Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#plywajzsheppardem

Gwiazdor

w Hydepark

9piorunów

Dawno nie było. 5 miesiąc nauki. Zmieniłem trenera. Nowy gość to przepaść w porównaniu do tej Julki. Ma zdolności dydaktyczne, widać że nie tylko umie pływać ale i uczyć i faktycznie sporo się nauczyłem, przynajmniej teorii. Zaczęliśmy próbować kraula i oddychać na bok, obkręcać na plecy i z powrotem no ale hardkor. A to nawet nie początek pływania kraulem. Pierwszy raz też serio się topiłem na głębokiej części basenu, uratował mnie podając mi kijka xD Problem jaki mam to branie oddechu: nawet jak robię ten ruch głowy poprawny do boku to nadal mam wtedy głowę pod wodą więc nie mam jak oddychać. Gość mówi, żebym płyciej pływał ale no jak mam płyciej pływać xD To jakby mówić do Titanica żeby tak głęboko nie tonął xD Gość mówi że muszę po prostu ćwiczyć i robić rzeczy, które robiliśmy (a raczej próbowałem robić) na zajęciach i z czasem ogarnę. Mam nadzieję bo zrobiła się z tego już droga inwestycja #plywanie #plywajzsheppardem

Gwiazdor

w Hydepark

10piorunów

Dawno nie było update'u. Generalnie jest mały postęp, jestem w stanie przepłynąć 3/4 długości na brzuchu, pod koniec to już mi brakuje i sił i powietrza. Nie wiem jak ludzie są w stanie tyle przepłynąć i się nie zmachać. :grinning: Na grzbiecie jest okej, też się męczę ale całą długość spokojnie z pracą rąk ale ze strzałką jeszcze nie umiem bo mi morde zalewa i panika się włącza.

Byłem dziś z koleżanką, która jest ratowniczką i uczy pływać i gadała z ratownikiem to ponoć tam już jestem na basenie znany i beka leci bo od kilku miesięcy ciągle to samo katuję i progressu większego brak xD. Sugerował, żeby zmienić trenerkę na kogoś innego ale w sumie co trenerka winna. No a najlepsze, że gość sugerował żebym kończył 3 min wcześniej bo on by chciał szybciej wyjść (to ponoć common thing wśród ratowników) ale dałem mu do zrozumienia, że mam to w d⁎⁎ie bo zapłaciłem do 22:00.

W każdym razie wyjebane, od grudnia to i tak jestem zadowolony bo z wyjścia na wyjście widzę progress nawet jeżeli to jest po prostu jeden metr więcej przepłynięty.

#plywanie #plywajzsheppardem #plywajzhejto

Lider3piorunów

@Sheppard30 rozumiem, że masz osobę co Cię uczy pływać, a dalej masz problem z przepłynięciem całej długości basenu? Xd weź ją wyjeb. Jedną z pierwszych rzeczy które uczy się przy pływaniu jest oddychanie, a że pewnie wyłożyła łacha na to lub ograniczyła się do tego, że oddycha się na trzy i heja, to postępów brak

Gwiazdor0piorunów

@A_a oddychanie na 3 to dopiero w kraulu

Osobistość1piorunów

@Sheppard30 Ty płyniesz na bezdechu?

Gwiazdor1piorunów

@Analnydestruktor tzn? No staram sie normalnie oddychac ale przy tym wysilku wdech i wydech powinien byc czestszy a nie co 3-5 sek

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gwiazdor

w Hydepark

21piorunów

Kolejne kilka wizyt na basenie i powrót do zajęć z instruktorką.

Co na plus, to wydaje mi się, że co raz lepiej idzie mi grzbiet. Już mniej więcej wiem jak machać nogami, dochodzą do tego powoli ruchy rąk. Nadal mylą mi się te ruchy, obroty nadgarstków, synchronizacja no i przestaję machać nogami gdy robię ruchy rąk bo skupić się mogę tylko na jednej rzeczy na raz. Ale płynę. Irytujące jest wpadanie wody do nosa a potem ust i zachłyśnięcia, więc muszę mieć zatyczki.

