Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#nasonety

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

23piorunów

słońce przez okno tramwaju spoziera

jest siódma rano, więc po diable?

jasny blask po wagonie rozpościera

jak facet po czterdziestce swe żagle

niechby ten blask gdzieś indziej się schował

niechby gdzieś od oczu dalej się przesunął

na szczęście jest drugą tramwaju połowa

i mogę z cienia na tę bezczelność splunąć

Gruba ryba4piorunów

@KatieWee

jak facet po czterdziestce swe żagle

Ten wers daje pewną nadzieję, postanawiam się go uczepić na ten niedługi już okres, jaki mi do czterdziestki pozostał. Chyba że te żagle to rozpościera się napinając skórę własną, tu i ówdzie cokolwiek już zwiotczałą. 😉

Fanatyk3piorunów

@KatieWee

O pani ciemności, co żeś spod kamienia

Wylazła na słońce niczym ta dżdżownica

Spuśćże na kawiarenkę zasłonę z cienia

Niech ponure staną się hejtopoetów lica.

Za dużo nastało tu błazenady

I miast pisać wzniosłe peany

Piszemy tylko pomniki żenady

I śmiejemy się niczym tępe barany

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Pan Czesław Niemen kiedyś śpiewał, że płonie stodoła. Być może płonęła ona w Gorzowie, to dość prawdopodobne, bo tam, jak wiadomo, wszystko płonie. Ale dziś nie o stodole będzie, a o innym budynku. Choć też dużym.

*

Płonie katedra

Ogień już centrum miasta pożera,

liżą płomienne języki diable

katedrę – właśnie się pali teraz;

Ogniu! – jeszcze się nie najadłeś?

Proboszcz – do Odry! W wodzie się schował,

i modły wznosi, patrząc ku łunom,

a modli się Licheń z nim i Częstochowa

żeby w Gorzowie deszcz w końcu lunął.

*

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

To skoro już tak korespondujemy sobie z panem Tuwimem, to mnie się wczoraj pierwszy wers ułożył, a później skojarzył mi się z biblijną przypowieścią o talentach:

*

Talent

O Wielki Boże i tak dalej,

być może zechcesz to mi wybaczyć,

że zakopałem w ziemi ten talent,

któryś był łaskaw dla mnie przeznaczyć;

bałem się żąć gdzie nie posiałem,

nie chciałem zbierać gdziem nie rozsypał

i ciut za późno się przekonałem

że się łokciami było rozpychać.

*

Fenomen2piorunów

Ale ładne :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

26piorunów

Nawiązując trochę do Tuwima, trochę do wewnętrznych przeżyć i lekko do współczesnej kultury, wrzucam taki oto twór:

Do kroćset diabłów i kaduka

Czy zaznam w końcu tej nirwany

Której chutliwa dusza szuka

Bo żywot jej jest tak zasrany!?

_
Dlaczego przyszło nam tu gościć_

Pośródku żalu i chaosu?

Że też musieliśmy się umościć

W metafizycznym garze bigosu

_
Mieszam i mieszam, bardzo się staram_

Chyba dosypię nieco odmiany

Nagle głos słyszę ze spodu gara:

Guwniarzu.zasrany.zajebany.

Gruba ryba4piorunów

@Kaligula_Minus
Skąd w mym bigosie wzięły się grzyby?
Halucynacje miałem jak gdyby.
Poczułem w ustach smak mego życia,
Skąd gówna posmak w tym stanie bycia?

Gruba ryba3piorunów

@Kaligula_Minus Poprawiona i rozbudowana wersja:

Do kroćset diabłów i kaduka!

Czy zaznam w końcu tej nirwany,

Której chutliwa dusza szuka,

Bo żywot jej jest tak zasrany?

Dlaczego przyszło nam tu gościć

Pośródku żalu i chaosu?

Że też musieliśmy się umościć

W metafizycznym garze bigosu!

Mieszam i mieszam, bardzo się staram,

Chyba dosypię nieco odmiany.

Nagle głos słyszę ze spodu gara:

Guwniarzu.zasrany.zajebany.”.

Skąd w mym bigosie wzięły się grzyby?

Halucynacje miałem jak gdyby.

Poczułem w ustach smak mego życia,

Skąd gówna posmak w tym stanie bycia?

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Drodzy moi Drodzy!

Rozpoczynamy kolejną, CXVIII edycję zabawy [#nasonety](/tag/nasonety) w kawiarni !

