazie HMS Fledgling (Baza lądowa Royal Navy nosząca skrót Her Majesty’s Ship jak okręt)

Zwraca uwagę dość nietypowe bo brytyjskie malowanie dla amerykańskich F4F i F4U

GURU5piorunów

@Rzeznik nie wiedziałem że Angole używali też corsairy

Specjalista1piorunów

@Opornik To masz jeszcze do kolekcji taki śmieszny fakt, że Angole wprowadzili je na swoje lotniskowce przed Amerykanami. Wdrążenie Corsairów do US Navy było konkretnie opóźnione przez swoją nietypową jak na tamte czasy konstrukcję i problemy z widocznością podczas lądowania.

Zawodowiec5piorunów

@Rzeznik wstyd się przyznać, ale pierwszy raz usłyszałem rozwnięcie skrótu HMS 😲

Lider9piorunów

@Carthago żaden wstyd, człowiek uczy się całe życie

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Lotnictwo

67piorunów

> Katastrofa lotu Helios Airways nr 522 – katastrofa lotnicza, która wydarzyła się 14 sierpnia 2005, 25 kilometrów od stolicy Grecji – Aten, w miejscowości Grammatiko. W wyniku katastrofy śmierć poniosły wszystkie 121 osób przebywających na pokładzie samolotu. Krytyczne opinie o Helios Airways w związku z katastrofą doprowadziły do jej likwidacji w następnym roku[1].
>
> Przyczyną katastrofy najprawdopodobniej był nieszczęśliwy zbieg okoliczności, związany z błędem inżynierów w czasie prac serwisowych w maszynie na ziemi oraz pilotów błędnie interpretujących sygnał alarmowy, uruchomiony na skutek dekompresji w czasie wznoszenia. W jej następstwie pasażerowie i załoga utraciła przytomność. Pozbawiony kontroli samolot z góry skazany był na zderzenie z ziemią, co nastąpiło 3 godziny po starcie.
>
> Dopiero gdy odnaleziono drugą czarną skrzynkę i odesłano ją do Francji do analizy, zdołano ustalić przyczyny katastrofy. Jak się okazało, urządzenie działało w czasie lotu prawidłowo, co po wypadku umożliwiło odczytanie danych dotyczących przebiegu lotu oraz zapisu głosów w kabinie załogi.
>
> Drobiazgowe badania potwierdziły podejrzenie, że przełącznik sterujący układem wyrównującym ciśnienie powietrza wewnątrz samolotu, został omyłkowo pozostawiony przez mechaników serwisujących maszynę rano przed lotem w pozycji „manual” zamiast „auto”. Położenie „auto” w normalnym locie odpowiada za konsekwentną zmianę ciśnienia powietrza wraz ze zmianą wysokości lotu, aby wewnątrz kabiny zapewnić dostateczną ilość tlenu dla pasażerów i załogi. W położeniu „manual” kabina nie utrzymuje sama stałego ciśnienia powietrza i musi być kontrolowana przez pilotów. W przeciwnym razie, wraz ze zwiększaniem wysokości lotu stopniowo spada ilość dostępnego tlenu, prowadząc do dekompresji i omdlenia ludzi znajdujących się wewnątrz samolotu. Piloci niewłaściwie zinterpretowali uruchomiony sygnał alarmowy, który włączył się na skutek dekompresji w kabinie pasażerskiej samolotu i kontynuowali wznoszenie. Już po kilkunastu minutach na skutek hipoksji stracili przytomność i pomimo nawiązania łączności z kontrolą naziemną próbującą pomóc, nie potrafili już wykonać żadnych czynności, które mogłyby uchronić samolot przed katastrofą.
>
> ...
>
> O godzinie 11:18 pilotom F-16 udało się nawiązać kontakt wzrokowy z Boeingiem – odkryli nieprzytomnych pilotów za sterami samolotu. Przez jakiś czas samolot utrzymywał się w powietrzu dzięki autopilotowi, który na skutek braku reakcji załogi utrzymywał go nad ateńskim lotniskiem. Piloci myśliwców zauważyli jakiś czas później w kabinie poruszającą się osobę. Mężczyzna ten sprawiał wrażenie, jak gdyby próbował przejąć kontrolę nad maszyną. Późniejsze badania DNA ciał znalezionych w kabinie dowiodły, że do kabiny pilotów wszedł steward Andreas Prodromou i to on usiłował sprowadzić samolot na ziemię. Dziś wiadomo, jak to się stało, że jedna osoba zachowała świadomość, podczas gdy obaj piloci, reszta załogi i wszyscy pasażerowie byli nieprzytomni. Wytwornica tlenu zasilająca maski, które automatycznie pojawiają się nad wszystkimi fotelami w samolocie po przekroczeniu pułapu około 3000 metrów w razie dekompresji, wystarcza bowiem tylko na kilkanaście minut. Steward natomiast posługiwał się przenośną butlą z tlenem (na pokładzie były 4 takie butle) i dzięki temu pozostał do końca przytomny. Ponadto był zawodowym nurkiem i żołnierzem sił specjalnych, i jego organizm był lepiej przystosowany do pracy w ekstremalnych warunkach. W czasie kiedy mężczyzna wzywał przez radio słabym głosem „mayday” pomocy, próbował cucić 2 pilota oraz usiłował przejąć stery – lewy silnik przestał działać na skutek braku paliwa. Samolot przechylił się na lewe skrzydło i około godz. 12:04 spadł na wzgórze w pobliżu Grammatiko.
>
> https://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotu_Helios_Airways_522
Na zdjęciu: Boeing, który uległ katastrofie (nr rej. 5B-DBY). Zdjęcie wykonano na lotnisku w Londynie w listopadzie 2004 roku.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Filmiki z wojny

