Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#narkotykiniezawszespoko

Fanatyk

w Hydepark

33piorunów

Kiedy byłem na wyjeździe do Włoch, nie miałem jak palić marihuany.
W sumie wszystko było spoko, i stwierdziłem że może niepotrzebnie ją paliłem.

No więc po 2 dniach od powrotu wiem czemu ją paliłem, nawet jeżeli nie czułem sie po niej super

Gruba ryba10piorunów

Stary Ludwiczka z jeleniem po tygodniu

Pokaż więcej komentarzy (15)

Osobistość

w Hydepark

12piorunów

Peter Santenello pokazuje jak wygląda Kensignton - robotnicza dzielnica Filadelfii znana z tego, że jej mieszkańcy walą twarde narkotyki pod gołym niebem i nikt tym się nie przejmuje. W USA jedna tabletka fentanylu kosztuje mniej niż $1. Jest grubo, tylko dla widzów o mocnych nerwach.

https://www.youtube.com/watch?v=PWGwCbSUECw

Gruba ryba2piorunów

Trafiłem na jego kanał zupełnym przypadkiem, pomyślałem, że odświeżę trochę angielski, włączyłem serię z jakichś górniczych rejonów Appalachów. Dobrze, że były napisy bo prócz niego ciężko było kogoś zrozumieć

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Hydepark

9piorunów

nie każdy ma fb a wpis kapitalny:

Podobno bez tego filmu Michael Keaton nigdy nie zostałby „Batmanem”. Jeśli wierzyć hollywoodzkim legendom, to po obejrzeniu na zamkniętym pokazie „Czystego i trzeźwego” producent Jon Peters miał powiedzieć - on albo nikt. Co wcale nie dziwi. Rola Keatona w tym filmie jest poruszająca i niezwykle intensywna. Znany do tamtej pory tylko z komediowych ról aktor, wcielił się w debiucie reżyserskim Glenna Gordona Carona (twórca serialu „Na wariackich papierach”) w postać uzależnionego od narkotyków i alkoholu agenta nieruchomości, który pozwala by życie rozbiło mu się na milion małych kawałków. A potem powoli próbuje je poskładać.
Między 1987 a 1988 rokiem w odstępie kilku miesięcy do kin w Stanach trafiły trzy wielkie produkcje starające się zmierzyć z ówczesną społeczną plagą - kokainą. Biały proszek, zwłaszcza w środowiskach ludzi majętnych, był wtedy tożsamy z dobrą zabawą, a konsekwencje jego zażywania w zasadzie bagatelizowane. „Mniej niż zero”, „Jasne światła, wielkie miasto” i właśnie „Czysty i trzeźwy” próbowały nie tylko zwrócić uwagę na społeczny problem uzależnienia, ale też pokazać konsekwencje tzw. dobrej zabawy.
Pierwszy powstał na motywach powieści Breta Eastona Ellisa i trudno uznać go za film udany. Mimo brawurowej kreacji młodego Roberta Downey'a Jr. (kiedy jego problemy z używkami stały się publiczne, pisano, że w tym filmie zagrał po prostu siebie), była to rzecz z którą trudno utożsamić się widzowi. Wymuskane problemy wymuskanej młodzieży, bardziej irytowały niż zmuszały do refleksji. Podobnie rzecz miała się z „Jasne światła…”. Ten film również oparty był na motywach powieści, tym razem Jay’a McInerney’a (prywatnie przez lata bliski przyjaciel Ellisa). Tu z kolei mieliśmy do czynienia z zupełnie innym przypadkiem - bohater grany przez Michaela J. Foxa dawał się lubić i widz się z nim utożsamiał, ale nagromadzenie traum i tragicznych zdarzeń sprawiało, że trudno było się zdecydować, czy film jest o problemach z uzależnieniem, traumie związanej z wychowaniem czy depresji. I tak „Jasne…” stanęły dramaturgicznie rozkrokiem między traumami a co za tym idzie, dla wielu widzów stały się nieatrakcyjne emocjonalnie.
Z tego tria „Czysty i trzeźwy” okazał się być filmem (nomen omen) czystym gatunkowo, ale też i emocjonalnie angażującym, tak mocno, że po latach często wraca on jako instruktażowy film o wychodzeniu z uzależnienia pokazywany na terapiach. Co akurat mnie nie dziwi.
Scenariusz do „Czystego i trzeźwego” napisał Tod Carroll, dla którego tekst ten był swoistą formą autoterapii - sam był na odwyku a więc doskonale wiedział o czym i o kim pisze. Dlatego też w taki a nie inny sposób zbudował swojego bohatera - Daryla Poyntera.
Poznajemy go w chwili, gdy jest na szczycie świata. Jako agent nieruchomości nie dość, że zarabia setki tysięcy dolarów, to jeszcze jest wielbiony przez wszystkich w biurze i lokalnych barach. Bo Daryl jest królem życia. Zarabia, bawi się, prawie nie śpi, a przy życiu utrzymuje go kokaina, alkohol i przygodny seks. Pewnego poranka budzi się w łóżku obok pięknej, nagiej, ale martwej kobiety. To kochanka, która zmarła we śnie z przedawkowania.
Dla Daryla początkowo zdaje się to nie być problemem. Ot przypadek, z którym trzeba sobie poradzić, czyli zapić, zaćpać i zapomnieć. I tu pojawia się pierwszy problem. Policja doskonale wie co zaszło w mieszkaniu. Potem wyskakuje problem numer dwa - nawalony Daryl w kokainowej euforii zdefraudował pieniądze należące do firmy. Początkowo Daryl planuje zrobić, to co uzależnionym wychodzi najlepiej - uciec. Kiedy jednak to okazuje się być skomplikowane, nasz bohater zapisuje się na odwyk. To ma być miesiąc spokoju, który pozwoli mu odkuć się finansowo i wrócić na dawne tory. Tyle że klinika odwykowa to nie biuro. Nie da się do niej wejść i wyjść. Osaczony Daryl powoli zacznie uświadamiać sobie skalę swoich problemów, ale nim się obudzi i zacznie podejmować świadome decyzje będzie musiało minąć bardzo, ale to bardzo dużo czasu.
Prezydent Ronald Reagan w swoim dzienniku zapisał, że siedemnastego września 1988 roku oglądał z Nancy - "długi i niezbyt rozrywkowy film o walce z uzależnieniem".
I pełna zgoda - „Czysty i trzeźwy” to długi film. Trwa ponad dwie godziny, a oglądanie go często dla osób uzależnionych (właśnie minęło dwanaście lat od mojego odwyku a tym samym dwanaście lat trzeźwości więc wiem, co piszę) przypomina grzebanie paluchem z solą w otwartej ranie. Nie ma tu scen okrutnych. Nie ma scen znęcania się nad bliskimi, czy jakiś poruszających scen upadku. Jest po prostu Daryl, który przechodzi przez każdy krąg piekła uzależnienia a pokazane jest to w tak wiarygodny i ludzki sposób, że aż czasami trudno wytrzymać.
I tu wielkie brawa należą się Keatonowi, który na naszych oczach buduje postać, która przechodzi przez każde emocje i każdy model zachowania. Jest czuły, kiedy może coś załatwić. Jest dowcipny, kiedy potrzebuje manipulować, jest wściekły i opryskliwy, kiedy ktoś rozszyfrowuje jego gry. Do tego jest paranoikiem, który głęboko wierzy, że za wszystkie problemy w jego życiu, odpowiedzialni są mityczni oni. Przez nich ma problemy w pracy, przez nich umarła dziewczyna, przez nich musiał okraść szefa. Oni, oni, oni. Wszyscy są winni, tylko nie on.
Trudno więc opowieść o uzależnionym megalomanie, który niszczy wszystkich bliskich uznać za film rozrywkowy. Jest bolesny. Przykry i prawdziwy.
Jasne - w puencie swojego tekstu Tod Carroll daje nadzieję. Pozwala bohaterowi przejść przemianę i stanąć przed lustrem. Może to brzmieć dla kogoś naiwnie. Może zalatywać optymizmem. Ale nie jest to cukierkowy i ckliwy optymizm. Ładnie wymieszana jest tu tragedia z radością, z której jasno wynika, że w trzeźwieniu nie ma drogi na skróty. Nie da się trochę nie pić i trochę nie ćpać. Jest albo-albo. Czy też jak mawiał mój terapeuta - wybór jest prosty. Albo żyjesz, albo umierasz. Trzeciej drogi brak. I o tym jest to opowieść.

link do profilu źródłowego: https://t.ly/qlhds

Koneser

w Dyskusje

11piorunów

Niezły tam syf mają w tej Filadelfii, typek nadaje na żywo. Pokazywał wcześniej jakąś dzielnie gdzie samę ćpuny po fentanylu stały zgięte a inni leżeli. Tak to bezdomni i wszędzie syf. Tak samo będzie we Francji gdzie śpią murzyny na ulicach, tylko niech fentanyl tam trafi. Fajny american dream. Oni na jakiś przymusowy odwyk powinni pójść. U mnie na dzielnicy jak heroina się pojawiła w lata 90-00 to goniliśmy tych ćpunów. Byli pare razy i już nie ćpali u nas, każdy sie brzydził i gardził nimi a u nich takie coś to norma.
https://www.youtube.com/watch?v=ZxL5Hm3mIBk
 