Wybaczcie, ale nie mam dziś głowy wiele pisać, a nie chciałbym przedłużać, bo niektórych ponoć ręce świerzbią. Wierszyk będzie taki, bo z tym moim nastrojem poniedziałkowym mocno koresponduje:

*

* [O wielki Boże et cetera,]**

Julian Tuwim

O wielki Boże et cetera,

Cóż to się ze mną stało nagle,

Że "duch" "sam siebie" już nie "zbiera",

Że opuściłem nagle żagle.

Tak mi coś... psiakrew, braknie słowa,

Tak mi się "poziom" duszy zsunął...

Że gdybym wiedział, gdzie się chowa,

Tobym jej w pysk z przekleństwem plunął…

*

Jak pewnie zauważyliście, ma on mniej niż czternaście wersów, bo ma ich tylko osiem. Pozostałe sześć można więc sobie dopisać używając rymów z wersów już wcześniej wykorzystanych albo wymyślając sobie zupełnie nowe. Albo można nic nie dopisywać i pozostać przy ośmiu. Albo jeszcze jakoś inaczej. W tej edycji stawiamy na wolność pisania, żeby nam może frekwencja z powodu tej wolności dopisała.

Proszę bawić się dobrze, skończymy w sobotę. :smiley:

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Skoro zacząłem, to wypadałoby i skończyć, więc przed Państwem .

W obecnej edycji udział wzięli:

* @George_Stark

* @Kaligula_Minus

Dziękuję bardzo za chęci i Wasze wspaniałe dzieła poetyckie.

*

A zwycięzcą zostaje - @George_Stark ! Za stoicki Manifest , który trafił w me gusta. Gratuluję! 😁

*

Fanatyk3piorunów

@George_Stark gratulacje i wyrazy współczucia :smiley:

Fenomen3piorunów

Gratulacje :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Wypowiedź ucznia, który chyba jednak wolał Juliusza

Kiedyś napisał pewien ambicjusz

że „ciemno wszędzie i głucho wszędzie”,

i ”co to będzie”, i „co to będzie...”;

ech, weź Adamie lepiej stul pysk już.

Ot, ta bajeczka o soplicowisku –

historia o pawi i papug grzędzie;

lub to dziadostwo pisane w Dreźnie

po jakimś pewnie sznapsa kieliszku.

Tyś był romantyk, więc o happy endzie

mowy nie będzie, lecz o gruzowisku:

za wszystkie uczniów cierpienia tęgie

niech świat zapomni o twym nazwisku!

Idź precz! Przepadnij! Niech cię nie będzie!

Jak Balladyna – w pioruna błysku.

*

A, żeby nie było, ja z tych wszystkich naszych romantycznych asów to chyba najbardziej lubię Kamila.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

21piorunów

Oznaczam bo choć nie jest w temacie edycji, to jednak wrzucam jako sonet. Z niebieskim ostatnio rozmawialiśmy, że przed wiekami to było! Zanim zaczęło coś ludzi boleć to poprostu kopali w kalendarz i się nie męczyli, a teraz to ciągła walka o komfort życia xD Więc taki temat egzystencjalny, oczywiście z przymrużeniem oka.

Rzecz o tym, że kiedyś kopali w kalendarz w okolicy czterdziestki i nie musieli się użerać

Gdy hemoroid nie daje ci siedzieć

I się czujesz jakbyś usiadł na mieczu

Zapomniałeś co chciałeś powiedzieć

Pomyśl wtedy o średniowieczu.

Coz średniowiecz mnie może obchodzić?-Spytasz gniewnie dostojny człowieku

Trochę wiedzy ci wszak nie zaszkodzi

Kreślę teraz historię sprzed wieków..

Kiedy chłop lat miał blisko czterdzieści

I włos siwy juz zdobił mu skronie

Przeżył tyle, że w głowie nie zmieścisz

I brzuch zrobił niejednej też żonie

Wtedy wiedział, że za każdym drzewem

I za rogiem lub przydrożnym głazem

Nie ucieknie on przed losu gniewem

I kostusze nie ujdzie też płazem

W sumie zamysł był dobry i słuszny

Bo jak człek już czterdzieści osiągnął

Choćby nawet i był dobroduszny

To już dalej cierpienia nie ciągnął.

Nie narzekał jak my aktualnie

Na ból placów, kolana lub d⁎⁎y

Bo żył krótko, nie zdążył normalnie

Się rozpadać i składać do kupy.