Najgorsze jest niestety pływanie na brzuchu z deską. No nie jestem w stanie się utrzymać na wodzie przez niską pływalność i jak brakuje powietrza, podnoszę głowę i nogi mam już na dnie. Nagrałem filmik i wysłałem koleżance, która twierdzi, że za słabo macham nogami, przez to jak podnoszę głowę żeby nabrać powietrze to się zatrzymuję i tonę. No generalnie macham najmocniej jak mogę i po takiej minucie już jestem wypompowany. Dla niej to nadal za słabo ale ona jest bardzo silna, ma dużo silniejsze ręce i nogi ode mnie więc łatwo jej mówić, mogłaby ciągnąć statek za sobą i byłaby szybsza niż połowa ludzi na basenie.

Z trenerką pływam głównie ostatnio z płetwami ale szczerze to nie wiem jak mi to ma pomóc. Ona nawet do wody nie wchodzi bo "rozmażę sobie makijaż". Serio xD Generalnie zmieniłbym chętnie trenerkę ale na tym basenie jest tylko jedna szkółka więc trochę byłby kwas. A to bardzo dobry basen, mało ludzi na torach i tory dla początkujących.

No nic, muszę wyczaić to pływanie na brzuchu bo od miesiąca praktycznie brak postępów i zaczynam się trochę irytować i zastanawiać, czy w ogóle mój organizm w tej chwili jest w stanie pływać na brzuchu.

#plywajzsheppardem #plywajzhejto

Gruba ryba6piorunów

@Sheppard30

> Ona nawet do wody nie wchodzi

Generalnie przez pierwsze 2 lata uczył mnie pływać facet, który szkolił na pewnym etapie wielu medalistów mistrzostw Polski i jednego z najwybitniejszych pływaków XXI wieku, kilkukrotnego MŚ i ME. Myślisz, że widziałem go kiedyś w wodzie? XD

Fanatyk2piorunów

Pływacy kopią wodę tylko w momencie ruchu ramion, czyli to są 2-3 kopnięcia na ruch ręki.

Osobiście nie używałem nigdy deski, ale jak płynę kraulem to powietrze nabieram nie poprzez całkowite wynurzenie glowy do przodu, tylko poprzez obrót głowy do boku i wynurzenie tylko twarzy. Zazwyczaj się to robi na 3 (oddech z prawej, 3 ruchy rąk, oddech z lewej itd), ja to robię na 4, zawsze z prawej, bo się już tak źle nauczyłem i mi wygodnie. Z deską polecam zacząć robić tak samo, wówczas trochę odchylisz rękę w bok i zmieścisz tam wynurzającą się twarz. Ja przy oddechu to cały tułów od pasa w górę obracam trochę, dalej płynę do przodu, widać te nogi zostają w górze. Nie wytracam prędkości.

A jak ci brak oddechu to spróbuj się zhiperwentynować i wtedy na pełnej piździ pół basenu pod wodą kraulem. Właśnie o tym pomyślałem, więc to luźny pomysł bez refleksji.

Na początku głównie ręce będą cię ciągnęły, z czasem nogi dogonią ręce. Bardziej chodzi o to, żeby płynąć, nie? To na początku ręce.

Gruba ryba3piorunów

> Pływacy kopią wodę tylko w momencie ruchu ramion, czyli to są 2-3 kopnięcia na ruch ręki.

@RogerThat no nie do końca - typów kraula masz kilka: jest FQS, jest kayaking, jest arrow, asymetryczny ostatnio ktoś widziałem nazwał horse, no wszystko zależy od budowy ciała i zastosowania - taka Katie Ledecky inaczej popłynie po złoto na 200m a inaczej po złoto na 1500m kraulem:

https://www.youtube.com/shorts/Uuph1c9p8L0

uda to największe mięśnie w ciele człowieka i zjedzą cię jak na nich oprzesz długi dystans.

oddech jest uczony nieparzyście bo angażuje trochę dodatkowych mięśni i chodzi o to żeby rozwijać się symetrycznie - ja pływam na 2, ale jeden basen wdech na prawo, drugi basen wdech na lewo, nigdy na jedną stronę bo wygodnie, to się później strasznie trudno odkręca.