44piorunów

> Myśliwiec Mig-29 zniszczył stanowisko dowodzenia batalionu wroga za pomocą dwóch bomb AASM HAMMER. Obwód zaporoski
🔥 🔥 🔥
https://u.pcloud.link/publink/show?code=XZyr8s5Z10AmKXeH6pQbTc9GluyiJSrqCEzy

Mocarz4piorunów

Hmm, ciekawe czy nie przygotowania pod coś ciekawszego?

GURU3piorunów

@sevenonine
Nie. Ukraina nie ma zupełnie potencjału by zaczynać coś ciekawszego. Mogą młócić kacapów broniąc przy ładnym ratio, ale atakować samemu to sci-fi. Szczególnie na Zaporożu

Mocarz1piorunów

@Ragnarokk
> Nie. Ukraina nie ma zupełnie potencjału by zaczynać coś ciekawszego. Mogą młócić kacapów broniąc przy ładnym ratio, ale atakować samemu to sci-fi. Szczególnie na Zaporożu
Odważna i pewna teza, brzmi jakbyś conajmniej miał dostęp do choć połowy danych ze szczebla dowództwa UA :grinning: A Sci-fi często okazuje się rzeczywistością.

GURU2piorunów

@sevenonine
Nie przesadzajmy. Linia frontu tam jest dość statyczna od dwóch lat, obie strony są mocno ufortyfikowane a Ukraina ma problemy na innych odcinkach frontu i nie może sobie pozwolić na poświęcenie nawet 10k żołnierzy by coś tam robić.
W Kursku się udało zrobić wyłom bo tam nie byli ruscy przygotowani na to, że Ukraina się odważy wkraczać na ich rdzenny teren. Na Zaporożu zupełnie tego nie ma.

Nie, to jest sci-fi.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

24piorunów

Takie atrakcje mieli wczoraj Niemcy wracający z Korfu. Zapalił się silnik w Boeingu 757 (25 letni) tanich linii Condor. Produkcja B757 zakończono w 2004 roku.

https://x.com/TheDCIndia/status/1957307873857573063?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1957307873857573063%7Ctwgr%5Ee7c1f2558d1571a924ecf9ee24098ac7ac60b0fe%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.polsatnews.pl%2Fwiadomosc%2F2025-08-18%2Fboeing-przewozil-ponad-280-osob-doszlo-do-powaznej-awarii-w-powietrzu%2F

Gruba ryba16piorunów

@MementoMori są starsze samoloty, których silniki nie stają w płomieniach.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

