Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#podroze

Fenomen

w Hydepark

22piorunów

Zaczynam ja, żeby było szybciej a akcja @bojowonastawionaowca już mi się podoba.

W którym miejscu najchętniej widziałbyś obozowisko namiotowe Hejto?

W którym miejscu obozowisko Hejto

  • Północ, nad morzem, bunkrów nie ma ale też będzie zajedwabiście18% (17 głosów)
  • Południe, w górach, bo nad morzem to parawany, piach i wieje19% (18 głosów)
  • Centralna Polska, bo sprawiedliwie37% (35 głosów)
  • Zachód, bo Polska A i daleko od rakiet9% (9 głosów)
  • Wschód, bo jak się bawić to się bawić17% (16 głosów)

95 głosów

Gruba ryba1piorunów

@jedzczarnekoty @bojowonastawionaowca https://maps.app.goo.gl/UoBpw4hBDZJcYvW36 - w cholerę miejsca na namioty. Na wpół dziko. Obok jest wykoszona łąka, i taka duża wiata że można tam się rozstawić nawet ze stołami. Tam była impreza firmowa. Nie wiem czy trzeba gdzieś zgłaszać że będzie więcej ludzi ale miejscowa zacna na takie spotkania żeby rozbić namioty.

Pokaż więcej komentarzy (37)

Fanatyk

w Hydepark

16piorunów

Hejto zabawa!

Co to za dziura?

Zgadujemy miejsce w Tatrach

Zasady. Nie, nie są sztywne ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

1 Wklejam zdjęcie (najlepiej własnego autorstwa, warunkowo dopuszcza się zdjęcia z sieci), można domalować strzałkę lub coś oznaczyć,

2 Wskazujemy co jest tematem zagadki: szczyt, jezioro, przełęcz, dolina, żleb, schronisko itp,

3 Postujący zagadkę wskazuje osobę która jako pierwsza udzieli prawidłowej odpowiedzi,

4 Wskazana osoba tworzy kolejną zagadkę...

5 Chyba że ta nie ma ochoty, wtedy o tym wspomina -> zagadkę tworzy po raz drugi ostatni zagadko dawca lub ten wskaże inną osobę (o ile było więcej prawidłowych odpowiedzi) lub kogoś innego :smiley:

6 Na stworzenie zagadki mamy 72h, jeśli czas minie, patrz punkt 4.

7 Można podpowiadać :smiley:

8 Jeśli nikt nie zgadnie pomimo podpowiedzi, autor niezgadniętej zagadki stworzy nową prostszą. Chyba że nie ma ochoty, patrz punkt 5.

9 Każda zagadka tagowana

Pokaż więcej komentarzy (8)

Tytan

w Podróże

43piorunów

Jestem w Wången. Ok 60% trasy za mną.

Ostatnie dni niepewne, mocno deszczowe. Fizyka opadów letnich jest tu inna niż u nas. Nie ma krótkich, gwałtownych i intensywnych burz. Po prostu kapie z różną mocą przez kilka godzin. Jest w tym trochę przejaśnień, ale ogólnie mocno to spowalnia i utrudnia logistykę - w szczególności suszenia ubrań.

Wrzucam kilka fotek z trasy.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Poszedłem wcześniej spać, aby jutro mieć więcej siły xD

Przynajmniej nie pada :)

PS. Mogę żądać zwrotu z booking.com? XD

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Hejto zabawa!

Co to za szczyt?

Ten na pierwszym planie, po lewej stronie.

