Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#mieszkanie

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Może coś napisze o betonowym złocie jako super inwestycja na inflację?

Powiem tak: Niby tak, ale ku2#%@ nie do końca.

Tak, nieruchomości są dobrą lokatą czy się komuś to podoba czy nie na inflację. Ale są kulą u nogi gdy jest hiperinflacja.

Przykład praktyczny z Turcji:
Nieruchomości były dobrym towarem do utrzymania wartości pieniądza.... Do tego roku.
Ich stopa procentowa wynosi teraz 30% (wczoraj podnieśli z 25%), ceny się zatrzymały już wcześniej i a teraz nawet powoli spadają... A inflacja nadal 59%

A czy to tymczasowe zachowanie? Tak, tymczasowe.... bo będzie jeszcze gorzej. Kredyt z ponad 30% oprocentowaniem jest niemożliwy do utrzymania i ludzie zaczynają sprzedawać mieszkania, by spłacić zaciągnięty kredyt.

A to odbija się nawet na tych, co kupili mieszkanie za gotówkę, bo cena mieszkań czy stoi albo spada - a przy tak dużej inflacji w obu przypadkach to duża strata.

  

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Aspekty posiadania psa w mieszkaniu w gospodarstwie jednoosobowym

Założenia:
1.1 Posiadanie psa mieszkając w nieruchomości typu mieszkanie bez dostępu do ogrodu
1.2. Posiadanie psa jako jedyny domownik
1.3. Posiadanie psa jako osoba która pracuje w wymiarze pełnego etatu, zakładając że pies pozostaje sam min 9h w ciągu doby
1.4 Posiadanie psa średniej wielkości który koniecznie musi wyjść na zewnątrz aby zaspokoić potrzeby fizjologiczne.

Plusy i minusy faktyczne niezależnie od stosunku emocjonalnego do całości zagadnienia i do każdego argumentu z osobna.

ZALETY:
­­+ konieczność wychodzenia na zewnątrz 2-3 x dziennie (słońce, witamina D, ruch, endorfiny)
+ doskonalenie cierpliwości
+ poczucie odpowiedzialności
+ przyjemność pracy z psem, tresowania
+ poznawanie innych psiarzy i nie tylko, nawiązywanie nowych kontaktów
+ większa motywacja do odwiedzania nowych miejsc, eksploracja nowych miejsc, parków

WADY:
- Pies wymaga uwagi również w mieszkaniu (uzupełnianie wody i jedzenia (da się zautomatyzować))
- nieprzewidziane sytuacje (wymioty, niszczenie mebli, biegunka, gryzienie kabli)
- dla chcących robić coś więcej niż praca na etacie niewskazane (poświęcanie czasu i energii psu lub pracy/rozwojowi jednocześnie zaniedbując mniej lub bardziej psa)
- wychodzenie na zewnątrz niezależnie od pogody
- bardziej energiczne rasy wymagają więcej aktywności, pracy i uwagi aby być spokojnymi w mieszkaniu
- koszty związane z utrzymaniem psa w gospodarstwie jednoosobowym zazwyczaj znacznie pomniejszają budżet (szczepienia, leczenie, jedzenie, akcesoria)
- konieczność regularnego dbania o higienę psa (pazury, czesanie, czystość uszu, usuwanie kleszczy, kąpanie).

Wnioski: Do własnej interpretacji :smiley:
Pozdrawiam

      

GURU5piorunów

@dolchus kolejny minus to co się stanie z psem jak jedyny opiekun ulegnie wypadkowi lub będzie musiał zostać w szpitalu na dłużej czy choćby na nadgodzinach. W ekstremalnym przypadku pies może umrzeć z głodu i pragnienia.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Hydepark

2piorunów

Koledzy i koleżanki,
Mam taki odpływ, który regularnie się zatyka.
Czy istnieją może jakieś kratki (zamiast tego korka klik-klak), które odfiltrowują włosy?

Comiesięczne przetykanie syfonu jest uciążliwe.

Inspirator2piorunów

Powiedz swojej krolewnie ze jak czesze przed lustrem wlosy to ma zatykac ten korek a po skonczeniu wy⁎⁎⁎⁎⁎olic te klaki do kibla.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Praktykant

w Pytania

1piorunów

Hej, pytanie do osób które ogarniają temat klimatyzacji w mieszkaniu (split). Jak to działa z wentylacją mieszkania? Mieszkam w bloku, gdy zamknę wszystkie okna, to zaczyna mi śmierdzieć w łazience (wywietrznik w komina zamiast wciągać to wyrzuca powietrze). Żeby problem rozwiązać trzeba otworzyć min. dwa okna w mieszkaniu. Zastanawiam się czy problem będzie występować także jak będzie klimatyzacja? Nie wyobrażam sobie, że muszę mieć otwarte okna przy działającej klimatyzacji żeby nic mi nie śmierdziało w łazience. Będę wdzięczny za porady. Mieszkanie na parterze, 56m2.

  

Lider7piorunów

@Paniol 
komin z czarnej listy
problem będzie występował z klimą czy bez
zgłosić usterkę do wspólnoty, niech naprawiają, może ktoś zaburzył jego pracę lub coś się dzieje na dachu

GURU1piorunów

@Paniol żeby powietrze jedną dziurą wylatywało (u ciebie przez kratkę w toalecie i zapewne w kuchni też masz), musi inną gdzieś wlatywać. Normalnie się to tak robi, że powinieneś mieć napowietrzniki na oknach lub w ścianie, od biedy rozszczelnione okna.

Jeżeli nie masz żadnego dolotu powietrza w oknach, to powietrze w mieszkaniu robi sobie własne przepływy tak jak da radę. U ciebie pewnie wylatuje wtedy kratką w kuchni, bo tam jest cieplej, a z kratki w łazience robi sobie dolot.

Musisz ogarnąć dolot powietrza do mieszkania taki, żeby ci brało powietrze skąd chcesz, żeby brało. Czyli co najmniej rozszczelnić okna. Albo zamontować jakieś napowietrzniki.

Uszczelnienie całego mieszkania łącznie z kratkami wentylacyjnymi nie wchodzi w grę bo musi być do pomieszczeń dolot świeżego powietrza żebyś miał czym oddychać. Przyjmuje się, że potrzeba 30 m3 świeżego powietrza na godzinę na osobę.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

40piorunów

Nie wiem co o tym myslec, jestem zmeczony relacjami z kobietami i ich oczekiwaniami.

Okolo 2,5 lata temu poznalem dziewczyne. Zanim ją poznałem planowałem kupić mieszkanie na ktore troche zbierałem fundusze a ktore udalo mi sie kupic rok temu, na siebie z duzym wkladem wlasnym Warszawa. Wtedy partnerka nie widziala w tym problemu.

Odkad mieszkamy razem co chwile slysze teksty ze to dziwne ze ona mieszka w nie swoim mieszkaniu, ze nic z tego nie ma, bo zwykle pary biora kredyt wspolnie na siebie. Ona zle sie czuje kiedy opowiada znajomym ze to moje mieszkanie nie jej xD Zaczyna mi to wypominać co chwile, przynajmniej kilka razy w tygodniu. Ostatnio nawet powiedziala ze byloby dobrze jakbym sprzedal to mieszkanie i kupili razem cos wspólnego i większego ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale gdy powiedzialem jej „ale jak to, rozumiem ze caly swoj 8-10 letni dorobek ktory uzbieralem przed naszym poznaniem, mialbym przeznaczyc na wspolne mieszkanie bedac z kims ledwo 3 lata?” to sie zasmucila i obrazila twierdzac ze chyba nie traktuje tego zwiazku powaznie.

