RedCrescentFanatyk
7piorunówByły kanclerz Niemiec z nowym stanowiskiem... w Rosji
Nowa, ciepła posadka, zapewne bez znaczenia w stosunkach Niemiec i Rosji... niemcy #rosja #wojna

RedCrescentFanatyk
7piorunówNowa, ciepła posadka, zapewne bez znaczenia w stosunkach Niemiec i Rosji... niemcy #rosja #wojna

MikuuuusLider
10piorunówhttps://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-budapeszt-badal-mozliwosc-wojskowego-zajecia-zakarpacia-wegi,nIdn,1020205

MikuuuusLider
8piorunówChyba się dziś nie doczekam aktualizacji rafi bingo więc informuje że dziś w nocy zaatakowano rafinerię w obwodzie wołgogradzkim
#ukraina #wojna #rosja #wideozwojny #rafinerie #obwodwolgogradzki

RedCrescentFanatyk
12piorunówz dedykacja dla @Kronos - dlaczego nas nie powiadomiles? #rosja #wojna #ukraina

RedCrescentFanatyk
12piorunówI cos lekkiego na piateczek - historia rosyjskiego plakatu propagandowego z rosyjskiego portalu propagandowego:
Kto posłużył za model do plakatów „Ojczyzna-matka” i innych: mało znane fakty dotyczące najsłynniejszych radzieckich materiałów propagandowych – ZDJĘCIA
„Komsomolka” dowiedziała się, kto został przedstawiony na słynnych radzieckich plakatach
Władimir PEREKREST
Najsłynniejszy plakat z czasów wojny — „Matka Ojczyzna wzywa!”
Kim są ludzie, których twarze widnieją na najbardziej znanych dziełach? Kto zainspirował artystów do stworzenia tych arcydzieł? Temat ten jest słabo zbadany przez historyków i historyków sztuki. Wypełniamy te luki.
„STÓJ I NIE R⁎⁎⁎AJ SIĘ!”
Najsłynniejszy plakat z czasów wojny — „Matka Ojczyzna wzywa!” autorstwa Irakli Toidze. Oprócz niezwykle silnego ładunku emocjonalnego i patriotycznego wyróżnia się on również tym, że prototypem postaci przedstawionej na plakacie była żona artysty. To wielka rzadkość w tym gatunku.
– Artyści tworzący plakaty zazwyczaj posługiwali się obrazami zbiorowymi – powiedziała gazecie „KP” Liubow Rodionowa, kierowniczka działu wydawnictw plastycznych Rosyjskiej Biblioteki Państwowej (RGB). – A jeśli mieli konkretny pierwowzór, to nie rozgłaszali tego zbytnio. Natomiast w przypadku tworzenia dzieł malarskich zachowały się szczegóły i wspomnienia, a do plakatów podchodzono w sposób bardziej swobodny. Trzeba przyznać, że temat rzeczywistych pierwowzorów w tym gatunku jest dość słabo zbadany.
Historia plakatu Toidze’a stanowi wyjątek. Oto, co opowiedział mi wnuk artysty, reżyser Georgij Toidze:
– Rodzinna legenda głosi: „Usłyszawszy 22 czerwca 1941 roku w radiu wiadomość o ataku faszystów na ZSRR, babcia wbiegła do pracowni Irakli Moisejewicza z okrzykiem: «Wojna!». Dziadek, poruszony wyrazem jej twarzy, zawołał: «Zatrzymaj się tak i nie ruszaj się!». I natychmiast wykonał kilka szkiców...
Tamara Teodorowna (dla uproszczenia nazywano ją „Fedorowna”) była piękną i zadbaną brunetką, która wyglądała na młodszą niż jej 37 lat. Jednak na plakacie artysta nadał twarzy bohaterki surowszy, starszy wyraz, prostszą fryzurę, wyprostował i rozjaśnił włosy, dodał siwiznę oraz złagodził charakterystyczne południowe rysy – wszystko to służyło stworzeniu wizerunku rosyjskiej matki, błogosławiącej swoich synów przed wyczynem.
– Do rana następnego dnia plakat był gotowy, a czwartego dnia wojny, jak opowiadano w rodzinie, 26 czerwca, wisiał już w powiększonej wersji na budynku Centralnej Telegrafii przy ulicy Gorkiego – kontynuował Georgij Toidze.
Nawiasem mówiąc, podczas przygotowywania artykułu okazało się, że ogromny plakat „Matka Ojczyzna”, zajmujący cały budynek, pojawił się na rogu ulic Gorkiego (obecnie Twerskiej) i Ogarewa (przeulku Gazetnym) dokładnie 85 lat temu – 2 października 1941 roku. Udało się odnaleźć potwierdzającą to wzmiankę wraz ze zdjęciem w gazecie „Moskiewski bolszewik” z 3 października.
