Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#metal

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Dawno temu usiadłem na spokojnie i przemyślałem, jakie są moje poglądy dotyczące oddzielania twórcy od jego twórczości. Doszedłem do tego, że w muzyce stawiam tu grubą krechę między jednym a drugim. I tak praktycznie nigdy nie zagłębiam się w przekaz. Nie czytam liryk, nie analizuję co autor miał na myśli, nie tłumaczę sobie ich z dzikich języków na swój - a jak drą ryja po polsku, to z reguły też mnie nie obchodzi o czym. Zawsze brakowało mi chyba tego metafizycznego pierwiastka, który pozwoliłby mi docenić poezję - absolutnie żadna mnie nie rusza.

Ale wracając do oddzielania. Temat wziął się stąd, że na poletku mamy sporą reprezentację twórców z sianem we łbie. Varg Vikernes z Burzum ze swoim pałowaniem wiplera do całej idei białej supremacji, a przy okazji z morderstwem na koncie. Dave Holland z Judas Priest ze swoim zamiłowaniem do prawie (ale tylko prawie) pełnoletnich chłopców. Blake Judd z Nachtmystium z sympatią do heroiny i notorycznym oszukiwaniem swoich fanów na hajs przy sprzedawaniu merchu. Scott Kelly z Neurosis z bogatą historią znęcania się nad rodziną. I tak można jeszcze długo wymieniać bardziej i mniej znane sprawy.

Tylko właśnie, temat jest na tyle szeroki, że ciężko byłoby utrzymać konsekwencję, gdyby chcieć sprawdzać koszerność żywota każdego twórcy. O ilu sprawach nie wiemy? I gdzie w ogóle postawić granicę? Przeczytajcie nieautoryzowaną biografię dowolnego zespołu uznawanego za klasykę rocka/metalu, a prawie na pewno stracicie resztki szacunku do połowy z tych ludzi. Za to jak się zachowywali, nawzajem traktowali, jak ruchali się na hajs. No i gdy dajemy punkty ujemne dobrej muzyce za brak cnoty autora, to wypadałoby też w drugą stronę - lubić gównianą muzykę, bo z twórcy jest dobry ziomek. W ogóle to wypadałoby sprawdzać każdy zespół pod tym kątem, a nie siedzieć na wygodnej pozycji "a o tej sprawie to nie słyszałem". Trzeba było sprawdzić, nie ma takiego "a ja nie wiedziałem". Z moim wstrętem do hipokryzji nie odnalazłbym się w takim systemie wierzeń.

To podejście oczywiście nie sprawdza się we wszystkich rodzajach kultury. Prowadzenie się aktora można zignorować, ale ciężko już to zrobić z reżyserem filmu czy scenarzystą - oni jednak nakreślają wizję, którą film przekazuje. A już zupełnie niewykonalne jest to w literaturze - nie będę przecież oddzielał Piekary od Mordimera będącego emanacją poglądów Piekary. Ani też nie zrobię "no Pan Akwarelista to wiemy jaki był, ale ta książka zawiera ciekawe koncepcje, warto zachować otwarty umysł" :grinning:

Znów wracając do sedna. Odcinając się od twórczości niegodnego autora pozbawiłbym się masy muzyki, którą uwielbiam. Wyżej wymieniłem część, ale cały mój wywód wziął się z tego, że znów sobie słucham Peste Noire. A Famine to dopiero jest ananas. Przugłup najwyższej klasy, patus do potęgi, francuski naziol, po skazaniu za pobicie uciekł na Ukrainę, gdzie prowadzał się z tamtejszymi nazi grupkami. Ale co ja poradzę, że gość ma WSPANIAŁY talent kompozytorski?

https://www.youtube.com/watch?v=tk2aZb1n0cM

Pojęcia nie mam, o czym on tu drze ryja.

Gruba ryba3piorunów

Zazwyczaj miewam serdecznie w d⁎⁎ie kim jest autor dzieła prywatnie jako osoba. Istotniejsze jest, czy potrafi swoją twórczością zainteresować, a jeśli w wolnym czasie molestuje czarne koty na cmentarzach, to niech się tym przejmują odpowiednie służby.

Gruba ryba1piorunów

@Shagwest ja nawet 90% z tego co napisałeś nie wiedziałem, bo zwyczajnie mam to w d⁎⁎ie.

Dopiero jak ktoś takiego bigosu narobi jak

Blake Judd

to się czasem dowiem, ale nadal raczej mam to w d⁎⁎ie. Chociaż gdyby to mnie ojebał to pewnie bym się wkurwił xD

Tymczasem niezmiennie wracam do tego utworu, zwłaszcza, ze na płycie brzmi jak gówno nagrane na jamniku.

https://youtu.be/Xm7IGQr7oj4?si=zggDwKBXPKZGdKWb

Nachtmystium - Ashes To Ashes (Party San 2011) (DVD, HQ)Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kącik Melomana

13piorunów

Trochę spóźniona propozycja do konkursu w kategorii


Wykonawca: Czart

Album: Czarty polskie

Rok wydania: 2025

Gatunek: metal

Ostatnio z jakiegoś powodu YT mi zaproponował, więc odkryłem przypadkiem. Teledyski mają ejajowe, ale ciekawe. Jak pierwszy raz to zobaczyłem to myślałem, że ścieżka dźwiękowa też jest AI, ale okazało się, że to normalnie koncertujące trio z Suwalszczyzny.

Dodaję dla tych co tego nie trawią 😉

https://www.youtube.com/watch?v=6WkCFX4xQGE

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Dyskusje

0piorunów

Ależ to jest doskonałe. Fstyt, że dopiero teraz zapoznałem.

chociaż mnie bardziej sie to kojarzy z takim Minsk czy Neurosis czyli trochę jednak.