Mistrz4piorunów

@zryyyytyyyy no i na tym polega ten amerikan drim, że nikogo nie przymuszają, chcesz to idziesz, nie chcesz to gnijesz na ulicy

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Hydepark

182piorunów

Mój (sporo młodszy) 20-letni brat jest od 4 lat uzależniony od alkoholu i przeróżnych dragów. Kilka miesięcy temu uciekł z kolejnego ośrodka odwykowego, razem z 6 lat starszą dziewczyną, którą poznał w ośrodku. Zresztą nie pierwszy raz przerywa terapię przez jakąś dziewczynę. Mieszkają razem jakichś spartańskich warunkach. Ona z tego co wiem nie zamierza trzeźwieć i będzie kontynuować życie w uzależnieniu.

Właśnie dowiedziałem się od ojca, że brat ma się pojawić na wigilii, niewykluczone, że z tą dziewczyną. Ostatni raz rozmawiałem z nim jakieś pół roku temu, jak był dzień przed wejściem do ośrodka. Kocham go i chcę dla niego jak najlepiej, ale nie sądzę żeby spędzanie razem wigilii, kiedy on żyje w ten sposób mogło mu w czymkolwiek pomóc. To wygląda dla mnie jak akceptacja stylu życiu jaki aktualnie wybiera.

Nie wiem, potrzebowałem zrzucić to z siebie. Dajcie parę piorunów, żebym przetrwał ten wieczór. Kocham moją rodzinę, a święta zawsze kojarzą mi się z pozytywnym czasem. Tylko zupełnie nie potrafię sobie poradzić z tym co się stało z tym chłopakiem.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Gruba ryba0piorunów

@anonimowehejto stary co sie w twoim domu rodzinnym działo, ze chlopak w wieku 16 lat juz uzalezniony byl? To kiedy on zaczal pic i jak czesto musial to robic, zeby sie uzaleznic? Nie widzieliscie tego problemu jak mial np 14 lat?

Specjalista0piorunów

Wczoraj rozmawiałem ze swoim 17-letnim siostrzeńcem. Sam przegina czasami i mówię tu o jakiś wynalazkach z apteki. Ogólnie z tego, co mi opowiadał skala narkomaństwa i alkoholizmu wśród nastolatków poraża 😒 dużo siły dla Ciebie i rodziny.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Osobistość

w Heheszki

44piorunów

XDDD  
  

Osobistość44piorunów

@syriusz dziwny barter, ale myślę, że się dogadamy.

Gruba ryba0piorunów

one nie sa numerowane przypadkiem i w razie kradzieży przy pierwszej probie wystawienia na aukcje nie sieda na nim. policja i prokurator?

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Ciekawostki

6piorunów

  

Mistrz1piorunów

Większość nawet ma sens

Kosmonauta0piorunów

@tomilidzons pierwsze widzę :neutral_face:

Gruba ryba0piorunów

@Mazski Ile bierzesz za działkę :neutral_face:?

Kosmonauta1piorunów

@Piechur działkę o jakiej powierzchni?

Gruba ryba0piorunów

@Mazski Spytam tylko żony i dam znać.

Kosmonauta0piorunów

@Piechur luźno 😉

Twórca0piorunów

@Mazski to zależy od żony Morawiec kiego

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fenomen

w Muzyka

2piorunów

Crazy Town - Butterfly 2000 vs Crazy Town - Butterfly 2023

https://youtu.be/6FEDrU85FLE?t=12&list=0d0fdac5-b06c-4f4c-af39-d2517c3433fb&index=21

Dont do drugs kids

    

Fenomen

w Ciekawostki

9piorunów

czy wiesz, że heroina i ramadan są ze sobą ściśle powiązane?

Heroina jest uprawiana w Afganistanie i eksportowana przez Pakistan. Podczas Ramadanu te sieci dostaw zamykają się, a cena heroiny rośnie. Jako pierwszy zwrócił na to uwagę Dziennikarz Mobeen Azhar w dokumencie BBC "Hometown". To, co spowodowało zwrócenie uwagi na to dziwne powiązanie był fakt, że ze względu na powiązania z Pakistanem, duża część handlu w jego rodzinnym mieście jest również prowadzona przez Pakistańczyków urodzonych w Wielkiej Brytanii. Oni również przestali handlować heroiną podczas Ramadanu, co przyczyniło się do wzrostu cen. Podobny efekt odkryto w USA.

GURU2piorunów

@Hjuman

>Heroina jest _uprawiana_ w Afganistanie ...

