> 2 lata spędził w ośrodku
@Opornik no to i tak nieźle. Kojarzę historię, gdzie właśnie ktoś nie dbał o siebie i potem 12 lat pomagania osobie niesprawnej ruchowo, z paroma chorobami, ważącej pewnie ze 150kg (co rodzi dodatkowe problemy, od trudności z przeniesieniem do toalety i myciem po odleżyny itd.).
I tak na 12 lat ktoś rzuca robotę i się opiekuje, a druga osoba pracuje i utrzymuje dom i niepełnosprawną osobę. Potem emeryturki nie ma z czego pobrać (chyba, że za opiekę tego typu coś się da wykombinować w ZUS jako lata pracy, nie wiem), a po tych 12 latach to psychika siada, w głowie złość i żal, którego nie wypada uzewnętrzniać.
Za to oczywiście opiekunowie na prostej drodze do rozpoczęcia kolejnego cyklu 12 letniej opieki za ileśtam lat.