– Budynek ten zachował się do dziś – poinformowano gazetę „KP” w Muzeum Moskwy. – Przełęcz Gazietnaja 17, budynek nr 2 (obecnie budynek ten został odrestaurowany – red.).
INNA WERSJA
Czy plakat „Matka Ojczyzna” został wydrukowany jeszcze przed wojną?
Istnieje jednak alternatywny punkt widzenia – że plakat został wydrukowany jeszcze przed atakiem Niemiec.
– Znajomy artysta z Kołomny, Nikolaj Stepanowicz Riabinkin, obecnie już nieżyjący, pokazał mi kiedyś swój obraz – w tle plakat „Matka Ojczyzna”, a na pierwszym planie stół, na którym leżą oficerska taca, plecak, tytoniowa torebka z makhorką i bukiet kwiatów – – opowiedział gazecie „KP” antykwariusz Andriej Goryaczew. – Według jego słów, gdy tylko 22 czerwca ogłoszono atak, udał się do komisariatu wojskowego, gdzie zobaczył ten plakat i, czekając na swoją kolej, naszkicował go. Zanim wyruszył na front, zdążył namalować ten obraz.
Nie wiadomo jednak, gdzie się obecnie znajduje.
Według antykwariusza fakt, że taki plakat mógł zostać namalowany z wyprzedzeniem, jest całkiem logiczny.
– Było jasne, że wojna jest tuż za rogiem – mówi Goryaczow. – W 1938 roku ukazał się film „Jeśli jutro wybuchnie wojna”, a rok później – książka Mikołaja Szpanowa „Pierwszy cios. Opowieść o przyszłej wojnie” – o tym, jak przepędzamy niemieckich najeźdźców po Europie...
– Być może tak właśnie było – nieoczekiwanie zgadza się wnuk Toidze. – Trudno sobie wyobrazić, że tak wielkoformatowe dzieło powstało w ciągu jednego dnia. W naszym domu zachowało się bardzo wiele szkiców do tego plakatu – oczy, twarz, inne detale... Jeśli ktoś uświadomi sobie wagę zadania i zabierze się do pracy, to teoretycznie można to narysować w ciągu dnia lub dwóch. Ale przecież szkic trzeba jeszcze zatwierdzić! Widziałem metadane dotyczące prac mojego dziadka – czerwona pieczęć, napis „zatwierdzono”, podpis osoby odpowiedzialnej… Czy to wszystko w ciągu 4 dni?
Jak więc rozwiązać tę zagadkę? To bardzo proste. Egzemplarz kontrolny każdej publikacji drukowanej wysyłany jest do RGB (dawnej „Leninki”). Jest na nim podana data druku. I oto odpowiedź.
– Tak, mamy egzemplarz referencyjny tego plakatu – potwierdziła mi Liubow Rodionowa. – Jest on datowany na 4 lipca 1941 roku.
Wychodzi więc na to, że rodzinna legenda jest prawdziwa i należy położyć kres sporom dotyczącym dat. To, co zrobił Irakli Toidze, jest rzeczywiście prawdziwym wyczynem twórczym.
Nawiasem mówiąc, artysta niejednokrotnie powracał do tego motywu. Tak więc popularność zyskał wydany w 1943 roku plakat „Za Ojczyznę-matkę!”, na którym ta sama kobieta w czerwieni jedną ręką obejmuje syna, a drugą trzyma czerwony sztandar.
„GODNY TYTUŁU BOHATERA”
Kolejny słynny plakat z czasów wojny – „Dotrzemy do Berlina!” autorstwa artysty Leonida Golowanowa. Przystojny, uśmiechnięty żołnierz z płaszczem-namiotem przewieszonym przez ramię, w elegancko nasuniętej czapce i z jasnobrązowym kosmykiem włosów wystającym spod niej, przykucnął przy drodze i zakłada but. Jeszcze sekunda – i rzuci się, by dogonić swoją kolumnę, odchodzącą na zachód.
To również prawdziwa postać. Na rysunku przedstawiono „wybitnego snajpera”, jak nazywano go w relacjach z frontu, instruktora i dowódcę kompanii snajperskiej – porucznika gwardii Wasilija Golosowa.
Szczególnie wyróżnił się w walkach o wyzwolenie obwodu charkowskiego. Dowództwo zgłosiło go nawet do nadania tytułu Bohatera. Oto, co czytamy w oficjalnym dokumencie z 26 czerwca 1943 roku:
„Towarzyszu Golosow osobiście zlikwidował 422 Niemców, w tym do 70 snajperów wroga. Wyszkolił do 170 snajperów, wyruszając z nimi na „polowanie” we wszystkich rodzajach walk; jego podopieczni mają na swoim koncie 3765 zlikwidowanych faszystów. Porucznika Gwardii Golosowa zna i szanuje cała dywizja, a nawet sąsiednie oddziały. W trakcie walk wielokrotnie wykazał się osobistym bohaterstwem i został czterokrotnie ranny. W pełni zasługuje na nadanie tytułu Bohatera Związku Radzieckiego”.