Zgadujemy miejsce w Tatrach

Zasady. Nie, nie są sztywne ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

1 Wklejam zdjęcie (najlepiej własnego autorstwa, warunkowo dopuszcza się zdjęcia z sieci), można domalować strzałkę lub coś oznaczyć,

2 Wskazujemy co jest tematem zagadki: szczyt, jezioro, przełęcz, dolina, żleb, schronisko itp,

3 Postujący zagadkę wskazuje osobę która jako pierwsza udzieli prawidłowej odpowiedzi,

4 Wskazana osoba tworzy kolejną zagadkę...

5 Chyba że ta nie ma ochoty, wtedy o tym wspomina -> zagadkę tworzy po raz drugi ostatni zagadko dawca lub ten wskaże inną osobę (o ile było więcej prawidłowych odpowiedzi) lub kogoś innego :smiley:

6 Na stworzenie zagadki mamy 72h, jeśli czas minie, patrz punkt 4.

7 Można podpowiadać :smiley:

8 Jeśli nikt nie zgadnie pomimo podpowiedzi, autor niezgadniętej zagadki stworzy nową prostszą. Chyba że nie ma ochoty, patrz punkt 5.

9 Każda zagadka tagowana


Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Hydepark

21piorunów

Lozanna nocą. Nadal było 31 C. Dużo ludzi na promenadzie, ale spokojnie. Nikt nie darł ryja, ani nie słuchał muzyki na głośnikach, jedli i rozmawiali.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Podróże

56piorunów

Po ponad dwóch dniach zmagań przejechałem całe Route Des Grandes Alpes od południa. Zaliczyłem wszystkie 16 przełęczy, setki serpentyn, nawet kilka opuszczonych wiosek, gdy niechcący zjechałem z trasy i zastanawiałem się, dlaczego mijam znaki wyglądające jak ostrzeżenie o zamkniętej drodze. Droga okazała się zamknięta i musiałem wracać 10 km 😛

Wczoraj wylądowałem w hotelu na dwie przełęcze przed końcem trasy i byłem już kompletnie wypompowany. Pojawiła się nawet w mojej głowie myśl, że trochę mi się te góry opatrzyły, więc czas kończyć zabawę. Zaliczanie kolejnych gór i przełęczy przestało budzić te emocje, które budziło kilka dni temu, więc lepiej na tym skończyć i wrócic w Alpy w przyszłym roku na świeżo. Podjąłem więc decyzję, że rano jadę do końca wspomnianą trasę, a później wskakuję na autostradę i cisnę w stronę swojego wygodnego łóżka.

No więc dziś zaliczyłem Furkapass :grinning:

Tyle z mojego planowania. Dojechałem do Szwajcarii i okazało się, że jednak mi mało. Wskoczyłem na krajową dziewiątkę i tak cisnąć przez sam środek Alp, w temperaturze sięgającej ponad 30 stopni, dojechałem po kilku godzinach do tej przepięknej przełęczy. Po drodze myślałem, że to był jednak błąd, bo trasa jest mocno turystyczna, masa miast i mieścinek, pełno cepelii i turystyki, w dodatku ogromny ruch. Ale po wjechaniu w samą przełęcz wrócił ten zachwyt sprzed kilku dni. Widoki absolutnie fenomenalne. Poszedłem nawet dotknąć lodowca przy słynnym Hotelu Belvedere. Jezioro i wodospad z niego tworzące źródło rzeki Rodan - coś niesamowitego.

A najwięcej emocji dostarczały barierki oddzielające drogę od skarpy prowadzącej wprost w piekielne czeluści - betonowe słupki bez żadnej poprzeczki :grinning:

A, zapomniałem wspomnieć, co u Kolegi Tytusa. Wczoraj widzieliśmy się już tylko przelotnie, gdy przejeżdżałem koło jego koczowiska i pozdrowiłem go serdecznym gestem. Dalej nasza trasa się rozjechała, a później całkiem znikł z radaru, bo zapomniał kupić pakiecik szwajcarskiego internetu i zaraz po przejechaniu granicy zużył limit 250 zł. Ale już się odnalazł w Niemczech, cały, zdrowy i czysty (tak wnioskuję z pochwał pod adresem niemieckich pryszniców).

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

71piorunów

najpopularniejsze górki na gran canarii odhaczone

+ w komentarzach obszerna relacja i zdjęcia z całej trasy 21km.

Pokaż więcej komentarzy (52)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Hejto zabawa!

Co to za Jezioro?