Czy was kobiety do reszty powalilo? Czemu tak bardzo zalezy wam na zmaterializowaniu zwiazku? Czemu nie chcecie po prostu zyc z kims bez ciaglego stawiania regul i nowych oczekiwan z czapy? Co wam to daje? Jestem zmeczony! Moja dziewczyna nic nie placi za to mieszkanie, czasami dolozy sie do czynszu 350zl ale moze bo sama zarabia duzo. Czemu mam przeczucie ze moje pieniadze musza byc wspolne ale jej moga byc tylko jej? Chcialbym poznac kobiete ktora chce ze mna po prostu zyc a wtedy naturalnie przyszedlby moment na wspolne decyzje, te mieszkaniowe i rodzinne.

Kobiety narzekaja ze ciezko znalezc faceta ktory chcialby zalozyc rodzine ale jak zalozyc rodzine z tak opresyjną, podporządkowującą kobietą? Oferuje duzo ale wciaz jest to niewystarczajace.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Gruba ryba5piorunów

@anonimowehejto mozesz nie generalizowac? Jestem kobieta, sama sobie kupuje mieszkanie. A jakbym miala te wygode mieszkania u kogos i placenia mniej niz 2 k jak wynajmuje to bylabym zachwycona takim rozwiazaniem.
Co do twojej dziewczyny to powody moga byc dwa: albo jest faktycznie skrajna materialistka (co po 3 latach zwiazku powinienes juz wiedziec - zachowania typu moja kasa jest moja, a twoja jest nasza), albo jako, ze nie widzi zadnych ruchow w stylu slub i zobowiazanie z twojej strony to sie zastanawia czy was zwiazek jest zwyczajnie przyszlosciowy. Ona moze to wyrazac poprzez „wspolne zobowiazania” - tzn. Bedzie Ciebie bardziej pewna jak Ty sie zobowiazesz. Na razie wie, ze u Ciebie tylko mieszka i mozesz ja w kazdej chwili rzucic, wtedy (jesli zarabia malo) to zostaje na lodzie - bez faceta, bez mieszkania, cofa sie spolecznie i socjalnie o 10 lat, bo pewnie nie stac jej na samodzielny wynajem?

Pokaż więcej komentarzy (45)

Gruba ryba

w Hydepark

1piorunów

Gdybyście mieli kupować mieszkanie, to jakie byście wybrali: od dewelopera (w stanie "deweloperskim") czy z rynku wtórnego? Dlaczego?  

GURU2piorunów

Zalezy gdzie i zależy jaki metraz- w Warszawie to przede wszystkim aptrzylbym na lokalizacje( nawet z ubytkiem metrazu) niz na opcje: nowy/stary blok.
P.S 90% starych blokow ma lepszy rozklad niz deweloperka.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Osobistość

w Rozkminy

1piorunów

Hejterzy, zastanawiam się co wybrać. Czy kredyt 2% pod korek i kupować mieszkanie do mieszkania, czy brać zwykły kredyt hipoteczny na najtańszą kawalerkę 25m2 i być tym obrzydliwym landlordem.

Beka2% bym spłacił w 10 lat, a zwykłą hipotekę w 5 lat.

   

Pokaż więcej komentarzy (11)

Osobistość

w Hydepark

3piorunów

Jakie polecacie wkładki do zamka? Jakich firm się wystrzegać a które są dobre? 

Tytan1piorunów

Aby sie ubezpieczycie nie do⁎⁎⁎al:
- Odporność wkładki bębenkowej na atak C
- system awaryjny
- Odporność na korozję i temperaturę
- System klucz-klucz
- dodatkowy 4 klucz

Ja wzialem niemiecka Wilka

Pokaż więcej komentarzy (8)