Niestety, snajper nie zdążył otrzymać „Złotej Gwiazdy” – 16 sierpnia, na tydzień przed wyzwoleniem Charkowa, zginął. „W drodze na kolejne polowanie t. Golosow został niespodziewanie zabity odłamkiem wrogiej miny” – tak dowództwo opisało śmierć bohatera. Doszło do tego w pobliżu wsi Dolgenkie w obwodzie charkowskim. Nie chodzi o to, które niedawno wyzwolili nasi żołnierze na froncie wschodnim – to w rejonie Kupjansk, a o inne – w rejonie Izium. Do niego jeszcze nie dotarli.
Dekret o nadaniu Głosowowi tytułu Bohatera Związku Radzieckiego został podpisany już po jego śmierci. Do tego czasu zdążył zlikwidować jeszcze 5 Niemców, zwiększając swój osobisty dorobek do 427. To jeden z najlepszych wyników tej wojny.
UŚMIECH SNIPERA
Jak i kiedy skrzyżowały się drogi artysty i snajpera? Ani historycy sztuki, ani historycy nie udzielają jednoznacznej odpowiedzi. Ale miałem szczęście — udało mi się znaleźć w bibliotece broszurę „Leonid Fedorowicz Golowanow. Mistrz radzieckiego plakatu”, wydaną w 1949 roku. Jest to niemal jedyna publikacja poświęcona twórczości tego słynnego plakacisty.
Starszy porucznik Golowanow, który już na początku wojny był znanym artystą, autorem ilustracji do dzieł Arkadija Gajdara, Lwa Kassila i innych pisarzy dziecięcych, od 1943 roku był oddelegowany do Studia Artystów Wojskowych im. Grekowa. „W ciągu ostatnich trzech lat wojny odbył pięć długich wyjazdów na fronty, z których każdy trwał co najmniej trzy miesiące” – pisze autor monografii Aleksiej Sidorow. Podczas jednej z takich podróży, na Froncie Południowo-Zachodnim, spotkał snajpera Golosowa i wykonał szkic, przedstawiający bohatera „o twarzy bystrego i pewnego siebie rosyjskiego wojownika”. Miało to miejsce w maju 1943 roku, pisze badacz. Rysunek ten, jak się wydaje, nie zachował się.
A rok później, kiedy wojska radzieckie zbliżały się już do granicy państwowej, przełożeni zlecili Gołowanowowi stworzenie plakatu pod hasłem: „Dotrzemy do Berlina!”. Oto jak sam opisał swój zamysł: „Wzorem dla żołnierza na plakacie »Dotrzemy do Berlina!« stał się uśmiechnięty rosyjski bohater, który w mojej wyobraźni uosabiał radzieckiego snajpera Głosowa”.
Trzy szkice — i rozwiązanie zostało znalezione. Tylko w swoim frontowym notatniku artysta przedstawił żołnierza jako „bystrych”, a do plakatu o tak optymistycznym tytule lepiej pasowałby uśmiechnięty. Jednak i z tym nie było problemu — wystarczyło przejrzeć archiwa: dziennikarze chętnie fotografowali tego uśmiechniętego snajpera.
Wizerunek ten zyskał sympatię całego kraju i nawiązywał do bohatera popularnego wówczas poematu Twardowskiego „Wasilij Terkin”. Artysta postanowił więc stworzyć całą serię rysunków przedstawiających tego dzielnego żołnierza. Najbardziej znanym, nie ustępującym popularnością pierwszemu, stał się plakat, na którym Gołowanow przedstawił swojego bohatera pod murami Reichstagu. Tylko że teraz ma on pierś obsypaną odznaczeniami, oficerskie naszywki, a za plecami widnieje napis „Dotarliśmy!”.
Na plakacie widzimy również wyrytą na ścianie datę: 2/V-45. To bardzo subtelny szczegół. Żołnierze podpisywali się na ścianach Reichstagu również później, nawet kilka miesięcy po bitwie. A 2 maja to właśnie ten dzień, w którym berliński garnizon się poddał, a przed Reichstagiem świętowali ci, którzy bezpośrednio brali udział w jego szturmie. Oznacza to, że ten wesoły chłopak nie tylko dotarł na miejsce, ale znalazł się w pierwszych szeregach.
Golanow, nawiasem mówiąc, sam był w Berlinie w tym zwycięskim maju. A napis „Chwała narodowi rosyjskiemu” umieszczony na plakacie, który po pierestrojce często nieśmiało zamazywano, nie jest domysłem autora, lecz faktem. Zdjęcie napisu z tymi słowami znajduje się na przykład w książce „Szturm na Berlin”, wydanej w 1948 roku.