2 Beat Vs. 6 Beat Kick? What is better for #swimmers?YouTube
Wirtuoz0piorunów

@RogerThat Ja bym tylko od siebie dodał że bardzo ostrożnie z tą hiperwentylacją a najlepiej wcale. Ludzie czasami 'odkrywają' jak łatwo płynie się na bezdechu pod wodą a potem zonk - budzą się na brzegu otoczeni ratownikami, albo w ogóle się nie budzą bo ratownik akurat miał pogawędkę z drugim ratownikiem na tematy ogólnie związane z urodą pań odwiedzających basen.

Gruba ryba1piorunów

@bandziorek na temat pseudoratowników to mógłbym książkę napisać, i to ledwo z dwóch basenów - nie bójcie się podpierdalać do kierownictwa obiektu pseudoratowników co siedzą z ryjem w telefonie, to wasze zdrowie jest na szali, nie ich.

Wirtuoz0piorunów

@wonsz Ja też. Ciekawostka z UK - tutaj akurat pod tym względem (jedna z nielicznych zalet tego kraju) jest lepiej - na basenach szczególnie powiązanych z miastem lub uczelniami (w sensie nie takich prywatnych typu siłownia sieciowa) ratownicy biorą swoje obowiązki bardzo poważnie - często jest dwóch - jeden siedzi na słupku a drugi chodzi wzdłuż basenu w tę i z powrotem lub dookoła - nawet gdy w wodzie jest jedna osoba. Dodatkowo zmieniają się co 30 minut.

Fanatyk1piorunów

@bandziorek chyba się zgodzę, wymyśliłem to w międzyczasie i nigdy nie próbowałem

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gwiazdor

w Hydepark

9piorunów

Chciałem wypróbować nowy basen w powiatowym u moich rodziców, cieszyłem się że w końcu będzie co tam robić jak zajadę do nich. Zadowolony idę, szatnia duża elegancka, cieplutko, wchodzę na pływalnie i zonk. Wszystkie 5 czy 6 torów takie same, zaczynają się niby od 1.30m ale ja mając 1.80m miałem wodę przy szyji, nie wiem ile tak pite było monkey przy pomiarach ale XD. Zrobiłem dwa kroki i już miałem stracha bo traciłem grunt pod nogami. Jaki jest sens tworzenia tego typu basenów w miastach powiatowych gdzie wiekszosc ludzi nigdy na basenie nie było a dla dzieciaków to jedna z nielicznych atrakcji z której nie mogą skorzystać bo taki basen nie nadaje się do nauki? Jestem mega zawiedziony 😒 #plywajzsheppardem

Osobistość3piorunów

@Sheppard30 Brzmi jak pływalnia w moim mieście, gdzie po wyjściu z szatni jest strefa głęboka, a strefa płytka jest po przeciwnej stronie

Gwiazdor1piorunów

@twombolt no tak, niestety strefa płytka to w rzeczywistości strefa dość głęboka a strefa głęboka to na oko to była głęboka w chuj. No i oczywiście ludzie siedzieli w tych brodzikach i dżakuziach a ratownicy popijali piwko bo i tak nikt nie pływał 😉

Gruba ryba9piorunów

niemila niespodzianka, masz metr piecdziesiat wzrostu, kiedys musiales sie dowiedziec

Gwiazdor4piorunów

@5tgbnhy6 hehe to juz wiem o co chodzi z tą inflacją wzrostową.