Teraz wszyscy się męczą z bólami

Słuch wysiada i nie te już oczy

Bój wciaz toczą ze specjalistami

A od środka i tak wiek ich toczy





Gruba ryba4piorunów

Kiedy jesteś Piękny i Młody

Nie nie nie, nie zapuszczaj wąsów ani brody

Tylko noś noś noś długie włosy jak my

Lider3piorunów

@Kaligula_Minus swoją drogą Seneka kiedyś pisał, że chciałeś długiego życia? A teraz stękasz, że jesteś chory i boli i że po drodze musiałeś pochować swoich bliskich, a to przecież z tym wiąże się długie życie.

No i starożytni stoicy sugerowali samobójstwo, kiedy już życie stanie się bólem, albo gdy już umysł zacznie wyraźnie zawodzić. Miałem okazję obserwować kilka procesów odejścia z tego świata i uważam, że wcale niegłupi pomysł.

Aaa co do sonetu, to fajny i zabawny, klasa jak zwykle! 😁

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Wiosna przyszła i, choć może nie mieć to z wiosną zupełnie niczego wspólnego, obudziłem się dziś w nastroju buntowniczym. Poczułem w związku z tym silną potrzebę plucia na ołtarze i szargania świętości wszelakich, a żeby tę potrzebę zaspokoić, postanowiłem podjąć polemikę z kimś wielkim. Padło na Horacego, bo – choć, jak zapowiadał, nie wszystek przeminął – to jednak nie bardzo ma jak na ten mój atak odpowiedzieć:

*

Manifest

_(chyba stoicki?)_

Ciało już stare, a wciąż głupia głowa;

nie żebym się tym jakoś przejmował,

nie żebym w związku z tym zmartwiony siedział,

krótko wręcz powiem: – A, pies to j⁎⁎ał!;

bo jak by nie było, to jakoś bedzie,

czasem przy kasie, czasami w biedzie,

wspierając kogoś lub będąc wspieranym

byleby w zgodzie być z sobą samym,

byleby siebie sam człowiek nie bolał,

dopiero wtedy żyć można i sto lat

nie żywiąc jednak wielkich nadziei –

ci się zawiedli, co zbyt wiele chcieli.

To mój manifest, choć nikt oń nie pytał,

manifest, że wcale nie chcę wiele od życia,

niech sobie to życie najswobodniej płynie,

wszak omis moriar – wszystek przeminę.

*

Tak naprawdę to miałem do wiersza z poprzedniej edycji zapisany ostatni wers, ale jakoś nie chciało mi się to układać w poprzednim tygodniu, a później o tym wersie zapomniałem. Dziś go zauważyłem i tym razem samo mi się ułożyło, stąd, choć pozakonkursowo, taguję . No i .

Lider2piorunów

@George_Stark jej ale mi się podoba 'oń' manifest! 😁

No i ten wstęp z pluciem na ołtarze też mnie urzekł. xd

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Biblijne historie są w naszym kręgu kulturowym inspiracją dość łatwą i oczywistą, a że byłem w Gorzowie i widziałem jak wygląda tamtejsze nocne życie, to wiem, że, tak jak i Sodoma, jest to miasto rozpusty. Za rozpustę natomiast no to już wiadomo jaka kara jest przewidziana:

*

Ostatni sprawiedliwy w Gorzowie Wielkopolskim

Już nie w Gorzowie, a na pogorzelisku,

gdy płomień zgaśnie, stać wówczas będziesz;

będzie już popiół i zgliszcza wszędzie,

po tym, gdy w mieście Święte Oficjum

na skutek wniosku, co zgłosił biskup,

najcięższej kary wybierze narzędzie

ażeby zniszczyć herezje wszelkie

i w świętym zgasić je palenisku.

Później zaś papież wygłosi orędzie

– uwagę swoją na nim zogniskuj! –

przekonasz się wtedy, że byłeś w błędzie

żałując miasta, co w rozlewisku

odrzanym tonęło w grzesznym obłędzie;

choć w słonej postaci już obelisku.

*

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

No dobrze, przypadł mi zaszczyt otwarcia najnowszej edycji . Nie mam pomysłu na tęże edycję, a może mam ich zbyt wiele i jakoś nie mogę się zdecydować, więc będzie to edycja jak najbardziej klasyczna. Piszcie o czym chcecie, rymując do rymów z sonetu , autorstwa Tadeusza Boya-Żeleńskiego:

Pożar

Liżąc belki w lubieżnym, pieszczącym uścisku,

Płomień skrada się zwolna przez dachów krawędzie –

Nagle buchnął i pomknął w niewstrzymanym pędzie

Po wysuszonych gontów zczerniałym ścielisku.