ZNOWU W BITWIE
Artysta przedstawił swojego bohatera jeszcze co najmniej trzy razy. Na plakacie „Dobrze, że do nas przyszedłeś” z 1945 roku rosyjski żołnierz karmi chlebem głodne dzieci z krajów zachodniosłowiańskich. We wrześniu 1945 roku wydrukowano również plakat „Chwała Armii Czerwonej – wyzwolicielce” – ten sam burzowłosy żołnierz w nonszalancko nasuniętej czapce pilotce trzyma na rękach chińskiego chłopca, wyzwolonego spod jarzma japońskich militarystów. To również rzadkość – temat zwycięstwa nad Japonią był w radzieckiej propagandzie poruszany nie tak aktywnie, jak temat zwycięstwa nad Niemcami.
I wreszcie zwieńczenie cyklu – plakat z 1962 roku „I w pracy zwyciężamy”. Brawurowy żołnierz jest już w podeszłym wieku – to siwy weteran z przerzedzoną czupryną i gwiazdą Bohatera Pracy Socjalistycznej na piersi. A za jego plecami widnieją dwa słynne plakaty, przypominające o dawnych zwycięstwach.
O samym Golosowie wiadomo niewiele. Urodził się w 1911 roku w obwodzie tulskim, gdzie ukończył 5 klas. Po odbyciu służby wojskowej przeniósł się do Moskwy, gdzie pracował jako gospodarz w jednej ze szkół w dzielnicy Kijowskiej. Na froncie od 28 czerwca 1941 roku. Został pochowany niedaleko miejsca śmierci – w zbiorowej mogile we wsi Studenok w obwodzie charkowskim, przy granicy z DNR.
W lokalnej szkole istniało kiedyś nawet muzeum poświęcone temu bohaterowi. Jednak zła ironia losu sprawiła, że w 2022 roku w miejscu, gdzie znajdowało się muzeum rosyjskiego snajpera, utworzono stanowiska snajperów i karabinierów Sił Zbrojnych Ukrainy. Zniszczona ostrzałem osada przechodziła z rąk do rąk, a obecnie znajduje się w strefie ofensywnych walk armii rosyjskiej.
JAKIE JESZCZE PLAKATY PRZEDSTAWIAJĄ PRAWDZIWYCH LUDZI
1. Popularny podczas I wojny światowej plakat Leonida Pasternaka „Na pomoc ofiarom wojny”. Co prawda nazwisko modela nie zachowało się, a twarz rannego żołnierza na plakacie jest prawie niewidoczna. Jednak, jak twierdził sam artysta, „model” był niezbędny do jak najdokładniejszego odtworzenia szczegółów munduru.
2. Główną postać słynnego plakatu z czasów wojny domowej „Zgłosiłeś się na ochotnika?” Dmitrij Moor namalował na podstawie własnego wizerunku. Plakat powstał w ciągu jednej czerwcowej nocy 1920 roku.
3. Jednym z najczęściej wydawanych plakatów podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej był plakat Wiktora Koreckiego „Żołnierzu Armii Czerwonej, ratuj!”. Do jego stworzenia pozowali bliscy artysty – jego przybrana córka Marina Gicewicz oraz chłopiec z sąsiedztwa.
4. Plakat „Nie gadaj!” autorstwa Niny Watolinowej i Mikołaja Denisowa (1941 r.). „Na terytorium ZSRR, zwłaszcza w regionach przygranicznych, działało wiele grup dywersyjnych i szpiegów niemieckich” – powiedział gazecie „KP” Valerij Kuliczkow, kierownik działu Muzeum Zwycięstwa na Pokłonnej Górze. – Postawiono przed nami zadanie uświadomienia społeczeństwu konieczności zachowania czujności, zwłaszcza w kontaktach z nieznajomymi. Praca była pilna, nie było czasu na szukanie modelki, dlatego artystka wykorzystała własne odbicie w lustrze”.
5. Główną postacią plakatu Arkadija Plastowa „Odbudujemy!” (1944 r.) jest barwny, siwy starzec o muskularnych rękach. Wygląda jak żywcem wyjęty z portretów Lwa Tołstoja! Okazuje się jednak, że tak nie jest. „To rodak artysty, stolarz z wsi Prislonichy w obwodzie uljanowskim, Matwiej Kondratjew” – poinformowała „KP” kierowniczka Muzeum Plastowa Svetlana Shatkina. „Bogatyr ciałem, a niemowlę duszą” – pisał o nim z czułością sam Plastow.
#rosja #rosyjskieplakatypropagandowe #wojna #propaganda #pravda #ukraina

