@kubex_to_ja "nie był wybitny" xD Oni tego paździura ledwo dociągnęli do końca sezonu, już z litości pominę to słynne "the power of many", bo ilość głupot w tej produkcji praktycznie uniemożliwia uznanie jej za produkt osadzony w universum Gwiezdnych Wojen.
To jest taki jakby to ująć "produkt na miarę naszych możliwości... które nie były wielkie". To samo było z netflixowym Wiedźminem, szczególnie z S3, to samo było z Halo, gdzie z Master Chiefa zrobili w sumie cholera wie co i w końcu to samo zrobili z Akolitą. Nie żeby to był pierwszy raz, bo Disney w swojej nieskończonej postępowej mądrości rozjebał cały kanon "nową trylogią", która tak samo kupy dupy się nie trzyma, ale do tego już chyba się przyzwyczailiśmy.