Jak rumak, gdy przestanie czuć wędzidło w pysku,

Gnają ognie w zniszczenia spienionym obłędzie –

Wichru, ach wichru! Wkrótce całe miasto będzie

Jaśnieć w pożarów dumnym świetlnym obelisku.

Pierś płomieni wydłuża się w szyje łabędzie,

Aby znów się w olbrzymim zespolić ognisku –

Już płoną stosy w długim, nieprzejrzanym rzędzie,

Niebo w krwawym czerwieni się łuny odbłysku –

Zda się, że iskier ptactwo cały świat obsiędzie,

Niszcząc go w tym żywiołów wspaniałym igrzysku…

Gruba ryba2piorunów

O! Ten tekst wygląda ciekawie. :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Moi Drodzy!

Nikt już chyba nic więcej nie pisze, a nawet jeśli ktoś coś jeszcze pisze, to niechaj pisać skończy i opublikuje, choć już poza konkursem. Poza konkursem, no bo konkurs właśnie kończymy.

W konkursie wzięły udział trzy osoby:

@Kaligula_Minus z wierszem **Bajka o tym, że kiedy moc traci "co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie", budzą się upiory**

@George_Stark z wytworem **Stefan**

oraz @splash545 z wytworem **Historia jednego gościa**,

a wierszyki układali do utworu _di proposta_ autorstwa Patyczaka, czyli Brudnych Dzieci Sida.

Dwa z wyżej wymienionych wytworów zdeklasowały trzeci i jednoosobowa komisja konkursowa, komisja, której wytwór został zdeklasowany, miała duży problem z podjęciem decyzji w sprawie wyłonienia zwycięzcy. Komisja próbowała do wierszy przykładać różne kryteria artystyczne, nie dawało to jednak satysfakcjonujących rezultatów. Komisja nie miała pod ręką monety, co uniemożliwiło wyłonienie zwycięzcy w sposób losowy. Komisja postanowiła przyjąć więc kryterium chronologiczne i na podstawie tego kryterium ogłasza co następuje:

zwycięzcą CXVI edycji zabawy [#nasonety](/tag/nasonety) w kawiarni [#zafirewallem](/tag/zafirewallem) zostaje [@splash545](/uzytkownik/splash545), od którego ostatniego zwycięstwa upłynęło więcej czasu niż w przypadku @Kaligula_Minus.

@Kaligula_Minus – gratuluję, @splash545 – współczuję. No i dziękuję, bo w tej edycji tytułem to ode mnie byłoby na tyle. Do zobaczenia w następnej! :smiley:

Fanatyk5piorunów

Dziękuję, że nie wygrałam, to zawsze zaszczyt nic nie wygrać z takimi zawodnikami 😎 Następnym razem będę starać się mniej 😎

GURU2piorunów

@Kaligula_Minus w ogóle wyrastasz moja droga na nową gwiazdę kawiarenki! :smiley:

Fanatyk1piorunów

@sireplama nono, w zyciu bym nie pomyślała, że mogę być gwiazdą gdziekolwiek. Senkju wery macz 😊

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Historia jednego gościa

Opowiem Wam tu tę historię, co wiersz ją może zachowa.

O pewnym gościu, co z prądem płynął i życiem swym nie kierował.

Tak szarpał nim, emocji wir, się żalił i często się gniewał.

Strach przed lękiem sprawiał, że przy flaszce i joincie wciąż siedział.

Było ciągle mu mało!

Używki niszczyły mu zapał!

Lecz jeszcze wciąż czekała go najtrudniejsza walka!

Ze wszystkim tym, zaczęło się, niewinnie na imprezie.

Wtedy nie wiedział, że z bagna tego przez lata nie wylezie.

Podróże i siłka i oszczędności - poszły j⁎⁎ać się plany!

I już go nie stać, a zawsze marzył, żeby kupić se glany!

Było ciągle mu mało!

Używki niszczyły mu zapał!

Lecz jeszcze wciąż czekała go najtrudniejsza walka!

Spoglądał czasem w lufę broni, czując już w ustach obola.

'To przecież wcale nie było na serio'. Był joint i w domu konsola.

Zasypiał tak po pracy spizgany, testując miękkość foteli.

Humor miał ciągle zjebany, nie tylko wieczorem w niedzieli!

Było ciągle mu mało!

Używki niszczyły mu zapał!