Gruba ryba0piorunów

@5tgbnhy6 ale może u niego na basen wpuszczają z kapeluszem.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gwiazdor

w Hydepark

29piorunów

Mały update z pływania :grinning: 1.5 miesiąca za mną, mogę się pochwalić, że już co raz swobodniej czuję się w wodzie. Co prawda nie ma wizyty na basenie żeby jej z litr nie wypić i się nie zakrztusić ale np ostatnio już "pływam" na plecach bez niczego. Na ostatniej lekcji dorzuciliśmy ruch rąk, jutro będę to testował :grinning: Szczerze to nie czuję, żebym jakiś postęp zrobił jeśli chodzi o technikę czy coś, po prostu nagle zacząłem się utrzymywać na wodzie. Przytyć też nie przytyłem. Największy problem to mam z pływaniem na brzuchu, nie jestem w stanie wystawić głowy nad wodę, wg instruktorki mam zwyczajnie zbyt pospinane mięśnie i mi ciało na to nie pozwala. Muszę się zapisać na jakieś masaże i rozciągać 😒 #plywajzsheppardem

Fenomen1piorunów

Gratulacje bo też się późno uczyłem pływać. Tyle że z daleka od instruktorów bo mnie ich technika nie przekonuje, nie chce zostać wszyschsttonnym mistrzem tylko nauczyć się przyjemnego pływania dwoma stylami. Dlatego paru kluczowych wskazówek udzielił mi kolega, też instruktor ale oni włosy ten cały pierdolnik z pływaniem z deską itd.
Jeżeli chodI o pływanie żabką i wystawianie głowy nad wodę to nie robi się tego wyginając się w plecach, to się dzieje samo od prędkości w wodzie, samo cię wypycha.

Gwiazdor0piorunów

@pigoku zgadzam sie, niemniej poki co jedyny ruch daja mi nogi (a i z tym mam problem) dlatego ciezko mi do gory glowe wystawic stojac w miejscu

Fenomen1piorunów

@Sheppard30 a no tak, bo to przy ruchu rękami głową idzie do góry. Też tego nie łapałem ale kolega popatrzył, powiedIal co jest nie tak i nagle się okazało że się jednak da. Trzymam kciuki.

Gruba ryba1piorunów

Najważniejsze to się nauczyć podstaw, to jest niestety też najtrudniejsze, ale jak już złapiesz, to potem to już jest pamięć mięśniową i nauka idzie 10x szybciej i jest bardziej satysfakcjonująca

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gwiazdor

w Hydepark

15piorunów

Dobra, będę trochę bardziej składnie to relacjonował i nie będę tagował żeby nie spamować (to ostatni raz). Jak ktoś ma ochotę czytać te smęty to będę wrzucał pod

2 kolejne wyjścia za mną, jedno sam, drugie z trenerką. Miałem zastępstwo z inną Julką. Chyba ta pierwsza nie bardzo powiedziała jej na jakim jestem poziomie bo najpierw mówiła żebym poszedł na 2m tor a jak jej powiedziałem, że jestem na etapie przezwyciężenia strachu przed deszczownicą w łazience to kazała mi się rozgrzać "przepłynąć jedną długość na plecach i brzuchu" co też musiałem jej szybko wyperswadować, że ja nie jestem w stanie się na powierzchni utrzymać a co dopiero płynąć :grinning: No ale dobra:

Wziąłem tym razem deskę zamiast makaronu. To co mi wychodzi jako tako, to leżenie plecami na wodzie z deską. Nie tonę i potrafię sobie tak leżeć co jest dla mnie sporym sukcesem.

Problem mam natomiast z pracą nóg. Totalnie nie potrafię nimi machać tak, żeby pływać. Dziś z trenerką założyłe, płetwy i płynąłem do przodu ale niestety nie bardzo skumałem co robię nie tak bo potem bez znowu stałem w miejscu. Czasami też potrafiłem się kręcić w kółko.

Zdecydowanie najbardziej przeraża mnie pływanie na brzuchu, ponieważ od razu idę na dno z makaronem i deską. Boję się, że nie będę mógł zaczerpnąć powietrza. Mam wrażenie że to przez niski body fat. Widzę jak ludziom łatwo idzie leżenie na brzuchu ale zwykle to osoby z dużą ilością tkanki tłuszczowej. Trenerka mówi, że jestem bardzo ale to bardzo spięty. Zgadzam się, ciężko mi się wyluzować skoro myślę tylko jak się wodą nie zachłynsnąć. Ciężko mi się skupić na dwóch rzeczach na raz jak oddychanie i machanie nogami. Albo macham nogami a oddech mi się miesza, wydech ustami, wdech nosem albo skupiam się na oddychaniu i nogami macham byle jak. Nie wiem za bardzo jak pozbyć się strachu przed wodą, trochę mam wrażenie że Julka instruktorka założyła że skoro stary ze mnie chłop to można pominąć etap oswajania się z wodą...