U.S. Christmas - The Valley Path

https://youtu.be/gSTjs1QajoU?si=inibupmkCdZvNmui

Tytan1piorunów
Neurosis

No to dobre skojarzenie, bo ten album został wydany w Neurot Recordings. Kupiłem sobie kiedyś ich inną płytę na bandcampie, jak była za 1 USD. W covidzie była taka akcja, że Neurot co tydzień inny album wystawiał właśnie za dolara. Dużo dziwnej muzyki można było tego kupić. Akurat ten zespół nie zapadł mi za bardzo w pamięc, ale piszesz, że taki sztos, to na pewno obadam

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w muzykawolfika

5piorunów

  

500 najczęściej słuchanych przeze mnie płyt, według serwisu last.fm - od 2007 rok

miejsce 147 (ilość scrobli - 102):

Homo Twist - "Demonologic"

rok wydania: 31.10.2005

producent: Maciej Maleńczuk

(niestety nie znalazłem nigdzie całej płyty w streamie):

https://www.youtube.com/watch?v=CVPaMeB2Pto

Gruba ryba

w muzykawolfika

17piorunów

  

500 najczęściej słuchanych przeze mnie płyt, według serwisu last.fm - od 2007 rok

miejsce 148 (ilość scrobli - 101):

Black Sabbath - "Paranoid"

rok wydania: 18.09.1970

producent: Rodger Bain

https://www.youtube.com/watch?v=4qKpwohPi7A

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Muzyka

7piorunów

Rozwala mnie perkusja w tym kawałku Neurosis. Jeden prosty, zapętlony rytm, który coraz bardziej eskaluje, aż do uderzającego finału. W ogóle cały album Honor Found in Decay jest bardzo niedoceniany, a mam wrażenie, że cały koncept tutaj to spuszczenie perkusisty ze smyczy, bo to co on tam wyrabia, to przechodzi pojęcie.

Z samego już zapewne nic nie będzie, ale co nagrali, to mają. Pana Perkusisty na żywo też już pewnie nie zobaczymy, bo jest chyba obrażony na świat. Ale udało się załapać i na dwa koncerty Neurosis, i na Sleep z nim.

https://www.youtube.com/watch?v=PhfozQdrrN0

Tytan1piorunów

@Shagwest No to zazdro, że widziałeś ich na żywo. Ja miałem przyjemność słyszeć na żywo "tylko" Steve'a Von Tilla. Też uważam, że Honor Found in Decay jest niedoceniany. Często zestawia się go z Given to the Rising i orzeka na korzyść chronologicznie pierwszego. No ale oba są sztos

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w muzykawolfika

7piorunów

  

500 najczęściej słuchanych przeze mnie płyt, według serwisu last.fm - od 2007 rok

miejsce 149 (ilość scrobli - 101):

Gojira - "L'Enfant Sauvage"

rok wydania: 26.06.2012

producent: Josh Wilbur, Joe Duplantier

https://www.youtube.com/watch?v=3-DvoqfWpyE

Lider

w Hydepark

10piorunów

Całkiem niezły głos...., dziewczyna też fajna :)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Metal

10piorunów

Uada to zespół, który zaczął bardzo źle, ale konsekwentnie tłukli ten swój mgłopodobny black metal, aż w końcu udało im się nabrać swojego charakteru. I ostatnia płyta jest autentycznie świetna. Klimat, riffowanie, harmonie na gitarach. Wszystko się tu spina i można z przyjemnością słuchać.

Ale chyba im się już znudziło i następna płyta to będzie jakieś akustyczne pierdololo 😛

https://www.youtube.com/watch?v=uNOF0Rvujo4

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

26piorunów

Zdjęcie to zostało wykonane w sierpniu 1985 roku w Wielkiej Brytanii, a konkretnie w Castle Donington. Fotografia autorstwa znanego fotografa rockowego Rossa Halfina przedstawia zespół na parkingu przed ich autokarem koncertowym. Było to podczas festiwalu Monsters of Rock, na którym Metallica zadebiutowała przed ogromną brytyjską publicznością. Ciekawostką jest fakt, że to właśnie z tego festiwalu pochodzi słynne nagranie, na którym James Hetfield krzyczy do tłumu: „If you came here to see spandex and eye makeup, this ain't the band!” (Jeśli przyszliście tu zobaczyć spandex i makijaż, to nie jest ten zespół!).

Cliff Burton (pierwszy z prawej) zginął rok później.

Lider8piorunów

Tak sobie właśnie pomyślałem, że często się żartuję, że Metallica skończyła się na kill'em all, ale więcej prawdy jest w stwierdzeniu, że skończyła się po śmierci Cliffa.

Gruba ryba4piorunów

@boogie No jako fan mogę pogdybać, że skończyła by się gdyby przestali grać. Śmierć przyjaciela wiadomo wpłynela na nich-kawalek "To life it's to die" na kolejnym albumie "..And justice for all" jako hołd Clifowi. Grali po śmierci dalej ciężko i koncerowali jak dawniej chociażby najlepszy ich koncert nagrany z "Life shit in San Diego" to była stara dobra meta tylko bez Clifa na pokładzie. Osobiscie dla mnie przełom to kolejny "czarny album". Tu słychać, że zaczeli eksperymentować od zejścia ze sceny heavy metalowej na coś pokroju komercji- choć darze ten album sentymentem.

GURU2piorunów

@Spider najlepszy koncert to chyba Live Shit Binge & Purge z Seattle, chociaż na live to posklejali parę koncertów.

Natomiast ja uważam że śmierć Cliffa to taki punkt zwrotny: wierzę że na AJFA były też jego pomysły a potem Black Album świetny ale to już coś innego. No a potem się skończyli, wiadomo. 😉

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Dyskusje

39piorunów