Lecz jeszcze wciąż czekała go najtrudniejsza walka!

A koniec historii jest oto taki, że koleś był jakiś unikat.

Gdy tylko o stoicyźmie usłyszał, to stał się z niego radykał.

Wyszedł wtedy z używek bagna, po samorozwoju drabinie.

A może to był dopiero początek i sam mam taką opinię!

Było ciągle mu mało!

Odzyskał do życia zapał!

Lecz jeszcze wciąż czekała go w życiu niejedna walka!

Gruba ryba3piorunów

jeden buch z fajki wodnej odmula!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Heh. Wcale tego nie planowałem, ale kiedy, już po opublikowaniu, przyjrzałem się pierwszemu wersowi tekstu _di proposta_, to przecież nie mogłem zacząć inaczej. A dalej już samo poszło, już nie wypadało przecież nie zachować konwencji:

*

Stefan

Jeżeli chcecie, to posłuchajcie historii prosto z Gorzowa,

choć nic w Gorzowie nowego, a tylko kolejny pożar:

przyjechał tam pewien Stefan, co hobby miał, że świat zwiedzał

i zwiedzić chciał w końcu Gorzów – nie wiedział, że to się nie da.

Stefan! – ty durna pało!;

Stefan! – ty królu fajtłap!;

to jest historia Stefana, co życie ogień mu zabrał.

Pomyślał sobie Stefan: od Odry strony wjedzie

a gdyby płonąć zaczęło, to wskoczy, się schowa za śledziem;

i myślał, że cwany jest Stefan, że jest on przygotowywany,

a choć nos zadarł wysoko, to mocno był obesrany.

Stefan! – ty durna pało!;

Stefan! – ty królu fajtłap!;

to jest historia Stefana, co życie ogień mu zabrał.

Pod boską się oddał opiekę, bo Stefan prawdziwy był Polak:

– „Ocalisz mnie Panie Boże, bo taka jest Twoja Wola” –

tak myślał sobie Stefan tej wyjazdowej niedzieli,

a kiedy zobaczył ogień, do Odry skoczył topieli.

Stefan! – ty durna pało!;

Stefan! – ty królu fajtłap!;

to jest historia Stefana, co życie ogień mu zabrał.

I spłonął Stefan zaraz, na szczęście długo nie zdychał,

bo Stefan tego nie wiedział, Gorzowskich Sonetów nie czytał,

że kiedy Gorzów płonie, Odra też ogniem płynie

i tak zamienił się Stefan w pieczoną stefaninę.

Stefan! – ty durna pało!;

Stefan! – ty królu fajtłap!;

to jest historia Stefana, co życie ogień mu zabrał.

*

Gruba ryba0piorunów

przeczytane darciem mordy Patyczaka

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Jest początek, jest koniec. Morału nie ma. Dlaczego? Bo tak. Każdy musi doświadczyć tego, czego doświadczyć musi. 🤷

Bajka o tym, że kiedy moc traci "co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie", budzą się upiory

Pilna uczennica wyrwała się z domu,

By nauki pobierać i poszarpać się z życiem.

Niestety dziwnego doznała przełomu-

Dorosłość mierzy się alkoholu spożyciem!


Poznała ona ludzi ze środowisk wielu

Wiosek, miasteczek i innych lokacji.

Choć nie mieli zbyt wiele grosiwa w portfelu

Skrzykneli się natychmiast w przybytku libacji.


Akademika gościnne czekały ich progi,

Gdzie miejscowa bohema z barierek rzygała

Z podniecenia trochę jej się trzęsły nogi

Upojenia doswiadczy- na to wszak czekała.


W ciasnym segmenciku z dwoma pokojami

Zebrał się bukiet z młodzieży kwiata

Ciepłą wódkę se pili oni, parówkami

Przegryzając problemy życia oraz świata.


Tak mijały godziny na śmiechu i płaczu,

A alkohol podsycał ich emocji stany

I nasza uczennica znalazła się w sraczu

Bo wóda i parówki to duet nieudany.


Jak migawki majaczyły jej jakieś postacie,

Lecz jedno jej z ustępu wspomnienie utkwiło

Mianowicie chłopy rozpinali gacie!

Na ułamek sekundy ją to przeraziło.


Lecz oni po prostu stanęli prze zlewie

Wyciągajac stóp palce i męskie przymioty,

Gdyż nie chcieli przeszkadzać niewieście w potrzebie,

Co akurat w sedesie spuszczała wymioty


Po tamtych czasach wspomnienie zostało

Którego i demencja pewnie nie oddali:

Legenda o niewieście, której się ulało

Oraz rzecz o chłopakach, co do zlewu lali...