50piorunów

Leduc 022 -jeden z najbardziej zwariowanych prototypów samolotu. Myśliwiec miał dwa silniki:
-odrzutowy, który był potrzebny aby myśliwiec mógł wystartować
-strumieniowy, który mógł zadziałać dopiero przy wyższej prędkości
Silnik strumieniowy teoretycznie pozwalał samolotowi osiągnąć prędkość mach 2, podczas testów udało się osiągnąć mach 1,1. Niestety później samolot uległ uszkodzeniu, a Francja zaprzestała finansowania projektu, na rzecz myśliwca Dassault.
Duże wrażenie robi kokpit ze szkła akrylowego o stożkowym kształcie, chyba żaden inny samolot nie ma podobnego kokpitu

Specjalista2piorunów

Wygląda jak z gwiezdnych wojen. Znalazłem jeszcze model 010 na Wiki. Tam jest napisane, że w przypadku awarii samolotu cała ta kapsuła się oddzielała i lądowała na spadochronie. Dzięki za wpis @tomilidzons .

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

44piorunów

Skrzydło samolotu towarowego Boeing 777 linii Qatar Airways Cargo, o numerze rejestracyjnym A7-BFH, które uderzyło w słup oświetleniowy na lotnisku.
Incydent miał miejsce na lotnisku w Chicago O'Hare (ORD) w dniu 15 sierpnia 2025 roku.

Lider1piorunów

Lipa

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

51piorunów

Hej Tomki i Kasie, oto 10  o lotnictwie

Cz. 3

Na  opowiadam o swojej (nadal trwającej) historii zostawania pilotem samolotu pasażerskiego. Znajdziecie tutaj mieszankę typowego bloga, ciekawostek o  i  oraz praktycznych informacji dla osób, które również chciałyby podjąć takie wyzwanie, np. ile to wszystko mnie kosztuje, a także ile trwa.

1. Wszyscy wiedzą, że skrzydło wytwarza siłę nośną, której wektor jest skierowany ku górze. Mało kto zastanawia się jednak nad "mniejszą parą skrzydeł" czyli nad statecznikiem poziomym, m.in. z którego składa się ogon. Otóż on wytwarza siłę nośną skierowaną do dołu. W ten sposób samolot może lecieć mniej lub bardziej poziomo, gdyż zachowany jest balans.
2. Prędkość z jaką odrywa się od drogi startowej typowy średni samolot pasażerski wynosi w okolicach 250-290 km/h.
3. Prędkość przelotowa z jaką latają samoloty lekkie (tzw. "awionetki") to mniej więcej 160 km/h bez uwzględnienia wiatru.
4. Pociągnięcie maseczki tlenowej jest niezbędne żeby móc przez nią oddychać i taka informacja pada zawsze przed startem. Powodem tego jest to, że pociągnięcie za maseczkę uaktywnia chemiczny generator tlenu znajdujący się w miejscu, z którego wychodzi wężyk. Każdy pasażer ma swój generator. Ten produkuje tlen w wyniku reakcji najczęściej chloranu sodu z żelazem. Substancji starcza zwykle na kilkanaście minut działania. W tym czasie samolot powinien być w stanie zniżyć do wysokości około 3 kilometrów, gdzie możliwe jest swobodne oddychanie powietrzem atmosferycznym. Dostarczany tlen będzie gorący.
5. W razie zupełnej utraty prądu - ostatnią deską ratunku jest RAT turbine, czyli wiatrak wysuwany z samolotu, który obracać się będzie za sprawą działania pędu powietrza. RAT turbine zapewni prąd i ciśnienie do działania najbardziej podstawowych urządzeń hydraulicznych.
6. Popularny serwis flightradar24.com działa w oparciu o nadajniki ADS-B oraz ADS-C znajdujące się na pokładach statków powietrznych, które transmitują informacje o swoim położeniu, prędkości, wysokości itd. Informacje te są rozsyłane bez "zapytań" z ziemi i odbierane przez naziemne odbiorniki pasjonatów. Co ciekawe - ADS nie jest szczególnie istotny dla działania służb ruchu lotniczego, gdyż te opierają się w największej mierze na radarach pierwotnych i wtórnych oraz na meldunkach pozycyjnych w miejscach, gdzie nie ma dostatecznego pokrycia radarowego lub gdzie po prostu stosuje się proceduralną, a nie radarową kontrolę ruchu lotniczego. Przykład - samoloty dolatujące i odlatujące z Bydgoszczy.
7. Odpowiednikiem "kanału 19 radia CB" jest tzw. "częstotliwość gentlemańska" - 123,450.
8. Statki powietrzne zarejestrowane w Polsce mają znaki rozpoznawcze (odpowiednik tablicy rejestracyjnej) zaczynające się na SP. Wyjątkiem są statki powietrzne policyjne, czy straży granicznej, które mają "SN".
9. Większość polskich lotnisk posiada drogi startowe w kierunkach "wschód-zachód" i jest to związane z tym, że w Polsce przeważnie wieje wiatr z zachodu, rzadziej ze wschodu, a wiatry północne i południowe są rzadkością. W ten sposób można startować lub lądować pod wiatr, co jest dużo bardziej korzystne niż jak np. wieje silny wiatr boczny.
10. Świeżo upieczony pilot zawodowy, który rozpoczyna szkolenie w linii lotniczej na konkretny już typ samolotu ma około 200 godzin nalotu ogólnego. Może mieć więcej i to się zdarza, ale nie mniej niż 200. Najbardziej doświadczeni piloci w chwili przejścia na emeryturę mają zwykle powyżej 20 000 godzin nalotu ogólnego.