200% propagandy w propagandzie 🙃
@NiebieskiSzpadelNihilizmu Zobacz jak wpletli jeszcze temat wojny na Ukrainie w 2 miejscach.
MikuuuusLider
10piorunówObwód samarski (Rosja)
02.10.2026
Filmik opublikowany przez Dowództwo Sił Systemów Bezzałogowych Sił Zbrojnych Ukrainy

dziad_saksonskiOsobistość
6piorunówhttps://www.tvp.info/95692009/mychajlo-fedorow-chce-wprowadzic-humanoidy-do-wojny-na-ukrainie-pierwszy-robot-ma-byc-gotowy-w-ciagu-miesiaca-celem-jest-zabicie-przez-maszyne-pierwszego-rosjanina-w-ciagu-6-miesiecy

Zabić pierwszego Rosjanina w ciągu 6 miesięcy
@PanW howdy?
@dziad_saksonski Pan tu nie stał.
@PanW panie ferdku. Nikt tu nie stal...
@dziad_saksonski Ale poleżeć można.
MikuuuusLider
22piorunówTrwa oczyszczanie państwa z brudu:call_me_hand:
Filmik opublikowany przez Biuro Bezpieczeństwa Ekonomicznego Ukrainy

I bardzo dobrze - czyscic ile sie da.
Nawet jakies tarcia sa z przekazaniem nowej transzy pieniedzy unijnych dla Ukrainy ze wzgledu na opieszalosc we wdrazaniu reform przez Kijów.
W czystym kraju lepiej sie zyje.
I czysty kraj boli Rosje jeszcze bardziej.
MikuuuusLider
9piorunów[18+]
Filmik opublikowany przez 79. Brygadę Desantowo-Szturmową Sił Zbrojnych Ukrainy

RedCrescentFanatyk
23piorunówWitajcie w uroczy piateczek - a jak piatek to czas na Komsomolska Prawde, a w niej na glownej:
* Jądrowe ultimatum dla NATO i odpowiedź na propozycje zawieszenia broni z Ukrainą: 10 ważnych przesłań Władimira Putina dla świata na forum „Waldaj” – WIDEO
W odpowiedzi na agresję ze strony Ukrainy Putin przypomniał frazę o faszystach i granatach
* Europa błaga Moskwę o zawieszenie broni, a Waszyngton już dzieli ropę naftową po wojnie: trwają negocjacje w sprawie Ukrainy
Minister Reszetnikow skomentował negocjacje między Rosją, USA i Europą
* Pasażer, który uratował pociętego pilota samolotu FlyDubai: Związałem terrorystę słuchawkami i zatamowałem krew kapitana szmatami – WIDEO
Dentysta Szota Musaev opowiedział KP.RU, jak uratował życie pilotowi FlyDubai
* Trudniej będzie wziąć kredyt, ale też stracić swoje pieniądze: co kryje się za planami Banku Centralnego dotyczącymi rozwoju rynku finansowego na najbliższe trzy lata
KP.RU: Trudniej będzie wziąć kredyt, jeśli kredytobiorca otrzymuje dochody „pod stołem”
Milego dnia!

alaMAkotaGURU
31piorunówW skrócie : relikwie św. Dmitrija Dońskiego zostały 'odkryte na nowo' i zaprezentowane w okupowanych regionach Ukrainy, aby podnieść morale rosyjskich wojsk. Armia Rosyjska w pośpiechu opuszczając swoje pozycje koło Lymania, podobno je zgubiła:)
Albo zamieszanie w wycofaniu się na z góry upatrzone pozycję było niepodręcznikowe. Albo ktoś przytulił ciekawe artefakty.
Szczątki wielkiego księcia Dymitra Dońskiego – średniowiecznego władcy słynącego z pokonania wojsk mongolskich w bitwie na Kulikowym Polu w 1380 roku – zostały ekshumowane w lipcu 2026 roku podczas prac restauracyjnych w kremlowskiej Katedrze Archangielskiej. Wówczas rosyjski parlamentarzysta zaproponował ich przekazanie żołnierzom na froncie.
Nic tak nie podniesie morale żołnierza jak kolejne fragmenty trupa, kiedy wokół kosci ludzkich nie brakuje.
4 lata temu Marynarka Wojenna Rosji zgubiła fragment Prawdziwego Krzyża Jezusa.