No nic, zobaczymy jak pójdzie. Twierdziła, że jako takie płynięcie to nawet pół roku. NIe wiem czy to faktycznie tak czy chciała mnie pocieszyć :grinning:

Fenomen0piorunów

@Sheppard30 niski body fat ma małe znaczenie. Dużo większą ma ilość powietrza w płucach. Masz tam czas żeby sobie poeksperymentować w basenie? Jeśli tak, to spróbuj się oswoić z byciem pod wodą, zobacz jak działa na ciebie, ile jesteś w stanie wytrzymac bez oddechu na płytkim(może nie minute czy dwie od razu, ale 30sek luźno). Ale najważniejsze - dopóki masz pełne płuca - zawsze sam wypłyniesz. To nogi toną, dlatego trzeba nimi kopać, ale trzeba złapać rytm, a od tego już masz instruktorki. Najważniejsze żeby się oswoić, bo bez tego robi się dużo niepotrzebnych rzeczy.

Nie poddawaj sie, będzie git :slightly_smiling_face:

Gwiazdor2piorunów

@Cinkciarz Tak, generalnie mam czas, tak właśnie robię, gdy przychodzę sam to sobie robię takie proste ćwiczenia oswajające z wodą. To co sugerował @bandziorek to właśnie ostatnio robiłem, czyli nogi do klatki i lewitacja. Na początku się bałem bo myślałem, że zrobię fikołka do przodu i spanikuję. Co do powietrza w płucach to właśnie wiem, że tak jest, tylko mam z tyłu głowy - to jest chyba mój największy bloker - że to powietrze się kończy i co potem? Bo jak nie masz powietrza to Cię nie wybija żebyś mógł sobie nabrać tylko przeciwnie - toniesz. Mi się panika włącza jak już kończy mi się powietrze i "płynąc" ja myślę tylko o tym kiedy i czy będę mógł je zaczerpnąć. A niestety płynąć na brzuchu mam ciągle głowę w wodzie więc po prostu muszę się zatrzymywać, wstać, wziąć powietrze i znowu.

@fisti mam trenerkę, właśnie taka Juleczka, zawodniczka ale ona mi każe od razu trudne rzeczy robić mam wrażenie. Nie wiem, czy po prostu faceci zwykle szybciej to opanowują czy po prostu tak trafiłem ale no ja mam wrażenie, że potrzebuję więcej oswojenia z wodą i przezwyciężenia spięcia (które może wynika ze strachu przed brakiem powietrza)

@Fafalala dziękuję, napewno obejrzę bo ciągle szukam takich poradników

Fenomen0piorunów

@Sheppard30 w jaki sposób ci się kończy powietrze? :slightly_smiling_face: Cały czas je masz w płucach póki nie wypuscisz pod wodą, wypycha cię non stop, nie ważne jak długo jestes. To raczej zwiększa ci się poziom CO2 we krwi, co powoduje odruch wdechu, który musisz opanować, ale to nie ma wpływu na wyporność.

A co do pływania na brzuchu, to zabką oddychasz w rytm wynurzania się, a kraulem pod pachą z jednej strony.