Jak macie jakieś pytania w zakresie tych ciekawostek to do zobaczenia w komentarzach!

Lider2piorunów

Pozdrawiam z hejtonews

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

26piorunów

B-52 Stratofortress

GURU4piorunów

@Pawel45030
"W użyciu od 1955 roku." - w pogoni za nowoczesnością wciąż używany sprzętu z lat 50-tych ubiegłego wieku i najwyraźniej jest tego wart. ¯\\(ツ)

Fanatyk2piorunów

@Lubiepatrzec jest to sprzęt drogi w chuj a jest on na zasadzie skoro inni mają to my też. B1 i B2 są jeszcze droższe więc pewnie trzymają je dla udźwigu sumarycznego

Gruba ryba2piorunów

Ciekawe ile razy modernizowano awionikę.

Gruba ryba0piorunów

@Marchew awionikę nie wiem, ale Rolls-Royce właśnie dostosowuje swój silnik BR725, zaprojektowany do napędzania biznesjeta Gulfstream G650, do B-52.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

32piorunów

Dowódca eskadry Billy Drake – as myśliwski RAF – i jego Hurricane Mk II B z 128. Dywizjonu w Afryce Zachodniej, 1941 r. Warto zwrócić uwagę na ciekawy nose art.

GURU2piorunów

slyszalem opinie ze to wlasnie te silniki od rolls royca wygraly bitwe o anglie.

Gruba ryba1piorunów

@ErwinoRommelo ja z kolei słyszałem że sam fakt, że bitwa odbyła się nad Anglią był jednak decydujący.

GURU1piorunów

@ErwinoRommelo
I tak, i nie.
Tak, bo brytolskie myśliwce latały na Merlinach. Nie, bo wojna to system i same myśliwce w życiu by nie wystarczyły.
Żeby jednak oddać honor temu silnikowi, to trzeba napisać, że najlepszy myśliwiec II-giej Wojny, czyli NA P-51 Mustang, był bardzo przeciętnym samolotem dopóki Jankesi nie zdecydowali się zamontować w nim ostatniej dostępnej wersji Merlina. Wtedy nagle okazało się, że to Kozak nad Kozaki.

Gruba ryba0piorunów

> @Fly_agaric
> "najlepszy myśliwiec II-giej Wojny"
Hola, hola.. hamuj te urojenia xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

19piorunów

Dobra, muszę poprosić Was o pomoc, ponieważ powinienem jeszcze polecieć trasę, która zacznie się i zakończy w Piotrkowie, będzie miała dystans co najmniej 300 mil morskich (~555 km) i po drodze muszę wylądować 2 razy na innych niż Piotrków lotniskach. Szukam pomysłu na taki przelot i może ktoś mi coś podpowie.

