entropy_GURU
23piorunówTak mi przeszło przez myśl.
Kaczyński z własnej woli chce wejść do zakładu karnego.
A gdyby zrobić pod ZK kontrmanifestację, ale po cichu.
A jak wejdzie to zaspawać drzwi xD
entropy_GURU
23piorunówTak mi przeszło przez myśl.
Kaczyński z własnej woli chce wejść do zakładu karnego.
A gdyby zrobić pod ZK kontrmanifestację, ale po cichu.
A jak wejdzie to zaspawać drzwi xD
lubieplackijohnGruba ryba
6piorunówWiecie, co by się przydało na #hejto? Jakieś cykliczne #podsumowanietygodnia w formie podcastu czy też innego krótkiego materiału video na yt. Nie każdy ma czas śledzić wszystkie wątki na naszym cudownym portalu. A tak cyk - odpalasz podsumowanie tygodnia i masz wszystkie imby w jednym miejscu. Nie ma tutaj jakiegoś zapalonego youtubera z nadmiarem wolnego czasu, który by się czegoś takiego chciał podjąć? Płacę piorunami! :zap::zap::zap:
NemrodGURU
8piorunówJak wysyłam komuś wniosek o usunięcie moich danych osobowych, to oni na końcu usuwają też ten wniosek? Bo jeśli go przechowują, to czy muszę pisać kolejny wniosek, żeby usunęli dane osobowe z mojego wniosku? ( ͠° ͟ʖ ͡°)
Jak zakończyć taką spiralę wniosków?
#rodo #kiciochpyta #biurokracja #przemysleniazdupy
plemnik_w_piwieGruba ryba
5piorunówDziś śniły mi się jakieś moje wspomnienia, ale grubo przekoślawione, poprzekręcane, źle umiejscowione w czasie i przestrzeni. No i niby nic szczególnego, ale w pewnej chwili się wybudziłem. Dobrze pamiętałem co mi się śniło i zacząłem to analizować. Próbując układać rzeczywiste wspomnienia i konfrontować je z tymi we śnie zauważyłem po chwili, że nie jestem w stanie ich od siebie odróżnić. Tak jakby te głupoty ze snu wlały mi się w sektor pamięci ze wspomnieniami... byłem wtedy jeszcze w stanie między jawą a snem, stąd to zjawisko, ale było ku⁎⁎⁎⁎ko nieprzyjemne. Ale to nie koniec.
Zdałem sobie sprawę, że moja babcia w końcowych latach życia okrutnie przeinaczała fakty z przeszłości, ale nie w szczegółach, tylko na bogato, całe historie jakby z innej bajki zaciągnięte... a jeśli stary człowiek i jego stary mózg ciągle żyją wewnątrz takiej histerezy przerzutnika Schmitta? Przeraża mnie to i taka przyszłość.
Teraz jestem całkowicie wybudzony i doskonale pamiętam rzeczywiste wydarzenia, które były kanwą dzisiejszego snu, ale część z tych sennych głupot wkardlo mi się w te wspomnienia. Dziś wiem, że to naleciałość ze zwykłego snu, ale co będzie za 5, 10, 15 lat? Mózg jest po⁎⁎⁎⁎ny... da się go jakoś defragmentować?
#przemysleniazdupy
bizonskyGruba ryba
6piorunówPiS jest tak zagoniony w kozi róg że ja bym na miejscu koalicji zaproponował im ponowne wybory, pod warunkiem jednoczesnych przedwczesnych wyborów prezydenckich. I jestem pewien że by się zgodzili bo widzieliby w tym jakaś szanse w porównaniu do obecnego stanu.
A nie ma opcji że w obecnym stanie by cos wiecej ugrali niż wcześniej.
Ech, marzenia... XD
Wątpię, żeby w tej chwili pis zgodził się na wcześniejsze wybory: teraz mogą na tym tylko stracić, z resztą zobaczymy ilu ludzi zmobilizują 11 stycznia
piss jest tak zagoniony w kozi rog, ze jesli kaminski i wasik pojda w pasiaki i pare innych kurew dostanie zarzuty za wały, to pisiory z podkulonymi ogonami zaczna przychodzic do herr Tuska z propozycja zmiany barw, jak szczury uciekajace z tonacego statku :))
BarcolGruba ryba
53piorunówPodsumowanie 2023:
Rok zaczął sie bardzo źle, w styczniu w sposób nagły i niespodziewany zmarł mój tata. Zaraz będzie rocznica. Rozłożyło mnie to dosyć mocno na poczatku, i musiałem robić dobrą minę do złej gry w nowej pracy (byłem w niej mniej niż miesiąc gdy to się stało). To znaczy każdy był wyrozumiały i pewnie nie musiałem się trzymać, ale praca była dużo lepiej płatna niż poprzednia, więc chciałem się postarać.
Roku w którym straciło sie rodzica nie można raczej nazwać dobrym, ale w uproszczeniu powiem po prostu, że jego reszta była zazwyczaj dobra.
Największe zmiany w tym roku widać po moim dziecku, przeskok między 0.5 roku a 1.5 roku jest ogromny, można się już z nim super bawić i próbować komunikować. Dobrze czuję sie w roli ojca, i chyba idzie mi nienajgorzej.
Za to od września dziecko poszło do żłobka, zaczęło przynosić wirusy, i w efekcie cały wrzesień, cały październik, i cały listopad byłem chory. W tym czasie z 2 miesiące spędziłem na L4, i były to moje pierwsze L4 w życiu. Na razie nie będę miał możliwości brania kolejnych, ale o tym później.
Tuż przed początkiem 2023 wsiąknąłem w nowe hobby, perfumy, i zdecydowanie ten rok był pod ich znakiem. W jakiś sposób perfumy stały sie moją drugą naturą, zwracam na nie ogrom uwagi, a i jestem z nimi kojarzony. Muszę troche zastopować z wydawaniem na nie pieniędzy.
Zacząłem biegać, ale przerwały mi to choroby. Wrócę po nowym roku, to zginę trochę w tłumie postanawiaczy. W tym roku przemogłem się też na pójście do fizjoterapeuty z problemami z barkami, i w zasadzie problemy są już melodią przeszłości. Pewnie mógłbym nawet wrócić do siłowni.
Rzuciłem słodycze, nie jem już chyba z 4 miesiące i tym razem nie planuje wracać. Embargo dotyczy wszystkich ciastek, cukierków, batonów, tortów, czekoladek, słodkich napojów a nawet dosladzanych jogurtów. Przestałem tęsknić za cukrem, wiec najgorsze za mną.
Bardzo mocno ograniczyłem alkohol. Po pierwsze chyba trochę mi sie "znudził" to znaczy bycie w stanie upojenia wydaje mi sie bardziej męczące niz zabawne, a po drugie (i ważniejsze) chciałbym zawsze być dostępny do pomocy przy dziecku. Nigdy nie wiadomo kiedy trzeba będzie jechać nagle do szpitala, i nie chciałbym uczestniczyć w takiej akcji będąc pod wpływem. Mój bardzo, bardzo dobrze wyposażony barek zaczął obrastać w pajęczyny xD hobby barmańskie poszło w odstawkę.
Schudłem 20kg. Nie było to moim celem bo byłem tylko troche okrąglutki (187cm i ważyłem 100kg, teraz ważę 80kg). Trochę efekt braku cukru, a trochę chorób, ale chce sie zbadać dla pewności, jak przestanę mieć katar. Machnę sobie od razu jakieś boreliozy, próby wątrobowe, i inne markery onkologiczne. Tak dla jaj, bo nigdy tego nie robiłem. No i w sumie schudłem tyle w 3 miesiące, wiec kinda sus...
W ramach wychodzenia ze strefy komfortu i podbijania okazji do samorozwoju, pozwoliłem przyjacielowi polecić sie na stanowisko senior developera w firmie gdzie pracował. Nie wiązałem z tym dużych nadziei, ale liczyłem że w feedbacku wskażą mi moje aktualnie slabe strony. I dostałem się xD praca na ten moment wydaje sie być WSPANIAŁA i dawno nie bylem tak zadowolony w tej sferze. I to dlatego wspominałem brak L4 w najbliższym czasie: od miesiąca jestem firmą i wystawiam faktury dla USA.
Zamówiłem od razu też samochód na lessing, wydaje mi sie że dosyć fajny. Szkoda że tata tego nie doczekał, był fanem motoryzacji i znał sie na tym, tylko finanse domowe nie puszczały go poza golfa 4. Ucieszyłby sie z mojego Superba.
Przeczytałem mniej książek niżbym chciał, w sumie trochę wstyd na tej płaszczyźnie. Kilka rozgrzebałem i jestem w trakcie, muszę się zmotywować do dokończenia ich.
Było też pare drobnych sukcesów: udalo się dokończyć taras, remont sypialni, usunąć chwasty z trawnika (wiele lat tam szalały), założyć system zbierania deszczówki, zawalczyć z końskimi muchami, założyć żywopłot z prawdziwych bambusów, nauczyć fajnej metody kompostowania, lepiej wyposażyć domową saunę, założyć serwer Home Assistant z paroma bajerami, zmienić rodzaj ogrzewania w domu, czy kupić mega dojebany materac.
Miałem intensywny rok, i bardzo mało odpoczynku, i czuje to. Do trzydziestki jeszcze trochę, więc powinienem mieć siły na takie tempo, ale jednak w 2024 chciałbym więcej wakacji. Chyba najwięcej energii kosztowały mnie sprawy urzędowe, których miałem w tym roku zatrzęsienie.
Praktycznie pod każdym względem jestem dziś w innym miejscu niż byłem na początku roku. Aż trudno mi uwierzyć, że to tylko rok.
Plany na 2024:
- Utrzymać sie w roli senior developera, i dojrzeć na tyle żeby być nim pełną gębą.
- Przebadać się konkretnie
- Wrócić do biegania ale nie wracać do cukru. Rozważyć rzucenie kawy.
- przekierować większą część środków z zakupoholizmu na inwestycje
- dalej być dobrym ojcem
- przeczytać przynajmniej: Designing Data Intense Applications, DDD, Przemyślania Marka Aureliusza, Sztukę Fermentacji, i 2 książki Sekuraka.
Marzenia na 2024:
- zobaczyć Islandie, zwiedzić ją konkretnie, pokąpać się w termach pod gołym niebem
- znowu pójść na koncert (najchętniej Końca Świata)
- odwiedzić wujka w USA
W sumie nie wiem po co to piszę, komu by sie chcialo to niby przeczytać całe xD może liczę że tu wrócę za rok i sie uśmiechnę.
Dobry wpis mordo.. trzymaj sie tam na tym swoim zadupiu.
O kurde stary!!! Mam wrażenie,że więcej dokonało się u Ciebie w rok i więcej zrobiłeś niż u mnie w ostatnich 5!! Gratuluję!
lubieplackijohnGruba ryba
23piorunówMyślicie, że teraz będą robić kolejne miesięcznice upamiętniające wygaszenie gadzinówki? xD
Już widzę oczyma wyobraźni te tabuny ludzi młodosceptycznych skandujący hasła: "Gdzie jest krzyż! De-mo-kra-ncja! Wolne somdy! Tusk to zdrajca! Zamach stanu! M jak miłość!"
K⁎⁎wa, czy ludzie są naprawdę tak durni czy my żyjemy w jakiejś je⁎⁎⁎ej symulacji? A może to kwestia codziennego prania mózgu? K⁎⁎wa.
niech robią. Z czasem wejdą nowe informacje na tvp i, szczerze mam nadzieje, że będą bezstronne. Wtedy może część sie przekona, część pójdzie do republiki a część ekstremistów będzie robić miesięcznice więc przynajmniej będzie śmiesznie xd
@lubieplackijohn ludzie są tak durni... Nawet mój stary na FB pisze o skandalu czy coś, a to jest człowiek z wyższym wykształceniem...
lubieplackijohnGruba ryba
73piorunówK⁎⁎wa, no nie mogę xD
"Zwołujmy somsiadów i znajomych. Naszym obowiązkiem jest bronić wolności słowa."
Rzesze młodych i pełnych energii Polaków jedą na Weronicza (czy jak to się tam nazywa)! Tabory gniewnych studentów ciągną sznurem, żeby bronić wolnych mediów i demokracji! Milionowy tłum ludzi szturmem bierze odwet za ten jawny zamach na wolność słowa!
Oh, wait. Same aparatczyki i stare, zmanipulowane ludzie, prawdopodobnie chorzy i potrzebujący pomocy. To tyle. Do widzenia!
Brońmy wolności słowa! xDDDDD
Śpij słodko aniołku
Podobno ludzie Tuska rozbierają tory wokół Warszawy, żeby pro-pisowskie dywizje nie mogły dojechać do siedziby TVP!
lubieplackijohnGruba ryba
5piorunówTakie trochę #przemysleniazdupy tak odnośnie filmiku z "polskim Żydem". Co sprawia, że ktoś jest Żydem czy nie? Pytam poważnie. Kwestie wyznaniowe? Obywatelstwo Izraela? Geny? Bo jeśli to ostatnie, to jestem niemal pewny, że większość tzw Źydów ma śladowe ilości krwi aszkenazyjskiej, jeśli w ogóle jakieś ma. Robili sobie w ogóle jakieś badania genetyczne, czy po prostu wygodniej im powiedzieć, że są Żydami? Bo argument w stylu "moja babcia była Żydówką" średnio do mnie przemawia.
Proszę mi łatki antysemity nie przyklejać 😛 Po prostu mnie to zastanawia i tyle.
@lubieplackijohn nie możesz się stać Żydem, tak samo jak nie możesz się stać Indusem (brązowy kolor skóry) czy Japończykiem (jasna skóra i skośne oczy), czy Afrykańczykiem (np. Murzynem). Możesz się "stać" wyznania Judaistycznego, tak samo jak możesz się "stać" Katolikiem czy Muzułmaninem. Choć dla mnie osobiście, wyszukiwanie różnic pomiędzy ludźmi "buduje mury" i sugeruje, że ktoś może być lepszy/gorszy od kolejnego człowieka tylko dlatego, że jest biały/żółty/czarny/brązowy.
aberotryfnofobiaTytan
9piorunówczasem kiedy czuję się przytłoczona światem, wyobrażam sobie że jestem w psychiatryku i moim jedynym zadaniem na tę chwilę jest poczuć się lepiej.
mogę chwilę wychillować nie oskarżając się że marnuję czas.
zamiast czekać aż coś się grubo spierdoli i będę zmuszona przez smutnych panów, robię wirtualną wizytę.
ale bez użerania się z niedogodnościami faktycznego pobytu w takim przybytku i jego mieszkańcami #protip #winkwink a w szafce mam czipsy i batony.
za to rodzina i znajomi nie dowiedzą się, że sprawa jest poważna. czy to dobrze czy źle? chyba dobrze, bo spotykałam się raczej z utratą szacunku i później pobłażliwością.
ej, zaraz, to trochę chore że muszę sobie wyobrażać #psychiatryk żeby pozwolić sobie na luz.
>ej, zaraz, to trochę chore że muszę sobie wyobrażać #psychiatryk żeby pozwolić sobie na luz.
Ważne.Że.Działa. :smiley:
>za to rodzina i znajomi nie dowiedzą się, że sprawa jest poważna. czy to dobrze czy źle?
Dobrze.
@aberotryfnofobia
kiedys, kiedy nie dasz rady sama - nikt nie będzie wiedział jak ci pomóc.
jelsi masz wśród bliskich osobę godną zaufania, tak bardzo godną - powiedz jej z czym się mierzysz. To będzie duża ulga oraz zabezpieczenie na przyszłość.
lubieplackijohnGruba ryba
32piorunówTak już abstrahując od wszystkiego, to #uwazamze Sejm powinien być wolny od wszelkich form zabobonów. Krzyże, księżyce, gwiazdy, choinki, świeczniki i inne przedmioty związane z jakimkolwiek kultem. Na c⁎⁎j ktoś tam ten świecznik wpierdolił. Tylko niepotrzebnie triggeruje ludzi. A tak cyk - #niebedzieniczego i problem z głowy. Co najwyżej przybić do ściany jedyny prawilny symbol kultu czyli talerz spaghetti i voila!
#niepopularnaopinia #sejmowyspam #sejm #polityka #przemysleniazdupy
trochę trzecia droga tak chciała i lewica, kwestia czy KO to poprze, bo jednak Polska to zabobonny kraj jeszcze.
@lubieplackijohn talerz wpada w tą samą kategorię co krzyż, sorka też out. W tym out z sejmowej restauracji.
KlamraGURU
59piorunówPrzegięcie pały... poziom odklejenia Brauna, jest absolutnie nie do zbicia. Jego teatralne monologi, jego pseudo wzniosły sposób mówienia, jak jakiś wieszcz. Jego dobór słów, jego akcentowanie... W końcu jego fasada, to jest jakaś farsa. Jeśli ktokolwiek się na to nabiera, jest zatrzymanym w czasie ignorantem sprzed, 200 lat. Trzeba być srogo odjebanym od świata rzeczywistego, żeby tego człowieka brać jako autorytet. Rasista, antysemita, nacjonalista, fałszywy Chrześcijanin. Prawdziwy katolik. (bo kościół katolicki znisczył wiarę chrześcijańską) To już nawet Kaczafi jest bardziej szczery w swojej odklejce. Braun jest wyrachowanym skandalistą. Niebezpieczny człowiek na uprzywilejowanym stanowisku. Gdzie ja k⁎⁎wa żyje...? Co tu się odpierdala? W imię czego? Własnych interesów? ideologii? Egocentryzmu? Bo na pewno nie w imię własnego narodu. Świat się zmienia, bo zawsze się zmieniał. Dzisiaj wszystkim odpierdala. od zwykłego mnie, po polityka i króla. Ale Ja j⁎⁎ie... Popierdoliło was? Chcecie się wszyscy wyrżnąć w pień wzajemnie?
#przemysleniazdupy #gownowpis #emocje #polityka #cotusieodpierdala

Dokładnie, nic dodać. Klamra zapadła.
Dla mnie wygląda na ten sam profil szaleństwa co Macierewicz, może ten sam oficer prowadzący?
KlamraGURU
33piorunów#motoryzacja #ciekawostki #tworczoscwlasna #samochody #motocykle Artykuł sentymentalny. A na pewno z pewną dozą nostalgii. Chciałem się dzisiaj podzielić, wszystkimi pojazdami które użytkowałem w swoim życiu. Taki swoisty timeline. Od momentu, kiedy uzyskałem

bartlomiej_rakowskiAutorytet
9piorunów#spierdotrip deko mglisty dla jego, powietrze gęściutkie, że asz asz! Czuć że sezon grzewczy is in the air, osiedle obok są szeregowe i wolnostojące domy mieszkalne i ogródki działkowe, stąd dymy przyszli (ludzie muszą mieszkać w jakiś sposób, a pod górkę robią dla jichich, ażeby przeszli na bardziej czystsze i przyjazne formy ogrzewania). Tak dziś w mediach trąbią o #smog żeby nie wychodzić na zewnątrz bo się pochorujesz, szybciej umrzesz i tak dalej… A MNIE ZACHĘCILI! W sumie życie #przegryw jest nic niewarte stąd ochoczo wyszedłem po ówczesnym powrocie do przechowalni i zrobieniu 200 kilo swoim potężnym jednolitrowym TRUCICIELEM z normą Euro 6AP. Do astmy w sam raz i znów będzie tak, że szury miały rację. OOOO DEBILIZM!!! Komu to przszkadza ja się pytam ¯\\(ツ)/¯ ale to właśnie chłopów dobrych i bidnych będą uciemiężać ekoświry ojropejskie, a hindus sra do Gangesu, pali akumulatory kwasoso-ołowiowe i jest git, a do tego przyleci do b0lski i wyrwie #p0lka dokąd ten swiat zmierza #itsoverdlachuopa (╯︵╰,) #hipokryzja #pogoda #przemysleniazdupy

TapporautaOsobistość
3piorunówWstaję sobie i widzę memika z filmu "Pamiętnik". Film dobry, może lekko przerysowany, no ale taki gatunek. Dodatkowo na podstawie powieści, nie trzeba tu oczekiwać realizmu. Czasami lubię do niego wracać, ale nurtuje mnie jeden temat. Para opisana w filmie po zaledwie wakacjach spędzonych razem strasznie działała sobie na nerwy. Jak pamiętam dobrze sytuacja powtarzała się nawet jak nie była to już frustracja z nie możliwości bycia razem. Czy to poważnie temat na wzór miłosny? Dziwni mnie normowanie takich relacji. Ktoś nazywa to namiętnością, ale to trochę kiepska opcja, kłócić się codziennie z kimś z kim spędza się życie.
Wiem, że w filmie właśnie o to chodzi że przyciągnęły się charaktery z różnych światów, relacje nie są idealne itp.
Ja jeśli miałbym z kimś robić awantury co raz to wolałbym szukać czegoś nowego. Co uważacie?
#zwiazki #filmy #przemysleniazdupy

@Tapporauta /przegryw mode on
Że kobiety są walnięte, i jak nie czują pełnego przekroju emocji, wraz z wkurwieniem i zazdrością, to uważają, że związek jest nudny, jałowy, nie ma przyszłości.
/przegryw mode off
A na poważnie, IMHO to właśnie przykład starego, stereotypowego przedstawienia kobiet - czyli istot głupich, które muszą zawsze o coś się doczepić, potrzebują ciągłej atencji, uwagi, a w ogóle to nie grzeszą jakimiś głębszymi cechami. Dla wielu kobiet ten film jest jednym z najlepszych filmów romantycznych, bo oglądali go w młodości - podobnie, jak niektórzy uważają np. Przyjaciół za najlepszy sitcom ever.
Jakby teraz został wypuszczony, to pewnie oceniony by został jako szmira niewarta uwagi, podobnie np. jak Pretty Woman.
Ludzie często się docierają i rozumieją drugą osobę na tym polega związek. Nie jest powiedziane że potem nie żyli długo i szczęśliwie ale to nie oznacza że tak nie bylo
Kontraktor_CywilnyOsobistość
2piorunówWitam wszystkich w piękną sobotę.
Dzisiaj garstka moich przemyśleń na temat wyborów. Po pierwsze sejm liczy 460 posłów, jednak zgłaszając kandydatów można zgłosić ich 2x więcej. Dodając 100 senatorów oznacza to że partia do wyborów zgłasza 1020 kandydatów. Biorąc pod uwagę że dwie największe partie mają od 20-40 tys. członków. oznacza to i jest raczej faktem iż w dużej mierze odbywa się tam łapanka.
Moim przemyśleniem dotyczącym wyborów jest to aby zmniejszyć listę zgłaszanych kandydatów do 460 ORAZ aby (może poza jedynkami) tak jak losuje się numery komitetów wyborczych tak powinno losować się numery na listach zgłoszonych kandydatów. Dodatkowo partie nie mogłby różnicować budżetu i każdy kandydat musiałby otrzymywać równą kwotę na kampanię wyborczą.
Kolejnym usprawnieniem wyborów powinno być to iż każda partia pobierająca subwencję powinna mieć możliwość zgłoszenia kandydatów bez zbierania podpisów (szkoda papieru).
Takie przemyślenia. TYLE ODE MNIE ( ͡j° ͜ʖ ͡°)
>losować
I mam ochotę już nie czytać dalej.
>mieć możliwość zgłoszenia kandydatów bez zbierania podpisów (szkoda papieru).
A jakiś przykład?
@Kontraktor_Cywilny uwielbiam kiedy ludzie wymyślają jakieś szczegółowe rozwiązania z d⁎⁎y, które dotyczą zupełnie trzeciorzędnych problemów i których nikt nigdy nie potraktuje poważnie xd
kitler69Koneser
124piorunówMacie coś takiego, że przeglądając portale hejto, wykop, reddit jesteście aktywnymi czytelnikami, ale brakuje wam chęci włączenia się w aktualną dyskusję ?
Najczęściej w głowie mam, że i tak to by nic nie dało albo po co się wtrącać skoro ktoś porusza tezę, która siedziała nam w głowie? Niby tak, ale czy to nie sprawia, że siedzimy tylko przed tym ekranem i zamiast prowadzić jakąś rozmowę i przełamywać barierę to zamykamy się we własnej bańce, z której mamy coraz większy problem wyjść ?

@kitler69 nie, mam na odwrót, chcę komentować za dużo, a potem sobie myślę na c⁎⁎j ja to w ogóle napisałem i się kłócę z randomami xd
@kitler69 zazdro, ja sie zawsze musze wtracic xD
entropy_GURU
10piorunówHistoria zatoczyła koło...
Miałem dzisiaj największą do tej pory ekspozycję na filmy z tiktoka. W dosłownie 9na10 filmów na końcu jest ścieżka dźwiękowa że śmiechem jak w sitcomach z lat 90 żeby było wiadomo kiedy zacząć się śmiać.
Jedyne co ja ze swojej młodości kojarzę z programami które były powszechnie uważane za dosłownie ogłupiające to big brother i Kiepscy. Skala tego co się dzieje teraz mnie przeraża.
@entropy_ Łap szybko książkę i rób detox, co najmniej trzy godziny.
tiktok=rak
HmmJakiWybracNickOsobistość
0piorunówBrakuje mi na rynku smartfonów trzeciego gracza, który wbiłby ze swoim systemem, gdzie priorytetem byłaby prywatność i faktycznie czysty system.
Niby Pixele (android 14) mają takiego super czystego androida, a mam sporo apek preinstalowanych, których nie ma opcji wyrzucić :
* YouTube Music
* Health Connect
* Kalendarz Google
* Gmail
* YouTube
* Chrome
* Switch Access
* Mapy Google
* Cross-Device Services
* Files by Google
* Android Auto
* Cyfrowa równowaga
* Bezpieczeństwo Osobiste
* Animowana tapeta Pixel
* Dyktafon
* Dysk Google
* Emoji Workshop Wallpaper
* Google Pixel Buds
* Google TV
* System parental control
* + kilka innych
Jeszcze w androidzie 13 można było część z tego wyrzucić, a teraz nie ma takiej opcji... każdy nowy android, to więcej syfu. Czemu nie można dostać telefonu ze sklepem z apkami i wybrać co faktycznie się potrzebuje.
Jeszcze na androidzie słabe jest to, że jest tak bardzo powiązany z kontem google/gmail. Nie rozumiem czemu nie zrobili tego jako osobne konto, które można utworzyć ze swoim mailem. Nie. Trzeba zakładać specjalnie gmaila, aby korzystać z telefonu.
Podobnie jest z windowsem, z kolejnymi aktualizacjami dorzuca jakieś łączenia z telefonem, mixed reality portal, mapy, cortane, centrum opinii, czy aparat - gdzie nie mam nawet kamerki. Akurat w przypadku windowsa mogę to gówno wywalić, ale za dwa dni będzie update zabezpieczeń i zainstaluje mi to ponownie...
Co prawda nie wiem jak na Android 14 ale jest sposób na wywalenie dosłownie każdej aplikacji bez roota. Potrzebny jest telefon, kabel i komputer z sterownikami ADB. Reszta w linku: https://www.xda-developers.com/uninstall-carrier-oem-bloatware-without-root-access/
Aksal89Gruba ryba
56piorunówOstatnio kupiłem sobie kilka kolejnych #gry i znów się zawiodłem, bo radość poczułem głównie w momencie kupna. 20 lat temu jedyny komp jaki miałem, to Pentium 100mhz, odziedziczony po kuzynie. W czasie, kiedy wychodziło GTA III na PC, ja miałem komp jakieś 8x słabszy. Najnowsze gry, na jakie mogłem liczyć to blisko 10-letnie produkcje, co w tamtym czasie było jakąś przepaścią. W czasie, jak nie miałem Internetu, jedyne źródło gier to albo znajomi, albo wertowanie czasopism z grami w kiosku, żeby trafić na coś na tyle starego, co pójdzie na moim antyku.
Teraz, po 20 latach zarabiam całkiem nieźle, kupuję sobie kolejne nowe gry, a jednocześnie zbieram stare konsole, do których się śliniłem za młodu, przeglądając czasopisma o grach. I jak tylko znajdę w końcu tę godzinę albo dwie w tygodniu, żeby usiąść i pograć, to to wszystko nie ma już takiego smaku jak kiedyś. Szkoda, że grając w stare gry wcale nie łatwo się poczuć tak jak 20 lat temu.
takie tam #przemysleniazdupy #feels i #kiedystobylo

@Aksal89
bo nie masz nastu lat...
Inna sprawa, ze starsze gry sa duzo bardziej grywalne i maja to cos, ze chcesz jeszcze pograc.
Obecne gry sa za bardzo nastawione na gre online i efekciarstwo graficzne.
Z nowszych gier tylko wiedzmin 3, mimo ze schematyczny, mial to co ze nie moglem odejsc od kompa, bo tylko jeszcze jedna misja i kolejna i kolejna...
Zależy co lubisz. Osobiście najwięcej frajdy mam z małych gierek. Z ostatnich to Cocoon (polecam), a wczoraj zacząłem Jusant i bardzo mi się spodobało. Takie Modern Warfare 2 I kampania czeka, wciąż nie ograłem, nie kusi mnie, a po godzinie w Jusant wczoraj już chcę więcej dziś po pracy :smiley: gier jest multum różnych... Taki Graveyard Keeper - cudo, siedziałem przy takim godziny, a RDR2 chyba po max 5h usunąłem z dysku.