Gwiazdor0piorunów

@Cinkciarz ja to jeszcze w jakikolwiek sposób na brzuchu nie pływam, gdzie mi do żabki czy kraula. Miałem na myśli to, że jak utrzymuje powietrze pod wodą, to wpada mi do nosa i zatok co jest mocno nieprzyjemne dlatego jeszcze przed zanurzeniem głowy zaczynam wydychać powietrze nosem i kończę jak się wynurzę, więc pod wodą jestem tylko tyle na ile mi pozwoli tempo wypuszczania powietrza

Fenomen0piorunów

@Sheppard30 A, to zrozumiałe, ale do opanowania, jak jazda na łyżwach. Będziesz to robił wolniej, albo wcale, utrzymując jakby stałe "ciśnienie" w nosie. W sumie to tylko kwestia czasu, bo najważniejsze już zrobiłeś :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gwiazdor

w Hydepark

13piorunów

Trzecia wizyta na basenie i kolejna relacja. Pierwsza bez trenerki. Wypiłem trochę wody. Byłem obsrany na coś ambitniejszego więc głównie ćwiczyłem wypuszczanie powietrza pod wodą, leżenie na makaronie na plecach, próbowałem też na brzuchu. Z moich doświadczeń:

1. Zacząłbym od tego, że w internecie jest sporo różnych porad, które sobie przeczą. Jedni mówią że powinno się robić wdech nosem, drudzy że ustami i tak samo wypuszczać powietrze. Jedni mówią, że brzuch musi być napięty, drudzy że nie, więc chyba muszę do wszystkiego dojść sam.

2. Mam wrażenie, że przez to że mam dość niski body fat, jestem szczupły, mam duży problem z utrzymaniem się na wodzie. Robię mam wrażenie to co inni a nawet bardziej a idę na dno jak Di Caprio w Tytanisie. Może woda była zła. xD

3. Na plecach jestem w stanie się chwilę utrzymać jak mam pod głową makaron. Nie mam pojęcia jak miałbym się utrzymać bez niego skoro z nim tonę. Na brzuchu to nie ma mowy, od razu biodra lecą w dół.

4. Powietrze pod wodą wypuszczam właściwie w sekundę (wypuszczam nosem bo wtedy mi się woda nie dostaje nieprzyjemnie do nosa). Mam wrażenie, że normalnie jestem w stanie bardzo powoli oddychać a w wodzie woda wyciska ze mnie powietrza jak keczup.

5. Nie wiem czy wpływu na to też nie ma to że mam słabe mięśnie brzucha, core'a. W martwym to biorę mniej niż większość lasek a tam trzeba mocno wypychać biodra do góry a to pewnie wymaga sporo siły

6. I klasycznie, mam problem z robieniem wszystkiego na raz - potrafię się skupić tylko na jednej rzeczy. Albo macham nogami albo oddycham.

7. Muszę też obczaić jakiś patent na parowanie okularków bo właściwie nic tam nie widzę.

Niemniej bardzo mi się to podoba. Denerwuje brak postępów, liczyłem że po kilku lekcjach będę w stanie już normalnie pływać, w końcu to tylko machanie nogami i rękoma... jutro pewnie też pójdę

Mistrz2piorunów

@Sheppard30 troche brzmi jakbyś nie oddychał przeponą. W sensie przy tym leżeniu na wodzie. Używasz przepony?

A co do oddychania przy pływaniu to wdech zawsze ustami, przyjrzyj się kiedyś zawodnikom np przy kraulu, że zawsze używają ust. Prosta sprawa męczysz sie i musisz szybko dostarczyć powietrze a masz na to tylko tyle ile machnięcie ręką:)

A wypuszczać możesz nosem

Gwiazdor0piorunów

@cebulaZrosolu nie wiem co to znaczy oddychac przeponą xD Oddycham normalnie ustami xD

Mistrz1piorunów

@Sheppard30 to sie zainteresuj, nie tylko na potrzeby unoszenia sie na wodzie ale i na potrzeby silowniowe, oddychania relasksacyjnego a nawet i ze względu na problemy gastryczne:D

Jak masz żonę która była w ciąży to Ci powie co i jak bo ich tego uczą na szkołach rodzenia np :smiley: ogólnie oddychanie takie, ze rusza Ci sie brzuch a nie klatka piersiowa. Nie wiem jak to wyjaśnić lepkiej bo dla mnie to naturalne oddychanie :grinning:

Lider2piorunów

@Sheppard30 zamiast okularów kup sobie maskę - jest o wiele wygodniejsza i nie będzie parować. Ja mam jakąś najtańszą z Decathlona

Pokaż więcej komentarzy (7)