Teoretycznie tych 555 km nie musi być Mierzone w linii prostej, tylko trasa może być połamana. Wolałbym nie planować lądowań w portach lotniczych ponieważ to zbyt upierdliwe żeby tam się zatrzymywać, czekać chwilę i lecieć dalej. Lepsze byłyby mniejsze lotniska, jak Piotrków, Częstochowa, Toruń czy Płock. Nie chcę lecieć za granicę ani kręcić się po górach (za dużo ryzyka pogodowego i problemów z minimalnymi wysokościami lotu). Najlepiej gdybym nie leciał bardziej na południe niż Gliwice/Kraków/Zator. Fajnie gdyby po drodze można było zobaczyć jakieś ciekawe obiekty.

Macie jakieś pomysły? Jeśli nie na samą trasę to może na te obiekty? Fajnie by było zobaczyć z góry np. Energylandię, czy jakieś jeziora o ciekawych kolorach, zamki itd.

Przy okazji wrzucam coś z wczoraj. Mamy tu wielki znak JP II ułożony z drzew rosnących obok Krakowa, Ojcowski Park Narodowy, ciekawą małopolską wieś i jezioro Wapienniki.

GURU1piorunów

Katowice-Muchowiec?

Fenomen0piorunów

@PositiveRate a czemu musisz tak lecieć?

Osobistość1piorunów

@AliGi wymóg do uzyskania licencji zawodowej. Przynajmniej jedna z moich tras musi mieć takie szczególne parametry.

Fenomen0piorunów

@PositiveRate i w Piotrkowie Trybunalskim robisz taką licencję, czy po prostu z tego miejsca latasz?

Osobistość1piorunów

@AliGi to i to. Muszę zacząć z Piotrkowa.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Wojsko i technika wojskowa

15piorunów

Z okazji dzisiejszego święta wpis tematyczny. Oczywiście bezczelnie spisuję z X: https://x.com/Maciej_Korowaj/status/1955757280454173020

ANALIZA OPFOR - Lotnictwo w „Pustynnej Burzy” kontra działania Rosji w Ukrainie na przykładzie Pokrowska.

Skala operacji lotniczych: Irak 1991 vs. Ukraina

Podczas operacji „Pustynna Burza” w 1991 roku koalicja pod przewodnictwem USA przeprowadziła 43 dni działań, wykonując ponad 116 tys. lotów bojowych, co dawało średnio około 2 500 lotów dziennie. Piloci maszyn taktycznych latali 2–3 razy dziennie, w szczycie nawet 4, a tempo utrzymane było przez całą kampanię.

Dla porównania, w pierwszych tygodniach agresji Rosji na Ukrainę (luty–marzec 2022) dziennie wykonywano 250–300 lotów, by w okresie od lata 2022 do wiosny 2023 ustabilizować tempo na poziomie 100–200 lotów dziennie, głównie nad terytorium kontrolowanym przez Rosję.

W kolejnych okresach (lato 2023 – wiosna 2024) występowały okresowe wzrosty (np. ofensywa na Awdijiwkę – ok. 150 lotów/dobę), jednak nie udało się przełamać ukraińskiej obrony przeciwlotniczej (OPL).

Od lata 2024 roku do chwili obecnej (2025) liczba lotów spadła do dziesiątek dziennie (<100), koncentrując się głównie na misjach z użyciem bomb szybujących z dystansu, bez wchodzenia w strefę rażenia OPL.

Kluczowa różnica

W „Pustynnej Burzy” skala operacji była wielokrotnie większa i utrzymywana bez spadków. W Ukrainie Rosja, po początkowym szczycie, ograniczyła tempo lotów, minimalizując ryzyko strat w obliczu silnej i warstwowej OPL przeciwnika.

Dodatkowo różnice te wynikają z odmiennego kontekstu operacyjnego – w Iraku USA dominowały technologicznie i nie napotykały porównywalnej obrony powietrznej.

Operacja pod Pokrowskiem – przykład koncentracji sił

W rejonie Pokrowska Rosjanie realizowali 12–24 loty dziennie, przy czym każda maszyna przenosiła 2–4 bomby.