@Opornik W lutym 2020 roku Rosyjski Kościół Prawosławny przekazał dowództwu Floty Czarnomorskiej kilkumilimetrową drzazgę z Krzyża Świętego. Została ona umieszczona w XIX-wiecznym metalowym krzyżu, który przechowywano w specjalnej arce wewnątrz okrętowej kaplicy.
Podobno warta była 40 milionów dolarów.
Arka z zawartością poszła na dno wraz z Moskwą. Tym okrętem, który podobno nie zatonął :)
Rosja posiada najwięcej domniemanych fragmentów Krzyża Świętego na świecie (znajdują się w co najmniej 11 soborach i klasztorach).
Dodałam edit w poście , że chodzi o fragment, choć cerkiew pisze o prawdziwym krzyżu
@alaMAkota Kazdy niesie przez zycie swoj krzyz.
Jak widac dla Moskwy okazal sie on nie do zniesienia i zatonela pod jego ciezarem.
Podróż relikwii w Rosji to żadna nowość.
Od 17 sierpnia i do 20 września 13 miast dostąpiło zaszczytu i mieszkańcy mogli pomodlić się do prawej ręki świętego Spirydona z Trimitonu – cypryjskiego biskupa z IV wieku, czczonego jako patron greckiej wyspy Korfu.
Relikwii osobiście towarzyszył z Grecji metropolita Korfu, Paksos i Wysp Diapontyjskich Nektarios Dovas, który 18 sierpnia wręczył ją Cyrylowi w soborze Chrystusa Zbawiciela w Moskwie (Cyryl oczywiście popiera wojnę , co w niczym przeszkadza kościołowi z Aten). Święty Synod Kościoła Greckiego – organ zarządzający Greckim Kościołem Prawosławnym – zatwierdził wizytę, ale wywołała ona wewnętrzne napięcia: Patriarchat Moskiewski zerwał komunię eucharystyczną z Kościołem greckim w 2019 roku, po tym jak Ateny uznały niepodległy Kościół Prawosławny Ukrainy.
A więc ręka była politycznym pojednaniem dwóch patriarchów.
Oddanie czci przez wiernych oraz uzyskanie duchowego wsparcia. W Rosji święty Spirydon cieszy się ogromnym kultem, porównywalnym do kultu św. Mikołaja Cudotwórcy.
@alaMAkota Jakby taka reke Spirydona mialy Wojska Rakietowe Przeznaczenia Strategicznego to zasada "martwej reki" moglaby sprawic, ze same siebie odparują.
intyLider
66piorunówRuskie straty na dzień 02.10.2026r.

Czołgów niet?
Pancyrow niet?
@RedCrescent Czołgi panie sołdatesku są dla zarządu, dla pana jest kałach na sznurku, stary motocykl i kamizelka kuloodporna (do kupienia we własnym zakresie).
@Kronos niech ich boją po czołgach, wózkach bojowych czy okręt ach i samolotach.
Nawet tych bieda-soldatow o kulach czy wózkach golfowych. Byle szybko i dużo.
Nie żebym wierzył w koniec wojny (z każdym dniem bliżej końca w sumie) ale żeby ruskim głupie pomysły się kończyły wraz z ubytkiem ich ludzi.
MikuuuusLider
30piorunów
O skurwesyn... Prawie jak u mnie na wsi xD
MikuuuusLider
22piorunów:flag-ua:
Filmik opublikowany przez Wołodymyra Zełenskiego

Prezent na gwiazdkę :smiley:
A wiadomo czy w coś trafił? To może być kolejny przełom, jeśli uda się uruchomić masową produkcję.
Nawiasem mówiąc, gdyby nie głupota (a może cyniczne wyrachowanie) polityków z obu stron to moglibyśmy produkować je w Polsce, dostawami rakiet spłacając know-how.
Mr.MarsGURU
63piorunówJeśli Rosja zaatakuje zakłady w państwach europejskich, które produkują uzbrojenie dla Ukrainy, uruchomiony zostanie art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego - poinformował w PE komisarz UE ds. obronności Andrius Kubilius, odnosząc się do rosyjskich gróźb i działań hybrydowych. Komisarz