Inspirator

w Hydepark

4piorunów

Tak sobie liczę po raz setny hajsiwo, które potrzebuje na mieszkanie i taka mnie naszła refleksja, że w sumie jak już dostanę ten kredyt i się zadłużę na 30 lat, to mój standard życia znacząco wzrośnie. Obecnie żyje od kilku już lat jak robak, oszczędzając dosłownie na wszystkim, bo wiadomo, trzeba zbierać na mieszkanie. A jak już wezmę ten kredyt, to po opłaceniu raty, czynszu, rachunków itp. to co zostanie, będę mogła wydać na siebie, bo w bezpiecznym kredycie się nie opłaca nadpłacać, a ja nawet nie będę mogła przez pierwsze 3 lata. Przez te kilka lat toczyłam tą kulkę gówna zwana wkładem własnym, mozolnie jak hybryda żuka gnojarza z Syzyfem, bo ciągle jej wtoczyć przez rosnące ceny mieszkań nie mogłam i tak sobie odmawiałam coraz większej ilości rzeczy. Nowe ciuchy? E, ze szmat jest taniej, zresztą ta dziura w spodniach jest prawie niewidoczna. Wyjście na miasto? Piwo u znajomych smakuje tak samo dobrze, a ile tańsze, a po prawdzie to po co mi ci znajomi, daleko mieszkają a paliwo drogie. Wyjście do dentysty? Pół roku czekania na wizytę na nfz to wcale nie tak długo, zresztą ząb może w końcu sam wypadnie i piniądz na leczenie zaoszczędzony. Aż założyłam hasztag w wiadomościach z przyjaciółką bo sobie tak snułyśmy plany co my to nie zrobimy z tym hajsemjak już kupimy mieszkanie, prawie jak 17 latki myślące, że w osiemnastkę magicznie odmieni się ich życie a świat stanie otworem. Ciekawa jestem, czy jak już odłożę tę poduszkę finansową, naprawię auto, ogarnę najpilniejsze zdrowotne rzeczy to będę w stanie rzeczywiście cieszyć się życiem, czy lata samotresury zrobią swoje i dalej będę pilnować każdego grosza.
A Wy jak mieliście?

   

Fenomen1piorunów

@Wido z tym kredytem 2% i wydawaniem całej gotówy to też bym tak nie szarżował na twoim miejscu rata jest przeliczana ponownie po 5 latach a po 10 latach jest przejście na zmienne oprocentowanie. Nie wiadomo co się będzie działo za 10 lat ale jak teraz glapa obniży stopy przed wyborami do walka z inflacją moze się wydłużyć i po wyborach utrzymywać wysokie stopy jak długo? Nie wiadomo. Ale moim zdaniem warto mieć pieniądze jakieś zeby w razie co nadpłacić ten kredyt przed upływem 10 lat jak skończą się dopłaty. Bo nie wiadomo co wtedy będzie tak na prawdę, a może się wydarzyć wszystko dosłownie. Ile masz lat jeśli mogę spytać? Bo chciałem wiedzieć czy jestem opóźniony w kupnie mieszkania XD

Mocarz0piorunów

@Wido ja rąk nie miałem. Ale mam mam niezły burdel w bani więc to pewnie dlatego. Kupiłem ostatnio auto w salonie i 0 radości. Tylko tyle że mniej się stresuje bo poprzednie gówno się psuło ciągle.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Kompan

w remontujzhejto

4piorunów

O cj chodzi?

Mam robotę do wykonania, mam cy spad na płytkach, więc chce skuć podłogę i zamontować zamiast tego brodzik (konglomeratowy 50kg~).

Dwóch specjalistów nie przyszło na umówiony termin i kontakt się urwał, a 3 nawet wyceny nie przesłało z czego 1 to firma.

Czy moje zlecenie jest jakieś c*e?

  

Fenomen2piorunów

@radykalny_centryzm za mała robota podczas której w cholerę coś może pójść źle. Wiec albo musieliby wycenić to z kosmosu albo olać i iść na łatwiejszą prace.

Z ciekawości jakie miasto?