Debilizm. :imp:

GURU1piorunów

@Zielczan Ta, i od razu w żyłę, a waciki rosną obok na krzewach bawełny. :smiling_imp:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Muzyka

3piorunów

OSTR - Spowiedź

GURU1piorunów

@Lime Producencko jak zawsze sztos kompletny.

Chłop o czym by nie nawijał to do siebie ciągnie.

Swoją drogą, jeden z niewielu Artystów, którzy przeszli prawdziwą życiową przemianę.

Niemniej jednak, ja Adama zapamiętam raczej z początkowego okresu kariery 😉

https://www.youtube.com/watch?v=vSogldcldVM

O.S.T.R Ja i Mój LoloO.S.T.RJa i mój loloKoktajle z mulatką w wannie,chciałbyś tak, może być fajniewszak nic nie jest tajne,na kilo Holandię, żeby sam Aleksander zajarał się fris...YouTube
Osobistość1piorunów

@zuchtomek zycia blizny zmieniaja wszystkich
¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

GURU1piorunów

@Lime jasne, ale nie każdy potrafi się przyznać przed sobą, a co dopiero przed słuchaczami. U niego (pomijając juz ile ich było) każdy album był odbiciem i rozwojem jego osobowosci i był jednak nieco inny.
Dla mnie na zawsze Pan Artysta - Muzyk, nie jakiś raper.

Osobistość1piorunów

@zuchtomek zajebiscie napisane!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Tytan

w Hydepark

37piorunów

Słuchajcie, muszę się komuś wygadać.

34 lvl, wpierdoliłem się w 

Palę od 7 lat, na początku okazyjnie, gdzieś tam raz na kwartał. Od dwóch lat, może trzech walę ciągami - tydzień codziennie, potem tydzień nic.

Jestem wysoko funkcjonującym narkomanem.

Mam żonę, dziecko w drodze. Mam dom na kredyt, fajną pracę.

Kocham żonę, nie mam na co k⁎⁎wa narzekać.

Jak mam palenie, to k⁎⁎wa dostaję małpiego rozumu i potrafię w sobotę jarać od8 rano do odcięcia.

Jak nie mam, to spoko niby nie muszę palić, ale ciągle w głowie z tyłu myślę o jaraniu. Słowem - wjebałem się.

Boli mnie to, że tracę tyle czasu na siedzenie i oglądanie Netflix, boli mnie to, że po maratonie palenia dochodzę do sprawności umysłowej i fizycznej dwa trzy dni. Roztyłem się.

Widzę, jak moja żona cierpi albo inaczej: ona już przywykła. To mnie przeraża. Myślałem, że sobie paleod czasu do czasu. Ale doszło do mnie, że jestem uzależniony.

Nie jestem głupi (znaczy jestem bo się wrypałem) i widzę, że żona ma mentalność kobiety, która nawet jak ja mąż będzie bił, to i tak go nie zostawi.

Nie chcę je zniszczyć życia, nie chce zniszczyć życia synowi. Nie chcę stracić tego, co mam.

Boje się.

Muszę, MUSZĘ się ogarnąć.

  

Przepraszam, że tak chaotycznie napisałem

Tytan0piorunów

@Mahjong nie jestem ani terapeutą ani neofitą, ale skoro bakasz codziennie i przed badaniem nic Ci się nie chce, ale po masz już super humor.. a zresztą. Mam nadzieję, że się nie przekonasz. Ja też mam po paleniu dobry humor, czytam książki oglądam filmy, dokumenty. Zauważyłem, że nawet nie, że marnuję czas, ja go bezpowrotnie tracę. A mogę robić milion innych rzeczy, które kiedyś robiłem. Nie wiem, jak inni to robią, ja się wjebałem po ludzku, taka moja natura, że lubię dużo i intensywnie.

Osobistość0piorunów

@RKS_Huwdu_Hooligans Nie tyle co bakam, tylko stosuje zgodnie z zaleceniami - czyli przez wapowanie i staram się by to była medyczna. Wcześniej to faktycznie było bakanie, ale nie codziennie, przeszkadzał mi dyskomfort palenia samego w sobie, bo palenie fajek rzuciłam wiele lat temu.

Pewnie regularność wapowania zmieni się na wiosnę/lato gdy endorfiny będę zbierać przez jazdę rowerem. Teraz mam do wyboru: siedzieć zmęczona, zdołowana po robocie, pić piwsko lub zwapować kawałek zieła i coś porobić.

Mój prime time trafia na typowy dzień w trakcie doby a wtedy najczęściej siedzę w robocie. Po pracy jestem trochę dętka i tyle. Większej filozofii w tym nie ma :smiley: BTW - zielę pomogło mi zminimalizować alkohol ostatnio, praktycznie do zera. .

Pokaż więcej komentarzy (42)