Dla porównania, średnia liczba rosyjskich lotów bojowych w 2025 roku w całej strefie frontu wynosiła 60–80 lotów dziennie, przy czym w szczytowych dniach nie przekraczała znacząco 100. Oznacza to, że operacja w Pokrowsku mogła pochłaniać nawet ponad jedną trzecią całkowitego dziennego wysiłku lotnictwa.

Wnioski

Jeśli jedna operacja wymaga tak dużej części dziennego wysiłku lotniczego, oznacza to, że Rosjanie traktowali cel priorytetowo.

Rosyjskie lotnictwo nie jest w stanie wykonywać setek lotów dziennie bez ryzyka strat, więc każda misja pochłania realny zasób maszyn i pilotów.

COMAO – wykorzystanie zasobów lotniczych

COMAO (Composite Air Operations) to koordynowana misja powietrzna, w której bierze udział wiele typów samolotów realizujących różne zadania w ramach jednej operacji.

Aby przeprowadzić jedno COMAO z rosyjskimi bombowcami w wariancie 2–4 bomby na maszynę, potrzebnych jest około 11–20 samolotów w powietrzu (wg norm rosyjskich).

Loty samych bombowców pochłaniają 17–34% dziennego wysiłku lotnictwa.

Cały COMAO (wraz z eskortą i wsparciem) może pochłaniać 29–57% całkowitych dziennych zasobów lotniczych, w niektórych wariantach ponad połowę dziennego potencjału lotnictwa.

Takie zestawienie pozwala ocenić realne ograniczenia w prowadzeniu licznych i intensywnych operacji powietrznych.

Podsumowanie

Taki poziom koncentracji zasobów wskazuje, że Rosjanie: albo próbowali uzyskać przełom w rejonie Pokrowska, albo przynajmniej zadać maksymalne straty zgromadzonym w tym rejonie ukraińskich sił lądowych

Kierunki, w których dzienne zaangażowanie lotnictwa jest niskie, mają mniejsze znaczenie strategiczne lub są mniej narażone.

Nawet przy maksymalnym udźwigu bombowym (4 bomby/samolot) i poświęceniu minimum 29% dziennych zasobów na kierunek Pokrowska wskazuje że jest ważny dla rosyjskich planów wojskowych.

Wnioski te wynikają z proporcji wykorzystania zasobów lotnictwa, a niekoniecznie z efektu przełamania frontu.

PS. film ilustracyjny (FR)

Pozdrawiam i dziękuję.

GURU4piorunów

No i tutaj przegrywają mocno nawet z lotnictwem europejskim, i to licząc bez Amerykanów. Sama europejska część NATO zmiażdżyłaby ich lotnictwem i zniwelowała ich możliwości ofensywne i OPLkę szybko. Z czym za to mielibyśmy problem? Europa nie posiada lotnictwa strategicznego, więc bazy oddalone poza nasz zasięg, to chyba tylko rakietami, których też przecież zbyt wiele Europa przed eskalacją konfliktu nie posiadała, a nawet teraz, wciąż nie produkuje wystarczająco. Takie ataki musiałyby się już z OPLką zmagać, bo nie mielibyśmy jak jej porazić.

Gruba ryba1piorunów

@Fly_agaric a po co atakować odległe bazy w Rosji? Jeśli chodzi o wojska lądowe to odległe bazy są bez znaczenia w początkowej fazie konfliktu a zanim by się pojawiły na froncie to wcześniej byłyby lepsze okazje ich rażenia w trakcie przemieszczania się bez takiej osłony jak sama baza.

A jeśli chodzi o lotnictwo z odległych baz to jakie znaczenie by ono miało jeśli już teraz na Ukrainie go nie ma?

Byłyby wykryte niedługo po starcie przez natowskie AWACS których Rosja prawie nie ma, musiałyby lecieć długo więc czas operowania byłby krótki, bez wsparcia naziemnego... To byłyby misje samobójcze.

Jedyne co może mieć znaczenie to odległe bazy rakietowe z uzbrojeniem nuklearnym.

No i chyba nikt rozsądny nie chce okupować Rosji, za dużo gówna do ogarnięcia.

Ergo uważam że poruszony przez Ciebie aspekt nie jest problemem.

Pokaż więcej komentarzy (3)