Fanatyk5piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk7piorunów

@onpanopticon xD to nie potrwa już długo. Właśnie się zastanawialam czyś się już poddał, walkowerem oddał? A tu kurde branie na przeczekanie 😂

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk5piorunów

@onpanopticon taaa. Trochę cię znam i jest cisza, cisza, a tu jeb! i zmieciona z planszy bez ostrzeżenia 😂

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk4piorunów

@onpanopticon talentu ci nie brak. Słyszę teksty piosenek, które tu wrzucasz więc się nie kryguj

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk4piorunów

@onpanopticon a wujek Staszek to nie był mistrz ciętej riposty? :thinking_face:

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider4piorunów

@Kaligula_Minus bywało i tak. ¯\\(ツ)

Fanatyk5piorunów

@splash545 i jest co wspominać, gdy zimny powiew nocnego powietrza smyra cię po stopach, więc chowasz je pod kołdrę i kulisz się w sobie na wspomnienie czasów, które już nie wrócą....

Lider4piorunów

@Kaligula_Minus i bardzo dobrze! Bo też urok czasów, w pewnej mierze, składa się z tego, że są ulotne, a w szczególności czasów tego typu. Powspominać, owszem można, ale czy chciałbym przeżyć to raz jeszcze? Otóż niekoniecznie. 😉

Fanatyk3piorunów

@splash545 myślę że podmiot liryczny też by nie chciał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Lider3piorunów

@Kaligula_Minus swoją drogą miałem taką koleżankę, dla której najlepszym imprezowym wspomnieniem było to jak narzygała drugiej na ryj. xd

Fanatyk4piorunów

@splash545 uuu, tyle to nie. :nauseated_face: Żenada i poczucie wstydu z tego powodu przepracowywalabym na terapii, gdyby to było moje doświadczenie

Lider2piorunów

@Kaligula_Minus a to było chętnie przywoływane przez nią wspomnienie. Co człowiek to inaczej odbiera rzeczywistość. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk3piorunów

@splash545 jedni biorą do siebie inni. Ci co nie biorą mają w życiu łatwiej... Ja się ciągle uczę przestawiać ze słoicyzmu na stoicyzm. Ale to jest bardzo trudne

Lider2piorunów

@Kaligula_Minus ale trzeba oddać, że było to odrobinę zabawne, bo ta druga spała i się nie obudziła. A gdy nad ranem się obudziła to myślała, że sama się obrzygała. Wspaniały materiał na sonet ale nie wiem czy mi weny wystarczy, żeby zrymować tę piękną historię. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Fanatyk3piorunów

@splash545 uuu czekam czekam, ręce zacieram. Obyś wykrzesał wenę. Mam nadzieję, że w tej edycji się pojawi 😁

Lider2piorunów

@Kaligula_Minus nic nie mogę obiecać. Pożyjemy, zobaczymy. :stuck_out_tongue_winking_eye:

Lider2piorunów

@Kaligula_Minus

stoicyzm. Ale to jest bardzo trudne

Nikt nie mówił, że będzie lekko, ale nie jest też wcale aż tak trudno. Trzeba tylko być konsekwentnym i w końcu się przestawi. 😉

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Drodzy Najmilsi!

Nie chciałem, no ale wygrałem i choć kolega @fonfi ulży mi trochę w tym zwycięstwie, to jednak na mnie spada obowiązek (i niewątpliwy zaszczyt i przyjemność, ech) otwarcia CXVI edycji konkursu . No to ją otwieram.

Najpierw tekst. Od rana dzisiaj chodzi za mną polski punk rock, niech więc utworem di proposta będą słowa do jednej z największych zdobyczy polskiego punku, czyli kawałka _Landryn_ w wykonaniu Brudnych Dzieci Sida:

*

Jeżeli chcecie to posłuchajcie historii prosto z Krakowa

O jednym panku co słynął z tego że glanów swych nie zdejmował

I z wodą rzadko miał do czynienia co to jest mydło nie wiedział

Z brudu się lepił stąd ksywa „Landryn" no i potwornie j⁎⁎ał

Landryn lepkie twe ciało

Landryn słodki twój zapach

Oto początek historii o tym jak Jolka przegrała zakład

Raz założyły się dwie pankówy o jabłko na imprezie

Że jedna dzisiaj dokona cudu i Landryn z butów wylezie

Jolka to była ostra pankówa więc obmyśliła plany

Że się najebią pójdą do łóżka i wtedy ściągnie mu glany

Landryn lepkie twe ciało

Landryn słodki twój zapach

Oto ciąg dalszy historii o tym jak Jolka przegrała zakład

O drugiej w nocy już byli w łóżku Landryn dokończył jabola

Jolkę rozebrał a sam jedynie opuścił spodnie do kolan

Przeleciał Jolkę obrzygał pościel starannie się odkleił

Pierdolnął drzwiami zostawił odór i syf na Jolki pościeli

Landryn lepkie twe ciało

Landryn słodki twój zapach

I tak się kończy historia o tym jak Jolka przegrała zakład

Morał z historii jest oto taki żebyś zakładów unikał

Bo łacno możesz przegrać jabola chyba że jesteś radykał

Lecz jeśli musisz już się zakładać gdy się okazja nawinie

Pomyśl czy jesteś takim twardzielem żeby się równać z Landrynem

Landryn lepkie twe ciało

Landryn słodki twój zapach

I to jest morał z historii o tym jak Jolka przegrała zakład

*

Jest więc tam wyżej tekst di proposa, ale, tak jak to mamy ostatnio w zwyczaju, proszę potraktować go z przymrużeniem oka. Można rymować do niego w całości albo tylko do zwrotek, można rymować obok niego, albo można olać go całkowicie. Można zaczerpnąć z niego konstrukcję i opowiedzieć historię z początkiem, dalszym ciągiem, końcem i morałem albo napisać coś zupełnie po swojemu. Byle napisać, do czego zachęcam.

Bawimy się jakoś do końca przyszłego tygodnia, do piątku wieczorem przynajmniej, kiedy to razem z kolegą @fonfi wspólnie wyłonimy zwycięzcę. Kryteriów tego wyłaniania nie podaję, no bo ich jeszcze nie zdążyliśmy ustalić.

*

Proszę bawić się dobrze, a na koniec jeszcze fraszka:

I poczułbym bym pewnie dygnięcie ptaszka,

gdyby coś napisała nam @Umypaszka.

Dziękuję.

*

Fanatyk5piorunów

@George_Stark mmm,... Trudne się wylosowało... Ciekawe czy uda mi się cokolwiek stworzyć około tematu :thinking_face:

GURU5piorunów

@George_Stark kiedy byłem młody, myślałem, że życie

rzuca

mi pod nogi kłody

a kiedy poznałem Patyczaka, to trochę była draka

bo sprawa była taka:

bierz chłopa w taksę, dużo już nagrał

wyłaził ze śmietnika, tylko nie wieź do Świdnika

bardzo się przejąłem, choć mogłem i dobrze

bo z nim pojechałem, a co z tego wynika?

na lubelski dworzec trafiliśmy prosto

i chyba go poniosło, bo normalnie prosi:

dasz badzika z kapsla Perły, fajny

nie odmawiam, a co, dajmy!

może po dziś dzień go nosi?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Po burzliwej CXIV edycji

Którą przyszło mi wygrać raz pierwszy

(Choć mam średni talent do pisania wierszy

I jestem raczej mizernej aparycji)

CXV edycję więc obwieściłam

Ta była spokojniejsza zdecydowanie

Zaś uczestnicy jej zasługują na uznanie

Więc właśnie po to tu teraz przybyłam

Kawiarenkowi tytani zatem,

Bo ich to miałam przyjemność czytać

A każdy z utworów me serce chciał schwytać

Dobra już kończę z tym eleboratem...

@fonfi twoja odpowiedź do "Robaka" była majstersztykiem, chciałabym żebyś podzielił wygraną z @George_Stark , ale nie wiem czy tak można. Jeśli nie, to typuję @George_Stark za obronę słoja i tego nieszczęsnego Marka

PS ten słoik to się będzie za mną ciągnął chyba dopóki nie usunę tu konta 😅

Zatem zamykam CXV edycję i nie powiem nie płaczcie, bowiem nie wszystkie łzy są złe czy jakoś tak.