Osobistość1piorunów

Mam takiego hydraulika, co każda zaczęta godzina coś 250 zeta, ale odbiera wszystkie telefony, przyjeżdża na umówioną godzinę, wie co robić, działa szybko i dobrze.
To chyba taka nowa fala ludzi którzy faktycznie się na czymś znają i budują biznes, niestety większość osób trafia w te branże z przypadku i nie potrafią prowadzić biznesu tylko od fuchy do fuszery I tak się kręci.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Polityka

139piorunów

Dla Polaków brakuje tańszych mieszkań. Szychy z urzędów mieszkają za półdarmo

Apartamenty w nowoczesnym biurowcu w sercu Warszawy, tanie lokale na rządowym osiedlu i tajne mieszania dla swoich w zasobie ministerstw. Władza wie, jak zapewnić sobie dach nad głową. Gorzej, kiedy ma zadbać o zwykłych obywateli. Przez osiem ostatnich lat nie rozwiązano problemów

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

Z cyklu: jak żyć?

TL:DR; mieszkania w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu są droższe względem zarobków lokalnej ludności, od mieszkań w takich miastach jak Sztokholm, Madryt, Bruksela czy Kolonia xDDDDDDD Jakbyś się wyprowadził do któregoś z tych drogich miast i miał przeciętne zarobki to sobie kupisz większe i lepsze mieszkanie, niż mieszkając w Polsce, w miastach np. ze słabą komunikacją i smogiem.

Mieszkania w Polszy vs. zarobki to jakiś kosmos.

Catella zbadała też koszty mieszkaniowe, czyli miesięczne obciążenie finansowe gospodarstw domowych. Jeśli założymy, że 25% dochodu netto gospodarstwa domowego przeznaczymy tylko na czynsz najmu to przeciętne gospodarstwo domowe we Wrocławiu z dochodem 28 860 euro rocznie byłoby stać na zaledwie 44,5 m² przy obecnych czynszach wynoszących 13,50 euro za m².
Przy średniej wielkości gospodarstwa domowego 2,1 osoby odpowiada to 21,3 m² na osobę. Licząc tymi kategoriami, gospodarstwa domowe w mieście Graz mogą sobie pozwolić na zdecydowanie największe mieszkania - średnio 135,9 m².

https://twitter.com/TomekNarkun/status/1685227420884869121?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1685227420884869121%7Ctwgr%5E7ecaa632f56576b9b0be2763afc4000d4297afd5%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwykop.pl%2Fmikroblog%2Fgorace%2F24%2Fstrona%2F4

Powiedzcie mi z czego to wynika, poza tym, że Polak ma mentalność niewolnika i na każde gówno się zgodzi?
Oglądam sobie mieszkania z rynku pierwotnego w i deweloperzy za śmieszne mieszkania jednoosobowe, bo nie wyobrażam sobie tam 2 osób na tak małym metrażu (40m2) wołają już ponad pół miliona - a zarobki obiektywnie maleją z roku na rok. Coś mi się tu nie spina w tej układance.
Żałuję, że nie wyjechałam do Niemiec jak byłam młoda, już bym miała własny dom, a nie mieszkanie(!), na tani kredycik.

Dla porównania np. miasto Leipzig, ilość mieszkańców ok. 580k:

100-metrowe mieszkanie, rata miesięczna 1500 euro, 450 tys. za całość, elegancka kamienica, super wykonanie, okna dopasowane do stylu mieszkania, nie mogę znaleźć wysokości czynszu, no ale znajomi za podobny metraż w innym mieście płacą 500 euro, to 2k kosztów na miesiąc, załóżmy, że mamy biednego Niemca i zarabia 3k na rękę, 300 wyda na jedzenie, 700 zostaje mu na rozrywki, ubrania, wakacje, to jakieś 2800 zł na miesiąc.

https://www.immobilienscout24.de/expose/118003474?referrer=RESULT_LIST_LISTING&searchId=95ad5e51-e82a-3631-aa74-1e67bfd4f715&searchType=district#/

Poznań, 530 tys. mieszkańców:

70 metrów, rata miesięczna pewnie z 4-5 tys. w obecnych warunkach kredytowych, do tego 800 zeta czynszu, czyli 5k, cena całego mieszkania 680k , załóżmy, że Polak zarabia średnią krajową to teraz jakieś 6k netto - czyli 1000 zł zostaje mu na życie tzn. kupi jedzenie i nie zostaje mu nic.

https://www.otodom.pl/pl/oferta/komfortowe-wykonczone-z-parkingiem-ID4lEr9

Pozdrawiam fellow robaków Polaków :smiley:

  

Fenomen3piorunów

@GtotheG IMO wysoki koszt najmniejszych mieszkań to rezultat programów typu mieszkanie+/mieszkanie dla młodych itd.