eloyardFanatyk
1piorunówMordo @RedCrescent a to widziałeś?
Bartek Wypartowicz tłumaczy putinoskie bon moty z wystąpienia jakiegoś xD
Kopalnia beki.
Zajawka: https://x.com/WypartowiczBa/status/2105703491192680556
Putin właśnie się pochwalił, że jego wnuczęta mówią po chińsku. Tak randomowo

gdzie ta beka?
@DEATHINTJ mnie to bawi ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Chociażby klasyk o tym że rasija nie chce wojny. Po prostu same szlagiery!
@DEATH_INTJ Gówniana rosja to jedna wielka beka XD
MikuuuusLider
50piorunów
Te gieranie 5 to faktycznie progres względem wcześniejszych pierdziawek. Minimalizowanie produkcji to powinien być cel na następne tygodnie dla Ptaków Madziara
RedCrescentFanatyk
35piorunówI aby Wam sie dobrze wiodlo to dzien koncze tym (ponad 10k "piorunow" w 14h):
Bańki
14 godzin temu
374 tys.
Twoje wnioski oznaczają jedynie to, że znajdujesz się w bańce. Otaczają cię ludzie, którzy nie głosują na Jedną Rosję. I to jest normalne – sam wybierasz sobie krąg znajomych, z którym czujesz się swobodnie. Ale z punktu widzenia statystyki twoja próba jest do bani
Masz rację, opowiem ci o bańce. Moją bańką jest miasto Nowočerkask. Kiedyś było to miasto robotników, wojskowych i studentów.
Zaczęto je niszczyć jeszcze za czasów Gajdara.
Jako pierwsze na złom poszły Zakłady Obrabiarki i fabryka im. Nikolskiego.
A za rządów Jednej Rosji… Policz na palcach:
– Trzy piekarnie. Miasto liczące 160 tys. mieszkańców nie piecze sobie chleba.
– Mleczarnia. Mleko nam nie potrzebne.
– Zakład mięsny. Produkowano tam kiełbasy i tym podobne.
– Zakład spożywczy. Cukierki. Ciastka.
- Zakład likierowo-wódkowy. No i ten też zdołali „doprowadzić do bankructwa”. A jakie likiery i koniaki tam produkowano, ooo! Cały region zaopatrywał się u nas w wódkę. Przyjeżdżali po nią specjalnie z Rostowa.
- „Neftemash”
- Zakład produkcji wyrobów syntetycznych, będący częścią ogólnego zakładu chemicznego, zatrudniający 9000 pracowników i oferujący ponad 400 pozycji asortymentowych. Sucha krew przydałaby się teraz szczególnie, jeśli wiesz, o czym mówię. Z jej odpadów produkowano ołówek klejący, który – co dziwne – nie tylko kleił, ale także leczył wszelkie zadrapania lepiej niż jakikolwiek babka lancetowata. No cóż, Erich Krause przecież tego potrzebował.
Obecnie partia „Jedna Rosja” próbowała stworzyć w tym miejscu 150 miejsc pracy, ale wycofali się, twierdząc, że uda im się zapewnić tylko 100. Dlaczego „Jedna Rosja”? To oni sami się reklamowali, ja tu nie mam z tym nic wspólnego.
– Zakład produkcji lakierów i farb
Cóż, to jeden z większych. A poza tym jeszcze około 20 nieco mniejszych.
Wszystkie zostały sprzedane za grosze, pocięte na kawałki i przekazane w wagonach jako złom.
Z tych, które przetrwały, pozostały dwie połowiczne fabryki:
– fabryka lokomotyw elektrycznych – nie zdążyli oddać jej w całości na złom.
– A fabrykę elektrod kupił Wekselberg. Niech sobie ten łajdak zabrał ją do Moskwy. Emituje tyle grafitu, że połowa miasta nie może oddychać. Razem z Wołgodońskiem zdecydowanie zajmujemy pierwsze miejsca pod względem zachorowań na nowotwory.
Dlaczego do Moskwy? Bo tam płacą podatki. Tak więc my tu żyjemy gorzej niż Papuasi – gówno i niskie pensje dla nas, a dochody trafiają do Moskwy.
Nie układamy tu płytek ani nie wymieniamy krawężników. Administracja co miesiąc pożycza pieniądze z banku na pensje dla urzędników.
Mamy kilka kilometrów asfaltu – to prezent od gubernatora na wybory.
40–60 tys. uważa się za dobrą pensję. 100 to już w ogóle oligarcha. Dziewczyny z numeru 112 dostają po 25 tys.
Co więc mamy: inflację, „shrinkflację”, żałosne pensje i emerytury, stale rosnące opłaty za media i inne powszechne bolączki.
A do tego mamy tu rolników, którzy zaciągnęli kredyty i zebrali plony. A teraz nie wiedzą, co z nimi zrobić, bo według ich obliczeń koszt produkcji jednego kilograma wynosi 10 rubli, a państwo płaci tylko 1,5 rubla. Półtora rubla, Karolu!!!
Radziłbym teraz porozmawiać z nimi o bańkach – kto w jakich żyje. Oni to wiedzą.
A poza tym całym sercem popieram Jedną Rosję.
A jeśli myślisz, że moje miasto jest jakoś wyjątkowe, to po prostu wystaw nos poza obwodnicę Moskwy (MKAD).
No, ale prowadza przeciez zwycieską "operację wojskową" i tępią faszystów na Ukrainie...
...rosyjska dusza ich mać
#rosja #wojna #ukraina #pikabu
Edit: rzucilem okiem na google maps - ten Nowoczerkask to calkiem piekne miasto (dodaje drugi obrazek - ale poklikajcie sami, bo moze tylko mi sie taki wylosował)

