cyber_bikerFenomen
4piorunówNiecałą dobę po tym, gdy na przejeździe kolejowym w Gdańsku pociąg zderzył się z ciężarówką, w tym samym miejscu doszło do kolejnego niebezpiecznego incydentu. Gdyby nie reakcja świadków, pociąg wjechałby w auto osobowe. Kobieta wysiadła z samochodu. Na szczęście świadkowie wyłamali szlaban i udało się uniknąć kolizji.
Dzień wcześniej w tym samym miejscu pociąg pasażerski Intercity "Bachus" z Zielonej Góry do Gdyni uderzył w stojącą na torach ciężarówkę. — Ze wstępnych ustaleń wynika, że ciężarówka wjechała na przejazd podczas opuszczania szlabanów — mówili policjanci. W zdarzeniu zostały ranne trzy osoby.
Pytanie do posiadaczy prawa jazda, podobno jesteście wyjątkowi więc muszę zapytać; dlaczego ludzie na przejazdach kolejowych zachowują się jak ameby? Czy kurs na prawo jazdy nie przygotowuje do takich sytuacji, nie ma szkolenia jak bezpiecznie przejechać przejazd kolejowy? A może jednak to brak testów psychologicznych? Być może nie każdy powinien prowadzić pojazd spalinowy.
#polskiedrogi #wiadomoscipolska #pytanie #samochody #gdansk
Czy kierowcy w Polsce wiedzą jak zachować się na przejeździe kolejowym?
- Tak19% (5 głosów)
- Nie44% (12 głosów)
- Tylko nieliczni37% (10 głosów)
27 głosów

@cyber_biker kierowcy w Polsce boją się porysować auto/zniszczyć rogatkę/dostać mandat za wjazd za sygnalizator wyświetlający sygnał czerwony dlatego wolą rozjebać tabor za miliony złotych ( ͡° ͜ʖ ͡°)
„Podobno jesteście wyjątkowi”
Nie, posiadacze prawa jazdy nie są żadną elitą ani nowym gatunkiem człowieka. PJ potwierdza, że ktoś zdał egzamin z określonych umiejętności i znajomości przepisów. Nie jest certyfikatem nieomylności ani gwarancją, że w każdej sytuacji człowiek zachowa się idealnie.
Owszem, na kursie uczy się zasad przejeżdżania przez przejazdy kolejowe i tego, co zrobić w razie awarii tudziż zatrzymania pojazdu na torach, jednakże znajomość procedury nie gwarantuje, że człowiek prawidłowo zareaguje w każdej sytuacji. I to tyczy się każdego człowieka, niezależnie czy aktualnie prowadzi samochód, czy obsługuje tokarkę, w którą właśnie wkręcił się Saszka.
Takie sytuacje to jakiś margines. jeden na ile set tysięcy kierowców odwinie coś takiego?
Co właściwie miałyby wykazać testy psychologiczne i w jaki sposób miałyby przewidzieć, że ktoś w konkretnej, ekstremalnie stresującej sytuacji zachowa się właśnie tak?
Możesz być osobą ponadprzeciętnie inteligentną, rozsądną, opanowaną i odpowiedzialną, a mimo to w sytuacji nagłego uderzenia stresu zareagować kompletnie irracjonalnie. Silny stres potrafi mocno ograniczyć zdolność logicznego myślenia i sprawić, że człowiek nie dostrzeże rozwiązania, które z perspektywy oglądającego taki filmik wydaje się przecież oczywiste.
To, że ktoś popełnił głupi błąd, nie oznacza automatycznie, że wcześniej można było go przewidzieć testem psychologicznym. Ludzie po prostu zawodzą, źle oceniają sytuację i podejmują irracjonalne decyzje, również ludzie inteligentni i doświadczeni.
Ba, nawet żołnierze, którzy są trenowani, pracują ze specjalistami, psychologami, są świadomi tego, jak wygląda bole bitwy, też potrafią zawieźć.
Być może nie każdy powinien prowadzić pojazd spalinowy.
ale elektryczny jest już git?