Pośrednio to też winduje większe mieszkania bo po x latach ludzie często sprzedają te kawalerki i nabywają większe lokale.

Dwa, przez wiele lat była prowadzona polityka zerowych stóp procentowych zapewniając tanie kredyty - ale to nie jest wyłącznie cecha polskiej polityki, tak było w całej UE.

Jedno co mnie najbardziej dziwi, to to, że taka sytuacja nie może trwać wiecznie. U nas mieszkania są produkowane masowo, blok za blokiem, a popyt nie jest nieskończony, to szaleństwo musi się kiedyś skończyć

Pokaż więcej komentarzy (10)

Twórca

w Hydepark

1piorunów

Chcę zmienić wkładkę w drzwiach wejściowych, antywłamaniowych. Obecnie posiadam wkładki Wilka w systemie jednego klucza, ale chciałbym zmienić wkładkę w głównym zamku na coś innego, w miarę solidnego.
Może ktoś mógłby doradzić co warto tam włożyć, sam myślę o MUL-T-LOCK Classic, Abus D10 (D15 ciężko dostać), od razu odrzucam. Chętnie posłucham innych propozycji, budżet do 300zł.

   

Sum0piorunów
Pokaż więcej komentarzy (5)

Kosmonauta

w Ciekawostki

9piorunów

[ENG] Wewnątrz najmniejszych luksusowaych apartamentów w Japonii

Jakiś czas temu gospodarz tego filmu, oprowadzał po najmniejszym luksusowym apartamencie w Japonii w Tokio, kiedy budynek został po raz pierwszy otwarty. Teraz, gdy ludzie w końcu się wprowadzili, gospodarz nakręcił kolejny film, w którym oprowadził 3 różne osoby po ich mieszkaniach, aby

Fenomen

w Hydepark

7piorunów

Wywiad ze znanym Bieszczadnikiem "Ryśkiem" opis poniżej.

Jako ciekawostkę dodam że w latach 80-tych kupił 15 ha ziemi w Bieszczadach za równowartość 500zł. Jak się teraz ma czuć młody człowiek kupując kawalerkę za 500 000zł albo 1 ha ziemi po 120 000 - 140 000zł?

---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Poznajcie prawdziwego człowieka legendę! Legendę Bieszczad. Rysiek zwany również Prezesem przeprowadził się w Bieszczady już 1981 roku, rozpoczął życie trapera na "Dzikim Wschodzie". Kupił ziemię, wykarczował ją, posiał łąki, zbudował stajnię dla koni i zaczął hodowlę. Mieszkał w stajni bez prądu przez dziesięć lat! Później dołączyła do niego żona Asia i narodził się syn Kuba. Wspólnie prowadzą gospodarstwo agroturystyczne U Prezesa. Można się u nich nauczyć jazdy konnej (pod okiem przodownika Górskiej Turystyki Jeździeckiej) i wybrać na konne obozy i "łazęgi". Rysiek (Prezes) jest w Bieszczadach legendą, gdziekolwiek byście się o niego zapytali, każdy powie, że o nim słyszał lub go zna. Nic dziwnego, bo Prezes Rysiek jako jeden z pierwszych rzucił wszystko i przyjechał żyć w Bieszczadach. Na początku w lesie, w szałasie, później w stajni, a teraz ma piękny dom i 19 koni! Mieliśmy tą przyjemność spędzić z nim i jego rodziną wspaniały czas. Towarzyszyliśmy im podczas jazdy konnej, oglądaliśmy z zaciekawieniem szkołę jeździectwa, a na koniec dnia śpiewaliśmy do późna przy ognisku.

https://www.youtube.com/watch?v=ERHqLuNj_F8