Gruba ryba5piorunów

Kolego @fonfi! Ma Kolega jakiś pomysł, w jaki sposób możemy się tym zwycięstwem podzielić? Bo wydaje mi się, że można, tylko nie wiem jak. W każdym razie ja będę dostępny jakoś wieczorem i możemy wspólnie kolejną edycję otworzyć, proszę pozdrowić Żonę. :smiley:

Fanatyk3piorunów

@George_Stark na pewno coś wymyślimy :smiley:

Lider3piorunów

@fonfi w takim razie również gratuluję! 😁

Fanatyk3piorunów

@splash545 w takim razie również dziękuję :smiley:

Fanatyk1piorunów

@George_Stark To ja mam taką propozycję - Ty rozpocznij, ja na koniec napiszę podsumowanie, a razem wyłonimy zwycięzcę :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@fonfi Zgoda! To biorę się za otwarcie edycji.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Dzień dobry się z Państwem,

Poruszył mnie do głębi wiersz koleżanki @Kaligula_Minus i opisana w nim historia biednego robaka - wtyka amerykańskiego. Dlatego postanowiłem się nad tą historią pochylić. A z tego mojego pochylenia urodził się (poza nowym bólem kręgosłupa) poniższy wytwór. Wytwór który jest ripostą zarówno w bieżącej edycji jak i ripostą do wiersza **Robak**.

Cierpienia młodego… robaka.

Najpierw słoikiem zrobiła nam drakę,

A teraz “liryczy” się nad robakiem,

I jeszcze wiosnę w to wplątać próbuje,

No taką poezję to ja… SZANUJĘ!

Zostawmy jednak mój zachwyt na moment,

Bo chciałbym robaka wziąć teraz w obronę,

Gdyż pastwi się nad nim tu Kaligula,

A on nie zasłużył - mały bidula.

Bo może ten robak chciał być motylem,

Na łące ssawką ssać chciał żonkile,

Ale stworzyła go wtykiem natura,

Stąd osobowość jego ponura.

Bo może on jest po prostu zgorzkniały,

Że świat się uwziął na niego już cały,

I kwiatki ozdobne żrąc Kaligule,

To swej egzystencji zajadał bóle.

Lecz nie znalazłszy u niej zrozumienia,

Sąsiadce swoje powierzył cierpienia,

I może dobrze, że czmychnął po cichu,

Bo jeszcze w szklanym by skończył słoiku…

Fanatyk3piorunów

@fonfi robaka wziął pod obronę

Czy dobrze zrobił, że wziął jego stronę?

Może nadmierny był mój krytycyzm

Bo może ów robak wyznawał słoicyzm... :thinking_face:

Ale żeś follow -up zrobił @fonfi aż mnie przytkało na chwilę. Kłaniam się. Admiruję. 👏👏👏

Fanatyk3piorunów

@Kaligula_Minus
Bo ja do boskich żyjątek wszelkich,
Sentyment oraz szacunek mam wielki,
I nawet pajączka co lezie po stoliku,
Łapię i na dwór wynoszę w... słoiku! :P

I dziękuję za uznanie :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

26piorunów

Internet mi pedzioł, że to szkodnik jest, a ja myślałam, że wiosnę ujrzałam ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Robak

Właśnie spotykałam robaka,

To chyba wiosny oznaka,

Na parapecie se siedział

Uszanowanko - powiedział

-Wylazłem z dziury jak we śnie

I chyba trochę za wcześnie.

To słońce mnie k⁎⁎wa zmyliło

Myślałem, że będzie tak miło

A teraz schronienia szukam

Waćpani w okno stukam

I proszę, byś była tak miła

I mnie do środka wpuściła...

Wpuściłam, zrobiłam mu kawki

On rozgrzał czułki i tchawki

I rzucił mi się na kwiaty

W dolarach liczyłam stary...

Bo był to wtyk amerykański

W dodatku republikański!

Wpierdzielił ozdobne me kwiatki,

Po czym zwiał do sąsiadki!

Lecz wcześniej mi machał odnóżem

"Ja jestem pokoju stróżem"!

Wykrzyczał i biegł dalej coby

Sąsiadce uszczuplać zasoby

Mą naiwnością się bawił

Po sobie szkody zostawił

I uciekł pokoju szukać

By piękno i zieleń brukać...

Fanatyk4piorunów

@Kaligula_Minus jaki ładny robak. I jeszcze ładniejszy wiersz 😍

Autorytet7piorunów

@Kaligula_Minus uzależniam się od Twoich wierszy. Dialogi i lekkość przywodzą na myśl zbiór "Brzechwa dzieciom" :)

Fanatyk4piorunów

@fisti dzięki! wychowałam się na tym zbiorze wierszy. Siadywalam na podłodze i oglądałam piękne ilustracje, a Lisa Witalisa to nałogowo czytałam 😁

Pokaż więcej komentarzy (19)