@VanQuish
> że mają być mili i często to słyszę
wy nie rozumiecie często, że bycie miłym to nie oznacza "bycie niezaradną cipą" - znam dużo niezaradnych, cipowatych chłopaków, bez męskiej energii. Oni nie są atrakcyjni nie dlatego, że są mili, oni są nieatrakcyjni przez to, że w pakiecie są cipami bez własnego zdania. Można być miłym, ale umieć stawiać granice, umieć w życiu przeć do przodu, być zaradnym i zdecydowanym. Nic z tego nie wyklucza bycia miłym i kulturalnym. Mężczyźni, którzy na żywo mi się ekstremalnie podobali to zawsze obraz wysokiej kultury osobistej, taki facet z zasadami, miły i kulturalny dla każdego bez wyjątku, ale jednocześnie odnoszący sukcesy, zaradny, ogarnięty.
Wiele wymaga wyczucia, obycia by wyczuć ten momment gdy wkladasz jej dłoń pod włosy i decydujesz się złapać przy samych cebulkach
absolutnie nie radzę odstawiać takich cyrków na osobach, których praktycznie nie znamy. Łapać za włosy to można swoją dziewczynę i to tylko wtedy jeśli wiemy, że lubi mocniej. W każdym innym przypadku to się zakończy źle.
Poza tym osoby, które nie umieją odbierać sygnałów płci przeciwnej - one o tym zazwyczaj wiedzą po wielu niepowodzeniach. Takim osobom odradzam dziwne akcje (nawet patrzenie w konkretny sposób), bo skończy się źle. Wczoraj oglądałam sobie wywiad z chłopakiem, który jest w spektrum autyzmu - koleś prawie zrobił coś niedobrego jakiejś dziewczynie, bo nie umiał odebrać dobrze sygnałów. Ludzie narzekali m.in. że gapi się na nich za długo i wprawia w dyskomfort, albo że nie nawiązuje żadnego kontaktu wzrokowego. Pokazuje ten skrajny przykład bo jest to idealny przykład na to, że jeśli człowiek nie potrafi odczytywać sygnałów niewerbalnych takich jak zainteresowanie to może wylądować w ciężkiej sytuacji. Gościu wyglądał przyzwoicie, więc to nie kwestia wyglądu u niego - typowo zachowanie, które męczy otoczenie.
Co też jest bzdrune bo moja aktualna dziewczyna akurat odtrąciła pierwszy pocałunek.
A to też trochę umiejętność czytania ludzi. Jak masz do czynienia z osobą nieśmiałą to trzeba jej dać dużo czasu na poznanie i poczucie się "komfortowo". Wyjechałeś za szybko ze zbyteczną intymnością i się posypało, u ciebie koniec końców wyszło, ale jest masa dziewczyn, które po takiej sytuacji uciekną, bo ich prywatna granica została naruszona. Przed pocałunkiem można zrobić masę rzeczy żeby wyczuć czy człowiek cię lubi/jak się przy tobie czuje - można dotknąć czy jakiejś okazji delikatnie w ramie, można pomiziać po ramieniu - jak nie ucieka to dobry znak, jak po tym się nie dystansuje - to dobry znak. Co innego jak pomiziasz, a później ona unika stania blisko ciebie - tzn. boi się kontaktu i go nie chce. Można się bawić czyimiś włosami, można komuś spojrzeć głęboko w oczy, można rzucić jakimś flirciarskim tekstem i czekać na reakcje - czy jest pozytywna czy negatywna. Opcji jest masa.
Kobieta jak jest odrzucona przez faceta to zazwyczaj przeżywa po cichu - może wie o tym przyjaciółka i tyle.
Co do odczytywania sygnałów - jak byłam młoda to sama nie do końca czaiłam, czy ja się chłopakowi podobam. Wiele nieudanych prób, wyznań miłości - gdzie chłopak mnie odrzucił :grinning: oczywiście bolesne doświadczenia. Ale dzięki temu dzisiaj już wiem, jak tylko spojrzę na osobe xyz czy ona mnie w ogóle uważa za atrakcyjną. Widzę to od razu - poprzez mimikę, gesty, reakcje na moją osobę. Tylko żeby do tego dojść to trzeba próbować i się uczyć :smiley: