NimaskalistoOsobistość
16piorunówKochani, trzymajcie mnie, bom rozsierdzon...
Sąsiad już 4 miesiąc robi remont mieszkania, klatkę obok. Miałbym to pewnie w piździe, gdyby nie to, że napierdala w ścianę nośną udarem (jak w tej scenie z Nic Śmiesznego), przez co po nocnych zmianach mogę zapomnieć o jakimkolwiek śnie (mimo stoperów i tabletek nasennych). Facet ma lokal klatkę obok, mimo to wibracje i hałas niosą się bo dwóch klatkach (ściana nośna)... Nie mówiąc już o tym, że 3 razy przebił się do sąsiada obok z mojej klatki.
I tu pytanie do Was - czy ktoś się mierzył się z podobnym problemem? Jak mogę zainterweniować? Czy taka sytuacja nie podlega pod naruszenie struktury budynku?
Piszę do Was w akcie desperacji, bo ani prośbą ani groźbą do c⁎⁎ja nie dociera...
