Zgadujemy miejsce w Tatrach

Zasady. Nie, nie są sztywne ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

1 Wklejam zdjęcie (najlepiej własnego autorstwa, warunkowo dopuszcza się zdjęcia z sieci), można domalować strzałkę lub coś oznaczyć,

2 Wskazujemy co jest tematem zagadki: szczyt, jezioro, przełęcz, dolina, żleb, schronisko itp,

3 Postujący zagadkę wskazuje osobę która jako pierwsza udzieli prawidłowej odpowiedzi,

4 Wskazana osoba tworzy kolejną zagadkę...

5 Chyba że ta nie ma ochoty, wtedy o tym wspomina -> zagadkę tworzy po raz drugi ostatni zagadko dawca lub ten wskaże inną osobę (o ile było więcej prawidłowych odpowiedzi) lub kogoś innego :smiley:

6 Na stworzenie zagadki mamy 72h, jeśli czas minie, patrz punkt 4.

7 Można podpowiadać :smiley:

8 Jeśli nikt nie zgadnie pomimo podpowiedzi, autor niezgadniętej zagadki stworzy nową prostszą. Chyba że nie ma ochoty, patrz punkt 5.

9 Każda zagadka tagowana

Pokaż więcej komentarzy (12)

Tytan

w Podróże

34piorunów

No dobra. Jestem w Östersund. Do Trondheim zostało ok 350 km, w nogach mam ok 230 km. Ostatnie kilka nocy spałem pod namiotem, dzisiaj się regeneruję w hostelu. Samo miasto i okolice chcę pozwiedzać, więc zostanę tu na dodatkową noc. Są tu muzea i kamienie z runami.

Poznałem na trasie innego pielgrzyma, Szwajcara. Oczywiście iść razem jest ciężko, bo każdy ma swoje tempo, więc tylko wymieniliśmy się kontaktami i umówiliśmy tak, że na koniec dnia będziemy się informować o dobrych miejscówkach na rozbicie namiotu. Dwie noce rozbijaliśmy obóz razem. Raz dołączył do nas pewien Niemiec, który idzie w przeciwnym kierunku. Zaczął z Oslo, doszedł do Trondheim, teraz idzie w kierunku Sundsvall.

Dla przypomnienia - ja idę z Selånger/Sundsvall do Trondheim.

Ziom był o tyle ciekawy, że nie miał plecaka, tylko pchał przed sobą wózek i do tego szedł jeszcze z… wiolonczelą xD. W poprzednim poście na jednym zdjęciu widać futerał.

Z ciekawych rzeczy to 2 dni temu wpadłem na grupę studentów jakiegoś leśnego kierunku i w ramach wyprawy wakacyjnej szli na wycieczkę zwiedzać jaskinię Hållbergsgrottan. A że było to na szlaku, to podpiąłem się pod nich i sobie pogawędziliśmy.

Ogólnie pogodowo jest tak sobie, ale i tak jest w pytę

Fanatyk8piorunów

Widziałem ten biały futerał i miałem pytać czy jesteś z Oazy ale się powstrzymałem. 😉

Żebyś nie myslał że nikt nie czyta.

Tytan6piorunów

@Ravm haha spoko dzięki! Jeśli o mnie chodzi, to sama pielgrzymka jest to kwestia ponadreligijna. Sakralny charakter trasy czy różnych miejsc tworzą atmosferę i sprzyjają duchowości. Niemniej myślę, że tak i ateista jak i osoba wierząca znajdują tu dużo dla siebie, o ile kręcą ich takie tematy.

Trasy pielgrzymkowe zazwyczaj po prostu mają dobra infrastrukturę dla podróżników i tym się głównie kieruję przy wyborze szlaku.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Zawodowiec

w Podróże

9piorunów

Meknes, Moulay Idriss i Volubilis - 3 oblicza marokańskiej historii

Zdecydowanie rzadziej odwiedzane, a położone obok siebie miejsca pokazują 3 zupełnie inne oblicza historii Maroka. Dawne cesarskie miasto, kawałek dalej starożytne rzymskie ruiny, a za chwilę najważniejsze miejsce pielgrzymów w Maroku. Świetnym pomysłem jest połączyć je w jedną

Lider

w Hydepark

27piorunów

A na Waszych urlopach jakie dziwne pokoje / rzeczy spotkaliście? :)

Lider5piorunów

@boogie Skorpiona na podłodze :confused: Powiedziałem o tym różowej dopiero jak wróciliśmy do kraju :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Podróże

56piorunów

Wkroczyłem w Alpy, proszę Państwa. Zrobiłem dziś w siedem godzin około 280 km po górskich serpentynach i jestem WYKOŃCZONY. Ale po kolei.