co do fotki zawsze mnie zastanowial fakt ze oni tam nie klada kostki czy jakiegos betonu/asfaltu na oasiedlach. Przeciez to nie jest kosmiczna technologia. Co roku topia sie w blocie
@666 Asfalt i kostka to cywilizacja.
A cywilizacja kończy się tam, gdzie zaczyna się cyrylica.
MikuuuusLider
34piorunówObwód moskiewski (Rosja)
Teraz🔥

RedCrescentFanatyk
26piorunówI na dokladeczke z rosyjskiego wykopu wrzucam opowiesc o dobrym Rosjaninie (skroce, bo szkoda mi deepl'a i mojego/naszego czasu - wiec bedzie tylko poczatek i koniec dla Was):
Dmitrij Poliwin, Bohater Federacji Rosyjskiej
Dmitrij Wasiljewicz Poliwin (29 lipca 1992 r., miejscowość Stepana Razina, rejon Leninski, obwód wołgogradzki – 15 października 2025 r., obwód sumski) — dowódca kompanii desantowo-szturmowej batalionu szturmowego 810. oddzielnej gwardyjskiej brygady piechoty morskiej Floty Czarnomorskiej Rosji, odznaczonej Orderami Żukowa i Uszakowa, starszy porucznik gwardii. Bohater Federacji Rosyjskiej (2026, pośmiertnie).
Od 2011 roku służył w Siłach Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, do których został powołany na służbę zasadniczą, którą odbywał przez rok w 810. oddzielnej gwardyjskiej (od 2018 roku) brygadzie piechoty morskiej Floty Czarnomorskiej Federacji Rosyjskiej, odznaczonej Orderami Żukowa (od 2016 r.) i Uszakowa (od 2023 r.) Floty Czarnomorskiej, nazwanej na cześć 60. rocznicy powstania ZSRR (miejsce stałej stacjonowania – miasto Sewastopol). Jeszcze przed upływem okresu służby podjął decyzję o kontynuowaniu służby w tej samej jednostce i 30 stycznia 2012 r. zawarł umowę z Ministerstwem Obrony Rosji.
(...)
Zginął bohaterską śmiercią podczas wykonywania zadania bojowego 15 października 2025 roku w okolicy wsi Konstantinówka w obwodzie sumskim. Został pochowany w Sewastopolu na cmentarzu „Kalfa” (Aleja Bohaterów).
Dekretem Prezydenta Federacji Rosyjskiej („niejawnym”) z dnia 9 czerwca 2026 r. za męstwo i bohaterstwo wykazane podczas pełnienia obowiązku wojskowego starszemu porucznikowi Gwardii Dmitrijowi Wasiljewiczowi Poliwinowi nadano tytuł Bohatera Federacji Rosyjskiej (pośmiertnie).
Medal „Złota Gwiazda” został przekazany rodzinie Bohatera 3 sierpnia 2026 r. przez głównodowodzącego Flotą Wojenną, admirała floty A. A. Moisejewa.
Starszy porucznik Gwardii (2023). Odznaczony Orderem Odwagi (20.10.2023), medalami Orderu „Za zasługi dla Ojczyzny” II stopnia z mieczami (17.01.2023), Orderu Suworowa (25.02.2025), Żukowa (15 sierpnia 2022 r.) oraz innymi medalami.
#rosja #wojna #ukraina #pikabu
Ps: chodza plotki (tak slyszalem na Kremlinka Show), zeby wyciszac w mediach rosyjskich jakiekolwiek (nawet pozytywne) informacje dotyczace wojny na Ukraini

O jejku...