Droga z Saragossy do Monako to nudne grzanie płatną autostradą w prawie czterdziestostopniowym upale. Jedyna rzecz warta wspomnienia, to absolutnie beznadziejne, zapchane stacje benzynowe. Należało odstać swoje w kolejce, poużerać się z czytnikiem kart przy instrybutorze, dowiedzieć się, że nie działa, pójść do kasy, zapłacić i dopiero można było tankować. I taka przygoda była na każdej stacji, odkrywana przez każdego, który pierwszy raz dziś tankuje na tej trasie. Kolejka kończyła się na zjeździe z autostrady.

Wieczorem dotarliśmy do Monako i tu już trzeba przyznać, że czuć przepych. Wielkie apartamentowce, drogie samochody, ludzie ze złotymi zębami. Ulice koszmarnie wąskie i strome, ruch ogromny. Ja miałem już zarezerwowany nocleg ze 30 km dalej i niespecjalnie kręciła mnie wizja błąkania się po tym miejscu w poszukiwaniu idealnego miejsca na fotę, więc postanowiliśmy się rozdzielić. Ja udałem się do Sospela spać, a Kolega Tytus prawdopodobnie do kasyna, by wykorzystać pomyślność, jaką niebiosa obdarzają go od początku tego wyjazdu.

Od Lazurowego Wybrzeża biegnie na północ w pobliże Genewy szlak Route Des Grandes Alpes. Jest to trasa Tour De France, 16 przełęczy, milard serpentyn, niesamowite widoki i w większości całkiem dobre asfalty.

Pokonałem wymęczony pierwsze 20 km tej trasy i okazało się, że mój nocleg magicznie teleportował się do wsi 15 km dalej. Nie ma to jak alpejskie serpentyny po zmroku. Ale dojechałem!

Za to dziś już bajka. Wyruszyłem z samego rana, ruch jeszcze zerowy, temperatury poniżej 20. Później i się zagęściło, i 30 stopni zawitało, ale na wysokości ponad 2000 metrów znów można było się schłodzić. Zrobiłem w siedem godzin jakieś 280 km osiągając średnią 41 km/h. Wymęczyłem opony, wymęczyłem Tygryska, zamęczyłem siebie. W tym rejonie Alp jeszcze nigdy nie byłem, ale tylko utwierdziłem się w mojej opinii, że po Alpach to ciężko, by jakieś góry zrobiły jeszcze wrażenie (w tego typu podróży oczywiście). Nasłuchałem się o górach Atlas, pojechałem do Afryki i co? Góry jak góry, w Bieszczadach też są.

Opracowaliśmy z Kolegą Tytusem perfekcyjny sposób podróżowania. Widzimy się raz dziennie. Albo i nie xD A tak to jedziemy osobno, każdy swoim tempem, a nawet trasą. Gdy on dopiero wychodzi z namiotu i zastanawia się, kim jest i co tu robi, ja już gnam wesolutko przez alpejskie wioski.

Zatrzymałem się w hotelu w czymś zwanym na mapach La Salle-les-Alpes. Poszedłem poszukać jakiejś kolacji i to miejsce okazało się takie elo, że nie chcieli mi dać stolika na zewnątrz w BURGEROWNI, bo byłem sam. Tylko w środku przy 35 stopniach. Francuzi :grinning:

Poszedłem na stejka do elo restauracji.

Jutro może uda się pod Genewę dojechać.

https://youtube.com/shorts/NOi92yJQjQs

Pokaż więcej komentarzy (2)